17dc
Progesteron (s) 61,40 nmol/l
I te fleszbeki z lekcji chemii, jak przeliczyć nanomole na l na nanogramy na ml, dzieki Bogu jest internet i fora dla kulturystów korzystających z dopingu!
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 lutego 2023, 22:40
Kolejny weekend za nami po zastosowanej terapii szczepionkowej mamy od jakiegos czasu spokoj i sobie nagle przypomnialam, że przecież mamy zaległe szczepienia i nie dlugo bilnas 
Udalo mi sie córke wyprowadzic z naszej sypialni ale zdecydowanie za dużo mam rzeczy- ciuchów dla córki z drugiej strony lepiej wiecej niż za mało ciagle sie zastanawiam czy te rzeczy sprzedawać czy zostawić nikt nie przekreslił moich sznas na na 2 ciaże ale po takim dlugim czasie wiem, że jednak nie ma cudu i co tu zrobic sprzedać za grosze albo zostawic dla kogos z rodziny narazie zostawim wszystko iii jestem przerażona ile rzeczy przybywa przede wszystkim ciuchów.... moze dam sobie taki czas że bede trzymać 5 lat potem jednak musze cos z tym zrobić niektóre rzeczy to malo nosila napewno musze jeszcze raz poogladać i zostawic tylko ładne pomimo tego ze dużo rzeczy dostalismy nie zmieniło to mojego podejscia ze mam potrzebę zakupu czegoś dla córki nie wiem skąd się to bierze mam fazę na kupowanie tych droższych rzeczy i tańszych ale suszarki nie kupiłam i chyba nie kupie totalnie nie przekonuja mnie informacje ze nie trzeba tyle ubrań ja mysle ze taka suszarka potrafi tez niszczyc ubrania i nikt mi nie powie ze tak nie jest 
Poza tym uwielbiam rzeczy dziecięce 
W soboty sprzątam w domu bo niestety w tygidniu nie mam na nic siły w niedziele powinnam odpoczywac ale nie pptrafie sie wyrobić
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2023, 14:08
W sumie to nie wiem co tu napisać.
Chyba domyślacie się, że znowu mój organizm znowu nie dał rady wyprodukować jajka i doprowadzić do owulacji.
Na wizycie u gina widziałam że nie rośnie kompletnie nic, więc od tego czasu zaczęłam aplikować luteinę.
Dzisiaj mam ostatni dzień jej brania. W środę ma być 🦍. Muszę wygotować kubeczek menstruacyjny do tego czasu.
Nie mam owulacji dokładnie od marca i właśnie chyba dobija mnie ta myśl. Wiem że to chwilowy smutek spowodowany hormonami w drugiej fazie "cyklu" (nieistotne, że aplikowanymi), no ale on jest teraz ze mną. A to jedyne miejsce gdzie mogę się uzewnętrznić w tej sprawie.
26dc (już nie pamiętam którego cyku, nazwijmy go 36)
Moje cykle trwają równo 28 dni.
"Kurcze nie chce dostać @ w ten piątek" powtarzam sobie cały czas w myślach.
Seks był w dzień cyklu więc jest nadzieja. Nadzieja bardzo niska, bo trzy tygodnie temu mój mąż był chory, więc plemniki też raczej były "gorszej jakości".
Najbardziej nie lubię tego czekania.
Hej Dziewczyny!
16 tydz + 2 dni
Odzywam się po dłuższej przerwie 🤗 Dziś bylismy na wizycie u ginekologa. Tak jak na wszystkich poprzednich, wszystkie wyniki super 👋 Maluszek ma już 150 g! 💪 Płeć mamy wypisaną na karteczce 🤞 05.03 robiny gender reveal 💙💗
https://files.fm/u/cju3sjwmz
Nasze piękne Bobo 🤍
Ja do tej pory czułam sie świetnie! Zero negatywnych objawów. Dziś boli mnie żołądek pod żebrami, ale Pani Ginekolog powiedziała, że jelita podnoszą się do góry i niestety może boleć. Oby nie za mocno 😅
Wszystko inne układa się super 🙉 Od marca kompletujemy wyprawkę 👶
Pozdrawiam Was cieplutko 😎🥳
24dc
I właśnie dostałam okres (?), chociaż zakładam, że to raczej krwawienie z odstawienia Duphastone. Czy to się liczy jako pierwszy dzień cyklu?
