triste Hope 14 sierpnia 2015, 15:21

- chleb orkiszowy, masło, jajecznica
- 1/2 devolaja z serem, kluski, brokuły sos
- nektar porzeczka z granatem, sok z pomarańczy 2 szkl, duuużo wody
- danone shake
- ogórek kiszony
- ciastko z musem jablkowym
- migdaly, pestki dyni
- jabłko

Oby upały skończyły się, bo chyba to ich wina że brakuje mi apetytu...


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 sierpnia 2015, 12:32

k,NDU2ODE0NTYsNzQzOTMy,f,linia73.gif
<3 Ciąża rozpoczęta 27 czerwca 2015 :)Termin porodu wg OM: 2.04.2016 <3

92d0ea6b8b8695aagen.png

Drogi pamiętniczku...

tym razem trafiłam tu przez przypadek, z zaskoczenia i to jest piękne. Odpuściliśmy z mężem starania, za dużo stresu to nas kosztowało. Po prostu kochaliśmy się, ot tak, bo chcieliśmy. Zaczęłam realizować nasze plany związane z zakupem działki, zaczęłam spełniać się zawodowo.

Czekałam na tą wredną co przychodzi co miesiąc (ha ha ona przychodziła zawsze jak sobie chciała!) i nie mogłam się doczekać, a moich malusieńkich piersi mało co nie rozerwało. Po tygodniu przestały boleć piersi, zaczął boleć brzuch - ocho! idzie! - nie przyszła.

10 sierpnia
ni z tego ni z owego zaczęły przeszkadzać mi zapachy, które lubię. Od niechcenia wracając z zakupów weszłam do apteki i kupiłam test ciążowy. Zrobiłam go jak tylko przyszłam do domu, no bo co? Bo i tak będzie negatywny jak zazwyczaj - nie był negatywny. Mocz nie zdążył nasączyć cały pasek testowy, a tu już były 2 krechy takie tłuściutkie, że szok! No i szok.
45d7617d4edbfa9e326c468dd98a7690.jpg

11 sierpnia
lecę na betę hcg, po południu wyniki - 8003,0 - cholera! jestem w ciąży! Idę do domu z wynikami oznajmić mężowi nowinę. Idę i powtarzam sobie: jeszcze się nie ciesz, jeszcze nie wiadomo, a banan mi z twarzy nie schodzi :) Wchodzę do domu i nie muszę nic mówić, on wie i też boi się cieszyć.

13 sierpnia
powtórka bety - 11933,0 - chyba jest dobrze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 września 2015, 10:07

