kolejna @ się zbliża. Temp. spada. Depresja...
byłam ostatnio u ginekologa razem z mężem.
pokazaliśmy wyniki nasienia i gin powiedziała, że powinniśmy zmienić tryb naszego życia.
mniej stresów, więcej ruchu, zero piwa i innych używek.
dała nam na to 3 miesiące.
chciałam, żeby zrobiła mi monitoring, ale odmówiła 
nie będę się prosić i czekać bez starań, wg mnie starać się można, a tryb życia zmieniać przy okazji.
a nie od razu rezygnować ze wszystkiego.
stwierdziłam, że zmienię dotychczasowego lekarza.
i niech się dzieję co chce...
a tak poza tym, byłam u fryzjera się trochę upiększyć 
i zrobiłam sobie efekt ombre na włosach 
super wygląda...
co do owulacji to testy cały czas wychodzą negatywne 
śluz jest owulacyjny, szyjka też.
tempki nie mierze, zobaczymy może coś z tego będzie 
udanego weekendu życzę, podobno ma być gorąco 
Zaczynam Tydzień ciężkiej pracy bo przy wakacyjnym okresie mało ludzi i mała efektywność mojej pracy. Trzeba się spiąć!
Wszystkim Wam, które byłyście .....z serca dziękuje....
8+0
Juz jutro zobacze robaczka 
A tymczasem dzisiaj zauwazylam postepujacy proces zanikajacej talii, ubrania zmiejszyly sie w pasie.
Mutuje dalej 
Wczoraj miałam dzieć pełen wrażeń. Po pracy pojechaliśmy do ginekologa. Niestety było opóźnienie, miałam wejść o 18, a weszłam do gabinetu o 19:30... Myślałam, że zniose jajko. Muszę zapamiętać, zeby na kolejne wizyty brać mojego Kindla, przynajmniej będę miała co robić w poczekalni. Na badaniu okazało się, że macica jest rozpulchniona, ale na USG było widać tylko pęcherzyć z ciałkiem ciążowym (tak to się nazywa?). Pani doktor powiedziała, że wygląda na to, ze ciąża rozwija się prawidłowo, ale mam przyjść na 3 tygodnie na kontrolę. Wtedy ma być już coś widać. Ovu obliczyło mi, że jestem w 7 tygodniu, a okazało się, że ciąża wygląda na 5 tygodniową. No i podobno to dobrze, że są mdłości, bo świadczą o prawidłowo rozwijającej się ciąży. Umówiłam się znów na 8 listopada, żeby już zobaczyć więcej. Dostałam skierowania na różne badania i mam już przyjść z wynikami.
Po lekarzu pojechaliśmy do moich rodziców. Odwarzyłam się i powiedziałam, że będą dziadkami. Jakoś tak normalnie zareagowali. Tata mnie pocałował i pogratulował mężowi, ale mama nawet nie przestała jeść kolacji. Potem zaczęła mnie wypytywać czy mam mdłości i czy bolą mnie piersi i mówiła, że się domyślała... Teściom już nie powiedzieliśmy, bo bardzo późno wróciliśmy do domu, powiemy dzisiaj.
