hehe człowiek coś sobie obiecuje a potem taaaaak ciężko w tym wytrzymać. Wczoraj obiecałam że już nie zatestuje do dnia @ i już prawie prawie bym to zrobiła ale naszczęście brakło w domu testów
i nie kupię ich bo korci wtedy bardziej
no to siuuuup do pracy - przynajmniej szybciej czas minie do dnia testowania 
Diagnostyka moja:
4 dzień cyklu (wyniki badań):
LH 7,250 mlU/l (norma faza folikularna 1-18)
FSH 6,410 IU/ml (norma faza folikularna 4-13)
estradiol 56,740 pg/ml (norma folikularna 39-189)
TSH 3,030 mlU/l (norma 0,270-4,200)
FT3 5,220 pmol/l (norma 3,10-6,80)
FT4 17,020 pmol/l (norma 12,000-22,000)
p/ciała anty-TG 35,8 IU/ml (norma <115,0)
p/ciała anty-TPO 11,9 IU/ml (norma <34,0)
Diagnostyka M:
- witaminy i mikroelementy-kontynuacja, witamina D 1000 j.m., L-karnityna i Tribulus terrestris - następna wizyta za 4-5 miesięcy
Wiadomość wyedytowana przez autora 10 grudnia 2014, 09:44
Wczoraj miałam progesteron 1,97. Nie było zatem owulacji. Ciekawe jakie mam szanse, że przy dupku wystąpi? Czy ktoś wie i podpowie???
ehhh... chyba znowu nic z tego nie będzie..;(( temp. spada, a mnie dopada coraz większy smutek, i rozczarowanie;((( ...
Druga inseminacja za mną. Staram się tak nie nakręcać jak w zeszłym miesiącu, ale jak to będzie to się okaże. Z dobrych rzeczy mogę napisać, że wyniki mojego m. bardzo się poprawiły
Przypomnę, że mięliśmy problem z ruchliwością. Początkowo (5 miesięcy temu)było tylko 18%, a wczoraj....60%, a po preparacji 80%
Teraz tylko to przeklęte czekanie... 12 grudnia mam iść na betę... Zaciśnięte kciuki miele widziane 
najgorsze to czekanie:(
mdłości
wieczorem bardziej masakra jakbym wiedziała ze po zwymiotowaniu będzie lepiej ..ale pewnie nie
Czas na modlitwę pompejską.
54 dni - ale wyczytałam jak jedna dziewczyna z tego portalu po odmówieniu tej modlitwy zaszła w ciążę.
Matka Boża podobna nie odmawia gdy się do niej modli właśnie tą modlitwą.
Wczoraj na monitoringu lekarz powiedział, ze jajo rośnie. Ale jeszcze nie pękło, mam przyjsc w poniedziałek. Wszystko w normie. Ps. Zawsze myślałam że mi pęka w 14 dc. Może źle celowaliśmy?
Dziś rano pojechałam do laboratorium na betę. Wyniki dopiero koło 16.00.Nie mogę się doczekać. Miałam też wizytę u lekarza. Kiedy się na nią umawiałam miała to być wizyta w trakcie starań, żeby sprawdzić czy wszystko jest w normie, sprawdzić wyniki badań,ale wczoraj zrobiłam test i pojawiły się dwie kreseczki
Dziś rano powtórzyłam z porannego moczu i dwie krechy znów się pojawiły :)Niestety pani doktor po zrobieniu USG powiedziała, że jeszcze jest za wcześnie i nic nie było widać ani pęcherzyka ani nic.Kazała pojawić się 12 grudnia dopiero i w między czasie robić betę.Mam tendencje do wkręcania sobie różnych rzeczy.Mam jednak nadzieję, że wszystko jest w porządku i nasz maluch rozwija się prawidłowo 
Dzisiaj 7dpo. Czekam... chyba tylko na miesiączke bo żadnych oznak ciązy nie ma więc i pewnie dzidziusia brak. Nie wiem co robić dalej. Czekać do pół roku bo może potrzeba tylko czasu, czy szanować cenny czas i iśc do ginekologa i zrobić badania. Bo może gdzieś jest problem
tak bym chciała dać mężowi pod choinkę pozytywny test. Ale nie licze na to...
5.12 - beta 116, 7.12 - beta 292.. Dostaliśmy najcudowniejszy Mikołajkowy prezent, trzecie dziecko.. Mam nadzieję, że zechce ono zostać z nami do końca i szczęśliwie się urodzić.
Walczę z nieszczęsną mutacja MTHFR - mam nadzieję, ze to w niczym nie przeszkodzi.
Wyleczona mycoplasma - oby nic więcej w tym stylu się nie przypałętalo.
