SylwuniaLdz "Nadzieja umiera ostatnia" 16 czerwca 2013, 20:38

Testowałam, się rozczarowałam... a myślałam, że dam mojemu ukochanemu najwspanialszy prezent jaki mógłby sobie wymarzyć na Naszą rocznice...Próbujemy dalej, aż marzenie się spełni :)

jutro jedziemy nad jeziorko, tak dla relaksu...on teraz w pracy a ja pisze bog wie co...bo mi sie nudzi...Hania spi...

Caly czas mam gesty bialy sluz ale od 2 dni jest troche podbarwiony krwia ale bardzo malo i nie caly czas poza tym przeszly bole piersi,zgaga i metaliczny smak w buzi wiec na pewno znowu nic z tego ale juz mnie to tak nie zalamuje ,nie przezywam nie wpadam w zly nastroj i tak bedzie co ma byc...

Asi Walczymy o tę ciążę... 12 maja 2013, 02:55

4:00 to moja pora mierzenia, potem trzeba zapisać na wykresie, zerknąć co słychać u dziewczyn i tak zostaję tu na dłużej.Poza tym to taki czas ,kiedy wszyscy śpią nie muszę biegać ,sprzątać zajmować się domem czy pracą. Mam wtedy czas dla siebie. Muszę przyznać, że na początku jak znalazłam ten portal myślałam ,że będzie to tylko pomoc dla mnie. Wiecie wykres , te wszystkie informacje. Ale z każdym dniem coraz bardziej wciągałam się nie tylko w swój wykres ,objawy itd. ale w Wasze historie , wykresy . Zaraz zaglądam z niecierpliwością do tych u których będzie testowanie kibicuje każdej i przeżywam jak przychodzi @. Może to wszystko dlatego,że mimo tego,że mieszkamy w różnych miejscach jesteśmy w różnym wieku i tak naprawdę różnimy się od siebie ...jest coś co nas łączy i w jednym jesteśmy zgodne...babeczki kibicuję Wam i trzymam kciuki :)

messy1234 To będzie mój cykl :)))) 12 maja 2013, 04:53

Siemię lniane na poprawę śluzu płodnego ?? ;) Trzeba kupić. Wczoraj myślałam i wymyśliłam że w poniedziałek zadzwonię do pani ginekolog i się umówię na wizytę ale tak się składa że w tym m-cu mam tylko 2 dni kiedy mogłabym iść to nie wiem czy to wypali :( chyba czas zbadać męża i coś zrobić w tym kierunku żeby żyć spokojniej :)

Dzięki kochane!:)

coliberek Działania..działania... 12 maja 2013, 08:12

Hih, maż wczoraj wrócił z konferencji i oprócz różnych materiałów reklamowych typu torby, notatniki, długopisy, zszywacze wyhaczył...dwa wiaderka z grabkami i łopatkami do zabawy w piasku. :)

Pierwsze co to pomyślałam: ach, bliźniaki!

Tak bardzo , bardzo, niewyobrażalnie bardzo bym chciała żeby w końcu się udało...

Już nie ważne, że narodziny zbiegłyby się z przeprowadzką, w maju przyszłego roku. Jakby się udało w tym miesiącu to narodziny byłyby pewnie ok stycznia. Byłoby super - do przeprowadzki maleństwo/a by podrosło/y kilka miesięcy. No i tak w głowie idą różne wyliczenia, tylko podobnie jak nie ma co liczyć niezarobionych jeszcze pieniędzy tak i nie ma co liczyć miesięcy ciąży, której nawet jeszcze nie ma :(

Ale w tych wszystkich planach A,B,C,D itd jakie mamy na okres od maja 2014 chciałabym mieć choć jeden solidny plan bez innych wersji. No i tak..jak się nie uda nam zajść do sierpnia, to kilka miesięcy działania zostaną wstrzymane aż mniej wiecej do października,listopada. W sumie takie 3-4 miesiące odpoczynku psychicznego z pewnością zrobi dobrze.

