W czw byłam na pierwszej wizycie u gina. Zarodek jest, serduszko bije;) ciaza trochę mlodsza- 6t 3dz ale mam nadzieje, ze dzidzia nadrobi. Co do objawów to czasem ciągnie mnie w pachwinach, kluje w jajnikach, mam lekkie mdlosci I odruchy wymiotny. Częściej chodzę do toalety i czasem ogromnie chce mi się pić. Jak na razie to chyba tyle.
Panie Jezu, miej w opiece moje dziecko.

Wesołych Świąt wszystkim przyszłym mamom ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 grudnia 2014, 11:09

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 23 grudnia 2014, 11:09

Jestem w Polsce, na Swieta u mamy :) Gotujemy, gramy w gry planszowe, pieczemy ciasta... Moj S uczy sie polskiego i denerwuje go moj kochany, czarny, wredny kot ;) Cudny widok.

Owulacja wypadla nam dwa dni po przyjezdzie do Polski, w weekend. Jak nigdy. Zawsze czekam na owulacje w weekend, zeby moc naprawde z moim S podzialac - a tutaj jak raz sie trafilo, to oczywiscie bylismy w Polsce i cala rodzinka w domu ;) Nie wiem czy przytulalismy sie wystarczajaco duzo, zeby cos z tego bylo... Poza tym po bolu owulacyjnym wydawalo mi sie, ze mam owulacje znow z lewego jajnika (a tam brak jajowodu).

Wzielam konska dawke witaminy D przed przyjazdem do Polski, mam przez 15 dni wzgledny spokoj. Teraz tylko codziennie rano kwas foliowy ;) Odpoczywam do stycznia, a od stycznia badania jajowodu i chyba zaczne brac ten solistar :)

Przesylam wszystkim wirtualne zyczenia zdrowych, wspanialych, rodzinnych Swiat Bozego Narodzenia, spedzonych z osobami, ktore kochamy - i cudownego niematerialnego prezentu pod choinke :)

Feśka Z kotem w głowie i na kolanach... 23 grudnia 2014, 11:24


Będę miała córkę. Dziś postanowiłam wybrać się do lumpa na dole. Bo dostawa była. Chciałam sobie coś na święta kupić może... No nic specjalnego nie było, ale mężowi udało się na lato kupić spodenki na lato jeszcze z metką. W fajnym kolorze. Chociaż on pewnie powie, że "pedalskie" czy jakie tam. Zabrałam się też za wieszaki dziecięce bo nowoupieczona mamuśka prosiła by jakieś spodenki Jaśkowi poszukać (tak będzie się nazywał :) ). No to nawet znalazłam takie na rozmiar 62. Myślę nawet spoko, miękkie imitujące jeans i do tego na gumeczce, nogawki ściągane. Tylko ta gumeczka taka jakaś lekko różowawa, no biała ale różowawa. Gadam więc z ekspedientką. Ona ma syna i mówi, że no raczej jednak dla dziewczynki te spodenki. Mówię jej - wrzuci to Pani na wagę. A ta - 83 grosze. Mówię - no to wezmę. Przychodzę do domu. Porównuję spodenki męża z innymi jego spodenkami. No idealnie trafiłam w rozmiar. Ja to mam oko - się cieszę. Biorę do maleńkie tyci tyci spodenki. A tam SERDUSZKA - tyci tyci serduszka! Na pierwszy rzut oka nawet ich nie widać... No ale stwierdziłam, że przecież nie dam Jaśkowi czegoś z takimi SERDUSZKAMI! Wyjście jest tylko jedno. Będę miała córkę i po kłopocie. 83 grosze nie mogą się zmarnować. Co to, to nie!

Teraz lecę do pracy :D już nie mogę się doczekać! PREZENTY! Ja oczywiście też wiozę dwie torby prezentów :D Potem do domu, ostateczne ogarnianie mieszkania. Wypad do galerii bo brakuje nam 3 prezentów dla dzieciaków. Z pierogami się uporałam i mam całą szufladę w zamrażarce wypełnioną :D .... jeszcze trochę i święta!

taśta Jak nie My to kto??? 23 grudnia 2014, 11:48

potrzebowałam kilku dni, żeby się pozbierać…

Już nie pamiętam kiedy byłam tak spokojna jak po zrobieniu bety. Owszem był smutek, żal, łzy ale zaraz po tym stałam się oazą spokoju. Po skończeniu luteiny wszystkie dolegliwości ustąpiły, przestałam mierzyć temp i zaczęłam przesypiać całe noce i ogólnie udało się wiele spraw poukładać.
Po pierwsze mój M zrobił badanie, ja zrobiłam kilka hormonów- teraz czekamy na wyniki. Po wylaniu z siebie całego żalu na M postanowił, że zrobi badania i pójdziemy razem do lekarza- to jest Świąteczny Cud!!! oby kolejnym był owoc starań :) Ja też postanowiłam skontrolować hormony mimo, że nigdy tego nikt nie sugerował przez ogromną przewidywalność i powtarzalność moich cykli jednak od kilku miesięcy coś się poprzesuwało więc wolę się upewnić zanim pójdziemy do kliniki, żeby mieć co ze sobą zabrać :)

