05.05.2022r na świecie pojawił się CUD ❤ 10/10 2540g 50cm...śpi i je...daje mi odsapnąć z bolącym brzuchem. Jak będę w domu i dojdę do siebie napiszę więcej.
Dziękuję za każde dobre słowo!
WYGRAŁAM TĘ WOJNĘ! 💪🍾🍾🍾🍾🍾

Dużo się dzieje u mnie. Robię ostatnie badania (krzywe powtarzam, kortyzol i ferrytyna) i 26.06 z wynikami do profesor.
Cytokin nie potrafię odczytać, bo robiłam w Alab i o ile z APC już mniej więcej wiem jak interpretować to tu jest dziwnie. Na pewno IL-6 podwyższona (stan zapalny). Ale mało zaprzątam sobie tym głowę, mało siedzę na forum, mało czytam. Chyba mam przesyt, straciłam motywację, zdam się na lekarza.
W pracy do urlopu zostało mi kilka dni roboczych i mam przed sobą takie zadanie, że mi się płakać chce. Ale ogarnę. Muszę się tylko wyspać i porządnie do tego przysiąść, jak już adrenalina skoczy pod sufit. Potem wyjazd taki babski weekendowy, potem urlop na sprawy własne, potem wyjazd firmowy i potem 2 tygodnie urlopu.

Co do pracy to już kiedyś pisałam chyba, że z obecnej jestem średnio zadowolona. Długo by opowiadać, ale generalnie siedzę w niej ze względu na dobry "pakiet ciążowy". I tak siędzę, trzeci rok już leci, moja frustracja wzrasta, ciąży brak.
Mąż podesłał mi ofertę pracy takiej top pode mnie. Bardziej prestiżowa, duża odpowiedzialność, zarobki pewnie z raz większe (!). Postanowiłam, że wyślę CV. W ciąży mogę być za 2 miesiące, mogę być za 2 lata, mogę być w niej jeszcze 3 razy lub zero. Mieć troje dzieci lub zero. Życie mi pokazało, że akurat w tym temacie NICZEGO nie jestem w stanie zaplanować. A odmawiam sobie od 2 lat praktycznie wszystkiego - wyjazdów na narty, imprez, kariery, kursów, rozwoju. "Bo przecież zaraz będę w ciąży". Nie chcę tak dłużej żyć. Niech już się dzieje co chce, ale ja chcę chociaż próbować innych rzeczy.

Z mini zmartwień - pobolewa mnie prawy jajnik, cykle dalej skrócone. Boję się, że znowu endomenda się obudziła i atakuje. Albo jakaś torbiel czynnościowa. Nawet nie mam czasu (i ochoty) iść na USG.

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 20 lipca 2023, 13:03

A w ogole zapomnialam napisac, ze 11.07 bylam tez u gina (ale nie mojego tylko pierwszego lepszego z łapanki, bo chcialam tylko zwolnienie). Denerwowalam sie, bo faceta nie znalam w ogole (czy bedzie delikatny etc) ale okazal sie spoko i zbadal mnie porzadnie. Zmierzyl dzidzie i ocenil, ze waży 300gr („dużo ale nie patologicznie dużo” - ubawilo mnie to).

Sasanka55.. Uwielbiam Lentilki 18 czerwca 2023, 05:21

Hranolku 💜 Nie jestes leniuszkiem, a wojownikiem, bo wiem, ze nie jest latwo wygrac z moim organizmem! Walcz, malutki, a ja przez cala ciaze bede puszczac Ci bajki, nosic pod sercem i nawet naucze sie gotowac.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2023, 17:49

Mela Zaczynamy! Zaczynamy?! 12 czerwca 2023, 19:06

Byłam dzisiaj u swojego gina z wynikami z poradni diagnostyki. Tchnął we mnie trochę nadziei. Ze AMH faktycznie poniżej normy, ale troszkę. Ze mógł ten gin z poradni diagnostyki nie widzieć owulacji, bo to różne czynniki o niej świadczą. Ale generalnie on też widzi raczej in vitro, jeden jajowód niedrożny, a drugi może nie spełniać swojej funkcji z uwagi na jego budowę. Polecił mi klinikę leczenia niepłodności w Katowicach. Miałam opory przed innym miastem, bo nie chciałam na każdą wizytę jeździć z Opola czy to do Kato czy Wro, ale wytrącił mi ten argument z ręki, że mogę u niego robić wszystkie konieczne wizyty i badania, jakich chce klinika. Ma do niej zaufanie, współpracują wiele lat, ponoć dużą skuteczność. Będę na pewno jeszcze szukać o niej informacji. Chodzi o InviMed. Także trochę taka podbudowana od niego wyszłam. Powiedział mi, że powinnam podejść zadaniowo do tego, bo inaczej zwariuję. Teraz- umówić się na wizytę do kliniki. Potem na nią czekać. Potem na nią jechać. I tak dalej i tak dalej. I myślę, że jest dużo racji w tym, co mówi. Dzisiaj jestem nawet z nadzieją 😁

