Usg wyszlo ok ale przyczyny nadal nie sa znane. Jutro Przemus bedzie przewieziony na dalsze badania do CZMP. Tam zostane z nim całodobowo.
Dziś rozpoczął się 5 tydzień ciąży ! 
Na razie oznak jej brak
jak było i wcześniej czasem mnie zemdli po posiłku ale to tez bardzo szybko puszcza. I wiem ze póki co na objawy może trochę za wcześnie .
- Często chodże do ubikacji gdy staram się wypić butelkę wody dziennie. Taki ze mnie nie pijący człowiek ze o jednej szklance mogla bym się obyć
Ale robię to dla dobra groszka !
- No i płacze przy byle scenie w filmie
tak to jeszcze dawno się nie rozklejałam 
za 2 tyg przestaje mierzyć temp codziennie. Raz na tydzień będzie wystarczy 
czytam książkę poradnik dla kobiet w ciąży ! Świetna lektura i bardzo konkretna... a nie sto rożnych informacji na jeden temat i człowiek juz sam nie wie co ma myśleć.
Test:
Kreska testowa dalej blada , kontrolna ciemna.
Badania :
10. listopad - Pierwsze badania w przychodni - mierzenie , ważenie i może badanie krwi.
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2014, 13:58
@ ciągle brak, ale test dziś znowu negatywny, więc co - znów zaczęłam się oszukiwać i czytać o fałszywie ujemnych testach ciążowych. Dziewczyna pisała nawet, że do 3 miesiąca ciąży jej nie wychodziły testy... No więc idąc tym tropem zaczęłam myśleć i myśleć i ... popukałam się w głowę. Najgorzej jest kiedy już się na 99% wie, że nic z tego w tym cyklu, ale nie ma @, albo dzieje się coś innego co nie daje spokoju i w jakiś dziwny sposób "wskazuje" na cud...
no to program wyznaczyl owulke na 14 dc... sama nie wiem z jednej strony mysle ze byla w 12-13 dc(jak bylam w 8dc u ginekologa to pecherzyk mial 13 mm) ale sluz rozciagliwy utrzymywal sie do 16 dnia cylku... wiec sama nie wiem. A tak wogole to nie mam zbytnich nadzieji w tym cyklu tempka slabo rosnie a jakby byla lasolka to napewno by bardziej podskoczyla....
Udało się !!! to taka ogromna radość!!!!! na zień dzisiejszy nie umiem nic innego napisać bo po prostu mogę się tylko uśmiechać 


Chciałam podziękować wszystki dziewczynom, które mnie wspierały w staraniach
jesteście na prawdę cudowne, zawsze podtrzymywałyście mnie na duchu i razem z Wami brnęłam przez każdy dzień oczekiwań
Jeszcze raz bardzo ale to bardzo Wam dziękuję dziewczyny

Dawno nie pisałam a to dlatego, że siedzenie dłuższe przy komputerze mnie bardzo męczy to taki zdrowotny plus ciąży
max 1 godz i już mam dość 
Dziś jednak postanowiłam napisać 
Otóż po wizycie, która była 22.10 wszystko jest dobrze
Maluszek nadrobił kilka dni i teraz ciąża jest młodsza tylko o 2 dni
lekarz dokładnie jeszcze nie podał terminu porodu bo mówił, że to się jeszcze może zmienić i na kolejnej wizycie określimy termin 
Aha najważniejsze to to, że SERDUCHO PIĘKNIE BIŁO
i mam nadzieję, że nadal pięknie bije 
A o to Nasz CUD

Maluszek ma już 0,64cm
pięknie pulsujące serduszko jak zobaczyłam ten widok, nie do opisania
mogłabym cały dzień leżeć i patrzeć na to cudowne malutkie serduszko

