Ehh kolejny nadszedł dzień.... Wczoraj wrócił mój kochany M. a ja musiałam być do 22:00 w pracy
nie mogłam już wysiedzieć wiedząc ze on jest już w domu. Tak bardzo tęskniłam za nim
, w sumie wyjechał tylko na 3 dni, choć nigdy nie wyjeżdżał na tak długo, a ja miałam wrażenie że to wieczność.
Cieszyłam się że już wrócił więc wiecie heh musieliśmy się sobą nacieszyć
. Co do starania o nasz skarb, o naszą malutką kruszynkę to jesteśmy w trakcie czekamy na wyniki badań, a mój śluz się zwiększył w tym cyklu i to mnie cieszy
chyba niebawem będzie owulacja. Mam tylko nadzieje że mój M. nie będzie wtedy na wyjeździe.
Dziś ... no cóż znów kolejny dzień. Mam zamiar dzisiaj do południa nie wstawać, byczyć i wypoczywać przed popołudniową praca
Mój mąż znów musiał wyjechać tym razem na 2 dni dlatego postanowiłam zrobię dziś coś dla siebie. Ten cykl postaram się żeby był spontaniczny
. Poproszę dziś moja kochaną babunie żeby pomogła spakować się naszej małej kruszynce tam na górze i przyszła w końcu do nas. Powiem wam że choć jej jeszcze nie ma , a ja już ja strasznie kocham
i mam nadzieje że nie karze nam długo na siebie czekać. 
W nocy zaczął się kolejny cykl na który czekałam, poprzedni był bezowulacyjny, ciekawe czy teraz będzie rósł pęcherzyk dominujący, jak na razie nie nastawiam się na nic,
A brzuch i jajniki nadal bolą i to coraz bardziej.
Nastrój duuuuuuużżżżo lepszy
Winko do kolacji z M. zdziałało cuda:) Doszliśmy do wniosku, że co ma być to będzie. Może Ktoś tam na górze stwierdził, że to jeszcze nie czas? Może po prostu trzeba trochę poczekać? Głupia, zamiast od razu porozmawiać o tym, co mnie dręczyło przez dłuższy czas z moim M. to udawałam twarda zawodniczkę. I muszę przyznać, że nawet nieźle mi to wychodziło. Oczywiście dostałam kazanie od M., żeby to było pierwszy o ostatni raz.
W poniedziałek jestem umówiona do ginekologa poleconego przez koleżankę Siostry (uwielbiam te powiązania
). Żaden lekarz nie dawał jej szans na zajście w ciążę. Ktoś polecił jej tego ginekologa i ... Patryk skończył 9 miesięcy. Mam nadzieję, że chociaż on zbada mnie tak jak powinno, unormuje moje miesiączki, zrobi jakieś badania, o coś zapyta. A nie powie tylko: jesteście z mężem młodzi, do działania...
A co do tego, że jeszcze nie czas na Dzidzię..Termometr i testy owulacyjne poszły dziś w ruch. Co ma być to będzie, ale do tych czynności po miesiącu chyba się już przyzwyczaiłam:)
Od niedzieli mam chrześniaczkę Natalię.Mała wyglądała przecudnie w sukienuni, którą jej kupiłam na jej pierwsze w życiu święto.Dziecko to taki wyjątkowy dar...Ciężko mi było tego dnia.Tak ciężko nie myśleć o tym co było...
Planujemy budowę domu z moim mężem.Chcemy, aby to był duży dom.Ja nie odstępuję od trzech pokoi na górze, bo tyle chce mieć dzieci...Jeszcze na tyle w to wierze, ze nie dopuszczam do siebie innej mysli...Będę mieć dużą rodzinę.
Nieprawda!!!Dopuszczam inne myśli.Zastanawiam się czasami co bedzie, jesli nie bedzie nam dane mieć własnego dziecka?! jak bedzie wygladało nasze życie? oczywiscie za wczesnie by myslec o czyms takim, bo przeciez mozna powiedziec ze jestesmy na poczatku naszej drogi do pełnej rodziny, tyle jeszcze mozemy zrobic, aby osiagnac nasz cel.Wiem ze jestem zbyt niecierpliwa.Bo ja bym chciala teraz, zaraz, JUŻ!! muszę chyba przystopowac, bpo tak się nie da żyć.Ostatnio dzieje sie ze mną coś dziwnego, z byle powodu wpadam w panikę, osttnio zostawilam kluczyli od samochodu w stacyjce, zapominam się...Nie jestem sobą...
