18 dc
udało mi się umówić dziś, na dziś na wizyte do mojego miejscowego ginekologa na nfz. Takie telefoniczne umówienie graniczy z cudem. Na tzw zeszyt mozna sie umowic przez telefon na za miesiac, a jak sie chce na zaraz to trzeba wystac swoje od 5:30 rano w kolejce. Rejestracja od 7:00 
a ja zadzwoniłam po 10:00 podpytałam od dupy strony, kiedy moj gin przyjmuje, że tylko na monitoring bym chciała itd czy cos by nie było wolnego ble ble ble, cukier aż przykro. A że po drugiej stronie sąsiadke pracujaca w przychodni miałam to i mnie wcisnela, bo niby jakis wolny numerek dzis był...
tak tak... te znajomości.. 
No tak czy siak dla mnie bomba.
Pojechałam i jestem bardzo zadowolona.
Pęcherzyk pękł niedawno. był płyn. wszystko się zgadza.
endo - 10mm
Po litościwych spojrzeniach i argumentach finansowych dogadałam się z moim ginekologiem , że pociągnie stymulację. Na początku nie chciał tłumaczył się, że nie może bo nie chce finansowo obciążać przychodni ale w koncu sie zgodził bo leki i tak na 100% na bezplodnosc sa wystawiane i dotarło do niego, co od niego oczekuje. Polecimy schematem z invicty. Dostałam recepte na aromek i umówiłam sie, że dostane recepte na zastrzyk na peknięcie pecherzyka. reszte leków mam. Stwierdził, że takie recepty to nie ma problemu, on myslał, ze cuda wianki bede oczekiwała.
uff jaka ulga.
Muszę odpocząć od wyzjazdów do kliniki zarówno finansowo jak i psychicznie.
Podziekowałam mu mówią "kochany pan jest, uratował mi pan budżet o tysiac złotych" co chyba połaskotalo jego ego, oczywiście przesadziłam ale ładnie to zabrzmiało. (owszem wydaje tysiac miesiecznie ale z lekami, a u niego i tak za leki bede 100% płacić)
Oby to była dobra decyzja...
A może zajde w tym cyklu i juz nie bede sie musiala zastanawiac czy nfz po schemacie kliniki czy sama klinika.

z tematów domowych:
synek ok, juz bez gorączki
moj palec lepiej. wszelkie leki i namaczania pomogły. wyglada tak samo ale juz znacznie mniej boli. a wiec stawiam, ze jest poprawa. mimo tego i tak potrzebowalam meza : mył mi głowę a potem uczesał. w zwiazku ztym mam koka na lolite : roztrzepany i lekko z boku 
zastrzyk z clexane zrobiłam sama. bolało znacznie mniej, w sumnie prawie wcale nie bolało za to siniak wyszedł taki sam.... o litosci za kilka dni bede miala caly brzuch w kropki
pyatnie do was: jak wstawiacie zdjecia?
w poczekalni u lekarza zabijając czas grałam w jakieś kulki czy tam inny uprzyjemniacz czasu na telefonie. Pani około 50tki ktora dopiero dołaczyła do czekających zapytała mnie, jaki lekarz gdzie przyjmuje itp po czym dopytała czy gram w pokemony?
No rozbawiło mnie to strasznie, bo tak na 100% to nie wiem o co w tej nowej ponoć robiącej furorę grze chodzi. A pani co wygladała na moją matkę TAK??? O LITOŚCI...
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2016, 20:49
7t5d
Dziś postanowiłam odwiedzić ginekologa u którego leczyłam się przed kliniką i in vitro. Chce, żeby dalej prowadził moją ciąże, chociaż zasugerował, żeby do momentu odstawiania leków nadal kontaktować się z kliniką i taki mam też zamiar, bede na razie chodzic na wizyte raz tu raz tu. Przy okazji dowiedziałam się co tam u moich bałwanków 
Wszystko w najlepszym porządku i lekarz puścił mi nawet na głos ich serducha
<3
Bąbel nr 1 ma 1,64 cm i odpowiada 8t0d a drugi ma 1,89 cm i odpowiada 8t3d, także jakby ciąża starsza 
Ale dobrze niech rosna w sile :)nawet jakbym miala do końca ciąży się zmagac z takimi wymiotami jak teraz 
Bąbel nr 1:
image hosting over 5mb
Bąbel nr 2:
image hosting 12mb
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2016, 20:39
Z wakacji w trójkę chyba nic z tego.
