36+0
Jeszcze tydzien i maluszek moj bedzie donoszony chociaz teraz jakby sie urodzil to tez dalby pewnie sobie rade. Za dwa tygodnie przyjada moi rodzice zajac sie wnukami na czas porodu. W tym czasie chcemy na pamiatke zrobic sobie odlew brzuszka. Mielismy nie robic bo w sumie te brzuszki sa bardzo podobne ale jednak niech ten trzeci tez bedzie.moze kiedys uda nam sie je ladnie przyozdobic bo narazie to sie kurza z braku czasu i naszego talentu. Sa niby firmy co ozdabiaja je ale drogo biora. Wiec narazie na to kasy brak. Jjak bedzie ladna pogoda to pojedziemy do parku i jak co roku o tej porze zrobimy sobie sesje zdjeciowa. Zaczelismy od ciazy z Maximikiankiem, potem rok pozniej jak byl malutki, w nastepnym roku z nim i brzuszkiem Juliankowym. Rok temu z dwojka dzieci a w tym z Christiankowym brzuszkiem. Za rok zrobimy z trojka dzieci. Wtedy z tych fotek zrobie kolarz z nasza rosnaca rodzinka 
6t2d
Dwa tygodnie temu zobaczyłam dwie kreseczki. Czizas ale leci. Za 4 dni wizyta i mam nadzieję, że zobaczymy naszego groszka(ki). I ze maz jednak bedzie na wizycie bo juz cos narzeka ze nie idzie im tam w tym Wrocławiu...
Ogólne samopoczucie dobre, nastroj ok apetyt bardzo dopisuje. Ostatnio zjadłam prawie pół kilo kapuchy kiszonej tak o heh i co chwile co innego to slodko to kwaśno:-) maz sie śmieje ze caly czas miele cos w tej mordce az dziw ze waga stoi:-)
Poza tym koleżanki sie śmieja ze mnie ze mam taki plaski brzuch i ze chyba bede mieć ten bebzon na plecach heh
To na tyle w środę odezwę się na pewno trzymać kciuki!
Jestem na fioletowej stronie mocy... Nie wierze!!! Modle sie do Boga zeby wszystko było dobrze, zeby nasze dzieciątko było ZDROWE !!
Czuje sie dobrze:)
Zastanawiam sie tylko, kiedy powiedziec rodzinie o ciąży, bo wiadomo ze reszcie dopiero po 3 miesiacu, jeśli wszystko bedzie dobrze. W piatek mam wizyte wiec pewnie wtedy, ale stresuje sie jak zareagują
napewno beda sie cieszyc, to jest pewne ale jakos mam stresa ;P
Stresa mam też w zwiazku z wyjawieniem prawdy mojej szefowej, co ona na to, czy mnie nie zwolni czy jak to przyjmie ale sama tyle co urodzila wiec powinna zrozumiec. ostatnio przyszla z dzieckiem do pracy i jak zobaczylam jej synka to cos tam wzdychnelam w stylu aaaaale on sliiiczny, a ona na to: Ty agnieszka sie nie zapatrz, bron Cie Panie Boze zeby Ci sie instynkt macierzynski nie wlaczył. Wtedy zartowala ale to bylo pol zartem pol serio... No nie wiem zobaczymy.
A to moje testy:)


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 grudnia 2016, 12:13
Zerwałam kontakt ze szwagierką i jej przygłupim mężem.
Nie odpisuje, nie odbieram. Mam ich gdzieś.
W rezultacie zostałam całkiem sama, bo nie mam żadnych znajomych z którymi utrzymuję kontakt, ale myślę że lepiej nie mieć przyjaciół niż mieć fałszywych,którzy za plecami obrabiają dupę.
Wezmę się za poważne szukanie pracy. Ostatnio odpuściłam, bo zasłaniałam się staraniami , wizytami w klinice, a to tak naprawdę z dwie/trzy wizyty w miesiącu, więc wymówka bardzo słaba .
We wtorek byłam u gina w związku z grzybem. Może starałabym się leczyć na własną rękę, ale będę musiała zrobić czystość pochwy do październikowej IUI ,więc chcę mieć pewność że zostanę wyleczona . Przepisał krem dopochwowy z aplikatorem i jakieś tabletki doustne 4 szt, które miałam wziąć wszystkie jednego dnia. Dziwna ta kuracja i chyba niezbyt dobra, bo czasami czuję swędzenie...