Jutr powtarzam AMH, w środę do dr K.
Do tego płodny śluz, pomieszany z plamieniem.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2023, 10:45
Miesiąc leżenia za mną.
Z jednej strony nie pomyślałabym, że to minie tak szybko z drugiej nigdy tyle się nie nudziłam co teraz i co najgorsze stałam się leniem. Rasowym prawdziwym leniem. Nawet jak mam zrobić coś (dokumenty, codzienne sprawy), to odkładam to na ostatnia możliwą sekundę 😱
Oczywiście odliczając dni do kolejnej wizyty mam wrażenie, ze czas wlecze się niemiłosiernie. Teraz został już tylko tydzień - co bardziej stresuje będzie to wizyta i od razu usg prenatalne.
Dla uspokojenia nerwów zamówiłam sobie detektor tętna i jestem z tego zakupu bardzo zadowolona. Używam go sporadycznie, ale zawsze w momentach jak w głowie zaczyna się rodzic za dużo złych myśli. Oczywiście szukanie Bobo przyprawia niekiedy dużą dawkę emocji, ale jak już go znajdę to wszystko mija. Nie skupiam się tez za bardzo na parametrach itp. najważniejsze dla mnie, ze Bobo tam jest 💖
Z całego leżenia i oczekiwania dobre jest to, ze czuje się psychicznie dobrze, staram się nastawiać pozytywnie i nie dopuszczać za dużo dołujących myśli. Miłe jest jak kogoś informujemy o ciąży, jak każdy się cieszy - nigdy nie ukrywaliśmy, ze staramy się i walczymy o dziecko (oczywiście bez większych szczegółów).
Wg. aplikacji dziś zaczynam 13tc. i zdecydowanie mogę powiedzieć, ze brzuszka już nie wciągnę. Łapie się na tym, ze stoję przed lustrem i nie wierzę… Podoba mi się ta moja „krągłość” mimo że wyglada mało „instagramowo” przyozdobiona siniakami po heparynie i proletuxie.
A teraz wdech i wydech i czekamy na wizytę
Dziś jestem trochę nostalgiczna. Najchętniej zasnęłabym na parę miesięcy i obudziła się znowu, po tych wszystkich badaniach, będąc w ciąży i myśląc, że wszystko było jedynie złym snem.. Że nic się nie stało i moje Dziecko jest nadal ze mną.
Mam jeszcze 6 tygodni zwolnienia, dużo czasu dla siebie, a jednocześnie nie za bardzo umiem znaleźć sobie miejsce. Wszystko robię 10 razy wolniej niż zwykle i nie zachwycam produktywnością.
Potrzebuję planu działania. Chciałabym teraz pozałatwiać wszystkie rzeczy, których nie wolno w ciąży - zrobić kontrolę u dentysty, rentgen zatok itd. I polecieć na ten urlop, który odwołaliśmy. Oj tak, tego nam potrzeba..
To głupie, że jako staraczka, robiąc wszystko, by zajść w ciążę, czułam się nieprzygotowana na to Maleństwo. Może to też znaczy, że nauczyłam się żyć normalnie? Miałam poumawianych lekarzy, niedokończone leczenie, zaklepane wakacje.. Zaczęło do mnie docierać, że w naszym mieszkaniu nawet nie ma miejsca na postawienie wózka, a co dopiero urządzenie pokoiku.. Choć teraz wszystko bym oddała, aby wrócić do tych "problemów".
Dziś miałam wizytę u ginekologa. Miała być ona wizytą kontrolną w 10 tygodniu, ale wyszło jak wyszło.. Wczoraj trochę ją przeżywałam, bałam się powrotu wspomnień.. Ale nie było tak strasznie.
Lekarz włączył minę numer 5, wszedł do gabinetu smutny i powiedział, że bardzo mu przykro, bo ciąża na ostatniej wizycie rozwijała się prawidłowo. Ponoć tak się zdarza i nic nie byliśmy w stanie zrobić..
Od razu przypomniały mi się jego słowa sprzed kilku tygodni, kiedy to próbował mnie pocieszać, że 9 na 10 pacjentek z krwawieniami stawia się u niego do porodu. No to ja miałam okazję być tą jedną..
