Owulacja się skończyła, według wykresu oczywiście. I teraz czekamy, muszę przez najbliższe 2 tygodnie nastawić się na negatywne wieści bo ich boję się najbardziej. Nie chcę tym razem wpadać w czarną rozpacz. Jeśli się nie uda, to przecież nie koniec świata, nie tym razem to uda się następnym. Muszę żyć nadzieją, bo cóż innego mi zostało...

Niemałż szczęśliwy ogromnie, ale gdzieś z tyłu wciąż wisi nad nami, że już się cieszyliśmy ... Ale nie, nie chcę zanurzać się we wspomnienia, przeciwnie, potrzebuję czerpać radość i nadzieję z sytuacji obecnej :)

Dziś wizyta i ginka z medicoveru. Nie wiem czy jest tym właściwym, ale badania wypisał, a z resztą to ja sobie poradzę ;) Jak znam siebie, będę chyba betę co dwa dni robić do końca drugiego trymestru ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2013, 15:06

"Zaiste, o ludu który zamieszkujesz Syjon w Jerozolimie, nie będziesz gorzko płakał. Rychło okaże Ci On łaskę na głos twojej prośby. Ledwie usłyszy, odpowie ci." (Iz.30.19)
511028ycuf32onrc.jpg
Spełń, Ojcze, to coś przyrzekł w ostatnią godzinę, i nam Twoim sługom okaż swą przyczynę!


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2013, 13:56

W czwartek byłam na prywatnej wizycie u ginekologa...
ponad 40 dni cyklu to za dużo...:(
powiedział,że prawy jajnik czysty na lewym widać pęcherzyk więc albo byłam przed owulacja nadal ,albo pęcherzyk nie pękł.. Jeślido wtorku niedostane @to muszę brać luteine..
potem powinien byc okres ,a jeśli go nie bedzie zrobic kolejny test...
Ja tam czuję ze @ będzie lada dzień :(
Wszystkoooodo dupyy.....!!!!!!!

Ciąża rozpoczęta 10 listopada 2013

Mikołaj w tym roku sprawił mi niesamowity prezent- 2 kreseczki na teście ciążowym! Druga póki co bledsza ale nadzieja jest! W poniedziałek powtórzę test i zacznie się oczekiwanie:***

Klaudia93 starania po stracie córeczki 7 grudnia 2013, 12:27

Dziwny ten @ wczoraj się zaczol a dziś się kończy.. Normalnie zuzylabym z 10 podpasek a zuzylam 3 od wczoraj choć gdybym nie dbała o higienę dalej mogłabym mieć ta z wczoraj.. Postanowiome po niedzieli idę do gina, robię badania i zapytam się o wspomagacze;)) wgl jakoś dziwnie jest strasznie ciągnie mnie prawy jajnik dlaczego??

Zaraz jadę na cmentarz do mojej księżniczki wiatr już nie wieje tak mocno wiec promy powinny kursować;)

Inwencja twórcza na szybcika :)

87eb65cbce182518med.jpg

Tak wieje że wyszłam na dwór z przymusu, aby wypuścić psa ...
i przy okazji ulepiłam bałwana który powita męża jak wróci do domu :D
za jakieś dwa lata już będe miała małego kompana do wygłupów na śniegu :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 7 grudnia 2013, 12:32

Beta HCG powtórzona po 4 dniach. Wynik wydaje sie być w porządku (1405,10).
Zrobiło mi się słabo na tym badaniu, wstydu się najadłam :p

Mąż cieszy się bardzo bo piersi moje wydają się być dwa razy większe niż były, stanik nowy dziś kupiłam z tej okazji :) No ale cóż, kiedy biedny nawet nie może dotknąć bo tak bolą? I skacze koło nich jak dziecko przed wystawą w sklepie zabawkowym.... taki niepocieszony że nie może mieć wszystkiego. obiecałam mu że to kiedyś minie, ale czy minie?

Sama nie wiem co bym zjadła, najlepiej wszystko. Dziś obiad serwuje teściowa :)

byłam dziś u ginekologa .... masakra z moim organizmem mam torbiel na lewym jajniku 3 cm :( jak to usłyszałam i zobaczyłam to się załamałam ... wystarczył jeden krótki cykl i znów się pojawiła 5 lat temu miałam usuwaną też z lewego jajnika bo długo nie mogłam zajść w ciążę i teraz znów ten sam problem dostałam leki primolut nor ale z braniem musze zaczekać do miesiączki i dopiero lekarz powie jak to brać no i na stany zapalne pęcherza i pochwy gynalgin i monural granulat który zabezpiecza nerki i cały układ moczowy, więc leczenie w toku podświadomie wiedziałam , że nic z ciąży nie będzie przynajmniej się nie rozczarowałam.

