mewka87 E&R czekając na drugi skarb 5 sierpnia 2015, 07:47

@ 2 dc

Asiulek Asiulkowy cud 5 sierpnia 2015, 07:52

Wstałam rano spocona, jakieś okropne sny mnie męczyły całą noc. Mierzę temperaturę, a tam 36,87. No to szybko włączam komputer żeby zaznaczyć (lubię jak idzie do góry :), of myśli i myśli...kurcze, coś się zawiesiło...nagle wyskakuje okienko że zmieniony został termin owulacji z 23dc na 18dc. Zdziwko, ale czemu? No dobra, niech tam im będzie... wg of po nowemu jestem dzisiaj 10 dpo owulce. Niestety nie mam testu, więc jak zwykłam zawsze przedwcześnie testować , tak w tym momencie nie uczynię tego :) Jadę na wakacje i luzuje zaworki . Nie będzie testowania!

Żeby się jakoś odrobinę wyluzować umówiłam się dzisiaj do kosmetyczki. Na tym l4 kompletnie zarosłam... a paznokcie...aż wstyd ręce na stół położyć... ale takie uroki pracy w ogrodzie. Mnie nawet rękawice nie pomagają, zawsze mam ziemię wszędzie.

Na dzisiaj plan jest taki:

Moja maleńka jeszcze śpi, więc czekam aż otworzy oczęta, zjemy śniadanko i zaczynamy dzień :)
Hania zostaje z babcią a mamusia leci na relax i zakupy.
Tatuś nasz ma dzisiaj już wolne, ale pojechał z moją mamą na wizytę do Warszawy, więc nie wiem jak długo się zejdzie.
W każdym razie czeka mnie jeszcze pakowanie, którego okropnie nie lubię.
Jedziemy dzisiaj w nocy, plan ze do Władka, a na czym stanie to się zobaczy :) Oczywiście w ciemno, M mówi , ze jak nie znajdziemy noclegu to najwyżej do domu wrócimy...a to dobre...600 km :)

Dziewczyny jestem po rozmowie z mężem i decyzja podjęta. Od następnego cyklu rozpoczynamy starania pod okiem lekarza. Nie wierzę, żeby kolejne dwa czy trzy cykle miały zrobić jakąś różnicę. Mąż bez wahania zgodził się na badania. Kiedy tylko dostanę @ to umawiamy go do kliniki. Ja na początku cyklu powtarzam prl i tsh i idę do gina dowiedzieć się co jeszcze mam zbadać i na monitoring, chociaż sprawa pewnie przeciągnie się o miesiąc bo jakieś badania pewnie trzeba będzie pewnie zrobić na początku cyklu, a ja się do niego wybiorę w okolicach owulacji.
Cały czas jestem na diecie i nie mam zamiaru przestawać, po @ zaczynam też intensywnie ćwiczyć.
Na razie jestem spokojna. Czytając historie tutaj dowiedziałam się, że dzidziusia można mieć nawet z dużymi problemami ze zdrowiem, że medycyna i/lub dobry los potrafią temu wyjść na przeciw. Mam nadzieję, że szybko odnajdziemy przyczynę i jej zaradzimy. Myślę, że kluczowy będzie monitoring i obserwacja co się dzieje z tymi moimi jajeczkami. Mam tylko ogromną nadzieję, że badania męża wyjdą ok.

sosenka80 Czekając na... ten dzień... 5 sierpnia 2015, 09:26

Dziś BBF pokazało mi informację... do porodu zostało 200 dni :) Data porodu 21 lutego 2016 wg BBF, wg lekarza 25 lutego... i komu to wierzyć :P

Poród pewnie będzie wcześniej ze względu na ciążę bliźniaczą ale co mi tam, taką okrągłą cyferkę trzeba uwiecznić.

Nie mam co pisać... bo ile można pisać, że 'rzygam', tzn wczoraj tak było, dziś lepiej.