Los się chociaż na tyle nade mną zlitował, że wszystko oczyściło się samo. Nie było widać już nic oprócz gładkiego endometrium.
Pan doktor był trochę niezbyt kumaty jeśli chodzi o temat niepłodności i badań po poronieniu.
Dostałam na własną prośbę skierowanie do laboratorium genetycznego, najbliższy termin mają dopiero w kwietniu.. Więc umówiłam się dodatkowo na wizytę w mojej dawnej klinice leczenia niepłodności, może tam mają większe pojęcie. Jeśli będą mogli zrobić mi choć część badań na fundusz, to odłożymy trochę pieniędzy na dalsze leczenie. Resztę badań wykonamy u pani doktor w PL.
Mam też trochę wyrzuty sumienia..
Parę dni temu, choć miałam jeszcze delikatne plamienie, przytulaliśmy się z mężem. Pierwszy raz od początku stycznia, bo w ciąży mieliśmy zakaz minimum do 5 miesiąca.. Tak, prawie zostałabym zakonnicą.
I chyba nie był to najlepszy pomysł, bo po wszystkim znowu zaczęłam plamić i pojawiły się bóle brzucha.
W internecie wyczytałam, że należy poczekać do końca krwawienia, bo inaczej można nabawić się infekcji. Więc oczywiście zeschizowałam, że znowu nawaliłam, że po tym całym trudnym czasie nawet nie wolno mi się zbliżyć do męża.. Strasznie się boję jakiejś infekcji, powrotu zrostów i zaczęcia wszystkiego od początku..
Ehh.. nie mam litości dla siebie..
W piątek mamy teleporadę u naszej pani doktor, ciekawe co dalej.. Nawet nie wiem kiedy mogę spodziewać się okresu? Jak będzie on wyglądał? Czy w kwietniu będziemy gotowi, by starać się ponownie? Dziwnie tak żyć w zawieszeniu.
Przed momentem test owulacyjny pokazał mi w końcu dwie kreski!
https://ibb.co/rtSB4C1
W 18 dniu cyklu.
Pierwszy raz od kilku tygodniu testowania.
Może poranne serduszkowanie miało jakiś efekt? 😁
Przynajmniej taką dobra wiadomość na dziś 🙂
Dla mnie to serio dobra wiadomość, bo ciągle mi wychodziła jedna kreska, albo cień cienia...
🎉🎉🎉
11 miesięcy (za kilka dni 😉)
Ah ale ten czas leci! Są dni lepsze i gorsze. Moje ultimatum dla męża przyniosło pozytywny skutek i już wraca do domu o normalnych porach (czyli np 17 a nie 21).czekam z niecierpliwością na powrót do pracy, po wybraniu zaległego urlopu wypada w czerwcu 😄
Hmm ogólnie uważam, że ten urlop macierzyński to rok wyjęty z życia 😉 dopiero teraz jak syn zrobił się bardziej ogarnięty mozna coś sobie zaplanować.
Rozwój ruchowy u niego jest na bardzo, bardzo dobrym poziomie. Zaczął raczkować gdy miał 8 miesięcy (korygowane 6) a po 2 tygodniach juz stał i chodził przy meblach. Już powoli widzę, że ma ochotę "puścić się" i chodzić, daje mu kilka dni i chyba pierwsze kroczki będą za nami 😄
Motoryka mała tak sobie ale ćwiczymy. Rozwój społeczny bardzo fajnie, robi papa, przybija piątkę, lubi się bawić z ludźmi i śmieje się jak robię coś głupiego. Boi się obcych, trwa mamoza. Zniknę w wc i już za mną "biegnie". Ostatnio nie chciał jeść, na horyzoncie jest już 7 ząb, pewnie jutro się wybije więc zacznie być normalnie 😄 ma już 1 drzemkę w ciągu dnia. Śpi cała noc (ok 11 h ciągiem ❤️). Jestem najbardziej wyspaną matką na świecie. 😄
Jest śliczny, widzę nieraz na spacerze albo w restauracji jak ludzie się na niego patrzą, chyba zgarnął wszystkie nasze najlepsze cechy 😂 charakterek ma dość mocny, jak mu się coś nie podoba to nie zrobi, zaprze się albo krzyczy. 11 kg, ubrania 80/86
Moje okresy stały się niebolesne, nie wiedziałam, że tak się da!! Nie wiem czy jest jakiś blog gdzie kobiety opisują prawdę związana z macierzyństwem, ale jeśli nie ma, to powinien powstać i być jako obowiązkowa lektura przed rozpoczęciem starań o dziecko😉
I nadal trwam przy założeniu, że będzie jedynakiem 😉
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2023, 07:58
7 dc
W weekend poszalałam. Spotkałam się z Przyjaciółką na drinka 🥂 i clubing. 💃
Nagadałyśmy się i przetańczyłyśmy całą noc.
