Dziś jest 9dzien od transferu, wczorak kupiłam sobie tak od niechcenia sikańca
tak se muwiee a może rano we wtorek go zrobić, no i dziś zrobiłam...... Ja pierdzielę wyszła słaba druga krecha!!!!!Ten test był małej czułości ale nic biegiem zaczęłam się ubierać i na bete a po drodze kupiłam lepszy test żeby sprawdzić czy krecha będzie
no i zrobiłam i co hahHH jest druga krecha tym razem tłusta i soczysta hahahahha
udało się jestem w ciąży hahahah
jeszcze tylko żeby beta ładnie rosła 
to mój pierwszy bladzioszek 

a to drugi teścik o większej czułości 

a ten zrobiony po tygodniu niedowierzania 

Wiadomość wyedytowana przez autora 1 kwietnia 2015, 21:31
Dzis powiedziałam swojej mamie ze te pozytywne testy i zdjęcie pięknej blastuni oprawie w ramkę 
Może wariatka jestem ale to że szczęścia 
Po transferze pani położna powiedziała że dostałam piękna blastusie i napewno się uda
że nawet nie mam prawa się nie udać
Z serii badaniowej 
tsh =1,11
śliczności!!! Lek mam w super dawce 
fT4 16,77 pmol/l norma 12 - 22 -> nigdy nie ogarniałam jakie ma być te ft4 
Mocz ok
Krew prawie ok, poza normą:
Krwinki białe (WBC) 11,13 x10´3/ul norma 3,50 - 10,00
Liczba Neutrocytów 8,33 x10´3/ul norma 1,80 - 7,70
% neutrocytów 74,8 % norma 45,0 - 70,0
Ale to chyba może być całkiem normalne w ciąży, ktoś się zna?
A wiec jutro na 9 mam do ginekologa. Jak dobrze pojdzie to jeszcze w ten sam dzien zrobie badania o ile mnie na nie skieruje... Doznalam dzisiaj szoku gdy zobaczylam ze ovufriend zaznaczylo mi owulacje na 13dc... hmm niby mialam klucia i wogole ale czemu testy wychodzily mi negatywnie? Musze cierpliwie czekac do jutra, moze lekarz mnie troche uspokoi...
kupiłam dziś fajną lampkę nocną w Pepko, dzięki niej w naszej nowej sypialni zrobił się jeszcze bardziej "nastrojowy nastroj" ech
.
W niedzielę teściowa z rodziną przychodzą na obiad (urodziny M). a ja nie umiem gotować... z 10 osób będzie!!! Masakroza... Dzień zagłady zbliża się nieubłagalnie
.
Z wrażenia po wczorajszym zrobiłam sobie dziś wolne
Oczywiście jak zamierzę sobie wolne to budzę się niepotrzebnie o 7 rano. Poszłam na zakupy, kupiłam Duhphaston - w końcu był plan, że jeśli wszystko dobrze pójdzie to mam zacząć go brać, żeby pomóc potencjalnemu jajeczku w zagnieżdżeniu. Wczoraj podczas wizyty Pani doktor stwierdziła, że skoro nic z tego nie wyszło, to zobaczymy czy ciałko żółte jest wydolne i czy znikną plamienia - kazała nie brać D. Napisałam dziś do niej rano sms'a z prośbą o podpowiedź kiedy i jak brać D. - mam nadzieję, że mi odpisze (pewnie wieczorem, bo w dzień ma wyłączony telefon - jak to powiedziała - chce w pełni skupiać się na pacjentkach - stąd wskazany jest z nią kontakt wyłącznie sms'owy).
Niewiarygodna pogoda za oknem!! Jest tak ciepło i słonecznie. Za oknem panowie wycinają drzewa, grabią, sprzątają. Na bzie pojawiły się już całkiem spore pączki.
Dziś imieniny Teścia, więc na 19 wybieramy się z życzeniami. Co nie zmienia faktu, że muszę ugotować jakiś obiad...za mężem chodzi zalewajka, za mną fasolka po bretońsku
14 marca bylam w szpitalu , bo byl dzien otwartych dni porodowki i moznabylo zobaczec gdzie i jakimi metodami ewentualnie mozna rodzic
wszytscy oczywiscie sie na mnie patrzyli i cochwila pytali czy jestem w ciazy no bo jeszcze nic nie widac, fajne bylo tez to ze mozna bylo zrobic darmowe usg i pani doktor byla tak mila ze pokazala mi na usg kazda kosteczke mojego dziecka ktore obecnie miezy 7,5 cm
jestem w 14 tygodniu i 1 dniu - nie mam jeszcze zadnego brzuszka , nie przytylam zaczynam sie martwic czy to aby napewno wszytsko w porzadku
nastepna wizyta 02. kwietnia niewiem jak ja dotre do tej wizyta z tymi moimi myslami
Jestem w ciąży. Może miałabym jakieś obawy, czy wszystko jest w porządku, ale no nie mam!
bo wizyty jeszcze nie miałam, a dopiero jest za 17 dni.
