"Człowiek nie boi się kolejnych prób...człowiek boi się cierpieć z tego samego powodu"

Takie mam wrażenie dziewczyny jakbym miała dostać okres nic nie mnie boli może raz po raz jajnik i brzuszek a tak to ok. Sutki mam tak bolące, że szok na dodatek są takie dużeeee a piersi pełne i nabite ( twarde )
Czy to możliwe na początku ciąży ?

A może jednak??? hmm duużo we mnie nadziei. Strasznie niecierpliwa jestem już bym chciała wiedzieć czy w tą czy w tamtą... I tak się waham raz, że może można zrobić test, za chwilę znów przychodzi myśl, że przecież nigdzie się nie spieszy, a za kolejną chwilę, że może jednak można zrobić... łooooo jaka jestem niecierpliwa. Raz się czuję jakby na stówkę @ miała przyjść, a za chwilę myślę sobie, że przecież zawsze o tej porze były już plamienia i może nie przyjdzie :)... Hmmm tak czy siak jest jeden plus, czy to @ czy nie @ moje piersi osiągnęły monstrualne rozmiary hehe najpierw wchodzą one potem długo długo nic, a potem ja hehe.
To co trzeba poczekać do czwartku... to czekam chociaż nie wiem, czy wytrzymam z tym czekaniem. Dobrze, że rano jestem taka zaspana, że zanim pomyślę o tym gdzie jestem to zdążę już zrobić siku i nie ma "pierwszego moczy", żeby zrobić test hehe.

od dzisiaj zaczęłam mierzyć temperaturę...może w ten sposób się uda...bo już tracę nerwy na to wszystko...mnie już chyba przerasta to...

Ostanie badania to:
badanie moje na tarczyce, lekarz mówił, że mam troszkę za małą tarczycę a poniższe badania sa ok, więc mi nie przepisze na razie żadnych leków
TSH: 2,100
Atpo
Atg

Robiliśmy badanie na grupę krwi:
ja mam: A Rh +
a mąż: B Rh -

A kolejne próby wyglądają tak:
w poniedziałek 18.03 mąż idzie na badanie nasienia zobaczymy co wyjdzie.... :/

Czy któraś z Was tez ma za małą tarczycę?
Co myślicie o grupie krwi? Jest zgodność?

Kurcze ten czas dzisiaj w pracy w ogóle nie leci...tu dopiero poniedziałek a gdzie do piątku...

Mam dziś 23dc w tym cyklu biorę DUPHASTON ale w sumie nie wiem tak na prawde na co ten lek mi Pani doktor zapisała...mówiłam jej o moich boleściach podczas miesiączek..
Czy ktoś może mi pomóc odpowiedzieć na to pytanie?

A tak swoją drogą to moje ostatnie humory mnie zaskakują...raz mam super humor, ciesze się z błahostek, a zaraz mnie dopada przygnębienie, płacz mam na wierzchu...sama sie sobie dziwie skąd te zaskakujące zmiany u mnie :/


Nareszcie w domu! Uff...
Wczoraj musiałam jechać na szkolenie, a wyjazd w niedzielę to jakiś koszmar. Brrrr....
Ale co tam. Było minęło.
I muszę przyznać że być może ten 3 tygodniowy wyjazd mojej drugiej połówki dobrze mi zrobi.
Wydaje mi się że trochę odpuszcza :) :) :)
Jeszcze tylko znajdę sobie jakieś hobby i będzie suuuuuper :) :) :)
Oby do Wiosny!

coliberek Działania..działania... 11 marca 2013, 18:45

Tak, nadzieja umiera ostatnia. Moja Droga Maxi..masz dziś od początku dnia (00:19) poprzez Twój ostatni wpis w pamiętniku bardzo celne, filozoficzne a zarazem budujące mysli. :) hiihi
To znaczy nie mówię, że ich na codzień nie masz ale te bardzo do mnie przemówiły.

Tak..zgadzam się. Lepiej się nie nastawiać i nie nakręcać. Ale te myśli i nadziej są jak taka natrętna różowa mucha. Wiadomo, że szanse są mniej niż minimalne a mimo wszystko i tak bzyczy i bzyczy gdzieś tam w głowie, ze może jednak.

Nic jednak nie pozostaje innego jak cierpliwie czekać na to co przyniesie czas. Na to co przyniosą wyniki prolaktyny i wszelkie inne jakie też czekają na informację.

