5 miesięcy i 23 dni.
ZĘBY!!!!
Zęby w natarciu. Dwie jedynki dolne. Naraz! wyłażą i wyłażą i wyleźć nie mogą. Stąd problemy ze spaniem, rzucanie się przez sen, totalne rozregulowanie, płacz, marudność, wierzganie się przy piersi i nerwowe karmienia, stękanie, jęczenie i rozpaczliwe wpychanie wszystkiego do gardzieli.
Pomaga ociupinkę jakiś żel na dziąsła, ale szałowy nie jest, i schłodzony gryzak. Na razie, a najgorsze dopiero na nas czeka, bo owe jedyneczki powoli idą, są pod skórą jeszcze, dopiero dwie białe plamki mamy, czyli zasadnicze wyrzynanie przed nami. Ktoś się orientuje i podzieli się doświadczeniem ile trwa ten etap od jasnych plamek tuż pod skórą do ulgi że "jest pierwszy ząbek!"?
oj niełatwo niełatwo.
Jak akurat nie boli Zosia nie przestaje się do nas uśmiechać. Jest taka słodka że szok. Chociaż obecnie chciałaby być tylko na rączkach, i czasem cierpliwości już mi brak
Szczególnie wieczory, za dnia jest spoko. Leżenie na piankowych puzzlach i zabawki - fe. Spacery w wózku - fe. Wesoło grająca karuzela - fe. Rączki Mamusi i Tatusia - ekstra.
Przewraca się super z pleców na brzuch, z brzucha na plecy leniuch nie chce, umie, ale woli wołać Rodziców:)
Nauczyła się robić pierdzioszki buzią i z zamiłowaniem je robi opluwając solidnie całe otoczenie.
Lubi książeczki. Hm, albo ja je lubię i jej czytam, a ona z zaciekawieniem ogląda 
BASEN 
Byliśmy też na basenie na zajęciach dla niemowlaków i to było takie super!!! Maluch na basenie to jest niesamowicie słodki widok, myślałam że się rozpłynę z zachwytu i dumy:P Zosia mega grzeczna i zadowolona, tak że Pan instruktor brał ją żeby pokazywać kolejne ćwiczenia - i dobrze że On je pierwszy robił bo ja miałabym problemy z uwierzeniem że Zosia to polubi - a tak się nie zastanawiałam bo Pan ją hyc pod wodę a Zosia zachwycona - Zosia zaliczyła nurkowanie z obracaniem pod wodą i takie tam atrakcje. W ogóle zajęcia - genialne. Pan miał różne zabawki, konewki, piankową matę na której dzieciaki pływały leżąc na brzuszkach, cały repertuar fajnych ćwiczeń no zachwycona jestem! Będziemy to powtarzać na pewno!
Przymierzamy się do kupna nowej spacerówki, bo te wózki 3w1 są tak koszmarnie ciężkie że nie daję rady, i perspektywa tachania tego podwozia i siedziska i Zosi i torby mnie przeraża. Temat spacerówek jest przeogromny i nie wiem jak się w nim połapię. Jest sens na zimę przenosić się na spacerówkę czy lepiej przemęczyć się z gondolą do wiosny?
Mam nadzieję że jest.
pozdrawiam czytających serdecznie!
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 20:26
33+3
I nadszedł wyczekiwany poniedziałek.Równo o 7 rano mam ktg,zaraz po niej wizytę i chcę usłyszeć słowa od lekarza "Dziś pani wychodzi"...
Już jutro wizyta. Za 27 godzin!!!! Wczoraj martwiłam się i zrobiłam test, no ale chyba nie ma wątpliwości 

Dziś uczucie rozpychania w dole brzucha. Rośnij Orkuszku 
Wierzę że to nasz Aniołek wyprosił nam Okruszka u Boga.... II kreseczki ujrzeliśmy dokładnie miesiąc po pogrzebie....
23 dc.
Dokładnie dzisiaj mój Krzysiu kończyłby pół roku. Najbardziej boli, gdy umiera spełnione marzenie, ale Synku, jeszcze się zobaczymy! Wierzę w to, że przyprowadzisz nam rodzeństwo.