Jakoś wiem, że jestem i wszystko jest na miejscu, jest dobrze. BO:
No robię sceny. Chu* wie, o co mi chodzi! Byliśmy w mieście i zrobiłam mu dym,że nie wziął większego koszyka i nie podszedł do mnie jak szłam z szynkami i kurczakiem. Później ryk w samochodzie, bo zapłaciłam 120 zł za zakupy, a z tego wszystkiego kupiłam sobie tylko maszynkę do golenia. Obserwuję, pojedyncze opakowania biorę do ręki, czytam, odkładam.. Wzrokiem przelecę je od góry do dołu i okazuje się, że faktycznie dla mnie nic nie ma....
Ale za to, po powrocie naszła mnie ochota na biszkopty albo solone krakersy o których pisała mi Marysia.. Tak, ale co z tego , jak zjadłam na przymus bułkę z masłem, bo nic innego mi nie wchodzi i nawet nic sobie nie kupiłam. Ach, Boziu Boziu..
Długo tak jeszcze? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 14:31
S mi wlasnie napisal, ze lekarz urolog popatrzyl na niego, stwierdzil ze nie ma zylakow powrozka nasiennego, zerknal na jego wyniki i powiedzial, ze to pewnie pomylka w laboratorium.
Dodatkowo nie skierowal go na ponowny MAR-test, nic mu nie zalecil, nie dostal skierowania na badanie IBT. Nic.
Kuzwa, no skad sie tacy "lekarze" biora??? Wyniki spadaja w dol, pojawia sie prawdopodobna przyczyna - a ten zamiast zbadac temat, wyslac na dodatkowe badania, to mowi S, ze to pewnie pomylka laboratorium. Czy ten facet ma mikroskop ma w oczach, skoro potrafi wylapac przeciwciala antyplemnikowe lub ich brak na podstawie widoku ptaszka?!
Siedze w pracy i oczywiscie sie wkurzam na S, bo nie pomysli i da sobie ciemnote wcisnac - i na siebie, ze ja z nim do tego lekarza nie pojechalam. Ja bym sie tak latwo splawic nie dala - a teraz oczywiscie ja mam pretensje i caly nastroj siadl. Na dodatek mamy gosci, wiec nie mozemy rozladowac atmosfery w domu...
Kolejne 200 EUR poszlo z dymem na felczera, ktory nawet mojemu S nie przepisal witaminek na poprawe parametrow
Ryczec mi sie chce, juz nie mam sily walczyc wbrew wszystkim i wszystkiemu... 
7+5
Czyli witam w moim świecie. Zacznijmy od mojej mamy, która dziś stwierdziła, że jestem: wredna, złośliwa i ogólnie naburmuszona. Mam się ogarnąć, bo moje dziecko też takie będzie. Tak więc w związku z powyższym, aby nie pozostać jej dłużną poprosiłam, by nie jadła już cebuli, bo mi przeszkadza.
Następna w kolejności teściowa, martwi się, że kiedy mi źle jem banany. Przecież na samych bananach żyć nie mogę. Co ja jednak poradzę, że dzięki bananom robi mi się lepiej.
Ostatnio mdłości się trochę zwiększyły, ale nie tak by nie były nie do wytrzymania. Jednak uważam na to co jem i ile.
Na koniec moja dzisiejsza zachcianka to jajko na miękko. I tu dupa, bo przecież nie wolno, bo salmonella i te sprawy. Szukając jakiś informacji u Wujka Google znalazłam takie zdjęcie, no i teraz to już będę zła wredna i naburmuszona.
A i zapomiałabym! Przesąd na dziś: zdejmij ten łańcuszek, bo się dziecko pempowiną okręci. Przesądna nie jestem, ale zdejmę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 12:59
7+5
Czyli witam w moim świecie. Zacznijmy od mojej mamy, która dziś stwierdziła, że jestem: wredna, złośliwa i ogólnie naburmuszona. Mam się ogarnąć, bo moje dziecko też takie będzie. Tak więc w związku z powyższym, aby nie pozostać jej dłużną poprosiłam, by nie jadła już cebuli, bo mi przeszkadza.
Następna w kolejności teściowa, martwi się, że kiedy mi źle jem banany. Przecież na samych bananach żyć nie mogę. Co ja jednak poradzę, że dzięki bananom robi mi się lepiej.
Ostatnio mdłości się trochę zwiększyły, ale nie tak by nie były nie do wytrzymania. Jednak uważam na to co jem i ile.
Na koniec moja dzisiejsza zachcianka to jajko na miękko. I tu dupa, bo przecież nie wolno, bo salmonella i te sprawy. Szukając jakiś informacji u Wujka Google znalazłam takie zdjęcie, no i teraz to już będę zła wredna i naburmuszona.
A i zapomiałabym! Przesąd na dziś: zdejmij ten łańcuszek, bo się dziecko pempowiną okręci. Przesądna nie jestem, ale zdejmę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 lutego 2016, 13:00
NO I BOMBA!!!
Cholera im bliżej zakupu wózka tym większy mam mętlik
teraz mam dwa typy - niestety, jeden z nich jest droższy i to ten...hmm...najlepszy! 
