Pod moim sercem, inne bije serce. Nieznane, a jakże bliskie i jakże kochane. Pod moim sercem małe rączki dziecka, cichutko pukają do mojego serca.
Czy to naprawdę mój mały cud? Dalej ciężko mi uwierzyć że to się dzieje, że te maleńkie dziecko jest moje...nie budzcie mnie...
jestem załamana..od wczoraj mnie boli gardło 
Zabrałam wczoraj aspiryne na noc..mam nadzieje ze nie zaszkodzi...
biore jeszcze chlorochinaldin i sebidin na gardło..pije sok z agrestu z herbatka i tak sie lecze..dzis zapodam moze czosnek?
No i czuje jajniki..ciekawe ktore rosna bardziej..eh eh..stresuje sie...czekam jak na szpilkach na telefon z GynC...na ktora mam przyjechac i kto bedzie robił usg..
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 09:14
Zaczęliśmy 24 dzień cyklu ! 
Luteina dopochwowo od wczoraj <23 dzień> zaczęta
Jak czytałam na forum od innych dziewczyn jaki ma się śluz po tym to powiem szczerze u mnie jakiego wylewu nie ma zbytnio ale pozostałości po tabletce są owszem . Dzisiaj jakoś chyba wstałam lewą nogą bo jakoś mam podły humor . Nic mnie nie cieszy , jakoś odechciewa mi się wszystkiego . Siedzę większość czasu sama bo mój robi i wgl ... że by zabić czas chodzę już nawet na zakupy jakieś większe do mieszkania , jakieś zabawki psu kupuje . Potem pichcę jakieś dobre rzeczy zjem i znów dopada mnie to samo . Jeszcze ta ponura pogoda dobija to wszystko . Dzisiaj zrobiłam sałatkę brokułową , robiłam ją pierwszy raz i wyszła pyszna z sosem czosnkowym mmm
dobrze że mi jeszcze została to na śniadanie zjem jeszcze
Wgl od już długo długo marzy mi się sernik taki na zimno z taką kruszonką albo jabłecznik omomo...muszę nauczyć się robić obydwóch i zrobić ;p chociaż ...po głowie mi jeszcze chodzi 3 bit ...mmm to też jest pyszne ciasto . Jednak z tym ciastem babci nie przebije....ona robi niesamowitego 
Poszła bym na basen...ostatnio tak o nim sobie myślałam bo w sumie bym się zrelaksowała ale...niedawno od ovu dostałam info że w chlorowanej wodzie się nie kąpać bo coś tam . Więc nie ide...jak wszystko będzie wiadomo to może pójdę .
Znalazłam fajną stronę o tym jak wpierać płodność mojego mężczyzny . Są tam napisane jakie witaminy najbardziej potrzebuję na co wpływają jak i gdzie mogę je znaleźć w produktach spożywczych . Na dole też jest fajne menu dnia , śniadania , 2 śniadania , obiadu i kolacji
Od jutra wcielamy w życie
Od jutra mój mężczyzna będzie też musiał się przemóc i łykać folik jak i inne witaminy które dla niego przygotuję
Nie zaszkodzą mu a nawet pomogą , mam nadzieję że to doceni 
Od jutra też mam zamiar bardziej zadbać o siebie , najpierw ciepła kąpiel a potem spróbuje czegoś nowego i zacznę ćwiczyć jogę i medytację . Może uda mi się wyciszyć mój stan umysłu i jakoś to wpłynie na moje oczekiwanie na dziecko może nawet pozytywnie
czuję że jutrzejszy dzień będzie atrakcyjnym dniem 
Tutaj stronka w razie czego jak ktoś będzie chciał oblukać witaminki dla swojego lubego 
Pozdrawiam Staraczki i życzę spokojnej Nocki
Wczoraj wieczorem zaczął się nowy cykl
hm w sumie dobrze ze się bardziej nie wydłużył 
11:30 egzamin....matko umre z nerwow...
AKTUALIZACJA: Już po egzaminie. Ah poszlo mi znacznie lepiej niż do tej pory, ale czy zdam to się okaże jutro. Z tym prowadzącym to naprawdę nigdy nic nie wiadomo. Oby bylo 3,0 bo jak nie to mogę się pożegnać z obroną w tym roku....najgorzej !
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 14:03
Skarbie witaj z rana♡ w trzecim trymestrze ♡
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 08:19
Ciąża zakończona 14 stycznia 2025
Wczoraj 15 d.c.