Kocham Cię i pamiętam, Słoneczko!
Dawno mnie tu u Was nie było 
Więc postanowiłam trochę Wam o sobie przypomnieć 
Zbliżają się święta, które w ogóle mnie nie cieszą... Najchętniej zamknęłabym się z M. w mieszkaniu i nigdzie bym nie jechała, choć szczerze mówiąc na razie planów nie mamy co robimy, ale z drugiej strony wiem, z zeszłorocznego doświadczenia, że jak zostaniemy we dwoje w tych pustych ścianach, to wcale miło nie będzie... ale ani do moich, ani do jego rodziców nie mamy ochoty jechać, po tym jak wszyscy nas traktują... Sama już nie wiem co robić...
U nas na razie sytuacja na froncie bez rewelacji. M. zrobił badania.
Na razie IV cykl pp. Nic się nie dzieje...
Mnie niedługo, bo 01.12 czeka wizyta u mojej gin... I dobrze i nie dobrze...
Dobrze, bo zrobię progesteron i zerknie co tam w trawie piszczy i podrzucę jej badania mojego M., żeby zerknęła, bo dwa parametry mocno odbiegają od normy i szczerze mnie to martwi... A nie dobrze, bo to kolejny wydatek na grudniowej liście, co jeszcze nie oznacza, że to koniec, bo bardzo prawdopodobne jest, że jeszcze dojdzie wizyta M. u androloga...
Martwią mnie te wszystkie sprawy, bo nie dość, że jesteśmy grubo pod kreską, to jeszcze idą święta i szykują się kolejne wydatki. A ja nie mam ochoty, tłumaczyć się innym, czemu ktoś nie dostanie prezentów...
Kurde, a powiem Wam szczerze, że swego czasu, przez głowę, przeleciała mi myśl, że znając życie, jak M. pójdzie na te badania, to pewnie w tym cyklu się uda, tak jak to było poprzednio (że miał już iść i okazało się, że jestem w ciąży...).
Z drugiej strony patrząc na mój wykres, to chyba raczej nie mam na co liczyć, owu albo się opóźniła, albo w ogóle jej nie będzie w tym cyklu...
12 tydzień 5 dzień
Jutro podglądamy nasze maleństwo:) Już nie mogę się doczekać, ale również bardzo się stresuje, bo to są badania prenatalne i 3mam mocno kciuki aby nasz skarb był zdrowy, w sumie to innej opcji nie ma:) Idę razem z mężem, niech w końcu zobaczy co nasz maluch wyprawia w moim brzuszku:)
Zastanawiam się czy zjeść coś słodkiego przed badaniem usg? Ponoć dziecko jest bardziej ruchliwe, bo ostatnio miało foszka i obróciło się dupką;P
Jutro zdam relację!
Nie udało się.Przekładamy starania na rok 2017. Zajmę się teraz przygotowaniami do ślubu. Mam nadzieję, że już was tu nie będzie
Trzymam nadal za was kciuki! Serduszkujcie i kochajcie się nawzajem
Trzymajcie się cieplutko
Chyba mam problem z tym kotałkiem 
Rano położył się koło mojej poduszki i zanim go zauważyłam to już miałam pół twarzy opuchnięte 
Coś mi się zdaje że długo nie pobędzie u nas ten zwierzak... Inaczej będę miała tak co dzień, wcześniej też miałam reakcję alergiczną, opuchły mi palce i pokrzywka, ale myślałam że to od pomidorów i jabłek, na które też jestem uczulona a je zjadłam...
Nie chcę go oddawać... 
A myślałam że się wyleczyłam z alergii 
Dziś zauważyłam u siebie pewien dupny problem.. Troche głupio mi o tym pisać ale może któraś z Was ma doświadczenie w tym temacie i mi doradzi..
Miała któraś z Was w ciąży hemoroidy?
Bo ja chyba mam 
Nic nie boli, nie szczypie, krwi brak.
Ale zauważyłam że jakby przy tej ostatniej dziurce jest za dużo skóry, która jakby się nie chowa do środka. Analizując zdjęcia w necie: hemoroidy zewnętrzne.