Lubię słuchać Lata z radiem, właśnie u mnie gra, a ja w końcu może ogarnę co nie co :)

Testy owulacyjne najlepiej robić około południa. Poziom hormonu LH wykrywanego przez testy często zaczyna rosnąć nad ranem i osiąga swój szczyt w godzinach porannych. Jeśli zbyt wcześnie rano wykonasz test może się zdarzyć, że ominiesz jego najwyższą wartość.

maua7maua Chciałabym, ale boję się ... 5 sierpnia 2015, 14:52

CRP i OB Młodej w normie - znaczy się po infekcji ani śladu. Dlaczego więc nadal jej furczy w tym oskrzelu? :( I dlaczego wciąż kaszle jak gruźlik? :(
Aż się boję pomyśleć, co RTG pokaże ... chociaż robaki chyba też można wykluczyć (czekamy na wynik odnośnie glisty i tasiemca - miała dziś pobraną krew w tym kierunku), bo robale też by podniosły przecież CRP.

Znowu mam kwadratową głowę od myślenia o tym wszystkim.

Ble.

Rotenkopf Walka. 5 sierpnia 2015, 09:43

Wczoraj miałam pierwszy kryzys. Nie dość, że późno poszłam spać i pojechałam cholernie niewyspana do pracy to tam w ogóle nie czułam się ciążowo, gdyby nie to, że cycki mnie swędziały i bolał brzuch jak coś więcej porobiłam to bym chyba oszalała do reszty. Żadnych zachcianek, żadnych mdłości. NIC! A na dodatek z tego stresu rozbolała mnie głowa i miałam chyba gorączkę. Klientów miałam pozabijać, a dostawców tym bardziej. Spokojnie, nie ja rozkładałam dostawy ;) Między czasie pokłóciłam się z R. i tyle z dnia. Jak wróciłam to na szczęście się uspokoił i było okej gdyby nie ta cholerna głowa! No nic, wzięłam prysznic i pojechaliśmy o McDonalda ze znajomymi. Booże, ile ja zjadłam ;D Aż wstyd się przyznać ;) Potem pojechaliśmy podreptać po Tesco i wróciliśmy do domu. Ta cholerna głowa nie dawała za wygraną dlatego kupiłam sobie mały nektar z porzeczek z Tymbarka, wypiłam go trochę (bo podobno czarne porzeczki powodują zatwardzenie, serio?)i R. zrobił mi okład na czoło. Zasnęłam na całe szczęście, bo z tego bólu aż wymiotować mi się chciało.

Dziś jest lepiej ;) zaraz wychodzimy załatwiać sprawy na mieście m.in idę do przychodni zapisać się do ginekologa na nfz.
Miłego dnia! ;***

Terraska Czekamy na pisklaczka :) 5 sierpnia 2015, 10:28

20 tc (19t5d)

Uff, jaka ulga. Bylam na wizycie u lekarki. Dziecko zyje, rosnie, ma sie dobrze. Mierzy juz 14,5 cm :) Ruchow nadal nie odczuwam, ale posluchalam sobie bijacego serduszka, co mnie uspokoilo i nastroilo pozytywnie. Faktycznie mam lozysko ulozone na przedniej scianie, miedzy skora a dzieciatkiem - co ponoc amortyzuje skutecznie wiekszosc jego ruchow. Wg. lekarki mam sie szczegolnie nie przejmowac, bo moze byc tak, ze ruchy zaczne odczuwac dopiero za kilka tygodni. W zwiazku z zaleceniem - nie przejmuje sie ;)

Poza tym... lekarka nie byla w stanie powiedziec nam, jaka jest plec dziecka... Pamietacie, ze w 12 tc specjalista od USG stwierdzil, ze mamy 80% szans na chlopczyka, a tutaj sie okazuje, ze w 20 tc lekarka wcale sie nie kwapi, zeby to potwierdzic. Najpierw stwierdzila, ze chyba dziewczynka (!!!), a potem, ze w sumie to ciezko jej stwierdzic... Takze mamy niespodziankowego Maluszka ;) Mamy z S nadzieje, ze potwierdzimy ktoras opcje i dowiemy sie wiecej na duzym USG drugiego trymestru, ktore odbedzie sie 24 sierpnia :)

