ewelina064 nadzieja 23 lipca 2015, 16:35

Święty Janie Pawle II, za Twoim
pośrednictwem, proszę o łaskę dla
mnie. Wierzę w moc mej modlitwy i
w Twą zbawienną pomoc. Wyproś u
Boga Wszechmogącego, łaskę o którą
się modlę, łaskę macierzyństwa.
Uproś mi dar umocnienia mej wiary,
nadziei i miłości. Pan Jezus obiecał,
że o cokolwiek w Jego imię prosimy,
to otrzymamy. Dlatego i ja, Panie,
pełna ufności, proszę Cię o łaskę
wysłuchania i obdarzenia tym,
o co się modlę za wstawiennictwem
św. Jana Pawła II.
Wysłuchaj mnie, Panie. Amen.

http://anonimowe.pl/cMuFn

wzruszylam sie...
chcialabym zeby moj maz byl taki chociaz w czastce..

jak narazie ani dzidziusia ani czulosci i troskliwosci.. :((((

26dc
Plamienie kur** ;( i znow po nadzieji ..:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2015, 22:44

W zasadzie nic nowego.Malpa przyszla 14 lipca i nawet nie byla specjalnie uciazliwa.Zrobilam sobie badanie krwi-tsh ladnie,stoi w miejscu,podobnie anemia i tu juz nie ma powodow do radosci bo zelazo nadal bardzo niskie.

Za to niestety, dolaczyla do mnie bratowa.Juz wczesniej ja namawialam,zeby tez sie wybrala do mojego naprodoktorka,zawsze cos jej wypadalo i nie szla.Ale teraz juz musi bo na wizycie u zwyklego gina uslyszala,ze nie ma szans na naturalna ciaze.Przyszla do mnie zaplakana, co wcale jej sie nie dziwie.Juz sa zapisani w naszej klinice,bie bedziemy tam teraz chodzic.

W naszej rodzinie tak sie jakos dziwnie sklada,ze pary albo majz szczescie w milosc za to problemy ze zdrowiem dzieci albo z dziecmi wszystko dobrze ale w zwiazku sie nie uklada.Juz sama nie wiem, ktora opcja gorsza ale wychodzi na to, ze los sam zdecydowal i zalapujemy sie na pietwsza wersje.A brat i bratowa razem z nami.Mam nadzieje,ze i dla nas i dla nich wszystko sie dobrze ulozy.

gabi544 moja historia 23 lipca 2015, 18:21

Chcecie poprawić parametry nasienia? Weźcie zimny prysznic 30 minut przed gorącą nocą. Zimna woda stymuluje ciśnienie krwi i poprawia ruchliwość plemników.

largos gdzie jest moja kropeczka? 23 lipca 2015, 18:49

Zrobiłam test, juz dwa razy. Po raz pierwszy wyszły zarysy kreski, a dzisiaj wyszedł mi cień cienia. No i te zawroty głowy i bół żołądka, jakbym miała grypę żołądkową...no i te upały. Moze ten test jest wadliwy??? nie wiem juz..musze sie wybrac na bete


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2015, 18:49

largos gdzie jest moja kropeczka? 23 lipca 2015, 18:50

http://ovufriend.pl/galeria-testow-wyniki.html?category=3&preg_brand=0&preg_from=&preg_to= moj test to ten pierwszy różowy

No i jestem rok starsza :P Przynajmniej w tym roku udalo mi sie osiagnac wszystko o czym marzylam :) Teraz juz moge starzec sie radosnie :D

Moje dziecko zmeczone dzisiejszym dniem juz spi. Normalnie zasypia 21-22, w porywach do 23. A dzisiaj wielki marud od 18, no to wykapalismy i lulu. Ma prawo? Ma. Tylko ja nie mam prawa gdy obudzi sie 2 godziny wczesniej niz zwykle powiedziec "jeszcze nie, mama chce dospac" :P

Wykapalismy, to malo powiedziane. Princess Sophia miala dzis wlasny prywatny domowy basen. Nalalam wody full, weszlam z nia i najpierw szybkie mycie, a potem zabawa :) Okazalo sie, ze niektore wskazowki zaklinacza dzieci u nas sa zbedne poniewuz Zosia uwielbia sie pluskac. Fakt, nie na plecach, na plecach od razu sie spina i nie jest fajnie, ale na brzuchu! Och, jaka to przednia zabawa, no takie smajle strzelala ze az sie serce raduje :) W koncu mama wylazla z wanny bo byla tam niepotrzebna i tata plywal dzieckiem w te i wewte. A dziecko z zapalem odbijalo sie nogami od dna i cieszylo na wszystkie strony.