Pęcherzyk 17-18mm
Endo 10,6mm
Rezygnujemy z IUI w tym cyklu, podejdziemy w następnym.
Dzisiaj:
16 d.c.
Rano skoczyła mi temperatura do 36,71 st. C
Czyżby owu była w nocy...??
Hmm dziwna sprawa. Szacowałam, że pęknie w sobotę.
Jeżeli tak, to z naturalnych starań nici 
Zmierzę jeszcze jutro - wstanę specjalnie o szóstej, aby godzina była ta sama.
A może pójdę jeszcze dziś na monitoring gdzieś....
Mam tez takie zastanowienia, czy lewy jajnik nie jest u mnie jakiś słabszy...
Na prawym zawsze ładnie te pęcherzyki rosły, przy 24mm pękały
A tu 18 mm i nie wiadomo co... długo rośnie, a może już pękł...
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 09:32
7 marca - HSG !
Lżejsza o 175 zł zrobiłam badania. Wyniki we środę po południu.
Siostra się zatruła i wymiotuje, mam nadzieję, że to nie wirus!
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 11:11
Wyniki na dziś:
TSH 0.69
FT3 2.83
FT4 1.25
Prolaktyna 18.0
Toxoplazmoza >0.1
Wirus różyczki 94.50
Cytomegalowirus >0.1
17 lutego byłam u giną. Powiedział, ze nie on robił usg wiec on nie wie co to za torbiele i mam do niego przyjść to mi cos powie a tak to mam sie nie martwić. Dodatkowo wyszedł mi dość niskimprogesteron jak na 22 dc bo tylko 6,5 a on nawet nie zwrócił na to uwagi. Doszłam do wniosku, ze muszę zmienić lekarza tym bardziej ze na wizytę czeka sie 3 miesiące. A i dał mi tylko kilka badań bo on nie moze dać za dużo na raz
tak to mnie będzie przez dwa lata diagnozował. Tak wiec teraz wiem ze chwilowo nie mam szans na ciąże
. Szukam nowego i idę w 10 dc. Chciałam sobie wykupić prywatne ubezpieczenie żeby mieć to trochę taniej ale niestety nie łapie sie na to diagnozowanie i leczenie bezpłodności
zawsze pod górkę.... Odkładałam pieniądze na wyprawkę dla dziecka a wychodzi na to ze zużyje je żeby wogole w ciaze zajść
jestem strasznie zdołowana.... Tak przynajmniej co miesiąc mogłam mieć nadzieje a teraz po prostu czekam do kolejnego cyklu żeby można było cos sprawdzić. A czas płynie...
Drogi pamiętniku!
Dziś 4DC pierwsza stymulacja od 3 lat. Jaki zestaw? Metformax, Lametta, Encorton, Lenzetto i Acard. Czuje sie po tych lekach nie najgorzej. Co mnie czeka w nowym roku ? Na pewno za 6 dni powrót do pracy... co mnie tam czeka, co będę robić, czy będzie coś lepiej ? Tego nie wie nikt. Od mojego ostatniego dnia pracy minęło 1016 dni. Tyle też dni łudziłam się, że nigdy już tam nie wrócę. A jednak xD Czy to będzie dobra decyzja, to się okaże. Na pewno się rozleniwiłam. Stałam typowa Matka Polka z synem w domu. Co prawda na swoje życzenie, bo bardzo chciałam z nim być w tym czasie największego rozwoju, ale niestety- mnie to cofnęło w rozwoju totalnie. Stałam się takim dzikusem, który jak ma coś dorosłego załatwić to się boi. Nie pamietam juz wiele rzeczy, ktore robilam, a nie mam tego nigdzie zapisanego. Jedno jest pewne- będzie stresująco wesoło. Dlaczego zdecydowałam się wrocic ? Bo przed cały rok wychowawczego nie miałam w sobie na tyle siły by zmobilizować się do diety i ćwiczeń, by naprawić swoje PCOS. Bo calymi dniami przesiadywalam przy ksiazkach i TV, zawalajac swoje obowiazki tj sprzatanie i gotowanie. Bo puszczalam dziecku bajki by sobie posiedziec na telefonie. Bo nie raz nie chcialo mi sie ubierac tylko chodzilam w domu w jakichs szmatach z tlusta niepoczesana glowa. Bo stalam sie kims kim nie chce byc, czyli jaskiniowcem niezdolnym do zdrowych normalnych relacji ludzkich. Ja to jednak potrzebuje bata nad sobą i głowy nad gilotyna, żeby mnie krowę zmusić do robienia czegoś. Smutne, ale prawdziwe. Bardzo by mi się marzyło zajść w ciążę do lata. Ale co przyniesie życie nie wiadomo. Jedno jest pewne- nie ma już takiej presji jak poprzednio. Wtedy naprawdę myślałam momentami że nie uda się nigdy. I czlowiek żył w takiej depresji nie wiedzac, czy to leczenie ma w ogole sens. Mój Szymonek mimo tego, że jest mega wymagający i przejawia zachowania dziecka z ADHD jest moim całym życiem i nie zamieniłabym go na żadne inne dziecko. Co nas jeszcze czeka ? Jego pójście do przedszkola od Nowego Roku. Czy się tego obawiam ? W ogóle. W głębi serca wiem, że ten czas w przedszkolu da mu więcej niż siedzenie w domu ze mną.
