Dziś Dzień Dziecka Utraconego. Morze łez wylałam już w sobotę na pogrzebie dzieci nienarodzonych, więc może dziś obejdzie się bez.
Ten rok był bardzo ciężki, straciliśmy dwoje dzieci. Mam nadzieję że teraz wszystko się odmieni i te 2 maleństwa w moim brzuszku zostaną z nami. Dziś się wszystko okaże, bo dziś mam też wizytę, powinny już być serduszka. Mam nadzieje że Oluś razem z drugim Aniołkiem zaopiekują się swoim rodzeństwem i zadbają żebyśmy my nie musieli już płakać.

Mamy czwórkę dzieci: 2 w niebie i 2 w brzuchu. Pokochaliśmy Was wszystkich od pierwszego pozytywnego testu i kochamy nadal. Miłość matki/ojca do dziecka nigdy nie ustaje.

5.05.2014- Aniołek Olek [*]
27.08.2014- Aniołek [*]

Bardzo za Wami tęsknimy i kochamy.

Bergo Bergo - nowa ja 15 października 2014, 14:31

Zzo mam podane. Udalo sie jednak. Zaraz bede mama :-)

Stał się tak długo wyczekiwany CUD... <3
Tyle na niego czekaliśmy...całe 8 miesięcy..
13 październik beta 28,8
15 w Dzień Dziecka Utraconego 135,7 -dziękuję Ci Panie Boże za ten dar-cud i Wam moje kochane Aniołki (*)(*) proszę..czuwajcie nad nami <3 <3 <3

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 15 października 2014, 12:15

20t + 4d <3

Pozostało 6 dni do wizyty połówkowej :)

Kilka dni temu uświadomiłam sobie powagę swojej choroby. Odnalazłam bloga kobiety, która przez zakrzepicę - o której nie wiedziała - poroniła dwójkę dzieci.Po przystąpieniu do leczenia udało jej się urodzić zdrową córeczkę.
Przeraziło mnie to ! Cud, że skrzepy porobiły mi się w biodrze i udzie a nie np. w pępowinie...
Jestem ciekawa co wyjdzie mi w badaniach genetycznych, czy jestem obciążona czy nie. Czy to był jednorazowy epizod ? Cały czas biję się o to z myślami i zastanawiam się co będzie dalej.
Jeśli mam mutację genu, każda moja ciąża będzie uznawana za ciążę wysokiego ryzyka.

To cud, że moje dzieciątko jest zdrowe i żyje.
To cud, że ja przeżyłam.

Chcę mieć więcej dzieci, marzy mi się trójka, z resztą mojemu mężowi też. O drugie dziecko zaczniemy się starać gdy Lili skończy dwa latka.
Ale... tak szczerze mówiąc, to bardzo się boję. Szpital mnie już nie przeraża, mogę leżeć nawet i dwa miesiące, tylko boję się o kolejną ciążę. Będę teraz za bardzo świadoma tego co może się stać.

Myślałam, że mając 23 lata największą moją trudnością do zniesienia będzie ból porodowy.
Jak bardzo się myliłam wiem tylko ja.






kitti1982 moja droga do pełni szczęścia 15 października 2014, 12:50

Mam dziś lenia, pracy dużo, a ja zamiast zrobić co trzeba to po prostu nie mogę się ogarnąć hehe. Byłam 1,5 godziny w terenie i lekko rosił deszcz zmokłam troszkę i zmarzłam.
Pobolewa mnie chwilami brzuch, to z jednej to z drugiej strony. Właśnie przeczytałam, że testy owulacyjne trzyma się 10 sekund w pojemniczku z moczem, a ja mądra głowa trzymałam może ze 2 sekundy hehe nie wiem czy to coś zmienia czy nie? robię testy pierwszy cykl, teraz będę robić prawidłowo.
Zastanawiam się też jak to jest z owu jest przed? w dniu skoku czy jak? zgłupiałam :)
Mam nadzieję, że uda mi się dziś męża wykorzystać hehe przydało by się bo nie wiem kiedy skok.

Kasiula09 Jedno marzenie, jeden cel.... 15 października 2014, 12:56

<3 <3 <3 5 dni <3 <3 <3

Termin już tuż tuż a tu nadal cisza, zaczynam się przyzwyczajać że jednak tego 20 stawie sie na oddział a tak bym nie chciała tam leżeć i czekać aż sie samo zacznie, wolałabym żeby zaczeło się w domu tak nagle i tak szybko, ale jak zawsze mam pod górke tak i tym razem pewnie tak bedzie, chyba że Zuzia sie w końcu posłucha mamusi i wyjdzie wczesniej.

