21 DC jajniku lewy boli kłuję... Nerwica mnie bierze strasznie pokłóciłam się z moim D. Tak nie lubię się z nim kłócić :( mam już dość tego wszystkiego. Mam dość pracy, dość ludzi, dość pytań wszystkiego serdecznie dość!!! Mam ochotę beczeć jak opętana ale wiem że to tylko pogorszy wszystko. Muszę być silna tylko się qwa pytam Jak?? Jestem fatalna na Maxa kompletnie bezużyteczna i bwzwartosciowa. Wszystko jest do wielkiej D.... Skąd brać siłę i jak ładować baterie ja się pytam jak to robić??! Niech to wszystko się kończy bo szlak mnie już bierze, rozsypuje się na milion części.

Spojler: będzie długo 🙈

Mam już zalecenia od doktor Jerzak! Tych informacji jest tak dużo, że będę potrzebowała chyba jeszcze tydzień, by ułożyć sobie je w głowie.

Diagnoza:
1. PCOS ze względu na podwyższoną liczbę pęcherzyków w jajnikach (więcej niż 12 w każdym - u mnie jest po 20) i zwiększoną objętość jajników (powyżej 10 cm sześciennych). Ponoć jest to najczęstsza przyczyna niepłodności o poronień wśród kobiet, rodzimy się z tym, kształtuje się to już w życiu płodowym
2. Hipoglikemia reaktywna i hiperglikemia
3. Podwyższony opór w tętnicach macicznych (granicznie, bez tragedii)
4. Podwyższony poziom ołowiu - ale to niby częste, gdy mieszka się w mieście.

Cytokiny super, jedynie IL4 jest podwyższona, a to ponoć dobrze. Prografu teoretycznie nie potrzebuję, ale doktor przepisała mi go ze względu na podwyższony estradiol. Możliwe, że w ciąży po kontroli cytokin będzie całkowicie do odstawienia.
Co ciekawe - cytokiny nie zawsze muszą być w widełkach, liczy się ich równowaga.

Przed rozpoczęciem większych procedur i włączeniem prografu mam zbić glukozę do 90 i homocysteinę do 10. Jak pomagała mi wielka dawka TMG to mam ją brać.

Zwiększyła mi dawkę glucophage XR do 750, dałaby więcej, ale podbija homocysteinę.

Dużą uwagę zwracała też na mutację PAI, podobno idzie to w parze z PCOS i powoduje niepłodność, poronienia, cukrzycę, raka piersi, zwężenie przepływów w naczyniach macicznych etc. Ponoć metformina leczy PAI.

Powiedziała, że PCOS zwiększa ryzyko zachorowania na COVID, który jest niebezpieczny w ciąży. Dobrze oznaczyć ilość przeciwciał przed ciążą i jeśli będą 10 x większe niż norma, to jest się chronionym.

Zrostami się nie przejęła - "proszę pani, każdy ma zrosty".

Zalecenia standardowe - dieta DASH, śródziemnomorska, o niskim IG oraz 150 min ćwiczeń w tygodniu, w tym trening siłowy 2x w tygodniu, trening bicepsu i tricepsu + 10 tys. kroków na dobę.

Podała ciekawą stronę: diety.nfz.gov.pl - można tam ułożyć za darmo własny plan żywieniowy, sporządzić listę zakupów etc.

Do tego automasaż punktu ST 36 i akupunktura do rozważenia. Wspominała też o czymś takim jak "brain awards", czyli nagrody dla mózgu kilka razy w tygodniu - spotkania ze znajomymi, przytulanie zwierząt domowych i coś jeszcze (nie zdążyłam zapisać).

Poniżej lista leków i supli od pani doktor - wększość z jej "żelaznego" zestawu. Wygooglowałam i wypisałam najważniejsze wg mnie działanie każdego z nich. Może komuś też taka rozpiska pomoże.