Co z tym zrobić???
Dziś wogóle mam dzień do dupy.. Zauważyłam rozstępy na cyckach, a myślałam że tak super mi idzie bo brak rozstępów 
Moja szafa uszczuplona jak nie wiem co, no to i co ubrać się nie ma 
I ogólnie im więcej czytam w necie np na temat materaców czy pielęgnacji maluszka tym głupsza jestem 
Boje się że nie dam sobie rady jako matka.
Do tego wszystkiego wczoraj tak strasznie bolała mnie głowa i mam wrwżenie że jakiś wirus się przypałętał 
Nie lubię takich gorszych dni, przez ostatnie miesiące przed ciążą miałam ich aż nad to. Już wystarczy.
Dobry humorze wróć!!!
Proszę o rady 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 11:18
Dziś byłam u lekarza rodzinnego zapytać co mam robić, bo to moja pierwsza ciąża i to w dodattku we Włoszech. No i już na samym początku absurd goni absurd. Badania w pierwszym trymestrze są gratis(ale tylko niektóre). Żeby je wykonać za darmo najpierw muszę potwierdzić ciążę u ginekologa. A najlepiej byłoby na pierwszą wizytę iść już z badaniami. Dopiero pewnie w piątek pójdę się zapisać na pierwszą wizytę bo nie było jeszcze opóźnienia miesiączki. Niby mają szybko wyznaczyć pierwszą wizytę także na przyszły tydzień pewnie może będzie. Muszę się szykować do pracy.
26dc.
Temperatura podwyższona i ogólnie strasznie rozdrażniona jestem. Kłucie w lewym jajniku i powiększone piersi, co mi się nie zdarza w czasie cyklu. Zaczynam się zastanawiać hmm...
A poza tym poniedziałek, cała masa pracy i rzeczy do zrobienia.
23 dc
O dupe rozbić ten termometr, za każdym razem jak go wsadze do gęby inna temperatura, masakra. Może przez to ten wykres temperatury taki lipny i niby bez owulacji. Mam nadzieje.
Rano o 7 zmierzyłam temperaturę poszła trochę do góry, urosła to chyba dobrze.
Potem wstałam i poszłam do toalety zrobić test ciążowy, zdałam sobie sprawę bo mogło być za wcześnie, zalecają robić test w dniu planowanej @ czyli w moim wypadku w czwartek, jednakże zrobiłam już dzisiaj. Test po 2-3 minutach nic nie pokazał przynajmniej ja nic nie widziałam i poszłam spać. Po chyba 2 godzinach się obudziłam i spojrzałam raz jeszcze na test, wiem że jest już nieważny ale wypatrzyłam cień, pokazałam mężowi i on też mówił ze widzi cień, niestety na zdjęciach jest nie widoczny, więc dziewczynom nie mogła pokazać.
To dopiero 10dp więc może być za wcześnie a komputer też mógł się pomylić i źle wyliczył owulacje, wszystko jest możliwe, może jest faktycznie za wcześnie, dlatego powtórzę test za kilka dni, nie wiem dokładnie kiedy, bo zaczynam nocki w pracy od dzisiaj, więc tak sobie myślę że jak wredna @ nie przyjdzie w czwartek to zrobię test w sobotę, bo będę po przespanej nocy i będzie z porannego moczu. A tymczasem postaram się bardzo uważać na siebie w pracy, choć na pewno będzie to trudne.
Wiadomo nie ma to jak spać w nocy w łóżku, a spanie w dzień po nocce to nie spanie, ale co mam zrobić, muszę jakoś dać radę i wierzyć że wszystko będzie dobrze 
I tak jak dziewczyny mówiły nie będę mierzyła od jutra temperatury bo jeszcze bardziej będę chodziła ze stresowana a tym bardziej ze godziny mierzenia nie będą takie same i po przespanej nocy, dlatego do piątku nie mierze, jakoś to będzie.
