Godzina 0, TP. A Antonina nadal w brzuchu. U nas oczywiście same zawirowania. Emila wylądowała w przychodni, podejrzenie pediatry- COVID. Kaszel jak u gruźlika, wysoka gorączka, szmery nad płucem. Po komplikacjach z zorganizowaniem testu, na szczęście okazało się, że to fałszywy alarm. Wynik negatywny. Uff. Od dzisiaj ma włączony antybiotyk i diagnoza jednostronne zapalenie płuc 😭 tyle stresu ile się najadłam przez ostatnie 3 dni to dawno nie miałam. Niech już będzie po wszystkim 😔

Czy tez tak macie że niepłodność ogarnia całe Wasze życie? Staram się z tym walczyć jak mogę ale to jest silniejsze niż wszystko inne. Może gdybym się obracała w mniej dzieciatym towarzystwie 🤔 lubię bardzo dziecinki moich koleżanek, lubię spędzać czas z nimi ale jak jestem z dala, odcinam się od nich odpoczywa moja głowa. Zapominam o niepłodności, o tym że ja tez chce zostać matką. Oczywiście to nie jest ich wina ale chyba jak mówi przysłowie co z oczu to z serca i coś w tym jest.

Miałam ostatnio sesje terapeutyczna i psycholożka zapytała mnie, czego oczekuje bo seansach. Odpowiedziałam jej, że chyba tego aby odzyskać stare życie, nauczyć się cieszyć z tego co mam, okiełznać zle myśli odnośnie tego czego nie mam. Brakuje mi starej siebie. Próbuje jak się da ale to nie jest łatwe. Mam nadzieje, że te seanse trochę mi pomogą pozbierać się do kupy i uporządkować myśli ale jeszcze większą nadzieje pokładam w tym, że już niedługo będzie mi dane cieszyć się zdrową ciążą.

Badania:

Tsh ✅
Usg piersi ✅
Usg tarczycy ✅
Anty tg ✅
Toxo ✅
Cytomegalia ✅
Hiv i inne kiły itp. ❌
Wymazy ❌
Cytologia ❌
Morfologia (mam z lutego ale będzie trzeba świeża zrobić) ❌
I co tam jeszcze wymyślą. Ogólnie jesteśmy umówieni w klinice na pobranie krwi i wymazów w przyszłym tygodniu.

U nas problemem (odkrytym) są obniżone parametry nasienia. W cenniku podanym przez doktora są podstawowe rzeczy wypisane, wiadomo punkcja, transfer itp. ale są jeszcze extra dodatki takie jak:

IMSI
Assisted Hatching
EmbryoGlue
EmbryoGen
ZyMot
Transfer zarodka z osłonie z Atosibanem

I tak myśle czy warto coś wziąć z tego? Oczywiście zapytam lekarza co doradza ale jak poczytałam to myśle że…chce wszystko 😂😂😂 a tak serio myśle o IMSI - bo mamy słabą morfologię wiec niech wybiorą najsilniejszego dzika. EmbryoGlue - niech przytwierdzą dziadeczka co by się nie zgubił w czeluściach macicy 😉 No i nie powiem ten ZyMot tez kusi. Zresztą najchętniej dokupilibyśmy wszystko co pozwoli uzyskać najlepsze plemniki. Co sądzicie? Miałyście jakieś ulepszacze przy iv?

Udało się.
Zapisałam nas na badanie kariotypu. Było trudno, kryzysowo, bo mąż się zbuntował, nie chciał...
Na codzien jest bardzo skryty, nie wyraża często swojego zdania, ale takie sytuacje pokazują mi, że on też bardzo przeżywa brak dziecka, że też nasza niepłodność go przerasta.
Nie mógł uwierzyć, że teraz się nie udało, bo zrobiliśmy wszystko jak trzeba...i pewnie stąd ten bunt na kolejną, drogą diagnostykę.
Tydzień temu powiedział mi, że chyba chce to zrobic, ale muszę mu wszystko wytłumaczyć o co chodzi w tym badaniu.
W środę zgodził się, aby iść na to badanie.
Wczoraj dzwoniłam, aby umówić wizytę. 22.09 się kłujemy!
23.09- mamy 10 rocznicę naszego bycia razem. Kto by przypuszczał, że 10 lat temu walniemy sobie taki ,,prezent diagnostyczny"...
... wolałabym, aby to były rozrzucone zabawki po domu, śmiech dziecka, szczekanie psa i MY w tym wytęsknionym chaosie...tylko tyle albo aż tyle...

Mam zagłostke... Że też takie rzeczy wychodzą zawsze w decydującym momencie.

Miesiączkę zawsze liczymy od pierwszego dnia czerwonego krwawienia, takiego, które powoduje przeciekanie bielizny.

Ja wczoraj dostałam krwawienia czerwonego, ale nie aż tak dużego. Jednak czerwień jest, i to nie tylko na papierze, bielizna brudna, ale nie przecieka...

