dostałam okres i tym razem nie płakałam
zaczynam 3 cykl na CLO, tak się zastanawiam ile tych cykli z CLO może być maksymalnie ? wiecie może? bo zaczynam się martwić ;(
Bóle na @, totalna załamka.. Już się z mężem nastawiliśmy na Fasolinkę a tutaj czekam już chyba aż się rozkręci.. Byłam na prolaktynie zobaczyć czy bromergon coś zdziałał. Mam nadzieje ze chociaż to 
zrobiłam badanie krwi , wynik może być po 16.Boję się, że te testy to była jakaś pomyłka , już widzę tą betę 0,0 . Albo mam wizję torbieli na jajniku bo już wyczytałam ,ze przy tym też testy mogą wyjść pozytywne.Dzisiaj rano robiłam znowu Pepino i też wyszła bardzo, bardzo blada kreska. Może się nie udało i beta spada ale tak szybko ? Temperaturę też mam niższą ale właściwie mało spałam z tych nerwów. Niepotrzebnie wczoraj powiedziałam Fumowi bo się ucieszył a tu nic pewnego. Już się denerwuję.
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2016, 08:52
Między nami lepiej.
Wczoraj mąż mi powiedział najśmieszniejszą rzecz pod słońcem. Myślał że owulacja występuje raz w tygodniu. To jest właśnie brak edukacji seksualnej w szkołach.
Z pracą u mnie chyba będzie ciężej, muszę szukać zleceń, współpraca z bratem stoi pod znakiem zapytania a w sklepie nic się nie dzieje. Aby tylko się zbytnio się nie stresować.
Dziennik pokładowy - cykl 5
Dziś rano powtórka z rozrywki. W szufladzie zostały mi 4 zapasowe tanie sikacze z allegro. Zrobiłam naraz dwa. Oba wykazały taką samą intensywność linii jak wczoraj. Spodziewałam się mocnej krechy, więc panikuję.
Z drugiej strony... cholera, przecież ja niczego nie mierzyłam w tym cyklu! To może być 14 dpo, ale równie dobrze i 12 dpo. No i co teraz?
Nie sugerujcie proszę bety, bo i tak na nią nie pojadę - nie mam ani czym ani kiedy. Pozostają testy i wizyta u gina niedługo.
Ważne, że linia jest. A w sumie są. Na trzech testach.
Matko bosko, jestem w ciąży?
15 tygodni i 3 dni
Wczoraj podpisaliśmy umowę przedwstępną kupna domu. Nie ma już odwrotu
Papiery do banków też złożone i czekamy. To jest teraz w tym wszystkim najgorsze. Jak wszystko pójdzie zgodnie z umową wprowadzimy się 01-02-2017
Może i dobrze, że nowy rok będziemy w naszym mieszkanku 
U mnie ok. Trochę się dzieje wokół mnie więc jakoś tak temat ciąży w moich myślach oddalił się nieco. Ale tylko troszkę
Jutro wizyta. Ciekawa jestem czy wszystko w naszej malutkiej istotki w porządku. Czy rośnie i czy serduszko bije. Takie stresy ciężarnej... Ustaliliśmy w tym tygodniu jakie będzie miała imię. Jeśli dziewczynka będzie Maria Dorota a jeśli chłopiec to Jan Tomasz (pierwsze imię po zmarłym 3 lata temu tacie T.) Mam cichą nadzieję, że płeć z badania prenatalnego będzie potwierdzona i że będziemy mieli córcię, ale jeśli nie to i tak będziemy gorąco kochać nasze maleństwo 
Czuję się całkiem dobrze. Mam sporo energii. Zapomniałam już co to drzemka po obiedzie, czy zasypianie w pracy. Jedynym moim utrapieniem są dziury w pamięci. Czasem nie mogę znaleźć odpowiedniego słowa albo analiza danych w pracy zajmuje mi 3 razy więcej czasu niż dotychczas. Mam nadzieję, że jak urodzę wszystko wróci do normy, bo teraz chwilami się czuję trochę głupio
Nawet w zeszłym tygodniu nasz holenderski prezes zauważył, że gorzej władam językiem angielskim... więc mu wytłumaczyłam, że to przez mój stan
Zrozumiał 
To tyle co u mnie, w pracy trochę luźniej, ale mam wrażenie, że tylko przez chwilkę, bo szefowa jest poza biurem. Jutro wraca, więc się zacznie większy młyn 
No i się nie udało. Mąż mówi, że mam się nie smucić, vo to będzie negatywnie wpływać na mój organizm i nasze starania. Może ma rację, ale chwilka smutku nie zaszkodzi. Okres minie, to zaczniemy działać
Może musimy strzelić bliżej owulacji. Zobaczymy...
Za nami bardzo nerwowy tydzień, ale ostatecznie się udało i od piątku zaczęłam wstrzykiwać siebie Gonapeptyl w długim protokole.
Sama wizyta startową w klinice trwała długo, bo ok. 2,5 godziny.
