Babka oddzwonila i tylko go wysmiala, ze oni przeciez wiedza co robia...no znowu mnie rozjebalo...juz nawet komentowac mi sie nie chce 

Wiadomość wyedytowana przez autora 17 września 2014, 19:07
Przeszukiwałam dziś allegro w poszukiwaniu ubranka dla niemowlaka. Nie dla mnie oczywiście...
Serce mnie boli, bardzo... powinnam je kupować dla siebie...
Spotkalam sie dzisiaj z moja kolezanka Mai. Mai jest wietnamka a w de mieszka 11 lat. Ma dwie coreczki. Starsza Lina ma juz 8 lat a mlodsza Wiwien jest w wieku mojego Maximilianka. Z tym ze ona jest z konca grudnia 2011 a moj ze stycznia 2012. Najpierw polazilismy po sklepach. Oczywiscie nie bylabym soba gdybym nie kupila Juliankowi kolejnego pajaca. Starszakowi kupilam dzinsy a sobie bluzke
Potem poslismy na kawke, paczki i ploteczki. To nas pierwszy wypad bez dzieciakow od dobrych trzech lat. Tak ze fajnie spedzilismy ze soba czas
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 września 2014, 19:55
Szyjka już ponad tydzień zamknięta. Raz pojawił się rozciągliwy śluz, poza tym cisza. Temperatura troszkę niby wyższa od podstawowej, ale niewiele. Od czasu do czasu czuję tylko jakieś minimalne napięcie w macicy, ale to naprawdę minimalne. Czyżby to naprawdę była lutealna? Jak zwykle czekam, czekam, czekam. Nie ma się co martwić, za tydzień po przyjeździe do domu, będzie już wszystko wiadomo 
Przez cały dzień napisałam niecałe 1,5 strony. Informacji mam sporo, wszystko podane jak na tacy ale cały czas coś mnie odciąga od pisania. A to zajrzę na Ovu, a to sprawdzę pocztę... A czas ucieka! I pomyśleć że miałam się za to zabrać tyle czasu temu. Już bym pewnie kończyła pisać. Najwyżej zaniosę promotorowi tylko tyle ile napiszę.
Znów czuje spokój. Z jednej strony trochę słabo że przez antybiotyk musieliśmy ominąć cykl, ale z drugiej.. W końcu mam cykl na luzie! Bez stresów, myślenia czy się udało. Nawet nie wiem kiedy ma być @. Taka miła odmiana 
Aj to siedzenie cały dzień z oczami wbitymi z monitor jest męczące. Oczy bolą, chce mi się spać. A Łukasz jeszcze chce mnie wyciągnąć na rower!
Nie ma żartów! Jutro wstaję o 8 i piszę pracę. Koniec leniuchowania!
Kupiłam "kapcie do szpitala"
...mogę rodzić.
Stężenie HCG powinno wzrastać dwukrotnie w każdym 2. - 3. dniu tygodnia ciąży. Nie powinno podwyższać się o mniej niż 66% w ciągu 48h, 114% do 72h i 175% w ciągu 96h. Gdy wartość osiągnie 1.200 - 6.000 mIU/ml, wzrost następuje co 72 - 96h.
Dzis znowu zaswedzialo mnie dupsko jak to sie mowi i wykonalam test,na ktorym to bylo napisane "pewny na 99%,juz 4 dni przed spodziewana @.Oczywiscie negatyw...najezylam sie troche,ale jak juz ochlonelam,to pomyslalam,ze przeciez od ovu nie minelo jeszcze 14-15 dni,a dopiero 12.Od serduszkowania 11 dzien,wiec wychodzi na to,ze moze wrozka miala racje...nie wiem.Wszystko mnie boli i...
pojawia sie taki bialy sluz niby ciagnacy,nivy nie,chyba z grudkami...kurde,boje sie tym juz cieszyc.A moja wrozka,jest pewna tej mojej dziewczynki jak tego,ze jutro jest czw...jutro termin spodziewanej @...jak wariatka latam do lazienki i sprawdzam,zcy moze nie zawitala,na zmiane miezac tempke,ktora poki co nie spadla ani o kreseczke
magiczne 37,4..... Lol!Buzka kochane
Jutro wizyta u ginka
zobaczymy z mężem nasze szczęście 
Tak wyglądałyśmy wczoraj czyli 20t4d 


W pokoiku mebelki złożone już się wietrzą
jet pięknie
teraz najgorsze bo do dokupienia wszystkie inne duperele
Najgorsza cześć ale może i najlepsza 
Ostatnio bardzo dokuczają mi plecy
No ale na szczęście ciepły termoforek i ciepła kąpiel pomagają więc obchodzi się bez leków 
Cały dzień się stresowałam tą wizytą u endo. Jakaś taka samo-nakręcająca się jestem. Ale taka już jestem, zawsze panikuję i martwię się na zapas. U endo dostałam wyższą dawkę Euthyroxu, bo 50, a do tego jod. Mam sobie za 6 tygodni zrobić badanie TSH. Generalnie powiedziała, że faktycznie jest tak, że się teraz dużo mówi i pisze o tym TSH 1, ale tak naprawdę jak będzie mniejsze niż 2, to już będzie dobrze, ale nawet jakbym teraz zaszła w ciążę, to też nic złego się nie powinno stać. Mówiła, że obumarcie ciąży i poronienie nie były raczej od tarczycy, ja też bym obstawiała tą za szybko krzepnącą krew...
