Hmmm, sporo się dzieje u mnie ostatnio i nie miałam czasu napisać. Od wtorku jedna wielka impreza, a wczoraj mega kac. Korzystam póki mogę, niczym się nie przejmuję, nie martwię i jakoś dobrze mim z tym! Chyba tego potrzebowałam :) Starania? hmmm... Zgodnie z zaleceniami lekarza możemy zacząć w sierpniu, tylko że gina mam dopiero na 6 października a chciałabym dostać takie zielone światło od lekarza. A nie "poczekać 3 miesiące i można się starać". I niby jaka jest gwarancja że po 3 miesiącach wszystko jest ok? Nie ma. No i właśnie dlatego zmieniam gina i mam nadzieję że dostanę jakieś skierowania na badanka, chociażby progesteron czy TSH. Ma dużo dobrych opinii, no ale poprzedni też miał i co? Czuję się olana przez niego, jedna z wielu pacjentek, taka sama jak wszystkie. Gdybym się nie skarżyła na bóle brzucha po zabiegu to pewnie by mnie nawet nie zbadał! Ale dobra, przecież się nie przejmuję i nie martwię :) Ahh no i z mężem jeszcze nie porozmawiałam czy się w końcu staramy czy nie. Myślałam że się sam odezwie w tym temacie ale się myliłam. I z nim też nie mam kiedy porozmawiać, albo on w pracy albo ja wychodzę z koleżankami i się mijamy. Może to i dobrze? Trochę odpoczywamy od siebie. Za 2 tyg nasza pierwsza rocznica ślubu :) chcieliśmy gdzieś wyskoczyć na 2-3 dni, ale nie wiem co z tego będzie. Fundusze mamy nie za wielkie bo mamy pieniążki odłożone ale na dzidzię i nie chcę ich wydać. No cóż, zobaczymy jak nam się wszystko dalej potoczy, bo na razie nic nie wiem :)

ewcia21k Madziulkowy cud (*) 14 lipca 2014, 10:05

Bardzo udany weekend :) pogoda dopisuje,nawet w sobote odwiedzilismy dyskoteke :) odpoczynek i relaks na maxa!

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 14 lipca 2014, 10:29

Dziewczyny...7dc prolaktyna 47,96
TSH 1,8152
T4 8,27
TOXOPLAZMOZA IgM 0,06
TOXOPLAZMOZA IgG 31,7

To chyba słabo!!!?????

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 14 lipca 2014, 10:53

Prolaktyna normy 1,39-24,2 moj wynik 47,96 w 7dc przy plemieniu
Tarczyca chyba w normie, ale toxo wynik dodatni powyzej 3 a ja mam 31
Pytanie...czy poranny ♡ przed badaniem mógł mieć jakis wplyw na prolaktyne?
Gdzies mi przymknelo, ze badanie piersi do 3 dni przed pobraniem kriw moze wplywac na podwyzszony wynik (?!)
Trudno o ♡ bez "badania piersi"...?!
○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○○
Dzieki dziewczyny! Do gina idę dzisiaj o 18. To pierwsza wizyta z hasłem "nie mogę zajść w ciążę", badania sama sobue zrobiłam żeby mieć już coś na start, no i prosze!!! Jestem przerażona, absolutnie nic nie wiem o leczeniu hormonalnym...Luby sie cieszy z nowego kontraktu /który ma tylko dzięki mnie/ a komentarz jego odnośnie wyników-to stad te twoje hormonowe humory??
Mam dość!!! :(


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2014, 15:21

Dziś ważny dzień <3 <3 <3 Madzia moja koleżanka ( Aniołkowa Mama Która straciła córeczkę w 40 tyg ciąży w zeszłym roku tak jak ja ) urodziła o 8.55 przez cc pięknego zdrowego syneczka Natanka równe 3 kg i 51cm <3 :) <3 :) <3 ... Madziu gratuluje z całego serca Ty dobrze wiesz że ja od wczoraj chodziłam jak na szpilkach a dziś rano o 5 już nie spałam bo czekałam na info <3 .... Pragnę więcej takich Happy Endów :)

Mika80 Kiedy wreszcie???? 14 lipca 2014, 12:41

Doopa i tyle:-( mam mega doła:-( 27 dc jak znam życie to nic z tego nie będzie. i tyle.Pozdrawiam Was Dziewczynki!

