Trzecia okazja do ivf jakos Znow niezaleznie ode mnie przeszla mi kolo nosa.
Szkoda mi tu nawet pisac, wylewanie zali jest dobre, ale nie lubie siebie takiej.
Zostalam bezrobotna bezdzietna smutna ale nie sama.
Jedyna radosc w moim ukochanym partnerze zyciowym.
Tylko, ze jego rowniez oblekam tym smutkiem wewnetrznym jak pajeczyna.
Wiecie, co myslicie o tym aby utworzyc organizacje pozytku publicznego, ktora z 1% finansowala by ivf ?
Szkoda, ze tak pozno to wymyslilam. 
Takze tego. Szukam pracy, czuje pustke, czas zapierdala i boje ostatecznej rozgrywki z moja nieplodnoscia przed stanem spoczynku.
Czytam Was, karmie sie dobrymi wydarzeniami i wspolczuje niepowodzen.
Jesli sie juz modle to pamietam o Was.
No i ten moj poprzedni cykl 
11dc 15cs
a może by tak już wystarczyło tych starań?
Chce zostać mamą w tym roku. koniec i korpka! 
Dzisiaj chyba pobiłam rekord bycia w pracy ...aż 5 minut ; ) weszłam i wyszłam :p Za to byłam dzisiaj pozałatwiać sprawy z bankami , kupić piłeczkę dla mojego pupila bo już wszystkie rozgryzł i w malutkich kawałkach można ją tylko zbierać , byłam właśnie w aptece też kupiłam ten olej z wiesiołka
Ku mojemu zdziwieniu kupiłam go za 9 zł Orepalor femina 60 tabl.
poprawiło mi to bardzo humor
Jeszcze bardziej mój humor poprawiła dawna przyjaciółka ta którą opisywałam wcześniej w wpisach która mnie poznała z moim mężczyzną 6 lat temu
sprawdziłam od razu czy dobrze wyglądam haha i przeszłam obok niej tak gdyby nigdy nic udając że jej nie widzę haha
taka satysfakcja mnie ogarnęła że wygląda gorzej ode mnie a jej mina... bezcenna . Szczęka myslalam że do podłogi jej doleci ! hah
nie sądziłam że jeszcze takie coś potrafi mi poprawić humor - a jednak 
Jeśli chodzi o ten olej z wiesiołka to mam właśnie dylemat . Gdyż mam już 15 dzień cyklu . Testy owulacyjne nadal wychodza negatywne . Mój śluz nadal jest wodnisty . Żadnych innych zmian . Ovu pokazuję mi zielone dni od soboty 13
i sama nie wiem czy jak bym od jutra zaczeła a dawkowanie jest 5 tab. na dzień to czy by coś jeszcze wskurało ...hmm bo gdyby test by wyszedł pozytywny <owulacyjny> to bym przestała go brać ale boję się że może mi to zahamować owulkę i ona wgl nie wystąpi . Hmm a my się tak z narzeczonym ładnie staramy
dzisiaj też były przytulaski , poleżałam z godzinę w łóżku by ładnie wszystko wleciało i poszłam zmywać bo moje gary same się nie pozmywają ;P
Jutro lecem z dziewczynami do kina
taki babski wypad ! bez facetów tylko MY
Idziemy na " Zjawa " z Leośkiem
a akurat jutro leci z nim " Titanic " mój ukochany film . Mój mężczyzna już szykuję coś na wieczór bym tylko nie namówiła go by oglądał ze mną po raz 100 tego filmu ; p haha . I tak obejrzy
spadek tempki, czyli wszystko wiadomo... @ juz za rogiem...
jestem wykonczona, potrzebuje jakiego dluzszego wolnego i wyjazdu... w gory lub nad morze... oba kocham 
moze blizej wakacji pojedziemy 
Wizyta do kitu
Lekarz - całkowicie olewcze podejście. Zrobił mi USG, zobaczyłam serduszko. NIe zmierzył tętna, ani długości CRL - jak go zapytałam czemu to stwierdził że naczytałam się w internecie i teraz lekarza chcę pouczać.
żadnego badania cisnienia, żadnego ważenia mnie. No kopara mi opadła. REcepty na duphaston nie dostałam, bo stwierdził że jak inny lekarz wypisywał to on nie będzie, że mam iść do tamtego. Aa - no i tak: seksu nie, żadnych podróży. Dlaczego? "lepiej dmuchać na zimne". Ale cóż się dziwić - wizyta była na NFZ. No i powiedział jeszcze, że jeżeli chcę rodzić u mine w miesćie (mieszkam 300 m od szpitala, a on przyjeżdza z miasta 50 km dalej) to on ciąży i tak nie poprowadzi, bo on kieruje swoje pacjentki tylko do siebie na oodział. Chyba jednak zostanę przy tym pierwszym ginie, który mi odpowiadał. Chciałam iść na fundusz ze względu na skierowanie na badania, żeby nie płacić nie wiadomo ile skoro mam ubezpieczenie, ale trudno - wolę zapłacić, mieć spokojną głowę i ufać lekarzowi.
Ale tyle się upokoiłam, że chociaż serduszko jest i nadal bije

7t0d wg om
6t1d wg usg
Taka to roznica drobna. Mam nadzieje ze maluch nadrobi i w następny poniedzialek bedziemy mogli uslyszec serduszko 
Wczoraj zaliczylam wizyte u swojego ginekologa. Tym razem krotka i rzeczowa. Dostalan mbostwo badań, ktore jutro zamierzam wykonać no i 19.02 kolejna wizyta i mam nadzieje ze bedzie wszystko ok. Dostalam rowniez dupka. Niby nic sie nie dzieje. Plamien brak itd ale doktorka stwierdzila ze woli chuchac na zimne. Ja oczywiscie chetnie przyjelan moze troche mnie to uspokoi 
Pozapominalam o co miałam sie spytac . M.in. czy mozna ♥. Maz miał dosyc nie tega minę ale stwierdzil ze wytrzyma. Najwazniejsze zeby dziecku nic sie nie dzialo 
Z moich dolegliwosci..pobolewaja plecy, piersi. Wczoraj po dupku doszly zawroty glowy, uderzenia ciepla no i wieczorem po czosnku troche mnie zemdlilo. I tyle, w sumie to ciesze sie ze nic wiecej. Z dupkiem czuje sie bezpieczniej i trzymam sie tego ze bedzie dobrze! 