.. ale dostałam kopniaka od mojego D. , wstałam jak to często u mnie bywa w kiepskim humorze , swoją drogą ta moja huśtawka nastrojów jest dziwna. I tak mnie wzięło znowu na marudzenie i załamywanie rąk. A to że nic mi się nie chce, a to że mnie to zniechęca, że stresuje, że męczy i podzieliłam się tym z moją drugą połóweczką , z oczekiwaniem że mnie zrozumie , pocieszy a tu proszę. Zdenerwował sie i w dość nawet obcesowych słowach powiedział mi,żebym zeszła na ziemie. Nic nie wiem a z góry zakładam że jest tragicznie, zamiast działać i ładować się kolejnymi krokami, to ja biadole. W pierwszym momencie miałam ochotę mu nawrzucać od nieczułych dupków, bo co on tam wie, odwalił jedno badanie i ręce ma czyściutkie ale z drugiej, wiem że gdyby problem leżał po jego stronie, to z pewnością nie marudziłby tylko się leczył..jest inny, jeśli czegoś chce walczy o to i systematycznie robi krok do przodu ,a ja z góry zakładam porażkę ,w myśl że lepiej miło się zaskoczyć, niż boleśnie rozczarować .. ja po prostu myślałam że dzieci się biorą z miłości 
żałuje że nie mam żadnej zaprzyjaźnionej staraczki tutaj na miejscu,fajnie by było mieć blisko kogoś komu ten temat się nie nudzi
w ogóle moje koleżanki zostały na Śląsku a ja wyjechałam na drugi koniec Polski , teraz najlepsza przyjaciółka wyjechała ze Śląska na Mazury , też za miłością swojego życia.. taka turystyka emocjonalna heh ..
co jakiś czas sprawdzam na OVU wykresy ciążowe , kobiet w podobnym do mnie wieku i niewiele tego ale są a to daje nadzieje ..
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 czerwca 2013, 11:17
Od wczoraj zaczęliśmy akcje "odpieluszkowywanie" jak na razie z miernym efektem, ale niczego nie można mieć od razu.
Ostatnio coraz więcej podróżujemy z małym (w foteliku) rowerkiem
Dzisiaj aż mi zasnął i szybciutko wracałam do domku 
Udało się!!!!! JESTEM W CIĄŻY!!!!
test pokazał dwie wyraźne krechy, aż sama nie mogę w to uwierzyć
teraz trzymajcie kciuki żeby wszystko było dobrze
we wtorek idę na wizytę do swojego ginekologa. Może coś już będzie widać? szczęście przepełniło moje rozżalone dotąd serce 
Dziś końcem dnia, urodzinowo 
Może tym razem się uda... 
Nie mam nastawienia pozytywnego, choć mogły by sie marzenia jednak nie tylko moje spełnić 
Życzenia... tylko jedno... Każda z nas je ma 
Kocham cię syneczku :*
Wczoraj mielismy z mezem 13 rok bycia razem. Maz do tej pory pamieta moja sukienke z liceum, ktora go podobno tak urzeklam
oby nastepne 13 lat byly tak samo szczesliwe, tylko teraz juz w 3jke!
Pierwszy raz w życiu wyszłam z 'imprezy' bo bardzo źle się czułam (i to bynajmniej nie od alko bo wypiłam w ciągu 4 godzin 2 małe piwa...)... od rana kręci mi się w głowie, próbowałam już popołudniowych drzemek, ale nic nie pomogło. Nie mogę patrzeć na papierosy (to na prawdę dziwne) dziś po pierwszym papierosie złapały mnie potworne mdłości trwają przez cały dzień. Boli mnie brzuch i głowa. Potworne samopoczucie... i na dodatek bardzo bolące piersi w ogóle nawet nie mogę ich dotknąć... dopiero 22dc wiec za wcześnie na cokolwiek, choć nadzieja na fasoleczkę już we mnie wygasa... Czuje, że skończy się za jakieś max 10 dni tak jak zwykle... @ ;/