16 cs, 26 dc, 14 dpo

Hejka.
Od wczoraj testuje.
I wczoraj i dziś rano nic.
Od przedwczoraj trochę plamię.
Coś mnie podkusiło i o 13:25 postanowiłam zrobić kolejny Test.
Zobaczyłam cień cienia.
Myślałam, że mam zwidy, więc spytałam męża czy on też to widzi.
Widział.
Nie wiadomo w sumie, czy coś z tego będzie.
Jutro powtórzę Test, może będzie wyraźniejszy i w tym tygodniu pójdę na krew....
Na razie nie umiem się cieszyć, trochę jestem skołowana, bo nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy...o 8 nic a o 13:25 coś....


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2023, 13:54

Karolaa Odkopuję wspomnienia. 👼🏻 12 czerwca 2023, 20:38

W czwartek miną dwa lata odkąd widziałam Cię po raz ostatni. Kiedy po raz ostatni tuliłam Cię w swoich ramionach, trzymałam w swojej dłoni twoją malutką rączkę. Dwa lata odkąd moje serce pękło. To dokładnie 730 dni cholernej tęsknoty. Każdego dnia zastanawiałam się jakbyś wyglądała. Jakby wyglądało nasze życie gdybyś była obok. Czasami mam wrażenie, że minęła cała wieczność. Czasami, że to wszystko wydarzyło się wczoraj. Bo tak dokładnie pamiętam, jak ostatni raz całowałam twoją już zimną twarz. Jak wychodziłam z sali, odwracając się po to, żeby ostatni raz Cię zobaczyć. Jak wróciłam do domu bez Ciebie. Jak tata rozkręcał twoje łóżeczko, które na Ciebie czekało. Jak pakowałam do kartonu twoje ciuchy, które czekały już w komodzie. Pamiętam jak upadłam na ziemię, kiedy po raz pierwszy usłyszałam, że umierasz. Ale pamiętam też każde twoje spojrzenie. Każdy twój dotyk. Twój każdy uśmiech i płacz. I będę pamiętać zawsze. Tak samo jak zawsze będę Cię kochać. I tęsknić. Tak po prostu. Maju, Majeczko, Majciu, Majusiu. Mama całym swoim sercem przytula Cię jeszcze raz.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 czerwca 2023, 22:31

16 ds, 27 dc, 15 dpo
Jest druga kreska.
Bledsza od kontrolnej, ale ciemniejsza niż wczoraj.
Dzieje się.
Na popołudnie umówiłam teleporadę z ginekolog z luxmedu, poproszę o skierowanie na betę i progesteron...muszę też oznaczyć tsh, ft4 oraz glukozę I insulinę na czczo.
Nadal to do mnie nie dociera.
Boję się trochę jak to będzie, czy wszystko będzie ok. Wiem, że na tym etapie może być różnie.
Trzeba się uspokoić i zadbać o siebie i fasolkę. ❤️

Pora na aktualizacje.
Dawno sie nie odzywałam nic nie pisałam nawet na forum ale po prostu musiałam odpoczać od tego wszystkiego od starań od tej cholejnej su** niepłodności...
dzisiaj mam 17 dc jest ogolnie to cykl prawdopodobnie z owulacja w 15 czy sie ciesze? oczywiście nie ważne ze nie ma sgtarań każda poprawa w moim organizmie cieszy bo ostatnio owulacje miałam we wrześniu 2022 r...
miałam silny ból jajnika właśnie tego 15 cały wieczór a dzisiaj temperaturka skoczyła :)
najlepsze jest to że owulacja sie pojawiła wtedy kiedy tak naprawde szanse byly zerowe na nią bo w piątek ostro popiłam bo byłam na 18-stce.
ostatnio robilamj też badania z jednego wyniku bardzo sie ucieszyłam była to insulina ktora wynosiła poniżej 10 w końcu sie udało ją zbić no ale niestety glukoza wysoka ponad 100.. mimo wszystko homa wyklucza narazie insulinooporność :)
co do konsultacji z dietetykiem to wrazenia bardzo pozytywne zlecila dodatkowe badania no ale narazie nie udało mi sie ich zrobić nie chce popadać znowu aż tak w temat starań jest mi dobrze tak jak jest teraz , niestety w związku też kłopoty. ale zobaczymy jak to sie potoczy .