To by bylo na tyle, jesli chodzi o dobre wiadomosci. Z wiadomosci gorszych - bylismy z S umowieni na ogladanie domu i ktos nam go sprzatnal sprzed nosa. Zadzwonili do nas z agencji i odwolali wizyte... :/ A w pracy moj szef mi praktycznie wprost powiedzial, ze mnie nie potrzebuja - nie beda zatrudniac nikogo na moje miejsce w czasie mojego urlopu macierzynskiego i wychowawczego. Glupia nie jestem, wiec wiem, ze oznacza to, ze skoro przez rok beda sobie radzic beze mnie, to jak wroce, dostane wypowiedzenie. Ale oczywiscie zanim laskawie bede mogla wziac urlop i urlop macierzynski, wyssaja ze mnie cala energie - moj szef juz zaplanowal audit statutowy, IFRS i SOxy "tak, zebym ja jeszcze byla i sie tym zajela". Humor mam sredni, bo naprawde juz nie mam sily na wymyslanie strategii obrony dla spolki, ktorej zarzad ma mnie gdzies i twierdzi, ze mnie nie potrzebuje... I koleczko sie zamyka, bo ja sie juz tez zrazilam, tylko mnie smuci i wkurza ta praca i nie mam ochoty sie w nia angazowac, mimo ze wczesniej zawsze bylam do dyspozycji - a oni sie przyzwyczaili, ze tak zawsze bylo i dlatego teraz twierdza, ze nie dzialam w 100% swoich mozliwosci i ze odkad jestem w ciazy, nie poswiecam uwagi sprawom firmy. Nikt nie widzi, ze od ponad roku nie dostalam podwyzki, nawet inflacyjnej. Grrr. No, przynajmniej sie Wam tutaj wyzalilam, troche mi lepiej juz... ;)

Kiciusiowa ......... 5 sierpnia 2015, 10:29

Test negatywny. czekam na @. z moich wyliczen to 14/13 dzien po owulacji. chać juz sama nie wiem który. zaluje, ze w tym cyklu nie poszłam na monitoring. Najgorsze, ze w moim przypadku nie ma zadnej reguły. cykl może trwac 25 lub 33 dni. ovulacje, ktore podobno sa, moga byc w 10 lub 16 dc. przed @ moge plamic lub nie. faza lutealna tez za kazdym razem innej dlugosci. po zrobieniu testu nie moglam zasnac. myslalam o mojej babci, o tym jak ona zyla, ona zwawsze wiedziała co w zyciu jest naprawde wazne.

cd.
oswoiłam się z myslą, że znów pewnie niewyszło. trzeba się podnieść i walczyc dalej. latwo sie nie poddam i bede probowac i szukac przyczyn. bede walczyc o moje dziecko. nie jestem mieczakiem.
ktos mi powiedzial, ze musze uwierzyc w Boga, wczoraj w nocy powtarzalam ojcze nasz, to mnie uspokoilo i pozwolilo zasnac.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2015, 14:32

Wlasnie wrociłam do domu od stomatologa :) ósemka wyrwana i wreszcie mam spokoj :) męczył się z nią pół godz. bo wyrwac nie mogl,bo nie bylo za co zlapac . Dalam rade, zalałam się potem ,przyklejając się do fotela :) 300zl mniej w portfelu,ale ulga,bo nie dość,że nie boli, to jeszcze psychicznie mi lżej, bo zostaly mi jeszcze dwie ósemy do wyrwania (brzydkie są,nadpsute) ale to dopiero po porodzie i po swietach :)
Ide spac :P