Mam tylko nadzieję że faktycznie widziałam cień a nie tylko tak mi się zdaje 
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 13:39
Z endo udało się skontaktować i wyszło na to,że dobrze dobrałam sobie dawkę
Miałam iść dzisiaj zbadać progesteron ale za uja punka nie chciało mi się wstać
I oczywiście wytłumaczyłam sobie ,że guzik mi to da bo i tak biorę duphaston,więc nawet jakby był niski to nic więcej nie zaradzimy,a fakt czy była owulka też nic nie zmieni. Człowiek wszystko potrafi sobie wyjaśnić byle pospać dłużej:)
Jakoś wyjątkowo lekka ta ciąża,ani zmęczona nie jestem,ani brzuch nie boli,przy myciu zębów do ósemek dochodzę na lajcie no nic tylko się cieszyć 
Idę smażyć placki 
Łączymy blw i łyżeczkowe papki, bo nie zawsze mi się chce świeże warzywka na parze robić a poza tym jakieś mięsko jeść też trzeba 
Zosia siedzi zawodowo. No i raczkuje, tylko powolutku, nie biega na czworaka, ale już jest przewaga nad pełzaniem. No i próbuje wstawać. Bardzo bardzo by chciała, ale nóżki jeszcze za słabe, więc nawet jak się podciągnie cudem to za chwilę jest bam! i siedzi.
Wczoraj u koleżanki zaczęła mówić babababa
I oficjalnie stwierdzam że w mamamamam chodzi o mnie i uznaję, że moje dziecko mówi MAMA
Częściej się śmieje na głos, można z nią bardzo fajne interakcje przeprowadzać, jest słodziutka i do schrupania 
Włożyłam jej do łóżeczka podusię. Wiem. Nie powinnam itd. Ale czy to zbiegiem okoliczności, czy jednak nie, zaczęła porządniej spać. Tfu tfu, coby się jej nie odwidziało. Dzisiaj na przykład o 21:30 poszła spać, o 24 była pobudka na lulanie (bo już się bałam, że się przyzwyczaiła do jedzenia w nocy, ale nie. Jak nie jest głodna to nie chce) i o 4:20 poszłam do niej żeby jej wcisnąć cyca
bo już za dużo mleka się zebrało.
A ten tydzień był pod znakiem kupowania fotelika. Bo nosidło już mi się nie podobało. Niskie, ciasne, ani to wygodne ani nosić jej już w tym nie ma potrzeby, bo dziewczyna siedzi sama i sama się przemieszcza. Bosszzzzzz co ja się naszukałam w necie, miliony stron, tysiące fotelików, jak już wybrałam przezajebisty to okazało się, że nie mamy możliwości isofixa zamontować. No i był problem. Bo ja zebrawszy do kupy wszystkie informacje dostępne dla śmiertelników stwierdziłam, że fotelik chcę tyłem. I odchylany. No i bez isofixa wobec tego że nie mogę. Już prawie się poddałam i kupiliśmy recaro young sport, ale jak zobaczyłam jak mała w nim pionowo siedzi, stwierdziłam, że absolutnie nie na teraz. No i rozpoczęły się poszukiwania. Koleżanki z forum podpowiedziały kindercraft coby i caretero scope. Ale oba foteliki nie miały testów (oprócz tych podstawowych co je dopuszczają do sprzedaży) i nie mogłam znaleźć fachowych opinii na ich temat. Potem jeszcze jedna koleżanka podpowiedziała joie stages. Miał w adac 3 gwiazdki za bezpieczeństwo, ale ogólnie 2 i też jeszcze mnie nie przekonał. Maxi cosi. Drogawo jak na maxi cosi. I w końcu odnalazłam britaxa first class plus i max way. Też drogie, ale opinie cudowne. No i max way miał skandynawski test plus, co już w ogóle ustawiło go w czołówce. Oczywiście były i droższe foteliki odpowiadające moim wygórowanym wymaganiom
Ale 1500 za fotelik to już kosmos, jak macierzyńskiego dostaję raptem 1100... No i pojechałam. Zdecydowana na max way. W małej hurtowni nie było, pan specjalnie dzwonił do dużej, przejechałam pół miasta... jest, mój upragniony, wybrany i wymarzony... jest. Do dupy. Bo o ile kanapa nie jest zupełnie prosta to odchylenie w nim żadne. I co? I wróciłyśmy do domku z joie stages
Zosia zadowolona całą drogę gadała i pluła sobie na tylnej kanapie, szczęśliwa, że nie ściska ją z dupy nosidełko i widzi świat w tylnej szybie
Także obie jesteśmy zadowolone, bo ja to w ogóle psychol jestem i dwie noce nie przespałam rozważając wszystkie za i przeciw wszystkich fotelików. Co z resztą widać z tego super elaboratu 
Teraz jeszcze chciałabym lekką spacerówkę...