Kilka dni temu zdałam sobie z czegos sprawę. Nie jest to super fajne ale cieszę się, ze sobie to uświadomilam i w pewnym stopniu jestem w stanie sie z tym pogodzić... Tutaj gdzie mieszkamy, będziemy jeszcze mieszkać do maja 2014. Więc czas na kontrolowane zrobienie dzieciaczka daję sobie (dajemy ;) ) tak najpóźniej do czerwca, lipca. Jak nie wyjdzie to starania trzeba będzie zawiesić na jakieś 6 miesięcy ponieważ w maju 2014 będzie wielka przeprowadzka..jeszcze nie wiemy na jaki kierunek postawimy i będzie kilka miesięcy utraconej stabilności więc nie byłoby fajnie jakby dokładnie w tym czasie przyszła na świat nasza dziecinka. Skoro tak strasznie strasznie czekam na ten czas, chciałabym mieć możliwość wspólnego cieszenia się naszym szczęściem w pełni tego słowa znaczeniu a nie miec na głowie podejmowanie decyzji co do kierunku gdzie będziemy mieć najlepsza ofertę dla męża, znajdowanie i wynajmowanie mieszkania, zapoznawanie z nowym środowiskiem, nową pracą ..nie mówiąc już o "tachaniu" rzeczy w kwestii typowo przeprowadzkowej. A jest to bolesny temat bo ciężko nam się było rozstać z niektórymi rzeczami przyjeżdżając z Polski do Hiszpanii :D obydwoje bardzo cenimy detale, a to koszulka w której mąż był jak się poznaliśmy, a to pierwsza kupiona razem parasolka, telewizor, sterta książek nie mowiąc nawet o kocie, którego przecież też bierzemy ze sobą . :D

Może i dlatego moja nadzieja jest tak wytrwała bo zgodnie z założeniami mamy jeszcze 4 miesiące a potem będziemy się starać od ok stycznia.. No chyba że jak to bywa samo wyjdzie w między czasie, zupełnie poza planem. Ja to zwykle wszystko muszę mieć inaczej niż normalny Kowalski, zawsze wszystko u mnie jest bardziej pogmatwane i skomplikowane , więc wszystko jest możliwe.. :)

odpuszczam sobie.oszukuje swoja podswiadomosc,ze dziecko wcale nie jest mi potrzebne,same z nim tylko klopoty.moze jak tak bede do tego podchodzila to cialo da sie oszukac i malenstwo bedzie:)jak sie nie da uczciwie,to trzeba fortelem.obcielam wlosy,zaczynam zdrowiej sie odzywiac i obiecuje sobie wiecej ruchu.trzeba wziazc swoj los w swoje rece.jesli sama sobie nie pomoge nikt tego nie zrobi.wiec pelna wiary sune do przodu.

Już po wizycie mimo, ze to pare dni po owulacji to juz nadzieja umarla;/ Dowiedzialam sie dzis bardzo dziwnej rzeczy (jak dla mnie), zupelnie nie wiem co sie dzieje. Jest plyn za macica co swiadczy ze owulacja sie odbyla miala byc z prawego jajnika. Natomiast nadal jest w nim pecherzyk ale gin stwierdzila, ze moze to pozostalosc po owulacji bo jest mniejszy niz byl przed ale o dziwo w lewym jajniku mam pecherzyk 23mm ktory peknie prawdopodobnie dzis. Bylo widac, ze gin jest zdziwiona mowi, ze moze to druga owulacja niby tak sie moze dziac mamy dzialac dzis i jutro ale to i tak juz za pozno. Kres wtedy powinien byc za 2tyg a ja bede miec zapewne za 10dni. Czuje sie jak jakas zmutowana czy cos;/ Juz teraz wiem dlaczego miesiac temu 6dni po teoretycznej owulacji byl plyn bo zapewne miala tez dwa razy. Powiedziala, ze moze by zbadac hormony. Dostalam skierowanie na TSH i fT4. Dwa lata temu badalam hormon tarczycy i mialam 4,27mlU/I gdzie norma jest od 0,27- 4,20 lekarz rodzinny stwierdzil, ze to jest ok zobaczymy co sie okaze jak zbadam teraz. W sumie tarczyca jest u mnie rodzinna ma ja mama jej siostry ich dzieci itd. No nic moze kwiecien albo maj bedzie szczesliwy...

