14 cs, 15 dc, jakieś 3 dpo ( po domniemanej owu)
Hmmm... A więc byłam tutaj aż 5 miesięcy temu?? Jak ten czas leci... Szkoda, że z brzuchem od ciąży spożywczej
Trzeba się wziąć za siebie. Niestety przeziębienie nie pozwala na bieganie. Dwa dni temu ścięła mnie gorączka. W kwestii starań raczej bez zmian. miesiąc za miesiącem taki sam.. U mnie nic, a u znajomych same ciąże. I jak tu się nie dołować? Jedynym plusem jest to, że chyba coraz mniej to przeżywam. ciągle łudzę się i wierzę jak głupia idiotka, że niedługo się uda. I jak staram się twardo stąpać po ziemi, to jednak przed terminem @ zawsze tli się nadzieja. Tym bardziej, że jedna z ostatnich @ spóźniła się 4 dni...
Niedawno miałam urodziny i rok temu, kiedy podjęliśmy starania, to myślała, że w tym roku będę dmuchała świeczki na torcie z małym bobasem na rękach... A dzieci będą mieli znajomi, którzy nie chcieli ich mieć... A u mnie ani tortu, ani dziecka. Przygnębiające i to bardzo. Na następne urodziny złożę może wniosek do ośrodka adopcyjnego, ale wiem jedno - na razie nie można snuć planów, bo życie brutalnie kopie mnie w tyłek.
Jak zwykle wyszło depresyjnie, ale chyba nie potrafię inaczej.
Edit: pamiętnik mnie oszukał. Wcale nie 5 miesięcy temu, a miesiąc....
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 kwietnia 2018, 13:29
Właśnie jestem po wizycie.
Cudowna kobieta pani endokrynolog. W reszcie czułam, że ktoś się mną interesuje a nie tylko zbywa. Przeprowadziła ze mną wywiad i od razu powiedziała, że TSH za wysokie. Jak tylko spojrzała na ekran komputera w którym wyświetliły jej się moje wyniki sprzed miesiąca. Nawet jeszcze jej nie zdarzyłam powiedzieć o planowaniu ciąży.
W każdym razie powiedziała, że wszystkie inne wyniki w tym prolaktyna może być skutkiem właśnie za wysokiego TSH. Prolaktyna jednak mi skacze i tarczyca może ja rozregulowywac. Ale powiedziała, że pcos u mnie też może być... I powinnam zrobić usg przezpochwowe jajników. Nie pisałam wam, ale 3 lata temu zrobiłam sobie badanie AMH i mialam wynik 4.5 i nic z tym nie zrobiłam, no bo nie staralam sie o dziecko a miesiączki nie były uciążliwe. Ale cały czas mam to z tylu głowy. Teraz AMH nie badalam bo jednak to 140 zl jak nie więcej. Ale tak ...zapisze się do poleconego ginekologa przez panią dr.
Generalnie to na jutro mam usg tarczuć. Przepisała mi Letrox i jodit.
Przez 2 tyg po pół tab.letroxu. Potem cała. Po 6 tyg na kontrolę. Powiedziała mi żeby zaniehac teraz starania na 2 miesiące co najmniej, żeby wyregulowac tarczyce.Powiedziala, że jest ryzyko poronienia przy takiej tarczycy.
Pytała się czy kiedykolwiek jakiś ginekolog mi robił usg, więc powiedziałam jej że nie, bo mnie olewali.i zrobiła duże oczy, że jej się nie mieści w głowie, żeby odesłać pacjentke z niczym pomimo że powiedziała, że planuje ciaze. I poleciła dwóch lekarzy, nawet też patrzyłam na nich na znany lekarz wcześniej:) także wiem o kogo chodzi 
Więc chyba się do któregoś z nich udał.
Po wizycie czuje, że wreszcie coś działam do przodu i nie muszę już tylko liczyć na siebie ale jakis lekarz mnie prowadzi:D
Ciekawe jak jutro usg wyjdzie ...
U nas dziś Studniówka
a myślałam, że jesr wczoraj. Ale nie. TO dziś! 