9dc
Dziś miałam mieć HSG jednak się nie odbyło.
Pojechałam do szpitala tak jak mi kazano o 7 już byłam. przyjęli mnie na rejestracji. kazali chwilę poczekać i zawołali abym się przebrała w koszulę i wtedy miałam ekg, ciśnienie. zaprowadzili mnie potem na odział ginekologiczny i miałam wywiad z położna. potem kazała iść do pokoju, położyć się i czekać na dalsze badania. Leżałam około 2 godziny. Zawołali na korytarz i czekać az beda wołać do gabinetu. Slyszę moje nazwisko więc idę. Wchodzę lekarz mnie zaprasza na rozmowę i mówi że HSG nie zrobia bo sprzęt mają zepsuty... normalnie szok. Dalej mowil ze hsg to i tak wiele nie da i lepiej laparoskopie. i mam podjac decyzję czy HSG za miesiac czy laparoskopię... Mogli mnie powiadomić telefonicznie ze badanie odwołane albo chociaz o 7 przy rejestracji... jak tak mozna...
Czy skierowanie które dostałam od gina będzie ważne jeszcze miesiąc? wole to hsg skoro gin tak zaleciła.
Bawię w chowanego z moim wykresem.
W niedzielę upierdliwie ustawiał mi owulację na 15 dc., a wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że była 13 dc. Dlatego obraziłam się na niego i ustawiłam dodatni test owulacyjny, żeby nie psuć sobie humoru tym 15 dniem.
W odwecie, a może za karę dostałam dzisiaj spadek temperatury i to dość spory. Już wiem czemu wcześniej nie mierzyłam temperatury. Nie wiedziałam, że to takie wnerwiające.
Cóż. Jutro dzień pierwszego sądu. Oby był wzrost temperatury.
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 14:24
byłam u onkologa, te wgłębienie w udzie powstało mechanicznie tzn przypomnialam sobie, ze chyba podczas porodu Ksawierka miałam przyciskane nogi bo z bólu sie strasznie wyginałam, jak mi przeszkadza ten defekt to moge prywatnie wszczepic w to miejsce tłuszcz z np brzucha.
byłam tez dzis 1raz u psychiatry, powiedzial ze mam depresje reaktywna i przypisal mi leki symescital(escitalopramm) rano, a na wieczor trittico (trazodoni hydrochloridum) i doraznie propranolol no tak tylko nie powiedzialam ze w przyszlosci bede sie chyba chciala starac o dziecko, i nie wiem kiedy przed staraniami trzeba odstawic te leki?
eh cały weekend leżałam w łożku z katarem bolacym gardłem i uczuciem jakbym miała gorączke ... temperatura 37 stopni co w w ciazy jeszcze miesci sie w normie ale nie czulam sie jakos zdrowo ....
leczyłam się wodą z cytryną i miodem mleczkiem z czosnkiem i syropem z cebuli na gardełko A.kupił mi Prenalen na gardło i przyznam że pomogło super tabletki polecam jakby was bolało gardło tak czy siak dzis jest juz ok czuje sie dobrze .
dostałam wyniki krzywej cukrowej nie rozumiem ich niestety i obawiam sie ze mogę mieć cukszyce ciązową
Glukoza na czczo 67,36 normy na cczo od 70-99 wiec troche niska ale pielegniarka mowila ze pierwsza na czczo moze byc troche niska w ciazy to podobno normalne i mowila mi to w tarkcie pobierania tej pierwszej porcji krwi po godzinie od podania 75 g glukozy 116.76 no i po 2 godzinach od podania 109,36
jet napisane ze cukrzyca >126 po dwukrotnym badaniu ja po dwukrotnym badaniu mam 109,36 wiec chyba nie mam tej cukrzycy tak to rozumiem i mam nadzieje ze sie nie myle
Wiadomość wyedytowana przez autora 23 listopada 2015, 15:07
30+1 = 8 miesiac = 71 dni do porodu.