W poprzednim cyklu ,zaczełam korzystać z mikroskopu owulacyjnego Donna i jestem tak średnio zadowolona. Taka byłam podekscytowana jak go kupiłam , tymczasem bardzo źle się z niego korzysta. Tylko raz wskazał mi na fazę przejściową i to też tylko na dwie godziny, więc nie wiem czy cykl był taki czy coś z mikroskopem jest nie tak. Wcześniej na testach paskowych zawsze było ok a teraz klops , dodam tylko że OVU wyznaczyło termin owulacji w zupełnie inny dzień i @ przyszła 14 dni po tej dacie, więc to chyba ovu było bliższe prawdy i może przez to wstrzeliliśmy się w nieodpowiednim czasie. Czasami właśnie za bardzo chce dobrze a wychodzi nie do końca. W tym miesiącu obserwuję swój cykl tylko dla poznania siebie, bo dopiero drugi pełny cykl będe mierzyć temperaturę,ale już powoli zaczynam widzieć pewną powtarzalność. Chce też trochę zmienić swoją dietę , i dla dziecka i dla siebie. Nigdy nie przejmowałam się tym co jem , nie miałam problemu z tyciem to oporowo wpychałam w siebie chipsy, krakersy , ciasteczka, słodzone i gazowane napoje .. dość z tym i wiem że będzie mi ciężko ale warto , i moje ukochane trzy kawy zamieniam na jedną .. Zastanawiam się nad testem owulacyjnym CLEARBLUE czy któraś z Was korzysta ?Jakie macie zdanie ? Mam też jakąś anomalię w tym cyklu , @ już się skończyła trzy dni temu a dalej mam jakiś dziwny różowy śluz, miałam już taki ale to było X lat temu w pierwszym cyklu po usunięciu nadżerki nie wiem czy powinnam się martwić czy to po prostu jeszcze ostatnie oddechy @
Wiadomość wyedytowana przez autora 16 czerwca 2013, 08:30
Kto był, kto pamiętał?????Ja byłam ....
Jestem po pierwszej wizycie u lekarza.Na razie podobno wyniki są dobre.Mam nadzieję,że tak zostanie.Dostałam dodatkową dawkę progesteronu i musimy czekać do następnej wizyty.Za niecałe trzy tygodnie mam nadzieję,że zobaczę serce mojego dziecka.Do tego czasu marzę o spokoju, marzę o mdłościach, bólu piersi i innych objawach ciążowych, które utwierdzałyby mnie w przekonaniu,że wszystko jest w porządku.Teraz poza delikatnym bólem piersi nie odczuwam żadnych zmian w swoim organizmie, no może czasami rano lekkie zawrotu głowy.
Nie wiem sama jak mam podchodzić do obecnej sytuacji, tak bardzo boję się rozczarowania, ale też tak samo bardzo wierzę,że tym razem może dotrwamy do końca.
CZAS- mógłby czasami biec trochę szybciej...
Wybralismy się dziś z rana(7:30) na wycieczke rowerowa. Bylam sama kobieta i 3 mężczyzn i fajnie było. Wybralismy się na msze do Rud. Jechalismy caly czas sciezkami w lesie cos wspaniałego.. Ale jakby nie było zabladzilismy i musieliśmy się wracac 8km. A ogolnie zrobiliśmy ok 60 km masakra nie dowierzala bym gdyby nie nasz licznik. Chlopaki nadali takie tempo ze myslalam ze jestem na wyścigach,procz tego trzeba było pokonać 2 duże gorki!!! Mimo to nie zaluje i planujemy kolejny wypad:-)))
Mysle ze owulacja była wczoraj teraz wielkie czekanie...........
Już nie długo idziemy na wesele(6 lipca) do naszych znajomych i fajnie by było się pochwalić
)
P.S Rano tak nie chciało mi się wstać, ale czego się nie robi dla ukochanej osoby, by zobaczyć radość w jej oczach!!!
Dlaczego polska służba zdrowia doprowadza mnie do szału? Dlaczego? Otóż dlatego, że jak potrzeba zrobić badanie, w dodatku płatne, nierefundowane przez nfz, to nie ma żadnego lekarza w ponad 100tysięcznym mieście aby pobrał materiał?
Paranoja. Spędziłam ponad 30 minut obdzwaniając wszystkich urologów w poszukiwaniu lekarza, któy mógłby pobrać wymaz z cewki moczowej. Super prawda? Najlepsze jest to, że w każdej przychodni mówili mi, że lekarz nie pobiera, albo że nie ma materiału na który może przenieść próbkę, a na pytania czy zrobi wymaz jak przyniesiemy materiał to padała odpowiedź, że nie. Dlaczego? Bo lekarz nie robi wymazów.
