Kochane mamuśki!!!!
Dziś do grona szczęśliwych dołączam JA i moja malutka fasolka!!!!
JESTEM TAKA SZCZĘŚLIWA! ale wciąż nie mogę uwierzyć! Tak strasznie się cieszę ale jednocześnie tak bardzo się boję żeby wszystko było ok!!!!!
Czekam dziś na wynik bety - ma być po 16 .
Trzymajcie kciuki!!!!!
Gratuluję wszystkim przyszłym mamom które zafasolkowały w tym samym cyklu... Piciaa, CLOnówka, tak strasznie się cieszę i wszystkim innym dziewczynom które trzymały kciuki!!!!
Wam też się uda już niebawem!!!!!
:*
30+5

Właśnie wróciłam z wizyty u lekarza...
Dostałam skierowanie do szpitala. Powód zbyt szybkie tętno dziecka (190).
Jestem przerażona.
Bardzo się boje, żeby malutka nie była na nic chora...

No nic...
Idę pakować torbę i jadę...
Żegnam się z Wami na razie kochane mamusie.
Mam nadzieje, że szybko do Was wrócę 
Trzymajcie proszę kciuki!
Pogoda okropna dzisiaj pada i pada, to wiosna czy jesień...
Nic się nie chcę w taką pogodę, okropnie
No ale zaczynają się dzisiaj moje dni, zobaczymy co z tego wyjdzie... miejmy nadzieje
Wieczorem zaczynamy

Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2014, 12:26
Witam
Teściowa będąc na jakiś tam zakupach oczywiście nie wytrzymała i weszła do sklepu z wózkami i łóżeczkami. Mówiła że widziała piękne łóżeczko za 500zł i wózek ok 1000zł, ale ja nie chce takiego drogiego żeby się tak wykosztowywała
jeszcze jej nie powiedziałam że mam upatrzone na allegro cudowne i niedrogie łóżeczko
. Wiem że pewnie wolałaby pochodzić po sklepach i pooglądać niż kupić przez internet...
Ale jest cudne i takie chcę no chyba że podobne dojrzę w sklepie to oki
Jest praktyczne z dużą szufladą u dołu i podoba mi się koniec kropka
do tego zestaw pościeli 14-cz się kupi i będzie cudnie i mam nadzieję że wygodnie dzidziowi


A Wam podoba się?
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2014, 19:39
Fajny artykuł na temat naszej psychiki i myślenia w staraniach o dziecko.
http://www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=117&s_id=17
"To siedzi w mojej głowie - to nie jest pytanie czy będę miała dziecko, tylko kiedy?".
Dawno mnie nie było bo byłam w szpitalu... w środę wieczorem zaczęłam lekko krwawić i mąż mnie zawiózł do szpitala, leżałam tam do dzisiaj ale już jest wszystko dobrze tylko nie mogę dźwigać itp
serduszka biją więc niema się co martwić
jednak pobyt w szpitalu nie był zbyt spokojny ze względu na to że w pokoju obok była dziewczyna chora na zespół Toreta masakra...
Rutynowa wizyta u mojej ulubionej Pani doktor. USG genetyczne dopiero w piątek u profesora. Ale jak na każdej wizycie tak i dziś zrobiła USG. Według niej to chłopak
Mój synuś malutki... Machał rączkami, poruszał się, widziałam go całego. Jest cudowny
Włączyła mi też głośnik i słyszałam jak bije jego małe serduszko... Mój syneczek
W piątek na genetycznym jeszcze to potwierdzimy. To niesamowite uczucie. Magia! Malutkie ciałko, takie ruchliwe, takie rozczulające i ten dźwięk bicia serca... Aż ciężko uwierzyć, że to stworzonko rośnie w moim brzuchu...
To nasze pierwsze USG, widać tylko pęcherzyk i ciałko żółte

A dziś wygląda tak

Park odpuściłam, bo pogoda pod psem. Zero przyjemności z łażenia w deszczu i zdjęcia też byłyby ponure. Za to manicure i pedicure wykonane i zamawiam ulotki i wizytówki. Potem lekarz. Tylko kontrolna wizyta, ale pewnie będzie krótkie USG i nie mogę się doczekać. Strasznie chcę zobaczyć moją kruszynkę. Bardzo się stęskniłam za tym widokiem
W tle mam włączony film ze ślubu. Sama go montowałam ze zdjęć i amatorskiego nagrania aparatem fotograficznym, które zrobił nam kuzyn. Fajnie mi to wyszło
Zrobiłam dwie wersje- 3 minutową typu "trailer" i 45 minut filmu, który dla innych jest pewnie nieciekawy, ale ja uwielbiam do niego wracać. To były tak piękne chwile... W życiu byłam pewna na 100%, że chcę zrobić dwie rzeczy- skakać ze spadochronem i poślubić P. 