- [ ] Acard - wspiera zagnieżdżenie się zarodka, poprawia ukrwienie i dotlenienie macicy
- [ ] Miositogyn GT (mio–inozytol, glutation, mangan, witamina B6, B12, D i kwas foliowy) - wspiera regulację hormonalną i korzystnie wpływa na czynność jajników, redukuje objawy PCOS, wspiera dojrzewanie komórek jajowych, obniża poziom androgenów
- [ ] Resvega (C, E, cynk, miedź, olej rybi) - chroni komórki przed uszkodzeniami wywołanymi stresem oksydacyjnym
- [ ] Sulphoraphane - antyoksydant, związek przeciwzapalny, obniża poziom cholesterolu LDL i cukru we krwi
- [ ] Laktoferyna - antyoksydant, wzmacnia odporność, zmniejsza niedobory żelaza, pomaga przy zmianach trądzikowych
- [ ] Koenzym Q10 - poprawia jakość komórek jajowych
- [ ] Glucophage - obniża stężenie glukozy we krwi
- [ ] Berberyna - pomaga regulować poziom glukozy we krwi, ma działanie przeciwzapalne i antyoksydacyjne
- [ ] Revitanerv Max (Kwas alfa-liponowy i witamina B1)- zmniejsza poziom ołowiu w organizmie, stabilizuje ilość insuliny oraz ma wpływ na metabolizm węglowodanów, obniża ciśnienie krwi, promuje powstawanie serotoniny, neutralizuje wolne rodniki
- [ ] Recovery (ashwaganda, magnez, melatonina, kwas gamma-aminomasłowy, kolagen, melisa, cynk, B6) - poprawia odporność na stres, obniża poziom kortyzolu, wspiera pracę tarczycy, reguluje hormony TSH, Ft-3 i Ft-4, równoważy FSH i LH, optymalizuje pracę jajników, poprawia libido, poprawia jakość snu, zmniejsza ilość androgenów, przywraca regularne miesiączki u kobiet z PCOS
- [ ] Miovelia Nac (1200 mg NAC) - zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, zmniejsza poziom androgenów, stymuluje owulację
- [ ] Prograf - reguluje cytokiny i obniża reakcję układu immunologicznego, wg dr Jerzak obniża poziom estradiolu
- [ ] Witamina E - antyoksydant, ma dobroczynny wpływ na owulację, rozwój komórek płciowych oraz zarodka, wspomaga budowę endometrium, obniża poziom cholesterolu LDL
- [ ] Homocysteine Resist i betaina - zmniejszają poziom homocysteiny

I tu dwa trochę enigmatyczne leki (może ktoś wie po co są?):
- [ ] Escitalopram - wyczytałam, że to lek psychiatryczny - stymuluje wydzielanie serotoniny
- [ ] Nivalin - tego nie mogłam znaleźć.

Do transferu clexane, accofil, prograf, nivalin i witamina C.

Większość ww. leków i suplementów ma za zadanie poprawić jakość komórek jajowych i obniżyć poziom cukru we krwi. Myślę, że wszystko idzie ze sobą w parze - ćwicząc, trzymając się diety i biorąc te leki obniżamy poziom cukru we krwi, spada cholesterol i homocysteina. Dodatkowo regulują się androgeny, które wpływają toksycznie na jakość komórek jajowych, przebieg cyklu itd.

Znowu czuję się zmotywowana i leciutka! Trzeba trochę przestawić życie, spiąć 🍑 i może kolejna procedura przyniesie lepsze skutki. Nareszcie wiem, co mam robić, a dobry plan i spokojniejsza głowa to już połowa sukcesu.


Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2024, 13:24

MIka1988 Utracona nadzieja 9 lutego 2019, 09:31

Mialam wczoraj mega wnerwa pewnie @ zbliza sie wielkimi krokami i uderzy z wielka sila cos czuje ze bede cierpiec bardzo :( zamiast testu kupilam podpaski cos trzeba bylo wybrac a wiem ze poza jedna kreska nic wiecej nie zobacze i bede wpatrywac sie przez najblizsze 2 dni albo 3 w ten test a noz cos przeoczylam stwierdzialam ze podpaski wydaja sie lepszym rozwiazaniem. Korzystam z sytuacji ze jeszcze nie ma mary ide na silownie na trampoliny moj pierwszy raz zdam relacje jak sie czuje i czy bylo warto ale boje sie ze bedzie tyle chetnych ze dla mnie miejsca nie wystarczy. Z mezem ostatnio jestesmy na polu walki on naladowany ja naladowana chyba dzisiaj sie poprzytulamy bo emocji za duzo....