"Kochana mamo,
wiem, że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć. Ale ja
jestem...istnieję ...w Twoim życiu, snach, Twoim sercu...Istnieję.
Kiedy byłem tam na dole ,w Twoim ciepłym brzuchu godzinami
zastanawiałem się,
jak to będzie kiedy będę już przy Tobie, w tym miejscu o którym
opowiadałaś
gładząc się po brzuchu wieczorami kiedy chyba nie mogłaś zasnąć.
Ja wsłuchany w Twoje opowieści i kojący głos chłonąłem każde
słowo ,każdą
informację, a potem cichutko, że by Cię nie obudzić, kiedy wreszcie
zasypiałaś...marzyłem. Wyobrażałem sobie te wszystkie cudowne
miejsca i Ciebie
,jak wyglądasz...
Patrzyłem na swoje dziwne nóżki i rączki u których nie wiem czemu
było po
dziesięć palców i zastanawiałem się czy jestem do Ciebie podobny.
Chyba nie –
myślałem – bo Ty pewnie jesteś piękna, a ja taki dziwny..
pomarszczony...no i
po co mi te dziesięć palców?
A potem się wszystko jednego dnia zmieniło.
Płakałaś głośno głaszcząc brzuch i już nie było opowieści. "To nie
może być
prawda" -mówiłaś godzinami. Słuchałem teraz jak płaczesz, krzyczysz,
prosisz i
błagasz.. A ja nie wiedziałem o co i dlaczego?
Chciałem Cię bardzo pocieszyć więc wywracałem fikołki, żebyś
poczuła, że ja tu
jestem i Cię kocham. Ale wtedy ty płakałaś jeszcze bardziej.
A potem nadszedł tez straszny dzień. Zobaczyłem, że ktoś świeci mi
po oczach,
straszne światło wpadło w głąb Ciebie. I nagłe wszystko zrobiło się
czarne. A
mnie coś wyciągnęło. I zrobiło się cicho. Ktoś trzymał mnie na
rękach, ale to
nie byłaś Ty. A potem usnąłem i kiedy otworzyłem oczy, wszystko
wokoło mnie
zalewał błękit we wszystkich odcieniach. Byłem ten sam, mały
pomarszczony, z
dziesięcioma palcami u rąk. Ale Ciebie nigdzie nie było.
Obok mnie siedział mały rudy chłopczyk. Witaj – powiedział i
uśmiechnął się do
mnie.
Gdzie moja mama? - zapytałem. On wtedy opowiedział mi wszystko. Że
nie każde
dziecko trafia do swoich rodziców. Że to nie ma związku z tym jak
bardzo mnie
chcieli i kochali, że teraz tu jest moje miejsce, pośród innych
małych Aniołków.
Że będzie mi teraz Ciebie Mamo, brakowało, ale musimy oboje nauczyć
się żyć
bez siebie. I musiałem nauczyć się tak żyć. Nie, nie było mi łatwo.
Płakałem
tak jak Ty. I cierpiałem tak jak Ty.
Ale jest mi tu naprawdę dobrze. Mam tu wielu przyjaciół, wiele
zabawy i
radości. Ale nie szalejemy całymi dniami na łące, mamo. Pomagamy
starszym
ludziom przeprowadzić ich na spotkanie tu w niebie. Znajdujemy ich
rodziny,
mężów, dzieci, żeby mogli się spotkać tu w niebie. Możesz być ze
mnie dumna,
mamo. Jestem grzecznym Aniołkiem, naprawdę. No...czasami tylko
robimy sobie
psikusy i troszkę rozrabiamy..
Wiesz kiedy się tu znalazłem jeden Aniołek ,mój Przyjaciel
wytłumaczył mi że
nie mogę się skontaktować z Tobą osobiście. Czasem tylko wolno mi
pojawić się
w Twoich snach ...nic więcej.
Ostatnio jednak zacząłem się robić przeźroczysty. I skrzydełka mi
nie działają
tak jak kiedyś. Mój Przyjaciel popatrzył na mnie smutny i...zabrał
mnie na
ziemię. Usiedliśmy na białym krzyżu i nagle Cię zobaczyłem.
Wiedziałem że to
Ty. Poznałem Twój głos. Stałaś tam w deszczu i płakałaś. Powtarzałaś
ze bardzo
cierpisz...tęsknisz... Przyjaciel popatrzył na moje skrzydełka i
powiedział że
musimy coś z tym zrobić, bo nie możesz tak dalej cierpieć. Musisz
żyć, bo
wobec Ciebie jest jeszcze wiele planów. Bo są gdzieś dzieci którym
musisz
pomóc przejść przez życie i otoczyć je miłością tak wielką, jak tą
która
powoduje teraz Twój wielki ból. Więc piszę, mamo ten list. Pierwszy
i ostatni.
Musisz wziąć się w garść, uśmiechać ,żyć. Ja Cię bardzo mocno kocham
i wiem że
to z mojego powodu płaczesz ale tak nie można. Każda Twoja łza
powoduje, że
moje skrzydełka znikają. Kiedy Ty się poddasz, ja też zniknę. Tu na
górze
istnieję dzięki tobie i Twoim myślom o mnie. Ale tylko tym dobrym
myślom. Mamo
uśmiechaj się częściej. Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna
chwila. Dzięki
Tobie mogę jeszcze zrobić tyle dobrego.
Proszę, mamo, żyj dalej. Nie jesteś sama ...pamiętaj o tym. Nie smuć
się bo
smutek powoduje, że znikam. Pamiętaj, że ja jestem cały czas przy
tobie.
Kocham Cię mamo..."
Kochany Mój Aniołku. Już nie płaczę, ale bardzo tęsknie. Kocham Twojego tatusia, a tatuś kocha mnie. Oboje bardzo pragniemy żebyś wrócił do nas.. Miałaś/eś być z nami 31-go sierpnia. Proszę, wróć do nas już na zawsze.


