Czesc dziewczyny.Na wykresie juz 97%. Zostalo 9 dni do porodu.Dzis od lekarza dowiedzialam sie ze szyjka jest krotka,miekka i jest na jeden palec do ujscia czy cos takiego. Nie wiem kiedy urodze. Lekarz powiedziala ze szyjka jest jakas oporna jakby to byla moja pierwsza ciaza i martwie sie zeby sie ruszylo. Zaczelam brac wiesiolek bo podobno dziala na szyjke i zobaczymy. Ale metody takie jak masaz sutkow seks sprzatanie i spacer nie dzialaja......niby cos juz sie dzieje ale jakos tego nie widze.Te czekanie jest straszne 
...miało być "do 3 razy sztuka"! Dlaczego mi ciągle się nie udaje?! Dziś jest 12 dpt i powinnam się chwalić wysoką betą a nie znowu czekać na okres.
Psychicznie takiego doła chyba nigdy nie miałam, jak tu się zebrać do kupy i próbować dalej? Całe szczęście w tym paskudnym nieszczęściu mam jeszcze 2 maluchy. Gdyby nie one to bym się chyba nie dźwignęła. Tylko skoro teraz nie dała radę blastka 3aa to jak mają dać radę blastki 3bb i 2bb?!
Najstraszniejsza dla mnie jest świadomość, że te biedne maleństwa padają we mnie jak muchy. Tak bardzo bym chciała żeby z nami zostały, wszystkie!
Wiadomość wyedytowana przez autora 22 czerwca 2015, 19:50
Jestem totalnie bez siły.
Jestem totalnie beznadziejna.
Jestem totalnie do dupy.
Jestem - i to jest chyba mój największy błąd.
Taaak, niby w moim realnym gronie wszyscy się o mnie martwią, ale zazwyczaj rozmowa z kimkolwiek kończy się słowami, że to już rok, że muszę żyć a nie egzystować, że muszę to zaakceptować i pogodzić się z tym. Dla mnie niestety jest to równoznaczne (tzn boję się) że kiedyś zapomnę.
Jutro 21 dzień miesiąca. Nienawidzę zarówno go, jak i następnego.
Jutro minie 11sty miesiąc, A JA MUSZĘ IŚĆ NA CHRZCINY SIOSTRZENICY MĘŻA S A M A, mąż stety niestety jest w pracy, w naszym mieście są jakieś wielkie biby i cała komenda jest znowu postawiona na nogi. JUŻ MI SIĘ RYCZEĆ CHCE JAK SOBIE WYOBRAŻĘ TE DZIECKO W KOŚCIELE. My też mieliśmy organizować chrzciny i patrzeć jak Nasze dziecko rośnie.
Ale się dzisiaj obkupiłam! Likwidują drogerię i wszystko mają za pół ceny
To kupiłam sobie dwie duże paczki tamponów( nie wiem po co, bo przecież nie będą potrzebne nie?), pędzelki do makijażu, szczotkę do modelowania włosów, balsam do ciała pod prysznic (ten z Nivei), piankę do mycia twarzy, żel do mycia twarzy, trzy cienie do powiek, 4 lakiery do paznokci, tusz do rzęs i krem BB z Rimmela i zapłaciłam za to niecałe 93 zł
JESTEM MEGA ZADOWOLONA!
W poniedziałek gin. Idę do niego z wynikami Jacka i niech mi wywoła tą głupią małpę i od razu bierzemy się za stymulację lub coś innego, bardziej konkretnego. Już mam dość tego czekania. Mam nadzieję, że gin powie coś mądrego.
Uciekam pospędzać czas z mężem. Miłego dnia dziewczyny!
Dzieki Terrasko za dobre slowo..nie zdazylam wczoraj wszystkiego napisac bo Adas przypaletal sie do sypialni I tyle bylo z mojej chwili odpoczynku.
A mianowicie powiedzielismy - w sumie to P. powiedzial o dziecku, ja wolalam jeszcze poczekac ale jakos tak wyszlo. Mine mial jakas nie bardzo, patrzyl podejrzliwie na moj brzuch jakby lada chwila mialo z niego wyskoczyc dziecko.