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2016, 08:36
No i zawitał PMS, a objawił się już po godz.6.00 i nie dał, ani zasnąć po zmierzeniu temp., ani spokojnie poleżeć (mimo wolnego). A wszystko dlatego, że:
1. Naszły mnie znowu "czarne scenariusze", czy się jeszcze w ogóle uda, bo mam już mniej czasu, niż 25 -latki,
2. Co robić - poczekać "spokojnie "jeszcze jeden cykl, pijąc ziółka o. Sroki i suplementując K.Macą?
czy...
3. już lecieć do pani ginekolog i się posprawdzać????- czy po trzecim cyklu prób, nie uzna, że oszalałam, skoro mówiła, że po pół roku jak się nie uda, to posprawdzamy...
4. Aż pół roku to ja nie będę czekała, co najwyżej to 4 cykle - czyli jeszcze ten jeden i ruszam na podbój
5. Ale co jeśli wyniki będą druzgoczące i nie dadzą mi szans na Maluszka ---oooo co to, to NIE, nie przyjmuję takiego scenariusza, ale gdzieś w głowie siedzi cholera!!!
6. A jeśli to już sobie sama znalazłam przyczynę, czyli ten kiepski progesteron - to co zrobić żeby go wywindować w górę? Zaraz przeszukam neta i zacznę działać
I to okropne uczucie STRATY CZASU - dopiero sobie uświadomiłam moją poniekąd głupotę, bezradność czy jak to nazwać, ale chodzi o to, że:
1. Kiedy z moim K. zaczęliśmy rozmowy, że będziemy chcieli mieć jeszcze trzeciego maluszka, kończyliśmy wtedy budowę domu, więc poczekamy chwilkę, jak się wprowadzimy to zaczynamy starania - moja głupota, bo już się nie zabezpieczaliśmy, wprawdzie przytulanie nie było za częste, raczej skąpe ze względów takich, że mąż zmęczony bo praca - budowa domu i padnięty --- A gdyby tak nam się chciało, już wtedy mogłoby się zapalić zielone światło, gdyby nie wychodziło...ale to gdybanie
2. Jak już się wprowadziliśmy do domku - to też, praca, zmęczenie, praca, zmęczenie, można powiedzieć, że widywaliśmy się z K. co dwa dni, więc nie ma co ukrywać - jakież to były starania, kiedy nawet nie liczyłam dni, tylko przytulanie było "na chybił trafił" z kiepską częstotliwością...
3. A później, następne dwa lata totalna beznadzieja bo mąż w ramach "rozkręcania firmy" - wyjeżdżał w niedzielę w nocy, wracał w piątek w nocy, więc przytulanie odbywało się w piątek lub sobotę - tu już nasza wspólna głupota, bo myśleliśmy - łudziliśmy się, że jeśli np owulację miałam we wtorek to ona łaskawie zaczeka, aż mąż wróci, do soboty???!!!Durnota, a nie starania
dopiero od maja 2015 mąż jest w domu codziennie, w lipcu zaszłam w ciążę, więc tak na prawdę to starania zaczęliśmy dopiero teraz po stracie maluszka, czyli od grudnia...TYLE STRACONYCH MIESIĘCY, nie mogę sobie tego darować, jaka ja byłam/jestem naiwna - myślałam, że jak mamy dwoje dzieci, to tak, po prostu kiedyś się uda, tylko nie wzięłam pod uwagę, że z taką częstotliwością to prędzej wrzodów można się doczekać, a nie ciąży:(
Oczywiście wypomniałam to mężowi, że to jego wina, bo bywał w domu na weekendy i straciliśmy tyle czasu, a i jeszcze wakacje czyli w sumie ponad 5 tyg. OSOBNO bo ja ze względu pracy i urlopu wakacyjnego, wyjeżdżałam do mamy nad morze...no super, pięknie, wspaniale jest posiedzieć nad morzem, odpocząć, pobyć z mamą, z przyjaciółmi, ale bez męża, bez starań, w ogóle bez przytulania bo mąż owszem dojeżdżał na weekendy, nie wszystkie, bo przecież 450km to nie tak chop siup, żeby tak co tydzień, ale niekiedy tak ze dwa razy bywał, niekiedy raz przez ten czas jak tam byłam, ale co to za przytulanie - bo dzieci za ścianą, bo goście u góry, za ścianą no i po za tym, tak raz na długi czas, to też na chybił trafił, a ja naiwna myślałam, że się uda, że wrócę z nad morza w ciąży...no wróciłam w tamtym roku, tylko, że zaszłam przed wyjazdem, wróciłam w ciąży, ale nie nacieszyłam się długo:(
Więc tak naprawdę to "udupiliśmy kawał czasu", ocknęłam się po stracie maluszka ( za miesiąc już bym rodziła - ok 30 marca - i to mnie też dowala;()
Tak, że tego...mam świadomość, że nawaliliśmy, że nie dałam od siebie, nie daliśmy razem tak naprawdę, tego co mogliśmy/powinniśmy - dlatego teraz, w tym roku, chcę inaczej, świadomie, z całego serca, z pełnym zaangażowaniem.
I teraz jest mi troszkę lżej, wyrzuciłam z siebie, to co mi ciążyło, to co dowalił mi PMS, tak, że na razie tyle.
Wizyta do kitu
Lekarz - całkowicie olewcze podejście. Zrobił mi USG, zobaczyłam serduszko. NIe zmierzył tętna, ani długości CRL - jak go zapytałam czemu to stwierdził że naczytałam się w internecie i teraz lekarza chcę pouczać.
żadnego badania cisnienia, żadnego ważenia mnie. No kopara mi opadła. REcepty na duphaston nie dostałam, bo stwierdził że jak inny lekarz wypisywał to on nie będzie, że mam iść do tamtego. Więc wychodzi na to, że w środę i tak muszę się wybrać znowu do tego pierwszego po receptę na dupka. Aa - no i tak: seksu nie, żadnych podróży. Dlaczego? "lepiej dmuchać na zimne". Ale cóż się dziwić - wizyta była na NFZ. No i powiedział jeszcze, że jeżeli chcę rodzić u mine w miesćie (mieszkam 300 m od szpitala, a on przyjeżdza z miasta 50 km dalej) to on ciąży i tak nie poprowadzi, bo on kieruje swoje pacjentki tylko do siebie na oodział. Chyba jednak zostanę przy tym pierwszym ginie, który mi odpowiadał. Chciałam iść na fundusz ze względu na skierowanie na badania, żeby nie płacić nie wiadomo ile skoro mam ubezpieczenie, ale trudno - wolę zapłacić, mieć spokojną głowę i ufać lekarzowi.