Wszystko zawsze robię na wariata. Z mężem dobraliśmy się pod wieloma względami .. i tym też. Więc właściwie wszystko robimy na wariata. I ok - zawsze wszystko się układa, ale ciąża, a potem powitanie maleństwa na świecie powinno przebiec w spokojnej, ustabilizowanej atmosferze a nie gdzieś w drodze między krajami Europejskimi lub nawet kontynentami. Znając życie, znając mnie i moje predyspozycje pewnie właśnie tak się stanie, ale postaram się temu zapobiec. Dobrze tylko, że w tym całym szaleństwie i dobijaniem do 'portu' w którym zapuścimy korzenie obydwoje mamy ustabilizowane życie zawodowe. Bo gdyby nie..to nie wiem kiedy w ogóle przyszedł by "odpowiedni" czas na dziecko.

Asi Walczymy o tę ciążę... 12 maja 2013, 09:40

Ratunku :( siedzę w łóżku i ciężko mi z niego wyjść . Kompletnie nie mam planu na dzisiejszy dzień. Dodatkowo strasznie się czuję. Mam wrażenie jakbym za chwilkę miała dostać @ .Masakra do tego jajniki dokuczają no i to ciągłe sikanie...

Końcówka 19 tygodnia i 7 kg. na minusie...hm...
We wtorek badanie krwi, oby anemia się nie rozgościła...
Ostatnio zrobiłam się "panna obawialska" ciągle czymś się zadręczam...zazwyczaj to zwykłe pierdoły...ale skurcze które pojawiają się przy okazji to nie przelewki...w czwartek wizyta...
Odliczam...

moje kochane koniec mojego przejęcia ciążą - będzie to będzie :)
jesteśmy właśnie w trakcie czekania na informacje o działce, sprzedający się zastanawiam nad ceną i jak się uda to ruszamy z budową domku :)
ostatnio trochę zamieszania odnośnie tych spraw no ale zobaczymy trzymajcie kciuki!!!!
moja @ dobiega końca, była bardzo dziwna krótka i zbyt dużo krwawienia nie było.
czwartek - 1 dzień był straszny jak juz pisalam zwalnialam sie z pracy bo lezalam w lazience z bolącymi jajnikami, brzuchem , zimne poty trzęsłam się biegunka i wymiotowałam
nie wiem czy to wina że @ przyszla w dzien a zawsze przychodzi w nocy i jednak ten ból przesypiam czy to może zioła coś pokręciły??????
przeżyłam traumę.
teraz będzie co będzie ale wspieram waas dalej
buziaczki

Jak to bywa z zajściem w ciaze w naszej rodzinie...
-Jedna kuzynka poroniła 3 razy(lekarz nie dawal jej szans na bycie mama) a urodzila 2 dziewczynki,
-inna kuzynka miała ciaze zagrozona i przelezala ja w szpitalu,
-inna kuzynka urodzila dziecko chore(tak mi przykro)
-kuzyn mojego meza z zona musieli zainwestować w invitro i po 6 latach(leczenia) doczekali się 3 dzieci
-Asia ma problemy z hormonami i caly czas się leczy
-a siostra mojej mamy niema dzieci i mama już nie pamięta ile razy poroniła ale dużo..
-a inna kuzynka wpadla majac 16 lat i ma już 2 dzieci mimo ze jezt mlodsza ode mnie..

A wiec roznie to w zyciu bywa ale niema latwo każdy ma jakies problemy z zajściem w ciaze. Chociaz o nie których się w ogole nie wie.

Ja nikomu nie mowie bo nie chce.. Tylko bliscy znajomi wiedza

TO JA CI WSPÓŁCZUJE KOCHANA TAKI BÓL CAŁY CZAS :(:(:( MASAKRA

Trochę czasu minęło odkąd pisałam ostatnio. Czekam na wizytę u gina w piątek i usg. Znowu zobaczę swoje maleństwo. Nie mogę się doczekać piątku. We wtorek na badania i glukoza mnie czeka. Blee. Nawet bez usg mój mały nie daje o sobie zapomnieć. Bez przerwy kopie mnie po żołądku i uciska na pęcherz. Trochę puchna mi nogi jak dużo chodzę no ale to juz 30 tydzień wiec nie dziwne.Miłej niedzieli życzę:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2013, 12:44

Asi Walczymy o tę ciążę... 12 maja 2013, 18:17

Dzisiejszy dzień zleciał mi baaaaardzo leniwie...ale to nie z samego lenistwa bo plany miałam ambitne a ostatecznie gary zostały dla męża ,pranie nie złożone, nic nie ogarnięte. Na nic nie miałam siły ...

