14t2d

Wizja ujrzenia tęczy oddala się z dnia na dzień. Znowu straciłam nadzieję na pozytywne zakończenie.. znowu siedzę i płacze. Rano wstałam do łazienki i poczułam jak coś leci. Ogromne ilości brązowej krwi. Było tego mnóstwo. Leciało ciurkiem. Miałam wizję, żeby jechać do szpitala, ale uspokoiłam się i stwierdziłam, że nie. Poczekam. Kolejna wizyta to już, sama nie wiem, coś na kształt bordowo brązowej, może bardziej pod czerwone. Już trochę mniej. Nadal czekam. Nic mnie nie boli. Nie ma skurczy. Myślałam nad wizyta u gina, ale stwierdziłam, że też z tym poczekam . Wizyta we wtorek. Co ma być to będzie. Nie mam już na to większego wpływu. Jestem obstawiona lekami. Czekam. Znowu potrzebny jest czas..

=====================================

Panie Boże czuwaj Nad Nami
Janie Pawle II módl się za Nami

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 8 września 2021, 12:41

14 dc, owulacja.
Myślę że jest dzisiaj. Fatalnie znoszę tą ovu, boli niemiłosiernie, aż musiałam tabletkę wziąć bo nie mogłam ani siedzieć, ani stać, ani leżeć.
Oby do wieczornych starań się trochę uspokoiło.
Jeszcze jakaś biegunka mnie złapała z tego wszystkiego. 🙈

No nic, miejmy nadzieję że te cierpienia przyniosą efekty. W piątek monit, żeby sprawdzić czy popękało. A już za 6 dni wakacje 😍😍😍

Lilou Ciągle w oczekiwaniu - 🌈 10 września 2021, 21:36

Pękły wszystkie TRZY.

Endo takie sobie, w granicach 8. Niby minimum jest ale dostałam estrofem.
Pożyjemy, zobaczymy.
3 dni do wyjazdu! <3

Anovi Szewc bez butów chodzi 27 sierpnia 2020, 18:07

Daaawno mnie tu nie było :)

W skrócie, malec jest strasznie żywym dzieckiem! Żywe strebro to mało powiedziane. Do tego ma alergie na białko mleka krowiego i na jajo kurze :/ Ciężko bez tego ułożyc mu ciekawą dietę, ale staram się :p
I... Wracamy niedłuo po zarodek..mam nadzieję , że i tym razem się uda! <3

8dc...
We wtorek kolejny raz zaczynamy od nowa... zobaczymy czy jest jakis pecherzyk... to bedzie 14.09, równo 10 miesięcy po tym jak urodziłam moją córeczkę...
Próbuje się jakoś nie nastawiac na ten cykl, na następny lekarze planują badanie drożności i wtedy będziemy myśleć co dalej...
Czy to coś da? Czy jest jeszcze nadzieja, zs kiedyś pojawi się zywe dziecko? Po 10 miesiącach dalej tak bardzo, a moze jeszczse nardziej, nie wyobrażam sobie naszego domu bez dziecka... 😭

Magdalena09 W drodze po największe marzenie 13 września 2021, 05:31

Sobota, 11.09.
Tak jak pisałam w sobotę zrobiłam test, bo okres dalej nie przyszedł, a szliśmy na wesele więc wolałam wiedzieć na czym stoję, ale jak myślałam bielsze nie będzie 😕 mimo że się spodziewalam bo jakoś się smutno zrobiło. Ale nic głowa do góry i czekamy na okres.
Niedziela 12.09.
Wybawilismy się na weselu o żadna @ mi nie przeszkodziła 🤭 ale na szczęście przyszła w południe więc idealnie. Cieszę się że mogę zacząć nowy cykl, bo nowy cykl to nowe możliwości 😊

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 12 kwietnia 2023, 14:28

6+1
Po wizycie u endo. Gratulował mi. No... Wszystko okaże się w poniedziałek. Zwiększył dawkę euthyrox. Głodna jestem non stop.

