Ostatnia wizyta u mojego ginka jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu ,że będę rodzić w prywatnym szpitalu. Być może mam jeszcze mnóstwo czasu ale tym razem chciałabym mieć tą kwestię dopiętą na ostatni guzik. Chyba taki uraz z poprzedniego porodu. Wiem jak bardzo jest to istotne. Tym sposobem mam rok czasu na uzbieranie pieniążków na poród bo w szpitalu w którym chcę rodzić można płacić w ratach jeszcze 6 miesięcy po porodzie. Rozmawiałam już z położną ze szpitala i jedziemy niebawem z mężem obejrzeć oddział i omówić kwestie finansowe. Mój mąż na szczęście mnie w tej kwestii wspiera i po naszej ostatniej "akcji porodowej" jest przekonany ,że jest to bardzo ważna sprawa i odkłada pieniążki 
A tym czasem rozpoczynamy urlop mojego męża więc po 3 latach spędzimy razem aż 2 tygodnie .Sama jeszcze nie dowierzam 
Ostatnia wizyta u mojego ginka jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu ,że będę rodzić w prywatnym szpitalu. Być może mam jeszcze mnóstwo czasu ale tym razem chciałabym mieć tą kwestię dopiętą na ostatni guzik. Chyba taki uraz z poprzedniego porodu. Wiem jak bardzo jest to istotne. Tym sposobem mam rok czasu na uzbieranie pieniążków na poród bo w szpitalu w którym chcę rodzić można płacić w ratach jeszcze 6 miesięcy po porodzie. Rozmawiałam już z położną ze szpitala i jedziemy niebawem z mężem obejrzeć oddział i omówić kwestie finansowe. Mój mąż na szczęście mnie w tej kwestii wspiera i po naszej ostatniej "akcji porodowej" jest przekonany ,że jest to bardzo ważna sprawa i odkłada pieniążki 
A tym czasem rozpoczynamy urlop mojego męża więc po 3 latach spędzimy razem aż 2 tygodnie .Sama jeszcze nie dowierzam 
Wczoraj robiłam betę bo jeszcze nie robiłam przyrostu. Wynik bety to: 46442,00 mIU/ml. Dziś sobie patrze w kalendarz i chce mi się śmiać bo spełnił mi się mój prezent urodzinowy: chciała być bardzo w ciąży ;)i oto jestem. Marzenia się spełniają...
No i przyszła @ po 13 dniach przerwy...
Hmm... Ovufriend przesunął mi owulację o dwa dni, jest przerywana linia czyli w sumie nie wiadomo czy była ta owulacja czy jej nie było
coś mi się wydaje, że jednak nie... bo normalnie w poprzednich cyklach miałam duuużo śluzu płodnego tak w tym miesiącu praktycznie susza... może tylko z dwa dni miałam ciut wodnisty. Nie wiem już teraz co myśleć, czy była ta owulacja czy nie. Dziewczyny może wy mi poradzicie, czy brak śluzu oznacza brak owulacji???
W ogóle to od wczoraj cały czas mnie boli podbrzusze i też nie wiem co o tym myśleć. Ach chyba dziś mam gorszy dzień. Za dużo o tym myślę.
Pozdrawiam Was Dziewczynki 
Wczoraj po pracy o 19 usnelam. Obudzil mnie o 20 maz jak wrocil z pracy. Wykapalam sie i poszlam dalej spac. Spi sie cudownie chociaz srednio co 1,5-2gidziny
musze do wc ale od razu spowrotem zasypiam. Terahybaz tez bym najchetniej piszla spac. Po za tym zadnych bardzo dikuczliwych objawow nie mam. 26.07 nastepna wizyta.
Ovu nadal tylko na komorce 
2 WIADOMOŚCI, zła i zła,którą udało mi się przyjąć jako dobrą:
zła 1:
świństwo na nodze będzie dziś jednak rozcinane, nici z siłowni
zła 2:
ciotka przyjechała, ale zamiast się załamywać to cieszę się, ponieważ udało mi się ją przechytrzyć i mnie nie zalała w nocy
a także, że to pierwszy od wielu miesięcy cykl jak w zegarku, jak przed staraniami czyli 28 dni!
