Wczoraj byłam na wizycie w klinice... Dokumenty podpisane, recepty wystawione... Jeszcze w tym cyklu zaczynam zastrzyki z gonapeptylu. 6maja wizyta, musze mieć na nią zrobione wyniki estradiolu i LH, jeśli wyniki będą dobre to zaczynamy właściwą symulację puregonem. Nie moge się już doczekać. Mam nadzieję że maj bedzie dla nas szczęśliwy 😊

12dc
Kolejna nocka w pracy. Dziś już nie jest wszystko w czarnych barwach 😅. Chyba dni płodne ewidentnie się zbliżają... Nie mogłoby tak być przez cały miesiąc kurde!?
Dziś pocieszam się bardziej optymistycznym myśleniem. Niedługo urlop i jedziemy do mojej mamy do Szwecji. Będziemy razem świętować jej urodziny. Cieszę się na to spotkanie bo rzadko się widujemy. Od dwóch dni robię testy owulacyjny, kreseczka robi się coraz wyraźniejsza. Zobaczymy co z tego wyjdzie. W zeszłym miesiącu wyszedł mi taki piękny wykres, a w tym totalnie nie ogarniam tej temperatury....
No nic, głowa do góry i trzeba by się zainteresować jakimiś ❤️😊. Mąż wie, że dni płodne się zaczynają, więc pomału robi podchody 😂. Najgorsze, że gdy mam nocki, widujemy się tylko 3 godziny dziennie 😕...

Monika18071 Ciągle w niedoczasie 7 września 2018, 19:33

Mówią, że należy kochać się co 2 dni, więc czekam do jutra, eh. Teraz zaczynam rozumieć, jak życie oblicza się od miesiączki do dni płodnych, a później liczenie do momentu możliwości zrobienia testu, lub do @. Czekanie, czekanie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2019, 06:03

21tc + 5 (22tc)

Synuś przez dwa ostatnie dni był nieco leniwy i nie bardzo się ruszał, co prawda kopnął mnie raz czy dwa, ale to nie było to co zwykle. Nieco się denerwowałam, ale wczoraj wieczorem zaczął dawać mocniejsze kopniaki <3.
Dzisiaj buszował w brzuszku już od 5:30 i czuję go cały czas, tak jakby dostał zastrzyku energii <3. Widocznie miał dni leniuszka :). Rano znów falował mi brzuch :D, dostałam przez to ataku śmiechu :D.

Wydaje mi się, że od czasu do czasu twardnieje mi brzuch, nie czuję żadnego bólu, ale nie wiem czy to skurcze czy bardziej Synuś się wypina. Muszę o to koniecznie omówić z lekarzem we wtorek, niech mi doradzi jak to rozpoznać.

Za to od wczoraj na głowie siedzi mi inna sprawa...

Kolega z pracy powiedział mi, że gdybym nie zaszła w ciążę to prezesi przenieśliby mnie teraz na inne stanowisko pracy - na asystentkę do działu handlowego.

Mocno mnie uderzyła ta informacja. Nie wiem jak ją traktować.
Czy stwierdzili, że nie przydaję się w logistyce i zamiast mnie zwolnić przenieśliby mnie na inne stanowisko?
Czy znów stwierdzili, że mogłabym moje dobre umiejętności przenieść na handlowców, bo u nich jest totalny burdel i potrzebna im dobra organizacja?

To byłby awans czy degradacja?

Niby kolega mówił, że prezesi wypowiadali się o mnie w samych superlatywach, że bardzo dobrze znam się na swojej pracy, że doskonale organizuję sobie czas i wiem co mogę odpuścić a czym zająć się w pierwszej kolejności, mam podzielność uwagi (to prawda bo w jednym czasie potrafiłam gadać przez telefon, pisać maila i słuchać co mówi do mnie kierownik) i że szkoda, że jestem na L4.

Wiadomo, że to tylko moje gdybanie, do firmy wrócę pod koniec przyszłego roku i liczyłam się z tym, że mogę mieć inne stanowisko, ale nie spodziewałam się, że ciąża uchroniła mnie od przenoszenia się do ludzi z którymi czasem wymieniałam dość ostre maile oraz nie raz płakałam.

Cały czas siedzi mi to w głowie, myślałam że sprawdzałam się dobrze w tym co robiłam. Zwłaszcza, że podczas mojej ostatniej wizyty kierownik powiedział, że będzie walczył o mój powrót do logistyki.

Może dlatego Synuś się ożywił? Swoimi kopniakami chce zmienić mój tok myślenia i to że mam myśleć o nim a nie o pracy do której wrócę kiedyś tam?