Mój kochany waży już 1700 g!
Wszystko dobrze, fika nóżkami i rączkami w trakcie usg założył nogę za głowę 
Już za tydzień badanie usg 4d więc nie mogę się doczekać 
opis imienia Leon
AAA Leon imieniny obchodzi
20 lutego, 14 marca, 11 kwietnia, 19 kwietnia, 22 kwietnia, 12 czerwca, 28 czerwca, 3 lipca, 17 lipca, 20 lipca, 10 listopada oraz 16 listopada
Najbardziej popularną datą obchodzenia imienin Leona jest 10 listopada
Zdrobnienia imienia Leon
Najpopularniejszymi zdrobnieniami są
Lenonek, Leo, Leonardo, Leoncik, Leonek, Leonidek, Leonuś, Leoś, Lew, Loniek
Pochodzenie i znaczenie imienia Leon
Jest to imię pochodzenia łacińskiego, wywodzi się od słowa leo (lew). W formie Leon zostało przyjęte przez Greków jako imię własne. Oznacza: silny i odważny jak lew. Słowiańską formą tego imienia jest Lew. Imię w Polsce notowane od XV wieku.
Odpowiedniki imienia Leon w różnych językach
łacina - Leo
angielski - Leo, Leon, Lionel
włoski - Leone, Leonello, Lionello
rosyjski - Lev
litewski - Leonas
Znane osoby noszące imię Leon
Leon Kruczkowski — polski pisarz i dramaturg
Lionel Messi — argentyński piłkarz
Leon Niemczyk — polski aktor filmowy i teatralny
Leon Petrażycki - polski socjolog i filozof
Lionel van Praag — żużlowiec australijski
Lionel Richie — amerykański wokalista, kompozytor i aktor
Leon Schiller — polski reżyser teatralny
Lionel Strongfort — jeden z pionierów kulturystyki, zapaśnik, gimnastyk
Leon Tarasewicz — polski malarz
Lew Tołstoj — rosyjski pisarz
Numerologia imienia Leon
Liczba imienia Leon wynosi 1
Znaczenie liczby imienia Leon
Główne cechy charakteru liczby imienia 1
Typowe numerologiczne Jedynki to indywidualiści, pionierzy i zdobywcy. To wibracja dynamiczna, która zachęca do działania. Jedynki doskonale wiedzą, czego chcą od świata i nie wahają się po to sięgać. Numerologiczna 1 podkreśla również, potrzebę silnego skupienia uwagi na sobie, co czasem może być odbierane jako wada. Inne mankamenty charakteru reprezentowane przez numerologiczną Jedynkę, to rozrzutność, brak praktycznego podejścia do codzienności, życie chwilą.
Zawody preferowane dla liczby imienia 1
Związane z aktywnością i zdolnością natychmiastowej mobilizacji sił, np.: żołnierz, strażak, ratownik, sportowiec, kierownik instytucji, itp.
Żywioły liczby imienia 1
Natura numerologicznej Jedynki odpowiada sile połączonych żywiołów ognia i powietrza. To energia w czystej postaci. Ogień podsycany jest przez dopływ powietrza. Powietrze ogrzane przez ogień wznosi się ku górze. Obydwa żywioły harmonijnie współdziałają ze sobą. Istotą ognia jest życie chwilą oraz trwanie dzięki przemianie paliwa-materii w światło i ciepło.
Planety liczby imienia 1
Numerologiczne Jedynki planetarnie łączą się z wpływem Słońca i Marsa. Słońce i Mars to planety, które nierozerwalnie wiążą się z energią życiową i witalnością. Mars obdarza je niezłomnością, wojowniczością oraz aktywnością. Słońce podkreśla ich indywidualizm i silne ego.
