Dziś dzień bez męża. Może jutro wróci a może w środę?

Hej ;) dawno mnie nie bylo ale tez nic sie nie dzialo do dzisiaj ;)

Laparoskopia na 9:00 , 9,45 zaczela sie operacja 11 koniec i niestety musialam zostac na noc w szpitalu po narkozie okropnie sie czuje ale najwazniejsze ze macica powiekszona i jajowod prawy drozny jestem mega zadowolona i tylko 2 male naciecia pod pepkiem i z prawej strony na dole a szwy rozpuszczalne zobaczymy co teraz gin postanowi ;)

Ciąża zakończona 2 lutego 2015

Mamax Walka o Bobo. 3 lutego 2015, 02:13

Bylismy u lekarza i wszystko jest w porzadku. Chlopcy sa poprzeziebiani ( Maximilianek tez byl bo tez zasmarkany) ale osluchowo czysto. Tak ze jestem nieco spokojniejsza ;-) W piatek jak sie Juliankowi nie pogorszy malutki dostanie pierwsza dawke szczepionki 5w1. A swoja droga taka wyprawa z dwojka dzieci to juz mega wyzwanie. Jednej osobie byloby ciezko...


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 lutego 2015, 02:14

mmarzenak Tak bardzo chce.. 24 września 2015, 15:18

w sobotę zamierzam testować, już bardzo się niecierpliwie...
dziś dopiero 10dpo...w sobote 12 dpo...
jejku oby się udało,tak bardzo chce!
brzuch mnie boli jak na @...
ciagle jestem dobrej myśli, ale nieraz zadaje sobie pytanie czy jestem bezplodna??!...
tak, wiem dopiero 3 cykl a ja już marudzę, no ale już czas na dziecko, ja go chcę i już! ma się teraz udać!

Dzisiaj wybieram jedną myśl, której chciałabym się pozbyć. To może być nękające złe wspomnienie albo dawna uraza. Przyglądam się tej myśli po raz ostatni, bo jutro zamierzam się od niej uwolnić.

Kajtka Czekam na Ciebie... 3 lutego 2015, 08:21

Cien cienia.

Panie Boze prosze Cie o ten maly cud!

No i zbliża się to co nieuniknione.... temperatura powoli spada. :( już mnie to wszystko wk...denerwuje! ileż można czekać... moja głowa tego nie ogarnia...znów mam podły nastrój a do tego wszystkiego jeszcze wczoraj mój luby mnie nieziemsko wkurzył.... wieczorem byliśmy na kolacji u jego rodziców razem z jego bratem i szwagierką, co przyjechali z Anglii. W drodze powrotnej wysadził mnie pod domem i zabrał się i pojechał do domu do rodziców z bratem bo rzekomo nie opłaca mu się tak jeździć tam i z powrotem. A dziś odwozi ich na lotnisko....Ciekawe czy jeśli zostaliby jeszcze z tydzień to tez cały tydzień nocowałby u rodziców... ale mnie wpienił nieziemsko, aż się gotowało we mnie. A tu jeszcze ta temperatura leci... :( załamka normalnie.....

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 3 lutego 2015, 08:59

Dzisiaj 35 dc, od wyznaczonej owulacji mija 15 dzień. Sama nie wiem co o tym myśleć, wczorajszy test był negatywny, ale ja nie mam objawów zbliżającej się @... Jutro powtórka z rozrywki, oczywiście jeśli jeszcze będzie taka potrzeba :)
a8c98bfee5614eb5dff3fef018d4c5aa.png

12+4
Zasnęłam i obudziłam się z mdłościami... Już myślałam, że objawy pierwszego trymestru poszły w niepamięć, a tu niespodzianka... Ze zdwojoną siłą hahaha hahaha hahaha
Parę minut po 5 piesa mnie obudziła, oczywiście musiała się załatwić. A po 7 niestety dwa razy zwróciła. Tym sposobem mam zatrucie pokarmowe w domu...
Dobrze, że to nie udziela się ludziom...
Dzisiaj w planach mam szafę, bo wczoraj po przytarganiu 5 kg zakupów postanowiłam się nie przemęczać. Poza tym dwa prania już przygotowane. Ale póki co jeszcze poleżę i odpocznę...