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2019, 09:31

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 9 lutego 2019, 10:13

Patryk ma 9miesiecy i 29 dni
Noc w miarę spokojna synek obudził się tylko raz ale po chwili znów usunął.Póki co bez wymiotów za to z glutem do pasa.Infekcja jak nic ciekawe ile potrwa.Termin szczepienia znowu trzeba będzie przesunąć mamy w plecy pneumokoki trzecia dawkę tych 6w1 no i meningokoki gr B.Nie chciałabym żeby wszystkie nałożyły się w czasie w planach było pneumo i 6w1 podać na jednej wizycie w 5-6 miesiącu a w 7 miesiącu (mamy okienko szczepienne) zaszczepić na meningokoki b,po roczku na meningokoki z reszty grup i pierwsza dawka odra-świnka-różyczka.Plany planami a życie swoje,będzie trzeba zadzwonić do przychodni i umówić się tylko kiedy on będzie zdrowy?
Nie pamiętam czy pisałam już o tym ale w końcu Patrykowi udali się dobić do 7kg :-)po ubraniach widzę ze sporo urósł na długość widzę też ze zmienił się na buzi jest już taki bardziej dziecięcy niż niemowlęcy:-)

Byłam dzisiaj rano w klinice. Miałam próbny transfer, czyli wprowadzenie cewnika, takiego jak podczas transferu, i poszło wszystko idealnie :). Nie ma żadnych problemów, więc chociaż tyle :). Potem lekarz zrobił USG, żeby zobaczyć czy nie mam pęcherzyków czy torbieli...bo jakby były, to nie mogłabym zaczynać zastrzyków. W jednym jajniku był bardzo duży pęcherzyk i nagle zniknął...czyli pękł :D haha...owulacja xD. Lekarz powiedział, że pierwszy raz widzi owulacje na USG...i że jednak możemy zaczynać :). Pielęgniarka pokazała mi jak robić zastrzyki...zrobiła mi pierwszy i bolało okropnie...mam nadzieję, że nie boli tak za każdym razem :(.
Ogólnie jestem dobrze nastawiona i czuję, że jestem coraz bliżej celu :).

Zapomniałam napisać, że na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że prawdopodobnie mam niedrożne jajowody przez bakterię. Musiałam mieć Chlamydię lub coś podobnego (ponoć można się nawet na basenie, jacuzzi, gorących źródłach zarazić) i zniszczyła mi jajowody. A nie wyszła mi w badaniu czystości, bo nie robiłam ich wcześniej i prawdopodobnie wyleczyłam ją jakimś antybiotykiem przy okazji, np. na grzybicę. Nie ma co szukać przyczyny, ale na 90% to jest przyczyną. Trochę jestem na siebie zła, że nie robiłam biocenozy...myślałam, że jak jest coś nie tak to w cytologi wyjdzie :(. Ale trudno...także: dziewczyny, róbcie cytologię i biocenozę!


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 lutego 2019, 11:58

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 9 lutego 2019, 12:25

1 dc dziś przyszła @ to już 3 po porodzie póki co nieregularna,poza tym jest tak mniej więcej jak przed ciążą.Zastanawiam się czy nie zacząć obserwacji cyklu może nie koniecznie pod kątem staranek bo tych nie planujemy tylko tak żeby wiedzieć jak funkcjonuje mój organizm.

OM 12tc + 0 , USG 12tc + 4 :)

Wróciliśmy z USG prenatalnego, przed którym masakrycznie się denerwowałam. Bardziej ręce mi latały chyba tylko przed USG serduszkowym <3.
Na szczęście Mąż był ze mną i troszkę mnie uspokajał. Gdyby go nie było to chyba zeszłabym na zawał w tej poczekalni :p.

Badanie trwało ok pół godziny, bo Dzidziuś nie bardzo chciał współpracować :) był strasznie ruchliwy, machał rączkami, nóżkami i kładł się na boku (to w tatusia :D ). Ale trochę pogłaskałam brzuch i Dzidziuś położył się na pleckach więc doktor mógł zbadać przezierność, która wyszła bardzo dobrze: 1,77mm :)
Generalnie wszystko jest bardzo dobrze :) Kość nosowa jest widoczna :) mózg, żołądek, nerki jak najbardziej w normie :). Serduszko i przepływy również :). Dzisiaj po raz pierwszy słyszeliśmy jak mocno bije <3 <3. Oczywiście się popłakałam, Mężowi również zakręciła się łza w oku :).