Pory roku sprzyjające liczbie imienia 1
wszystkie poza zimą
Miesiące szczęśliwe dla liczby imienia 1
marzec, sierpień oraz listopad
Dni pomyślne dla liczby imienia 1
wtorek i niedziela
Daty szczęśliwe dla liczby imienia 1
To te, które po redukcji numerologicznej dadzą 1, lub 2, albo 5. Jak przeprowadzić redukcję numerologiczną? Przykładowe wykonania redukcji kilku liczb. Liczba 19. 1+9=10. 1+0=1. Kolejny przykład dotyczy liczby 11. 1+1=2. Następny przykład dla redukcji liczby 23. 2+3=5 itp.
Metale odpowiednie dla liczby imienia 1
złoto, stal szlachetna
Kamienie szczęśliwe dla liczby imienia 1
kryształ górski, diament
Kolory wzmacniające liczbę imienia 1
czerwony oraz jaskrawe barwy
Tonacja mantry medytacyjnej, dźwięk liczby imienia 1
ton h
Amulety roślinne liczby imienia 1
oset, ostrzeń lancetowaty, pokrzywa zwyczajna
Drzewa liczby imienia 1
dąb, klon
Zwierzęcy przewodnicy liczby imienia 1
wilk, baran, dzik
Runy ochronne liczby imienia 1
sowelo, teiwaz
Zapachy oczyszczające i wzmacniające liczbę imienia 1
każdy ostry i przenikliwy, np.: czosnek, jałowiec, bazylia
Miejsca istotne dla liczby imienia 1
areny sportowe, forty, warownie, tereny piaszczyste, nowe i niezaludnione przestrzenie
Pomyślny kierunek dla liczby imienia 1
wschód
Życie rodzinne liczby imienia 1
Jedynka to osoba, która pragnie zaistnieć w roli głowy domu. Ta wibracja numerologiczna daje, przeważnie dobrze poukładane relacje rodzinne.
Rozwój liczby imienia 1
Ważny dla Jedynki okres życia to dzieciństwo.
Dopasowanie imion
Dopasowanie numerologiczne imion jest ważne, ponieważ wyrażane przez nie wartości numerologiczne posiadają swoją indywidualną wibrację. Ta wibracja ma określone oddziaływanie na osobę, która używa imienia, oraz na jej otoczenie. Odpowiednie, numerologiczne dopasowanie imienia ułatwia samorealizację w życiu, jak i wpływa na budowanie harmonijnych relacji z innymi. Poprawia samopoczucie i zdrowie.
Imię Leon współgra z innymi imionami, których liczba wynosi 2 lub 5. Praktyczna i stabilna Dwójka ukierunkuje dynamiczną Jedynkę. Piątka wprowadzi dodatkową energię twórczą.
Idealny znak zodiaku dla imienia Leon
Imię Leon jest idealne dla urodzonych w znaku Barana, Lwa oraz Skorpiona. Wymienione znaki zodiaku podkreślają indywidualizm osoby, zwłaszcza Baran i Lew, co jest zgodne z wibracją Jedynki. Skorpion, również odnajdzie się w tej wibracji. Należy dodać, że Skorpion, to znak wojowników.
Dziecko o imieniu Leon
Osoby noszące imię Leon w dzieciństwie cenią sobie dobrobyt i wygodę. Są uparte oraz zachowawcze. Chętnie otaczają się zgromadzonymi przedmiotami, które gwarantują wysoki poziom życia. W dzieciństwie i w młodości uwidacznia się silny kontakt z naturą i chęć przebywania na jej łonie. Wczesne lata życia przyniosą dobre relacje z otoczeniem.
Schyłek życia i starość osoby noszącej imię Leon
Schyłek życia osoba o imieniu Leon ma szansę spędzić w luksusie. Umiejętność pomnażania i gromadzenia dóbr w młodości oraz w wieku dojrzałym stanowić będzie doskonałe zabezpieczenie na starość. Pod koniec życia pojawią się nowe przyjaźnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora 29 listopada 2015, 21:08
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.