Ale tyle się upokoiłam, że chociaż serduszko jest i nadal bije

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 listopada 2016, 06:41
Odebrałąm wyniki i już się ucieszyłam, że zmieniam lekarza
.
Progesteron i prolaktyna ok, ale niepokoi mnie TSH - mam 4,030 uIU/ml, norma 0,270-4,200. Niby się mieszczę w normie ale jednak jest blisko górnej granicy. Czyli może mała niedoczyność tarczycy? Nie wiem co mam myśleć, bo pani, która dawała mi wyniki mówiła, że powinnam się zgłosić do endokrynologa z tą tarczycą jak chce mieć dzidziusia, a znowu ginekolog powiedział, że jest ok. 
W sb idziemy do prywatnej poradni ginekologicznej, gdzie mają bardzo dobre opinie. Większe miasto, inni specjaliści. Myślicie, że powinniśmy iść na pierwszą wizytę na czczo?
Dodatkowo zgubiłam wczoraj bransoletkę! Którą dostałam w poniedziałek! Jejjjjuuuuu. Mąż mi 2 tyg temu kupił kolczyki, niestety nie pasowały mi, wyglądałam jak cyganka
. Więc pojechaliśmy wymienić i wybraliśmy inne kolczyki i dodatkowo kupił mi bransoletkę, która mi się podobała ... I poszłam wczoraj biegać i było mi zimno w ręce i zaciągnęłam bluzkę (specjalna do chronienia dłoni) na palce i musiałam wtedy zerwać! Bo to ta cieniutka. Oczywiście przed bieganiem ściągałam np. zegarek i tak popatrzyłam na tę bransoletę i stwierdziłam, że jest taka drobna, że mi nie będzie przeszkadzać. ;/ w tym miejscu gdzie zaciągałam rękawy już spacerowałam z 6 razy i nic nie ma (2 gr znalazłam) i tylko na piesku się wyżywałam bo mnie ciągnął. Ehhh i teraz muszę sobie sama ją kupić, heheh, żeby nie było gadania, że znowu coś zgubiłam.
To znalazłam - niby ma sprzyjać/ pomóc w poczęciu. Poczytam dokładnie i coś może dodam, bo już biorę acard, niepokalanek mnisi - Castagnus, kwas foliowy.
Agufem®
Substancją aktywną jest Agnus Castus. Wpływa na obniżenie stężenia prolaktyny. Łagodzi zaburzenia rytmu miesiączkowania i objawy napięcia przedmiesiączkowego. Wpływa normalizująco na stężenie progesteronu - znajduje zastosowanie w defekcie fazy lutealnej (nadmiernie skrócona). Pomocny w stanach dysplazmatycznych piersi.
Uwagi: Nie bierz w ciąży i gdy karmisz piersią.
Efekty uboczne: Możliwe wystąpienie nudności w pojedyńczych przypadkach. U osób szczególnie wrażliwych mogą pojawić się przejściowe bóle głowy, swędzenie i zaczerwienienie skóry. Możliwość nasilenia działania preparatu przy jednoczesnym zażywaniu leków hormonalnych i środków antykoncepcyjnych. Stosowanie leków przeciwpsychotycznych i uspokajających może spowodować osłabienie działania leku.
Dawkowanie: Jedna tabletka dziennie (zawiera 4 mg suchego wyciągu z owoców Agnus Castus). Przyjmować przez okres 3 miesięcy.
Aletra Lecznicza - False Unicorn Root (Aletris Farinosa)
Używana do leczenia bolesnych miesiączek, braku menstruacji, endometriozy, nierównowagi hormonalnej, niepłodności, mdłości w ciąży, cyst jajników, zagrożenia poronieniem. Tonizuje układ rozrodczy, szczególną rolę odgrywa przy zachodzeniu w ciąże i w samej ciąży. Ma normalizujący wpływ na jajniki. Używany przy niepłodności związanej z nieprawidłowym wzrostem pęcherzyków Graafa. Zmniejsza ból owulacyjny i suchość w pochwie. Niektórzy specjaliści ostrzegają, aby nie brać zioła zanim nie zdecyduje się na ciążę!
Uwaga: Nie przekraczaj dawki - zbyt duże powodują uderzenia gorąca, podrażnienie żołądka i nerek, zaburzenia widzenia i wymioty.
Castagnus®
Zawiera wyciąg z Agnus Castus. Wpływa na obniżenie stężenia prolaktyny wydzielanej przez przysadkę. Powoduje zmniejszenie dolegliwości związanych z zespołem napięcia przedmiesiączkowego oraz łagodzi zaburzenia cyklu. Pomaga przy mastodynii i niedomodze lutealnej.
Uwagi: Nie bierz w ciąży i podczas karmienia piersią.
Efekty uboczne: Sporadycznie w pierwszym tygodniu kuracji mogą wystąpić nudności. Jednoczesne stosowanie z lekami zawierającymi progesteron lub gestageny może wzmagać działanie preparatu. Stosowanie leków przeciwpsychotycznych i uspokajających może spowodować osłabienie działania leku.
Dawkowanie: Kobiety o masie ciała do 60 kg 1 tabletka dziennie (45 mg); kobiety o masie ciała powyżej 60 kg 2 tabletki dziennie. Kuracja trwa 90 dni.
Dzięgiel chiński - Dong Quai (Angelica Sinensis)
Używany od tysiąca lat w Azji w przypadku kobiecych dolegliwości. Reguluje cykle, szczególnie u kobiet stosujących hormonalną antykoncepcję. Używany w leczeniu wielu chorób ginekologicznych - suchości pochwy, skurczy menstruacyjnych, nieregularnych miesiączek czy ich braku, silnych czy długich menstruacji, symptomów napięcia przedmiesiączkowego, menopauzy, niepłodności, endometriozy. Znany jest także z tego, że dostarcza energii, witalności, poprawia odporność organizmu.
Zawiera substancję aktywną zwana kumaryną, która rozszerza naczynia krwionośne, stymuluje centralny układ nerwowy i zwiększa przepływ krwi przez całe ciało. Potrafi także rozluźniać mięśnie macicy. Zawiera żelazo, witaminę b12 i witaminę E. Może więc odgrywać rolę w stymulacji produkcji czerwonych krwinek, które transportują tlen do wszystkich komórek. Lekarze chińscy przepisywali Angelikę na problemy z krążeniem i ciśnieniem krwi (obniża ciśnienie). Środek oprócz B12 zawiera też kwas foliowy, które pomagają przy pewnych typach anemii. Dong Quai jest źródłem naturalnych estrogenów (fitoestrogeny), słabszych od tych produkowanych przez ludzkie ciało, ale odczytywanych przez komórki jak te drugie. Angelika ma działanie przeciwzapalne, wyrównuje nieregularności hormonalne. Wraz Vitexem pomaga przy endometriozie (zmniejsza ból obserwowany przy tej chorobie). W szczególności służy kobietom z nieregularnymi cyklami. Reguluje, pomaga pojawić się owulacji. W związku ze swoim działaniem rozrzedzającym krew może zwiększyć szansę implantacji u kobiet z auto-immunologicznymi problemami, ale nie powinien być brany razem z aspiryną.