tyle w skrócie co u mnie pewnie co jakiś czas bede aktualizować co u mnie na forum nie wracam jak narazie.
widziałam ze z tymi ktorymi byłam blisko sie udało wiec gratulaacje :)
no i dla reszty dużo siły powodzenia nie zatracajcie sie!
buziakii.

amani_96 2+1, starania w De 21 czerwca 2023, 11:53

19.06 pierwsza wizyta przed zabiegiem, co będę miała robione ? :
- histeroskopie diagnostyczną
- histeroskopie chirurgiczną
- laparoskopię
A co będą sprawdzać ? Tak jak pisałam
- macice od wewnątrz i zewnątrz
- drożność jajowodów
- stan jajników
- obejrzą i usuną torbiel która się pojawiła i nie znika
- komórki NK i plazmatyczne maciczne
- biopsja endometrium

Czy się boje ?
Bardzo…
Ale czego się nie robi.

Zabieg czeka mnie najprawdopodobniej w sierpniu, bo w lipcu w terminie w którym mam sie wstawić lekarz na urlop. Z wyliczeń wypada, że w męża urodziny, wiec niespodzianka będzie tydzień wcześniej ☺️

Mąż jest po wizycie u androlo-urologa
- jajuszka w porządku
- prostata w porządku
- bakteri w moczu brak
- posiew nasienia zrobiony - czekamy na wyniki. Maja być do 5 dni.

Jestem na wakacjach. Mialam zrobic sobie detox 100% od forum, ale troszke zagladam :-)
Wahalam sie z tym wyjazdem, bo spory wydatek, a leczenie nieplodnosci to kazdy tu wie - studnia bez dna poki co.
Ale jest to podroz warta kazdej zlotowki !!! Nie mysle prawie w ogole o stracie ciazy, nie zamarwtiam sie co bedzie. Laduje sie sloncem, plywam w morzu, zachwycam miejscem. Czuje sie szczesliwa ! Tak naprawde szczesliwa i radosna 🩵 Moze nie tak, jak w ciazy, ale sie usmiecham i jestem pelna dobrych mysli.

Poza worem supli, lekow, tona badan, naprawde warto czasem zrobic cos DLA SIEBIE. I dla zwiazku oczywiscie, bo tu tez fajnie 🩷

Zosis Pamiętnik starań Zosi 14 czerwca 2023, 21:28

7 dc
Kurcze! Jak ludzie są bezmyślni! 🤦 Spotykam w Biedrze znajomą ze szkoły językowej. Nie widziałyśmy się kupę czasu. Cześć. Cześć. Co tam u Ciebie? Na zakupy wpadłam szybkie. A tak w ogóle to budujemy dom. Za mąż wyszłam. Taaak, taka to znajomość, że właśnie informuję o ślubie, który był prawie dwa lata temu. I wtem pada pytanie... Dzieci planujecie? Nosz ku$&a! Kobieto! Stoimy na środku marketu, serio mam Ci teraz opowiadać o moich prokreacyjnych planach? No miałam ochotę w rewanżu zapytać, jak często uprawia seks z obecnym partnerem. Byłoby podobnie niezręcznie.


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 czerwca 2023, 21:29

5 VII 2023
18 cs 30 dc

Do terminu spodziewanej @ zostały 2 dni. W tym magicznym lipcu testuję z dziewczynami, które "znam" i szczerze nie mogę doczekać się tego dnia. Nie mam zamiaru testować szybciej, dzisiaj cały dzień czuję jak pobolewa mnie podbrzusze i dwa jajniki. Temperaturę mam strasznie dziwną w tym cyklu i gdyby nie monitoring byłabym niemal pewna, że cykl był bezowulacyjny. Zawsze polegałam na temperaturze, a tu takie niespodzianki 🤷🏻‍♀️
***
Już się chyba nie boję. Przynajmniej nie tak żeby strach paraliżował. Wiem, że mam prawo się bać. Wychodzę ze swojej strefy komfortu i idę w nieznane - drogą, w której nikt nie może mi towarzyszyć. Muszę przejść przez to sama i przy okazji nie zwariować.
Podzieliłam in vitro na etapy - małe sukcesy, na których będę się koncentrowała. Na ten moment skupiam się tylko na stymulacji i pobraniu dużej ilości jajek. To będzie mój pierwszy sukces. Kolejnym będzie rozwój komórek nadających się do transferu. Kolejnym udany transfer. Małymi kroczkami do celu. Teraz w staraniach już nie biegnę - wspinam się na szczyt. I właśnie tak teraz widzę swoją drogę do macierzyństwa - mijając 18 zakręt widziałam potężny szczyt w oddali. Wydawał mi się nieosiągalny, brutalny, tajemniczy. I chociaż wiedziałam, że zaraz za 19 zakrętem ukaże mi się w swojej okazałości ciągle miałam nadzieję, że odnajdę jakąś drogę na skróty i będę mogła ominąć go w drodze do macierzyństwa. Jestem coraz bliżej podnóża szczytu i póki co zadzierając głowę wysoko nie widzę jak wysoki jest - tam wysoko spowija go mgła przyszłości. Jeszcze kilka dni temu bałam się tej wspinaczki. Teraz jestem na nią gotowa. Małymi kroczkami do celu, etapami w drodze na sam szczyt. Przygotowałam plecak na ten etap wędrówki. Spakowałam wyciszenie, dużo snu, zdrowej diety, zwiększonego ruchu i nadziei. Nie wiem co czeka po drodze ale już się nie boję.