Potrzebny mi był taki reset. Dużo lepiej się po nim czuję. Psychicznie.
Aczkolwiek niedziela była ciężka. To już chyba "nie te lata" na klubowanie i powroty do domu po 4:30 nad ranem. 🤣 Co nie zmienia faktu, że nie żałuję. Chyba jeszcze się nam nie zdarzyło, tak jak tym razem, zostać we dwie na parkiecie. 🤣 Tak, można powiedzieć, że w sobotę zamknęłyśmy klub. 🤣
***
Powoli zbliżamy się do terminu HSG - to już w ten czwartek. 😵
Stresik jest - nie samym badaniem, co jego wynikiem.
Z drugiej strony wiem, że lepiej wiedzieć, z czym walczymy ewentualnie.
Dzisiaj zrobiłam czystość pochwy (tak na wszelki wypadek, bo wynik mam sprzed 🐒, no i teraz zrobiłam po 🐒).
Wyszedł stopień pośredni 0/I.
Na początku się przestraszyłam, bo - żeby było śmiesznie - 0 - nieprawidłowy, I - prawidłowy, ale poczytałam już i raczej z takim wynikiem HSG mi zrobią.
Także teraz czekamy... Do czwartku!
***
Cały wszechświat działa na moją korzyść.
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2023, 11:07
Dwie kreski.
Udało się umówić do ginekologa, JEST PĘCHERZYK. Pani doktor powiedziała JEST PANI W CIĄŻY.
Jeszcze w to nie wierzę, nikomu nie mówiłam, wyskoczyłam do lekarza w z biura.
Za dwa tygodnie usg żeby sprawdzić, czy w pęcherzyku rozwija się zarodek.
Dzisiaj jeszcze wizyta u endokrynologa, żeby podziałać z hashimoto.
Od dwóch tygodni cycki bolały mnie bardziej niż zwykle, do teraz, myślałam, ze to PMS.
Chyba jestem w szoku
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2023, 15:58
Cześć!
Wczoraj miałam test owulacyjny pozytywny !
Zrobiliśmy z mężem co mogliśmy w tym cyklu .
Teraz od 15 dc biorę luteine do 25 dc ... a po luteinie zrobię test i zobaczymy czy coś się zadziało u mnie w brzuszku 🤞🤞🤞 proszę trzymajcie kciuki . 😆
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lutego 2023, 12:14
Kolejny krok milowy.
Nasz Mały Wielki Człowiek postanowił pożegnać się z pieluchą na noc. Oczywiście my jesteśmy przygotowani ze stertą podkładów, pościeli i piżamek na zmianę, ale jestem dumna, że Córeczka sama podjęła taką decyzję nawet jeśli czeka nas trochę nieprzespanych nocy z powodu wpadek😅🤷
11.05, 3 lata temu o 12:38 zaręczyny.
15:00 - Pierwsza stracona nadzieja.
Puste jajo płodowe... Czasami zastanawiam się jak to jest ze jeden lekarz traktuje puste jajo jak nic a kolejny mówi że 'jest ważne bo oznacza to że coś się zadziało'.
Dla mnie było i jest ważne.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 maja 2022, 23:33
Ból owulacyjny jajnika pojawia się w momencie jajeczkowania, kiedy to pęka pęcherzyk Graafa, a jajo dostaje się do jajowodu. Jeśli cykl menstruacyjny kobiety trwa 28 dni, to ból owulacyjny pojawia się w ok. 14 dniu tego cyklu.