Uwaga: Zioło powinno być stosowane tylko pod kontrolą lekarza. Nie powinno być brane przez kobiety w ciąży, kobiety z silnymi krwawieniami miesięcznymi, podczas miesiączki (możliwość krwawień), a także przez pacjentów na lekach rozrzedzających krew jak warfaryna albo aspiryna. W przypadku leków antykoagulantów, albo niesterydowych leków przeciwzapalnych (np. Ibuprofen®) doradź się lekarza zanim zaczniesz brać Dong Quai.
Efekty uboczne: Angelika może przynieść lekko przeczyszczający efekt. Zwiększa krwawienie menstruacyjne. Zaprzestań brania, jeśli na skórze pojawi się wysypka lub zaobserwujesz wrażliwość na światło. Ogranicz przebywanie na słońcu szczególnie, jeśli masz jasną karnację (zioło zawiera substancje, które mogą reagować ze światłem słonecznym powodując wysypkę i poważne poparzenie). Jeśli masz biegunkę, skontaktuj się z lekarzem zanim zaczniesz brać zioło.
Dawkowanie: Dong Quai można kupić w rożnych postaciach - tabletkach, kapsułkach, herbatkach, suszonych korzeniach. Dawkowanie w związku z tym rożni się, można powiedzieć, że średnio jest to 600 mg substancji dziennie. Sugeruje się rozpoczęcie brania leku na dzień po zakończonej miesiączce aż do dnia owulacji. Przerwij branie w momencie jajeczkowania. W przypadku leczenia jedynie skurczy menstruacyjnych zacznij branie zioła na 2-3 dni przed spodziewanym okresem i kontynuuj aż do jego zakończenia.
Dziki Yam - Wild Yam (Dioscorea Villosa)
Dziki yam jest substancją wspomagającą produkcję progesteronu. Powinna być używana tylko w drugiej części cyklu, po owulacji. Preparat stosowany w pierwszej fazie cyklu może zachowywać się jak naturalny środek antykoncepcyjny (progesteron jako taki hamuje owulację). Dziki yam pomocny jest również w napięciu przedmiesiączkowym, menopauzie, skurczach menstruacyjnych, endometriozie.
Wyniki studiów nad substancją są konfliktowe. Te w laboratoryjnych warunkach wskazały, że zawiera diosgenin, który przekształcić się może w progesteron. W ludzkim ciele jednak taka reakcja nie może mieć miejsca (brak potrzebnych enzymów). Badania ujawniły, że dziki yam nie ma wpływu na produkcję progesteronu. Istnieją kremy z tym środkiem twierdzące, że zawierają "naturalny progesteron" (czyli wyciąg z Wild Yam). Nie ma dowodów, że wcieranie ich w miękkie części ciała może być efektywne. Jakkolwiek może mieć działanie rozluźniające mięśnie i likwidujące stan zapalny. Podawanie progesteronu przez skórę wydaje się być mało pomocne w przypadku niedomogi lutealnej.
Uwaga: Nie powinnaś brać środka przed owulacją, jeśli starasz się zajść w ciążę. Nie bierz w ciąży.
Dawkowanie: Dostępny w wielu postaciach, najbardziej znana forma to krem. Powinien być wsmarowywany oszczędnie w miękkie części ciała.
Kwas Acetylosalicylowy
Czyli niska dawka aspiryny (do 81 mg na tabletkę) wydaje się przynosić dużą zasługę dla poprawy płodności. W Polsce można zakupić preparat o nazwie Acard® (75 mg). Jeśli podejrzewasz się o poronienia, jeśli poroniłaś w przeszłości, zapytaj lekarza o tę formę leczenia. Niektóre typy poronień związane są ze słabo rozwiniętą śluzówką macicy. Inne z obecnością antyciał antyfosfolipidowych. Są to białka, które związane są problemami krzepliwości. Mogą prowadzić do powtarzających się poronień. W takich wypadkach istnieje zmniejszony dopływ krwi do rozwijającego się zarodka z powodu zbytniej krzepliwości krwi. Aspiryna redukuje ryzyko zakrzepów. Poprawia jakość śluzówki macicy, dopływ krwi do jajników i macicy. Dzięki temu wspomaga pracę układu rozrodczego, w tym wzrastanie pęcherzyka z dojrzewającym jajeczkiem wewnątrz.
Uwaga: Nie bierz „aspiryny”, jeśli masz uczulenie na kwas acetylosalicylowy, cierpisz na skazę krwotoczną i zaburzenia krzepnięcia krwi, chorobę wrzodową żołądka i/lub dwunastnicy, stany zapalne przewodu pokarmowego. Przeciwwskazane jest także branie w okresie ciąży i karmienia, u chorych z zaburzeniami równowagi kwasowo-zasadowej (np. w cukrzycy, mocznicy, tężyczce). Każda osoba, która chciałaby rozpocząć terapię aspiryną powinna wpierw doradzić się lekarza.
Chociaż w pełni tego nie przebadano, branie aspiryny codziennie w zasadzie nie może zaszkodzić. Szczególnie, że może pomoc w poprawie płodności. Ostrożnie jeśli masz astmę, niewydolność nerek i poważne schorzenia wątroby, stosujesz doustne preparaty przeciwcukrzycowe lub wkładkę wewnątrzmaciczną. Niektórzy lekarze nie sprzeciwiają się braniu niskich dawek aspiryny w momencie zajścia w ciąże, chociaż inni będą oponować. Zapytaj lekarza tak szybko jak dowiesz się o ciąży czy kontynuować leczenie.
Efekty uboczne: Może wydłużyć czas krzepnięcia, rzadko powodować odczyny uczuleniowe, pocenie się, szum w uszach, nudności, wymioty, zawroty głowy, objawy ze strony przewodu pokarmowego, zwiększone krwawienia miesiączkowe.
Dawkowanie: Do 81 mg preparatu dziennie. Nie stosować na 5-7 dni przed planowanym zabiegiem operacyjnym. Nie ma znaczenia firma jaka wyprodukowała lek, dopóki nie zawiera więcej niż 81 mg na tabletkę.