Razem z Mężem kochamy Go najbardziej na świecie <3 <3

W zeszlym miesiacu bylismy u nowego naprodoktorka - Gratkowskiego.Niby bylismy tylko na konsultacji bo moj doktor o nia poprosil.No i doktor sie tak mojemu Fumowi spodobal,ze chce isc do niego jeszcze raz.No moze i racja,nie zaszkodzi sprobowac.Ma nieco inna wizje leczenia ,na przyklad chce podawac encorton jeszcze przed ciaza,tak samo progesteron.Ale przedtem mamy porobic badania.Czesc juz zrobilam na przyklad fsh i lh
FSH wyszlo 6.47 a lh 5.37. Az sprawdzalam dwa razy czy to nie pomylka.Poprzednio mialam fsh cos kolo 8 ale to bylo w trakcie symulacji,teraz sie uspokoilo.Zobaczymy co wyjdzie dalej.Tsh mi skacze jak dzikie.
No nic,trzeba porobic wszystkie badania i pojedziemy do doktora.

Ciąża bliźniacza w pierwszej chwili zaskoczenie i myśl przeciążenia dzisiaj 1 kwietnia pewnie Pan Doktor żartuje 😁 ale szybko rozwiał moje wątpliwości kiedy zobaczyłam dwa pęcherzyki żółtkowe. Lekarz wytłumaczył że jedno może się wciągnąć ale po 2 tygodniach tak się nie stało i całe szczęście 😁 Są dwa bijące serduszka które już Kocham 😍

paulinabf2 Ja i moje małe wielkie marzenie 18 kwietnia 2019, 21:04

Miałam się nie nakręcać dać na luz i poczekać ten jeden cykl odpuścić ... nie umiem jak tylko temp idzie w górę zaczyna się wariactwo... im dłużej tym gorzej nie mam sił na siebie nie mam sił łudzić się ze zapomnie i odpuszczę marzeń tylko o jednym 😫 dziś każdy bobas i kobieta z brzuszkiem działała na mnie x27272829811996155 i pobeczalam się z rozpaczy bo wiem ze się nie udało mam takie przeczucie 😞 wiem ze nie można się użalać nad sobą tyle z Was to przechodziło i dłużej ale nie wiem czy znajdę siły na kolejne miesiące .... czemu mnie to Spotkało 😪

Ciąża rozpoczęta 12 kwietnia 2019

Monika18071 Ciągle w niedoczasie 23 stycznia 2019, 22:00

Dziś moja mama dowiedziała się o staraniach. Nie chciałam mówić. Wyszło niechcący. W złych warunkach, wracałam pociągiem z Wrocławia..


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2019, 06:06

japonka Życie z fasolą 18 kwietnia 2019, 19:54

USG wyszło prawidłowo, popłakałam się w gabinecie. Dzisiaj odebrałam też opis PAPPA, ryzyka wynoszą 1:1030 dla ZD, 1:6323 dla trisomii 18 i 1:19850 dla trisomii 13, wydaje mi się, że to niedużo. Czekam jeszcze na wynik testów genetycznych, które mieliśmy zrobić jeśli ryzyko wyjdzie między 1:300 a 1:2500, ale i tak dla pewności zrobiliśmy je wcześniej... Byłoby cudownie dostać je przed świętami, też dlatego, że dowiedzielibyśmy się już kto mieszka w brzuchu :)
Jak myślicie, mogę zacząć się cieszyć?


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2019, 09:28

Odebrałam swoje wyniki z 7dpo (P+7):

progesteron: 22,90 (drugi cykl z rzędu mieści się w normach naprotechnologicznych)
estradiol: 213,60 (wow, wow, wow! jestem z siebie mega dumna, do tej pory najwyższy jaki miałam do było coś około 179, także teges :)

Mężuś (robione 4 dni po odstawieniu terapii hormonalnej):
cholesterol: 175 mg/dL (norma do 190, spadł delikatnie)
cholesterol LDL: 130 mg/dL (norma do 115, troszkę wzrósł od ostatniego badania)
FSH: 12 (norma do 11,9; zaczynaliśmy od 8,7, potem było ponad 21, fajnie, żeby było poniżej 9)
LH: 7 (norma do 12,1; 1.badanie było w normie, 2.badanie norma przekroczona)
testosteron: 901,62 (norma do 870,70, czyli trzyma się ;))
estradiol: 62 (norma do 44, 1.badanie było w normie, 2.badanie ponad 93)
progesteron: 0,2 (norma do 0,2 :) 1.badanie 0,38, drugie badanie 0,33).