I być może będzie Synuś <3 <3 , jeszcze nie wiadomo do końca, bo Dzidzia starała się zakryć <3.

Mamy 6,02cm i według USG Dzidzia jest starsza już o 4 dni niż wynikałoby to z terminu ostatniej miesiączki <3. Sporo nadrobiliśmy (na początku była młodsza o 3 dni :p), ale doktor zadowolony :).

Nie mogę nacieszyć się zdjęciami i opisem badań <3 <3. Teraz już musi być dobrze <3 <3

MIka1988 Utracona nadzieja 9 lutego 2019, 13:34

Jestem po trenigu ogólnie to pierwszy raz myslalam ze kogos zastrzele trenerka dala taki wycisk ze wszystkie zle mysli odfrunely :p trampoliny polecam ale osobom ktore juz troche maja kondycje wyrobiona. Mialam nie isc na saune ale w konsekwencji poszlam bo bym miala nie zle zakwasy tak wiem podczas staran sie nie powinno. Serio?? A czy ja czasem przez 2 ostatnie lata nie robilam unikow nie chuchalam na siebie i dmuchalam i tak guzik wylazlo z tego.
Moje wyniki
styczniu BMI 23.6
Teraz BMI 22,8
W styczniu kg 65.9
Teraz kg 63.5
W styczniu Tluszcz 29,7%
Teraz tluszcz 31.5% wtf?
W styczniu Wiek metaboliczny 31
Teraz wiek metaboliczny 34 wtf?
Nadownienie styczeń 50,5%
Teraz nawodnienie 49.1% czyli dalej za malo pije i tak sie czuje

Ogolnie kg w dol BMI tez w dol ale reszta do kitu musze pracowac nad soba mnie ro nie zraza absolutnie ciesze sie ze w koncu cos radosc mi przynosi a nie tylko porazki warto sobie kupic jakis fajny stroj na silownie a wszystko dlatego zeby czuc sie dobrze pewniejsza siebie wartosc idzie w gore bo my staraczki dlugie samoocene mamy do du... przyznajcie nie mialyscie nigdy dolkow? Nie czulyscie sie gorsze?? Moim celem jest silka 3 miesiace potem sprobuje na powietrzu spacery bieg no zobaczymy. Ja zmiatam gotowac obiadek ;) no to dzisiaj rozpusta po tyg oszczedzaniu :
Ziemniaczki lodeczki (z piekarnika), fileto z kurczaka i surowka z lidla a na deser no wlasnie kupilam gotowa mieszanke ciadta Magdy Gesler marchewkowe ;)

2 dzień cyklu kurczę dawno mnie tak mocno brzuch nie bolał, czy to przez ten duphaston ?
Dzisiaj jestem takim lekkim wrakiem a moje dziecko z katarem nie opuszcza energia🤯

Mam nadzieję, że wczoraj wieczorem zwymiotowałam cały ten stres związany z sytuacją w Polsce i na świecie.
Umówiłam się na monitoring cyklu akurat tak wyszło, że pierwsze USG będę miała w 14 dniu cyklu. Będę robiła też testy ovu i mierzyła temperaturę zobaczymy co z tego wyjdzie 🙄 chciałabym umieć podchodzić na luzie do starań, mieć wolną głowę.

Nie ważne czy staram się o pierwsze czy drugie dziecko. Dla mnie nakrętka jest taka sama cel taki sam, posiadania maleństwa. Teraz mam zdecydowanie większą presję, nie chodzi już tylko o to, że ja czy mąż pragniemy dziecka,ale też o to by moje dziecko miało rodzeństwo by mieli siebie. Chciałam mniejszą różnicę wieku ale niestety się to nie udało. Ja mam starsze dość rodzeństwo i nie jest to moim zdaniem taka sama więź jak z niewielką różnicą. Ale zawsze są ❤️

Zrobiłam też kolejne zamówienia suplemetacji, kurczę ilość tego jaką przyjmujemy i ceny tego to jakiś dramat 😳 oby morfologia męża się polepszyła.


