Dziś 5dc, to nasz 8cykl starań. Jakoś nie przejęłam się,gdy przyszła @. każdy kolejny nieudany cykl jakoś mniej boli-przyzwyczailam się już do białych kresek. W tygodniu mam zamiar zbadać TSH i prolaktynę,a mąż ogólnie morfologię,TSH oraz glukozę,bo od dłuższego czasu jakoś nie ma siły na sport. Wczoraj udało mi się zapisać na badania nasienia, miały być w ten Czwartek,ale nie był pewny czy będzie mu pasować,a jak już zdecydował się na Czwartek to nie było już terminu. W tym miesiącu odpuszczam monitoring tylko testy. Mam zamiar dopiero po przebadaniu męża iść na monitoring,jeśli wszystko wyjdzie u niego w porządku ✊✊na szczęście Mąż jest chętny na badania, więc nie było problemu z namawianiem, chociaz te sprawy zostawia mi na głowie żeby go umawiać i być pośrednikiem i trochę to irytujące. Łatwiej byłoby jakby po prostu sam się zapisał i zadzownil. Z wynikami chce wysłać go do androloga, żeby sprawdził czy wszystko ok 😊
Jesteśmy kilka dni przed wizytą u lekarza. Obawy, które mi towarzyszą są nieznośne. Boję się, co możemy usłyszeć.
12 grudnia
20 dpo
Udało się !!!
Po 10 cyklach🙈
Test zrobiłam 9.12 było to 16 dzień po owu a wiec solidne kreski.
Spisalam już ten cykl na straty, obmyślałam strategie na kolejny cykl 😀miałam mieć dni płodne w święta😂
Zrobiłam test po pierwszej wysokiej temp 37. A miał być okres... poszłam do apteki, miałam 15 minut przed godzinami dla seniorów.
Jak pokazały się dwie grube kreski to drżącymi rękoma zaniosłam M na biurko i powiedziałam mam coś dla Ciebie😁
Widziałam w jego oczach wzruszenie 🥺i od razu mnie przytulił. 🥰
Tamtej nocy nie mogłam zasnąć, nie wiem czy to z emocji czy z bólu brzucha, męczyłam się 3 h... a rano szlam na 25 h do pracy 😒
11.12 wracając z dyżuru poszłam na betę.
1976!!!!! 🤩 progesteron 27, żelazo 165 😍😍, TsH 2,03
Zastanawiam się teraz co podziałało... może joga która bardzo polubiłam w listopadzie, albo podwyższone żelazo? Olej z czarnuszki, olej lniany, kwasy omega 3, więcej warzyw? Przeziębienie które dopadło mnie przed owu- o którym myślałam ze to COVID? Czy wszystko naraz sprawiło się ze udało 🤩🤩
Cały czas jestem w skowronkach. I nawet dzisiejszy nudny sobotni dyżur da się wytrzymać, myśląc ze to może ostatni mój dyżur nocny...
Jutro wyprawiam urodziny dla rodziny. Muszę załatwić jakoś sprawę alkoholu... nigdy nie odmawiałam kieliszka wina, a jutro muszę znaleźć wykrętkę...
Dostałam najpiękniejszy prezent na 28 urodziny ! Tylko rośnij mi zdrowa kropeczko😘
21 grudnia
6 t +-1 dzień
Wg owu 5t 6d
Po wizycie !
Jest tam w środku „ mój człowiek” jak to lekarka określiła
Chociaż mi trudno było cokolwiek zobaczyć, to dopatrzyła się serduszka ♥️ Faktycznie kropeczka pikała.
Jestem najszczęśliwsza, najpiękniejszy prezent urodzinowy dla mnie i pod choinkę dla rodziny 😁
Zdecydowaliśmy że i tak im powiemy, za dużo życzeń o wnuka ... żeby się z nimi tym nie podzielić😉
Ogólne moje samopoczucie dobre, choć zdarzają się mdłości gdy za długo nie jem. Jestem tez strasznie wyczulona na zapachy !
I ogólnie nic mi się nie chce, w wolne dni od pracy tylko bym leżała albo spała. I cały czas jest mi zimno !!!