Ciąża rozpoczęta 31 sierpnia 2016
Zaczyna się najpiękniejszy czas...
Wczorajsza beta - 15
TSH - 3,26 - trochę za dużo, ale jestem dobrej myśli...
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2016, 13:39
Kajka81, Ewelinka, ticia, jak u was sytuacja? Juz testowalyscie?
I w taki oto sposób zakończyliśmy 5cs a zaczeliśmy 6! @ jak w zegarku! Ani o pół dnia sie nie spózniła! Ale o dziwo jakoś tak spokojnie przyjełam ta wredote!! Ale ten cykl będzie nasz! Wierzę w to całym sercem! To będzie ten szczęśliwy cykl! Zobaczycie, że się uda!! Dokładnie za miesiąc o tej porze zobacze II piękne kreseczki! Innej opcji nie ma!! Na ten miesiąc oddaje się Matce Bożej poprzez modlitwę różańcową! Także oficjalnie - październik rozpoczęty modlitwą a zakończony ciążą!! Ufam, wierzę i nie dopuszczam myśli że będzie inaczej!!! To będzie nasz cykl!
no i czekamy
nasz mały Kubuś jak typowy facet: nigdzie się nie spieszy
. a znacie ten dowcip? : jak mężczyzna mówi że coś zrobi to to zrobi. Nie trzeba mu przypominać co pół roku
ha ha !!! mój ulubiony, samo życie 
26. dzień cyklu i bez plamień. Czekam, co będzie dalej...
kolejne usg
Dzis w ramach Targow Mama i Ja mialam mozliwosc wykonania dodatkowego USG. Lekarz nie mierzy dokladnie, zeby nie wprowadzac w blad, ale ocenil wody lozysko itd. Okazalo sie, ze lozysko jest na przedniej scianie i dokladnie wokol glowki Malenstwa - jak to dzis lekarz stwierdzil - ma wygodna podusie. Wod jest malo, ale nie az tak dramatycznie, Malenstwo ma troche miejsca i faktycznie jest troszke male. Serduszko bilo i bylo odwrocone tylem, wiec nic nie mozna bylo podejrzec.
Troszke jestem uspokojona.
MAR test negatywny!! przeciwciał w nasieniu brak, we krwi brak więc na kolejna ewentualna (w ramach planu
procedurę idealnie, można zapładniac duuuzo komórek
bo chyba zrobimy delikatna stymulacje żeby do mrożonych oocytow dodać trochę świeżych i zwiększyć szansę. trzeba korzystać z przywileju trzeciego podejścia póki ustawy nie zmienia.
U mnie tsh nisko dalej ale skoczylo od końca lipca z 0,5 do 1,2 chyba przez immunosypresje.
Czekamy na piątkowe podglądanie endo, przed wizytą zrobię E2 i prg.
Maluje paznokcie. Za godzine jedziemy do przyjaciółki na parapetówke. Jest w 6 mscu ciąży.
Bo zycie toczy sie dalej. Mimo, ze dla Ciebie swiat sie przewrocil do gory nogami to zegar nadal odmierza sekundy i nawet na chwile sie nie zatrzyma. Ludzie nadal chodza do pracy, smieja sie, placza. Sasiad wychodzi kazdego ranka z psem. Tylko Ty jakas inna w srodku.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2016, 15:46
"Jeśli myślisz, że nic nie możesz zmienić - zmień myślenie"
Piękny sobotni wieczór we dwoje.. ale po co lepiej sprowokować kłótnię ! Facect!!
Zawsze oglądałam się na innych... nawet jak próbowałam zrobić coś tylko dla siebie.. i jak na tym wyszłam.. nigdy nic nie może być tak jak ja tego bym chciała ! 
Zero wdzięczności... tylko ciągle pretensje... 
Czasami mam ochotę rzucić to wszystko w cholerę i stąd uciec!
Wredni ludzie mają w życiu prościej...
Jestem już tak rozchwiana emocjonalnie, ze sama się o siebie boję 
Czasami zaczynam wyobrażać sobie jak świat wygladał by beze mnie.
