Malena91 Niekończące się oczekiwania 29 listopada 2015, 09:03

Objawy Mojej Ciąży

3-5 tydzień
-brak objawów

6-8 tydzień
-bolace, nabrzmiałe piersi
-delikatne mdłości
-zmęczenie

9-11 tydzień
-mdłości
-wymioty
-bol głowy
-zmęczenie

12-15 tydzień
-ból głowy
-zgaga
-klucie, ciągnięcie w podbrzuszu
-zmęczenie

moonshine minionki rozrabiają 28 listopada 2015, 13:52

OK, no to jesteśmy po owulacji. Najprawdopodobniej była wczoraj rano, choć pewnie ovufriend zaznaczy inaczej. W każdym razie nie wydaje mi się, żebyśmy super trafili z serduchem. Zresztą musiałby się wydarzyć jakiś cud przy tej naszej hiperprolaktynemii ;) Czyli spokojnie (pomijając czas na PMS) czekamy ma okres i zajmujemy się przygotowaniem do świąt. Dziś zaliczone pierwsze prezentowe zakupy :)

ma_pi Demotywator 28 listopada 2015, 14:03

Niewątpliwą zaletą brania antykonceptów jest przebieg miesiączki po nich. Trwała całe trzy dni i była mało intensywna. Przypomniały mi się stare czasy. Brałam antykoncepcyjnę dwanaście lat, zabezpieczając się przed ciążą z facetem, z którym właśnie przechodzimy trzecie in vitro. Chyba można to nazwać ironią losu?

4 tydzień

no i lipa, pojawił się jakiś różowy śluz, na wkładce czysto ale przy podcieraniu zostaje na papierze :(
Chyba trochę za wcześnie się cieszyłam, a beta dopiero w środę :(

2dc

Jestem w moich kochanych, wspaniałych Kielcach <3 to miasto jest moją kołyską i mam do niego taki ogromny sentyment. Uwielbiam tu przyjeżdżać :) wyciszam się.

Dostałam już prezent od teściów na Mikołajki i Gwiazdkę na najbliższych minimum 20 lat :D Nowiutki, świeżutki, wyprzedażowy Peugeot 208 <3 w kolorze biała perła *.* normalnie sikam po nogach ;p tylko będę bała się nim na początku jeździć żeby go nie uszkodzić :) Cudo! Do odbioru będzie w połowie grudnia :) Akurat tak na poprawę humoru :) Mój Ślubny w żartach rzucił focha że jak to? On będzie jeździł starym samochodem a ja nowym? Tak nie może być i już chce się zamieniać hehe :)

Jeszcze kilka dni i zobaczymy przy przyjdzie @ czy nie. W poniedziałek jadę na badanie przed hsg. Jestem już tak nastawiona na to hsg, że nawet nie myślę czy mogę być w ciąży. Chciałabym bardzo bo już długo po stracie Naszego Aniołka czekamy na Nasz Mały Cud. Ale chyba nie byłabym załamana gdyby nie wyszło, bo wiem że hsg to dla Nas szansa na malucha i ogromny krok do przodu po tym 1,5 roku. No nic trzeba czekać, moja gin kazała mi zrobić test po 30dc, żeby czasem nie było tragedii kolejnej. Zobaczymy czy się odważe zrobić test :)

Wiem, ze marudze ale chcialabym wiedziec czy to moj szczesliwy cykl. Nigdy takiej tempki nie mialam. Tym bardziej ze nie biore luteiny - powinnam miec niska. A tu jednak codziennie jest coraz wieksza i to w 11dpo. Od samego poczatku czuje ze ten cykl jest inny... Wiem ze nie ktore osoby wierza ze to ciaza ale testy mowia co innego... Musze przezyc do poniedzialku a potem we wtorek odebrac wyniki i wtedy sie okaze...

Jolcia1985 .... bo ja chcę być mamą 28 listopada 2015, 15:33

Dzisiaj przyszedl malpiszon a ja sie ciagle zastanawiam co dalej (chocbym do poniedzialku nie nogla poczekac). Zastanawiam sie nad zmiana kliniki, do wyboru mam dwie Gyncentrum lub Provita.
Szukam plusow i minusow :-), na razie + dla Gyncentrum - mialabym w miare latwy dojazd autobusem, peawo jazdy mam ale co z tego jak nie jezdze ? Maz czesto na delegacjach. W wolnej chwili bede szukac dalej + i -

Pierwsze próby nauczenia Maksa by zasypiał sam w swoim łóżeczku, 1.5h walki, ale zasnął może nie zupełnie sam ale w swoim łóżeczku. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...

