Silne bóle wieczorem ok godz 23:00 ;( 2 zastrzyki, obserwacja, dzisiaj zaczęłam plamić ;(
Mam już dość ;( Koniec ze staraniami... ;( Za bardzo cierpię ;(
3 raz, nie mam już siły, Dlaczego mnie to wszystko spotyka? Czym zawiniłam w życiu, że muszę tak cierpieć? ;( Dlaczego to wszystko jest takie trudne? ;( Mam dość tego życia ;(
wgl nie rozumiem tego programu.. dziś mam ze jest owulacja ale detektor pisze ze owulacja nie została wykryta? o co chodzi? napisze może jakas kobietka bardziej doswiadczona? trzeba robic testy owu? żeby wykrylo?
mam chwilkę dla siebie
i to naprawdę ostatni dzień bo jestem na zwolnieniu lekarskim w końcu zaczęłam dbać o siebie jak chcę mieć dziecko bo zazwyczaj to wyglądało tak że brałam leki i chusteczki i do pracy ... nabawiłam się zapalenia oskrzeli i już wystąpiły powikłania czyli zapalenie pęcherza a wszystko przez moje niedbalstwo i lęk przed kierownikiem żeby wziąć zwolnienie jutro wracam do pracy i będę słuchać gadek typu ,, ja tylko wzięłam zwolnienie jak rodzina się zaczadziła,, ''a ja wzięłam zwolnienie jak dysk mi wypadł,, i tak dalej i tak dalej ... nie mogę powiedzieć w pracy że staram się o dziecko i chcę zadbać o swoje zdrowie bo to jest korporacja która gnębi takie dziewczyny jak ja u mnie w pracy tylko słyszę wasze życie osobiste mnie nie interesuje najważniejsza jest praca !!!! jak to słyszę to mam ochotę się zwolnić ale nie mogę nie teraz mam tam umowę o prace i wyprawkę dla dziecka jak urodzę
najważniejsza ta umowa bo teraz ciężko znaleźć prace a co dopiero z umową o prace tym bardziej z moim wykształceniem ... ale motam hehehe;D w wieku 17 lat wyprowadziłam się z domu i zaczęłam prace i kończyłam szkołę musiałam sama zadbać o swoje życie więc nie miałam czasu iść wyżej i się uczyć a teraz się męczę w tym handlu i znoszę humorki klientów i kierownika choć klient nie ma racji muszę go przeprosić i podziękować ... za pare dni mam @ dlatego tak sie użalam albo płaczę albo wyzywam każdego jak kobiety są dziwnie skonstruowane hehehe
Spokojnie śniadania nie da się zjeść. Jak nie telefon to pilny mail.
Jak się nie stresować jak ciągle coś.
Wyglądam dziś....żałośnie. Zanim wyjdę coś pozałatwiać, to będę musiała nałożyć tonę makijażu. Ech....życie.
Będę zaraz jajeczkowała. To znaczy kolejny cykl starania, kolejne uwolnienie komórki jajowej w oczekiwaniu na jej spiknięcie się z plemniczuchem. Efekt czekany, wyśniony, wyproszony, wybłagany....mógłby w końcu zaistnieć na tym świecie.
Jak nie to znowu in vitro w lutym czy marcu.
Nadal nie mam okresu to już 51 dzień.
2 miesiac z clo + 3 zastrzyki z Menopuru i Ovitrelle na pekniecie 
!czoraj był 14 dc i byłam na usg
Pęcherzyk 21 mm i dojrzały do pęknięcia więc mąz wczoraj wstrzyknął mi Ovitrelle
Nawet nie bolało 
Endo ma 10 mm i widoczny jest śluz w szyjce na Usg wiec jest dobrze;)
Teraz serduchujemy
I spokojnie czekamy;) Po owulce nie mierze tempki zeby sie nie denerwowac 
Od piatki duphaston 2x1;)
Damn it, 28 dc, sądziłam, że dziś temperatura spadnie niżej albo zostanie na tym samym poziomie, a tu masz, poszła do góry i siłą rzeczy zaczęły budzić się malutkie nadzieje. Staram się je jakoś stłamsić, ale co poradzić, maluśkie, bo maluśkie, ale są... żeby za parę dni sprzedać mi porządnego kopa w tyłek 
Przeziębienio-choroba rozchulała mi się na dobre. Kataru do końca pozbyć się nie mogę, a kaszel tak mnie dusi, że od prób odkaszlenia boli mnie głowa, brzuch i mam wrażenie, że nawet jajnikowi się dostaje, co budzi moje coraz większe obawy. Chciałam w tym cyklu oszczędzić sobie oglądania negatywnych wyników, ale chyba jednak będę musiała zrobić jakiś test, jak sytuacja nie zmieni się.
Wczoraj uzbroiłam się w herbatę z miodem, imbir i czosnek (chociaż chyba za słabo, bo Mąż w nocy nie uciekał
), dziś robię drugie starcie, już z domu nie wychodzę, więc syrop z cebuli szykuje się, zaraz nawcinam się czosnku i wypiję napar z majeranku z miodem. Fuuj! Oby tylko pomogło. Jak nie pomoże, to jutro chyba wezmę syrop. Wolałabym tego nie robić, ale jak się nie poprawi, to wyjścia chyba za bardzo nie mam. I tego kurde właśnie nie znoszę! Wiecznie zamartwianie się, czy przypadkiem czymś nie zaszkodzę, a potem i tak jest jak zawsze 
Znacie jeszcze jakieś domowe, naturalne sposoby na mokry kaszel ?