100 dni do porodu,do godziny zero,do zobaczenia Cie synku
:*❤
9+1
Mdłości mam codziennie, czasem wymiotuje. Po świętach zaokraglił mi się brzuszek.. Myślę że wprawne oko to zauważy bo zawsze mogłam pochwalić się idealnym płaskim:-D
Humor już dużo lepszy na szczęście oj ciężka ta końcóweczka no cóż trzeba ją jakoś przetrwać.Nie ma wyjścia.Jedna z dziewczyn którą poznałam na forum jest już w szpitalu i jutro ma mieć cesarkę,jak to szybko zleciało pamiętam jak razem się starałyśmy,potem testowałyśmy,czekałyśmy na serduszko potem na poznanie płci dzieci na pierwsze ruchy a teraz czekamy na poród i za chwilę przywitamy naszych synków:-)
Jestem ciekawa jak wyglądają,z jaką wagą sie urodzą....
dostałam wiadomość że koleżankę już przyjeli na oddział...będę pisała w miare możliwości co i jak bo jej poród będę przeżywać jak swój własny:-)
a nie napisałam jeszcze jednej rzeczy,dzwoniła mama że jest już wózek dla mojego synka i jutro mamy po niego do niej jechać suuper:-)
Ciąża zakończona 5 kwietnia 2018
Pierwsza wizyta po tak długim czasie. Siedzę na nocce i myślę jak to wszystko ogarnąć.
Nowy lekarz,nowe postanowienia,nowa ja...mam nadzieję....
Insuloopornosc, mięśniak 14mm (zabieg usunięcia 17.07) niestety laparotomia ....czyli operacyjnie ....inaczej się nie da ponieważ jest za duży. Cytologia do badania pobrana. Gluckophage 2 tab. Na noc.... Póki co tyle . I badania podstawowe . Trzymajcie za mnie kciuki . Mam nadzieję że uda mi się schudnąć znowu. Ciągle nie mam czasu na nic... I chęci....
Ufam jednak Bogu że się uda.
Wczoraj mimo lutinusa zaczelam plamic...bole mam jak [email protected] dzisiejszy negatyw...jeszczepotwierdze to na krwi...nie mam zludzen...
3 dpt
Pogoda ponura i ja czuję się równie podle. Ciśnienie w związku z nadchodzącym orkanem pewnie leci na łeb na szyję, głowa mnie boli, a kawy mimo przyzwolenia na małą z mlekiem nie chcę pić, bo boję się zaryzykować
Zmierzyłam własne ciśnienie - 101/57, a to już tuż po wyprawie na badanie krwi, gdzie trochę się poruszałam (pecha ciąg dalszy: mój pobliski punkt pobrań akurat dzisiaj, pierwszy raz odkąd pamiętam był zamknięty i musiałam tłuc się na drugi koniec miasta). Mam nadzieję, że to tylko chwilowy kryzys. Nasz bąbel wedle rozpiski powinien zacząć się już zakopywać w endometrium, a ja nic nie czuję... Ostatnim razem miałam wrażenie, że oba są cały czas ze mną, czułam wręcz jak delikatnie się rozpychają (wiem, wiem, że to pewnie tylko moja wyobraźnia), brzuch trochę pobolewał, a teraz nic! Żadnych objawów:( Jeszcze wczoraj tak się cieszyłam, bo temperatura skoczyła mi do 36.93°C i zaczęła w końcu wyglądać na ciążową. Dzisiaj niestety spadek do 36.72° i momentalnie cała nadzieja prysła:( Teraz czekam na wyniki porannego badania progesteronu. Oby pokazały wzrost, bo chyba powinien być wyższy niż w dniu transferu?
Edit:
Aaaaaa!!!! Mam wynik!!! Mam wynik!!! 95 ng/ml!!!!!!! Aż się poryczałam ze szczęścia! Jednak po chwili dotarło do mnie, że z racji konieczności dojazdu do punktu pobrań, badanie robiłam już po zażyciu tabletek, czyli 180mg progesteronu wspomagającego. Ciekawe jaki to miało wpływ na poziom we krwi... Jaka jego część jest naturalna? Muszę poszperać w innych pamiętnikach i porównać jakie miałyście poziomy w tym czasie;)
Wiadomość wyedytowana przez autora 6 kwietnia 2018, 17:11
25+6,26 tydzień...65%.
Mamy 99 dni do porodu choć wiadomo
tp tylko orientacyjny termin.