Łudziłam się, że to może jednak plamienie implantacyjne, że może jednak fasolka znalazła nowy domek... Ale niestety. Zalało mnie totalnie, a ketonal nie pomaga. Siedzę na nocnej zmianie i zdycham.
Zmierzyłam też dzisiaj pierwszy raz tempkę : 36,5 - trochę mało. Niby dopiero późnym popołudniem, ale musiałam odespać wczorajszą nockę. Dobrze, że tylko dzisiaj i dwa tygodnie urlopu... Odpocznę trochę od tych głąbów, no i ominie mnie największy cyrk na recepcji, związany z dniami młodzieży.
Póki co, będę się posiłkowała zwykłym termometrem, ale w tym tygodniu mam się spotkać z przyjaciółką, która sprezentuje mi kilka testów owulacyjnych i ciążowych - jej już się nie przydadzą, Alanek ma już 2,5 miesiąca 
Od czegoś trzeba zacząć. Co do testów owu, polecacie któreś konkretne? Bo zdecydowanie wolałabym kupić 50szt na allegro za 20zł, niż w aptece czy rossmannie 5sztuk za tę samą cenę. Macie jakieś doświadczenia związane z jednymi lub drugimi?
W piątek albo sobotę i tak zrobię jeszcze raz test, wolę być pewna przed urlopem. Z drugiej strony, gdyby jednak nie teraz, to 'zaskakując' w sierpniu, termin miałabym na maj 
37 mm szczęścia
jesteś już całkiem duża kropeczka 
Najbardziej niesamowity był widok dzidziusia machajacego rączkami i nóżkami 
Objawy powoli ustępują. Uff
Juz niedlugo wizyta(w tym tygodniu
) nie moge sie doczeac ale jednoczesnie boje sie czy zobacze bijace serduszko, mam nadzieje
A potem rozmowa z szefem, tez sie troche obawiam, hehe
Mam nadzieje, ze lekarz pozwoli mi wejsc na USG z mezem, bo oboje bardzo na to czekamy 
Zrobiłam test - negatywny.
Idę do fryzjera 
3 strona bleeeeeee.cicho ludzilam sie ze nie bede na 3
)) wiec czas na detox ...za miesiac jade na wesele a po weselu zostaje tydzien w Polsce na badania jakie tam bede mogla zrobic itd... wiec postanowilam przez ten miesiac a moze jeszcze przez nastepne byc na swoim najlepszym zachowaniu !!! zdrowa dieta zero alkoholu zero potajemnie palonych papierosow ( tak zdarza mi sie ..rzucilam jakis czas temu ale ciagle popalam od czasu do czasu )......i wszystkiego tego przez co mi wstyd ...wyczytalam ze jak sie ma nadwage to tez moga byc problemy z zajsciem w ciaze...wiec odkladam to na pozniej a teraz zajme sie zdrowiem swoim i meza!!! tak zebysmy nie mogli zwalic problemow z zajsciem na nasz styl zycia a jak to wszytsko zrobie to wroce do starania !!! swoj organizm i tak bede sprawdzac bo musze miec na bierzaco dane ale bez scisku w tylku ...
pamietnik dal mi jaks odskocznie ..przestalam sie zalic i mowic o tym wokol ...wiec chyba nie przestane pisac taka moja przyjaciolka z tego pamietnika co slucha ale nie osadza..dobrze miec taka
)
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 lipca 2016, 12:06
Na jakiś czas odpuszczamy starania tzn jest spontan
jak się uda to będziemy się bardzo cieszyć♥ Staramy się z mężem o kredyt na mieszkanie i jak na razie mamy zdolność kredytową a z dzieckiem będzie już dzielić się na 3 osoby i niestety nam się nie uda. Mieszkamy na stancji i musimy w końcu znaleść swoje miejsce:-) Eh... ciężko co kolwiek osiągnąć w tym kraju 
6t0d
Witaj siódmy tygodniu! Moje dziecko jest wielkości tic taca!
Temperatura spadla... zrobilam bete, moze ok 18 beda wyniki... dzisiaj nie czekam, dzisiaj juz wiem jaki bedzie wynik.