Wiedzialam ze tyko kwestia czasu zeby sie gdzies wygadal no I stalo sie u rodzicow P. jednak nikt tego nie skomentowal wiec I ja zostawilam wiadomosc bez komentarza..niech pobeda jeszcze troche w niepewnosci..hehe
Moj nastroj niestety sie nie poprawia, nawet pogarsza. Najchetniej to usiadlabym sobie z butelka wina I poplakala do kieliszka..ale coz..nie wolno mi tak jak wielu rzeczy z reszta.
farbowania wlosow- jeszcze przez tydzien, spa tez mi odmowiono, aerobic jak najbardziej nie, alcohol nie.. boje sie leciec samolotem do siostry bo moja kolezanka zlapala w 7 miesiacu jakiegos wirusa I dziecko urodzilo sie chore- podobno przez to. Niedlugo popadne w paranoje...tesknie ze rodzina..zwlaszcza ze moj P. w pelni korzysta z zycia, dzis znow pojechal na kawalerski weekend, w przyszlym tygodniu znow jedzie a ja siedze w domu jak ten bobek....
Poklocilismy sie przed jego wyjazdem o wesele..25 lipca..3 wesele latem. Ja zwyczajnie nie mam ochoty na nie isc po pierwsze bo nie moge pic a nie mam ochoty patrzec na pijanych ludzi, po drugie bo tu wesela sa bardzo kosztowne..tzn w koperte dajesz minimum 150 euro, dostajesz obiad a caly alcohol kupujesz sam...I nocleg tez sam placisz jak jest na wyjedzie. Moj P. na to ze on chce isc I ze pojdzie sam..a ja na to ze w takim razie to ja jade do siostry I tak sie nasza rozmowa skonczyla...duren..denerwuje mnie jeszcze jakbym malo miala na glowie..
Kolejna sprawa to moja wizyta prenatalna a raczej jej brak..czy ktos sobie wyobaraza..jestem w 13 tyg ciazy I nie bylam jeszcze ani razu porzadnie badana????wtf??? skonczyly mi sie moje leki I nie wiem czy mam dalej brac czy co.
Martwie sie bardzo ba chcialabym wiedziec czy wszystko jest ok zwlaszcza ze od mojej ostaniej wizyty minely 4 tyg. A tu nawet listu ze szpitala ani widu ani slychu. Mialam w piatek jechac na odzial sama ale musze do roboty isc wiec bede dalej zyc w niepewnosci I czekac..chyba znow pojde sobie poplakac
Od paru dni strasznie mi się seksu chce. W kółko o tym myślę.
No i dziś stało się. Mój myślał że ja go powstrzymam, a to mnie trzeba powstrzymywać.
Mówi mi "może poczekajmy do poniedziałku gdy będziemy wiedzieć czy się udało" po czym mi go wkłada.. Sprzeczne komunikaty, cały on.
Wszystko delikatnie i powoli. Starczyło. Na chwilę.
Teraz znowu o tym myślę.. że mi się chce..
Ehh..
Od wczoraj głowa mnie pobolewa, dokuczają lekkie zawroty głowy a poza tym spokój i cisza.. Wczoraj wrócił mi też apetyt.
27 tydzien
Mam dzisiaj doła. Miałam mieć dzisiaj zrobioną cytologię, ale nie udało się pobrać próbki:( Byłam w Luxmedzie i próbowały to robić dwie pielęgniarki. Coś strasznego:((( Ja w ogóle mam problem z badaniem z wziernikiem, ale dzisiaj było wyjątkowo okropnie. Kurde dwie baby mi się gapiły w krok, to okropnie upokarzające!!! Bolało mnie, twierdziły, że chyba infekcję widzą a szyjki nie widzą... w reszcie powiedziałam, że rezygnuje co przyjęły z widoczną ulgą... Normalnie poryczałam się potem, strasznie się zdołowałam i zestresowałam i wszystko na nic, trzeba to będzie powtórzyć, tym razem prywatnie u mojej ginki i za dodatkową kasę... Teraz coś mnie boli w pochwie i w ogóle swędzi, a wcześniej nie czułam żadnych objawów infekcji..