lekarz też dał listę badań do wykonania troszkę tego jest ale damy radę
no i dalej bierzemy dup-ka .
Póki co czujemy się dobrze. Objawy jak się pojawiają to są przeważnie późnym popołudniem: mdłości, ból brzucha i piersi. Dziś jest taki wyjątek, że objawy są od samego rana a do tego wzrósł mi apetyt i bym jadła i jadła i jadła
aż wstyd bo niedługo będę się kulać
jednak staram się jeść zdrowo i idę w twarożki, serki i owoce 
Kolejna wizyta za tydzień. 5.11 a to jeszcze tyle dni czekania. Mam nadzieję, że wszystko będzie oki - nie ma innej opcji
musi być
mam nadzieję, że Nasza Kruszynka rośnie zdrowo i prawidłowo i, że serducho ciągle pięknie bije i się rozwija wszystko dobrze. Jeśli po USG będzie oki - a nie ma innej opcji
to zakładamy kartę ciąży bo to będzie 8t+3dz czyli 9tc. no i chyba w końcu podzielimy się tą radosną nowiną z rodzicami i rodzeństwem
już się nie mogę doczekać
a do tego mój Kochany Mąż stwierdził, że idzie ze mną na wizytę zobaczyć Nasze serduszko
trochę dziwnie się z tym na początku czułam bo teraz jeszcze będzie USG dopochwowe no ale w końcu to Nasze Dziecko
nie tylko moje 
Oby było już wszystko dobrze
i tylko dobrze
By Nasz Cud TRWAŁ
Nowy cykl - nowe nadzieje 
Inaczej tego opisać się nie da. I szczerze mówiąc nie wiem jak to w tym miesiącu będzie, bo mąż ma zacząć prace na wyjeździe i będzie w domu tylko w weekendy. A trafić z owulacją w weekend to się raczej nie da.
21t1d 
U nas wszystko dobrze na połowkowym gin potwierdził że będzie córeczka jest cala i zdrowa ważyła 360g ale to bylo tydz temu to pewnie jest już wieksza cieszymy się bardzo ja w końcu mogłam zrobic jakies zakupy dla malej myslalam ze nie wyjde z tych wszystkich sklepów to niesamowite uczucie robic zakupy dla wlasnego dziecka


zamowilam też śliczny kocyk minky ale jeszcze nie przyszedl
i powoli zaczynamy rosnąć brzuszek już calkiem spory jak na 21tc