Dziś Zuzia pobiła wszelkie rekordy pierwsza czkawka o godzinie 4 rano. Zawsze jak ostro buszuje w brzuszku to zaraz dostanie czkawkę i potem spokojniutka idzie dalej spać. Ahh jak ja ją Kocham za te wszystkie kopniaki nawet i bolące, za to wiercenie sie i wypychanie różnych części tego malutkiego ciałka.

Dziś dzień dziecka utraconego. To już prawie rok minął i wielkim krokami zbliża się ten dzień w którym utraciłam swoje pierwsze maleństwo, które nie dane było mi urodzić i kochać ale o którym zawsze będę pamiętać. Głęboko wierze że nasz Aniołek czuwa nad nami i to on sprawił że w brzuszku zamieszkała Zuzia. Może po prostu wtedy nie było jeszcze na to gotowe żeby do nas przyjść, że to własnie teraz jest ten moment.

Dzień Dziecka Utraconego [*]

Tak bardzo tęsknie :* do końca życia będę pamiętać i kochać Cię :* lecz wolę byś był w niebie szczęśliwy i zdrowy ze swoją babcią która na pewno opiekuje się Tobą niż byś był tutaj z nami chory i cierpiał :*
Ześlij nam dzidziusia który zostanie z nami na zawsze :*

kitti1982 moja droga do pełni szczęścia 15 października 2014, 14:14

dokupiłam sobie testy ovulacyjne z allegro bo zostało mi 5 a poobserwuję siebie jeszcze :) marzę by się udało w tym cyklu ale czy uda mi się jeszcze zmolestować męża? muszę spróbować dzisiaj ehhhh a on się czuje jak reproduktor ... biedny :/ i zamiast czerpać z sexu przyjemność on przerywa i gada ... czy wystarczająco długo bierze witaminy? czy przeziębienie nie zaszkodzi... i wtedy to faktycznie nie kochanie się a reprodukcja wychodzi

Wlasnie takie sytuacje jak dzis uswiadamiaja mi jacy Polacy sa zawistni. Jedna "znajoma" weszla w dyskusje z moja mama na temat naszego portfela. Twierdzac, ze "ciekawe czy jak bedzie maly to Amelii beda tak wszystko kupowac" co ja to obchodzi to nie wiem. Szkoda, ze moja mama nie wpadla na to, zeby jej powiedziec, ze gdyby nas stac nie bylo to bysmy nie robili drugiego dziecka. Bysmy nie starali sie tak dlugo, nie jezdzili na drugi koniec polski do lekarzy i nie tracili przy tym mase pieniedzy na wszystkie badania itd. Wedlug niej pewnie gdy ktos jest w ciazy to dlatego, ze "wpadl" wie to z wlasnego doswiadczenia.

Dzidzia jest tylko jedna, ale ślicznie bije jej serduszko! :) Jestem mega szczęśliwa :) Maluszek ma 0,9 cm i wygląda na 6t+6d, czyli ok. Może któregoś dnia wkleję zdjęcie, ale nie jest zbyt wyraźne. Dostałam Acard i skierowanie na podstawowe badania, kolejna wizyta za 2 tyg i zakładamy kartę ciąży :)

Jeju mogłabym latać z tego szczęścia :) Ale właśnie przypomniałam sobie że nie miałam dziś nawet czasu żeby postawić lampkę moim Aniołkom. Może zaraz namówię męża żebyśmy skoczyli na cmentarz, muszę przecież podziękować swoim dzieciaczkom że nad nami czuwają! :)

Kajtka Czekam na Ciebie... 15 października 2014, 19:06

Porada dnia

Jeśli słaba jakość spermy jest Waszym problemem, poczęstuj swojego partnera kawą (lub napojem z kofeiną) dwie godziny przed współżyciem. Kofeina polepsza parametry spermy.

kitti1982 moja droga do pełni szczęścia 16 października 2014, 08:03

3 noc pod rząd nie przespana normalnie :/ budzę się co chwila, ok 20 min przed budzikiem. Dziś wstałam z bólem głowy ehhhh i jak tu funkcjonować cały dzień. Wczoraj nie udało mi się męża wykorzystać, położył się do łóżka i od razu chrapał, później przyciągnął mnie do siebie i ja już myślałam.... a on zaczął chrapać mi w ucho, nie udało mi się go dobudzić. Owu jeszcze raczej nie było, choć wczoraj jajniki dawały o sobie znać. Skoro owu nie było to dziś mam jeszcze szansę... Widzę, że temperatura stopniowo wzrasta ale co będzie to zobaczę jutro jak zmierzę.