9 dc
szyjka się zamknęła, jajnik boli, w krzyżu boli, cycki jakieś dziwne, temp skacze - co to ma być???
Ja naprawdę nie ogarniam tych moich cykli, raz owu w 20 dc potem wypada że w 6...
I pomyśleć ze to kiedyś było takie proste.
Założyłam ten pamiętnik ponieważ stwierdziłam że to ostatni cykl prób. Jak się nie uda to daję spokój (o ile to wgl możliwe....).
M. ma rację - zaniedbuję przez to dziecko które już mam i jego przy okazji też...
Dlatego pobujam sie jeszcze w tym cyklu - który jak wygląda szybko zleci i na tym koniec.

dw wierzących staraczek - Matka Boża Śnieżna z Góry Iglicznej - opiekunka niewiast pragnących potomstwa :)
Patronka naszych zmagań, nadziei i rozczarowań...

Trzeciego dnia cyklu zrobiłam sobie badania LH, FSH, antyTPO, Estradiol, fT3 i fT4. Wszystkie wyniki mam w normie, a stosunek LH do FSH wynosi 1 :), co jest bardzo dobrą wiadomością, bo bałam się, że mam to zaburzone. AntyTPO w normie, fT3 i fT4 również, co generalnie wyklucza problemy z tarczycą. TSH badane w poprzednim cyklu wyszło 2,7, czyli ciut za dużo jak na staranie się o dzidziusia, ale ginek przyjął, że generalnie może być.

Na razie z badań wyszedł mi tylko Progesteron za niski, bo 10, w 21dc. Powinien być około 20, żeby świadczyć o tym, że była piękna owulacja. No tak, czy siak, w piątek najbliższy, czyli za 4 dni idę na monitoring cyklu, więc ginek zobaczy, czy w ogóle pęcherzyki rosną. Niestety w sobotę wyjeżdżamy, więc w tym cyklu dalszy monitoring jest niemożliwy.

Od kilku dni biorę Metformax, na razie doszłam do dawki 2 tabletki dziennie (a zalecone mam 3). Muszę powiedzieć, że apetyt mi bardzo spadł i najadam się szybciej. Nie mam też ochoty na słodycze. Nie wiem czy to efekt placebo, czy naprawdę to te tabsy działają. No i mam na liczniku 1kg mniej w porównaniu do wagi sprzed tygodnia.

Wczoraj przyjechaliśmy do mamy męża. Zostaniemy tu do środy. Teściową odwiedzam raz na 3-4 miesiące. Jakoś za nią szczególnie nie przepadam, ale jest w porządku. Dziś przesiedziałyśmy 3 godziny w kuchni gadając, gadając, gadając, więc chyba nasze stosunki nie są takie złe. W pewnym momencie mama zadała mi pytanie: "Czy wy myślicie o dzieciach?" Odpowiedziałam, że myślimy, na co teściowa "To na co czekacie?". Odpowiedziałam: "Czekamy na Pana Boga, staramy się i czekamy na Pana Boga". Odpowiedź ją zadowoliła. Nie było to takie wścibskie pytanie, nie czułam, że mnie nim w jakiś sposób "depcze"... Co ciekawe mojego męża w ogóle nie pyta o te sprawy. :)

Wczoraj nad naszym domkiem pokazała się piękna tęcza, aż nie mogłam się napatrzeć na nią. Mam nadzieję że to dobry znak...

Znowu najdłuższe 2 tygodnie w cyklu. Ale cóż mi pozostaje...


Wiadomość wyedytowana przez autora 26 sierpnia 2014, 20:44

DLA MIŁOŚNIKÓW ZWIERZĄT :) IDZIE SIĘ POŚMIAĆ <3 :) <3 :) <3
http://kafeteria.tv/Zwierzeta-przeszkadzaja-w-JODZE-OmWEOsFlANq

justwol Starania i oczekiwania 14 lipca 2014, 15:23

Dziś powinna się pojawić @, ale póki co jej nie ma. Rączki mnie świerzbiły i po powrocie z pracy zrobiłam test. Kreska kontrolna mega różowa zaraz po zanurzeniu, a po 3 minutkach testowa pojawiła się też, co prawda blada... jutro chyba zrobię z porannym siusianiem i zobaczymy co wyjdzie. Nadzieja się tli, że to nie jakiś wadliwy teścior, ale faktycznie pozytywny skutek starań.