Garść nowości:
Po moich przemyśleniach i uwadze ze strony Fuma foch postanowiłam wczoraj skonsultować się z jeszcze jedną Panią doktor odnośnie diagnozy poprzedniej pani doktor.
Zbadała mnie cyk cyk, torbiel czynnościowa nadal jest, na lewym jajniku brak pęcherzyka dominującego-jednym słowem nici z owulacji w tym miesiącu, szyjka plus śluz owulacyjny, endometrium 9 mm więc ładne jak na mnie
Pani doktor powiedziała, że mamy próbować cuda się zdarzają 
Kazała przyjść po okresie sprawdzić czy torbiel rośnie.
Co do wyniku TSH który jej pokazałam (2,3) powiedziała że to wynik prawidłowy, norma to do 2,5 i że ma mnóstwo kobiet w ciąży przy takim TSH, trochę mnie to uspokoiło, zoabczymy co będzie dalej na razie go nie będę obniżała 
no i tyle... od jutra biorę lutenyl bo owulacji i tak nie będzie więc po miesiączce czeka mnie wizyta kontrolna co z torbielą i pecherzykami 
Przyjaciółka na gwałt potrzebna!
Tak, tak....brakuje mi rozmów o głupotach lub wręcz przeciwnie - o sprawach bardziej ważnych. Brakuje mi kogoś, kto mówi po polsku i mam zaufanie do niego (a raczej niej). Dobrze, że już niedługo będę miała okazję się spotkać z kumpelami i pogadać. Chyba sobie zrobię listę tematów.
A póki co trochę Wam tu popiszę:
Otóż w mojej grupie znacznie przeważa płeć piękna, tych drugich jest zaledwie 4 (jeden z Maroko, drugi z Litwy, a dwóch z Syrii <tych dwóch jest stanu wolnego>). Miesiąc temu pisałam test sprawdzający, czy ogarnęłam dany poziom języka (OGARNĘŁAM!). Jeden z panów z Syrii (chyba 24-latek, dość przystojny, kulturalny i sympatyczny) wypytywał się co tam jest na tym teście, jak się do niego przygotować itp itd. Kilka dni później mieliśmy prowadzić dyskusję na dany temat (w ramach zajęć) i jakoś po tym normalnie jeszcze rozmawialiśmy chwilę i nawet zdał mi relację jak to było jak mnie pierwszy raz zobaczył (trochę to takie nietypowe dla mnie było, ale luz), przed przerwą narysował kubek z napisem "caffe" i mi podesłał, na co odpowiedziałam, że kawy nie piję (prosto, zwięźle i na temat). Kilka dni później też jakoś tak rozmawialiśmy, po czym powiedział, że gdzieś w okolicy naszej szkoły jest basen. Stwierdziłam tylko, że lubię pływać i chyba się zainteresuję gdzie to jest. Po czym powiedział, że on trochę kiepsko pływa i przydałby mu się nauczyciel (no jasne! jak tak uważa, to niech się zorientuje na basenie czy są jakieś zajęcia), po czym dodał, że może byśmy się kiedyś przeszli (ja w bikini, on w kąpielówkach?! Dobrze, że mój mąż tego nie słyszał!), chyba zauważył moje zmieszanie/zamurowanie i dodał, że całą grupą. W międzyczasie chciał jeszcze zapłacić za moją wodę (bo był przede mną w kolejce w szkolnej kawiarence) i przez jakiś tydzień nie było kontaktu. Do dziś. Dziś znów mnie zaczepił, to z grzeczności zapytałam jak tam jego test, bo wczoraj i dziś pisał. Powiedział mi też, że przedwczoraj znalazł mnie na facebooku, widział też mojego męża, pytał czy jestem szczęśliwa z mężem... i czy mi nie przeszkadza, że on ze mną rozmawia... po tym jak mu powiedziałam, że mam 3 braci to stwierdził, że szkoda, że nie mam siostry...
Dodam jeszcze, że faktycznie jak przyszedł, to czułam jakby się przyglądał, ale kumpela stwierdziła, że to jej się przygląda (siedziała obok mnie), więc pomyślałam, że spoko, skoro to na nią tak patrzy to luzik (chociaż ona też ma męża).
Przepraszam, że piszę jak jakaś potłuczona nastolatka, ale jakoś nie przywykłam do takich sytuacji. Odkąd jestem z mężem, to nawet nasi wspólni kumple sobie żartują, że boją się ze mną rozmawiać, żeby mój mąż nie był zazdrosny...