Potrzebuję dziecka jak powietrza.
normalnie dla mnie wczorajszy dzień był koszmarny
zwłaszcza w pracy. Od popołudnia było mi tak niedobrze, że nawet do tej pory mnie trzyma, czasem jest mi zimno i jak gwałtownie się poruszę to lekko zaczyna mi się kręcić w głowie, a to oznacza że nadchodzi grypa
, Zobaczę jak rano się będę czuła jak będzie mnie trzymać dalej to zacznę jakieś leki łykać na przeziębienie. Boje się tylko że przez to przesunie mi owulacje co gorsza może jej nie być
tego bym nie chciała.
Dziś 4 d fl... na moje oko cykl taki sam jak poprzednie 33 ...więc nadziei raczej nie ma
szkoda... Ale nie poddaje się. Idę do przodu...za 3 tyg wizyta u gina i dalszy plan działania...ważne, że ktoś nad tym czuwa, że chce nam pomagać i w nas wierzy!!!Szkoda mi tylko tego czasu tych 10 dni kiedy ja wiem, że nic z tego i już dla mnie mógłby być nowy cykl ...he heh marzenia
nieodłącznym elementem mojego życia 
tak w sumie to się nic nie dzieję
ciągle czekam na dni płodne. Dziś tak z buta zrobiłam kontrolny test owulacyjny i jest bardzo a to bardzo blada druga kreseczka wiec powoli się zbliżam
co mnie cieszy
.
No i myślałam że jeszcze czas mam do owulacji i testowania a tu niestety nie
Dziś tak ok 10 poszłam zrobić test owulacyjny tak kontrolnie żeby zobaczyć czy coś wyjdzie i ku mojemu zdziwieniu oczywiście pozytywnie wyszły dwie kreseczki
Jedna z nich może nie jest tak mocna jak ta kontrolna ale jest widoczna. A teraz zastanawiam się czy wczoraj przypadkiem jej nie było bo coś mnie delikatnie kuło w lewym jajniku i za jakiś czas przestało. Czy to znaczyło ze była hmmm... zobaczymy mam zamiar jeszcze jutro za testować i zobaczyć co pokarze
Mam w planach dziś się poprzytulać bo to najmilszy czas w tym wszystkim
, kiedy możemy być naprawdę blisko z moim kochanym M. Może październik nam wtedy dopisze i użyjmy nasza przyszła kruszynkę na teście
, a jeśli to ten czas
a może nadal będziemy musieli czekać, tylko ile ? ... na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Po prostu trzeba być cierpliwym i tyle.
Dzisiaj jest 3 dzień cyklu,za 2 dni zaczynam brać clo,staram się nie nakręcać i snuć marzeń chociaż to takie trudne. Dlaczego,dlaczego tak musi być,że to czego tak bardzo pragniemy staje się czymś na granicy cudu.Dlaczego nie mogę tak po prostu być mamą,czy ja nie zasługuje na dziecko, czy zrobiłam coś złego??jeśli tak to co???
Wiadomość wyedytowana przez autora 14 września 2012, 20:19
we wtorek wybieram się do gin, będzie to mój 6 dc, tak się zastanawiam czy to nie za wcześnie na rozpoczęcie monitoringu, ale i muszę iść po receptę na bromergon, gdyż lek mi się skończy we wtorek po południu i na wieczór już bym nie miała.
i doczekałam się wczoraj owulacji
ból mnie dopadł w pracy hehe a był taki silny, że myślałam... będę musiała się zwolnić. Jeszcze dziś kontrolne testowano
i teraz będziemy czekać do końca cyklu:) Z moich wyliczeń wredna @ ma przyjść w 29dc wiec zobaczymy. Boże dopomóż i ześlij nam tym razem naszą mała kruszynkę.
Zerwałam z Januszem. Więc to chyba koniec tego całego mierzenia temperatur i w ogóle.
A...
I dostałam się na UJ. Z 3. lokaty 
Janusz chce mi dać ostatnią szansę. Ale czy to JA nie powinnam dawać szans, skoro to JA go rzuciłam?