Jestem trochę podekscytowana nadchodzącym rokiem, ale też pełna obaw.
2024 bądź dobry!
Jestem ciekawa swoich wpisów w Nowym Roku.
Ps. Drogi pamiętniczku, wracam tutaj na stałe:)
3dpo
Dzien jak co dzień.
Bol brzucha, bol głowy a nawet sporadyczny bol jak na @.
Cudnie 
Postanowilam trochę poswirowac z owutestami.
17/18dc - pozytyw
18dc owulka
19/20dc negatywy - tylko jedna kreska
Dzisiaj robię rano - standard I kreska.
Ale po 12 cos mnie podkusilo aby zrobić jeszcze jeden i co?
Wyszła druga kreska o_O
Niby nie pozytyw ale widać w miarę wyraźnie...
Dodaje foto 
A od jutra bede to dalej kontrolować.
Dodam jeszcze ze nigdy w żadnym cyklu po owulacji nie pojawiala mi się druga kreska!
Hmmm... Ciekawe to....

Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 13:18
Jest mi smutno... rodza sie dzieci a my sami... jakie to zycie bez dzieci jest puste.... ale nadzieja znow wzrasta, lecz tym razem wolniej, bardzo powoli, nie czuje ze mam sile do dalszej walki ale pewnie ja nadal (gdzies) mam.
Wiadomość wyedytowana przez autora 11 kwietnia 2016, 11:53
Dzis stowerdzilam ze co ma byc to bedzie jak okres przyjdzie to dobrze od nowego mc wprowadzam zdrowszy styl życia . Jak nie przyjdzie to tez dobrze .
Chyba łapie mnie przeziębienie . W nocy mega dreszcze takich jeszcze nie miałam az mnie skóra bolała . Temp w ustach w dół co moze oznaczać @ ale na wszelki wypadek bez tabletek
34+3
Zgaga przeszła samą siebie... W nocy spalam tylko godzinę, kilka razy wymiotowalam kwasem bleeeee. Nic już nie pomaga, ani rennie, ani gaviscon ani żadne domowe sposoby. Rano sms do doktorka i pozwolił brać Ranigast.. Jaka ulga - pierwszy raz od nie wiem kiedy mnie nie piecze cały dzień. Ale i tak jestem strasznie zmęczona
a miałam nie narzekac w ciąży, no ale jak żyć? 
Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2016, 18:36
byłam wczoraj (10dc-9ds), ale nie było moich lekarzy i ta co mnie przyjęła jakaś niekumata była i kazała przyjść dzisiaj.
Siedziałam pół dnia w szpitalu, żeby się dowiedzieć, że nic nie wiem. pff..
Estradiol: coś ponad 1700
Prog:0,8
No i byłam dzisiaj (11dc-10ds)
E:2168
Prog.: 0,8
endo 9 coś tam
pęcherzyków 8 (18-21)
Dzisiaj Ovitrelle
w niedzielę puncja 
zamiast lutki mam Crinone żel
no to się dzieje 
Wiadomość wyedytowana przez autora 21 lutego 2016, 07:23
No i górna dwójka już jest. Przez to wczorajszy dzień tragedia. Ale dzisiaj już ok, wrócił mały śmieszek
Poszłabym na spacer a dalej mnie gardło boli 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.