Mamax Walka o Bobo. 5 sierpnia 2015, 11:02

Ledwo rodzice od nas wyjechali a my sie spakowalismy i dwa dni pozniej wyjechalismy do Lubczy. Jestesmy juz tu od soboty i wypoczywamy :-) Juz dawno nie mialam takiego blogiego lenistwa. Nie musze myslec o sprzataniu, gotowaniu, zakupach. Super :P Urlop na wsi z malymi dziecmi to najlepszy pomysl. Dla Maximiliana to raj bo i traktorem moze pojezdzic, a ze zaczely sie zniwa to wczoraj z wujkiem kosil kombajnem zborze, potem patrzyl jak sie siano prasuje a potem podjezdzal z Jula i Kacprem traktorem przy zaladowywaniu snopkow. Arek podawal je Kasi ktora ukladala na przyczepie. Pozniej bylam z chlopcami na placu zabaw ale szybko sie zwinelismy bo po drodze spotkalismy Malwine ktora ze swoja dzieciarnia szla do nas na kawke. No wiec dzieciaki sie pobawili. Wieczorem byl jeszcze rozladunek snobkow do stodoly gdzie Maximilian tez musial byc :-) . Do tego mlody bawi sie z kotami, biega po psesji na bosaka. Jezdzi na rowerze praktycznie gdzie chce a wiadomo ze takiej wolnosci w miescie nie ma. Do tego codzienne kapiele w jeziorze. Wypady na grzyby i inne atrakcje. Jest tak wylatany ze praktycznie go nie mam przy sobie bo ciagle gdzies, z tata czy kims innym cos robi.... Na noc wymeczony dniem szybko zasypia i spi cal noc :-) Juliana mam pod swoja opieka ale on tez grzeczny jest. Duzo przebywamy na dworze ( wlasnie znowu sie opalam a on sie bawi na kocyku), ladnie mi spi, troche gorzej z jedzeniem ( woli pic mleko) ale to pewnie przez te upaly. Mam do towarzystwa Julke ( Kasia niestety do 16- tej musi pracowac) ktora tez sporo sie nim zajmuje. Tak ze luzik :-) dzisiaj mam zaplanowana wizyte u kosmetyczki a potem zakupy :-) Jutro mamy termin do fotografa bo chcemy porobic Julankowi z okazji pol roku ( troche pozniej robimy ale wczesniej nie dalo rady) jakies ladne fotki. Oczywiscie z nami i z bratem tez bedzie mial :-)

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 5 sierpnia 2015, 11:05

Zaczęłam sobie mierzyć temperaturę, zobaczymy co z tego wyniknie. Jak na razie mierzę zwykłym elektronicznym termometrem póki nie kupie takiego który ma dokładność dwóch miejsc po przecinku.

tak sobie siedzę, piszę i myślę co sobie na dzisiaj zaplanować. Wczoraj jak czekałam na powrót męża z pracy ( a robił jeszcze dodatkowo nadgodziny) to zrobiłam naszyjnik z drewnianych, czerwonych dużych kul. nie mam tylko zamontowanego specjalnego zapięcia, musze zakupić i doczepić.
Może dzisiaj zacznę znowu robić na drutach? Moja szwagierka jest teraz w trzeciej ciąży i moze dla jej "nowego" dziecka zrobię taki komplecik jaki kiedyś zrobiłam dla swojego siostrzeńca oraz jej dwóch dziewczynek. Czapeczka, szalik, rękawiczki, szaliczek oraz kocyk. Wszystkie prezenty przeze mnie były noszone przez szkrabów więc się podobały:)

aniulka89 pragnę zostać mamą:) 5 sierpnia 2015, 11:16

Testy owulacyjne najlepiej robić około południa. Poziom hormonu LH wykrywanego przez testy często zaczyna rosnąć nad ranem i osiąga swój szczyt w godzinach porannych. Jeśli zbyt wcześnie rano wykonasz test może się zdarzyć, że ominiesz jego najwyższą wartość.

moniek walka 5 sierpnia 2015, 12:08

Dziekuje dziewczyny za poparcie mnie w sprawie zmiany lekarza


Tak sobie myśle jak bym zaszła jednak to czy mam brać dalej te tabletki czy nie? Bo zapomniałam sie zapytac lekarza.
Bo biorw tak od 5dc clostilbegyt do 9 dc, od 8 dc estrofem przez 10 dni a potem estrofem i provere przez kolejne 10 dni a puzniej dostaje okres i jak bym jednak zaszla to mam brac dalej ten estrofem i provere czy odstawic? Bo pezeciez do lekarza nie mam tego samego dnia tylko musze sie umówic na wizyte, tak jest przynajmiej u mnie w mieście...

Dzisiaj wizyta. Zobaczymy czy jest jeden czy moze po fostimonie cos jeszcze sie pojawi. Wizyta w celu sprawdzenia czy juz czas na pregnyl.