40 dc 14 lub 15 dpo
Dawno nie pisałam ale w sumie nie było o czym. Jutro powinna być 🐵 i będzie wiem o tym bo od kilku dni plamie trochę przykro, że kolejny cykl stracony ale mam już plan na kolejny więc nawet trochę nie moge się doczekać nowego cyklu. Od 5 dc zaczynam stymulacje clo nie wiem czego się spodziewać nie chce się jakoś specjalnie nastawiać zeby się znowu nie rozczarować.... Mam tylko nadzieję że sobie tą stymulacja pomogę a nie zaszkodze. Tak więc 5 - 9 dc clo w 12 dc monitoring i po owulacji luteina dowcipnie. Na lutke uparłam się sama martwi mnie moja faza lutealna niby badałam proga kilka razy w 7 - 8 dpo i wynik zawsze był dobry 17 - 18 ng/ml czyli dobrze a jednak od kilku miesięcy mierze temperature i widzę że około 9 dpo temperatura spada i pojawiają się plamienia... może to dlatego ciągle sie nie udaje 🤷‍♀️ mam wrażenie że od roku kręcę sie w kółko cały czas próbuje znaleźć coś co nie pozwala mi zajść w ciążę i za każdym razem jak mi się wydaje że znalazłam okazuje się że nic z tego. Mam nadzieję że przy stymulacji chociaz cykle będą krótsze bo 40 dni to dla mnie przesada 🤯


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 września 2021, 22:26

09.09 ⏸️

Druga walka rozpoczęta. Ta będzie wygrana. Będzie dobrze :)

Narazie objawów ciążowych brak (no może czuje burczenie w brzuchu) 😉

Bete zrobię w przyszłym tygodniu, nie będę latać jak w poprzedniej ciąży. Teraz chłodniej do tego podchodzę, mąż tak samo.
Wizytę u gin ustalę za 2 tygodnie żeby też już był porządny obraz bobka 😀

Edit: ku.wa jak bolą te clexane!


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2021, 06:32

35+5
Lili wazy 2740, także w 2 tygodnie przybrała kolejne 400g z hakiem 🥹💜
Szyjki mi nie sprawdzał, bo powiedział, że na tym etapie mogę rodzic już w każdej chwili, wiec to nie jest ważne 🙈 CC mamy umówioną na 10.08, ale jak będę się źle czuła po tym weekendzie, to mam w poniedziałek zadzwonić i przepisze mnie na CC z terminem 03.08 👀

19 II 2024
Ciąża rozwija się prawidłowo. Pierwszy trymestr za mną :)
USG i badani krwi i moczu wykonuję co 2 tygodnie. Nadal biorę progesteron i estradiol. Całe szczęście są to już niższe dawki, choć nadal wysokie.
Stresuję się każdym badaniem, nadal się boję, nawet obawiam się oglądania rzeczy potrzebnych do wyprawki.
Całe szczęście, że mój mąż jest optymistą.
Cały czas pracuję, wmawiam sobie, że dzięki temu mam mniej czasu na niepotrzebne stresowanie się :) oraz na jedzenie ;)

Moje schorzenia:
- niedoczynność tarczycy ( brak połowy tarczycy)
- Insulinooporność
- Dislipidemia
-PCOS fenotyp D

Moje leczenie i suplementacja:
- Letrox 100 i 75 naprzemiennie
- Glucophage ( metformina) 3x1000
- Duphaston 3x2 ( będziemy skracać cykl)
- Fertistim 2 saszetki dziennie
- Koenzym Q10 - 150 mg
- Wit E - 25 mg
- OmegaMe:
- olej rybi- 1000mg
- EPA - 500mg
- DHA- 250 mg
-Cynk - 15 mg
- Wit C - 80 mg
- Kwas Alpha Lipinowy- 600 mg
- Berberine - 333mg
- Resveratrol Complex - 1 x
- NAC - 1000mg
- Olej z czarnuszki - 1 x
- Kurkumina z wit B ( tutaj jak skończę kupię osobno )
- Olej z wiesiołka 5 ml dziennie od pierwszego dnia cyklu do owulacji


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2022, 16:27

Ostatnie kilka dni byłam nad morzem. Tak bardzo mi brakowało takiej regeneracji! Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że znowu powolutku powraca mi radość z patrzenia na morze, słuchanie szumu fal...bałam się, że już nigdy w niczym nie odnajdę radości. Wróciłam z podładowanymi bateriami, za chwilę zaczynamy marston choć to będzie taki na luzie bo nie biorę żadnych leków wspomagających, więc nie liczę na cud :)
Na krótkim odpoczynku było fajnie, ale waga wskazuje +2kg! Załamka 😭 wystarczy pofolgować sobie odrobinkę ze słodyczami i piwkiem i efekty są w tempie ekspresowym...teraz będę to zrzucała przez 2 miesiące.. :( waga lekko mi wchodzi,ale jak ma zejść to masakra :(

Magdalena09 W drodze po największe marzenie 13 września 2021, 05:33

Dziś jest 2dc, zaczynam kombo dawkę z Clo, tj 2-9dc po 2 tabletki i miejmy nadzieję że moze w tym miesiącu coś się poprawi. No nic, czas pokaże. Ten miesiąc biorę się za siebie jeszcze bardziej i zobaczymy co to będzie.