Będę dla kogoś ważna.. dopiero jak zajdę w ciąże - Tak myśle !
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2016, 16:12
Masz miękkie srece ? - Musisz mieć twardą d*pę !
hmmmm nie wiem co myslec...bylam u mamy...maz u swoich...ale sie zgadalo...obie strony namawiaja nas na in vitro...mowia ze pomoga kasowo...ale trudne decyzje ale trudna noc przed nami...
po kilku godzinach myslenia o tym wszytkim czacha dymi, serce sie rwie..boje sie miec nadzieje...
i zeby nie bylo nie sam zabieg byl kwestia zastanawiania...ale to ze kase beda wykladali rodzice...zawsze chcialam byc niezalezna finansowo...zle mis ie bierze kase zle mi sie prosi o kase zawsze mam opory i wyrzuty sumienia-doluje mnie kiedy sobie nie radze...ale pomyslalam ze to sa moje marzenia chce byc mama!! i skoro chca mi pooc to pozwole na to!!! mam zamiar byc szsliwa mama!! o Boze!!!!czyzby o byl sen?
boje sie ze jak juz sie zdecydowalismy cos sie stanie i nie bedzie to mozliwe a widzac co sie dzieje rzad polski moze nam te szanse zabrac...dlatego niema sie co zastanawiac...
podchodzimy sotatni raz do IUI na dniach i walczymy z ivf - ostatnia szansa...poetm juz nigdy nkit nie powie z nie zrbilismy wszytkiego..WACZYMY!!!!!!!!!
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2016, 22:59
14 dc mam nadzieje że ból jajnika po prawej stronie który maiłam 3 dni temu miało związek z owulacja . Bol podbrzusza po tej prawej stronie po naciśnięciu nasilał się. następnego dnia bolał mnie brzuch jak na okres.od kilku dni mam wodnisty rozciągliwy śluz z białymi grudkami. jestem dobrej myśli ale próbuje sie nie nakręcać...
1 pazdziernik, wyczekiwana rocznica slubu.. tylko coz zamiast dobrych wiesci to dostalam okres.. czyli co rok mysle,ze moze juz, a tu gu.. z tego, do tego maz w pracy wiec co to za rocznica.. heh.. czy ja sie kiedys doczekam tego cudu, czy juz tak bedzie zawsze? Chyba jedynie to drugie mi pisane, czekam i czekam , czekam na Nic, jedno wielkie nic..
Mam kryzys... cały czas płacze... już nad tym nie panuję.. 
23dc
Miałam dzisiaj taki sen - śniło mi sie że moja bratowa, która od 9 miesięcy z moim bratem stara sie o drugie dziecko , robiła przy mnie test i wyszedł od razu pozytywny. W tym śnie oczywiście jej pogratulowałam i w jakimś tam stopniu sie ucieszyłam, ale przede wszystkim poczułam cholerną zazdrość... cholerną zazdrość, że znowu nie ja.
Mam dwóch braci i dwie bratowe, jedna ma dwie córki z pierwszego małżeństwa i jest w 8mc z moim bratem, a druga - ta która mi sie śniła ma 1,5 roczną Amelkę, którą udało im sie spłodzić w 1cs. Po pierwszej ciąży nabawiła się hiperprolaktynemii, którą zdiagnozowano u niej ok 3 miesiące temu. Przez ostatnie 2 miesiące brała leki na zbicie prolaktyny i teraz rozpoczęli starania na nowo.
Gdy sie obudziłam zdałam sobie sprawę, że w każdej chwili moge dostać od niej smsa że jest w ciąży, że się udało. Kiedy o tym myślę czuje ścisk w klatce. Na prawdę z całego serca życzę im drugiego dziecka i wiem ze w głębi serca ucieszę się jak im sie uda, ale wiem tez, ze to uczucie które miałam we śnie na pewno pojawi się jeżeli ona zajdzie w ciążę przede mną. Gdzieś z tylu głowy słyszę - teraz moja kolej, to w końcu ja sie staram o dziecko juz ponad rok, to ja juz raz poroniłam, teraz moja kolej...
Wiem słabe to z mojej strony
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 października 2016, 10:17
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.