Kwas foliowy (Acidum folicum)
Niedobór kwasu foliowego może prowadzić do wad wrodzonych u noworodków. Jest ważną substancją dla rozwijającego się systemu nerwowego płodu. Uważa się także, że niepłodność związana być może z niedostateczna ilością kwasu w organizmie (szczególnie w przypadku mężczyzn, powinien być podawany wówczas razem z cynkiem). Wszystkie kobiety w okresie reprodukcyjnym powinny zażywać preparaty tej substancji (przynajmniej na miesiąc przed spodziewanym poczęciem i przez trzy pierwsze miesiące ciąży) w związku z tym, że największe korzyści przynosi on dla wczesnej ciąży (pierwszy miesiąc). Kwas foliowy zmniejsza ryzyko wad cewy nerwowej i mózgu nawet o 75%.
Efekty Uboczne: Zwykle dobrze tolerowany. U mniej niż 1% może powodować wysypkę, reakcje alergiczne czy zarumienienie.
Uwaga: Ostrożnie przy epilepsji , ponieważ może osłabiać działanie leków przeciwdrgawkowych.
Dawkowanie: Kobiety w ciąży lub karmiące powinny przyjmować 0,8 mg kwasu dziennie. Zaleca się podawać w przypadku innych dorosłych 0,4 mg. Twój lekarz może zalecić dawkę miedzy 0,4 a 0,8 mg, albo wyższą. Niektóre kobiety potrzebują większej ilości kwasu foliowego, szczególnie te, które urodziły już dziecko z wadą cewy nerwowej, obciążone wywiadem rodzinnym od IV pokolenia, z cukrzycą, z podwyższonym poziomem alfafetoprotein (AFP) w krwi i przyjmujące leki przeciwpadaczkowe. Porozmawiaj w takim wypadku z lekarzem zanim zaczniesz planować ciążę. Inne osoby wymagające większych dawek to osoby będące często na diecie, nadużywające alkoholu lub narkotyków, palacze, kobiety przyjmujące pigułki antykoncepcyjne i stosujące źle zrównoważona dietę.
Branie "multiwitaminy" zawierającej 0,4 mg kwasu jest inną formą osiągnięcia zalecanej dziennej dawki. Większość preparatów wielowitaminowych zawiera właśnie taką ilość. Unikaj zażywania większej ilości suplementów niż to zalecane. Zbyt dużo innego rodzaju witamin (szczególnie wit. A) może powodować poważne problemy zdrowotne.
Niepokalanek pieprzowy - Vitex agnus castus
Vitex stabilizuje gospodarkę hormonalną. Używany do leczenia symptomów PMS-u (z powodu niedostatecznej produkcji progesteronu w drugiej części cyklu), menopauzy, niepłodności, trądziku, dysplazji gruczołów sutkowych, silnych krwawień i skurczy menstruacyjnych, skurczów, endometriozy, migreny. Pomaga ciału osiągnąć naturalną równowagę po stosowaniu tabletek antykoncepcyjnych. Obecnie uważa się, że lepiej niż inne zioła pomaga przy dolegliwościach PMS. Umożliwia wyrównanie poziomu między progesteronem a estrogenami dając tym ulgę w comiesięcznych dolegliwościach (podenerwowanie, puchniecie, depresja). Sam nie zawiera hormonów czy substancji hormonopodobnych, wpływa jednak na gospodarkę hormonalną pobudzając pracę przysadki i produkcję LH. Preparat pomaga także przedłużyć 2 fazę cyklu. Wpływając na przysadkę, produkcję LH ułatwia produkcję progesteronu i wyregulowanie cykli.
Niepokalanek oddziałuje poprzez hamowanie wydzielania protaktyny, która produkowana w nadmiarze powoduje zaburzenia owulacji aż do jej blokowania. Spadek w poziomie protaktyny może więc unormować cykle. Niestety nie ma studiów, które udowadniałyby wpływ tego zioła na poprawę płodności. To jak Vitex działa, jego efekty uboczne, wpływ na ciało jest nadal mało poznane. Używaj tej substancji pod ścisłym nadzorem lekarza. Przerwij zażywanie, jeśli jesteś w ciąży.
Efekty uboczne: Może powodować wysypkę, problemy żołądkowe, ale w rzadkich przypadkach. Może spowodować silniejsze krwawienia menstruacyjne.
Uwagi: Nie bierz dłużej niż 1 rok bez przerwy. Nie stosuj jeśli karmisz, leczysz niepłodność (zażywasz „Clo”, estrogeny, progesteron). Wydaje się, że leki wykorzystywane do stymulacji cyklu i niepokalanek mogą znosić nawzajem swoje działanie. Podobnie wygląda to jeśli bierzesz antykoncepcyjne leki, hormonalne. Vitex nie jest ziołem, które szybko działa. Zwykle może zabrać 3 miesiące zanim zauważy się wyraźną poprawę, ale w przypadku PMS zmiana taka przychodzi znacznie szybciej - nawet do 10 dni. W przypadku wywoływania owulacji czy menstruacji może trwać nawet 6 miesięcy zanim korzyści zaczną być wyraźne.
Dawkowanie: Zwykle występuje jako roztwór alkoholowy. Dzienna dawka to około 30-40 mg. Można wyróżnić dwa sposoby brania Vitexu - od menstruacji do owulacji zaprzestając, kiedy owulacja została ustalona i kontynuowanie, kiedy okres powinien się pojawić. Inna zasada twierdząca, że zażywanie niepokalanka jest bezpieczne przez cały cykl, ale sugerująca odstawienie, kiedy ciąża zostanie wykryta. Takie dawkowanie wynika z wielopłaszczyznowego wpływu na cykl kobiety tego preparatu, zysków z tym związanych, wpływu na gospodarkę hormonalną.
Pluskwica Groniasta - Black Cohosh (Cimicifuga Racemosa)
Pluskwica to zioło tradycyjnie używane w rożnych "kobiecych problemach" jak menopauzalne symptomy, bolesne czy nieregularne okresy, PMS, zaburzona płodność. Wspomaga owulację, ale pewne studia medyczne wykazały, że blokuje wydzielanie LH, hormonu powodującego pękniecie dojrzałego pęcherzyka. Inne badania ujawniły, że hamuje wydzielanie estrogenów, jednego z hormonów, który reguluje cykl miesięczny. Istnieje jednak literatura świadcząca, że zioło jest pomocne m.in. w PMS i bolesnych menstruacjach. Z powodu sprzecznych raportów lek powinien być używany z ekstremalną uwagą, szczególnie jeśli pragniesz mieć dziecko.