Piękny weekend :) żadnych nerwów, stresów, kłótni i obrażania tylko śmiech i pełnia no prawie pełnia szczęścia - tylko pewności o pozytywnej inseminacji brakuje :/
Jak nie teraz to za miesiąc ale musi być pozytywnie :D

Przez ostatni tydzień - odkąd zobaczyłam 4 śliczne duże pęcherzyki w tym jeden pękający - czuję, że ciężko będzie mnie "zabić".
Powiedziałam Tacie o inseminacji i możliwościach ciąży mnogiej - słyszałam łzy w głosie, słyszałam bo rozmawialiśmy przez telefon. Od tamtej pory dzwoni codziennie i pyta jak się czuję :) dziś mnie zaskoczył pytaniem kiedy idę do lekarza ;) no jaki niecierpliwy ;) Ma już jednego wnuka ale niestety daleko i baaaaaaardzo rzadko Go widuje, chyba jest podekscytowany perspektywą częstego widywania wnusia i w końcu bycia dziadkiem ;)

Będzie dobrze :) załamywać się będę jeśli będzie już koniec sierpnia i zielonek kropeczki nie będzie

justi87 Pragnienie dzidziuśka :) 14 lipca 2014, 16:33

No to ruszamy :)
Chyba właśnie nadchodzą dni płodne, śluz bardzo rozciągliwy i mokro. No ale w sumie tak mam każdy miesiąc. Różnie to bywa podczas owulacji w ostatnich cyklach bo w sumie kilka razy było że akurat ją ominęliśmy ,mimo iż serduszkowanie było dzień wcześniej czy dzień po to w sumie powinno się udać, a tu z cyklu przechodzimy w kolejny itd. Też nie mam identycznych cykli, jeden ma 31 dni inny 25, faza po owulacji też jest nie równa raz 12 dni, w następnym miesiącu 14, czy to jest ok? bo gdzieś czytałam, że faza lutealna zawsze tak samo długa jest...

Znowu zaczynają sie upały niedobrze ale cóż lato jest w końcu i ciepło musi być :)

Weekend spedziliśmy na weselu, było super, orkiestra fajnie grała i co najważniejsze jedzenie było dobre i bardzo dużooooooo, praktycznie co godzinę danie gorące, także najedliśmy sie chyba za wszystkie czasy. Co do moich włosów już mi sie kolor bardzo podoba troche sie zmył i od razu inaczej wygląda na weselu bardzo dużo osób mnie nie poznawało hmmm sama nie wiem czemu, ale najśmieszniejsze jest to że żona mojego brata nawet mnie nie poznała kto jak kto ale najbliższą rodzine nie poznać jestem w szok do tej pory :) Ale to może własnie przez zmiane kolor i fryzury. Także jak to sie mówi będe bogata :)

Dziś przyszły mi pieluszki wielorazowe dla małej, są przesłodkie i bardzo ładne.

Od kilku dni czuje jak mi twardnieje brzuch zwłaszcza jak chodze nie wiem czy to normalne ale mam nadzieje że tak bo wizyte mam dopiero w sierpniu wiec jeszcze kawał czasu.

Poniżej moje zakupy :)

Pieluszki flanelowe
9c1e5562c7abec92med.jpg

Pieluszki tetrowe
cec2124860ff7e47med.jpg
Pieluszki tetrowe
fa4144a58d2d1ffbmed.jpg

Pielucho ceratka
2231ec3e67904e18med.jpg



Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2014, 16:58

Przez pare dni dobrze sie czulam a tu taka zmiana znowu mdlosci i jakies takie ogolne odczucie ze nic mi sie nie chce. Najchetniej przespalabym pare dni, te dni ktore teraz sa takie nie wiadomo jakie. Chcialabym przespac ten najgorszy moment zagrozenia ciazy i miec juz zrobione usg. Troche przyspieszyc. Wiekszosc dziewczyn cieszy sie ze juz widzialy, slyszaly malekstwo a ja a ja jestem w tyle... pierwsza wizyta za mna i zadnych konkretow. A moze mam zlego lekarza. Usg mam dopiero zrobic 12sierpnia to jeszcze tyle czasu prawie miesiac oczekiwania i dlaczego tak dlugo? Nie wiem. Jutro bede badania robic potem wizyta hm.. proszenie o wizyte u endokrynologa. Wizyta u gina 24 bedzie mial moke wynoki. Dziewczyny czy Wy tez macie/mialyscie badania na toksoplazmoze i HIV? Chodze do gina na nfz i nie wiem czy te badania tez sa na nfz na stronie przychodni nic nie pisza na ten temat :-/

przedszkolanka:) Pamiętnik przedszkolanki. 26 sierpnia 2014, 09:30

Dzień 22.