Wiadomość wyedytowana przez autora 29 września 2015, 10:42

28 dc a brzuch nawala ...
nie wiem co to, ale chyba żołądek... do tego mam gule w gardle..i tak od trzech dni.... No dobra dziś to już ewidentnie mnie boli ....
Na piersiach wciąż widać zyły i mam wrazenie, że coraz bardziej je widać...
Ogólnie na test to chyba jeszcze za wczesnie, ale oczywiście nosi mnie już...:P
Jestem w miarę cierpliwa...

Ps. Generalnie jak bym sobie po haftowała to bym się nie pogniewała... Może by mi sie lepiej zrobiło... a tak czuje jak by mi cos stało, i stało i nie chciało polecieć dalej... xD


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 sierpnia 2015, 15:41

100 lat, 100 lat samotności, 100 lat wiary, nadziei i mdłości...

Ile jeszcze przed nami?...

Dziś oglądając kolejny raz zdjęcia "idealnych" lasek na zszywce,postanowiłam że wracam do ćwiczeń :). Normalne jest że nie chce mi się,ale to przecież tylko 45 min. Pomyślałam sobie,że co przez ten czas będę robić ? oglądać zdjęcia,prawda? użalać się i płakać nad swoim coraz to większych brzuchem..Nie lepiej ruszyć dupsko i zbliżyć się o krok do tej wymarzonej sylwetki?? Oglądanie zdjęć nie spali tluszczu, a i dupa się spłaszczy od siedzenia.
Obiecuję że dam zdjęcia "przed" "po" jak tylko będzie co widać :)

Szwagierka mówi,że mam głupio, bo zajdę w ciąże i efektów ćwiczeń nie będzie widać...
Na pewno coś tam zostanie :).

Ovu wyznaczyło mi owulkę na 17 dc. Tylko tego dnia miałam śluz rozciągliwy i bolał mnie jajnik, ale temperatura jak dla mnie jest za niska. Nie ma tego wysokiego skoku jak zawsze... jednak być może się mylę. Wiadomo, owulką nie pogardzę ,tym bardziej że były <3 :)

Dzisiaj śluz już kremowy, ale wczoraj ten ból nie do zniesienia. Czytałam pamiętnik jednej kobietki z ovu i ona też miała silny ból ale z prawej strony i test wyszedł pozytywny, czeka na usg, oczywiście pogratulowałam.. Ale też bym chciała aby było tak u mnie, że też zobaczę II kreseczki :) A tu jeszcze 15 dni do okresu :d No na test to stosunkowo za wcześnie co nie ?

Ze wszystkich wskaźników płodności to śluz szyjkowy najlepiej podpowie Ci kiedy zbliża się owulacja i kiedy rozpocząć współżycie, aby zwiększyć swoje szanse na zapłodnienie. Najlepiej rozpocznij regularne współżycie (przynajmniej co drugi dzień) w momencie gdy zaobserwujesz śluz płodny (wodnisty lub rozciągliwy). Jeśli czas występowania śluzu płodnego jest u Ciebie krótszy niż dwa dni, kochaj się nawet na kilka dni przed wystąpieniem śluzu.

Agnieszka9120 Starania o maluszka 14 sierpnia 2015, 17:34

Ciąża rozpoczęta 4 lipca 2015

22 dc. Kolejny odcinek telenoweli.