Dzisiaj sie spoznilysmy na rehabilitacje boooo... matka zapomniala ze jest godzine wczesniej. Ale pani zadzwonila i szybciutko przyjechalysmy, cwiczonka nam przedluzono i koniec koncow Zosia za duzo nie stracila. Jak jej sie cos nie podoba to ryczy, a potem, jako ze jest wielki foch, to mimo ze juz sie nie robi tego co sie nie podobalo to ryczy dalej :) Ale ze cwiczenia przynosza efekty, to chwila ryku jest mala cena. A jakie efekty?

Glowe podnosi wysoko, obraca juz w obie strony, wodzi wzrokiem i obraca glowe za przedmiotami w obie strony, nie krzywi sie juz tak tragicznie na prawo i hit zeszlego tygodnia - wyciaga raczki i stara sie zlapac przedmioty.
W czwartek bylismy z moimi rodzicami w niemcolandii i Zosia upodobala sobie takie dzwoniace klocki ktore jej pokazalam, wiec w rezultacie dostala je w prezencie :) I dzien pozniej bawie sie z nia tymi klockami, zaczepiam raczki, pokazuje jak sie lapie, wkladam w raczke i bije brawo i jak przez chwile nie pusci, a w koncu klade klocuszek na brzusiu. A ona co? Chwila zastanowienia i raczki powedrowaly do klocuszka :) W koncu :) A po dzisiejszej rehabilitacji uaktywnila je jeszcze mocniej i pyrga rzeczy wiszace nad mata edukacyjna. Na razie glownie lewa reka, ale mysle ze jeszcze troche i bedzie mocno chwytac obiema raczkami.

Dostalam na urodziny misia szumisia :) Dokladnie tak - ja dostalam i ponadto sama sobie zazyczylam. Moj komputer wreszcie jest wolny od youtubowej suszarki :D

Natomiast mezu w ramach wysilania sie nad pomyslem na prezent kazal mi sobie cos wybrac. Wiec kupilam ksiazke Mamo Tato co Ty na to i czytam zawziecie i zaluje ze nie kupilam wczesniej.

Ponadto musze zauwazyc, ze to straszna ulga kiedy wrzeszczace dziecko w koncu staje sie bardziej pogodne. Ze zaczynamy umiec ze soba wspolpracowac. Ona jasniej komunikuje, ja sie wiecej domyslam, jakos obie sie bardziej usystematyzowalysmy. A przede wszystkim skonczyly sie (tfu tfu) te straszne histerie wieczorne. Moje dziecko zasypia przy cycusiu, przytuleniu, szumie (w roznych kombinacjach). Oczywiscie zasypia na naszym lozku, a potem ja przenosze do lozeczka, ktore stoi nadal tuz obok. Jakos sama mysl, ze mialaby spac w innym pokoju sama budzi we mnie lek. Nie ze ona sobie nie poradzi, bo pewnie by nawet nie zauwazyla. To JA chce zeby byla obok. Mialysmy 2 epizody snu 8 godzinnego O_o teraz niestety znowu max to 5 godzin. Ale nie jest to zle, da sie wyspac spiac 3x3 godziny. Przedwczoraj budzila mi sie przez cala noc co 2 godziny - to bylo okropne i strasznie sie ciesze ze normalnie tak nie robi...

Drzemki w dzien. Sa, owszem. Po 20-30 minut. Na spacerze max 1,5 godziny. Chociaz ostatnio zasnela mi w dzien na prawie 3 godziny, az sie zastanawialam czy nic jej nie jest :P Ale to jednorazowy epizod. Wczoraj jak przed 19 zasnela na spacerze tak obudzilam ja 20:40, bo az mnie strach zdjal ze mialaby juz nocnie zasnac...