OF czasem rozśmiesza mnie do łez... 13dc i 3dpo hahahaha

Boję się. Każdy mój dzień wypełniony jest lękiem o ten i następny dzień. Jestem zamknięta w pudełku. Pudełku wspomnień i lęku... tak dobrze znam to uczucie, wraca do mnie każdego dnia i nocy. Wiem, że teraz powinnam być spokojna, każdy mi to powtarza. Mam prawo do strachu, przecież każda matka boi się, gdy jej dziecku coś zagraża :(
Przeszłam przez piekło jakim jest potrójna strata dziecka.
Mój dzień to nie tylko lęk ale i walka. Wszyscy mi mówią, że jestem dzielną kobietą i mnie podziwiają, ale co tu jest do podziwiania?

Boże mój, proszę dopomóż nam... proszę.

230515 Powrót do punktu wyjścia. 28 listopada 2015, 17:44

28 dc

@ przybywaj, chciałabym już zacząć stymulację Clo, wtedy przynajmniej będę miała poczucie, że coś robię, że nie siedzę bezsilnie.



Równo pół roku temu, o 17:15 odszedł od nas nasz Synek. Miał 5 dni. Nie zapomnę tego dnia do końca życia. Byłam przy nim do samego końca, widziałam jego ostatnie godziny, minuty, sekundy życia, byłam świadkiem jego ostatniego oddechu.
Żadna matka i żaden ojciec nie powinni przechodzić przez takie piekło.

Wyszłam po raz ostatni ze szpitala. Było ciepło, słońce świeciło, a mój ukochany syn nie żył. Taksówką wróciłam do wynajętego mieszkania. To wszystko było tak abstrakcyjne. Już go nie było.
A dopiero co się pojawił...

Kochanie, jeszcze się zobaczymy. Mamusia za Tobą bardzo tęskni.


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 20:06

Asana mój pamiętnik 28 listopada 2015, 18:03

drogi pamiętniku
dziś jestem w 14 dniu ciąży, owulację miałam prawdopodobnie w 11 dniu ciąży
od dzisiaj obiecuję poświęcać Ci trochę więcej czasu
na pisanie jak bardzo cię kocham i was wszystkie
obiecuję też poświęcać więcej uwagi na robienie dziury w mózgu osobie najbardziej skażonej przez moje jady i toksyny i nie poddam się w swej walce
a wszystko przez zbliżające się postanowienia noworoczne, ja chcę już teraz je wprowadzać w życie
z objawów nie czuję absolutnie nic tylko trochę mi zimno
musze sie zastanowic jakie badania chce zrobic, bo już od dłuższego czasu swędzi mnie żyła, tak, to chyba też jakiś rodzaj hipochondrii
kusi mnie też by olać wszystkie leki, no poza euthyroxem i skupić się np. na ziołach na jajowody plus okłady borowinowe itp fanaberie
no bo ile można jechać tym samym schematem bez efektów?

2+... Nadzieja nie umiera! 28 listopada 2015, 18:51

1dc

Dzisiaj w nocy proroczy sen, który już o 5 rano spełnił się ogromnym bólem podbrzusza i nadejściem @. Ból niestety utrzymuje się cały dzień, z przerwami po tabletkach przeciwbólowych. No, ale już przynajmniej wiem, na czym stoję i zaczynam kolejny cykl wraz z nowymi nadziejami. Mam nadzieję, że w moim życiu zmieni się niedługo coś jeszcze, a mianowicie będziemy mogli być już z moim A. na co dzień razem, a dzięki temu nasze starania będą prawdziwymi staraniami :) Martwię się tymi plamieniami przed @. W tym cyklu trwały one aż cztery dni. Będą musiała jeszcze raz wspomnieć o tym na wizycie u gina podczas monitoringu owulacji 9.12. Mam nadzieję, że do tego czasu coś tam urośnie :) Sama już nie wiem, po której stronie leży problem. Niby ze mną ok, wyniki w normie, na ostatnim USG był ładny pęcherzyk..trzeba będzie w końcu zbadać mojego A. On niestety sporo pali (ciągle z tym walczę!) i wiem, że prze tyle lat mogło to spowodować pogorszenie nasienia. Trzeba to sprawdzić, żeby rozwiać wątpliwości.
Na smutki rozczarowania zadziałałam dziś sprawdzonym sposobem, czyli zakupami. Nowe kosmetyki, suszarka do włosów i prezent dla mojego A. uśmierzył choć trochę te bóle :)
Nie mogę się już doczekać końca @ i naszych starań :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 18:51