Po tym jak dowiedziałam się że P!nk napisała Beam me up po poronieniu przyjrzałam się bliżej tej płycie. Jest tam taka piosenka 'The Great Escape' https://www.youtube.com/watch?v=_Wl5-audkPY
Poszperałam w internecie i P!nk wypowiedziała się o niej, że wiele osób myśli, że to o samobójstwie i niech tak myślą, ale to nie jej historia. Napisała to bo uważa że świat jest zobojętniały na pewne kwestie, uczucia i że wydaje się że jest tabletka na wszystko, a ona chce czuć, czasem płakać i przeżywać rozpacz. Ludzie często pytają jak się czujesz, co słychać ale nie chcą usłyszeć odpowiedzi, powiedziała też że puściła to kilku osobom i zrobiły się bronić, tłumaczyć. Myślę, że to jest o tym jak świat odbiera nas po poronieniu, jak to chcą pokazać że mamy dalej żyć, że nic takiego się nie stało, ale P!nk jest dość mocno skryta jeżeli chodzi o to wszystko. Mówi wprost, że ona pisze z własnego życia, mówi że Beam me up jest o stracie dziecka, ale nie podaje szczegółów i w zasadzie wprost nie odpowiada na pytanie o czym jest great escape... a szkoda, bo dodała by mi odwagi. Ja staram się mówić o tym innym, ale denerwuje mnie to, że większość tych rozmów jest za moimi plecami, a jeżeli ktoś już rozmawia ze mną, to słyszę 'nie martw się, będzie dobrze'... Chcę tak jak ona śpiewa w tej piosence, pokazać wszystkim mój ból, ale nie chcę by ktoś udawał że tego nie widzi, albo próbował mi zaaplikować super proste rozwiązanie mojego problemu, bo nie ma rozwiązania...

O The Great Escape: https://www.youtube.com/watch?v=g05baYs0o38
O Beam me up: https://www.youtube.com/watch?v=hORlHXMfWNg


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 grudnia 2014, 15:04

mrth666 Czasem szczęściu trzeba pomóc... 15 października 2014, 19:49

Chyba troszku dłużej pobędę na tych studiach bo kolokwium zdane na 4 :D
Powiedziałam że jak nie zdam to kończę zabawę w uczennicę a tu masz ci los...:D
Jutro umawiam się do nowego ginka i będę prosić, błagać, po stopach całować by dał mi skierowanie na Laparoskopię lub na HSG. Dziewczyny na forum mi doradziły że jeśli ginek nie chce mi dać skierowania to bym poszła do lekarza który przyjmuje również w szpitalu. Mam nadzieje że to poskutkuje...tylko nie wiem czy iść prywatnie czy na fundusz? Doradźcie...

Może któraś pomyśli że to nieodpowiedzialne w czasie studiów starać się o dziecko ale studia to była opcja "B" jakby się nie udało zajść... no i się nie udało. Żeby robić coś a nie marnować czasu...Pracy i tak znaleźć nie mogłam. Priorytetem jest dla nas ciąża. Studia mogę w każdej chwili przerwać i jak dziecko podrośnie to wrócić do nauki...

Za to mąż jest szczęśliwy...nieraz mówi że teraz śpi ze studentką...hahaha :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 października 2014, 19:51

Aga39 Smutna rocznica ślubu 15 października 2014, 19:54

Chory chłop w domu - masakra! Już chyba wolę siedzieć w pracy ! Przez cały dzień słyszę "kochanie jestem głodny". A podobno gardło go boli i nie może nic przełykać:)
Mam nadzieję , że nie zostanę zarażona tym grypskiem , chociaż katar już na mnie przeszedł:(
Jutro wybieram się do szpitala po wypis hist.patologiczny a później połażę troszkę po mieście! Żeby tylko nie padał deszcz....

Kurwa mać!!! nóż się mi w kieszeni otwiera jak oglądam takie wiadomości!
Pijana w trzy dupy 28 latka urodziła chłopca w 7 miesiącu przy libacji alkoholowej z 3 facetami! chłopiec jest martwy...
wcześnie urodziła dwójkę dzieci w 2009 i 2010rlu i oboje oddała do adopcji. Powiedzcie mi jaką trzeba do cholery być kobietą??? jakim potworem??? gdzie jest sprawiedliwość??? tyle kobiet chce mieć dziecko chce im oddać całą swoją miłość a takim ku*** za przeproszeniem bo nie mam słów na takie zachowanie udaję się 3 razy i jeszcze oddaje dzieci a trzecie zabija ilością spożytego alkoholu??? BRAK SŁÓW!!!! przestanę oglądać wiadomości bo mnie krew zalewa! zatłukła bym taką gołymi rękami.....