Moja przyjaciółka napisała do mnie coś pięknego:
Każdy jest egoistą, ja pragnę żebyś mnie przytuliła. Nie musisz nic mówić po prostu okaz trochę czułości. To sa moje odczucia, to czego teraz pragnę. Ty też jesteś egoistką, bo może tez chcesz się czuc potrzebna i być dla kogoś wazna. Moze to co pojmujemy jako egoizm to co ja pojmuję, jest zwyczajnym ludzkim odczuciem, słabością. Nie bój się, że go stracisz. Znaleźliście się, mozesz go dotknąc, on Cię kocha czy to nie jest cud, że trafiłaś na kolejną bratnią dusze? Wyobraź sobie jacy nieświadomi i pragnący tego czego nie zaznali musza być ludzie, którzy nie natrafili na serce na którym jest wypalony taki sam ból, wrazliwosc, pragnienie. Kochamy ludzi, którzy czują, to co my, którzy moga się z nami łączyć w tych najskrytszych cierpieniach, których czasem nie okazujemy, ale oni to czują. To my jesteśmy aniołami, aniołami, które wzajemnie podnosza się na duchu. On przeszedł w zyciu to co Ty. jego rodzina też go nie rozumiała, nie rozumie, ale Wasze Cię gdzies nie chcą to nie wybieraj się tam. Przecież Janusz nie kocha Twojej rodziny, kocha Ciebie. Dlaczego Ty tak nie mozzesz spojrzec na to? Dlaczego tak bardzo pragniesz aby oni Cie zaakceptowali?! Przeciez na świecioe jest mnóstwo różnych zasad, do których chcą Cię zmusic i to nie sa twoi teściowie. nie stosujesz się do nich, nie oburzaj się. Wysłuchaj co mają do powiedzenia. Odpowiedz grzecznie, że szanujesz ich zdanie, ale twoje przekonania i to jak Cię ukształtowało zycie nie pozwala Ci żyć według ich zasad. Nie wiń Janusza za to. To tak jakbys winiła go, że stolica polski jest Warszawa. on nie ma wpływu na swoja rodzinę. Wpły mamy tylko na osoby, które tego chcą, które nas szanują, i które pragną słuchac. głuchota to choroba. Nie można winić głuchego za to, że nie słyszysz co do niego mówisz. On czyta z ruchu warg, ale i tak nie dociera do niego Twój głos. To nie wina Janusza, że urodził się w takim a nie innym środowisku.
Okropny, męczący i beznadziejny dzień w pracy.. W ogóle na nic nie mam siły, tylko spać mi się chce ciągle...

Wiadomość wyedytowana przez autora 11 listopada 2012, 12:02
Wszystkim "Ovufriendkom" życzę Wesołych Świąt!!!! a najbardziej życxę, tego czego pragniemy najbardziej:-)!!!
Długo mnie tu nie było... jakoś tak nie mogę się zebrać w sobie bo sama nie wiem co czuje, co myślę, nie wiem co mam tu napisać. Jutro wizyta w klinice... pierwsza...ta na którą czekałam a której zaraz tak bardzo się bałam i żyłam nadzieją, ze uda mi się jej uniknąć...nie udało się...Dziwnie się teraz czuje, w tym cyklu jakoś tak zupełnie przestało mnie to wszystko obchodzić te mierzenie temp., czekanie na owulacje, myślenie jakby to było gdyby się udało... tak jakbym obudziła się zupełnie inna niż byłam przez ten ostatni rok, w którym żyłam z cyklu na cykl, w którym czekałam, marzyłam, wierzyłam a potem rozpaczałam. Nie wiem czemu tak jest, może uświadamiam sobie powoli, że to jeszcze nie czas, że nic na siłę, a może po prostu to forma samoobrony przed kliniką, której w jakiś sposób się obawiam, może wolę udawać ze problemu nie ma niż w nim grzebać i szukać przyczyn niepowodzeń. Sama nie wiem, ale to już postanowione, jutro zaczynamy nowy etap w naszych staraniach, mam nadzieje, że ten lepszy...
6DFL - Wszystko jasne - ciąży brak, zerowe objawy...szkoda...ale żyję dalej przeżyłą 31 cykli staraniowych 32 też przeżyję.... Tak już bym chciała nowego cyklu 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.