Widać postęp :)

Z okazji nadchodzących Świąt Wszystkim Staraczkom zieloności już wkrótce, nowych metod leczenia różnorodnych, ciężkich schorzeń, cierpliwości i wytrwałości, a przede wszystkim wiary i nadziei na to, że zostaniemy Rodzicami. A Wszystkim Zafasolkowanym - spokojnej ciąży, bezproblemowego porodu i cieszenia się ciążą i rodzicielstwem. A Wszystkim - Wszystkim - umiejętności cieszenia się z tego, że jesteśmy, że mamy fajnych Mężów/Partnerów.

Życzę Zdrowych, Pogodnych Świąt, Smacznego Jajka, Mokrego Dyngusa i takie tam. Nigdy nie byłam dobra w składaniu życzeń :P Wesołych! Oby kolejne święta były już w dwupaku! O!
wielkanoc-ruchomy-obrazek-0178.gif

paulinabf2 Ja i moje małe wielkie marzenie 19 kwietnia 2019, 11:15

Zrobiłam w końcu progesteron czekam na wyniki :)
ogólnie dzisiaj spokojny dzień w pracy zamiast nadrabiać zaległości - ogladam wykresy innych ech :<<< miałam nie wariować - odpuścić i dać spokój NIE UMIEM

nie wiem czy kiedyś uda mi się przeżyć cykl bez wymyślania objawów, szukania punktów zabezpieczenia ...

na dodatek wszedzie wydaję mi się, ze widze kobiety w ciąży nawet trafiłam w punkcie pobrań na ciężarną wrrrr nie żebym życzyła komuś źle ale kiedy widzisz kobietę z brzuszkiem dotykasz swojego a tam nie ma nic PUSTKA...

Idą świeta znowu życzenia i pytania o dzidziusia a potem teksty ja odpuściłam i zaszłam - nie martw się nie którzy po ltań starach zaszli... chyba najgorsze co może byc wiem, że oni czekaja na powiekszenie naszej rodzinki ale nawet nie wiedzą jak ja bardzo tego pragnę.... Więc proszę na te Święta aby Bóg wysłuchał mnie proszę o mój/nasz mały wielki cud :*

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 19 kwietnia 2019, 16:19

Pakowanie sie na wyjazd tak (jak zwykle) dramat. Wiecie co, ja juz chyba przywyklam do tego, zemoje dziecko nie spi w ciagu dnia (lub spi szczatkowo). Nauczylam sie z tym zyc i organizowac dzien. Ale jak do tego dochodzi akcja typu pakowanie na swieta i CHORY UMIERAJĄCY (czyt. Przeziębiony) maz, to ja wymiekam.

japonka Życie z fasolą 20 kwietnia 2019, 09:27

Wczoraj rzutem na taśmę przyszły też badania SANCO, potwierdziły nam genetycznie zdrowego chłopczyka. To moja druga Wielkanoc w ciąży i pierwsza tak cudowna. Chyba wreszcie zaczęłam wierzyć, że może być dobrze ❤️

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 13 czerwca 2019, 07:46

Patryk ma rok dwa miesiące i 3 dni
Od wczoraj mamy wysypkę teraz pytanie od czego mleko, 🍓 czy 🍅 pomidora jadł 3 dni temu truskawki wczoraj po południu.Mleko pije już od jakiegoś czasu i nic mu wcześniej nie było.Cukier od dwóch dni mamy na poziomie 70😃 i oby tak dalej.

