menka Project BABY in progres 2 ... 20 listopada 2014, 10:37

no to koniec tego dobrego - urlop kiedyś musiał się skończyć .... praco przybywaj :) tylko dlaczego dzisiaj aż z takim rozmachem bo aż prawie 10 godzin ??

p.s. do testowania pozostały dwa tygodnie :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 10:38

Kocur Matka wielu dzieci 20 listopada 2014, 11:04

Kochany Pamiętniczku ;)

Syn mój ma 9 miesięcy i 12 dni i jest absolutnie miłością mojego życia :)
Czyli nic się nie zmieniło i pewni nigdy nie zmieni. Rozwija się cudownie , stawia pierwsze samodzielne kroki, choć z reguły jeszcze dość nieudolnie, ale czasem się zdarzy, że się przemieści odrobinę, bez ściskania mojego palca a wtedy aż pokrzykuje pękając z dumy. Tak, tak... typowy facet ;) Popisywać to on się UWIELBIA

Chodzimy sobie na zajecia muzyczne. Większość czasu spędzam na bieganiu za Rysiem, który ma miliard pomysłów na sekundę i nie koniecznie chce się angażować w jakieś "nudne, durne zabawy" skoro akurat teraz można sobie stać i krzyczeć, albo szarpać struny od gitary, bądź zwalać wszystko z pólek... Ok. NIC NA SIŁĘ
Najważniejsze, ze mój cel został osiagniety, czyli kontakt z innymi dziećmi, wiec mamcia odetchnęła z ulgą, bo okazuje się, że dzieci uwielbia, tak jak i dorosłych i chyba jestem odrobinę spokojnieszja przed "żłobkowaniem" za kilka miesięcy.
Miałąm dość ciężki weekend w szkole. Zajęcia od 8-19, z nieopisaną tęsknotą wróciłam późnym wieczorem przekonana, że Mały nieźle dał ojcu popalić a na mój widok niemalze rzuci mi się na szyję. Nic bardziej mylnego... odwrócił na 2 sekundy głowę od wspólnej zabawy z Tatciem i było jasne, że mój powrót obszedł go tyle, co mnie moja teściowa;p
Znakomicie! Tzn. nieomal nie pękło mi serce z żalu, ale z drugiej strony poczułam, ze jest duży, samodzielny i da sobie radę, kiedy wrócę do pracy :) Co nie zmieniło faktu, że kolejnego dnia podczas przerwy w zajęciach poleciałam do sklepu z zabawkami i wybrałam super ośmiornicę kąpielowa, która na bank sprawi, że stanę się znów kochaną mamcia <3

Oprócz "tata", "dada", "ede" ( co oznacza bez kozery idę !) i mnóstwa innych słówek w końcu doczekałąm sie "mama" a właściwie "ma-mma" i to do mnie!!! Rozumienie? Woła do mnie mamma !<3 Oczywiście "mamma" oznacza- nudzę się, weź mnie, choćmy spać, przytul mnie, jestem głody, ratunku, pomóż mi .... i jeszcze kilka tym podobnych, Czyli wszystko jak najbardziej prawidłowo ;)

Podjęłam w końcu jakieś mądre (tak mi sie póki co wydaje) decyzje odnośnie powrótu na "ścieżke kariery" . W czerwcu się bronię, a do pracy wracam w okolicy kwietnia/maja więc kompletnie bez sensu byłoby szukanie na gwałt nowej pracy. Zdecydowałam, że wracam na mniej wiecej rok. Jeżeli uda mi się w tym czasie dorwać coś , co spełni moje marzenia i ambicje - świetnie jeżeli nie (prawdopodobnie tak będzie) mam w planach kurs i myślę, że w połączeniu ze specjalnością będzie już znacznie łatwiej :) A dokształcanie przypadnie być może na czas drugiej ciąży... :)

zobaczymy.

nIEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!

ovu pokazuje ze mialam ovu w 8dc .... beznadzieja bo nie było serduszkowania wtedy :( poza tym uzywam ciagle zelu convence przy serduszkowaniach bo wciaz mam nadzieje ze ovu zmnieni termin owulacji........ jak okaze sie pozniej ze serio mialam ja tak wczesnie to sie wkurze bo aplikatory.........

ale nigdy nie mialam jej tak wczesnie do tego test ovulacyjny dzis negatywny :(

Windstorn Nasze małe/wielkie marzenie 20 listopada 2014, 11:06

Temperatura cały czas na takim poziomie jak była (37 stopni od 7 dnia cyklu, a dzisiaj już 11 dzień). Żadnego spadku temperatury... Zazwyczaj spadek jest jak zagnieżdża się zarodek, więc chyba niestety nic z tego w tym miesiącu. Czym tu się zająć, żeby o tym nie myśleć i się nie dołować. Tak bardzo pragnę tej małej kruszynki pod serduchem. Bóg jeden wie jak bardzo...

