wczoraj moja tempka wyniosła 36,30 a dzisiaj mierzyłam kilka razy i raz wyszło nawet 37,20 a później 36,80. zastanawiam się czy to jest normalne czy coś jest nie tak ze mną... 
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 lutego 2013, 10:06
Dziś czuje lekki ból jajników , szczególnie prawego , takie promieniowanie z niego do lewego
Wczoraj było przytulanko , nie wiem czy uda nam się jeszcze w tym cyklu coś userduszkować ... ;( Ale jak na samym początku , miał być to cykl obserwacyjny to zapewne taki będzie , chyba, źe plemniczki przetrwają
, owu już się zbliża 
Rozpoczął się kolejny cykl- oby tym razem się udało. Czasem myślę sobie, czemu ten czas tak wolno płynie, ileż można czekać, a potem uświadamiam sobie, że przecież przyjdzie taki dzień kiedy będę już sędziwą staruszką z pięknymi wnukami zgromadzonomi wokół mojego bujanego fotela, że moim jedynym i prawdziwym marzeniem będzie to żeby czas płynął wolniej, a najlepiej, żeby się zatrzymał. Jakie to życie przewrotne raz tak, a raz całkiem na odwrót
Tak więc w oczekiwaniu na piękną owulację potwierdzoną testami owulacyjnymi mam nadzieję. Proszę o pomoc w jej wyznaczeniu z racji mojej żółtodziobowołatowości
Góra się chyba wybitnie na mnie uwzieła, musiałam nieświadomie sporo nagrzeszyć. Od prawie już 1.5 roku mieszkam w Trójmieście, nikogo tu nie poznałam , mam na myśli koleżanki , przyjaciółki z którymi mogłabym czasem wyskoczyć do kina , na zakupy czy babskie pogaduchy. Po części jest to moja wina , bo nie chciałam na własne życzenie zaprzyjaźnić się z żadną z dziewczyn , przyjaciół mojego D.. a teraz jest już na to za późno. Tak więc wolny czas , którego teraz , mimo pracy mam w nadmiarze nie miałam zupełnie czym zapełnić , brakowało mi też kobiecego towarzystwa , które nie da się niczym zastąpić , bo kto nas lepiej zrozumie jeśli nie inna kobieta. Postanowiłam więc wziąć sprawy w swoje ręcę , i raz dwa poznałam świetną dziewczynę. Prawie w moim wieku , o podobnych zainteresowaniach, doświadczeniach życiowych z podobnym podejściem do życia. Świetna , po kilku spotkaniach czułam jakbym znała ją od 10 lat, bardzo ją polubiłam , podobno z wzajemnością. Ona nie planuje dziecka narazie , założyła spiralkę miesiąc temu , bo to dla niej jeszcze nieodpowiedni czas. Wszystko ładnie pięknie , gdyby nie dzisiejszy sms.. Będziesz ciocią .. wpadka przed założeniem spirali .. Nawet nie wiem jak mam to skomentować , pogratulowałam owszem , ale męczące było słuchanie , jak to jej nie na rękę , jak jej się świat od tego zawali. Lubię ją nadal, i niby zobojętniałam na takie rzeczy , ale nie wiem czy przetrwam słuchanie o tym na dłuższą mętę ...Życzę jej dobrze , niech jej się ułoży, niech z czasem zapragnie tego dziecka niech się nim cieszy ..niemniej jakoś to mimo wszystko boli . Zapomniałam dodać , moja tymczasowa praca , w sklepie z ciuchami .. super, od pierwszego dnia przydzielili mi dział dziecięcy -ku...a dlaczego los nie daje mi o tym zapomnieć , a może tylko chce mnie jeszcze bardziej uodpornić?? :)Jestem twarda a przynajmniej staram się taka być
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 października 2013, 22:46
Dzis trzeci dzin od zaczecia picia ziolek:) Zaczyna sie mala fabryka w brzuchu jak to zawsze po nich bywa:) Pje je ale jestem z siebie dumna ze juz sie tak nie spinam:) Oby teraz sie udalo. Niestety okres jak nie przyszedl tak nie przychodzi wiec chyba owulacji znowu brak i nic z tego nie wyjdzie. No poczekamy zobaczymy
Sporo czasu minęło od kiedy coś tu zapisałam. Wydarzyło się wiele, jesteśmy już w 18 tygodniu, najprawdopodobniej będziemy mieli syna, który dziś po raz pierwszy ( chyba) dał mi się poczuć poruszając się w moim łonie. Napisałam chyba- bo nie wiem , czy to łaskotanie , które czułam to było właśnie to, ale było przyjemne:) Od 11 lutego jestem na zwolnieniu lekarskim, ferie przeleżałam , ponieważ zaczęłam plamić, najpierw na brązowo, później krwiście, skończyło się na luteinie, magnezie i przykazaniu odpoczywania. Przygotowania na maleństwo trwają, właśnie zakończyło się malowanie pokoju, mamy już łożeczko i pościel , jesteśmy na etapie wyboru wózka...cieszymy się oczekiwaniem:)
I po wizycie u ginekologa, w tym miesiacu inseminacja pod warunkiem,że pęcherzyki będą ze mną współpracowały, w poniedziałek wszystko sie wyjaśni
Coraz bardziej się martwię o mój stan zdrowia. Jestem w tej chwili w 52 dniu cyklu... tak, tak, to nie żart... to mój 52 dzień cyklu.