NATULKA Co ma być to będzie. Czekamy... 5 sierpnia 2015, 12:20

Obcinałam dziś dwa wielkie Owczarki południoworosyjskie w znieczuleniu, bo były w tak strasznym stanie, że nie dało się inaczej. Trochę się przy nich nagimnastykowałam. Nikt z właścicieli nawet nie zauważył, że jestem w ciąży, a weterynarz, który znieczulał pieski poczęstował mnie nawet papierosem :D Śmiesznie tak w ósmym miesiącu nie dać nic po sobie poznać :D (zdjęcie tak zielone, bo mam zasłonięte rolety przy tym upale)
24vnwqc.jpg
Po za tym wczoraj miałam ostatnie zajęcia z położną. Tym razem z osobą, która ma towarzyszyć przy porodzie. Choć mąż od początku deklarował, że nie chce przy tym być, to jednak położnej udało się go przekonać. Powiedziała, że to są zupełnie inne emocje, adrenalina i że miejsce męża jest przy głowie partnerki, a nie między jej nogami :) także nie ma się bać widoku krwi i zawsze może wyjść jeśli będzie mu słabo, a jego wsparcie będzie dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza, że nie mam nikogo innego do wyboru.
Ogólnie to jeszcze waham się co do wyboru szpitala, w którym będę rodzić. Mamy szpital w Lesznie, ale tam jest tragedia jeśli chodzi o opiekę okołoporodową i po porodzie przy dziecku. Za daleko do innych miejscowości też nie chcę jechać. Jest jeszcze malutki, skromny szpital we Wschowie, ale tam podobno super zajmują się mamą i dzieckiem. Pomagają przy wszystkim, pokazują jak karmić, tyle, że przy pojawieniu się jakichkolwiek komplikacji zaraz przewożą do Leszna, bo nie mają takiego sprzętu i specjalistów. Eh trudny wybór.


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2015, 12:32

czarne+%252815%2529.png

Ciąża zakończona 17 września 2015

Nasza maleńka Perełeczka - 10tc/12tc [*]


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 października 2015, 19:33

moniek walka 5 sierpnia 2015, 12:53

Siemka,
Mieliśmy jechać dzisiaj na wodospad ale lipa, pogoda do bani.
Po wczorajszym wypadzie nad jeziorko mój misiek sie rozchorował, trzeba sie nim zajac ^^
Wieczorami wogóle nie mam ochoty na seks, okres sie zbliża wielkimi krokami, kłuje mnie lewy jajnik i brzuch boli delikatnie jak na okres czasami mocno zaboli że sie zwijam z bólu, ale te bóle podbrzusza są krótkie.
Ostatnio jak znosiłam po schodach mojego 13 kg psiaka <on sie boi schodzic po schodach> to mnie tak podbrzusze rozbolało że masakra.
Nie nakręcam się bo wiem że i tak nic z tego.

Od następnego cyklu już bede meć nowego ginekologa. Mam nadzieje że pomorze.
Szukam sobie nowej pracy, bo za 1200 nie bede robic.

Cały czas focham sie sama nie wiem na co, mojego miska to już wkurza no ale tłumacze mu że to hormony hehe...


Zanosi się na burze.

11t3d

Wczoraj była nasza trzecia rocznica ślubu! Aż nie mogę w to uwierzyć! <3 mam wrażenie, że to było wczoraj... Z każdym dniem Kocham M. coraz mocniej i nie wyobrażam sobie życia bez niego! A teraz spędzaliśmy ten wyjątkowy dzień we troje! <3 Tak bardzo się z tego cieszę! <3

Już w piątek wizyta! Nie mogę się już doczekać spotkania z Naszym Kropkiem :) Myślimy nad imionami. Jak tylko zaczęliśmy się starać byliśmy przekonani, że wiemy jak nazwiemy pociechę...teraz wszystko wywróciło się do góry nogami! :) Dobrze, że mamy jeszcze dużo czasu :)

9/11dpo ; 13dpIUI - 48h do wyniku bHCG

Objawów brak - jakichkolwiek. Czekam na wynik, odstawiam leki i min 2 butelki wina moje, tylko moje! Wypiję za siebie i za Was, za wszystkie które muszą to przeżywać - nie udane IUI/IVF, kolejne miesiące, wylane łzy i za dalszą siłę na walkę z niepłodnością! Wierzę że kiedyś zostanie nam to wynagrodzone, nie wiem jak, nie wiem kiedy ale chcę wierzyć że kiedyś to nadejdzie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)