Jeszcze koleżanka w pracy powiadomiła mnie o swojej ciąży . Z tym że ona jest w 14 tygodniu, a ja w 6 🙈 i nic nie zauważyłam... żadnych objawów z jej strony. Jeszcze powiedziała mi ze chce pracować na nockach i nadgodzinach 🙈do lutego ?? Gdzie ja myślałam ze po pierwszym trymestrze pójdę na zwolnienie... męczą mnie te dojazdy szczególnie zimą, gdy jest cały czas ciemno... nie chce teraz wyjść na słabą, że się nad sobą rozczulam...
ech poczekam na rozwój ciąży, zobaczymy...
7 t +2 d
Uff jak ulżyło jak podzieliliśmy się ta wiadomością w święta z najbliższa rodzina😍
Nie zapomnę tego jak dałam kopertkę świąteczną mamie z zdj USG a ona myślała ze dostała kolczyki pod choinkę... i zaczęła piszczeć, potem moja siostra😂 moja rodzinka się tak ucieszyła ze szok. Z kolei teściowa w życzeniach prosiła o wnuczkę jeszcze nie wiedząc i mówiła ze w takim razie szybko się życzenia spełniają...
Moje samopoczucie kiepskie... 2 dni temu pierwszy bełt. A wczoraj i dzisiaj cały dzień boli mnie żołądek i do tego mam biegunkę. Ciekawe co mi zaszkodziło...
Jutro sylwester, życzyłam sobie z M zeszłego roku żebyśmy zostali rodzicami. I choć dowiedziałam się o tym w ostatnim miesiacu tego roku- jestem z całego serca wdzięczna 🙏🥺
Jutro marzę o tym żeby wróciło mi dobre samopoczucie i żebym mogła pod kocykiem zjeść pyszna pizzę.
Mimo, że jest to rok trudny ze względu ma sytuacje na świecie - dla mnie okazał się bardzo łaskawy... nikt z moich bliskich nie zachorował, zmieniłam prace, polepszylam pensje, M dostał nowa posadę od marca, założyliśmy firmę, która się kręci i do tego zostaliśmy obdarowani naszym Cudem😍
Wdzięczność za 2020🙏Niczego więcej nie potrzebuje☺️
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 grudnia 2020, 22:26
9t + 4 d
Nadal w to czasem nie wierze! Dopiero jak patrzę na moje niedopinajace się spodnie😂
14.01 byłam na dwóch wizytach- prywatnie i na NFZ. Jaka różnica🙀z tej na NFZ nic się w sumie nie dowiedziałam oprócz tego ze fasola urosła i nadal bije serduszko ♥️ Oba usg są nieporównywalne🙈 ale na tym zrobionym prywatnie widziałam ruszającą się nóżkę 🥺🥺🥺maluch ma 3 cm. Wcześniej wyobrażałam sobie taka stateczna laleczkę a tu się ruszał już 🙈to jest nieprawdopodobne 🤩
Kolejna wizyta dopiero 4.02 jak ja wytrzymam w niepewności 🤷🏻♀️Chciałabym już wszystkim powiedzieć ale cały czas się hamuje, dziś idziemy do Marty ale będzie zaskoczona ze obie będziemy Piły CIN CIN bezalkoholowy 😅😁
15+5
Ten tydzień mnie wykończy...
Zaczęło się sobotnimi wymiotami, rannymi nudnościami gdzie w wcześniej nie było tak zle, No może na początku. 2 trymestr i nudności???
Potem we wtorek cały dzień miałam skurcze macicy 🙈zwolniłam się wcześniej z pracy, nie mogłam wyjść z samochodu ani wejść po schodach. W domu to już tylko ciekły mi łzy, M. Przerażony. Rano zadzwoniłam do mojej gin, przyjęła mnie i niby wszystko dobrze, a macica trenuje do porodu? Wtf w 15 tygodniu?? Mam zwiększyć dawki magnezu, kolejne dni tez miałam skurcze ale już pojedyncze i mniej bolesne.