kas:) mój i tylko mój 28 listopada 2015, 19:08

Fifi właśnie słucha właśnie audiobooka. Moja ulubiona książką, czytana przez P. Fronczewskiego, więc nie mam poczucia winy, że nie czytam własnemu dziecku. Jest zainteresowany, co jakiś czas tylko kopnie, da znak, że słucha. Wcześniej odczytałam mu Księżniczkę na ziarnku grochu, Żabiego Króla i Nowe szaty cesarza. Ooo, usłyszał tatę i zaczął się wiercić. Tak, Tatuś dziś dzielnie walczy z drzwiami, chociaż słyszę, że ma już dość. Nie dziwię się, robi od 13, końca nie widać, ciągle mu coś tam nie pasuje. A my z Fifimi i Tuptulkiem zamknięci w sypialni. Ze względu na kota, żeby nie uciekł do garażu i żeby nie nosił po domu całego syfu - Marek wykuwał dziurę na drzwi i w holu jest straszny syf. Szkoda mi go, chętnie bym mu pomogła, ale co ja mogę w 8 miesiącu? Zrobiłam mu kanapki i ciepłej herbaty. Poza tym tak strasznie mnie dzisiaj bolą plecy. Wystawiłam sobie deskę do prasowania i chciałam trochę nadrobić zaległości z prasowania, ale ... no właśnie. Najpierw kot latał po gruzie, który wpadał do mieszkania, potem już musieliśmy przenieść się do sypialni, a moje plecy odmówiły posłuszeństwa. A przecież siedziałam. I co ja się naprasowałam? Kilka koszulek i parę ręczników. A tyle jeszcze do prasowania przede mną... Mały wierci się coraz bardziej... Już mogłoby być po wszystkim.. Chciałabym go już przytulić, wycałować.. Ciekawa jestem jak M. będzie zachowywał się po porodzie. Czasem wściekam się, że mi nie pomaga, ale wiem, że tutaj ma dużo roboty, odpoczywa tylko wieczorami, ciągle coś musi zrobić. Ale kurcze, czasem mógłby zainteresować się własną żoną.. Tydzień temu strasznie się pokłóciliśmy, przeokrutnie... Bałam się o Małego.. I w pewnym sensie bałam się M. Gdzieś tam w tyle głowy mam jego słowa, ale staram się nie myśleć o tym, tłumaczę sobie, że to frustracja itp, ale czasem mi to nie daje spokoju. Ale, ale... Nie chcemy tutaj smętów. Ciąża to taki czas, którym mam się cieszyć, bez względu na wszystko.
A więc Drogi Synku, mama z tatą wczoraj byli na kolejnych zakupach, oczywiście Tobie też się dostało kilka nowych rzeczy, ale kupowaliśmy przede wszystkim dla mamy do szpitala. Jeszcze chwilę i będziemy razem. W trójkę.. no czwórkę, bo Twój nowy przyjaciel - Tuptuś, też nie może się Ciebie doczekać. Śpi w Twoim łóżeczku, ale w nogach :) Mam nadzieję, że jak przyjedziemy do domu, to odstąpi Ci Twoje wyrko. Masz tyle pięknych rzeczy... I Tatuś kupił Ci ostatnio ślicznego misia, żebyś nie czuł się samotny w łóżeczku. Chociaż i tak nie będziesz, bo kotek na pewno będzie Cię pilnował. Jeszcze 8 tygodni Kotku... I będziemy razem, wszyscy :)

i @ przyszla wczesniej ..oczywiscie nie w domu tylko na spacerze ...ale nowy cykl nowa nadzieja ...o nawet nadziej jest matka ..ja pierdole


Wiadomość wyedytowana przez autora 14 lipca 2016, 17:41

Ren Bog Najlepszym Lekarzem. 20 kwietnia 2016, 17:02

30 listopada 2015, 12:21

Nie wiem czy nie lamie praw autorskich ale kieruje sie wylacznie pragnieniem pomocy innym kobietom... Kiedys w cyberprezestrzeni napotkalam na ta prace, wydrukowalam ja sobie, przeczytalam, wzielam do serca i sie stosujemy... Zachecam do poczytania!!!