Pare dni tu nie byłam, nie wiem, czy każda z Was tak miała, ale myślałam, że zajście w ciążę to pyk i już, nie sądziłam, ze jednak to takie trudne, widząc doświadczenie innych. W głębi serca jednak wierzyłam, że mi się uda, że przecież nie każdy musi sie starać miesiącami i latami. Przyszedł jednak okres i poczułam się oszukana, jakbym straciła skrzydła, które wcześniej mnie unosily, musiałam po prostu od tego odpocząć, nabrać dystansu, stwierdzić, ze może los tak chciał, ze to nie moja pora. W ciagu tych 3 dni moje przemyślenia są następujące: nie zamartwiac sie, nie myśleć o tym tak często, zdystansowac sie i zadbać o siebie, a mam nadzieje, ze TO samo przyjdzie. Tylko, ze to takie trudne widząc wszędzie dzieci i kobiety w ciazy....jak na złość widzę ich 5razy wiecej niż zazwyczaj.....a może? Może ich w cale nie przybylo wokol mnie tylko wcześniej po prostu nie zwracalam na nie uwagi....


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 marca 2013, 21:39

Znowu się nie udało. On jest zły że ja się smucę a ja nie potrafię się dzisiaj uśmiechać.

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 12 marca 2013, 07:11

kochane, kwas foliowy biorę już 3 miesiąc podczas naszych starań. w skład FALVITU wchodzą:
wit.C 60mg
niacyna 16mg
wit.E 12mg
kwas pantotenowy 6,0mg
wit.B6 1,4mg
wit.B2 1,4mg
wit.B1 1,1mg
wit.A 800ug
kwas foliowy 200ug
biotyna 50,0ug
wit.D 5,0ug
wit.B12 2,5ug

SKŁADNIKI MINERALNE
wapń 120mg
magnez 56,25mg
żelazo 14,0 mg
cynk 10,0 mg
magnam 0,32mg
chrom 25,0ug
molibden 25,0ug
selen 25,0 ug


czy nie powinnam tego wg Was brać? czy może to mi jakoś zaszkodzić? proszę o porady...:/

"Nieśmiało budziła się we mnie nadzieja, że oto stąpam po wodzie, za­miast w niej tonąć."

Ledwo co wstałam, a już chciałabym się położyć do łóżka ;/ spać, spać, spać!!!!
Kręci mi się w głowie i jeszcze ta zima za oknem. Już zaczynam się stresować drogą do pracy tak ślizgo ;/ a tu na nockę na 12 godzin :(
Czuje ból w podbrzuszu i trochę w lewym jajniku i trochę mi niedobrze. Na śniadanko zjadłam 2 bułeczki chociaż tej drugiej nie do końca zapach wędliny ( chociaż jest świeża ) doprowadził mnie do wstrętu tak się boje, że przyjdzie @ :(:(
Póki co kawusia na rozpoczęcie dnia :)

co wieczor mecza mnie take wzdecia, ze nawet szklanka wody mnie rozsadza... masakra.
Wieczorami prawie nic nie jem bo sie tak zle czuje. Kurcze to chyba chleb powoduje, bo np na lunch jadlam makaron i bylam ok, na kolacje zjadlam 1 kanapke z serem, szynka i pomidorem i caly wieczor przelezalam na sofie z brzuchem jak balon.....
Dzisiaj nawet jogurtu na sniadanie nie moge skonczyc....

Karolina20 mogłoby się udać....!!! 12 marca 2013, 09:09

wiem właśnie że tutaj jest tylko 200 ale w aptece pani powiedziała mi że mogę brac jeszcze sam kwas bo nie zaszkodzi to

zaba25 walka o 2-gi cud :) 12 marca 2013, 09:31

I znow to samo, kolejny test owu pozytywny jak co miesiac:/ pewnie znow nie dojdzie do owulacji,juz to znam od kilku cykli, kilka dni pozytywne testy, pozniej badanie krwi i wychodzi, ze owulacji nie bylo, jajko sie chyba nie wydobywa, pecherzyk nie peka- a tak mialam nadzieje:/

jej a może tescik co myslicie dziewczyny juz sie nie moge doczekac :(

Nulka Mama, żona, studentka 13 marca 2013, 14:30

Czuję się dzisiaj bardzo zmęczona... może to przez tą pogodę.

Wczoraj pokłóciłam się z mężem i mieliśmy poważną rozmowę i na razie jest dobrze mam nadzieję, że na długo.

Właśnie się skończyła zapiekać obiadek :) M. zaraz wróci z pracy a mały pewnie się zaraz obudzi.

adzia A JA CZEKAM I CZEKAM.... 12 marca 2013, 11:55

Niewiem dlaczego ale ten cykl przebiega całkiem inaczej?Jakos tak bardzo sie nie przejmuję tym co będzie nie mysle o tym.Bo wiem że wczesniej za bardzo sie wkręcałam a teraz....co będzie to będzie.Dzis mam wolne więc chwila relaksu własnie wróciłam z basenu,biorę sie za obiad bo moje chłopaki będą przed 16.A wiec zobacze mam jeszcze 12 dni do @


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 marca 2013, 11:56

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)