14 listopada, 14:24
Boję się czy wszystko jest tak jak byc powinno...

Boję się, że to nie ciąża tylko ta torbiel, bo beta niska, a jajnik od wczoraj znowu boli.

A jeśli jednak ciąża, to czemu tak bardzo czuję ten cholerny jajnik? Czuję ból nawet jak dotykam podbrzusza a nie tylko tak od środka :-/

A jak nie mam szczęścia i okaże się, że ciąży nie ma, albo jest tam gdzie nie trzeba?

Zwariuję! Zgłupieję z nerwów! Nie wytrzymam chyba!

Mąż jeszcze nic nie wie. Nawet nie wie, że zrobiłam betę. Powiem mu jutro i albo będziemy się razem cieszyc, albo będę potrzebowała żeby się do niego przytulic i wypłakac.

Ta niepewnośc jest straszna :(

(cień cienia na teście)





15 listopada, 10:01
Powtórzyłam betę, a do 18-tej tak daleko... :(

Ale jajnik ucichł po wczorajszej rewolucji. Ani leżec ani siedziec, co chwila zmieniałam pozycje horyzontalne, żeby nie czuc bólu, a miałam wrażenie, że mnie rozsadzi normalnie, jakby chciał wyskoczyc na zewnątrz. Dziś jest lepiej. Oby to był dobry znak.





15 listopada, 20:25
Beta 28
endometrium 18mm
pęcherzyk ciążowy 4mm :)

lekarz jeszcze nie gratulował, bo wiadomo na to za wcześnie - no ale przecież teraz to już musi byc dobrze :)

Kolejna wizyta za tydzień :)




16 listopada, 13:06
To jest po prostu cud! Nasz mały wielki cud!




19 listopada, 09:22
Czy w moim brzuszku mieszka ktoś? Nie czuję się jakoś specjalnie ciążowo. Jedynie piersi, a w zasadzie same sutki pieją i nie ma mowy ich dotknąc. Ziewam caaaaaaaaaaały czas - nie da się ukryc. No i od czasu do czasu odezwie się podbrzusze, że coś się tam jednak dzieje. A poza tym to czekam, bo w czwartek mam zrobic betę a w piątek z wynikiem do gina na usg, żeby zobaczyc czy mój Bąbelek aby na pewno jest i miewa się dobrze.





21 listopada, 10:11
Ale mam stracha :-/ kurcze lekarz zapisując mi luteinę dopochwową pytał czy jestem aktywna i czy w rodzinie występowała zakrzepica. Nie miałam pojęcia. A czy aktywna? Tyle co z pracy do domu albo po mieszkaniu się trochę pokręcę. Czytałam ulotkę przed zastosowaniem jak zawsze bardzo dokładnie i tak mnie ona wystraszyła, że bałam się w ogóle zacząc brac tą luteinę. No nie ważne. Po 4 dniach stosowania zaczęła mnie bolec ręka mniej więcej na wysokości przedramienia(wewnętrzna strona ręki). Wczoraj zobaczyłam zasinione ślady i przy dotyku to boli jak siniak mimo, że ani się nie uderzyłam, ani nic nie szarpnęłam ani w ogóle nic. Zrobiło się to z niczego. A dziś boli mnie już dłuższy odcinek. Zaniepokojona nie wzięłam dziś tabletki i zadzwoniłam do gina i przełożyłam jutrzejszą wizytę na dziś. Tyle się naczytałam, że strasznie się boję o mojego bąbla i o siebie. Czy miała któraś podobną sytuację i to nie było nic groźnego?




22 listopada, 10:01
Mój bąbelek nie rośnie... endometrium już się kurczy, do tygodnia po odstawieniu luteiny ma pojawic się krwawienie. A ja jak dalej będzie mnie bolała ta ręka i będę miała duszności lub drętwienia to mam pędzic do szpitala. Dziś czuje się lepiej więc mam nadzieję że się obejdzie. To wszystko jest nie tak...




23 listopada, 11:45
Boże jakie to okropne... czekac wiedząc, co ma się wydarzyc...
Tu potrzeba kolejnego cudu, na który czekam...




25 listopada, 07:22
Wczoraj dopadły mnie okropne boleści, myślałam, że to już, że będzie po wszystkim. Ale nie. Nic. Na razie cisza przed burzą. Będę czekac, nie wiem na co ale będę czekac do końca tygodnia. Jeśli nic się nie zadzieje to pójdę w następny poniedziałek do lekarza. Chciałabym wiedziec, w którym kierunku zmierzam. Niepewnośc jest okropna...