Kochane staraczki życzę Wam wszystkim aby te święta były ostatnimi kiedy dotyczą Was starania o spełnienie Waszego największego marzenia!
Życzę Wam (i sobie też ;)) aby okres ciąży zawitam w Waszym życiu bardzo szybko i trwał całe długie 40tyg ;) a zakończył się szybkim porodem i ślicznym zdrowym potomkiem :)

Bergo Bergo - nowa ja 23 grudnia 2014, 13:29

Jejku, no nie spodziewałam się, że naprawdę ktoś chce te moje żale czytać :)
Dziś się nie żalę... Jest lepiej... Może jednak zostanę, bo to pisanie dużo mi daje, a skoro mówicie, że część mnie rozumie, że nie tylko wszystkich ranię, to może warto nie uciekać? Nie chcę po prostu nikomu nerwów psuć i przykrości sprawiać.
Czytamy :)
2emodjq.jpg
nyiudy.jpg

Kurcze ale nie zręcznie wyszło :/

Kochane "zaciążone staraczki" Wam oczywiście też wszystkiego najlepszego w te święta :) mało "pawików", świetnego samopoczucia i dużo zdrówka dla Waszych fasolinek, kijaneczki i groszków ;) niech się nie pchają na świat za szybko a jak nadejdzie ich czas na przytulenie maminego cycucha niech go szczęście nie opuszcza, niech zdrowy rośnie i daje Wam wiele szczęścia :)

I idąc za ciosem Wam kochane mamusie które synka/córcie trzymacie już w ramionach życzę Wam abyście przesypiały całe noce a dzień miały ogrom sił do zabaw i rozpieszczania Waszego słoneczka :) życzę kolejnego bobaska kiedy już będziecie chciały bez kolejnych długich starań!

I wesołych spokojnych świąt dla tych co na razie odpuściły ;) niech Wasze wyluzowanie da Wam małego "luzaka" ;)

17 dc/3dpo
Nastrój 10/10
Podwójne święto❤ moje imieniny i światowy dzień fizjoterapeuty. Zaczęłam czytać książkę pt. Wszystkie nasze obietnice. Miała być na zabicie czasu do szpitala ale zaczęłam już teraz. Nie żałuję 🙂 przypuszczam że na koniec będę płakać😏 znowu jestem spokojna 🙏 w tym miesiącu owulacja spowodowala u mnie plamienie. Może to dobrze...wstyd się przyznać ale jestem bardziej nerwowa kiedy brakuje mi 🐝🤭🤫 bardzo kocham mojego M i to pewnie dlatego❤😉 wieczorem rodzinna imprezka 😊

Dziewczęta :) życzę wam spełniania marzeń :)

M.M.K Czekanie na fasolkę 23 grudnia 2014, 19:01

Ciąża rozpoczęta 23 listopada 2014

M.M.K Czekanie na fasolkę 23 grudnia 2014, 19:01

UDALO SIE!!! WIRUSKU ROSNIJ ZDROWY I OKRAGLUTKI!!!!

Właśnie dostałam jedno ze zdjęć z sesji :)

8j1hj23lijm4_t.jpg

MadzikForever Traktat o Robalach 23 grudnia 2014, 20:24

No i stało się, wykupiłam abonament na rok. Weszłam na ovu z takim zamiarem, a tu proszę - promo! Dałam się skusić, a co! Zamierzam w końcu w ciążę zajść, to mi się przyda roczny abonament, prawda? A nawet jeśli nie zajdę, to jeszcze się poobserwuję.
Zrobiłam test owulacyjny i jak zwykle wyszedł negatywny. Nie spodziewam się zbyt wiele po tym cyklu, jeszcze za wcześnie, żeby dieta zadziałała, choć efekty widać od razu:
- -1,5 kg,
- jędrniejszy brzuch i piersi (po cc został mi wiszący, paskudny worek tłuszczu bez czucia - w dwa tygodnie czucie odzyskałam, a skora się napięła, nawet blade rozstępy się kamuflują),
- świetna cera (zawsze musiałam mieć jakieś wypryski),
- zmniejszenie się oznak nieprawidłowego stężenia hormonów (np. nie rosną mi włoski tam, gdzie nie powinny),
- kręgosłup boli mniej,
- mąż pełen energii (posprzątał na święta więcej ode mnie bez marudzenia!),
- dziecko coraz zdrowiej wyglądające.
A zatem jutro na śniadanie dla nas trojga jajecznica z 7 jaj na smalcu z cebulką i jabłuszkiem!
No i na koniec, najważniejsze!
Moje Kochane, te, które cały czas czekają na swój Cud: życzę Wam, żeby Narodziny Jezusa były przepowiednią narodzin Waszych wymarzonych i wyśnionych dzieci, żeby ziściło się to, czego pragniecie najbardziej! Dziewczyny, które swoje maleństwa mają już przy sobie, oby Wasze macierzyństwo było pasmem wspaniałych doświadczeń. Dla Nas wszystkich: żeby Nasze macierzyństwo było mądre i czułe. A tak w ogóle, żebyśmy My i Nasze rodziny były szczęśliwe na codzień! Wesołych Świąt!