Dodatkowo zaatakowała mnie jakaś dziwna wydzielina, taka mlekowata, wodnista ale bielusieńka jak mleko. Piersi dalej pobolewają ale tylko przy mocniejszym dotyku. Więc może jest jakaś szansa....Już sama nie wiem. Wykańcza mnie ta obserwacja ciała.
Obecnie trwający cykl to taki, w którym mam znowu poczucie, że może się udać, że jesteśmy tak blisko spełnienia marzenia. Miałam tak już dwa razy w ciągu tego roku, później przychodziła @ i lipka, rozczarowanie, łzy, zniechęcenie do wszystkiego, odseparowanie, ból wewnętrzny którym nie chcę się dzielić z innymi. Jak tu zrobić, aby tym razem nie było załamki?...

dzis czuje sie fatalnie. z tego wszystkiego nie poszlam do pracy. Mam mega mdlosci, wczoraj wymioty, jest mi slabo, wszystko mnie boli... o co chodzi? Dzis po poludniu wizyta, ale juz mam dosc wszystkiego... padam....

Juz po wizycie. Nadal czuje sie fatalnie, jajniki sa ciezkie i bardzo bola. Nadal nic nie peklo, tylko urosly. wyniki estradiolu: 575 (czyli spadlo, czyli sa juz tylko 2 pecherzyki dobrej jakosci natomiast LH 14,37. Wlasnie zrobilam zastrzyk 1/2 ovitrelle i trzeba miec nadzieje, ze moze owulacja nastapi... Kolejna wizyta w sobote rano


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 16:13

Ciąża rozpoczęta 21 października 2014

jeszcze nie do konca ale chyba jestem najszczęśliwszą osobą na świecie! popołudniu odbiorę wyniki bety i zobaczymy czy potwierdzi mój test sikany.
jejku nie mogę wytrzymać!
11 cykli starań...

renieczka Pamiętnik niecierpliwej mamy 20 listopada 2014, 11:30

Dzień pierwszy pamiętnika
Dzień dobry pamiętniczku, będziesz moim przyjacielem, powiernikiem i nie wiem kim jeszcze. Na pewno się nasłuchasz :)
Dziś czwartek, zimno i śnieżnie za oknem, ostatni dzień L4, jutro czas do pracy, na szczęście tylko piątek i weekend. Nie mogę się doczekać świąt, mam nadzieję odpocząć, ale pewnie jak co roku, bardziej się zmęczę, tym bardziej że w tym roku zjazd u nas :)
To mój 14 dc, po ovu, teraz jak co miesiąc najgorsze dwa tygodnie przede mną ;/ Będę schizować jak zawsze, a później...
Nie no będzie dobrze. Jak nie teraz to następnym razem. Grunt to myśleć pozytywnie :) Przyciągać te dobre myśli :)

TaDama Jezu, Ty się tym zajmij 1 marca 2022, 23:16

1 DC
1 dzień marca, pierwszy dzień cyklu. Zaczynamy od początku.
Nie udało mi się wyprosić u Boga ciąży w tym cyklu, ale wymodliłam spokój i opanowanie. Nie było łez, nie było złości i wkurzania. Była... Obojętność? Też nie do końca. Raczej smutna świadomość na czym stoję.
Od jutra Wielki Post, a ja zaczynam Nowennę Pompejańską. Chciałam modlić się o dar rodzicielstwa dla nas, ale mam pewną wątpliwość. Bo dziś posłuchałam modlitwy "Jezu Ty się tym zajmij" i chcę powierzyć to Panu Bogu. Pytanie do wierzących staraczek: można jednocześnie o coś się modlić i zawierzyć to Bogu?

Jeden z moich wpisów na forum - w poście dlaczego chcemy mieć dziecko?
Kochane moje Kobietki!!! Nie ma sensu się kłócić! Każda ma swoje problemy, każda myśli i czuje inaczej. Chyba nie musimy mieszać w to Boga, bo są tu dziewczyny, które Go potrzebują, ale też te, które nie muszą mieć Jego zgody i błogosławieństwa.