Rudz!a Ja chcę serca mieć dwa :) 3 lutego 2015, 09:06

Długo nie pisałam nic i trochę mi się nazbierało, kilka rzeczy o których chciałabym napisać, ale czasu mało :)

Właśnie wracam do pracy po krótkim ośmiodniowym urlopie....nie chce mi się, bo na samej końcówce urlopu rozłożyliśmy się z mężem - i nas wiruski dopadły :( także na lekach, z bólem gardła wracam .... Co do samej pracy, decyzje zmieniają się w gwałtownym tempie. W styczniu byłam na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, niestety nie zdecydowałam się na żadną z tych ofert, a chcieli mnie przygarnąć w trzech miejscach. Warunki niestety kiepskie więc postanowiłam czekać, nic na wariata, jeszcze pracę mam, wypowiedzenia nie dostałam, a jest już luty :)
Chce nas przejąć inna firma, trwają jakieś rozmowy, nie nastawiam się jeszcze pozytywnie, bo nie chcę później dołować siebie i męża przy okazji, póki co na razie jestem nastawiona na działanie, więc myślę i szukam innych opcji :) aczkolwiek byłoby miło zostać w obecnym miejscu, mówią, że jak wszystko dobrze się potoczy to kierownicy mają zostać, więc spokojna byłabym o pracę i nie musiałabym przerywać starań o serduszko :) czas pokaże co z tego będzie... mąż mówi, że będziemy się starać dopóki wypowiedzenia nie dostanę, a potem będziemy myśleć co dalej....

W styczniu zrobiłam powtórne badania ogólne, wszystko jest ładnie pięknie poza TSH, bo jest na poziomie 2,68. Lekarz ogólny mówi, że jest oczywiście w normie, razem z FT3 i FT4 wszystko pięknie się komponuje i nie powinno to być przeszkodą w zachodzeniu w ciążę, ale wszystkie staraczki wiedzą, że TSH powinno być na poziomie 1-1,5 - wtedy jest idealnie. Zasmucił mnie trochę ten wynik, bo w lipcu miałam 1,08, a teraz tak wysoko. Endokrynolog omówiony, przed wizytą u gina będę miała komplet. Progesteron jeszcze będę powtarzać, ale to jeszcze kilka dni.

Najbardziej cieszy mnie, że mąż trochę inaczej się zachowuje w tej sprawie, więcej potrafi mówić, może musiał sam to sobie dokładnie przemyśleć po ostatniej awanturze i teraz jest dobrze :)

czas już na mnie, Boże proszę daj mi siły i cierpliwość której mi brakuje.....

3dc dziś jeszcze bez inofolicu waptece za 20 saszetek chcieli 80 zl zamoiwlam w aptece enternetowej :) 30 zeta taniej :)

Tym razem mam bóle prawego jajnika, wczoraj były tak silne że ledwo mogłam nogę podnieść..
Dziwne uczucie. Dzisiaj z kolei czuję jakby mnie miało rozerwać w brzuchu.. Nie wiem czy to już moje urojenia w tym łbie czy o co chodzi.
Dzisiaj mam wizytę i gin więc zobaczymy co się tam wyrabia.. ;)

Życzę czytającym i starającym się by się w końcu udało ;) A tym co się udało by szybko zleciało i byście mogły się wtulić w maluszka ;)

Ida Zdając się na los 3 lutego 2015, 09:51

Jestem po wizycie (02.02 - 31 tyg 5 dni) Z dobrych wiadomości - wszystko ok - wszelkie parametry. Dzid waży 1800 co po raz kolejny plasuje go w samym środku normy (wg mojego gina). Termin wg usg to 1.04 (czyli idealnie jak wg OM) i z jednego pomiaru 29.03, czyli dokładnie tak samo jak ostatnio. Szyjka pozamykana na 4 spusty (bolało!) i długa, łożysko wysoko i nie ma cech starzenia się. Wszystko inne w normie.

I wszystko byłoby ok, gdyby nie to że nasze dziecko postanowiło sobie fiknąć... w nie tą stronę co trzeba! Ostatnimi razy zawsze był ładnie głową w dół, jak powinien. A teraz? Całkiem odwrotnie - główka wysoko, rączki i nóżki przy twarzy, brzuszek na samym środku mojego (to dlatego ostatnio położna złapała jego tętno w moim pępku, co się rzadko zdarza), a dupka wypięta skośnie w lewy dół. W sumie to leży teraz na wpół pośladkowo, na wpół w poprzek. Ech, żartowniś... Ale gin w ogóle się tym nie przejął i stwierdził, że ma jeszcze sporo czasu na zmianę pozycji. Ja jednak wolałabym, by był już obrócony.