Ja od paru dni jetsem na"diecie" nienawidzę tego określenia, ale jak lekarz kazał to tak ma być
zaraz jade do przedszkola zobaczyc wynik rekrutacji i jade na zakupy. Musze sobie kupic jakis żagiel na urodzinki Lilci,dla niej jakąś parkę,dla najmłodszego kilka szt spodenek. Mamy ogarnięte unranka dla niego i okazało się,że ma tylko 4szt spodenek. Moze buty dla Lilki. muszę sobie zapisać bo zapomnę jak pojadę 
Dzis luzik dzień. chyba daruję sobie obiad. w sensie robienie go
bo zjeść coś muszę. trzymam sie godzin wyznaczonych do jedzenie i zobaczymy efekt za 3tyg. Ppza tym odstawilam witaminy-obstawiam że dzieki nim tak przytyłam. Zobaczymy 
Buziaki Brzuchatki :*
- 33 DC - 6 miesiąc starań
Aromek zakupiony
trzeba brać od 2 do 6 DC. Cały czas mam dziwne plamienie...nawet za dużo powiedziane, po prostu dziwny kolor na wkładce.
15 cykl
7 dc
Witajcie kochane :*
Ja juz po wizycie
w obydwóch jajnikach jest po jajeczku
jestem z tego dumna
w środę kolejna wizyta i ustalenie czy któryś stanie się dominujący
Pani ginekolog była pod zachwytem jak dobrze zaczyna się to u mnie układać
teraz tylko czekać na powrót M 
Mieszkanie mamy załatwione i 1 sierpnia juz się będziemy wprowadzać 
W pracy czeka mnie awans
w końcu wszystko się układa 
Miłego wieczoru :*
Kończę pakować torby. W końcu mamy wszystko
Część rzeczy dopiero w drodze ze sklepów online, ale już odetchnęłam
Wczoraj małż zaczął malować pokój Dominiki, wybraliśmy śliczny kolor. Dopiero teraz na ścianie widać efekt, tym bardziej że farby kupiliśmy dość dawno i słabo pamiętałam jaki to dokładnie miał być kolorek
Dotychczas pokój miał kolor niebieski(intensywny lazur) plus 1 ściana CZARNA :o Wczoraj czarny zamienił się w róż, a dokładnie pudrowy róż lekko wpadający momentami w lila. Na szczęście świetnie się zgrały te dwa kolory i nie musimy malować wszystkich ścian na nowo
Postawiliśmy na dwie przeciwne ściany różowe i dwie niebieskie. Teraz pozostanie mi pomalować nasze meble z odzysku(dostaliśmy od znajomych fajną komodę, szafkę i regał) na biało i składać łóżeczko
Potem to już kosmetyka
Sporo rzeczy chce zrobić sama, z opcją wicia gniazda na ON mam zajawkę na handmade xD
Jak już mówiłam będę sama malować meble, obrazki nad łóżeczko też namaluję sama( w planie zwierzątka w stylu kawaii)

Dodatkowo powoli uczę się szyć na maszynie i chce sama uszyć organizer na łóżeczko i takie organizery-wkłady do koszyków na szpargały, prześcieradełka do wózka i na przewijak, a później jak już przejdziemy na normalną kołderkę to również poszewki na pościel
Wielkie plany, ale zobaczymy jak bd z realizacją
Wszytko nabiera kształtów, to już tylko miesiąc, 4 tygodnie, 33 dni. Czasami zaczynam panikować 
36 tydzień (35t0d)
Wizyta u dr byla dzis bardzo przjemna. Po pierwsze Nasz ,,okruszek" wazy ok 2700 kg., musialam chwile sie zastanowic zanim to do mnie dotarlo... nie spodziewalam sie, ze az tyle. Nie bez przyczyny jem nie za dwoch, a za dziesięciu. Waze 66kg, czyli od początku przytylam ok. 16kg, matko jedyna do porodu dojde do 20kg jak nic. Masakra. Patrze na swoja twarz w lustrze i sie nie poznaje, jestem pulpetem... Szyjka mierzy ok 3,5-4 cm takze jest ok. Mam lezec nadal, dostalam pozwolenie na dzisiejszy wypad do sklepu po.wozek. Jaram sie tym hehe.