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2014, 13:28
Ostatnio doszłam do wniosku że chyba coś nie tak ze mną heh, no chyba że każda przyszła mama tak ma ;P Od jakiegoś czasu siedzę i myślę sobie że chciałabym już 9 miesiąc żeby zacząć rodzić bo chce sprawdzić jak to boli... a jak będzie już czas porodu to pewnie będę się stresowała i tylko czekała aż to się skończy heh
Jedyne co mnie przeraża to gojące się krocze i te wyciekające w dużych ilościach odchody połogowe.I zastanawiam się kiedy zacznę czuć jakieś ruchy mojego maleństwa 
18 tyg.+ 4 dni
Noi niestety jestem na antybiotyku. Teraz już jakoś to przełknęłam, ale w piątek po wizycie u lekarza z dobre pół godziny siedziałam w pokoju i ryczałam, że jestem wyrodna matka. Bardzo chciałam uniknąć tego dziadostwa, ale nie dało się, robiłam co mogłam, piłam herbatę z miodem i cytryną (choć jej nie znoszę!), robiłam inhalacje, moczyłam nogi w gorącej wodzie, brałam te naturalne leki i na gardło pomogło, ale przypałętały się za to zatoki, a ponieważ bawię się z nimi od jakiś dwóch lat, wiedziałam jak to się rozwinie, także musiałam się poddać
O i jeszcze opryszczka wyszła mi na ustach! Ja to mam szczęście...Teraz tylko żeby antybiotyk pomógł, nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba.
Od paru dni martwiłam się też, bo nie czułam ruchów dzidzi, a jak już coś czułam, to dochodziłam do wniosku, że pewnie mi się zdaje. Wiem, że to jeszcze wcześnie na ruchy, no ale jednak coś tam czułam, więc jak nagle zniknęło to odczucie, a ja jeszcze rozchorowałam się, to oczywiście nerwy...Dziś poszłam do przychodni i poprosiłam panią pielęgniarkę o zbadanie tętna maleństwa. Znalazła bijące serduszko, co mnie bardzo ucieszyło i uspokoiło. Uff, ale ulga 
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 kwietnia 2014, 16:44
Wczoraj wiczorem zaczal mnie bolec prawy jajnik jak na owulacje, myslalam ze to juz, ale dzis jeszcze sluz rozciagliwy. Jeszcze jestem obolala moze pecherzyki jeszcze rosna po tych hormonach chociaz w czwartek wzielam drugi zastrzyk to nie wiem czy to jeszcze dziala. W srode sie okaze czy juz po owu.
Beta 106 - 4 tydzień.
teraz tylko żeby prawidłowo przyrastała!!!
Jak się cieszę !!!!!
W końcu puszcza mnie to wstrętne przeziębienie, kaszel pomału mija i nie pojawiają się na twarzy wypryski. Chyba mój system odpornościowy zaczyna działać po staremu tzn sprzed ciąży;-)
Stresuje się ponieważ nie mam "typowych" dla kobiet w ciąży mdłości i wymiotów.. zastanawiam się czy to jest normalne..
Z zaobserwowanych objawów mogę wymienić lekko powiększone podbrzuszę tzn środek ciężkości mojej oponki przeniósł się ku dołowi (może to być spowodowane powiększającą się macicą), coraz bardziej bolące i wrażliwe piersi, brak ochoty na słodycze - od początku ciąży może raz zjadłam 2 tabliczki czekolady i krówkę i muszę przyznać, że nie dostarczyło mi to takiej rozkoszy jak wcześniej przed ciążą - nie sądziłam, że kiedyś coś takiego powiem
I niestety nie mam tych mdłości - chyba coś ze mną jest nie tak..
Mam również głupie sny np. dzisiaj śniło mi się, że mój dzidz już się porusza i czuję takie łaskotanie w podbrzuszu. Śniło mi się też, że moje dziecko było tak duże, że rodziłam przez cesarskie cięcie.. No takie głupie sny..
Stresuję się, żeby wszystko było ok z dzidziem - po świętach jadę na USG posłuchać serduszka, a teraz skręcam się z niecierpliwości 
No i pranie sofy przy pomocy specjalistów i ich specjalistycznych sprzętów i chemikaliów nie przyniosło rezultatów. Czyli padło, że w sb idziemy szukać narożnika.
nowy tydzień zaczęty, czekam z niecierpliwością na @ i na początek nowego cyklu, może tym razem uda się i będzie owulacja 
nowy tydzień zaczęty, czekam z niecierpliwością na @ i na początek nowego cyklu, może tym razem uda się i będzie owulacja 
Witajcie. Wczoraj przeznaczyłam czas na wielkie przedświąteczne sprzątanie
A dziś mam czas dla siebie
Trochę poczytam. Kocham czytać. Będę czytać książkę "Piękni i martwi" Ywonne Woon Ksiązka o wampirach... Uwielbiammmmmm 
Moje klimaty, ale lubię też kryminały.
Dziś Wielki Czwartek... coraz bliżej do świąt. A jak u Was z przygotowaniami?
27+2
Trzeci trymestr już rozpoczęty...
Prosiłam go, żeby był łaskawy i dla mnie i dla mojego spojenia ^^
Ale nic to nie dało...
Prawię się już nie ruszam. Nie daje rady. W nocy przy przekręcaniu się z boku na bok - ryczę i zajmuje mi to tyle czasu, że zdążę się już całkowicie wybudzić... Potem ciężko mi zasnąć.
Brzuch twardnieje, skurczę męczą!
Boże daj mi donosić tą ciąże!!!
Na pocieszenie sprawiłam sobie małą koloryzację u fryzjera.
Ledwo wysiedziałam na krześle.
Dobrze, że fryzjerka to moja znajoma i przyszła do mnie do domu.
No i na szczęście włosy się ładnie rozjaśniły.
Taki jedyny, mały plus!
Z N mamy ciche dni...
bardzo... bardzo... c i c h ę !
A teraz trochę z innej beczki.
Dostałam się do kampanii i moim zadaniem jest przetestowanie nowych balsamów do ciała oraz rozdanie próbek znajomym
)

Jeżeli miałybyście ochotę mi pomóc, to chętnie wyślę próbkę każdej z Was 
W zamian za waszą opinię, po przetestowaniu balsamu 
Serdecznie polecam!
coś na katar ?? błagam ... juz druga noc nie spie a sól morska itp nie pomaga...zastanawiam się nad kroplami do nosa
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.