http://naprotechnologia.wroclaw.pl/wp-content/uploads/2012/11/Diagnostyka-i-terapia-nieplodnosci-w-NaProTECHNOLOGY.pdf


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 kwietnia 2016, 20:30

mewka87 E&R czekając na drugi skarb 28 listopada 2015, 19:50

hmmm owulacja zbliża się wielkimi krokami
tymczasem ja od dziś wielka opryszczka na wardze i od wczoraj stan zapalny wywołany wyrzynanie się dolnej ósemki ehhh zawsze coś
a zapowiadało się tak ładnie. Była ochota na <3 i dobry nastój.
Dziś już byłam tak dobita, najbardziej tą opryszczką, że oczywiście się ścięliśmy :(
Mały marudził, poszliśmy na zakupy rodzinne i miało być pięknie, a on ubzdurał sobie, żeby iść sam. Jak miał dać rękę to wpadł w histerię i bez zakupów zrobiliśmy zwrot do domu. I cały nastrój soboty prysł. A to jedyny dzień kiedy trochę jesteśmy razem. Bo cały tydzień mijamy się dokładnie


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 22:46

Czuję że nadciąga katastrofa, bo ostatnio coś za dobrze mi się wiedzie...

Dziś pierwszy dzień części dziękczynnej Nowenny, czuję się taka spokojna :)
Jutro jedziemy odwiedzić dwutygodniowego synka kuzynki, kupiłam mu takie śliczne body, świąteczne ;) No naprawdę słodkie :D Nie mogę się doczekać kiedy go poznam ;)

Ale ale, żeby nie było też zbyt kolorowo- musiałam się wprawić zakupami w nastrój radosnego oczekiwania na poznanie dziecka kuzynki, na "trzeźwo" mogłabym być zbyt sarkastyczna dla reszty rodzinki. Wiadomo, nietaktowne pytania i te sprawy.
Ale na dzień dzisiejszy jestem gotowa !
Od dziś sinsay to mój ulubiony sklep, pierwszy raz udało mi się w jednym miejscu skompletować strój na wyjście. A i kot ma radochę z tych wszystkich toreb, szczególnie spodobała bu się taka papierowa po spodniach męża, aż żal mi było wyrzucić i zostawiłam mu do zabawy ;)

A i chyba najważniejsza rzecz, mąż był dziś na badaniach, FSH, LH, TSH, prolaktyna, estradiol, testosteron. Wydaje mi się że tylko z testosteronem jest lepiej :/

W nawiasach norma. [w kwadratowych poprzednie wyniki, zapomniałam dopisać]
TSH 3-cia generacja
1,692 μIU/ml (0,55 - 4,00)

Testosteron
631,19 [288,63] ng/dl (241 - 827,00)

Prolaktyna
10,91 [12,83] ng/ml (2,1 - 17,70)

FSH
6,63 [7,68] mIU/ml (1,4 - 18,10)

LH
4,66 [5,74] mIU/ml (1,5 - 9,30)

Estradiol 37,78 [30,74] pg/ml (0 - 39,80)

Jeszcze w przyszłym tygodniu posiew nasienia ( o którym zapomnieliśmy już dwa razy) i wizyta u endokrynologa. Trochę chaotycznie i nieco na oślep ale działamy :)

A naj, naj bardziej to cieszę się z tego że zaraz wychodzimy do klubu na imprezę andrzejkową i że już jutro pogram w moje simsy z nowymi dodatkami :P :D


Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2015, 20:33

we wtorek zaczęłam nowy cykl. @ jednak przyszła.
Miałam problem wyznaczyć pierwszy dzień cyklu bo miałam jakieś plamienia. ale od wtorku zaczęło się krwawienie i to ze skrzepami krwi i bólem podbrzusza jakie pamiętam jak jeszcze 2 lata temu jak miałam w miarę regularne cykle.. Siofor 500 chyba pomaga bo kiedy jA miałam ostatni okres bez leków chyba z 2 lata temu .Z jednej strony czułam rozczarowanie ,że jednak się nie udało tym razem a z drugiej strony byłam zadowolona ze dostałam okres . bo jeśli okres powrócił to i będzie może owulacja.

nowy cykl= radosne oczekiwanie :) tak adewntowo...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)