Sprawa wozka to trudny temat, juz kilka razy zmienialismy wybor, bo zawsze cos nam.nie pasowalo. W koncu sie zdecydowalismy na Invictus V-Plus. Podoba nam sie wizualnie, ma kolka zelowe, jest lekki, wszystko.nam. odpowiada. Dzis zobaczymy go na zywo w.sklepie, mam nadzieje ze sie.nie rozczarujemy i wreszcie go kupimy. To poszukiwanie idealnego wozka jest meczace. Mialam etap, ze cala noc snilam o wózkach jak nawiedzona. Jeszcze tylko musimy wybrac kolor... Wiadomo, ze wszystko wyjdzie w praniu, ale mam nadzieje ze bedzie ok i posłuży nam.tez na kolejne dziecko (jesli sie uda). Zamowilismy tez szare lozeczko, mamy przewijak, wyprane ubranka i czekam na.walizke zebym mogla spakowac wszystko.
15dc
Dawno mnie tu nie było a sporo się zadziała. W więc po pierwsze znalazłam świetnego lekarza ktòry zajął się mną i naszym problemem. Mąż zrobił badanie nasienia ktòry wykazało stan zapalny i lekkie obniżenie stanu plemnikòe ale i tak było dobrze. Jest już dawno po antybiotyku i przyjmuje suplement na poprawę nasienia.
15dc
Dawno mnie tu nie było a sporo się zadziała. W więc po pierwsze znalazłam świetnego lekarza ktòry zajął się mną i naszym problemem. Mąż zrobił badanie nasienia ktòry wykazało stan zapalny i lekkie obniżenie stanu plemnikòe ale i tak było dobrze. Jest już dawno po antybiotyku i przyjmuje suplement na poprawę nasienia.
Teraz czekam na następną wizytę u gina żeby mi teraz przepisał leki na stymulację od następnego cyklu.
A dzisiaj jest tydzień po hsg. Brzuch mam wzdęty i napięty. Wczoraj wieczorem miałam jasno czerwone plamienia a dziś śluz jest tylko lekko zabarwienie na jasnobrązowo. Dodam że z 3dni temu(12dc) bardzo odczuwał jajniki. Może to owulacja, ktòtej raczej nie miewałam albo reakcja po hsg?
Jesteś w 39 tygodniu ciąży
(38 tyg. i 4 dni)
Miesiąc: 9
Trymestr: 3
dziś nadal piękna pogoda ale jest niestety chłodniej niż wczoraj
Dziś moja koleżanka urodziła synka waży on 3700g duży chłopczyk,bardzo się cieszę że jest już po teraz niech szybko dochodzi do siebie
A ja nadal czekam z obawami ale już trochę mniejszymi właśnie dzięki mojej koleżance która dała radę i tym samym mi więcej siły i myśli żeby się nie bać.Co jest dla mnie trochę smutne w tym wszystkim?a no to że po cc nie można od razu wstać do dziecka że je zabierają a ty leżysz tam sama bez możliwości poruszania nogami,a potem gdy znieczulenie puszcza przychodzi ból,trzeba leżeć 12 godzin na płasko ja nie wiem czy dam radę,najlepiej jak bym poszła spać ale czy usnę leżąc na plecach wątpię.Potem ta pionizacja podobno koszmar no i jeszcze boję się,że dopadnie mnie poczucie ,że źle zrobiłam że może powinnam urodzić sn.....
30dc
Plamienie ustało. Trwało tylko 1 dzień... dziwne to bardzo bo nigdy tak nie miałam... było poprzedzone bólem jajnika dzień wcześniej. Cały dzień czułam dziwne kłucie, pulsacyjny ból. A rano obudziłam się z dość konkretnym brazowawym plamieniem, którego już nie było widać wieczorem. Normalnie pomyslalabym, że to może plamienie implantacyjbe bo nigdy to nie miałam! Ale potem dostałam wyniki proga... bardzo to dziwne bo nigdy wcześniej nie miałam jednodniowego plamienia. Okresu nie ma... na szczęście bo gdyby się zaczął to bym pomyślała, że za krótka faza lutealna.. jednak temperatura dziś spadła... eh co kolwiek to było, jeśli mój maluszek...to chyba nie udalo mu się zagnieździć
29dc
Halooooo okres, gdzie jesteś? skoro już masz przyjść to chodź...
Chcę rozpocząć nowy cykl, bo jak wiadomo nowy cykl nowe szanse!
Taaa.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.