Ogolnie w koncu moje macierzynstwo jest takie do konca szczesliwe i spelnione, bo juz nie ma "przeczekiwania az... skonczy histeryzowac/zacznie sie usmiechac/zacznie cos gadac/przestanie ciagle marudzic". Po prostu jest good i az znowu szkoda ze urosnie ;) Ale mam nadzieje, ze potem bedzie tylko jeszcze fajniej :)

Zapomnialabym - Zosia zaczela sie rozgladac na spacerach. W chuscie to prawie glowa jej sie odkreci od szyi, a w wozku jest marud dopoki nie spuszcze daszku na max zeby mogla patrzec. I teraz pol spaceru sie wgapia we wszystko a drugie pol spi :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2015, 21:18

24dc.

Witaj praco! Nareszcie! Ok, jestem już zmęczona wstawaniem o 6:00. Serio, to dość nieludzka pora. Kokosów też tu nie zarabiam, ale trzymam się zasady: pracuje dla siebie, nic na siłe. W nowym miejscu pracy jest dziwnie. Tzn. tak. Zacznijmy od tego, że jestem urzędzasem. Ile czasu tam spędzeni nie wiem, ale fajnie zaczepić się w takim miejscu, przynajmniej tak mi się wydaje ;)
Małżowi zaczyna sie sezon, rusza nagrywanie jesiennej ramówki, także bardzo dużo go nie ma. Wyobraźcie sobie, że w tym tygodniu tylko ostatnią noc spędził w domu :(
Ale jutro spotykamy się u rodziców i spędzamy razem weekend. Mam nadzieje, że tato nie wymyśli mu za dużo pracy i troszke sie razem polenimy :D

Okres nadchodzi. Tzn tak mi się przynajmniej wydaje, bo nic mnie nie boli, ani cyc, ani brzuch. Mam jedynie wzdęcie i gazy przeogromne. Nie znosze tego.

Byłam dzisiaj z jedynym domownikiem, który ostatnio na mnie czeka na spacerze wzdłuż Wisły. Piękna pogoda, moje biszkoptowe cztery łapy. Jedynie brak męża. Albo przyjaciółki i jej wielkiego brzucha. Swoją dogą odliczam do zostania ciocią absolutnie najpiękniejszej - jak mniemam - księżniczki. Zastanawiam się jak zmieni się nasza przyjaźń. Mam nadzieje, że nadal będe jej potrzebna i będzie czas się spotkać we dwie lub we trzy :)
A zamówiłam dla królewny taki zestaw:

z jednej strony:
602b5cce3c41c2e4med.jpg

z drugiej tylko w odcieniach różu:
c1d9bb8ec020de56med.jpg

do tego motyl w tym samych kolorach do kocyk:
059e201e4f0c8332med.jpg

i słoniątko :)
64a760009d9f7b21med.jpg

Boskie. Na pewno zamówie kilka produktów od tej osoby jak tylko wreszcie będziemy mieć dzidziusia.


Wiadomość wyedytowana przez autora 23 lipca 2015, 20:37

Dziś wizyta u ginekologa - po torbieli nie ma prawie śladu!!! Wchłonęła się!!! Pozostały po niej tylko niewielke resztki, ale i to sie wchłonie! Tak bardzo się cieszę :-)
Dostałam dawkę pozytywnej energii :-)

Kamilam8 Moja nudna historia... ;) 23 lipca 2015, 20:42

W tym cyklu pierwszy raz mam mieć inseminację. Od 2 do 6 dnia cyklu mam brać 2x dziennie 1 tabletkę Aromku. Lekarz w poprzednim cyklu jak zobaczył, że nie mam żadnego pęcherzyka (brak owulacji potwierdzony jeszcze badaniem progesteronu-wynik 1) kazał tego samego dnia zacząć brać luteinę 2x1 przez 10 dni. Później wspomniany aromek i kontrola 12 dc. Na niej decyzja czy inseminacja i kiedy.
Dziś jest 23 dc, wczoraj skończyłam brać luteinę a dziś dostałam "niby" okresu. Ale.. to nie jest taka miesiączka jak mam zawsze- jest to bardziej obfite, brązowe plamienie.
Nigdy czegoś takiego nie miałam...
I teraz nie wiem czy liczyć to jako 1 dc? Nie chcę tracić kolejnego miesiąca..