YoGa777 Chcieć czy nie... 14 marca 2022, 22:56

Ostatni wpis...mimo, że nie było ich za wiele musze to z siebie wyrzucić...
Czas oswoić się z brutalną prawdą z którą przyszło mi się dziś zmierzyć... Czas odpuścić i pogodzić się z tym,ze swoją drugą szansę zmarnowałam...
Ze względu na chorobę synka obiecałam sobie, że choćby nie wiem co nie zdecyduję się na dziecko mając 34lata ,a zachodząc w ciążę za miesiąc, poród wypadal by po.... Nie przezylabym drugi raz tego gdyby okazało się ,że jest chore..
Chcąc trafić w,, te,, dni robiłam dzien w dzień testy, byłam na dietach które ponoć sprzyjają poczęciu, jakieś ćwiczenia, starałam się unikać stresu itp....
Tylko zapomniałam o jednym... I dzis zostalam sprowadzona na ziemię...
Mój mąż niby to mówił ,że chcialby miec więcej dzieci.. Wydawało się, że trochę przemawia trochę zazdrość przez niego opowiadając jak to kolejni koledzy zostają ojcami... I byc moze tak było.. Byc może chciał mieć dziecko... Tylko jak się okazało nie ze mną... =(
Drobna sprzeczka sprawila,ze rozwinął mu się język i gdy poszlam do niego mówiąc,ze mamy ostatnią szansę dziś - głupia ja myślałam,ze to będzie dla niego motywacja - w odpowiedzi usłyszałam cos czego bym się nigdy nie spodziewała....cyt.,,ostatnia szanse ty masz,ale nie znaczy,ze ja,, na chwile mnie zamurowało,nie umknęło mu to oczywiście wiec dodal cyt.,, no co to, że ty nie będziesz mogła to nie znaczy, że młody nie będzie miał rodzeństwa,a ja więcej dzieci,, poczułam się jakbym dostała w twarz....
Mimowoli do oczu napłynęły mi łzy,a on najzwyczajniej w świecie odwrócił się i poszedl spać...
Nie wiem czy tylko ja odebrałam to w sposób, że dał mi do zrozumienia, że dziecko może i chce ,ale napewno nie ze mną...
Oszukiwał mnie przez tyle czasu, jakby specjalnie czekał na moment żeby pozbawić mnie nadziei..
Bardzo pomyliłam się w stosunku do niego....jest mi tak przykro, że chętnie nie wychodziłabym z łóżka...
Najtrudniej bedzie pogodzić się z tymi wszystkimi kobietami spacerujacymi z dziećmi, wózkami... Będącymi w ciąży... Trudno jest nie patrzec i ciągle komuś zazdrościc bo żeby był komplet moja siostra też zaszła w ciążę... Te wszystkie ciuszki, kocyki ,rozmowy, wiadomo, że się cieszy,ale ciężko mi się cieszyć jej szczęściem... Podła ze mnie siostra i mam z tego powodu wyrzuty sumienia... =(
Tak czy siak rozpisałam się ,a mialo byc krotko...
Nic tu już po mnie, moje starania właśnie się definitywnie zakończyły..choc nie w sposób w jaki miały...
Życzę Wam ze szczerego serca udanego początku i rozwiązania, trzymam za Was kciuki =**


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 marca 2022, 22:58

Dawno mnie tu nie było....
Nie myślałam, że aż tak dawno.

W skrócie.
Pod koniec lipca podeszłam do swojego pierwszego transferu. Niestety zakończony porażką...
Te emocje po nieudanym transferze to jakaś masakra więc boję się drugiego podejścia.
Na myśl o przeżywaniu tego od nowa aż coś mnie skręca.

Zrobiłam sobie miesiąc przerwy i wykorzystałam ten czas na drobną diagnostykę.
Zrobiłam histeroskopie- tu wszytko wyszło ok.
Pakiet badań na trombofilie - tu wyszedł mi czynnik VR hetero, MTHFR homo i Pai hetero.
Teraz wiem, że heparyna pojdzie w ruch.