Z cyklu: płacz i zgrzytanie zębów. Mąż mój jedyny zupełnie nic nie rozumie. Nie dociera do niego jak mogę nie mieć ochoty na seks czy inne przyjemności kierowane pod jego adresem. Bo on ma ochotę i koniec! Oczywiście znów uległam i znów płakałam w samotności. Trzeba wziąć się w garść, bo źle to się skończy.
Póki co przechodzę chyba coś jak etap buntu. Jestem zła na cały świat, a jak ktoś pyta a kiedy ciąża? Mam ochotę wysadzić takiego osobnika w kosmos.

Zabrałam dzisiaj mamę na obiad. Była zachwycona :) nieczęsto udaje nam się gdzieś razem pójść, pomijając zakupy. A że taty nie ma to tym bardziej chciałam spędzić z nią czas. Było ekstra :) wracając opowiedziałam jej o mojej histerii w samochodzie przy okazji powrotu z novum. Zrozumiała. Eureko! Oznacza to, że nie jest ze mną tak źle.

Plany na weekend. W zasadzie weekend trwa od wczorajszego popołudnia:) mój urząd był dziś zamknięty. Jutro nic nie planujemy, ale w niedziele przyjeżdżają na grilla dawno niewidziani znajomi z dwiema córeczkami. Cud miód i malina. Uwielbiam szczególnie młodszą :)

Odezwę się najpewniej w poniedziałek po pierwszej konsultacji przygotowawczej do iui. Trzymajcie kciuki.

Rotenkopf Walka. 14 sierpnia 2015, 19:53

Tydzień 7 (6+3)

Byłam dziś u lekarza rodzinnego po skierowanie na podstawowe badania + opowiedziałam mu o bólu pod żebrami i dał mi skierowanie na usg m.in dlatego, że w rodzinie mamy problemy z woreczkiem żółciowym w trakcie ciąży/po porodzie.

Wtorkowo-środowe wesele było strasznie męczące z powodu pogody. Jedzenie średnie. Zespół na pierwszy dzień nie powalał, natomiast DJ w drugim dniu zrobił furorę. Po raz pierwszy tańczyłam poloneza na ślubie ;) oczywiście żałowałam trochę, że mogę tylko podreptać przy wolniejszych piosenkach, ale dla Okruszka zrobię wszystko! <3 Na poprawinach o północy się popłakałam ;) kuzynka pamiętała o naszej pierwszej rocznicy ślubu i DJ puścił naszą piosenkę z pierwszego tańca ;)

Już tylko 4 dni do pierwszej wizyty. Powoli robię listę pytań - macie jakieś swoje pytania, które zadałyście swojemu lekarzowi z działu tych innych ? Np. ja mam takich kilka, m.in czy mogę się rano przeciągać w łóżku po przebudzeniu.
Z jednej strony się cieszę, z drugiej się boję.
Ale DAM RADĘ!

No i po wizycie, ale od początku...
Dziękuję Wam za wsparcie :-D Zaraz po przeczytaniu Waszych komentarzy włączyłam sobie muzykę i wzięłam się za gotowanie :-D Tańczyłam i śpiewałam sama do siebie :-D zaraz strach przeszedł i moje dolegliwości związane ze stresem również. Żadnych plamień dzisiaj nie ma i jestem w dużo lepszym humorze :-D
Byłam u lekarza. Opowiedziałam mu o wczorajszych ekscesach i moich biegunkach po tym jak się zestresuję. Lekarz powiedział że nic dziwnego że plamienia mnie stresują i jest to normalna reakcja, ale od teraz muszę być spokojniejsza i dużo odpoczywać. Nie wolno mi dźwigać, wychodzić na słońce, opalać się i uprawiać seksu :-D Mam brać duphaston 3xdziennie bo zmniejszy ryzyko poronienia i pozwoli na rozwój mojej macicy no i kwas foliowy. Nic dodatkowego nie przepisywał. Nie badał mnie, powiedział, że nie będzie nic robił na tak wczesnym etapie i że nic jeszcze nie będzie widać. Mam przyjechać za tydzień :-) Termin porodu na dzień dzisiejszy ustalił na 19.04.16.
Po wizycie odwiedziliśmy teściów. Mówiłam, że teściowa wie :-D Ona ma szósty zmysł :-D Ja jej ściemniam, zmyślam, potem już mnie tak podpuściła, że nie wiedziałam jak wybrnąć i w końcu sama zapytała, a czy to przypadkiem nie ciąża?? No i kiwnęłam głową... niestety nie umiem kłamać... Wiedziałam, że wie... Także teściowie już wiedzą, wyściskali mnie, ucieszyli się bardzo :-D ale zastrzegłam żeby na razie nikomu nie mówili. Powiedzieli, że przynajmniej przez najbliższe 3 tygodnie będą siedzieć cicho bo to wczesna ciąża :-D
Cieszę się :-D Nastrój zdecydowanie się polepszył :-D