Dzisiejszy post sponsoruje wkurwienie...
Dzis mam gorszy dzien. Nie da sie ukryc. Jak to przed @. Z tego wszystkiego wypilam piwo. A u mnie to jest rzadkoscia. Gdybym tylko wiedziala co jest przyczyna niepowodzen. Czy niea powodu? Moze trzeba czasu. Ale to juz 9 cykl bedzie;( w pierwsza ciaze zaszlam bez problemu. Za 3 podejsciem. Nawet nie mierzylam tempki kompletnie nic. Co raz bardziej to doceniam to musial byc cud. Ale chce rodzenstwo dla synka;( nie chce zeby byl sam. Boze pomoz mi:( Tato pogadaj z tym na gorze niech cod poradzi niech soe w koncu uda!!!

Ewela0313 lottery ticket 23 lipca 2015, 21:14

27 tydzien ( 26+0 )
Zaczelismy 7 miesiac dosc ciekawie, dosc sporym obrzekiem nog i bezzsennoscia . Moj wspanialy malzonek z troska wcieral mi masci w nogi, zeby opuchlizna troche zeszla :) Ja to mam szczescie :)
Wczoraj rowniez poruszylam z mama temat jej ewentualnego przylotu do nas pod koniec pazdziernika. Jest mi troche smutno, nie powiedziala nie, ale wyczulam ,ze wcale jej sie to nie usmiecha, mowila cos o babci, ze znow beda akcje, ze ona sie bardzo stresuje tymi lotami, ze coraz starsza jest.... no coz widocznie mlodsza coreczka ma wieksze przywileje :( teraz jest juz 2 miesiac tutaj , bo Kubus ma wakacje no i trzeba sie nim zajac. Na tesciowa na 100% nie mam co liczyc, tez juz jest wiekowa, tesciu ze zdrowotnymi problemami. Troche rozmawialismy na ten temat z malzonkiem, dodjelismy decyzje, ze nie bedziemy wiecej sie pytac , czy ktos nam pomoze przez piersze 4 tygodnie czy nie, damy rade sami , tak jak do tej pory ze wszystkim sami. Oboje nie lubimy takich sytuacji i nie lubimy sie prosic. Mialam nadzieje, ze mama wyjdzie z ta inicjatywa sama, no ale sie pomylilam . No coz, uszanuje jej decyzje. Tez musi troche pomieszkac w domu i zajac sie soba a nie wszystkimi dookola
od kilku dni mam faze na wybieranie rzeczy ktore potrzbne mi beda dla Mateuszka i do jego pokoju. Problem jest tylko taki, ze jestem malo zdecydowana i za duzo rzeczy mi sie podoba. Jak narazie jedyna szybka decyzja jaka byla podjeta to rodzaj wozka i fotelika :)

no i na koniec zdjecie uwieczniajace moja sloniowatosc :)
4fc4fec1e2641969med.jpg

36+6
22 dni do terminu porodu

Ostatni dzień 37 tygodnia.

Wizyta nastawiła mnie pozytywnie. Już niedługo mały będzie z nami. M. się obawia, że syn go nie polubi. Ciągle pyta czy będzie jego kumplem.
Obawia się teraz bardziej niż ja.

Kosz Mojżesza ubrany i przygotowany. Wózek gotowy. Z kołderką w środku. Monitor oddechu sprawdzany codziennie. Alarm działa. Szafa otwierana kilka razy. Ciuszków wystarczy. Przynajmniej tak mi się wydaje. Pranie już tylko bieżące, ale cały czas coś robię.

Do kupienia zostały płyny do prania i płukania plus proszek. A to dlatego, że piorę w Bobini też nasze ubrania.

Jesteśmy gotowi.

Muszę jutro umyć wanienkę i przygotować ją do pierwszej kąpieli po wyjściu ze szpitala.