Nasza córka ma już 4,5 miesiąca! Czas leci jak szalony a ja codziennie obserwuję jak ten mały człowiek się rozwija. 😍 Kocham ją na maksa i serce mi pęka że niebawem już nie będzie taka mała 😭

Zakończyłam cykl rehabilitacji, kręgosłup odpuścił i czuję się bardzo dobrze. Aktualnie ciągnę laktacje na totalnych oparach. Kupiłam na vinted medela swing maxi i nasza przygoda trwała 2 tygodnie. Nie polubiliśmy się, był za głośny, brak wyświetlacza, odciąganie na dwie piersi mnie wkurzalo, ilości spadły totalnie. 😢 Spakowałam, wystawiłam na vinted i w godzinę miałam już kupca. Wróciłam do mojego pojedynczego neno. Aktualnie jestem na 3-4 sesjach dziennie, mam w okolicach 200-300 ml na dobę. Mało ale pogodziłam się już z moim losem. Dopoki coś leci to będę pompować.

Niebawem dzień ojca więc zamówiłam mężowi koszulkę w fabryce bodziaków a małej body na rozmiar 68. W dalszym ciągu śmiga w 62 a 68 dopiero wczoraj zaczęłam prac 😁 za 2 miesiące będziemy już nad morzem i nie mogę się już doczekać naszych wspólnych wakacji. Jedynie obawiam się podróży bo młoda niespecjalnie lubi fotelik samochodowy. Ten kupiliśmy używany od znajomych ale następny będzie na pewno nowy i to obrotowy. Mieliśmy jechać w czerwcu po nową spacerówkę ale totalnie nie mam na to chęci 😒 na szczęście nie pali się a wózek jest nam potrzebny dopiero na wyjazd nad morze 🌊

Młoda właśnie zakończyła turbo drzemkę 20 minut 😆 o ile w nocy śpi pięknie to w drzemki nie potrafi za bardzo chyba że są na dworze w wózku 😉

Edit. Drzemka trwała jednak od 11:50 do 14:30 😲


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2023, 07:34

Jutro się okaże czy ten cykl był nasz ✊🏻🍀 wczoraj sobie poczytałam niektóre pamiętniki i ogromnie podziwiam wszystkie które tyle przeszły i dalej mają siłę żeby spełnić marzenie o dzidziusiu jesteście ogromnymi wojowniczkami 🫶🏻 U nas na drodze dobre dni kupujemy auto naktore długo czekaliśmy. Ostatnio rozmawialiśmy sobie i zeszło na temat dzieci, kiedy się trochę pożaliłam narzeczonemu że boję się czy nasze starania nie będą trwać bardzo długo albo po drodze nie spotkają nas jakieś nieprzyjemności to kochany tak bardzo mnie uspokoił że teraz jestem tak bardzo pełna optymizmu i siły że mogę ją rozdawać 😂❤️🍀

4 miesiące

Mała zrobiła się ciekawa świata i wszystko dookoła ją interesuje, gryzaki poszły w ruch, a najlepszym jest palec taty 😂
Podróże w foteliku stały się znośne, bo udaje się ją zagadać, za to wózek parzy tak samo jak wcześniej 🙈 Chwilę posiedzi i zaraz jest awantura. Liczę, że jak przestawimy się na spacerówkę to będzie lepiej 🙏 a póki co mam w planach nauczyć się chustonoszenia, bo ciężko będzie wyjechać gdziekolwiek żeby pospacerować z małą na rękach. Narazie funkcjonujemy właśnie w ten sposób 🙈