Kolejna owulacja się zbliża - kolejna szansa. Spokojnie tym razem jakość podchodzę do starań. Cieszę się życiem, rodziną... Doszłam do wniosku, że nie będę się fiksować i zapędzać w kozi róg starań. Jak się uda trzecie Maleństwo to fajnie a jak nie to trudno - mam już dwójkę. Stres związany ze staraniami odbija się negatywnie na mojej obecnej rodzinie a przecież nie o to chodzi.
Owu już tuż tuż bo brzuch mnie boli niemiłosiernie - rozpiera mnie w miednicy i libido szaleje
Śluzu płodnego tym razem mnóstwo - starania codziennie - ZOBACZYMY 
5
Jutro wizyta u gin. juz sie nie moge doczekac az Cie zobacze synku
podejrzymy, zmierzymy ciekawe ile wazysz.
48DC
Widzę nadzieje na nowy cykl! Wreszcie!
Dziś dałam się pokłóć. Z obydwu rąk pobrano mi 3 ampuły krwi na badania ach i 300zł mniej w kieszeni.
Kolejna wiadomość o ciąży bliskiej osoby powoduje u mnie płacz i pomimo że się cieszę to mimowolnie ryczę jak krowa... Dlaczego to nie ja???
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2014, 17:06
No i zrobiłam ten głupi test i po co? żeby się dobić ehhh.... nic żadnego cienia
pewnie jutro lub pojutrze przyjdzie @ i to będzie jeszcze bardziej smutne święto zmarłych,a ja jak co kilka miesięcy znowu zapale świeczkę dla Lenki u nas pod Figurą Najświętszej Marii Panny i się popłacze
cholera...
To chyba nie mój dzień ;(. Chodze wkurzona od rana i nie mam najmniejszej ochoty wychodzić z łózka;(. To mi nie smakuje,to bym zjadla ale za daleko do sklepu (jakies 100 metrow)....
Tu mnie boli brzuch,tu nie dobrze. Kawa jest fuj,nie smakuje tak dobrze jak wczoraj. Mój Ł tez działa mi dzisiaj na nerwy chociaż zwyczajnie z przyzwyczajenia i schodzi mi z drogi bo doskonale wie,ze jaka kolwiek proba poprawienia mi nastroju skończy się warczeniem na niego i niepotrzebna klotnia. Do dupy ten dzień ....;(
5 dni do wizyty..
Wigilia za nami....było psychicznie ciężko ale obie rodziny stanęły na wysokości zadania...u mnie życzeń ani opłatka w tym roku nie było...złożyliśmy sobie po prostu przy stole wspólne życzenia dzięki czemu obyło się bez łez...później brat przebrał się za Mikołaja, gadał jakieś durne teksty przy dawaniu prezentów więc było trochę śmiechu...bratanek przeszedł pierwszy raz przez pokój...wszyscy bili brawo tylko tata się popłakał patrząc na niego gdy stawia pierwsze kroki a później jego wzrok wbił się w zdjęcie Poli i poleciały łzy..ale szybko wytarł myśląc że nikt nie widzi... do teściów dotarliśmy już po życzeniach także tutaj też tylko ogólne życzenia i było ok... wieczorem M wyjechał do pracy ale zadzwoniła bratowa i do 23 rozmawiałyśmy..chyba z mamą się zgadały że zadzwoni żebym nie siedziała sama i nie płakała.. jestem im za to wdzięczna. Dzisiaj z kolei wyszliśmy z M na poranny spacer...nie pamiętam kiedy ostatnio szliśmy ot rak po prostu trzymając się za ręce i rozmawiając o jakiś pierdołach...oczywiście o naszych dzieciach też rozmawialiśmy ale obyło się bez łez...a nawet trochę się pośmialiśmy wyobrażając sobie nasze 3 Iskierki..jakbyśmy je ogarnęli?
na cmentarzu u dziewczynek oczywiscie wczoraj bylismy... tak bardzo się cieszę że wszyscy o nich pamiętają i każdy był też u nich ze światełkiem..
Psychicznie czuję się jakby coraz lepiej...odliczam dni do wizyty najpierw u prof. B a pózniej zdecydujemy co z wizytą w Łodzi.. załatwiłam już sobie skierowanie do reumatologa, będę dzwoniła w poniedziałek. Pójdę i powiem jakie chcę badania...mówili że na nfz badania się należą po 3 stracie to niech dają wszystko co mogą a za resztę zapłcimy prywatnie. Pojadę w marcu przygotowana, aby nie marnować czasu. Tak. Chcemy z M ostatni już raz spróbować bo oboje stwierdziliśmy że więcej strat nie damy rady unieść. Dajemy sobie ostatnią szansę.
5 dni do testu
Bo nawet podczas miesiączki można się cieszyć pełnią życia 
"Ćwiczenia, które rozluźnią obolałe mięśnie
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na złagodzenie objawów miesiączki jest trening jogi. Ten rodzaj ćwiczeń wykonasz z łatwością nawet wtedy, gdy nie dysponujesz zbyt pokaźnym zapasem energii. Aby zrelaksować konkretne partie ciała, wykonaj następujące pozycje jogi:
motyl – siedzące ćwiczenie pomoże ci odprężyć napięte mięśnie ud;
dziecko – szeroko rozłożone nogi umożliwią rozluźnienie mięśni dolnej części pleców;
wielbłąd – dzięki tej pozycji pozbędziesz się bólu mięśni brzucha;
pies z głową w dół – nisko opuszczona głowa pomoże ci uniknąć huśtawki nastrojów;
szczęśliwe dziecko – relaksująca pozycja rozluźni dolną partię placów i złagodzi skurcze brzucha."
Nie od dziś wiadomo, że w życiu nie da się mieć wszystkiego, wiec nawet jeśli nie jest mi dane cieszyć się ciążą, jest jeszcze wiele fajnych rzeczy na świecie - warto się cieszyć tym, co się, bo i to tak łatwo można stracić, gdy jest niedocenione 
ach, te nasze kobiece przekleństwa.
zdrowe i na inne rzeczy
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 października 2014, 21:24
hej dziewczyny znowu mialam problem z pamietnikiem nie moglam nic pisac przez te wszystkie dni teraz pisze z ovu bo na belly nie moge nic w pamietniku zapisac :(Jestesmy po szczepionkach na 4 miesiace moja kluska wazy 6.600kg i jest dluga jak 6-cio miesieczny bobas 65,5cm szok :)jest kochana i grzeczna zasypia sama jak jest zmeczona przesypia cale noce zaczyna sie bawic lapie zabawki oglada z zaciekawieniem a juz najbardziej to kocham ten jej bezzebny usmiech
.No a u mnie jakis kryzys w zwiazku nie wspomne juz o tym ze od momentu narodzin malej sex moglby dla mnie nie istniec jakos tak zyjemy obok siebie niby nie ma jakis wiekszych klotni ale dobrze tez nie jest.Wlasnie jestem przed @ wiec i nastroj nie ten jakos tak wszystko sie kupy nie trzyma 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.