+ 1 dobra wiadomość:
pomimo braku basenu, braku silowni od zeszłego tygodnia -1,2 kg mniej i -1cm tu i ówdzie :0
O dziwo więc, sympatyczne rozpoczęcie cyklu.
Cieszę się bo potencjalna owulacja już za 14 dni a nie za 21...w przypadku gdyby @ znowu się opóźniłam.
+ 2 dobra wiadomość:
nie stresowałam się testem, nie musialam patrzeć na paskudna jedną krechę 
Hah, cóż za humorek! Aż się sama dziwię, ze względu na okoliczności powinien być raczej beznadziejny.
właśnie wróciłam od gina, niestety zepsuło mu się usg i dzisiaj nie robił nikomu.
muszę dzwonić w pt i się umówić na kolejną wizytę.
kartę ciąży już mam, luteinę mam brać do końca opakowania, a później sam Duphaston.
wszystkie badania wyszły dobrze, grupa krwi B Rh+.
termin porodu wyznaczony na 7 marca 2014 r.
mam nadzieję, że uda mi się usłyszeć serduszko mojego skarba jak najszybciej, bo strasznie niecierpliwa jestem 
a jutro kończę 23 lata, stara dupa ze mnie, hehe 
Wiadomość wyedytowana przez autora 17 lipca 2013, 16:34
Dziękuję dziewczyny:)
Krążek będę mieć zakładany jutro...
80 dni...obym wytrwała jak najdłużej...
witam dziewuszki:)
Słyszałyście może o takims czymś jak zły urok:) Wierzycie w takie rzeczy?? 
Otóż poczytałam trochę na necie o tym i kupiłam ziele Ostrożenia . Zrobiłam jak pisało i obmyłam sie w naparze zioła i wyszło że jestem ociotowana bo napar był przezroczysty a po myciu to tak wyglądał jak jakieś kupki kurzu czy fafoły ciężko to określić, trzeba zobaczyć. Jakbym nie była ociotowana to napar powinien pozostać przezroczysty
Miałam porównanie bo maż tez się w tym mył i on miał prawie przezroczysty..
Liczę na Wasze opinie na ten temat
:** BUZIAKI 
Dziś ewidentnie zły dzień miałam.
Nie mogę spać kompletnie
no i potem w dzień mam zjazd i nic nie mogę konkretnego zrobić. A dziś dodatkowo spuchłam niemisternie - od wczoraj 2kg w górę - mam nadzieję, że to tylko woda i w dodatku jem dziś jak głupia ilości potrójne i nie mogę się powstrzymać 
Musiałam też znaleźć sobie hobby - niestety nic praktycznego i pozytecznego. Wciągnęłam się w scrapbooking. Na razie mam początki poczatków ale.... odkryłam niesamowitą prawidłowość jak kilka lat temu bez skutku starałam się przez 2 lata maniakalnie zajmowałam się decoupage i pomogło - no... nie na ciążę ale na głowę 
Jesssu właśnie zobaczyłam, że w tym samym punkcie byłam 6 lat temu. Jak to szybko minęło...
Ok tym spieram swoją psychikę http://elemiachdecoupage.wordpress.com/
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2013, 18:47
dziewczyny cos mnie nurtuje , dzis mam 32 dc a @ jak nie ma tak nie ma, w tym cyklu pierwszy raz bralam wiesiolek , powiedzcie mi czy moze on wplynac na zatrzymanie lub opoznienie @ ??
A ja nadal czekam. Wczoraj zrobiłam nawet test ciążowy, ale wynik negatywny. Nic innego mi nie pozostaje tylko czekanie. Nie lubię takich sytuacji. Nic nie mogę sobie zaplanować. W pracy powiedziałam mniej więcej kiedy bym chciała mieć urlop, a tu niespodzianka. Moje życie ostatnio to same niespodzianki. Niestety nie zawsze przyjemne.
Tak po prostu odpuszczam, wróciłam z wyjazdu i do piątku mam urlop, odpoczywam i seruszkuję kiedy chcę niczego nie mierzę tylko czasem sprawdzam szyjkę i czekam na cud. Nie mam już siły się stresować. Zakładam co ma być to będzie. Może mam czekać na właściwy moment.
to już dziś badanie nasienia. wieczorem dam znac jakie wyniki. trzymajcie kciuki:)
Dziś termin @. I tak dobrze że dotrawałam do tego terminu. Bo ostatnie cykle potrafiły się kończyć w 21-25 dniu.