Hura! Udało się. Dzisiaj pierwszy dzień kolejnego cyklu
Nigdy nie sądziłam że będę się z tego cieszyć. A więc zaczynamy nowy cykl pełen nadziei na lepsze. W najbliższym czasie idę na badania.
Piaty dzien jade na wstecznym biegu! PIATY! Wszelkie techniki relaksacyjne pomagaja tylko na chwile, potem znowu placz. Nawet w pracy. Ilez mozna, pytam sie?! No ilez mozna beczec?! 
Ide sobie zaraz do kosmetyczki. Pewnie tez tylko na chwile pomoze, ale dobre i tyle. Moze mi przynajmniej cos z twarza zrobi, ze nie bedzie taka zapuchnieta od tego pieciodniowego placzu!
A luby... Coz... Jak to on. Temat jak dla mnie nie jest zakonczony, ale niech go sobie sam przetrawi. Polozyl sie wczoraj do lozka zanim usnelam. Nowosc!
Albo moze ja tak dlugo usnac nie moglam, niewazne. W kazdym razie potrzymal mnie za reke, a w nocy co jakis czas budzilo mnie jego glaskanie mnie po wlosach. Ten facet chyba naprawde mnie kocha, tylko jest lekko niedorozwiniety emocjonalnie! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2013, 22:08
Właśnie przed chwilą dowiedziałam się,że bratowa męża jest w ciąży,gratulowałam jej ale nie mogłam powstrzymać łez,jak na złość wszyscy zachodzą w ciążę albo rodzą dzieci a ja do cholery a ja?!
Już nie mam sił,chyba się poddaję 


Modlitwa o łaskę macierzyństwa:
Maryjo, Matko Jezusa!
Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata.
Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś czym jest radość i ból macierzyństwa.
Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek.
Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka.
Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg.
Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa.





Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2013, 17:56
beta 1,86 ;/ norma w labo 0-2,40
tzn ze nie ma szans ze to ciaza? beta robiona w 28dc niewiem kiedy miałam owulację.
Dziś jestem załamana, staram się nie nakręcać ale nie mogę przestać, czuję że moje skrzydełka trochę się złamały ale wciąż staram się latać. Mam wrażenie że jestem wybrakowana bo nie mogę mieć drugiego upragnionego dziecka, to niesprawiedliwe. Chyba to też trochę kwestia tego że ostatnio nie dbałam o siebie, byłam totalnie przemęczona i przepracowana a przecież to nie o to chodzi, w staraniach jest ważnych wiele aspektów.... już nie liczę na nic, wierze ze po prostu się uda, ale kiedy ....?
Serniki upieczone
znów pachnie w całym mieszkaniu
....
mam już 10d po owu a testy -
więc chyba znowu nici ...buuuuu czemu tak jest? jeszcze 2 dni temu byłam pewna że się udało a tu temka w dół i 1 krecha ....szkoda myślałam że dostanę taki piękny prezent pod choinkę ...
Czekanie, jestem umowiona do gina na 27 maja... Za 8 dni... Czekanie...
. Jutro zaczynam 6 tydzien
kfopek chyba rosnie, vo nadal czuje klycie w macicy
Koleżanka @ już sobie poszła romantyczny wieczór naszykowany czekam tylko aż mój przystojniak wyjdzie z łazienki o do dzieła
Jutro Mój ma urodzinki wiec też sobie nie odpuścimy , a później owulacja teściki i myślę że już za niedługo będziemy się cieszyć jak dzieci, a jak nie w tym miesiącu to w następnym i tak dalej aż do skutku 
coś mi sie wydaje, że z tego cyklu będą nici. Od początku mierzę w ustacha ale ta temp nie wydaje mi się wiarygodna. Dzisiaj zmierzyłam w pochwie i miałam ciut większą temp niż w ustach... Mi się wydaję, że owulkę miałam 28 września no ale cóż..
Jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że bedzie ok 
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2013, 22:40
No i wystarczyło wyjąć test ciążowy z szafki na wierzch, żeby czekał na poranne siusiu i małpa się przywlokła po 43 dniach, czyli wreszcie można dokończyć badania i pójść po poradę lekarską i może starać się od następnego cyklu. Taką mam przynajmniej nadzieję
dziś kolejne badania, ale mam już wyniki 
fsh znacznie niższe niz w maju, spadło o ok. 3 (teraz bliskie 8, wtedy ponad 10), mogłoby byc jeszcze lepiej, ale i tak sie bardzo ucieszyłam, bo może z tą rezerwą jajnikową jeszcze dam radę
lh nieco ponad 5, pewnie doktorek powie, ze trochę nisko, ale nie ma tragedii tak mi sie wydaje..
za to marker CA-125 dwukrotnie przekroczył u mnie normę..trochę mnie to, że tak powiem ruszyło, ale czytam w necie, że moze być podwyższony podczas okresu (to po co wskazania do badania w 2 dc?) i w stanach zapalnych miednicy mniejszej! zatem składam wszystko na mój pęcherz a badanie do powtórki, kij z tym
z niecierpliwością czekam na prolaktynę..ehhh..
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.