Nie rozumiem , ja w styczniu miałam cykl 32 dniowy , sugeruje sie nim bo od września nie miałam swojej miesiączki, a nie 28 dniowy ..
dzisiaj jest 14 dc dlaczego więc czuje dzisiaj i od paru dni kłucie jajników? Głównie z lewej strony .. ( lewy jajnik widocznie jest po mojej stronie, bo zawsze pracował , pierwsza ciąża była także z lewego jajnika , czułam go mocno i przy stymulacji też go czuje , prawy się trochę odzywa może się wybudza ze snu zimowego ? 😅) Tak więc jak to jest ? Bo popadam w paranoje .. a testy mi tego nie ułatwiają bo nadal nie mam peak ..
Wiadomość wyedytowana przez autora 20 lutego 2023, 12:53
Brak kwalifikacji do transferu z powodu bardzo cienkiego endometrium. Próbowaliśmy w inny sposób niż dotychczas. Kiedyś przynosił efekty ale nie tym razem.
Dr poleciła dać sobie spokój na jakiś czas, bo dalsze próby nie mają sensu. Dostałam też informacje, w których krajach jest legalna surogacja 😭
Brak sił, brak słów, brak pomysłów co dalej. Po 6 latach walki i całkowitego poświęcenia się nie mamy absolutnie żadnej nadzieji, że to się kiedykolwiek uda. Płaczemy już oboje. K. długo się trzymał ale też już nie daje rady. Przeklinamy dzień, w którym zamarzyliśmy o byciu rodzicami. Tego nie da się anulować w głowie. Marzenie o cudzie rodzicielstwa stało się naszym koszmarem i wciągnęło do piekła. Jest tak cholernie, cholernie ciężko 😢
30+6
Nie wierze jak czas leci. Jestem zbyt leniwa by pisac na ovu nawet haha.
Synek w brzuszku rosnie, jest duzy wg wszelakich badan (ok 2kg). Wszystkie wyniki ksiazkowe, wierci sie strasznie, spac nocami nie daje.
Powoli pora kompletowac wyprawke, jakos mi sie nie chce nawet haha. Sporo rzeczy dostane od rodziny wiec czuje sie mniej wiecej zabezpieczona. Wchodze do gabinetu gina, napisze wiecej po
2 dc (37 cykl starań)
Mam dylemat. Nie chce już pracować w firmie, której pracuje. Chciałabym zmienić pracę.
Ale jest ale. Boje się, że jak się zwolnię to wtedy zajdę w ciąże (o ironio!).
I zostanę na utrzymaniu męża i na kosinakowym.
Ale czy warto jest się męczyć?
Dziś byłam na usg brzucha. No i mam... Jednak nie wali mi pod deklem, że ciągle chodzę zgięta w pół bo mnie brzuch boli.
Mam kamicę pęcherzyka żółciowego. Całą garść kamoli, minimum 15 szt, każdy około 8 mm.
Także ekhm... Jeszcze tego mi ku@&a brakowało. Ale przynajmniej wiem, że mi nie odwaliło.
Narazie czas się zabrać za siebie.
Jeszcze te jelita muszę sprawdzić, napewno coś jest z nimi nie tak, dziś na usg lekarz powiedział, że sa opuchnięte, a choroba Leśniowskiego crona może powodować kamienie. No to by się składało w całość ale oby to jednak nie było nic poważnego.
Już wizja operacji mnie przeraża mimo, że to robią laparoskopowo.
Ale wszystkie plany szlag trafia... Kolejne l4 przy operacji to w sumie równia pochyła do tego, że na koniec roku zamiast się starać o dziecko to będę szukała nowej pracy.
Pytanie jak długo w naszym kraju czeka się na taką operacje?
Więcej dowiem się za jakiś czas od chirurga.
Tymczasem w połowie marca mam kolonoskopię. Czekam niecierpliwie 😑
Jednocześnie biorę teraz antybiotyki na helikobakter, 4 na raz, kuracja pełna.
Działam.
Z dodatkowych porażek życiowych to zaczęłam popalać... Trzeba mi wpierdolic bo tłumaczyć nie ma co...
Nie umiem się ogarnąć. Mam wrażenie, że sama się pcham w coraz większy dół jednocześnie licząc na to, że jak już osiągnę dno to będę miała się od czego odbić, narazie tylko spadam w dół..
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2023, 11:35
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.