Byłam wczoraj u endokrynologa z moją tarczyca wszystko w porządku i niepotrzebnie martwilam się niskim wynikiem ft4 a prolaktyne mam skontrolować za miesiąc dwa zeby zobaczyć czy nie podskoczyla,jest lekko podwyższona ale podobno też nie ma co panikowac.Dziś odebrałam wyniki badań które ostatnio zlecił mi gin i do niego wybieram się w poniedziałek zobaczymy co powie i kiedy da zielone światło do starań,szczerze to już mi tego brakuje;) i jeśli lekarz pozwoli działać to biorę się do roboty aż będą wióry leciały:P hehe. Czasem jeszcze zdarza mi się poryczec nad stratą tej iskierki która na chwilę rozbłysła w moim życiu ale staram się myśleć pozytywnie i mam nadzieję ze niedługo będzie mi dane znowu ja powitać i tym razem zostanie już ze mną na 9 miesięcy;)
4 godziny do wizyty... stres coraz większy. Chcę tylko dobre informacje!
"Ciąża to piękny czas" - to chyba wymyśliły te co nawet nie wiedzą co to owulacja a ciąża przebiegła bezproblemowo i nawet nie wiedziały jakie są zagrożenia...
36 dc.... coraz bardziej wnerwia mnie fakt ze @ nie przychodzi... i coraz bardziej sie boję ze cos mi dolega...
Ide dzis po skierowanie na morfologie i zelazo bo mialam bardzo niski poziom zelaza i brałam tabl, ale bolal mnie potem żołądek i odstawiłam i chyba to był błąd..
Poza tym płakac mi się chce ze robilam co moglam zeby byc w ciazy, potem utrzymac ta ciąże a i tak się nie udalo, a tu prosze..moja znajoma nie chciala a jest w ciazy bez zadnego problemu... Czemu to takie niesprawiedliwe..?
To nie jest tak, że ja źle jej życzę- wręcz przeciwnie niech to bedzie bezproblemowa ciąża, ale to tak ściska za serce i tak jej zazdroszczę... Czy to normalne..?
SMOOTHY INGREDIENTS
Avocados don’t just look womb shaped by accident. Neither does it seem coincidence
that their stone takes 9 months to mature. The Aztecs knew it as ‘fertility fruit’. Science
has found avocados to be full of minerals, vitamins (including folate and especially
Vitamin E), essential fats, protein, carbohydrate and fibre. They are thought to improve
the lining of the endometrium. You can eat one a day without overdoing it.
Beetroot is a fantastic source of the antioxidant, particularly resveratrol thought to help
combat against age related infertility; beetroots are also rich in nitrates well known to
improve blood flow to the uterus.
Pears have again a shape that indicates that it will benefit fertility. They have a natural
sweetness without fluctuating the blood sugar too quickly, so can even be used by those
women with PCOS and those watching their weight. They are packed with vitamins and
minerals and also fibre. Avoid removing the peel as high in Pectin which helps
cholesterol control, also the antioxidant quercetin and fibre. Pears are hypo-allergenic,
so tolerated by even those very sensitive to foods or irritable digestive systems.
Cucumbers are a wonderful source of B-vitamins and antioxidants both needed for
energy and cell vitality and help with egg quality. They contain lignans, which help
lowering cholesterol, prevent certain cancers and limit inflammation. The good bacteria
in the gut thrive on lignans. Because of their high water content, they help to hydrate the
body, stop the smoothy from becoming too thick. (esp. if, what I did not say but also
recommend, add some ground linseed to the smoothy) Please note that cucumbers are
notorious for harbouring pesticides, so either buy organic (still rinse carefully) or peel
them.
Melon is rich in vitamin C – particularly the cantaloupe type – which helps to boost the
immune system. It is also another source of Folic Acid. Watermelon, if eaten regularly, is
particularly good for male fertility, containing Citrulline, a phytonutrient, which the body
converts into Arginine helping to increase sperm count. Watermelon also helps to relax
blood vessels aiding circulation. Melon has almost as high a water content as
cucumbers, so also aids hydration.
Cacao is the raw ingredient of chocolate. It is distinct from Cocao which is what one gets
once raw cacao is roasted at high temperatures. It is important here to add the right
stuff. Cacao is rich in magnesium, good for the brain, stress management, strong bones
and happy mood, as well as sulfur which is good for skin, nails, liver and pancreas. It
contains Phenylethylalanine, one of those adrenal-related chemicals which is produced
naturally and gives the feel good factor when in love. It is one of the top 20 antioxidants.
It further has iron, zinc, calcium, manganese and potassium all required for good egg
and sperm development. You can eat cacao beans raw, but it has a bitter or acquired
taste.