Drzemki trwają niezmiennie 30min, czasem się uda 40min i to już jest naprawdę luksus 😂 Najdłuższa trwa 3h na mnie przy piersi, i tak sobie siedzimy popołudniami żeby się wyspała i nie marudziła. Ale szczerze bardzo się do tego przyzwyczaiłam, zresztą to też czas dla mnie kiedy mam chwilę żeby usiąść, wypić w spokoju herbatę, posiedzieć na telefonie, pomyśleć 😄

Uwielbiam te dni z nią, mimo że nigdy nie wiadomo w jakim humorku wstanie, czy będzie marudziła cały dzień czy tylko czasami, czy poleży dłuższą chwilę sama czy niekoniecznie 😄 Jest kochanym dzieckiem, a jej uśmiech na twarzy rekompensuje wszystkie trudy macierzyństwa 🩷

KateM Ostatnia prosta.. 15 czerwca 2023, 08:53

Nie wiem czy i kiedy dotrze do mnie świadomość, że jestem w ciąży, transfer się udał. Mam wrażenie, że żyjemy jak w bańce i nie dopuszczamy do siebie tych myśli. Pewnie to jakiś rodzaj ochrony psychiki, jakby coś się złego wydarzyło, oszukiwanie siebie.
minął miesiąc od dawki immunoglobulin, przestałam brać accofil, czekam aż organizm zaakceptuje zmiany i nie będzie próbował zniszczyć tego kto w środku.
Odwlekamy dzielenie się informacją z otoczeniem, nie wiem czy zrobimy to po prenatalnych, czy po urlopie. Boję się, że jak powiem to czar pryśnie. Rok temu wchodziliśmy na Śnieżkę nocą, podczas drugiej stymulacji, pełni nadzieji, ale ze smutkiem w sercu i jeszcze nie wiedzieliśmy co nas czeka i spotka po drodze. Droga była stroma, jestem z nas dumna, że dźwigneliśmy wszystkie problemy i mieliśmy siłę iść dalej. Boję się co będzie, ostatni rok pokomplikował wiele spraw, ale małymi kroczkami do przodu i zaczniemy patrzeć w przyszłość.
Teraz najważniejsze by prenatalne badania nie wykazały żadnych wad wrodzonych, serduszko i mózg były zdrowe. ;)

Niaha Udało się 🥹 16 czerwca 2023, 14:23

W posiewie wyszła bakteria Ureaplasma spp., prawdopodobnie jest to też winowajca mojego trądziku i też możliwe, że dlatego miałam CB w lutym
Jestem cholernie zła na klinikę invicta za to, że nie zlecili mi tego badania wcześniej, nawet przed HSG!! A dopiero moja ginekolożka z PZU to zaproponowała. Ureaplasma ma to do siebie, że obniża płodność, zabija zarodki, spowalnia i niszczy plemniki. Leki przypisane, a więc trzeba zacząć działać. Oby ta terapia pomogła.
Plan działania:
16.06-26.06 (cykl czerwcowy) oboje z mężem bierzemy antybiotyk Tetralysal + probiotyk w saszetkach Urolax. Ja dodatkowo będę brała dopochwowo probiotyk INVAG.
26.06- 29.06 Wykańczam opakowanie INVAG
30.06-09.07 (cykl lipcowy) wdrożyć Florakcid.
30.06 -10.07 powrót do ginekolożki, robimy ponownie posiew + tego dnia mąż zbada nasienie również z posiewem (tym razem w klinice bocian).
Jeśli wyniki będą dobre, czyli brak bakterii wracamy do 💕💕. A w cyklu sierpniowym wdrażamy stymulację.

Okres dziś nie przyszedł wiec jutro się testujemy i proszę o trzymanie kciuków żeby były te dwie
upragnione kreseczki ✊🏻✊🏻
17.06 zobaczyłam upragnione dwie kreseczki narazie to do mnie nie dochodzi i myślę że to tylko sen nawet nie wiem jak opisać to jak bardzo jestem teraz szczęśliwa


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2023, 11:46

Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 19 czerwca 2023, 19:27

15+6

Malo mnie w internecie. Praca, opieka nad synkiem. Mąż nie pomaga, zajety swoimi sprawami… klasyk klasyk.
Dzidzia sie rusza, to troche uspokaja ale z kolei jak dlugo go nie czuje to sie martwie. Zaniedbalam sie, nie chce mi sie ani paznokci zrobic ani nic. Chodze spac o 20 najchetniej… ehhh… a teraz czekam w kolejce do gina, bo idzie na urlop i kazal jeszcze przyjsc przed swoim wolnym

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)