Pluskwica działa uspokajająco, przeciwzapalnie, przynosi ulgę w bólach mięśniowych. Zawiera fitoestrogeny (niektórzy podejrzewają roślinne estrogeny o działanie antyrakowe), które łączą się z hormonalnymi receptorami w macicy, piersiach i innych częściach ciała. Black Cohosh zwiększając dopływ krwi do macicy może zmniejszyć intensywność bolesnych skurczy, stabilizować poziom hormonów. Fitoestrogeny mogą przynieść wiele korzyści kobietom cierpiącym na PMS.
Uwaga: Pluskwica zmniejsza produkcję LH (uważaj jeśli masz bezowulacyjne cykle przez niepękające pęcherzyki). Dodatkowo może przeszkadzać działaniu leków hormonalnych (tabletki antykoncepcyjne, HRT, estrogeny, progesteron). Nie bierz środka jeśli jesteś w ciąży lub karmisz. Nie bierz jeśli masz w rodzinie przypadki raka piersi czy problemy z sercem.
Nie pomyl Black Cohosh z Blue Cohosh (Caulophyllum thalictroides) od wieków znanym jako induktor porodu, a obecnie czasem sprzedawany jako lek na menstruację. Ostatnie badania pokazały, że środek ten może powodować wady rozwojowe u szczurów. Nie wiadomo czy to samo dzieje się u ludzi, ale ostrożność jest wymagana.
Efekty uboczne: Podrażnienie żołądka. Wysokie dawki mogą powodować zawroty i bóle głowy, mdłości, niskie ciśnienie krwi, wymioty, bóle kończyn. Skontaktuj się natychmiast z lekarzem, jeśli podejrzewasz, że przedawkowałaś lek. W przypadku stosowania się do zaleceń pluskwica skojarzona jest z niewieloma lub żadnymi niekorzystnymi efektami.
Dawkowanie: Środek dostępny w formie płynu. Dawki sugerowane to 20-40 mg dziennie. Nie bierz dłużej niż 6 miesięcy bez przerwy - to silny lek. Jeśli cierpisz na chorobę serca, zanim zaczniesz stosowanie zioła skontaktuj się z lekarzem.
Olejek z nasion wiesiołka (Evening Primrose Oil)
Olejek zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym gamma-linolenowy (GLA) i linolenowy, które mogą być pomocne w leczeniu wielu dolegliwości włączając w to łuszczycę, stany zapalne, trądzik, napięcie przedmiesiączkowe, mastalgię (bolesność piersi), gestozę (tylko pod kontrolą lekarza), podwyższony poziom cholesterolu, nadciśnienie, stwardnienie rozsiane. Pomaga także poprawić śluz szyjkowy - zwiększa jego ilość, szczególnie tego typu płodnego ("jak jajko kurze"). Picie dużej ilości wody (czasem to wystarcza, jako że nawadnia odpowiednio organizm, który może prawidłowo spełniać swoje funkcje wydzielnicze) i branie olejku może wyraźnie poprawić produkcję śluzu, który pomaga pozostać plemnikom żywym do 5 dni. Trzeba jednak pamiętać, że nie ma bezpośrednich dowodów, tak jak w przypadku guajfenesyny, że może wesprzeć samo zapłodnienie dzięki pomocy w produkcji śluzu. Olejek wydaje się być ratunkiem przy zmianach dysplazmatycznych sutków dzięki poprawieniu absorpcji jodu (minerał często występujący poniżej normy u kobiet z tego typu schorzeniem). Poprzez stawanie na przeszkodzie produkcji prostaglandyn związanych ze stanem zapalnym, GLA może zmniejszyć skurcze menstruacyjne, a także zmniejszyć wrażliwość przedokresową piersi. Wiele kobiet cierpiących na PMS ma jednocześnie niskie stężenie GLA w tkankach. Dzięki poprawieniu funkcjonowania śluzówki macicy może pomóc kobietom, które nie są w stanie zajść w ciążę. Przez poprawę krążenia krwi, GLA może leczyć jedną z podstawowych przyczyn impotencji. W tym wypadku często wiesiołek brany jest z witaminą C i Ginkgo Biloba. Wpływa na gospodarkę hormonalna, potrafi złagodzić mniejsze zaburzenia, przedłużyć drugą fazę cyklu, podwyższa poziom estrogenów. GLA przekształcane jest do substancji podobnych do hormonów zwanych prostaglandynami E1, które maja działanie antyzapalne i mogą także działać w sposób rozrzedzający krew i rozszerzający naczynia krwionośne. Pomaga poprawić funkcjonowanie tarczycy u kobiet z lekka niedoczynnością (niedoczynność może powodować brak owulacji i poronienia).
Efekty uboczne: Użyty w odpowiednich dawkach nie powoduje efektów ubocznych. Badania nad bezpieczeństwem długoterminowego stosowania wiesiołka są nadal niedostępne. Jakkolwiek od prawie dwóch dekad jest bardzo mało raportów na temat toksyczności olejku.
Uwaga: Bądź pewna, że kupujesz produkty od znanego producenta - niektórzy mogą umieszczać tanie substytuty - olej sojowy i słonecznikowy. Nie bierz jeśli masz epilepsję. Zalecana jest cierpliwość - czasem efekty widać dopiero w 2-gim cyklu stosowania. Skuteczność działania preparatu poprawia jednoczesne podawanie cynku, magnezu, witamin B6, E, C, PP.
Dawkowanie: Od 2-6 tabletek dziennie (1500 mg do 3000 mg). Powinien być brany od menstruacji do owulacji, bo olejek może powodować skurcze maciczne w ciąży. Zamiast olejku z wiesiołka możesz brać olejek z nasion lnu po owulacji z racji, że nienasycone kwasy tłuszczowe są potrzebne dla zdrowia. Ten środek może być brany podczas ciąży.
Robitussin®, Guajazyl®
Środki zawierają substancję zwaną guajfenezyną (ważne w przypadku Robitusinu, bo są różne wersje tego preparatu). Są często kupowanymi bez recepty syropami na kaszel. Choć nie jest to udowodnione przez lekarzy, niektórzy uważają, że pomagają poprawić śluz szyjki macicy, a przez to zajść w ciążę. Rozcieńczają śluz szyjkowy (NIE ZWIĘKSZAJĄ OGÓLNIE JEGO ILOŚCI), a w związku z tym pomagają plemnikom podróżować w głąb macicy i jajowodów. Nie ma dowodów klinicznych, że guajfenezyna może pomagać w zajściu w ciążę, czy że kobieta potrzebuje "rozcieńczać" śluz.