Bergo Bergo - nowa ja 15 października 2014, 19:55

No jest :-) okruszek 2450g i 50cm
:-)

Miru Wyczekany On ,teraz wymarzona Ona 15 października 2014, 19:56

"Najlepiej nie planuj nic. Nie przewiduj tysiąca możliwości. Daruj sobie myślenie, o tym co będzie. Bo wiesz co? Od życia i tak dostaniesz to, czego akurat najmniej się spodziewasz."

♥♡♥♡♥

W takie dni jak dzisiaj przychodzi moment ze pytam się DLACZEGO?!
Dlaczego nie możemy dać innemu stworzeniu życia, poczuć się jak Bóg i stworzyć swój indywidualny, idealny i niepowtarzalny cud, pielęgnować go, kochać i dbać jak o największy skarb ma świecie, dawać radość i czerpać radość.
Dawać miłość i ja brać. Dać. ..to takie piękne słowo
...dać życie ...cis najcenniejszego na świecie. ..

dobrze ze jesteśmy pełni optymizmu...ze jesteśmy pełni nadziei i wiary. ..

ostatnio w jakimś programie usłyszałam zdanie " kobieta po poronieniu zasługuje na szczególną opiekę o wrażliwość lekarza, na jego zaangażowanie, uwagę i profesjonalizm. ..
kobieta po przejściach mimo iż wymaga szczególnej opieki jest przyjemna pacjentka. ..dlaczego ? Bo jest niesamowicie z dyscyplinowana, słucha wszystkich poleceń i zawsze jest konsekwentna. Nigdy nie protestuje wykonuje wielkie badania. ..nie ignoruje tego jak matki które nie przeszły straty. ..mimo iż wysiłku w opiekę takich kobiet trzeba 70% więcej uwagi urodzenie zdrowego dziecka i zadowolone kobiety każdemu lekarzowi wynagradza jego prace "
To powiedział lekarz który opiekował się kobieta przy in vitro po 4 stratach...

brak słów... zadzwonił mój D to aż się popłakałam do słuchawki. co za nie sprawiedliwość..... biedne dzieci. Smutek jeszcze większy mnie ogarnął.
D mówi że w naszym mieszkanku robią ostatnie szlify i że w następny weekend jak przyjadę to będziemy się wprowadzać. Pocieszył mnie że będziemy dalej się starać i że jak w tym roku się nie uda to w styczniu idziemy na badania nasienie itp...
z drugiej strony jak sobie o tym pomyślę to ta przeprowadzka na nowe gniazdko pewnie pozytywnie wpłynie na nasze staranka bo będziemy w każdym kącie chcieli serduchować hehe :) nowe łóżko nowa wanna wszystko nowe i takie nie znane. Na pewno będzie dużo emocji i radości więc zapewne serduch dużo wpiszę na swój następny wykres.

jeszcze jutro zrobię test czułość 25Uml. Może akurat? będzie to 12dpo. Jeżeli będzie negatyw to będę już czekać na @ bez testowania.

Co prawda jest już po północy...
Ale chciałam tylko napisać, że pamiętam o Tobie, moje kochane maleństwo. Pamiętam o tym, że od 3 miesięcy byłabym już mamą w pełnym wymiarze. Twoje odejście położyło się cieniem na tym cudzie, który przeżywamy obecnie... Ale to nie Twoja wina. Ani nasza. Niczyja. Mam nadzieję, że tam, gdzie teraz jesteś nie ma smutku ani tęsknoty. Że jesteś szczęśliwe, moje kochanie, że masz swoje złote skrzydełka i że otacza Cię jedynie wszechobecna miłość. Nie mam pojęcia czy jesteś chłopcem czy dziewczynką, przykro mi, bo pozostałeś bezimienny aniołku. Ale mama o Tobie pamięta. Kocha Cię tak samo, jak w dzień kiedy dowiedziała się, że będziesz i tak samo, jak w dzień, kiedy dowiedziała się, że nigdy Cię nie zobaczy. Ale to nie prawda, piszę głupoty. Ty już mnie widzisz. I na pewno kiedyś się spotkamy. A tymczasem opiekuj się tym skarbem, który noszę teraz pod sercem... Ślę buziaki na Twoją chmurkę :)
Mama

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)