Im bliżej wizyty tym bardziej się stresuję... jeszcze 9 długich dni. Cz bóle @ są normalne? Jakieś kłucia, dziwne bóle nie do opisania :O a może rosnę poprostu? Dzisiaj zadzwonię, może są już wyniki testów pappa :) ale to zleciało :O

Pogoda ponura i deszczowa,idealna na shopping :) zaszaleję dzisiaj, oby tylko starczyło nam siły :P

Dam znać wieczorem jak było i co z testami :)

Przez ostatni tydzień trochę byłam zabiegana, ale to dobrze nie myślałam za dużo, nie przeżywałam. Odwiedziłam innego endokrynologa ( na nfz) po pierwsze dlatego aby zweryfikować diagnozę mojej lekarki a po drugie wizyty u niej słono kosztują i mam taką cichą nadzieję, że mogłabym chodzić na fundusz. Lekarz na nfz bardzo miły, konkretny, spokojny, zlecił ponownie anty TPO i PRL ale po tej wizycie " wiem, że nic nie wiem" - Progesteronu podobno nie mam po co brać - ponieważ okresy przychodzą a cykle są regularne, o PRL i Dostinex-ie stwierdził tylko( mimo opisanych przeze mnie objawów występujących przed jego zażywaniem) że nie widzi potrzeby póki co bay go brać " no chyba że chcę " - ha ha ha dobre sobie. Mam przyjść wynikami 13 sierpnia, to zrobi znów USG i zobaczymy co dalej z tą prolaktyną. Oczywiście niedoczynność mam, Eutyrox 50, zostaje. Chociaż w tym diagnoza się zgadza z poprzednim lekarzem. Czuję się trochę jak królik doświadczalny, człowiek chce mieć dziecko i musi lekarzowi bezgranicznie zaufać. Popłakałam się po tej wizycie jak bóbr...

Witajcie. Od dzisiaj zaczynam 2 tyg. urlopu, na tydzień pojechaliśmy w góry - Węgierska Górka k / Żywca. Tydzień w innym otoczeniu dobrze mi zrobi. Dojechaliśmy z 2-godzinnym opóźnieniem. Nie dość że autostrad mamy jak na lekarstwo to jeszcze póki się jedzie to jedzie, a za chwilę się ślimaczy człowiek gorzej niż żółw. Wszędzie wykopy, zwężenia. Masakra jakaś!!! I jeszcze płaci się za to . Porażka 6 godzin w samochodzie - porażka jakaś. Ale jesteśmy i to się liczy. Jestem padnięta, za chwilę kładę się spać bo padam na pyszczek . Miłego wieczorka. Buziole.

Znacznie lepiej wypadła wizyta u mojego ginekologa. Sporo nam wyjaśnił ( byłam z moim M), wytłumaczył, uspokoił mnie...No i zaczęliśmy monitoring moich owulacji, z czego niezmiernie się cieszę. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że owulkę w tym miesiącu mam szybciej niż zawsze bo z 11/12 dc a nie jak w poprzednich cyklach 15-16 dnia, według testów płodności. Może to powód niepowodzeń, że źle trafialiśmy. Nie wiem. Nie nakręcam się ale jak zobaczyłam rosnący pęcherzyk to aż serduszko się rozradowało, że jednak nie jestem do niczego, ze coś się we mnie dzieje dobrego. W 8dc miał 15mm a 11 dc 20,05 mm czyli dobrze :-) Jutro mam iść na kolejne USG zobaczyć czy pękł. Wiem , że to że rośnie jeszcze o niczym nie świadczy, ale dla mnie to malutki i radosny kroczek do przodu na naszej drodze do szczęścia :):):):):):)

A tak poza bieganiem po lekarzach, zajęta byłam długo wyczekiwaną przeprowadzką do naszego własnego M. Cudownie Nam tam. Jest jeszcze sporo pracy, sprzątania, rzeczy do kupienia itp ale jestem przeszczęśliwa. A w sobotę parapetówa. Będzie MEGA :):):)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)