Ja wiedziałam i czułam, że on się obrócił. Wiem nawet kiedy to było dokładnie. Napinał mi się wtedy mocno brzuch i nawet bolał, do tego towarzyszyły mi mdłości i ogólnie złe samopoczucie przez cały dzień. Prężył się wtedy bardzo mocno. No ale co mogę zrobić... Będę ćwiczyła pozycje, które sprzyjają fiknięciom wg rad na sr.

Co do opuchlizny, to - jak myślałam - gin nie kazał się aż tak przejmować. Moja waga jest niby w normie, a takie puchnięcie się zdarza bardzo często, bo macica jest już duża i naciska na naczynia. Wg niego nie ma na to nic, trzeba odpoczywać z nogami w górze, pić wodę i przebywać w chłodzie. Jak pytałam o rady, to "pocieszył mnie" słowami, bym spojrzała za okno i cieszyła się, że to luty, a nie sierpień. Sama nie wiem co o tym myśleć, no ale co mam zrobić. Ciśnienie miałam mierzone - 130/90, niby w normie, co też gin zauważył, więc chyba tym bardziej się nie przejął.

Kolejna wizyta za 4 tygodnie, a nie jak myślałam, że już szybciej. Będzie wtedy 35 tc, więc wg gina to czas na wymaz GBS.

Od kilku wizyt nie mamy świeżego zdjęcia Dzida z usg, ale na tym tak bardzo mi nie zależy. To gin zawsze chce znaleźć fajne ujęcie, na tym etapie buźki. Ale i tym razem Dzid nie współpracował, bo zasłonił się rączkami. No ale twarz widziałam - nie ma podejrzanych cech :P

Reasumując - najważniejsze, że wszystko ok, że Dzid mieści się w normie wagowo, bo bałam się że mógł za bardzo urosnąć. Gin wyliczył, że jeśli będzie przybierał tak jak do tej pory to maksimum do porodu będzie miał 3400. To mnie cieszy. Jednak trochę zmartwiłam się tymi jego wygibasami, oby szybko postanowił zmienić pozycję.

Wczoraj w pracy kierownik wręczył mi aneks z przeniesieniem na inny sklep. Powodem jest skarga złożona przez klientkę. Nie spodobało jej się to, że poprosiłam o okazanie co ma w siatce z zakupami. No i się zaczęło. Skarga i groźba że "już tu Pani nie pracuje, już ja się o to postaram" Kierownik powiedział że skarga jest bezpodstawna i że mam się nie martwić.A klientka śmiechu warte zachowanie, nie podchodziła do mojej kasy tylko prosiła zawsze inna z moich koleżanek żeby ją skasowała. No i wszystkim moim koleżankom opowiadała jaka to ja jestem niedobra. Ale klientka dalej nie mogła znieść mojego widoku na tym sklepie i złożyła skargę numer 2. I co zrobił kierownik żeby łeb ukręcić sprawie? Przeniósł mnie. Na najgorszy sklep w rejonie. I tak po 3 latach pracy bez skarg i problemów jedna stara wredna baba narobiła mi problemów. Porażka. Nie moja tylko pracodawcy.
Koniec końcem pomyślałam że na tym moim nowym sklepie dużo dziewczyn zachodzi w ciążę. Więc może ta dobra energia teraz i mnie dotknie? :)

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 3 lutego 2015, 10:42

36 tc + 3 dni
25 dni do terminu porodu

Dzisiaj wieczorkiem mamy wizytę :D
Możliwe, że dzisiaj będę znała datę cięcia - chyba, że moja Lilka zrobi nam prezent i okaże się, że fiknęła główką do dołu ? Troszkę wydaje mi się to nierealne ze względu na fakt, że ruchy czuję dokładnie w tych samych miejscach co zwykle. Ech, ten mój uparciuch <3 :)
Dalej boję się wszystkiego co jest związane z cesarką.
Przeraża mnie znieczulenie w kręgosłup, cewnik (o zgrozo!), pierwsze wstawanie, no i to, że będę wiedziała kiedy to wszystko się odbędzie.
Jakoś czuję się obdarta z tej całej otoczki porodu - skurczy, parcia, płaczu dziecka i mojego męża przy moim boku.
Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale płakać mi się chcę na myśl o tym, że Misiek nie będzie mógł być przy porodzie. Wiem jak bardzo mu na tym zależało i chociaż tego nie mówi, to czuję, że jest zawiedziony :-/
Moja mama się ze mnie śmieje i puka się w czoło, że kobiety płacą majątek za możliwość cesarskiego cięcia i powinnam się cieszyć. Hmmm, no nie wiem.
Cały czas też myślę o tych wodach, że jest ich troszkę jednak przy mało. Mam też obsesję na punkcie wyczekiwania na ruchy małej. To dziwne, ale ma strasznie rozregulowany tryb! Nigdy nie buszuje mi po brzuchu o tej samej porze przez co zdarza mi się, po jakimś czasie jej słodkiego snu, denerwować.