Moje życie wyglądało tak:
jak każda nastolatka miałam bujną wyobraźnie i dziwne pomysły. Na rozpoczęciu roku w liceum zobaczyłam chłopaka. Powiedziałam sobie i innym koleżankom, że będzie mój. Fakt, że 1,5 roku się o niego starałam, ale było warto. Jesteśmy małżeństwem od ponad 6 lat. Razem jesteśmy prawie 11 lat. Nasz pierwszy mały cud odszedł w 8 tc. Jeszcze kilka lat temu nie mogłam patrzeć na dzieci. Najchętniej "zrzuciłabym" każdego malucha ze schodów, tak mnie wkurzały. Dosłownie...
Teraz wiem, że byłam niedojrzała do macierzyństwa. Nie byłam gotowa, za to los pokazał mi jak może wyglądać moje życie. Przez 3 lata małżeństwa nie mogłam się dogadać z M. ciągle kłótnie, czepianie się o byle co, zarzucanie zdrady, flirtów itp., to była u nas norma. Nawet nie wiecie jak bardzo żałuję tych straconych lat. Nie jesteście sobie w stanie wyobrazić jak bardzo boli mnie strata kilku lat naszej miłości. Jesteśmy chyba jedyną parą ze szkoły, która przetrwała. Jakiś czas temu koleżanka z klasy przedstawiła mnie swojemu mężowi. Zrobiła to w taki sposób, że nie wiedziałam co powiedzieć, zrobiło mi się tak miło, że prawie się popłakałam. Powiedziała do męża: pamiętasz opowiadałam Ci o parze, z którą chodziłam do klasy, to właśnie o nich mówiłam. To była nasza klasowa miłość. Wszyscy im kibicowali, a nawet zazdrościli im takiego szczęścia.
Dzisiaj jest 4 cs od uzyskania właściwego wyniku TSH, czyli poniżej 2. Nie możemy zajść.
Dlaczego chcę mieć dziecko?
Bo to owoc najpiękniejszej miłości. To część mojego wspaniałego męża. To cząstka mnie. Bo jeśli mnie zabraknie, to M. nie będzie sam. Ja będę w oczach naszego małego szczęścia. Będę w jego serduszku, paluszku, włosku, uśmiechu. Nie wyobrażam sobie utraty mojego M. dlatego teraz spieramy się tylko o to, że ja chciałabym synka, żeby widzieć w nim całego M., a on chce córcię, bo jak to powiedział, chcę małą mnie :D
Wiem, że część z Was pomyśli, że jestem egoistką. Może i jestem. Chciałabym zostawić coś po sobie... część siebie, część M. i przekazać dziecku to co w życiu jest najważniejsze - miłość do drugiego człowieka. Mam wrażenie, że w sercu mam tyle miłości, że mogłabym urodzić siedmioraczki i każde kochałabym tak samo :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 12:05

Mamax Walka o Bobo. 20 listopada 2014, 12:05

Jestem juz po wizycie. Totalnie sie nia zdolowalam.... Ech wszystko jest na dobrej drodze ze Julian urodzi sie w grudniu. Ba lekarka mi powiedziala ze nawet do 14 grudnia moge jeszcze pochodzic no chyba ze byloby malo wod plodowych to mnie wczesniej wysle do szpitala na wywolanie. W pewnym momencie nie chcialo mi sie wierzyc co ona gada. Przeciez wczesniej mowila ze moge w kazdej chwili urodzic a teraz taka zmiana pogladu...I coz z tego ze mam juz skurcze ktore sa widoczne na KTG, mam juz rozwarcie na 2 cm a glowka malego obniza sie coraz bardziej...Ech jedyna nadzieja ze pecherz peknie. Ogolnie to identyczna sytuacja jak u starszaka tez to wszystko mialam a tez go przenioslam...Dostalam przepis na wywar co wywoluje porod to mam pic i moze cos pomoze, chociaz u starszaka tez go pilam i nie pomoglo wiec nie robie sobie zbytniej nadzieji...Kolejny termin do ginki mam na 2 grudnia, wtedy zrobi mi badanie na pomiar wod i usg zeby sprawdzic wage dziecka...

Jeszcze kilka dni... nadejdą dni płodne, jutro spróbuję pierwszego testu owulacyjnego. To nasz pierwszy cykl starań, chciałabym żeby był pierwszym i ostatnim, ale raczej nie będzie to możliwe. Choć bardzo tego pragnę. Jeszcze kilka miesięcy temu mówiłam sobie "nie, jeszcze nie czas, poczekajmy, pojedźmy na wakacje, później zaczniemy starania". Niedawno zmieniłam zdanie, nie są ważne wakacje, teraz najważniejsze jest moje pragnienie bycia matką. Kto wie, może starania się przedłużą, może pojedziemy na wymarzone wakacje? Wszystko się okaże, ale wiem, że na pierwszy miejscu jest teraz Okruszek... <3

marzen2210 Nasze drugie szczęście♥ 20 listopada 2014, 13:28

http://zapodaj.net/2062ca8d35e33.jpg.html

czy to pozytywny test owulacyjny?