SOURCE: http://lifefertilitycare.co.uk/
7t2d
Jeszcze 6 dni i zobaczymy co się kryje w moim brzuchu. Mam nadzieję że wszystko jest dobrze. Zaczeły mnie troszke męczyć mdłości ale bez wymiotów. W piatek lecimy do Polski, w sobotę i niedzielę wesele brata, wiec może w końcu przestanę myśleć o ciaży chociaż na chwilę a w poniedziałek rano wszystko się wyjaśni. Mam nadzieję że wszystko jest ok. Przynajmniej jak na razie nie krwawiłam (odpukać) jak w dwóch poprzednich ciążach. Odliczam już tylko dni i godziny...






"Zanim zostałaś poczęta - pragnęłam Cie ,
zanim się urodziłaś - kochałam Cię ,
nim minęła pierwsza minuta Twojego życia...
- byłam gotowa za Ciebie umrzeć..."
"Ja jako pierwsza pod sercem Cię nosiłam,
Ja o Twe zdrowie najgoręcej prosiłam.
Byłam przy Tobie od pierwszego grama.
Tyś moje dziecko, a ja...Twoja mama!"
"Kiedy decydujesz się na dziecko,
zgadzasz się, że od tej chwili
twoje serce będzie przebywało poza twoim ciałem." Katharine Hadley
Kochana Lileczko, jesteś już ze mną 25 tygodni, 156 dni najcudowniejszych dni, które zmieniły moje życie. Dziękuje Ci, że jesteś
Dzięki Ci Panie za ten DAR! 
Pewna piękna historia:
Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:
- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?
- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie.
On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia.
I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?
- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.
- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.
- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie.
W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.
- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał:
"MAMUSIU".
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 lipca 2016, 12:57
I dalej nic. Beta negatywna. Już nie mam sił...
3 trymestr
30 tydzień ciąży
29t2d
wtorek
W sobotę w nocy wróciliśmy z nad morza. Było pięknie, bo temperatura około 20-23 stopni i słonecznie. Jak dla mnie luksus. Byliśmy w miejscowości Rowy. Dużo się nachodziłam, bo nad morze mieliśmy 1,6 km i tyle samo do centrum miasta, zdarzało się więc, że dziennie robiliśmy prawie 7 km.
Co do samopoczucia - to jest ciężko. Mogę powiedzieć, że od 29tc zrobiło się masakrycznie ciężko. Nie mam siły, brzuch ciągnie, miejsca pod żebrami bolą niemiłosiernie, puchnę, ciągle mi gorąco. Gdy chodzę to co chwila mogłabym robić siku (więc droga nad morze 1,6 km to był dla mnie maraton z nieustannym sikaniem po krzakach; na szczęście droga przez las). Męczę się już mocno i marzę o tym, aby te ostatnie 2 miesiące zleciały jak najszybciej.
Poniżej zdjęcia z naszej nieprofesjonalnej sesji ciążowej - chwalipięta ze mnie, ale bardzo mi się podobają i cieszę się, że zadbałam o to, aby wykorzystać wyjazd nad morze do zdjęć ciążowych.
Mąż na początku się złościł, bo musiał nad morze z domku targać cały plecak ubrań i rekwizytów, ale jak zobaczył efekt, to jest zdumiony. 
Enjoy!






No tak.. nie ma jak to sen,ze sie jest w ciazy. Czyli jednak mam w tym miesiacu obsesje, tylko jak jej nie miec wiedzxac ,ze owulacja zaszczyscila mnie swa obecnoscia w tym cyklu.
I wcale jakos nie mam ostatnio ochoty na kochanie sie, niewiem czy to po prostu od tego starania, czy od myslenia o ciazy? Robie sie strasznie nerwowa,wszystko mnie denerwuje i na niczym nie moge sie skupic. Nawet jedzenie mi nie idzie za specjalnie,tylko warzywa, owoce.
Badajac szyjke mam wrazenie ,ze jest jakas wydluzona? Piersi wczoraj tak mi daly w kosc wieczorem tym kluciem ,az myslalam,ze bede na stojaco spac, bo ciagle bylo mi zle. No juz tak marudze, ze az mi szkoda mojego meza, bo mu sie obrywa. I ogolnie nie wiem gdzie mam sie wsadzic i co robic jakas jestem zdezorientowana, czuje jakis nie pokoj. I tak siedze pod wentylatorem z kawa i pisze swoje smuty.
Ciaza by mi pomogla sie uspokoic i mialabym sie na czym skupic, a nie tylko wkolko lekarze jak nie moi to syna czy meza, ze az glowa buzuje..
Chyba czas pomyśleć nad badaniem nasienia.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.