Wymyslilam sobie nowe schorzenie-zespol niepekajacych pecherzykow.Zauwazylam,ze czasem po owu mam bole i trwa to jakis czas.Oby juz jak najszybciej do tego lekarza bo zaczynam znowu wymyslac choroby.Jak dobrze pojdzie to powinnam byc wtedy w okolicach owu.Mam tez nadzieje,ze zleci mi jakies badania.
Teraz jestem 5 dpo ale jakos wielkich nadziei nie mam patrzac na wykres.Moze dwa razy podchodzilam do owulki bo juz raz mialam spadek i wzrost,potem znowu spadek i wzrost.Przerwalam branie Inofolicu ale chyba od nowego cyklu znowu zaczne.
Dalej mamy zimno w domu,musielismy sie przeniesc z sypialni do drugiego pokoju a tam mi sie gorzej spi.Fum tez sie wiercil zanim zasnal a i rano specjalnie na wyspanego nie wygladal.Ale jutro moze sie uda troche pospac.
36t zaczety miesiac 9ty zostalo 38dni.
Ciuszki odswiezone w dzieciecym plynie, w sumie bedzie juz 5 albo 6 pralek wypranych juz sie pogubilam.Zostaly jeszcze tak na oko 2-3 pralki i prasowanie. Kurier niedawno przywiozl posciel do lozeczka jeszcze trzeba ja wyprac, lozeczko wyszorowac bo po Amelii jest wiec troche czekalo. Za 2 tyg kupimy wozek. Jeszcze tylko spakowac torbe i bedzie mozna odpoczywac.
Wczoraj endo zwiekszyl dawke eutyroxu teraz polowka ze 137 i isoptin (bo jest tez kardiologiem) rano 80 popoludniu 40 i wieczorem 80 wiec w sumie doszla mi dawka 80 bo bralam 3 razy po 40. Kontrola 6tyg po porodzie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2014, 15:14
Oj kochane ale się wydarzyło a więc po kolei dostałam pokarmu i leci mi już mleko jestem tym faktem zdziwiona ale wiem że przy Adasiu też miałam pokarm wcześniej tylko nie pamiętam czy aż tyle wcześniej
powiem szczerze że boję się teraz że szybko zaniknie mi pokarm ale może zapytam o to położną poza ty byłam dziś na ostatnich badaniach prenatalnych
mamy filmik w 3D i zdjęcia
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1747f02b21c7e062.html
oto nasz szkrab w 3d
jet śliczny taki podobny do Adasia
jesteśmy szczęśliwi maluszek wazy już 1700 trochę więcej niż powinien ale jest w normie ma już 40 cm i stópkę 6,32 cm taki malusi wielkoludek hihi no i najważniejsze Andrzejek jest zdrowy bardzo zdrowy także mamy się nawet nie spodziewać takich problemów jak u Adasia nereczki zdrowe niepowiększone serduszko pracuje prawidłowo wód płodowych tyle ile ma być wszystko w jak najlepszym porządku a teraz siedzę i zastanawiam się nad łóżeczkiem ponieważ mama zaproponowała że łóżeczko kupi z wyposażeniem a komódkę dorobi no zobaczymy ponieważ to paso doble jest cudne ale cena jest wielka jak na łóżeczko z materacem tylko może ma rację zastanowię się jeszcze no wszystko się układa błogi spokój nadal mi towarzyszy dalej jestem pełna pozytywnej energii i śpię za dziesięciu ciągle śpię i mogła bym tak cały dzień szybko się męczę sapię i dyszę i chrapie podobno
to straszne współczuje mężowi no ale do końca ciąży musi wytrzymać no i coś czym chcę się pochwalić przy Adasiu miałam pełno rozstępów bałam się tego okropnie a tu miła niespodzianka ani jednego brzydkiego rozstępu nie ma
to pewnie przez to że przed ciążą zaczęłam raz na dzień stosować balsam do ciała na strategiczne miejsca no i skutkuje polecam
i dowiedziałam się że na zgagę możemy stosować leki dostępne w aptece a najlepsze jest mleczko na zgagę taka nowinka no chyba że tylko ja o nim nie słyszałam
pozdrawiamy was kochane ciocie gorąco przesyłamy wam i waszym maleństwom duuuużo buziaków trzymajcie się cieplutko :* 
wczoraj naRZEKAŁAM ze mnie nic nie boli..
a dzis co`- jajnik rwie ze nie wiem.. tyle ze to nie oznaka ciazy a raczej moze torbiela 
dziwne kucie w podbrzuszu...
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2014, 14:37
To chyba naprawdę bardzo wczesna ciąża. Wynik bety: 67,11. Norma laboratorium kobieta nieciężarna:0,00-6,15. W poniedziałek kolejne pobranie.
33 tydz 0 dzien
95 cm w pasie 55 kilo troszke przystopowala waga ..

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.