Uwaga: upewnij się ze środek, który kupujesz nie zawiera dextromethorphanu, może być szkodliwy dla rozwijającego się płodu.
Efekty uboczne: Zwykle dobrze tolerowane, jakkolwiek mogą powodować senność, ból głowy czy brzucha.
Dawkowanie: 3-4 łyżeczek od herbaty dziennie przez 3-4 dni poprzedzające owulację. Nie ma sensu zbyt wcześnie zaczynać zażywania.
Witamina B6 (Pirydoxyna)
Przeciwdziała kobiecej niepłodności. Wraz z innymi witaminami z grupy B przyczynia się do prawidłowego funkcjonowania układu rozrodczego. Pomaga w PMS-ie, depresji, dysplazji piersi. Umożliwia utrzymanie w równowadze hormonów i całego układu immunologicznego. Wydłuża drugą fazę cyklu - leczy tzw. niedomogę ciałka żółtego, jedną z przyczyn niemożności zajścia w ciążę. Faza lutealna powinna trwać ok. 14-16 dni. U niektórych kobiet długość ta wynosi 11-12 dni i nie uważa się, że jakakolwiek forma leczenia jest potrzebna (zależy to od wyników dotychczasowych prób zapłodnienia). Defekt lutealny objawia się w momencie, gdy druga faza cyklu trwa jedynie 10 lub mniej dni. Można go wykryć dzięki mierzeniu podstawowej temperatury ciała (może potrwać kilka miesięcy zanim odkryje się nieprawidłowość), USG dopochwowym wykonanym w celu ustalenia owulacji. Jedną z metod leczenia jest suplementacja gestagenna, inną witamina B6. Niektóre kobiety uważają, że przyjmowanie środka zmniejsza symptomy PMS. Szczególnie sprawdza się to u tych cierpiących na mastodynię (ból piersi), bądź mastalgię (ból plus obrzęk piersi). Witamina ułatwia wątrobie usuwanie nadmiaru estrogenów z ciała. Dodatkowo podnosi poziom progesteronu i asystuje w produkcji serotoniny, neuroprzekaźnika, który poprawia nastrój. Dzięki regulacji poziomu hormonów wpływa na poprawę skóry ze zmianami trądzikowymi. Szczególnie pomocny jest tu przy wypryskach przed menstruacją czy menopauzą.
Uwaga: Badania wykazały, że 1/3 dorosłych ma niedobory B6. Szczególnie narażeni są ludzie starzy, kobiety w ciąży czy karmiące, kobiety stosujące hormonalna antykoncepcję, palacze. Jeśli bierzesz leki antypadaczkowe uważaj, aby nie przekroczyć zalecanej dawki witaminy B6. Wysokie mogą zmniejszyć efektywność tego typu leków. Jeśli stosujesz lewodopę (L-dopa), wykorzystywaną w parkinsonizmie, nie bierz B6. Witamina dezaktywuje działanie leku. Jeśli biorąc B6 zaobserwujesz jakikolwiek rodzaj drętwienia czy mrowienia, zaprzestań brania witaminy i skonsultuj się z lekarzem.
Efekty uboczne: Nawet długotrwałe przyjmowanie dawek do 100 mg jest bezpieczne. Jakkolwiek w rzadkich przypadkach stosowanie 200-300 mg dziennie wywołało uszkodzenie nerwów i związane z tym drętwienie, osłabienie i utracenie funkcji w kończynach. Ta poważna konsekwencja jest bardziej prawdopodobna jeśli dawki dzienne przekraczają 2000 mg przez dłuższy okres czasu (dwa albo więcej miesięcy). Na szczęście uszkodzenie tego rodzaju jest odwracalne tak szybko jak odstawi się preparat.
Dawkowanie: Wiele "multiwitamin" zawiera B6, ale taka dawka jest niewystarczająca. Zaleca się od 100 do 200 mg (średnio 150) dziennie w celu wydłużenia fazy lutealnej. Najlepiej rozpocząć od niższych dawek i sprawdzać czy działa. Jeśli nie - podwyższyć. Dla lepszego wchłaniania nie bierz jednorazowo więcej niż 100 mg. Suplementacja witaminy B6 (25 mg na dzień) jest bardzo zalecana w przypadku mdłości i wymiotów w ciąży. Skonsultuj się jednak z lekarzem zanim zaczniesz brać witaminę z powodu mało jeszcze poznanego wpływu tego środka na rozwijający się płód.
Witam,
mam do was wszystkich pytanie i licze na jakies pomocne odpowiedzi... byłam ostatnio u ginegologa w 12 dni cyklu pecherzyk duzy , endometrum ładne wszystko pieknie ładnie ....doktorka kazała mi zrobic badanie prpgesteron i krzywą cukrową (gdyz mam w rodzinie cukrzyka). i oto moje wyniki progesteron w 23 dniu cyklu 26.98 przy normie w fazie lutealnej wg laboratorium 1,5-20.. wiec troche za duzo i nie wiem czy to dobrze czy zle... i krzywa cukrowa po 1 godzinie wyszła mi 156,4 i ten wynik miałam zaznaczony jako podwyższony a po 2 godzinach już był 125,2 czyli juz dobry.. co mogę o tym myslec?? licze na wasze podpowiedzi i z góry dziekuje:)
Dzisiaj wypada 11 cd. i byłam na kolejnym monitoringu.
Pęcherzyk w lewym jajniku o dziwo się zmniejszył. Ostatnio miał 8mm a dzisiaj już tylko 7mm. Lekarz niczego mi nie wytłumaczył dlaczego tak się stało. Może ktoś na forum będzie w stanie mi to wytłumaczyć.
Za to w prawym jajniku mam już pęcherzyki około 12mm, w cztery dni urosły o 2mm. Nie dużo, ale zawsze coś. Lekarz mówił że mogą pęknąć w niedziele, ale nie muszą. Mam nadzieje ,że pękną w walentynki 
W poniedziałek idę potwierdzić ,czy się udało, czy jeszcze będę czekać.

Jeszcze tylko 11 godzin... Z minuty na minutę jest coraz gorzej i nie mogę się skupić na niczym. Właśnie zaczęłam pracę, ale, ale chyba nie dam rady... Strasznie się boję.
Wizyta 7.01 ( 4dc) dr M mnie nie przebadał bo plamiłam, ale kazał zażywać ovulastan ( tabletki antykoncepcyjne) i przyjść za 3 tyg.