To po co do cholery są ci urolodzy? Mają padać jak kaczki bo nikt nie chce zrobić wymazu?
Moja złość sięgnęła zenitu.
Dzień dobry. 

Mmmm ale czujemy się świetnie jesteśmy w trakcie (z dzidziusiem) kupowania łóżeczka martwi mnie tylko jedno odnośnie materaca jaki wybrać, żeby mój Skarb miał komfortowo w końcu będzie przesypiać około 20 godzin na chwile obecna poszukałam taki: Materac GRYKOSEN -GRYKA PIANKA Wykonany jest z warstwy łuski gryczanej wsypanej w specjalnie szyte małe kieszonki (warstwy o właściwościach antypotowych, antyodleżynowych i antyalergicznych) oraz warstwy pianki. Materac jest jednostronny. Pomaga w leczeniu wad kręgosłupa. Posiada : pozytywna opinię Instytutu Matki i Dziecka , atest PZH, pozytywną opinię Instytutu Techniki Medycznej.
Jutro wizyta u gin
chłopiec czy dziewczynka? o to jest pytanie 
Uzależniłam się od tego pamiętnika, i od Waszych zwierzeń też. Zaglądam tu co chwilę , żeby sprawdzić co nowego, czy może któreś z Was się udało
U mnie jakoś tak pomieszane uczucia, z jednej strony jestem szczęśliwa , wczoraj dowiedziałam się że tato z żoną przyjadą do nas na tydzień odpocząć i pozwiedzać, to mnie bardzo cieszy. Szkoda że nie będę mu mogła powiedzieć że będzie dziadkiem, bo wypadną akurat jego urodziny, a to byłby świetny prezent. Co do starań, to drzwi musimy kupić ,bo między pokojami nie mamy, w końcu jesteśmy tylko my i pies ale jak tu się starać kiedy tato będzie w drugim pokoju a drzwi nie ma
czułabym się jak nastolatka całująca się po kątach. Mój cykl tak jak myślałam przebiega idealnie, owulacja się zbliża ale co z tego jak nawet nie spróbujemy. Chyba jednak stres mocno na mnie działa i muszę z tym walczyć. No i mam zamiar ostro z tym przyspieszyć , zrobić każde badanie jakie sie tylko da , wyleczyć wszystkie ubytki , dbać o siebie i ćwiczyć relaks.. tylko boję się że jeśli po tym wszystkim dalej się nie uda to się kompletnie rozsypię.. a teraz z innej beczki , dostałam wiadomość od OVU o tym konkursie i uważam że to poroniony pomysł, my tu przecież codziennie zmagamy się ze skrajnymi emocjami, wylewamy z siebie to co siedzi w nas głęboko i co niejednokrotnie boli jak cholera , walczymy o coś bardzo ważnego - jak można z tego konkurs urządzić? Kto ma wygrać ? Ta której historia jest najbardziej bolesna bo straciła szanse na dobre czy ta której się udało i czytanie jej pamiętnika w większości z nas wzbudza mieszane uczucia, daje nadzieje, cieszy ale i powoduje ukłucie zazdrości .. dla mnie żenada
i jeszcze coś zła jestem bo wczoraj jak pewnie niejedną z Was naszły mnie myśli o tych wszystkich kobietach , pijaczkach, narkomankach , w ogóle nie dbających o siebie a jednak rodzących dzieci na potęgę ..o tych wszystkich wyrodnych matkach mających swoje dzieci za nic .. dlaczego życie musi być tak niesprawiedliwe .. wrrr ..
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 czerwca 2013, 11:09
Nie wiem co o tym wszystkim myślec... czy jest sens testowac. Czy jest możliwe żeby jednak wydarzył się cud, mimo, że owulka nie potwierdzona i serduszek później nie było
ale ta tempka... kurde a ja testów nie mam. Jutro z samego rana pędzę do apteki... Co ma byc to i tak będie.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.