10 dni do testowania lub do @, mysle jednak ze bedzie to drugie bo juz mnie piersi zaczynaja bolec czyli ten cykl mozna juz spisac na straty :(

Zastanawiam się już od dawna, jak to jest,że że nasze życie jest takie a nie inne.Nigdy w życiu nie wymagałam zbyt wiele,w odróżnieniu np. od moich znajomych,ja po prostu chce być szczęśliwa,chce spokojnego życia,stabilizacji finansowej no i najważniejsze dziecka. Nie mam tak naprawdę nic,nawet szansy na spełnienie tych "postulatów"
Mąż nie pracy i nie widzę szansy na jej znalezienie,tylko nie mówcie mi proszę że jestem pesymistką i wszystko widze na czarno, może i jestem ale bezrobocie u nas jest straszne i właściwie to porażka zero zero. Nie wiem jak zyć,on wieczny optymista z głową wysoko w obłokach też powoli opada i przeciera oczy. Oddalamy sie od siebie a właściwie oddalają nas raty,opłaty i brak pieniędzy na to wszystko. Kocham mojego męza ale czasami mam wrażenie,że wszystko jest na mojej głowie,a to jego "wszystko bedzie dobrze" doprowadza mnie do szału.
Trzy lata jak staramy się o dziecko i nic myslę,że tak juz pozostanie.
Ostatnie 2 dni spędziłam w kościele,w naszej parafii był obraz Matki Boskiej Częstochowskiej,gorliwie się modliłam,zadawałam jej pytanie dlaczego nie mogę być matką,przecież wie,ze jest to sens mojego życia. Ojciec Paulin mówił,że Maryja pomaga wszystkim którzy o to proszą. Wiem wiem pomyślicie,że jakaś nawiedzona jestem i wierzę w takie rzeczy. Myśle tak naprawdę,że tylko to mi pozostało.


Wiadomość wyedytowana przez autora 12 maja 2013, 19:09

Asi Walczymy o tę ciążę... 12 maja 2013, 19:09

Dobranoc wszystkim staraczkom - oby wszystkie doczekały się II kreseczek
Dobranoc wszystkim przyszłym mamom - oby brzuszki rosły a maluszki rozwijały się zdrowo
Dobranoc też wszystkim mamom - oby jak najwięcej szczęścia i zdecydowanie mniej trosk przysparzały wasze maluszki.
Słodkich snów :)

ewa1981 . 12 maja 2013, 21:34

Cudowny weekend w Górach Stołowych, było pięknie. Brak myślenia o pracy, kredytach, czysty relaks :D Jak mi tego brakowało.

milola86 "Mamo..." 12 maja 2013, 21:47

Nowy cykl.Nie jestem w ciąży.Może to i dobrze.Planowałam zacząć starania dopiero od maja, więc jak by nie było, wszystko idzie zgodnie z planem;)
Zobaczymy jak nam pójdzie tym razem? Gdyby udało nam się w tym cyklu, wszystko zatoczyłoby krąg.Dwa lata temu zaszłam w pierwszą ciążę, pamiętam, że wtedy cykl rozpoczął się tylko dzień wcześniej niż w tym roku...Może się uda, a zakończenie tym razem będzie szczęśliwe? Zobaczymy.
Przeglądałam ostatnio swoje wyniki i przy schorzeniach które mam, nie są one aż tak tragiczne. Jeśli zajdę w ciążę muszę chyba zacząć myśleć o sobie jak o zdrowej kobiecie, zapomnieć o ogromnym ryzyku...Może takie właśnie myślenie sprawi, że w mojej psychice znajdzie sie miejsce na pozytywne myślenie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)