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 sierpnia 2015, 20:49

Adin Czekając na Twój uśmiech.. 14 sierpnia 2015, 22:19

Dziewczynki kochane niestety lipton. Test w 15dpo negatywny w 1000%. Dziekuje Wam za kciukasy ale nie puszczajcie ich bo przydadza sie w kolejnym miesiacu :-)

Buzka :*

Wczoraj bylam u ginekologa ale nie bylam w stanie czegokolwiek tu napisać. Niestety wszystkiego się spodziewałam ale nie tego że usłyszę że torbiel wcale sie nie wchlonela.... Torbiel jak była jest nadal... i "nadal ma się dobrze" ciagle ma ponad 4 cm. na poprzedniej wizycie powiedział mi że jej nie ma bo nie robił mi usg bo byłam przed @ a ona jest tak umiejscowiona ze i ułożona że pomylił ja z jajnikiem. dał mi skierowanie na ca 125 zrobiłam od razu. Wynik z wczoraj to 50. 10 lipca było 110 (norma 35) ciesze sie ze zmalalo dwukrotnie ale zastanawiam sie czemu to gówno nie maleje wtedy.... Lekarz chce mnie zablokować na 3 mies antykoncepcją...
Dla mnie, osoby starajacej sie o dziecko 2 lata te trzy miesiące zwłoki to tragedia.... no ale nic nie zrobie...trzeba bedzie to przetrzymać

Na wyniki fsh i lh powiedzial tylko tyle że są w granicach normy i nie sugerował by tu PCO, ale zaznaczyl ze trzeba by obserwować.

Jestem w srodku cylku i poszlam do gin zeby sprawdzić czy urósł pecherzyk. No niestety brak jakiegokolwiek śladu owulacji. Cykl mozna uznac za stracony :/ oczywiscie lekarz powiedział ze cuda sie zdarzaja ale szanse na ciaze sa teraz nikłe.

Wczoraj Darek poznym wieczorem zabrał mnie do kina abym troche odstresowała po powrocie z kina ogladalismy spadajace gwiazdy bo jeszcze wczoraj bylo widac. Moje byly oczywiste. Niestety powoli zaczynam wątpić w ich spełnienie....


Dzis przyjęłam kolejną dawkę dostinexu. Po godzinie zaczelam sie zle czuć ale teraz jest jakby lepiej. Moze nie bedzie tak źle.

Heh...Czemu jak kobieta tak bardzo chce zajsc w ciążę to musi tak sie meczycpsychicznie i faszerowac lekami.... ;/ czemu to nie jest takie proste. A kobieta ktora nie chce dzieci albo nawet nie powinna byc matką nagle staje się matka dla kilku albo i o zgrozo kilku nastu dzieci. Albo rodziny patologiczne???moj rozum nie pojmuje tego....

MadzikForever Traktat o Robalach 14 sierpnia 2015, 22:31

https://www.youtube.com/watch?v=T3rfW30AOZE

Kochana Mamo, również przyszła Mamo, obejrzyj koniecznie. Nie jest to słodki filmik o śmiejących się bobasach. Polubienie strony typu "Kocham Moje Dziecko" nie załatwia sprawy. To nabywanie wiedzy na temat opieki nad Twoim dzieckiem jest manifestem Twojej miłości do niego. Poszerzaj wiedzę!