Stymulacje powinnam zacząć 2 dc maks. 3 dc (zawsze lekarze biorą pod uwagę 1 dzień obsuwy - błędu pacjenta). Jeśli wzięłabym pod uwagę krwawienie to dziś jest 2dc... Więc powinnam przyjąć zastrzyki. Nie wzięłam... Bo nam wątpliwości czy to już miesiączka czy nie... Boję się że przeoczę ten moment, a leki już rozrobione, więc będzie dupa, bo one mają datę ważności 28 dni.

Kurcze. Nie wiem jak to liczyć... Czekać do ewidentnego intensywnego krwawienia?

Jesteśmy po. Oddaliśmy krew do badań genetycznych. Oczywiście u mnie znowu dramat z pobieraniem krwi...Ale dobra, najważniejsze, że już po. Wystarczy teraz czekać 21 dni.
Gdy tylko wyszliśmy z przychodni to pocałowałam męża, a potem się popłakałam.
Chyba puściło mi to napięcie związane z tym badaniem...i ten zawód do losu,że innym od razu się udaje, a my musimy dalej walczyć i nie ma pewności, że wygramy tą wojnę...
Czas odliczać 21 dni...
...start.

20 dpt pierwsze usg 😍 5t+4d

13.09.2021
Nie mogłam sie doczekać tej wizyty by zobaczyć kropka, a zwłaszcza stresowałam się czy jest w macicy bo po cp lęk pozostał bo nawet w procedurze ivf zdarzają się ciąże pozamaciczne . Na szczęście wszystko dobrze i jest we właściwym miejscu 😍🥰


f08bb2f4dd4d.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 22 września 2021, 21:05

13+1
Wciąż nie mogę uwierzyć, że kolejny raz zostanę mamą.
Okruszku rośnij zdrowo...
Czekamy na Ciebie z braciszkiem ❤️❤️❤️

13dc...
W końcu bez zastrzykow... jutro o 8:00 zaczynamy... :P
Tak bardzo chciałabym uwierzyć że ha końcu tej drogi czeka na mnie żywe dziecko... córeczko, pilnuj jutro mamusi 🙏

Nie wytrzymalam.... Zrobiłam test.... Iiiii negatyw innego widoku raczej sie nie spodziewalam. Choc jak zwykle cień nadzieji jest zawsze 😉 od jutra DUPHASTON przez 10 dni. Chcialabym zeby jeszcze raz sie udało zeby nasz Marcelek mial rodzeństwo....

No i nie ma odwrotu :) Po dzisiejszym USG zapadla decyzja- stymulacje czas zaczac, ruszam 11.01-12.01 🥳🥳🥳 Jestem przerazona, ale jednoczesnie bardzo szczesliwa, zwlaszcza, ze kilka dni po mnie u tej samej lekarki startuje bliska mi osoba 🍀 Bedzie pieknie!

AguniWaj94 Z nadzieją przez świat 6 października 2021, 12:49

Według mnie: 4t4d
według OM: 6t1d

Trzymam się tej pierwszej wersji.
Zawsze miałam długie cykle, owulacji w okolicach 30dc nie jest mi obca. Taka różnica na pewno mnie nie uspokaja.


Ale zacznijmy od początku.. w 11dpo rano ujrzałam cień cienia wujka cienia - był to też nie pierwszy test który robiłam. Zawsze ani grama podejrzenia że tam coś jednak widać , a tym razem coś tam dostrzegłam. Po pracy biegiem zakupiłam dwa inne testy. Zrobiłam oba. Na obu były już zdecydowane cienie.
W 12 dpo rano beta - 18,2 - niby czułam ogromną radość a z drugiej strony przeszywający strach. Bo czy nie za mała ?
W 14 dpo beta 41 - przyrost w normie bo ok 130% ale mi i tak nie daje to spokoju.
Przeczytałam całe .Internety o ciążach biochemicznych, pustych jajach, pozamacicznych itd.
Dlaczego ? Bo uważałam że przyrost 130% musi być zły skoro inne dziewczyny mają po 300%
I w ten sposób powoli zaczęłam przekraczać próg psychozy. Nie cieszę się , a strach nie pozwala mi żyć.

I tak dni mijają, dziś 18dpo trochę przemyślałam sprawę, że nie może to iść za daleko. Zrobiłam test rano który jest już bardzo wyraźny. Delikatnie mnie to uspokoiło. Jutro idę na betę i inne badania które miałam zlecone już chwilę temu. Może mnie to uspokoi , a może już całkiem zwariuję - nie wiem. Oczywiście szybko w głowie obliczyłam że jeśli średni przyrost się utrzyma na poziomie tych 130% to beta powinna być w okolicach 500.. Oczywiści mój duch trzyma kciuki za więcej.

Do lekarza, umówiłam się na pon tj. 11.10 oraz do innego na 14.10 - bo przecież jak by było coś źle to muszę to skonsultować na drugą rękę. Tak -zdaję sobie sprawę że mam zryty beret.