Robiłam już trzy testy z 5-7 dniowymi odstępami, więc moim zdaniem nie ma takiej możliwości, aby test nadal nie wykrył fasolki. Nie wiem co mam robić, nie wiem co mam myśleć o tym... tzn. wiem co powinnam zrobić - pójść do lekarza... ale nie wiem czy powinnam mieć jeszcze jakąś nadzieje, że może wyniki wszystkich testów nie były prawidłowe...? Że może jednak noszę w sobie malutką fasolkę...?
Cały czas zwlekam z pójściem do lekarza, ponieważ we wrześniu miałam bardzo podobną sytuację. Tzn. okres spóźniał mi się dwa tygodnie, wykonałam masę testów ciążowych, po czym poszłam do lekarza, zrobiłam USG, przez tydzień brałam Luteinę, po czym miałam plamienie, bardzo podobne do miesiączkowego, ale z odstawienia Luteiny... po czym, po kolejnych dwóch tygodniach nadeszła ta prawidłowa miesiączka... Sądziłam, że teraz też nadejdzie... ale na razie cisza (ale nie biorę Luteiny).
Do tego mąż w tym tygodniu pracuje na popołudniową zmianę, a ja siedzę sama w domu i gdybam.. i myślę co może się dziać z moim organizmem... Coraz bardziej się boję, choć mąż cały czas mnie wspiera i pociesza... Jeśli nic się nie zmieni w przyszłym tygodniu pójdziemy do lekarza, mam nadzieje, że wszystko jest dobrze - czy z fasolką czy bez... choć bardzo chcielibyśmy cieszyć się maleństwem...
dzisiaj tempka spadla miejmy nadzieje ze na owulke..
Ale jestem niecierpliwa
Zastanawiam się kiedy powinnam zacząć robić testy owulacyjne. Z reguły miałam cykle długości 27-28 dni ostatni natomiast miał aż 32 dni. Wielka był moja nadzieja, ale niestety. Może zacząć koło 12 dnia czy wcześniej?
Dziś 37 dzień cyklu.@ nadal nie zawitała i jestem z tego powodu bardzo happy... ciekawa jestem czy jakaś malutka fasoleczka gdzieś tam pływa we mnie... ale cóż zrobić?trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać do poniedziałku:) jutro walentynki jakie macie pomysły na jutrzejszy dzień? Bo ja kompletnie nic nie mam... Jak zawsze miałam full pomysłów i żaróweczka zawsze świeciła tak teraz ciemność widzę...
No i tak jak myślałam długo się nie cieszyłam w niedziele dostałam krwotoku i w poniedziałek było już po wszystkim
Czemu ja
? Kurde a było tak pięknie, a tu znów od początku
Długo się nie cieszyłam
Tak jak się spodziewałam w niedziele dostałam krwotoku i w poniedziałek było już po wszystkim beta wyszła 0.34
Czemu tak się dzieję że Bóg nam coś daję a potem tak szybko zabiera?? Po co to?? Czym sobie na to zasłużyliśmy
Nienawidzę tego
4 dni po owulacji, zeby ten czas szybciej zlecial albo nowy cykl albo kupa szczescia;) Objawow nie ma oprocz lekkiej wrazliwosci piersi, no i przeziebienia. Oby ten cykl byl tym szczesliwym:)
Nadzieja umiera ostatnia:)
w sobotę odbył się pogrzeb trzech braci ( 19 18 i 13 lat),którzy zginęli w tragicznym wypadku niedaleko mojej miejscowości. 16 latek walczył w szpitalu o życie...Niestety zmarł...W piątek odbędzie się pogrzeb...Ogromna tragedia...
test pozytywny ...NIE MOŻLIWE
....mam torbiela .......
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 marca 2013, 14:15
MODLITWA O CUD
Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie,
proszą przebacz mi.
W Twoje Imię przebaczam wszystkim
cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię
jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij
na ciele, duszy i umyśle.
Przybądź Panie Jezu,
osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją
i napełnij Swoim Duchem Świętym.
Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam.
Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Amen.
Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju,
Święty Peregrynie Patronie chorych na raka,
Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2013, 14:04
Modlitwa o miłość Bożą
Chryste, powiększ we mnie miłość,
żebym się nauczył w głębi serca smakować,
jak słodka to rzecz kcchać,
w miłości się rozpływać i zanurzać.
Niech mnie miłość ogarnie,
bym w zapale i zachwycie przeszedł
sam siebie.
Obym śpiewał pieśń miłości i wznosił
się w górę za Tobą, mym Ukochanym.
Niech dusza moja ustaje, wielbiąc
Cię i weseląc się z miłości.
Obym kochał więcej Ciebie,
niż siebie, a siebie tylko dla
Ciebie i wszystkich ludzi abym
kochał w Tobie, jak to nakazuje
prawo miłości, które jak światło
promieniuje z Ciebie.
O naśladowaniu Chrystusa, ks. III, r.5
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lipca 2013, 14:06
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.