Czy świruje?
Czy zaczynam się bać?
Czy coś ze mną nie tak?
Czy sobie poradzimy?

mewka87 E&R czekając na drugi skarb 23 lipca 2015, 22:40

I po wizycie. 100 km,2 godz czekania w szpitalu, żeby wejść na 2 min i usłyszeć że zdejmą gips za 3 tygodnie wtedy zrobią zdjęcie rtg. Eh i to jeszcze w porze spania małego. Ale juz za nami.
Zafundowaliśmy mojej mami remont. Panele, ściany i meble. Wczoraj przyjechały mebelki i dziś pól dnia pomagałam jej je zapełniać :) aaa na wszelki wypadek nie dźwigam ;)

2dpo


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2015, 12:06

Mimi86 No więc ivf 23 lipca 2015, 22:43

Dziś w nocy zrobiłam sobie sama zastrzyk no w szoku jestem hehe

OlaN ....... 23 lipca 2015, 23:28

A ja sie za kazdym razem zastanawiam ktory to bedzie moj ostatni wpis i w koncu urodze :):)

27dc 10dpo

I co ja mam myśleć o tej mojej tempce? Utrzymuje się na jednym poziomie i co dalej? Niby mam nadzieję, przez nią ale z drugiej strony ten progesteron 9,70?
Hmmm dziwne to, dziwne... Wczorajszy test - negatywny ale wiedziałam bo to dopiero 9dpo było.

Czy według Was ta tempka może wskazywać na ciąże?

Powoli wracam na ziemię i myślę, że to będzie kolejny nieudany cykl...



cdn...

Porada dnia
Podczas starania się o dziecko szczególnie wartościowymi owocami są: maliny, morele, brzoskwinie i czerwony grejpfrut. Ciesz się nimi i jedz je do woli!

36 tc

o matko ale jak to, że to już 36 tc i tak w sumie to za dwa tygodnie mogę się bezpiecznie rozpakować. Kiedy to minęło? No dobrze I trymestr przerzygałam ale gdzie II i duża część III?? Ktoś je normalnie ukradł :P

Remont zakończony pozytywnie, jestem strasznie dumna z TŻ bo ślicznie pomalował pokoik Ali. 3 ściany są takie limonkowo-cytrynowe (kojarzą mi się z sorbetem limonkowym) a 4 ściana jest zielona jak skórka od limonki (przyznaje, przyznaje bałam się tej zieleni niepotrzebnie). Łóżeczko skręcone, przewijak skręcony, meble wstawione. Wczoraj przyszła naklejka na ścianę nad łóżeczko (drzewo, sówki, jakieś zwierzątka też w kolorystyce pasującej do zieleni) i dziś wieczorem mamy zamiar ją umieścić na ścianie. Brakuje tylko rolet (a są potrzebne bo rano słońce dość mocno operuje w pokoju) i fotela do karmienia (ewentualnie innego poręcznego mebla). Co do fotela mam sporą zagwozdkę bo miejsca mało a ja bym chciała coś wygodnego (no gdzieś tą moją Glizdę muszę nakarmić i fajnie by było jakby nam było wygodnie). Myślę i myślę ale przez te upały to się glukoza w mózgu gotuje :P

Ubranka, kocyki i cała sterta niezwykle potrzebnych przydasiów (ha to się okaże) poprana i poprasowana czeka w szufladach i na półkach. Torba do szpitala spakowana (no dobra jakieś pierdolety zostały do dopakowania ale nie jest ich dużo, trzon zapakowany).

Wczoraj byliśmy na USG u mojej ulubionej pani doktor i.... nasza "Mała" waży 2631g co na ten tydzień ciąży plasuje ją w średniakach (poniżej 50 centyla), główka i brzuszek mają odpowiednie obwody (ważne u dzieci cukrzycówek) no i okazało się że panienka ma długie giry, którymi kopie mnie w moją własną, prywatną wątrobę (nie żebym narzekała ale dość boleśnie). Ułożyło się dziecię główkowo, wstawiło w spojenie i czeka (mam nadzieje, że poczeka aż tatuś wróci z Woodstocku). Także myjcie się dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny :P

Dziś wizyta u mojej gin, ocena cukrów (na insulinie lepiej potwierdzam) no i chyba jakieś wstępne plany co dalej :)

ma_lina Odwyk od termometru 24 lipca 2015, 09:17

31dc.

Temperatura wzrasta, plamienia nie ma, jest wodnisty śluz.

Ale beta wczoraj negatywna. Więc czekam na okres. Ma czas do wtorku najpóźniej. Chociaż po odstawieniu luteiny powinien być szybciej. No, w sierpniu postaram się zająć głowę czymś innym, ale będzie ciężko. Po owulacji wszystkie moje myśli skupiają się na zapłodnieniu...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)