Pierwszy typ - tańszy- TAKO Moonlight
miętowy
pomarańczowy
Drugi typ- droższy, jedna rzecz jaką się różnią to wielkość kosza na zakupy-TAKO Extreme
mają bardzo subtlene kolory.
Ale pytanie jakie mi się nasuwa to czy WARTO zapłacić prawie 1000zł więcej bo ten extreme ma większy koszyk??? Nie wiem, zobaczymy na żywo oba modele i podejmiemy decyzję. Zakupy zaplanowane na niedzielę!
nie moge się doczekać! 
A tak się cieszyłam że czuje się świetnie i cofam re słowa
mdłości,mdłości i jeszcze raz mdłości fuj zwłaszcza z samego Rana i trfają do południa ble
do tego bolą mnie cycochy i jestem spiąca i leniwa
i jeszcze okropne sny,w których jestem karana za to ze moje malenstwo jest z in vitro! Dziś mi się śniło że chcieli nas spalić dwa razy w domu!! Maskara jakaś!!
Kalendarz dni płodnych w roku 2015 (czas letni od 29 III do 25 X)
I I III III IV V VI VII VIII IX X XI XII
1 Cz 31 So 1 Ni 31 Wt 30 Cz 30 So 28 Ni 28 Wt 26 Sr 25 Pi 24 So 22 Ni 22 Wt
14:16 4:19 20:34 15:20 9:28 2:34 17:40 6:31 17:32 3:23 12:39 20:41 5:53
F Byk M Bli F Rak M Lew F Pan M Wag F Sko M Str F Koz M Wod F Ryb M Bar F Byk
51 4 51 4 51 4 50 4 49 6 46 8 43 11 40 15 37 18 34 20 32 22 31 23 31 23
Kalendarz dni płodnych w roku 2016 (czas letni od 27 III do 30 X)
I II III IV V VI VII VIII IX X XI XII
20 Sr 19 Pi 19 So 18 Po 18 Sr 16 Cz 16 So 15 Po 13 Wt 13 Cz 11 Pi 11 Ni
15:48 3:09 16:29 8:42 1:05 17:36 9:29 0:26 14:21 3:11 13:47 0:07
M Bli F Rak M Lew F Pan M Wag F Sko M Str F Koz M Wod F Ryb M Bar F Byk
31 24 31 24 30 24 29 26 27 28 24 31 21 34 18 37 15 40 13 41 12 43 12 43
Dobrze, że dziś świeci Słońce, zaraz idziemy na spacer złapać troche witaminek od Słońca, naładować bateryjki 
Mąż wczoraj chyba zrozumiał, że przesadził bo nawet się nie zająkał kiedy poprosiłam go o posprzątanie 
@ przyszła, w sumie to dobrze bo już sama siebie miałam dosyć, wszystko kończyło się płaczem i histerią.
A jak tu się przechoszi na fioletową moc? Ale ja ciemna jestem hahahah
Jakieś straszne zmęczenie i senność mnie dopadła, tylko nie wiem czemu. W pracy nie miałam kiedy się zmęczyć, bo byłam krótko - wszystko dzięki wizycie u endokrynologa (Tsh mi spadło do 1,36 i bardzo się cieszę z tego powodu, ale pani doktor stwierdziła, że jak staram się o dziecko to zwiększymy jeszcze trochę dawkę leku. No i spoko, w końcu nie będę musiała się zastanawiać jaki mamy dzień tygodnia i czy brać całą tabletkę czy tylko pół
). Po lekarzu szybko do domku, więc ja się pytam skąd to zmęczenie. Czyżby reakcja na zmianę pogody, jakieś przesilenie wiosenne czy co? I jeszcze brzuch mnie zaczynać boleć, czyli @ już blisko, mogłaby już przyjść, przynajmniej cykl nie byłby długi i miałabym już ją za sobą.
wydaje mi się że nie ma po co już. Test apteczny negatywny myślę że jeśli by coś było to już byłoby coś widać. @ nadal nie mam. Nawet już sobie nadziei nie robię bo po co... a bete hm... może następnym razem...
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 20:02
Owulacja była
Ciałko żółte widoczne. Płyn w zatoce Douglasa jest
Endometrium ponad 1cm. Czekamy 
Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2015, 21:36
Tak więc witam wszystkich na moim blogu.
Dzisiaj jest pierwsza moja notatka i za równo ostatni dzień mojej miesiączki, więc DO DZIEŁA ! 
W końcu ! 
Nie umiem się już doczekać mojej owulacji.. 
Mam nadzieję,że tym razem się uda 
A póki co to ograniczyłam picie kawy w dużych ilościach i zaczęłam się lepiej odżywiać. 
Poza tym zaczęłam ćwiczyć 
Brzuszki + streching 
Nie wiem czy to dobrze... Ale czuję się dzięki temu lepiej 
_____________________________________________________________________________________________________
Później coś jeszcze dopiszę... 
Ze względu na to, że u mnie dopiero 11:00 rano 
Buźka 
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 marca 2015, 16:58
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.