Ogólnie już jest mocno zestresowana i wiele nadziei jest we mnie.
Już wczoraj wieczorem a potem dziś rano miałam zamiar kupić test ale powstrzymałam się. Stwierdziłam że nie ma co się śpieszyć. Zresztą z chęcią poczekałabym do poniedziałku, wtorku wtedy będzie już porządniej po terminie i jak by nie przyszła to większe szanse.
W sumie testy są tanie - ale z drugiej strony po co na darmo wydawać kasę.
Swojego czasu miałam sporo testów tych z allegro po 1,5 zł. Ale szybko jakoś poszły, bo jak są w domu to codziennie można robić.
A więc test chyba zrobię jutro z tego względu że mam imprezę pracową, bardzo ważną. A jak wiadomo po części oficjalnej, gdzie trzeba trzymać fason- zaczną się balety. Chcę więc wiedzieć czy mogę coś łyknąć z %. MAM NADZIEJE ZE NIE BĘDĘ MOGŁA.
Co do objawów - takie typowe okresowe. Ból jajników, lekkie skurcze kucie macicy, cięzkie bolące piersi , ból pleców. NIe widzę żadnych różnic. No nie mam żadnej krosty
Parę dni temu coś było ale się zmyło.
Sennośc, ból głowy, zmęczenie - moim zdaniem wynik uczulenia na jakiś pyłek.
Wczoraj przeszukałam internet w poszukiwaniu informacji na temat eweidentnych zmian ciążowych - jaki śluz, jaka szyjka itd. No wiem jedno nie ma reguły żadnej. Wiem jedno wiekszość przed terminem @ będąc czy nie w ciąży odczuwa świadczące o @ dolegliwość.
Wszystkie zmiany zaczynają się nasilać po terminie.
Mdłości nie muszą się rozpoczynać tak odrazu.
Ja w sumie z synkiem w ciąży zaczełam je mieć z 1 tygodzień po teście. I potrwały z 2 miechy bardzo dokłuczliwie( 5 razy dziennie wymiotowałam). Z córką miała przez tygdzien lekkie i dopiero w drugim miesiacu ( 1 raz wymiotowałam).
Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lipca 2013, 09:46
W koło mnie coraz więcej ciężarnych. Tu się rodzi Maciuś, tu Mikołaj, tu Natalka i Magda. Cieszą mnie porody koleżanek, ale bardzo chciałabym już do nich dołączyć. Mówią mi "musisz wyluzować, odpuścić i wtedy się uda". Łatwo mówić tym, którym się już udało. Wiem, że te kilka miesięcy starania się o dziecko to jeszcze nie jest długo, ale pojawiają się już u mnie lekkie obawy, zwłaszcza, że otaczającym mnie znajomym udawało się wcześniej. Nie pomagają też komentarze w stylu "a wy kiedy?". A my bardzo byśmy chcieli już! Co zrobię, że wychodzi inaczej. Mam nadzieje, że z ovu się uda. Zaczęłam nabierać świadomości swojego ciała i mogę podpatrywać jak to było u was. To bardzo pomaga. Trzymam kciuki za wszystkie "bardzo chcące"
z dniem wczorajszym moja koleżanka urodziła córcie ma 3800 i 56 cm niestety zaraz po urodzeniu wzięli ja na operacje do Poznania
ma prze puchlinę na kręgosłupie
wczoraj razem moim maleństwem modliliśmy się o jej zdrowie, oby Bozia nas wysłuchała.
A my w środę jedziemy poznać płeć
codziennie miewam sny ze to dziewczynka obyto była prawda ♥
moje urodzinki za mną, teraz czekam na urodzinki męża, 27 lipiec, szkoda że wówczas idzie do pracy, ale przyjęcie z okazji 30 urodzin zrobię mu 3 sierpnia, będzie miał wspaniały tort, bo jest ukochanym mężem 
Rejs żaglówką po jeziorze. Pełen survival! Brak pryszniców, problem z umyciem zębów. Długo bym nie wytrzymała. Jeden dzień z noclegiem - super. Woda cudowna. Po przyjeździe i gruntownej kąpieli czuję się jak nowo narodzona. Ovu zmienił datę owulacji z 11 na 13 dc. Nadal szybko, ale już lepiej.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.