Ostatnimi czasy ograniczam swoje funkcje życiowe to totalnego minimum. Wczoraj w ogóle pobiłam wszelkie rekordy spania... spałam do 14 ! Około 15 h snu...
Nie wiem. Czy mój organizm próbuję się wyspać na zapas czy jak ?
Niestety czeka mnie do zrobienia rozgrzebane zamówienie na zaproszenia ślubne i muszę spiąć pośladki żeby je skończyć przed porodem.

Misiek w końcu zmienił pracę. Niestety nie jest zbyt zachwycony, a nawet powiedziałabym, że chodzi do niej, bo chodzi. Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie. Dobrze, że większość wyprawki robiliśmy systematycznie z miesiąca na miesiąc coś. Nie wyobrażam sobie kupowania wszystkiego w naszej obecnej - dosyć kiepskiej - sytuacji finansowej.
Jednak moja pensja na zwolnieniu lekarskim to żadne eldorado. Dlatego prawdopodobnie wrócę do pracy za pół roku. Jakoś na pewno damy sobie radę.

Od dwóch dni z mojej strony łóżka postawiliśmy w końcu dostawkę Lili. Jakoś tak tęskno mi już do bobaska tam w środku. Już nie mogę się doczekać :)

d456705967b80a36med.jpg

Lollis Ja + On + Ona ...i ? 3 lutego 2015, 21:45

To już oficjalnie :-)
23 lutego przez cięcie cesarskie przyjdzie na świat nasza pierworodna córcia <3
Przepływy super, wód jest więcej :-)
Niunia waży około 2500 gra. I ma dłuuugieee nóżki nasza modeleczka :-)

Kiniacz Nadzieja umiera ostatnia... 3 lutego 2015, 18:44

03.02.2015 - dzwonili z LuxMedu - badanie cytologiczne do poprawki z powodu licznych komórek zapalnych - nie nadaje się do odczytu :(

an-22F20tcF20F3aF29F20-000000ffffffxxxxxx30002-1-0-1003-green019.gif juz tyle za Nami :)
Co by tutaj pisać..choroba chyba odpuszcza tylko bardzo powoli :| katar da się przeżyć ale ten kaszel - masakra :| Ktoś może ma jakieś pomysły jak się go pozbyć..?? mam nadzieję, że on nie zaszkodzi Naszemu Szkrabowi :)
Dziś w końcu udało ogarnąć mi się mój aneks kuchenny :) mój kącik gotowy :) gary na swoich miejscach itp..Mieszkanie wygląda coraz lepiej :)
Wczoraj zaszalałam i kupiłam Naszemu Synkowi skarpetki :D :D :D :D
A od kilku dni sobie wchodzę na BAZAREK i rezerwuję fajne ubranka dla Synka <3 jak trochę ich się uzbiera to zamawiam by się opłacało kupić je plus przesyłka. A chyba już czas najwyższy powoli coś organizować :D póki co mamy jedno body i 3 pary skarpetek :P
Jak wydobrzeję pewnie wybiorę się na jakieś zakupy no i skoczę do siostry zabrać to co sobie poodkładałam po jej córci ale takie ubranka uniwersalne :) myślę, że troszkę się wszystkiego nazbiera :)
A dziś prezentujemy się tak:
mmwffb.jpg
Domek Naszego Synka w 22tc :) w Nowym M4 :D

piwo w ciąży
Jever Fun
http://a.pl/krakow/alkohole/piwo/bavaria-piwo-bezalkoholowe-330ml
http://bezalkoholowe.com/jasne/89-kulmbacher-alkoholfrei.html
http://bezalkoholowe.com/jasne/86-bitburger-alkoholfrei-00-.html
http://bezalkoholowe.com/jasne/80-jever-fun-.html

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)