Ten cykl jest akurat bez staran bo mieliśmy kryzys w związku. Wiec odpuściliśmy.
Nadal brak terminu do diabetologa ale lekarz jeszcze nie podal terminu na wrzesień mam nadzieje ze wyrobie sie z ta wizyta przed 6 października bo mam wtedy planowo u mojego gina .
Jak nie wyrobie to kolejna wizyta 29 listopada :( i znowu tyle czekania.
Podejrzewam że w tym roku inseminacji nie uda się zrobić . Najgorsze czekanie jest w tej niepłodności 🥺 dzisiaj mam 9 dpo 3-4 dni powinien być okres czekam na niego z utęsknieniem ☺🙄

Wiele miesięcy próbowaliśmy z duphastonem plus witaminy i zdrowe soki wyciskane w domu
Po przeczytaniu wielu doświadczeń innych kobiet i wielu forach zdecydowałam się na picie ziół ojca sroki nr 3
Jod i witaminę B 12 , kwas foliowy ,Wit. D3
14 dni cyklu piłam zioła razem z narzoczonym, bo tylko do owulki A że nie mam potwierdzonej monitoringiem wszystko trzeba w ciemno
Dupka brałam 16 dnia cyklu po czym stwierdziłam że może mi ją blokuje...
Coś co miało pomóc zaczęło blokować no więc ten miesiąc będzie testem
I zastanawianiem się czy może 21 dnia cyklu brać dupka bo cykle mam 36-40 dniowe
Więc pewnie i owulka jest później niż przy standardowych cyklach
Nie wiem może całkowicie odpuscic dupka i od nowego cyklu pić znów zioła.
Wielu kobietom pomogły mi kiedyś tez na torbiele na jajnikach wiec jestem dobrej mysli
Tylko co z dupkiem dziś 19 dzień cyklu
17 dnia bolały ,ciągnęły mnie jajniki
Ale to zasługa ziół bo w tym miesiącu wyjątkowo je czuje jak pracują
Ciekawe co będzie dalej kiedy przyjdzie nowy cykl
Czas mija A ja się waham czy brać dupka 21 dnia czy wcale
Staramy się regularnie co dwa dni jakoś tak nam pasuje taka częstotliwość ani za często ani za mało
No nic jeszcze poczekam i pomyśle..

Dzisiaj temperatura znów delikatnie poszła w górę 36.75 😊 spać bym mogła cały czas ale praca nie do końca mi na to pozwala. Niestety jesień i zima to nie są pory roku dla mnie jestem wtedy nie do życia 🥱 dzisiaj czułam dziwne ciągnięcie w podbrzuszu ciągnące się do pachwiny i wewnętrznej strony uda. Czuję jak mnie ćmią jajniki. I boli mnie krzyż. Pewnie 🐒 uderzy idealnie o czasie. No ale nadziei nie wiązałam z tym cyklem zwłaszcza po słowach lekarza, że owulacja była chwilę przed wizytą (między 3 a 1 dzień) a my ją przegapiliśmy 😋 nastawiam się bojowo na kolejny 4 cs

14dc...
Punkcja... przeżyłam, pobrali 13 komórek, czekam co dalej....
Córeczko, 🙏

31+4

W środę była kontrolna wizyta Czarkowego brzuszka. Nadal jest malutki - 1422 g, ale cały czas w swoim torze centylowym. Póki co nie spada, a to jest najważniejsze. Wody, przepływy moje i dziecka są dobre, szyjka trzyma - wszystko ok. Oby dalej było w zasadzie bez zmian to już będzie dobrze. Będziemy mieć malutkiego bobasa. 🙂

Wczoraj mieliśmy babyshower. 🙂 Koleżanką zrobiła tort, a jej mama balona z pieluchami, ciuszkami i maskotkami. 😍 O torcie wiedziałam, ale ten balon to było totalne zaskoczenie, nie spodziewałam się. 🥺❤️
dc7aa37bd377.jpg
23655278dd8e.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 września 2021, 13:13

AguniWaj94 Z nadzieją przez świat 14 czerwca 2021, 21:37

Ciąża rozpoczęta 4 września 2021

W końcu mogę to napisać: 7+5 (7+2 wg usg)

Kochany bobek pokazał się, ma już 1,13cm i serduszko 167 ❤️ już widać rączki i nóżki 🥰👶

Pokazał się też niestety krwiak, przez co musiałam iść na L4... Chociaż broniłam się przed tym rękami i nogami, jednak nie mogę się narażać. W pracy ciągle w biegu, w stresie, na nogach... Może jak się wchłonie to wrócę 😊 narazie włączam turbo oszczędny tryb życia.

Powoli zaczynam myśleć, że w końcu los się do nas uśmiecha i w maju spotkam swoją kolejną miłość 😍

Edit: czy ja pisałam kiedyś że nie mam mdłości? Cofam każde słowo! Mdłości (z czego się cieszę) i wyczulony węch to teraz moje drugie imię 😉


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 października 2021, 16:02

Jutro pierwsza rozmowa nt.mojego nowego etapu życia. Obym wyszła zadowolona. Stresować się zaczynam, owszem,ale jestem przygotowana na wszystko - łącznie z tym, że nici z tego wyjdą, choć staram się myśleć pozytywnie, nie mogę wiecznie być pesymistką. Kto ma wolnego kciuka poproszę na jutro :)

Ciąża rozpoczęta 12 listopada 2019

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)