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 sierpnia 2015, 22:32

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 14 sierpnia 2015, 23:26

Uzupełniam zaległości zakupowe :-) :-)prześcieradełka ciucholand
3a9a30271d1bc0c0gen.jpg

Pajacyk ciucholand

8bde61bab05d7d60gen.jpg

Rożek,pościelka,ręczniczek i śliniaczki(nowe)
4c4b9ba6b6a819b7gen.jpg


Przewijak i kołderka z podusią (nowe)

878745df0a2c52e2gen.jpg


Bluza ciucholand
f6163bd460a0e519gen.jpg


Dresik ciucholand
9560e329cdd373c5gen.jpg


Śpioszki ciucholand
aeda1fa472604856gen.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2015, 22:29

Margo84 Moje marzenie - duża rodzina 14 sierpnia 2015, 23:39

Cykl 14 w toku
Dzisiaj mija 6 dpo. Tak tak :) owulacja była :)
Potwierdzona przez panią doktor, ilość serduszek jaką osiągnęliśmy tym razem w płodne dni jest chyba maksymalna na jaką nas stać :) Teraz czas oczekiwania...

Ponieważ zepsułam termometr do spółki z młodym (ja na nim usiadłam a chwilę później on odgryzł końcówkę) nie będzie pomiarów temperatury. W aptece nie mają owulacyjnych, a zamawiać na razie mi się nie chce.

Mam test jeden - i zamierzam go użyć. Ale nie za szybko. Muszę poćwiczyć swoją cierpliwość i potrenować silną wolę.

A zapobiegawczo mam skierowania na badania. Hormony i cukier. Hormony między 1 a 5 dc,cukier w dowolnym dniu. No i oczywiście życzenie lekarki, abym nie musiała ich robić <3 I jak jej tu nie kochać??

justa1234 NADZIEJA nie umiera nigdy!!! 14 sierpnia 2015, 23:43

390c2108bb883824gen.jpg

571d644520067d3dgen.jpg

ae7017fff2f9d7a3gen.jpg

c91f18d2bfc090cbgen.jpg

33ce1f7ce8dd97b5gen.jpg

14c66ed917c96b4bgen.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2015, 23:04

Mam aplikacje na windows phone kalendarz intymny i tam wszystko zapisuje i o dziwo owulacja wypadła w tedy jak przewidziało uraądzonko, bo sluz sie zgadza z zaznaczona automatycznie owulacja. Zobqczymy co z tego wyjdzie. Bo jak na razie to wychodzą mi na mordce takie duzawe bolące pryszcze, których niieeeecierpie.. Ugh..
Wczoraj po <3 pod wieczór nagle poczułam ucisk w głowie, zrobiłam się blada, musiałam się położyć, bo wstalam sie ubrac, bo bym prawie zemdlała a potem chciało mi sie wymiotować.. Później było ok. Ale ten cykl jest piękny, zauważyłam w końcu płodny śluz, wszystkie bóle owulacyjne, miałam wcześniej ale przedwczoraj przeszedł sam siebie ból.

Dzisiaj moj małżonek miałby wypadek, bo jakiś młodzik gowniarz dostał samochód od tatusia i wymijał tira na podwójnej ciągłej i szedł na czołówkę, moj A zjechał maksymalnie na chodnik bo by juz bylo po nich, az cale zycie mu sie ukazało przed oczami. Dziękuję ci Boże że słuchasz mnie i masz w swojej opiece mojego ukochanego, dziękuję ze po raz drugi uratowałeś mu życie. Dziękuję. Wierze że modlitwa ma moc, że Bóg jest i wysłuchuje każdą prośbę, ale dzidziuś to większy projekt i wiem że się doczekamy szczęśliwie maleństwa.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)