33 TYDZIEŃ CIĄŻY <3 <3 <3
32+4

2nzo1.jpg

No i bylismy u doktorka.Fum troche wyploszony,ze on tez musi wejsc.Pytal sie czy jego tez bedzie badal,nastraszylam go,ze tak oczywiscie,na pewno go zbada.Na szczescie jak zobaczyl,ze kazda kobitka tam ze swoim facetem siedzi,razem wchodza a potem on wychodzi usmiechniety to sie uspokoil.
Doktor nas dokladnie o wszystko wypytal,zrobilmi kilka badan na miejscu a reszte zlecil.Mam cala liste.Powiedzial,ze owu byla i jest piekne cialko zolte.Kazdy gin tak mowi,wiec widocznie LUF odpada bo jednak jajeczka pekaja.Tylko osobna kwestia moze byc ich jakosc.To sie jeszcze zobaczy.
Fum tez musi sie drugi raz zbadac,oczywiscie entuzjaznem nie pala ale pojdzie.
Potem z wszystkimi wynikami do doktora i zastanowimy sie co dalej.
Miesniak nadal jest ale ponoc zajscia w ciaze nie powinien utrudniac.
Kiedy ja niby mialam ta owu to nie wiem bo wykres mi wygladal na bezowulacyjny a tu niespodzianka.

ma_pi Demotywator 23 grudnia 2014, 21:26

Dziś już jest lepiej po usunięciu zęba. Pierwszy dzień bez opuchniętej buzi. Myślę, że i tak przeszłam to spokojnie, mając na względzie długość rany i w ogóle tego, jak cały zabieg przebiegł. Jeszcze po świętach muszę usunąć tą masę szwów.

@ przyszła wczoraj, wiec 11 stycznia będzie 21 dc i wtedy zaczynam gonapeptyl.

taśta Jak nie My to kto??? 23 grudnia 2014, 21:28

Już wiem, że to nie będą fajne święta…. :( ani te i może nawet kolejne :(

Odebraliśmy dziś wyniki i najpierw szok po mojej prolaktynie która wyskoczyła w górę jak Filip z konopi (bez żadnych objawów- ten wynik to miała być formalność- żeby idąc do lekarza mieć podkładkę, że jest ok bo nawet lekarz nie brał pod uwagę tego, że może być inaczej)
a później wyniki M które krótko mówiąc są do d***.

Ale mimo wszystko nadal przepełnia mnie dziwny spokój, żadnego załamania, żadnych łez, żadnych wymówek tylko spokój i wsparcie dla M który bardzo przeżywa swoje wyniki. Może to dobrze, że ze mnie zeszło całe napięcie to muszę być teraz dla niego wsparciem, dawać mu nadzieję, powtarzać że będzie dobrze. Bo będzie!!!! Musi!!!! A jak nie pozostanie Nam adopcja :)

olala35 Bezradna... 25 grudnia 2014, 23:15

Już myslałam, że te święta jakoś przeżyję, że nie będę się smucić z tego powodu, że nie jestem w ciąży, że poradzę sobie z pytaniami rodziny. I było dobrze. Do momentu, kiedy dzisiaj dowiedziałam się, że moja kuzynka, o wiele lat młodsza, jest w ciąży z drugim dzieckiem i oczywiście raczej nieplanowanym... bo niedawno mówiła, że nie chce więcej dzieci. EEhhh. Zazdroszczę jej. Wszyscy wrzucają sobie fotki z "rodzinnych świąt, z dziećmi...
Ja bym chciała zajść w ciążę, mieć gromadkę dzieci, a nie mogę i wcale nie zapowiada się, aby w tej materii miało się coś zmienić :(

Boże jeśli jesteś, to proszę o zdrowe dzieciątko, o nic nigdy nie prosiłam, proszę jeeden raz tylko o to, nie wiem co robić, mam mega doła....................

Rotenkopf Walka. 23 grudnia 2014, 22:59

Wczoraj byliśmy na cmentarzu... Kładąc znicz i życząc Maleństwu anielskich świąt dostałam takiego ataku płaczu, że chyba wszyscy tam mnie słyszeli...


Stety, niestety, jutro Wigilia, muszę to przeżyć...


Mimo wszystko, Kochane, zdrowych i spokojnych świąt oraz spełnienia marzeń! ;*

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)