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 marca 2022, 12:39

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 9 lutego 2019, 16:25

na ovu pytali czy zakończyć bieżący cykl który trwa 300 dni wybrałam ze tak i tu wyskakuje komunikat ciąża zakończona i gdzie chce kontynuować pisanie pamiętnika...


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lutego 2019, 12:26

anemic Wielkie chcenie ... 9 lutego 2019, 20:30

Noc była ciężka, wybudzała się co chwilę, od 1.30 wojowała/płakała do 5.00 później odłożona wybudzała się bez przerwy. Dzisiaj zaopatrzyliśny się w rurki windi, ale obyło się bez- kupa przyszła sama- z impetem, aż po uszy.
Diety jeszcze nie rozszerzamy - dopiero po 24.02 zaczniemy, więc ratujemy się tylko wodą. Podam jej przez kilka dni floraktin i zobaczymy. Ale wode przegotowaną wprowadzę już na stałe. Raz, że uczymy się pić z doidy cup, dwa, że może ureguluje te kupy.

Co do obrotów- piątek i sobotę robiła ładne obroty z plecków na brzuszek. W mojej ocenie świadome. Później ustały. Robiła też kilka z brzuszka na plecy, ale tutaj nie mam aż takiej pewności czy to nie wynik przenoszenia ciężaru z rączki na rączkę/utrata równowagi i sru.
Boczki robi pięknie. Jak chce dojrzeć kocura, który krąży - wygina się wręcz w C. Ale boczki- po mojemu wszystko robi jak trzeba- wyprostowana dolna noga,ręka, przerzut-skręca miednicę/skos- i jakby stopowały ją barki. Sama nie wiem. Pytałam pediatrę, ona powiedziała, że to nic, że przestała. Sprawdziła napięcie i pwiedziała, że jest ok. Poczekam ze 2 tyg- później pójdę do fizjo.-dla swojego spokoju.

Czara, no nie wiem, ja mam w sumie 1 siostrę, ale wiesz, bywają różne tajemnice :D A te obroty z brzuszka na plecy- to niby są złe jak robi je dzieciak np. w wieku 2 msc.
Co u WAs?

Właśnie generalnie pediatra powiedziała mi, że nie ma co się spinać, że wszystko jest prawidłowo. No zobaczymy.
A pozycję na brzuszku uwielbia. Od noworodka kładłam ją w tej pozycji- ale od niedawna dopiero ją polubiła.

101015- no to mieliście ciężki czas. Zdrówka dla Was.


emi2016 Nasze marzenie 9 lutego 2019, 20:45

11t6d

Miałam dziś badania prenatalne i wszystko wygląda dobrze, mózg,żołądek, serce,pęcherz moczowy. Bobas ma 59 mm,NT 1.62, kosc nosowa obecna,FHR 158 :) czekamy jeszcze na PAPPĘ ok środy powinny być :) niestety między nóżki nie zajrzała :) Dziecko bardzo ruchliwe tak jak i pierwsze :P Także zapowiada się drugi zwiercony łobuz ;)

Rok temu o tej porze przyszła lekarka i stwierdziła że mój brzuch po operacji wygląda nad podziw dobrze, że macica już prawie obkurczona i że mogą mnie pionuzować. Przewieziono mnie na salę na ginekologii i poszłam spać...to była moja ostatnia przespana noc🙈

Przez kolejne ponad 2 miesiące wstawałam co 3h regularnie walczyć z laktatorem i oczywiście oprócz tego karmić Marysię butelką. Później na szczęście laktator poszedł ad acta, a zostało samo karmienie i usypianie Marysi. Gdzieś do 8 mc były to w miarę regularnie pobudki co ok 3h. Myślałam że z czasem będzie lepiej....aha, teraz jestem wdzięczna jak w nocy uda mi się ciągiem przespać chociaż raz ponad 2h.