Jutro mężaty jedzie znów w delegację, ale mam nadzieję, że wróci w piątek. Ja na piątek muszę zakupić sobie jakiś alkohol, bo jestem zmęczona całym tygodniem pracy, jest upierdliwie.
Moja kochana psinka rozwaliła sobie łapę dosyć mocno ,oczywiście ze sie nią zajęłam , byłam dzi§ w Aquaparku i było fajnie odpoczęłam ...już niedługo starania ...zauważyłam że bardzo nas to zbiżyło do siebie ...
Ohhh to oczekiwanie na testowanie mnie wykończy!
Staram się robić to co zawsze ale jest taka myśl , że ktoś może być w podbrzuszu 
Boję się robić podczas ćwiczeń brzuszki boję się nawet wciągnąć brzuch... ahhhh...
a to jeszcze 11 dni do testowania...
Wpadam w jakiś wir...
Co gorsze od trzech NOCY śni mi się śmierć. Pierwsze to śniło mi się , że moja mama morduje swoją koleżankę, drugiego dnia , że moja mama odeszła , a trzeciego dnia , że mój królik się utopił i umarł ale w ostatniej chwili udało mi się go reanimować... Ciekawe co dziś mi się przyśni...
Ohhh to oczekiwanie na testowanie mnie wykończy!
Staram się robić to co zawsze ale jest taka myśl , że ktoś może być w podbrzuszu 
Boję się robić podczas ćwiczeń brzuszki boję się nawet wciągnąć brzuch... ahhhh...
a to jeszcze 11 dni do testowania...
Wpadam w jakiś wir...
Co gorsze od trzech NOCY śni mi się śmierć. Pierwsze to śniło mi się , że moja mama morduje swoją koleżankę, drugiego dnia , że moja mama odeszła , a trzeciego dnia , że mój królik się utopił i umarł ale w ostatniej chwili udało mi się go reanimować... Ciekawe co dziś mi się przyśni...
Ej... A jak mam skurcze co 15 minut to co ja mam o tym myśleć? Nie boli w sumie, ale wyraźnie są skurcze, regularnie co 15 minut...
Każda z nas wie, co się czuje w momencie, kiedy widać początek @... ja już nie płaczę.
Wiem jedno... być może nigdy nie zostanę matką. Nie dopuszczałam do siebie takiej myśli, ale po 9 miesiącach starań, brania leków, zmiany diety na zdrowszą, ograniczenia alkoholu (piję piwo 0% od zawsze-Lech Free/Warka Radler, wódki wcale, wino ostatni raz piłam jakieś pół roku temu, poza dzisiejszą lampką białego wina do kolacji z gośćmi) wiem, że jest mi cholernie ciężko i przykro.
Papierosy?!
Paliłam dużo. W wieku 11 lat zapaliłam pierwszego papierosa, tylko po to, żeby pokazać kolegom, że jestem cool. Paliłam naprawdę dużo i długo. Dzisiaj nie tknęłabym tego świństwa. Razem z moim ukochanym przestaliśmy palić w listopadzie 2011 roku, prawie 3 lata za nami. I jakoś tak nas nie ciągnie to petów. Wręcz odrzuca na samą myśl, a przebywanie wśród palaczy ograniczamy praktycznie do 0.
Po załatwieniu kilku spraw (bank, zakupy, kawka) postanowiłam kupić test ciążowy.
Sprawdziłam datę ważności - marzec 2016 r. być może do tego czasu zdam ten cholerny egzamin z życia.
Taak, zdecydowanie nie mogę popadać w paranoję. Co z tego, że cycek mnie napieprza, oskrzela też bolą, nos też boli od smarkania - chora jestem, to ma prawo mnie boleć.
Rano robię test ! Nie wytrzymam dłużej 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.