27 listopada, 20:15
Jutro mogę się wyrwac z pracy wcześniej więc skorzystam z okazji,na 15:00 umówiłam już wizytę u innego gina żeby potwierdził mi co jest narzeczy. I albo się mile zaskoczę i będę się cieszyc dzidzią, albo niech mi da jakieś prochy, cokolwiek żeby się to już skończyło. Boże co ja mówię... ? Ale wykańcza mnie niepewnośc. Mimo wszystko tli się nadzieja... i będzie się tlic do końca, nie zgaśnie...




28 listopada, 10:16
Siedzę jak na szpilkach. Dziś po raz kolejny stresy i sądne wieści. Nie nastawiam się, wiem, że może byc różnie ale... ale jakoś w środku nie czuję, żeby działo się coś złego. Nadal mam nadzieję... i mimo zdenerwowania, czuję spokój. Wiem, że to nienormalne ale tak jest. Nic nie zmienię już. Pozostaje czekac...




28 listopada, 17:21
:( w macicy ewidentnie nie ma dzidzi...

endometrium 13,6mm tak jak było, jajniki ładne, trochę płynu w zatoce D.

dostałam skierowanie do szpitala celem potwierdzenia lub wykluczenia ciąży pozamacicznej...

pakuje się i jedziemy...


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2015, 10:39

3 grudnia

lekarze potwierdzili ciążę pozamaciczną umiejscowioną w prawym jajowodzie...

4 grudnia

laparoskopia - usunięcie prawego jajowodu


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 grudnia 2013, 14:23

6 grudnia

powrót do domu i przykrej rzeczywistości...

marzenia prysnęły jak bańka mydlana...

nie wiem czy kiedykolwiek odważę się znowu spróbowac zajśc w ciążę...




mąż jest wspaniały, dzielnie się trzyma (przynajmniej przy mnie), bardzo o mnie dba, przemywa rany, robi zastrzyki, wspiera, kocha całym sercem... jest moim darem...




przez te 9 dni w szpitalu poznałam wiele wspaniałych kobiet, z przeróżnymi historiami...
były dla mnie ogromnym wsparciem w tym czasie. otworzyły mi oczy i serce. nigdy więcej nie będę egoistką, będę cieszyc się tym co mam, nie można prosic o więcej - trzeba najpierw docenic to co się ma... szczególnie dziękuję nieznajomej dziewczynie za modlitwę, przytulenie i podarowanie różańca na chwilę przed pójściem na blok operacyjny... jej łzy, moje łzy i ta ogromna szczeroś i dobroc z niej płynąca - nigdy o niej nie zapomnę...


dostałam ogromną lekcję pokory...
już nigdy nic nie będzie takie jak wcześniej...

Ewelina23 Czekanie az sie uda 7 grudnia 2013, 18:44

Kolejna wizyta u gina
Gin potwierdzil owulke z lewego jajnika bo byl pekniety pecherzyk :)
Wyniki badan wyszly dobrze oprucz lh jest za wysoki ale nie martwie sie bo daj mi tabletki na owulke i zaczynam je brac od 5 do 9 dc :) bede je brala do tad az sie uda :)
dostal Piotrek skierowanie na badanie nasienia w poniedzialek bedzie tam dzwonil bo czeka sie miesiac :)
no i pobral mi krew na badanie Progesteron i na Estrogen zeby sprawdzic jak wysoki jest :) no i napisal mi na kartce jakie witaminy mam kupic dla Piotrka albo dla nas ale powiedzial ze jak biore witaminy i kwas foliowy to mi to starczy tylko zeby kupic dla Piotrka
Ciesze sie ze wkoncu cos dobrego uslyszalam

Okresu ani widu ani słychu trochę brzuch pobolewa. Oczywiście nie odpuściłam sobie i zrobiłam test wyszedł negatywny. Mąż mi mówi,że nie mam się nakręcać bo mu później serce pęka jak ja płacze. Przez 10 dni brałam duphaston na wywołanie więc o co chodzi?

Moni& Zaczelismy starania 7 grudnia 2013, 18:51

zaczynam sie zastanawiac czy nie mam cykli bezowulacyjnych:(dzis przewidywany termin @, brzuch boli jak cholera od tygodnia a @ brak :( w ciąze nie wierze, niemożliwe w 1 cyklu starań :(

"Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy:
cieszyć się bez powodu,
być ciągle czymś zajętym
i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie"
...


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 stycznia 2014, 19:25

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)