AgaK starając się o maluszka po 30-stce 1 września 2014, 09:02

No i mamy wrzesień... Aura za oknem typowo jesienna, chociaż weekend u nas był super- ciepły i słoneczny :) W najbliższy weekend panieński kuzynki, więc będzie wesoło, mam tylko nadzieję, że @ przyjdzie zgodnie z kalendarzem w następny poniedziałek już po imprezie :)

A tymczasem trzeba przeżyć kolejny tydzień pracy, w tym tygodniu zmiana popołudniowa do 20:00... Niby nie pracuję w handlu, ale godziny pracy mamy równie straszne. Ale pocieszam się, że po ciąży na pewno już nie wrócę do tej pracy, bo będzie niemożliwością bycie mamą i żoną w takim systemie pracy... Tak więc działamy dalej :)

Magic Niemożliwe 1 września 2014, 09:17

4t 1d

No i zaczął się wrzesień...mój ulubiony miesiąc. Kojarzy mi się ze szkołą i piękną polską złotą jesienią. Czekam na te piękne słoneczne dni, aby rozkoszować się końcówka lata :) czujemy się dziś bardzo dobrze, wczoraj padłam jak mucha i nie wiem nawet kiedy zasnęłam :) rano o 7 już budzik - leki na tarczyce i próbowałam jeszcze spać u boku męża, ale sie nie udało ;) uwielbiam ten stan, kiedy mam siłę wstać o 7 :) wciąż ciężko mi uwierzyć, że się udało. Teraz buciki z testem leżą u mnie na szafce nocnej i dziś na nie zerknęłam. Boże...to się stało. Na razie nadmiernie nie myślę o tym, czy jest dobrze, czy będzie serduszko i w ogóle. Żyję dniem dzisiejszym :) a dziś? mam wolne od moim klientek :) ale za to wizyta u dentysty oraz wizyta u znajomej i jej maluszka, ma 7 miesięcy :) trochę się boję jechać, bo nie wiem jak zareaguję na niego, ale jestem dobrej myśli :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2014, 09:22

Dziś po urlopie do pracy wróciła koleżanka, moja dobra dusza. Koleżanka owa jest szósty raz w ciąży, ale ma dwoje dzieci, trzy razy ciążę straciła. Teraz jest w 7 miesiącu, ma taki fajny brzuszek, taką piłeczkę, tylko po brzuchu widać, że jest w ciąży. Ja też byłabym teraz w 7 miesiącu, miałybyśmy obie termin na listopad. Aż mi się zachciało znów próbować. W sumie to już 5 miesięcy mija od drugiego poronienia. Kariotypy wyszły nam prawidłowe. Nie sprawdzałam jakie wyszły mi czynnik Vleiden i MTHFR, bo nie chcę panikować i się nakręcać. Musze się zmobilizować i iść wreszcie na tą histeroskopię i zmusić męża, żeby poszedł na badanie nasienia. I może na urlopie w październiku znów byśmy zaczęli się starać…

Stresuje sie bardziej przed jutrzejszym dniem niz moj syn...jutro zaczyna high-school, to juz dorosly mezczyzna...dzisiaj przymierzamy uniform i zrobie mu zdjecie :D u mnie juz coraz lepiej, mdlosci znadarzaja sie juz bardzo sporadycznie i zazwyczaj poznym wieczorem...bardzo szybko sie mecze, to na pewno. uciskaja mi brzuszek moje ulubione brzoskwiniowe spodnie...ulubione dzinsy juz tez po malu cisna tym bardziej w samochodzie...zastanawiam sie jak ja bede prowadzic w 8-9 miesiacu ciazy? maz nie ma prawka...cholerka bo w landroverze pedaly sa bardzo gleboko i niby mam te 169 wzrostu ale miedzy moim brzuchem a kierownica jest teraz ok 20cm przestrzeni tylko...bedzie brzuch na kierownicy zatem :D hahhaha