Oprócz tego synek jest przeziębiony, rozdrażniony i nie chce jeść. Jestem wykończona i przerażona jak poradzę sobie dodatkowo z noworodkiem. Moja siostra radzi mi prywatny żłobek dla małego( na państwowy nie ma szans, jesteśmy daleko na liście ), ale szkoda mi na to pieniędzy, to duży wydatek:( Mojej siostrze łatwo mówić, nie ma kredytu itp.
Sobota
4dc
Zaspałam rano. Na szkolenie w Kato wprawdzie zdążyłam, ale do odebrania telefonu od koleżanki, która już na mnie pod blokiem czekała, do momentu wyjścia z domu minęło dokładnie 6 minut.
P mi wysłał dzisiaj fotę, którą zrobił w Dzień Dziecka w centrum kngresowym podczas koncertu dla dzieci. Roznbawiła mnie ta fota. Młoda zdecydowanie ma luuuuz....

jestem trochę podłamana wynikami badań nasienia: tylko 2% prawidłowych, nie będę się tu długo rozpisywała na temat parametrów, zobaczę co w pon. powie na to lekarz, bo może tylko ja tak panikuję...
Jedno co dobre: dziś mam piękny "glucik"
więc "umówiłam" się z mężusiem na randkę
A zapomniałam dodać że moje życie teraz toczy się z cierpieniem otóż :ZGAGA ZGAGA ZGAGA!!!!!!
Dziś znów kreska 18 dni po p regnylu wczoraj uznałam ze jej nie ma co znaczy ze beta maleje dziś znów jest wyrazniejsza widzą ja wszyscy nie wiem co robic łudzić sie nie łudzić to takie wszystko dziwe 18 dni temu miłam zastrzyk z pregnylu a testy wciąz wychodzą dodatnie czuje sie jak bym jeździła na kolejce górskiej jednego dnia widze to tak drugiego inaczej Jutro wsystko bedzie jasne robietesty tej samej firmy bobo est bo tylko taki jest u nas w aptece i kazdy wychodzi jak chce

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 08:33
Zostalysmy same. A mi na kompie wylaczyly sie polskie znaki 
Maz pojechal na integracje sie bawic, a ja ogarniam od wczoraj z mala sama. Na szczescie histeria byla jedna, wczoraj kolo 13, dzisiaj dzien jest super. Wrocila do trybu 22-10 z przerwami na karmienie, co mnie bardzo cieszy. Dzisiaj pierwszy raz kapalam ja sama i potem urzadzilam jej mini spa
Masaz z balsamem. Nawet byla zadowolona, nie plakala wcale 
Wczoraj bylysmy u mojej bardzo pozytywnie zakreconej kolezanki, Zosia dostala rozowe trampki
Dzisiaj u mojej chrzestnej dostala spiochy i body, taka zawieszke z grzechotkami na wozek i pieluchy, a ja dostalam bizuterie i troche kasy (ktora w efekcie i tak pojdzie pewnie na grzdyla), a potem podjechalysmy do mojej mamy, dostalam koszulke, a mala body i sukieneczke. Takze mamy bardzo udany i pelen prezentow weekend 
Chyba latwiej jej zasnac na noc jak porzadnie sie wyspi w dzien. Ale zlamalam sie i spi ze mna w lozku
Tylko i wylacznie dla mojej wygody. Odpada wybudzanie sie przy przenoszeniu do lozeczka 
Pojutrze idziemy na rehabilitacje, bo krzywi sie to moje dziecko i chce z nia cwiczyc zeby nie miala potem problemu.