Obecnie jestem w 9dc i do crio podchodzę na cyklu naturalnym ale jakoś śluz nie chce się pojawić. Dwa dni temu Endo miało 7,31mm ale pęcherzyka jeszcze nie bylo.
Nawet jakoś nie mam siły się tym przejmować.
Wiem, że sama nie jestem w stanie nic zmienić, nie mam na to wpływu czy coś urośnie, czy będzie owulacja czy nie.
Czekam.
W poniedziałek mam podgląd. Będzie to 12dc.
Ostatnio owu miałam w 10/11dc i lekarz powiedział mi, że przeważnie jak cykl jest krótszy to następny może być dłuższy.

W głowie mam modlitwę o pogodę ducha a w szczególności jeden fragment.

"Boże, użycz mi pogody ducha,
Abym godził się z tym, czego nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał to, co mogę zmienić,
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

To jest modlitwa alkoholików ale w obecnej sytuacji jakoś do mnie pasuje. Przy pierwszym transferze wariowałam, bo owulacja przyszła dość późno.
Teraz wiem, że jeżeli cykl postanowi być bezowulacyjny to ja tego nie zmienię.

Ale nie wiem jak długo w tym stanie "godzenia się" wytrzymam. 😁





Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2021, 19:04

Kd_eye Dlaczego ja nie moge zajsc w ciaze? 10 września 2021, 22:55

Pobyt nad morzem wplynal na mnie bardzo pozytywnie...nie bylo bardzo goraco ale dzieki temu moglam chodzic na dlugie spacery brzegiem morza i jeden dzien spedzilam na wycieczce rowerowej w Slowinskim Parku Narodowym. Moglabym zostac tam dluzej, ale jestem tutaj z innego powodu :D Wczoraj mialam rozmowe z moim dr i zaczelam brac zastrzyki (Menupur 225 dziennie) no i tak ma byc do 16.09 czyli kolejnej konsultacji na zoomie. Od 13.09 mam wlaczyc luteine 3x1. Moj protokol wydaje mi sie inny od tego, ktory mialam w UK i inny od tych, ktore dziewczyny w pamietnikach opisuja. Mialam zapytac doktorka o szczegoly, ale zaoralam sie w akcji pytajac o inne rzeczy i potem juz mi z tej mojej glowki wylecialo. Udalo mi jednak uzyskac info, ze jezeli bede chciala to dostane valium podczas transferu.

Prosze, prosze niech te jajeczka ladnie sie tam produkuja.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2021, 22:56

6dc...
Ostatnio mam wielki młyn w pracy i po pracy... jak wracam do domu kolo 20 to jedyne czego oczekuję od życia to ciepłe łóżeczko, z którego trudno się wstaje po 5...
Nawet psycholog ostatnio zasugerowała, ze jeżeli taki tryb życia pomaga, to ok, ale jezelk to tylko próba ucieczki przed zyciem, to powinnam sie zastanowić ... ile można uciekać?
10 miesięcy 😭 za chwilę kolejny 12... córeczko, czy naprawdę przeżyłam juz 10 miesięcy bez Ciebie? Naprawdę minęło już tyle czasu, 10 miesięcy temu wiedziałam już, ze nie usłyszę Twojego placzu podczas porodu...
Kiedy minęło te najgorsze i najdłuższe 10 miesięcy mojego życia? Cholerne 10 miesięcy, gdzie każdy dzień uświadamia mi bezsens ludzkiego życia... cholerne 10 miesięcy które miało wyglądać zupełnie inaczej, przecież powinnam teraz stac nad łóżeczkiem w którym powinnaś teraz grzecznie spac, moja mała córeczko miałabys kolo 7 miesięcy... patrzę na dzieci w podobnym wieku i to dalej cholernie boli, ze ominęła mnie radość bycia matka... 😭 jedyne co mi daje sile do walki z życiem każdego dnia, to wiara, ze tam gdzie jesteś jest Ci dobrze... bo jest, prawda? 😢

Co u nas?Ola rośnie,😁.Karmię piersią i narazie okresu ani widu ani słychu.
Jakieś dwa tygodnie temu coś tam niby w żartach bqknełam o kolejnym dziecku.Mąż powiedział że zwariowałam.Nie jest gotowy hehe więc narazie dam mu spokój zresztą narazie to i tak fizycznie nie możliwe,raz że brak okresu/płodności a dwa że nawet gdyby była to mąż wyjechał do pracy za granicę😁 przyjeżdża raz w miesiącu 😱🤪🤪i znając mojego pecha to będzie zjeżdżał albo w okres albo w niepłodne.Tylko kiedy ten okres nadejdzie to też nikt nie wie .

Ciąża rozpoczęta 12 lipca 2021

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)