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 13:36

Bergo Bergo - nowa ja 20 listopada 2014, 14:00

dr Karp powinien dostać nobla za 5S!

Sanna Ja i On rowna sie moze jeszcze KTOS :) 20 listopada 2014, 15:52

Nie wytrzymałam .... zwariuje niedługo..... na dniach się okaże....

K***a.,k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a, k***a,
BHCG - negatyw, IUI nieudana k***a, k***a,
Idę ryczeć ..........


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 listopada 2014, 16:25

Mamax Walka o Bobo. 20 listopada 2014, 20:27

Sprawdzilam notatki z ciazy ze starszakiem i tam pierwsze widoczne skurcze dostalam 4 dni przed porodem a wiec jednak wszystko bardziej sie opoznialo niz teraz. Rozwarcie do konca mialam tylko na centymetr tak ze przy pirodzie musialam dostac kroplowke...Teraz mam juz dwa centymetry rozwarcia wiec jest nieco lepiej. Ech moze lekarka sie myli i cos jednak szybciej ruszy. Jutro biore sie za porzadki. Jak bedzie cieplo to umyje tez okna a jak nie to umyje dzwi w mieszkaniu. Zaczne pic tez ten wywar i biore sie za mezula. Nie zamierzam bezradnie czekac do 14- go grudnia.

olala35 Bezradna... 20 listopada 2014, 16:54

Postanowiłam, że zacznę odmawiać nowennę pompejańską...
Tonący brzytwy się chwyta?

Moja świętej pamięci Babcia baaaaardzo dużo się modliła, za wszystkich z rodziny, szczególnie za mnie. Gdy coś mi się udawało - jakiś trudny egzamin, stypendia, pierwsza praca, cokolwiek dobrego mi się przytrafiło, zawsze do niej dzwoniłam, żeby się jej pochwalić, a ona tak bardzo się cieszyła. Wiedziała, że jak ja dzwonie, to tylko z dobrą nowiną.

Babcia zmarła rok temu w lutym, w walentynki.
Nadal mam ją w kontaktach w telefonie i jak wybieram kontakt "dom" to wyświetla się zdjęcie Babci i Dziadka. Nigdy tego nie zmienię.
Ostatnio w szufladzie przez przypadek znalazłam notatkę "zadzwonić do Babci". I ją zostawiłam w tej szufladzie na pamiątkę.

Babciu, przepraszam Cię, za to, że byłam czasami niemiła. Ale zawsze Cię kochałam, choć może tego nie mówiłam. Zawsze zostaniesz w moim sercu, jako moja kochana Babcia, która mnie wychowała i której tak dużo zawdzięczam. Dziękuję.

Sama tyle przeszłaś w życiu. Babciu pomóż mi się modlić i wytrwać. Bądź ze mną

Bergo Bergo - nowa ja 20 listopada 2014, 21:19

Dziś:
Płaczu łącznie z godzina, może półtorej.
Spania kilka drzemek po 20-30 minut plus jedna długa i mocna 2,5h, niestety wieczorem i teraz gremnlin nie chce spać.
Samodzielne próby zaśnięcia zakończone powodzeniem- 2, a klęską 1.
Zjedzone na kolację 170ml!

Węszę w powietrzu poprawę sytuacji... ;)

6dc (10cs)

Wczoraj się cudownie ze wszystkim wyrobiłam, a nawet udało mi się posprzątać wielką szafę w sypialni i zmusić męża do przemeblowania w sypialni :D niezbyt był zadowolony, ale udało mi się go przekonać do swojej wizji :) połowa sąsiadów pewnie słyszała moje argumenty :P

Dzisiaj udało mi się jakimś cudem wstać o 9 :) ogarnęłam mieszkanie, wstawiłam dwie pralki prania i wybrałam się do pracy :) a teraz mam wrażenie, że zaraz zasnę, a za godzinę przede mną zakupy, bo lodówka pusta. A potem jadę do przyjaciółki. Ma problemy sercowe i muszę ją wesprzeć, bo strasznie to przeżywa. A ponoć nieszczęśliwa miłość jest lepsza niż żadna :)


Aaa i jeszcze muszę zahaczyć o jakąś aptekę, potrzebuję pojemnik na mocz. Muszę sprawdzić czy antybiotyk przegnał ze mnie bakterię e.coli!!!


Wiadomość wyedytowana przez autora 9 grudnia 2014, 15:23

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)