Vixen Alexander. 1 września 2014, 10:27

40 tyg 5 dni

No dzisiaj to depresja od otwarcia powiek... Wczoraj wieczorem spędziłam chyba 2h na piłce wypróbowując nową pozycje 'wywołującą'... Mhm... Ehh mam dość. Mały tak się pcha, że uciska mi na nerwy i jak mnie złapie skurcz w biodrze/udzie to ledwo łapie oddech. Chodzić nie moge, wczoraj byliśmy w sklepach i co chwila łapały braxtony tak ze musiałam trzymać sobie brzuch bo czułam jakby miał odpaść :<
No nic wytrzymać dzisiejszy dzien i jutro o 12 polozna zrobi masaż szyjki (cudownie) i niech się cos ruszy!
To ze cała rodzina non stop pisze czy to 'już' nie pomaga mojemu nastrojowi. Tak jakbyśmy mieli ich nie powiadomić gdyby się zaczęło oO dobra nie pisze nic wiecej bo jestem hormonalna sucz dzisiaj :D

Udało się ! Jestem w ciąży. Dwie kreseczki dziś rano.
Nie potrafię opisać, jaka jestem szczęśliwa :)

Nagły przypływ optymizmu :D Tyle wspaniałych chwil jeszcze przede mną! Nie wiem, kiedy zostanę matką, ale wiem, że zostanę! Że te wspaniałe momenty takie jak dwie kreseczki, pierwsze ruchy, pierwszy uśmiech mojego synka (no znowu samo mi się napisało, że synek ^^) to wszystko przede mną. Doświadczę tego! Najważniejsze, że już podjęliśmy decyzję, że weszliśmy na tę wspaniałą drogę i że z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej tego najwspanialszego dnia :)
Poza tym podjęliśmy decyzję o założeniu firmy, prawdopodobnie jeszcze w tym roku :) W końcu coś się dzieje :)

ale ze mnie głupek, jak można tak się nakręcić. Przesadziłam w tym cyklu. Pewnie żadnej ciąży nie ma, czekam cierpliwie na termin @ i koniec z nakręcaniem bo zwariuję!!! Jeśli się nie udało to mój M załatwił nr do dobrego lekarza i trzeba będzie wybrać się troszkę dalej...

Bergo Bergo - nowa ja 1 września 2014, 10:12

Znowu dziwne sny. Tym razem chodziło o moją koleżankę, która termin ma na 30.09-01.10. Śniło mi się, że mówiła: "Nie mam zadnych objawów porodu. Jedyne co jest inaczej to mi wypadła taka galaretka duża, żółta." Ja na to: "Chcesz powiedzieć, że czop odszedł?" I w tym momencie złapała się za dół brzucha, zrobiła zbolałą minę i wyczołgała się z łóżka. Nagle okazało się, że leżymy w szpitalu. Spojrzałam na jej spodnie od piżamy i były mokre a ona zaczęła wołać położną. Za chwilę pojawiła się pani Irenka, taka fajna położna z Medeora i ją zabrała. Słyszałam tylko jak pisnęła jeszcze z bólu i zobaczyłam, że ma mocno przerażoną twarz. Urodziła się Julka. Miesiąc przed terminem. Czyli dzisiaj :)

5t0d
Zdenerwowałam się strasznie, do żadnego lekarza się nie dostałam, progesteron mój zaginął w akcji, dentysta znów przełożony przez dalszą chorobę. Znów mam ochotę wszystkich pogryźć. A pogoda taka, że szkoda gadać. Jeszcze męża zaraziłam i zamiast pójść do pracy zaległ w łóżku. Powiedzcie mi jak mam się dostać do endokrynologa, skoro potrzebuję natychmiast, a oni mi mówią "za miesiąc". Otóż za miesiąc mnie nie urządza! Dobrze, że chociaż betę udało mi się zrobić bez problemu, mam nadzieję, że zakończy moje zamartwianie. Pewnie jeszcze w środę powtórzę dla 100% pewności.


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 września 2014, 11:56

muminka83 My 1 września 2014, 11:18

Dziś deszczowo. Mam jakiś dziwny humor. Brzuszek boli strasznie.... jak na miesiączkę. Czuję się jakbym chodziła z ciężarkiem...
Dziś 1 września. Synek nie dostał się do Przedszkola. Zostaje uczenie go samego w domu.
Dziś pierwsze zajęcia z nim :d Mamy za sobą ćwiczenia- jogę , czytanie książeczek z zadawaniem pytań, kolorowanie, naukę pisania i literek :D ... teraz przerwa regulaminowa :D na puzzle :D a następnie nauka piosenek :D

Po obiadku spacer w kaloszach z parasolem w ręku :D serce bije mocniej bo człowiek choć się nie nastawia na kropek to cicho chichotko wierzy w lepsze jutro

Mój misiek wczoraj stwierdził że moje piersi urosły :)
hehehe oby to dobry znak.
Zwariuje do niedzieli-jeszcze tydzień i wszystko się wyjaśni.


Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 09:51

helutka droga do zielonej kropki 1 września 2014, 12:09

4cs
6dc

Czwarty cykl. Zawsze lubiłam 4-ki. Zawsze wierzyłam, że to moja szczęśliwa cyfra.
Czy aby na pewno? - się okaże... ;)

Odcięłam się trochę od OF w tym cyklu. Mierzę, spisuję, zaglądam, wspieram Was.. Ale jest mnie tu znacznie mniej. Poświęcam czas i myśli bieganiu. Może to mnie trochę uratuje, jak przyjdzie kolejne rozczarowanie.. Nie chcę się już nakręcać, odliczać, spinać się.. po co..?

Jeśli dziecko uzna, że to już czas, żeby się u nas pojawić - super. Jeśli nie - poczekam.

OOOMMMMMM.... :)

I po przypływie optymizmu sprzed 2 godzin nic nie zostało... :/ Nie udało się, nigdy się nie uda, bo i dlaczego by miało? Za 9 dni przyjdzie wredna @, wyniki nasienia P. będą pewnie złe biorąc pod uwagę jego nadwagę, choroby i palenie papierosów ;( psychicznie czuję się jak rzygi Trolla ;P Tak bardzo i od tak dawna marzę o ujrzeniu II kreseczek, że wydaje mi się to odległym marzeniem, historią przeczytaną w książce, nie umiem sobie wyobrazić tego momentu, kiedy widzę dwie wyraźne krechy, nie umiem wyobrazić sobie tego uczucia. Wizja siebie w ciąży jest za mgłą, odległa o całe milion lat świetlnych... ;(

Ciąża rozpoczęta 1 sierpnia 2014

Joana91 Czekając na "Nasz" cud... 1 września 2014, 13:10

Trochę mnie tu nie było znowu :) Okres się skończył a więc będzie można działać może te tabletki które już biorę od miesiąca coś pomogą :) Zobaczymy co to będzie :) Nie tracę nadziei wierzę, że do końca roku Nam się uda! :)) :)

ołowiana wrona Wronie gniazdo... 1 września 2014, 13:29

Złośliwość losu...sprzęt do HSG ma awarie, więc zabiegi w tym tygodniu są raczej nie możliwe. Jutro mam jeszcze dzwonić i się upewnić...ale zostaje 10 wrzesień. Dźwięczą w uszach słowa doktora, że mam uważać i się zabezpieczać przed badaniem. Ehh tylko czy faktycznie jest sens? Może mówił to zapobiegawczo, bo przecież nie każda pacjentka wie kiedy ma owu i kiedy ewentualnie może zajść...ja wiem, że nie zachodzę więc jak uważać żeby nie zajść...SIC!

Angelike Mam to gdzieś... ;) 1 września 2014, 13:40

Ciągle gonimy czas
18 sierpnia chce żeby już był 20 sierpnia...
20 sierp chcę żeby już był 22 sierp...
22 sierpnia chcę żeby już był 28...
28 sierpnia chcę żeby już był 1 września...
1 września chcę żeby już był 5 września bo prawdopodobnie tego dnia ovu pokaże mi na wykresie owulację...

i tak w kółko, od terminu do terminu, od @ do @, od ovulacji do ovulacji, od badania do badania, od imprezy do imprezy, od świąt do świąt, od urodzin do urodzin... a czas zapierdziela jak głupi, nim się obejrzymy już kolejne święta, już kolejny sylwester... i następne święta i następny sylwester.. w kalendarzu zaznaczamy pojedyncze, ważne dla nas dni, a co pomiędzy tymi dniami?..

Kajtka Czekam na Ciebie... 2 września 2014, 08:49

Porada dnia
Chcecie poprawić parametry nasienia? Weźcie zimny prysznic 30 minut przed gorącą nocą. Zimna woda stymuluje ciśnienie krwi i poprawia ruchliwość plemników.

4 pozytywne testy owulacyjne przez kolejne cztery dni:-) Skoku nie było:-) Więc działamy:-)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)