asiastokrota Wszystko było zaplanowane.... 18 kwietnia 2019, 21:58

18 KWIECIEŃ - 87 dzień wspólnego życia

Ostatnie 2 tygodnie minęły nam w zdrowiu. Byliśmy w gościach u dziewczyny syna. Z tego związku może coś być :-D :-D Śmiejemy się , że już nawet do łóżka ze sobą poszli :-D :-D :-D bawili się razem w łóżeczku turystycznym ;-D
Zęby nam idą cały czas, ratujemy się wszystkim co działa. Mamy takie mniejsze i większe problemy i zmartwienia. Jesteśmy zdrowi to bardzo ważne :-D We wtorek mieliśmy sprawę adopcyjną, miało się wszystko zakończyć. Jednak jak to u nas nie może być łatwo. Okazało się że koleś, który jest wpisany w akt urodzenia Adasia jako ojciec, złożył do sądu wniosek o zaprzeczenie ojcostwa. Wstrzymało to naszą sprawę nie wiadomo na jak długo. I to jest najgorsze. Musi zakończyć się tamta sprawa by nasza też mogła. Niby sędzina nam powiedziała, że w naszej sprawie nic to nie zmienia po prostu wydłuży się to wszystko w czasie. Nikt nam Adama nie zabierze. Jeśli sąd zadecyduje że nie jest on ojcem jego dane zostaną wykreślone z aktu urodzenia a w to miejsce zostanie wpisane "ojciec nieznany". Nikt też nie będzie szukał prawdziwego ojca. Po tej sytuacji wiem, że nie oddała bym syna, uciekła bym z nim. Kocham Go :-D :-D :-D Miało nam się rozpocząć nowe życie jednak musimy jeszcze trochę poczekać. Mam nadzieję że nie wystąpią jakieś okoliczności, w których nam cała ta sytuacja zaszkodzi. Nadal nie jesteśmy opiekunami prawnymi Adama.... Jest to problem. Nie możemy Go ochrzcić ..... Nie mamy dostępu do jego dokumentacji medycznej.....
Z pozytywnych rzeczy dzisiaj mieliśmy badanie słuchu abr, nie śpię od 2.30. Adaś jest wykończony, robiłam wszystko by nie zasnął i wytrzymał do badania o godz. 7. Udało się badanie zrobione :-D Najważniejsze że wynik jest dobry i podejrzenie niedosłuchu nie zostało potwierdzone. Adam słyszy i to jest bardzo dobra wiadomość. Kamień z serca. Na tym zakończyliśmy wizyty u specjalistów. Została nam tylko rehabilitacja. Huura :-D
Synu codziennie mnie czymś zaskakuje, uczy sie nowych rzeczy bardzo szybko. Zrobił się spokojny, wyciszony, o ile nie rozrabia ;-D Jeszcze marzymy by noce były spokojniejsze. Wybudza się , płacze, ciężko go uspokoić no i pije mleko 2 razy w nocy. Rośnie jak na drożdżach. Coraz więcej mówi, jeszcze po swojemu ;-D Chce chodzić coraz więcej jeszcze trzymany za ręce ale myślę że już niedługo. Jak nie bolą zęby to je wszystko, uwielbia owoce.
U nas święta są bardzo daleko nic nie mamy zrobione i chyba nic nie będziemy robić. Chcemy odpocząć, nerwowo ostatnio było i spędzić ten czas razem :-D :-D :-D Tylko to się liczy.

23+5

Wizyta 😍😍😍

A na dzień dobry usłyszałam "Mamo,jesteś niepowtarzalna,kochana. Kocham Cię".
Dzień dobry piękny dniu 😍

9 dc 12 cs
Trochę mi zajęło poukładane sobie wszystkiego w głowie. Było we mnie dużo żalu, chodziłam spięta i nafochana co dość mocno odczuł mój mąż. Snułam się po domu, często czułam jak łzy same cisną mi się do oczu. Musiałam przetrawic na swój sposób tą 12 miesięczna klęskę.
Mąż jest już w trakcie 2 opakowania supli. W pierwszym miesiącu brał Fertilman Plus dawka 4 tabletek dziennie. Koszt około 170 zł w aptece. W tym miesiącu postawiliśmy ba Profertil z uwagi na dużo pozytywnych opinii, tylko 2 tabletki dziennie, cena 209 zł w drugiej aptece do której poszedł mąż. W pierwszej nie mieli, mogli sprowadzić na następny dzień w zwrotnej cenie 289 zł. Szok! Dobrze ze nie mieli, bo mojemu S. dałam tylko nazwę leku i wysłałam na miasto i on gdyby id niego chcieli nawet 400 zł to by kupił bo nie wiedział ile to może kosztować.
Dxis byliśmy na działce, spędziliśmy tam kilka godzin. Efekt jest taki że mam spalone plecy, około 20 mnie w ogóle odcielo, ból głowy i senność. Niedawno się obudziłam. Mega chciało mi się pić, głowa boli nadal, stawiam że to od tych spalonych pleców tak mnie zamiotło. W życiu bym nie powiedziała że słońce w kwietniu może mi tyle krzywdy zrobić.

Monika18071 Ciągle w niedoczasie 20 kwietnia 2019, 06:03

I przed nami 9 cs. Wszyscy z rodziny zaakceptowali naszą decyzję i czekają na dziecko, kibicują i wspierają. Zdecydowaliśmy się skorzystać z darmowej wizyty w invictcie. Próbujemy się też dostać na program na NFZ. Chcemy być w tym razem. Nasz związek się umocnił. Natomiast my zakochalismy się w salatkach i sporcie- szczególnie w rolkach. Jeździmy w piękne trasy na mało uczęszczanych drogach w lesie. Świeże powietrze zachwyca.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)