Za to dziś skurcze i bóle brzucha 🙈nie odżywiałam się w ten weekend dość zdrowo wiec może to 😕czy z każdym tygodniem będzie coraz gorzej ?😔😔
Nie wiedziałam, że minęło tyle czasu od ostatniego wpisu. Za 5 dni idę do szpitala. Kolejna operacja-oby coś dała. Tak bardzo proszę o ten cud! Jakie to wszystko trudne. Nie chcę obciążać męża tymi moimi myślami. Boję się😓 myślę, że on też ale przy mnie stara się tego nie okazywać. Będzie dobrze?
Diagnostyka bierze mnie na przetrzymanie.
Mąż, punktualniś, zawitał o 16.30 i sam mnie popędzał do logowania. Odświeżamy, odświeżamy i nic. Przecież to musi być na pewno dzisiaj?
Przyszła @. Chcę coś zmienić w swoim życiu, żeby nie myśleć ciągle o staraniach, żeby odpuścić. Ale jak to zrobić? W tym momencie zaprząta to moją głowę cały czas, to pragnienie jest tak silne...
Chciałabym zapomnieć i cieszyć się życiem tak jak jeszcze jakiś czas temu.
16 dc
Dzisiaj rano test ovulacyjny clear blue pozytywny. Śluz wodnisty piękny, jajniki bolą.
Wieczorem mam monitoring nooo ciekawe co tam zobaczymy
Mój okres trwa już 9 dni. Codziennie mi przypomina, że się nie udało. Po pierwszym niepowodzeniu jakoś szybciej wzięłam się w garść i zaczęłam działać, motywować się i wierzyłam, że wszystko będzie dobrze. Teraz natomiast nie mogę się pozbierać. Nie mam w sobie wiary, myślę tylko jak zdobędę pieniądze na trzecie, czwarte, piąte podejście... Nie wierzę w to, że za kolejnym razem się uda.
Jestem w tym sama. Na własne życzenie odseparowałam się od wszystkich. Praca mnie męczy. Nie mam siły na uśmiech i nigdzie nie widzę radości. Teraz na dodatek ścięłam się z mężem i już w ogóle jest mi źle. W poniedziałek to już przebiłam wszystko... jak zaczęłam płakać tak kilka godzin leciały mi łzy. Nie wiem skąd miałam tyle wody w sobie . Od tego czasu jest coraz gorzej.
Jutro mam wizytę u psychologa. Może pomoże.
6+6
A więc jestem w ciąży! Tak, tak! To się dzieje
11.05 byliśmy na drugiej już wizycie u ginekologa i widziałam już pikające serduszko. Muszę powiedzieć, ze był to cudowny widok. Niezapomniany. Nasze dziecko ma pół centymetra!!! 🥳🥳🥳
Jak na razie mam mało objawów, praktycznie wcale. Czasem jest mi niedobrze, najczęściej wtedy kiedy muszę wziąć tabletkę na pusty żołądek. Właśnie ten brak objawów trochę mnie stresował, jednak po wizycie wyluzowałam. Musi być dobrze. Ten sylwester będzie niezapomniany, przeżyje go rodząc moje pierwsze dziecko ❣️
01.10 na poprawinach wesela zaczęłam przygotowania to transferu. Mam wrażenie, że z niczym się nie wyrabiam, ciągle brakuje mi czasu. A rano wstawianie? Jakbym w środku nocy musiała. Stymulacja odbyła się jakoś obok mnie, za to chciałam celebrować czas transferu, a my dalej w biegu. Mam nadzieję, że to jeszcze tydzień i się unormuje. Z jednej strony to dobrze, bo nie ma czasu na myślenie, a z drugiej boję się, że coś pominę. Ogarnia mnie czasem strach.
Dobre rady przy transferze?