Ale nic to, najważniejsze że mam do kogo wstawać ❤️ Mój roczny Cud teraz śpi, mąż ogląda film, a ja grzecznie idę spać😊

10 tc (9t5d)
Hej, maluch już padł, a ja mam wolny wieczór. Spędziłam go częściowo nad WC, znowu wymioty mnie złapały, ale do przeżycia. Jak jem lżejsze rzeczy jest ok, dziś teściowa dała mi knedle z mięsem i podsmażyłam no i poszło... No nic.
U mnie ok, mąż był na jeden dzień, unormowało się ciut u nas. Ja postanowiłam nie słuchać tych jego tekstów i gadania, niech sobie gada. Tak jak pisałyście, ja mu pokaże. Zresztą sama z dwójką dzieci = waga sama zleci. Na teściów średnio mogę liczyć. Oni czasem zapominają że ja w ciąży jestem. Np wróciłam od rodziców, teścio wyszedł wziął małego z fotelikiem do domu i tyle. Myślałam że weźmie mi walizkę czy zakupy ale nie, po co. W dupie miał. Sama musiałam dźwigać a wieczorem brzuch bolał aż nospę wzięłam jedną... Jak byłam u mamy to miałam lżej kilka dni. No ale widać jak się traktuje córkę a jak synową.
Z pozytywnych info miałam wczoraj wizytę i dzidziuś rośnie wszystko ok ma 2,83 cm długości.
Zdziwiona jestem tylko takim faktem: jak chodziłam do gin w pierwszej ciąży to mierzył mi ciśnienie, badał na fotelu zawsze, ważył a tu ta lekarka nie. Od razu robi usg i tyle. W sumie ok że mi nie grzebie :D ani nie waży bo tego nie lubię no ale ciśnienie?? może zacznie to robić jak będzie II trymestr? nie wiem. zobaczymy. Ogólnie babeczka miła i fajna, konkretna. 28 lutego mam usg prenatalne, a 1 marca kolejna wizyta.

MIka1988 Utracona nadzieja 10 lutego 2019, 08:21

Dzien dobry ;) ja juz nie spie od 6.30 dzisiaj moj siostrzeniec jedzie na zinowisko no i wszystko byloby ok gdyby mama mi sie nie przysnila no i czarne mysli w glowie czy chce mnie orzed czyms ostrzec. Z siostrzencem jestem zwiazana bardzo zrobilam mu buleczki kazalam siedziec po stronie kierowcy. Mam nadzieje ze bedzie wszystko w porzadku.
Kolejny etap oslabionego organizmu predzej bym sie spodziewala @ no ale bach wyskoczyla mi oprycha na wardze juz chyba z rok jej nie mialam juz zapomnialam jakie to potrafi byc upierdliwe smaruje carmexem tylko to mi pomaga ale dyskomfort jest.a na jezyku mam dotakowo biala kroste ktora piecze to juz 2 tyg jak choruje i nie moge sie wyleczyc ale antybiotyku nie wezme nie ma bata juz jest lepiej.
Maz zadowolony z efektow moich cwiczen mowi ze jestem zgrabniejsza a moze to mi pomoze zajsc w ciaze? Moze wzbudzi wieksze porzadanie ;) planuje tez odwiedzic fryzjera ale bez pospiechu moze za tydzien narazie cierpimy na deficyt pieniedzy wydalismy kupe kasy na leczwnie leki a sa przeciez inne wydatki...
Wczoraj ogladalam na kanale youtobe dziewczyne ktora opowiada o diecie weganskiej frutarianskiej. Ta druga dieta w ogole nie wiedzialam ze cos takiego istnieje owszem warzywa i owoce sa wazne ale nie moga one byc tylko w naszej diecie sa ogolnie bardzo wzdymajace szczegolnie surowe wiec co musi sie dziac w jelitach uposledzone wchlanianie wapnia magnezu wczoraj o tym czytalam ja piernicze po co dziewczyny sie tak katuja a maja dzieci to najlepsze ... jedna nawet w ciazy byla i wlasnie tak sie odzywiala a teraz odzywia tak swoje tez dzieci nie dostarcza im nabialu czy to normalne??? Do kad ten swiat zmierza ?? Sami sie niszczymy. Nieeee ta droga to ja nie chce isc. Fakt ze u doroslych moga powodowac alergie ale nie mozna zapominac o wapniu a najlpiej wchlaniamy wapn wlasnie przez mleko. Jakis czas temu ograniczylam nabial ale nie wyobrazam sobie go wyeliminowac po wczorajszej edukacji wiec jak cos takiego mowilam to zmieniam zdanie to blad.. a wiec tak rano pelnoziarniste rzeczy a owoce i warzywa do godz 18 pozniej nam szkodza i tego trzeba sie trzymac ostatnio bardzo sie interesuje dieta z racji zawodu przyszlego musze wiedziec jak pozbyc sie zaparc biegunek itp. W obu przypadkach bardzo wazne jest nawodnienie. Ale tez wazny przy zaparciach jest poslizg czy ktos to mowil kiedykowliwiek ze olejw sa wazne jak tylko zobacze olej lniany to kupie choc najlepszy jest rzepakowy ale jak to pic przemycac w pokarmach tylko w salacie potrafie no ale trzeba to zmienic....