Od jakiegos czasu robi przeslodka, przezabawna podkowke jak ma zaczac plakac, no rozbraja mnie tym calkowicie. Kocham tego mojego malego wrzaskuna najmocniej na swiecie 
Co Wam powiem, to Wam powiem, ale nie wiem jak interpretować test. Jedna gruba krecha wyskoczyła od razu, no ale jak na opakowaniu napisali, że wynik po 5 min. To siedzę na kiebelku i czekam... Po jakimś czasie patrze, a tam jakby jakiś cień się pojawił. Z jednej strony się ciesze i mam ochotę krzyczeć z radości, no ale po pierwsze jest 5:50, po drugie jesteśmy w kwaterze a nie w domu, a po trzecie to tylko cień... Podbrzusza codziennie daje o sobie znać, jakieś kłócie czy coś... Sama już nie wiem co myśleć... Jak obczaje jak się wrzuca zdjęcie, to wrzucę.
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 10:35
Nie mogę spać 
Nie wiem, czy to wczorajsze zbyt długie spanie, czy stres, bo mi kocur zachorował...od piątej przewracanie się na boki, teraz już kawka i Ovufriend.
Skutek jest taki, że dopatrzyłam się czegoś dziwnego na moim poprzednim wykresie. Nie wiem dlaczego zaznaczone mam lekkie krwawienie w środę, potem parę dni przerwy, a w poniedziałek @ na całego. Nie przypominam sobie, żeby tak było...niestety moja pamięć nie sięga tak daleko jak miesiąc wstecz, więc nie dam sobie ręki uciąć, że nie było. Ech, olać to. Zobaczymy jak się ten ułoży.
Dziś zrobiłam kolejny test bo mi został ostatni... 18 dni po pregnyl znów kreska Zgupiałam juz wczoraj darowałam sobie wieczorna tabletke luteiny został mi ostatni test coś mnie tkneło zrób ostatni raz i znowu jedna wielka niewiadoma ja sie nie ciesze ja juz jestem zmeczona mam nadzieje ze jutro juz sie skonczy to szaleństwo i jednoznacznie dowiem sie co i jak

Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 09:50
Ciąża rozpoczęta 23 maja 2015
Nie wiem czy dobrze robię odznaczając już ciąże, ale mam nadzieję, że test się potwierdzi 
Być może będę musiała to zmienić choć mam nadzieję, że nie 
Betę pewnie zrobię dopiero po powrocie do domu z urlopu, czyli 03.07, no chyba, że test okaże się błędny i jednak @ się pojawi...
Ten urlop i wyjazd trochę mnie zestresował... Najgorsze to, że jestem daleko od domu, daleko od swojej gin i nie wiem co robić 


Wiadomość wyedytowana przez autora 21 czerwca 2015, 10:34
Dobry dzien. Co nowego? Załapałam ,ze po mamuski ciescie cukier mi nie skacze (101) i siedze od rana i wcinam. Spac nie mogee,bo mam takie bole,ze ani na lewym ani na prawym boku sie nie da,ale to akurat dobrze,bo znaczy,ze cos sie zbliza.Swoja droga jezeli przepowiadacze sa ak bolesne,to nie chce myslec jak bola te porodowe. Troche mnie kolezanka przestraszyla wczoraj ,ze to jej najgorsze chwile w zyciu itd,ze bol jest porownywany do łamania kosci,ale tak sobie pozniej pomyslalam,ze kazda z nas musi to przezyc i kazda widzi to inaczej,czuje na swoj sposob. Wiadomo,ze raczej nie sa to laskotki ,ale tez nie ma co przezywac az tak. Gdyby bylo az tak na maxa zle,to by lekarze na samych cesarkach jechali. Jakos malo kobiet mdleje przez niedawanie rady z bolami.
Bedzie dobrze!
Rozni nas jeszcze masa;P Ona wazy 56 kg w ciazy i jest malusienka i drobniutka ,a ja jestem wielka kobieta i moze latwiej bedzie mi wypchnac ta moja kochana kluche;D
Ide prasowac i działac,moze cos ruszy;D
Milej niedzieli ;**
Miałam zrobić dzisiaj sikańca ale spanikowałam nie zrobiłam miał być prezent urodzinowy dla męża... po prostu stchórzyłam chcę jeszcze trochę pożyć marzeniami...
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.