25 cykl starań
32 dzień cyklu ➡️ 4+3
Ten szczęśliwy, po 3 inseminacji, udanej! 💞
W środę, dokładnie w dzień taty, wykonałam pierwszą betę, wynik: 156, progesteron 40.6ng. Wczoraj sprawdzałam przyrost i beta urosła o 159% do 404 😍 W czwartek minął termin miesiączki. Nadal się boję, a wszystko przez to, że za dużo wiem o statystykach pierwszego trymestru, o pustym jaju, o różnych wadach zarodka... Ale staram się odpychać te myśli, niczego nie czytam i skupiam na tym co osiągnęliśmy. Czekam na pierwszą wizytę u mojego doktora, którą mam 6 lipca. W tym dniu imieniny obchodzi Łucja, a jeśli nasz Maluszek będzie zdrowo rósł i okaże się dziewczynką to właśnie tak będzie miała na imię 😍 Mam poczucie, że w życiu spotkało nas tak wiele złego, że liczę w końcu na te dobre momenty, na to, że nasze życie prawdziwie rozkwitnie 🌱 I czuję, że to idealny czas na nowy początek, na nowe życie🤰🏼 Nie wierzę w przypadki, a na dowód tego dzisiaj wchodząc w swój pamiętnik zauważyłam, że pierwszy wpis zrobiłam dokładnie 22 czerwca zeszłego roku. Równo rok później zobaczyłam swoje wymarzone kreski. Niech to będzie dobry znak, a nasze Maleństwo zostaje z nami już na zawsze 🙏🏻❤️
![]()
6 dzień stymulacji 💉
Bardziej odczuwam jajniki, brzuch trochę się powiększył i miałam dwa dni mega ból głowy, ale to pewnie od sprayu blokującego Lh i Fsh i rzeczywiście się czuje jakbym miała menopauzę 😅😂 libido spadło poniżej zera 😒 jestem senna i zmęczona 😴🥱 a tak to póki co da się żyć 😅 jutro podglad kurnika zobaczymy jak 🥚 rosną ✊🏻🤞🏻
Wizyta jutro (przełożyłam by iść do swojego gina). Będzie 7+3.
30 cs
19 dc
6 dpi (4x IUI)
Mam wytrzymać jeszcze tydzień z testowaniem, a zaczyna mnie ono prześladować... Zaczynam się zastanawiać, co to będzie. Z jednej strony te emocje są takie motywujące, bo przecież TO może stać się właśnie teraz - z drugiej strony - czy dam radę jeśli znowu się nie uda?
Sama IUI była spokojna, tzn. ja byłam podczas niej spokojna i jakoś dziwnie zrelaksowana. Może to fakt, że przed samym zabiegiem mieliśmy już wyniki męża, które były znacznie lepsze niż poprzednie dwa podejścia. A może to myśl o pięknym endometrium i aż dwóch pęcherzykach? Podwójna szansa? A może...
Tak niechcący (albo całkowicie i świadomie) nakręcam się. Tak bardzo pragnę, żeby się udało! Jednak nie podchodzę do tego jak do "teraz albo nigdy" a bardziej z wielką nadzieją i przeczuciem? Spokojem?
Za tydzień raczej już będę wiedzieć... 7-8 dni...
Wtedy będę mogła się tu wymądrzać czy moje myśli szły w dobrą stronę...
🍀
Psychicznie tak źle jeszcze nie było. Myślałam, że jestem twardsza, ale czuję jak z każdym dniem jest mi gorzej. Nic mnie nie cieszy, łeb związany łańcuchem..
3 iui za nami. W środę testuję, jeśli będzie negat, to startujemy z ivf. Nigdy w życiu nie przypuszczałam, że to tego dojdzie. Multum myśli i obaw. Z jednej strony może nareszcie po prawie 3 latach starań się uda, a z drugiej strony wydamy tyle kasy, a pewności nikt nam nie da. Najgorsze, że nie wiemy z czym walczymy. Badania wychodzą dobrze. Nie mam nawet siły prosić Boga ciągle o to samo.. chciałabym się kiedyś dowiedzieć dlaczego? Dlaczego my? Dlaczego trwa to tyle czasu? Co z nami jest nie tak? Co zrobić, żeby się udało?
Wyniki niestety nie są lepsze, Prolaktyna trochę niższa, bo 1170 co nie zmienia faktu, że i tak muszę zbadać się czy nie jest przypadkiem makroprolaktyna, TSh:3,8 wciąż skacze, cholesterol przez niedoczynność trochę podwyższony. Nic biorę się za ścisła dietę i działamy dalej 😊 staram się myśleć pozytywnie, choć Jestem osobą bardzo przejmującą i łatwo wpadam w stres. A na wieczór dowiedziałam się, że kolejna koleżanka jest w ciąży-4miesiac..cieszę się,ale szkoda, że sama mi tego nie powiedziała tylko od wspólnej znajomej się dowiedziałam..
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.