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 lutego 2019, 09:46

Grzechotka2 Miłość się mnoży... 10 lutego 2019, 10:46

38t6d

Już nie mogę. Cesarskie cięcie będzie za 4 dni. I nie ukrywam, że odliczam. Po pierwsze, bo nie mogę się doczekać. Po drugie bo jestem nieustannie zmęczona, Adaś rozbija się po wnętrznościach, zgaga nie daje żyć.

Mamy wszystko. Zostało czekać.

Poziomka6 Wieczne czekanie 10 lutego 2019, 10:47

Byłam w klinice niepłodności. W kwietniu podchodzimy do inseminacji. Moglibyśmy już w lutym, ale nie mam czasu na badania, a w marcu jedziemy na urlop. W sumie to nie chcę tego zabiegu. I tak nie wierzę, że się uda. Nie tak to powinno wyglądać i w sumie to już tego nie chcę. Zgodziłam się tylko ze względu na męża. Nie chcę aby kiedyś mi wypominał, że nie spróbowaliśmy. Mój znajomy ma rocznego syna. Prosiłam go aby nie mówił mi jeśli będzie wiedział, że jego żona jest znowu w ciąży. Taka informacja jest dla mnie zbędna. Ale on oczywiście nie wytrzymał i musiał mi powiedzieć, że będą mieli kolejne dziecko. Jest mi przykro, wolałabym nie wiedzieć.
Już nawet nie mam ochoty na seks, bo gdy pomyśle że potem znowu się zawiodę to wolę nawet nie próbować. Chcę już zakończyć ten temat. Chcę wrócić do normalnego życia sprzed starań.

Olga_89 Ponoć wiara czyni cuda... 15 lutego 2019, 23:45

26dc
No I powtorzylam test.. bo moje samopoczucie jest inne.. brak totalny apetytu, co kocham jesc.. I po poludniu siknelam I cos jakby przebijalo,ale stwierdzilam, ze widze co chce widziec ,odlozylam test I polozylam sie spac.. po 4h wstalam wzielam test zeby wyrzucic a tam faktycznie juz bardziej widoczny bladzioch :) ale narazie sie nie nakrecam, bo to jednak bladzioch.. wrzucam foto
https://naforum.zapodaj.net/b4c66f291e32.jpg.html

No I jutro podroz do PL , wiec w poniedzialek polece na bête :) mam nadzieje , ze to bedzie magiczny urlop w PL <3

Wciąż chora ☹️ doszedł kaszel, dreszcze... Nos zatkany, oddychamy tylko przez usta. Nie czuję w ogóle smaków. Biorę paracetamol, nos kropie woda morska, smaruje maścia majeranekowa, pije herbatę i syrop z cebuli. Nie wiem czy jak karmię to mogę coś więcej wziąć?? Najgorzej jest w nocy. Kamil się budzi, a ja nie mam siły wstać. Jest mi zimno, stawy i kręgosłup bolą. Dziś to było szaleństwo... Mąż wstawal siedem razy do niego, ja tylko trzy... o 7 Kamcio był już na nogach. Nie wiem skąd ma tyle energii po takich nocach.... Dziś mogę się wylezec i wygrzac, bo meżeluk w domciu. Oby mi przeszło. W przyszłą sobotę chcieliśmy jechać do teściowej, a później na kilka dni do spa. Marzyłam o tym!

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 10 lutego 2019, 12:19

Patryk ma 10 miesięcy
2dc

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)