Cena ok 25zł
Wizyta 28.01 (25dc) doktorek obejrzał jajniki powiedział ze jest wszystko ok...i ze zaczynamy długi protokół jeśli chce,...a ja bardzo chce!! dostałam gonapeptyl daily. Pytałam co zrobić mogę aby polepszyć moje jajka..niestety powiedział ze nic nie da się zrobić...ze trzeba być cierpliwym i czekać na szczęśliwy cykl (marne pocieszenie) ale czekam. Oczywiście na wizycie nie zapytałam o nic no bo po co?? ale w sumie nawet nie przyszło mi do głowy nic o co bym mogła zapytać..ale dzięki uprzejmości innych koleżanek z rożnych forum (bocian, ovu, kafeteria) czegoś się podpytałam i dowiedziałam.(np. Kiedy punkcja...kiedy iść do lekarza)
W ogóle plamienie z odstawienia dostałam 7dni po..martwiłam się czy dostane okres ale w końcu @ przylazła..
Pan dr kazał zastrzyki przyjmować o stałej porze rano...i kazał przyjść za 13/14 dni..wiec kulturalnie umówiłam się na czwartek ( czyli dzien kiedy dr jest po południu) ale nie przeliczyłam sobie czy mi starczy zastrzyków i musiałam zmienić wizytę na 11.02 czyli środę.
Cena 6.49 za 14 zastrzyków gonapeptylu
Wizyta 11.02 (8dc) Pan dr znowu sobie obejrzał jajniki powiedział ze jest wszystko ok i przepisał mi w czwartek cały zastrzyk gonapeptylu, a później czyli od piątku po pół ampułki..i tak do przyszłej środy..dostałam jeszcze pergoveris zastrzyk wieczorem, od piątku i za tydzień czyli 17.02 kolejna wizyta i będziemy się umawiać na punkcje bo doktorek mówił ze będzie za ok 2 tyg. no to czekamy i trzymamy kciuki 
a i najważniejsze DALEJ nie mam umowy!! wrr
aaa i miałam robione badanie progesteronu i estradiolu..zastanawiam sie czy dzwonić po wyniki??
Skleroza...no i zostawiłam w aptece1501.23 zł..masakra
( 1.83 zł to gonapeptyl a reszta czyli 1500zł za 6 zastrzyków pergoverisu 



Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2016, 10:38
http://www.grodek.mniszki.dominikanie.pl/dominik/dominik_pasek.html
'Pasek św. Dominika'
Święty Dominik nie przestaje wspomagać członków swojej Rodziny Zakonnej oraz tych wszystkich, którzy proszą go o pomoc. Wymownym świadectwem tego jest sławne (od XVI wieku) sanktuarium św. Dominika w Soriano (Włochy), skąd też rozpowszechnia się m. in. zwyczaj używania tzw. "paska św. Dominika", szczególnie przez rodziny pragnące potomstwa.
Św. Dominik jest również patronem niewiast niepłodnych, brzemiennych i rodzących. W tym celu, aby otrzymać potomstwo, wzgl. szczęśliwe rozwiązanie, używa się paska i nim się przepasuje niewiasta polecająca się św. Dominikowi.
Pasek św. Dominika jest zrobiony z białej wstążki lub tasiemki, na której wypisane jest po łacinie początkowe słowa modlitwy "O spem miram …" (O nadziejo przedziwna) i powięcony przez Ojców Dominikanów. Należy go używać w danej potrzebie, odmawiając z wiarą MODLITWĘ, czyli tak zwane responsorium: "O Nadziejo Przedziwna".
Mniszki Zakonu Kaznodziejskiego
31-027 Kraków
ul. Mikołajska 21
tel. 012-422-79-25
[email protected]
[email protected]
Duzo wiecej informacji na: http://www.grodek.mniszki.dominikanie.pl/dominik/dominik_pasek.html
Ciąża rozpoczęta 14 stycznia 2016
Nieśmiało cieszę się z bledziutkich dwóch kresek... Zobaczymy, jak będzie dalej.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2016, 12:45
Zosia coraz lepiej kojarzy przyczynę i skutek i coraz więcej rzeczy umie powtórzyć. Jak zobaczy że coś robię ona też by chciała, obserwuje jak to zrobić i czasem stara się powtórzyć. A jak się cieszy jak jej wyjdzie! Już wie, że oczko mają wszystkie maskotki, nie tylko lala
pokaże krówkę i świnkę, światełko, poda mi porozrzucane kartki z podłogi, wie że w lustrze jest ona
Pokaże palcem co chce, rozumie polecenie "pokaż paluszkiem" i pytanie "gdzie jest..." jak nie wie co to za rzecz to rozgląda się po pokoju i wybiera coś co według niej mogłoby być tym o co proszę. Stoi sama ładnie, stabilnie. Myślę, że jeszcze z miesiąc i ruszy (dwa kroczki już zrobi, ale się cyka jeszcze)
Dzisiaj pierwsza noc od zawsze, w której nie jadła ani razu... Spała od 22 do 7 i potem wzięłam ją do siebie i spała do 9. Cudownie 
Wczoraj jak sprzątałam, wyglądało to jak na filmiku "why moms get nothing done". Ja układam, Zosia leci rozwalić. Efekt - 3 razy tyle pracy 
Ostatnio zostawiłam otwartą bramkę i weszła do kuchni. Pytam "a czemu tu przyszłaś, przecież nie wolno?" a ona z niewinną minką do mnie "bum?". Argument nie do zbicia 
I wsunęła dzisiaj na śniadanie trochę serka wiejskiego, bardzo zdziwiona, ale chętna. Ostatnio tak wcina, że szok. No i nigdy nie daje znać, że jest głodna/spragniona...
Uwielbiam ją
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 lutego 2016, 11:46
18dc 1dpo
Zamowilam Inofolic z Polski, dzis przyszedl i zaczynam brac.
Dłłuuugo mnie nie było ale jakoś nie miałam weny do pisania skoro i tak starania były przerwane. 18 lutego mam badanie hsg..boje sie bardzo. i jakoś druga polowa marca - to zalezy od tego kiedy @ sie pokaze (ta @ chyba bedzie najbardziej wyczekiwana @ przeze mnie) no i w aptece Gemini zamówiłam suplementy które maja pomoc w zafasolkowaniu i dla mnie i dla męża
dziś ma przyjść paczka.
26 stycznia zostalam po raz 5 ciocia.
mojemu bratu urodziła sie druga córeczka. Nazywa sie Anastazja. w niedziele idziemy z mężem w odwiedziny 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.