Jestem przeszczęśliwa, że w końcu zaczęliśmy procedurę. Na którymś forum tu przeczytałam, że starania przy niepłodności oznaczają wieczne czekanie. I tak rzeczywiście jest. My cały czas na coś czekamy. Dla mnie to trudna do zniesienia sytuacja, ale pomału się odnajduję. Ja jestem człowiekiem czynu. Jak jest problem, to nie biadole i gadam bez sensu, ale działam. O niektóre koleżanki mają ze mną problem, bo przy mnie nie da się po prostu narzekać. Ja od razu szukam rozwiązania problemu.
Na szczęście jesteśmy na takim etapie starań, że jeszcze trochę czekania przed nami, ale już działamy i mega się z tego cieszę. Odzyskałam trochę kontroli nad swoim życiem i jest plan na kolejne tygodnie.
(
2 tygodnie stresu przed nami..
myslalam, ze po tych wszystkich latach, miesiacach czytania pamietnikow, sledzenia wykresow, forow itp wszystko wiem na temat kalendarzy cyklu a tu dupa. nic nie rozumiem, nic sie nie zgadza..
wg ostatniego okresu w ostatni piatek (4 listopada) bylam w 7t1d (osmy tydzien). Poszlam na skan - wszystko pieknie powinno byc juz widac, lacznie z pulsujaca plamka na monitorze..
Jedyne co zobaczylismy to pecherz plodowy i cos jakby w nim - rozmazanego, do konca niezidentyfikowanego.. cien cienia.. Lekarka mowi ze to na pewno nie osmy tydzien.. tylo duzo duzo mlodsza ciaza.. moze 5 tydzien? No ale jak jak? wiem kiedy owulacja i wiem kiedy serduszkowanie.. nie moze byc!!
Wiec wniosek, albo ma racje - i ciaza za mloda albo.. to czego sie boje.. rozwoj zarodka zatrzymany na tym 5 tygodniu.. 21 listopada powtarzamy skan.
Z dziwnych rzeczy jeszcze: beta hcg z tego dnia to 30 100 wiec duza. Wg tabeli jaka znalazlam w necie, na tym poziomie bety powinno byc juz widac bicie serca (pulsujaca plamke) na skanie..
Mieszkam w UK i tu generalnie jest inaczej.. nie zalecono mi powtorki bety hcg za 2 dni (nonsens) zeby sprawdzic przyrost.. Oni robia bete tylko po to zeby widziec czy jest ciaza..
Robienie bety prywatnie w UK raczej nie istnieje bo malo kto prywatnie sie leczy (tylko milionerzy).. a ja do najblizszej polskiej kliniki gdzie robia to badanie (i to tez za grube pieniadze) mam ponad godzine jazdy autem.. generalnie odpuscilam sobie to hcg..
W kazdym razie.. nie wiem jak sie sprawy maja, i czuje sie totalnie beznadziejnie, psychicznie oczywiscie bo fizycznie jest swietnie
tzn cycki nie bola, mdlosci brak, zadnych oznak ciazy 
Juz nie mam sily trzeci raz przechodzic rozczarowania.. wiec lepiej niech wszystko bedzie ok!! Helena czeka na rodzenstwo!!
Dawno nie zaglądałam do pamiętnika. Bardzo dawno. Aż trudno uwierzyć.
Wiele w tym czasie się zdarzyło, ale jakoś więcej upadków niż wzlotów. Ale żeby nie zanudzać to nie będę się na takie tematy rozpisywać.
Najważniejsze, że po raz pierwszy od dawna mam cykl który niesie za sobą nadzieję
26 cykl i taka niespodzianka. Temperatura książkowa, dzisiaj 9 dpo i jak się nic nie załamie na tym cholernym wykresie to za dwa dni testowanie. Nie mam w domu ani pół teścika - i jeszcze do jutra mieć nie będę. Bo jeśli kupię to zacznę je robić wcześniej. A po co?? Szkoda nerwów.
Dziś piękna pogoda
aż chce się uśmiechać ale mi nie jest do śmiechu
problemy z teściową odbierają całą radość z życia -niby nie powinno tak być ale niestety tak jest.Niektórzy mają wspaniałe teściowe i żyją dobrze ale wiem że są i tacy którzy mają złe stosunki z teściami -ja należę do tych drugich niestety -wg mojej teściowej jestem nikim najchętniej by mnie się pozbyła z domu-ale ale na jej niekorzyść mam cudownego męża który stoi za mną i córką-a teściowa nie może tego zaakceptować dlatego znęca się nademną 
Ale kiedyś za to będzie musiała odpowiedzieć -niech Bóg sam wymierzy sprawiedliwość -każdy odpowie za swoje postępowanie -ja również
Ja dobrze że jesteś cudowny pamiętniku -jedyna rzeczy na której mogę wylać moje łzy i uczucia jakie mi towarzyszą kiedy jest beznadziejnie źle 
Ale są i cudowne dziewczyny tu na ov-co pocieszą powiedzą miłe słowo współczują pomimo że się nie znamy -każdy ma problemy i to jest takie niezwykłe u innych ludzi -obcych ludzi że pomimo swoich kłopotów wesprą dobrą radą czy zwykłym uśmiechem drugą osobę 
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM -KAŻDEJ Z OSOBNA I OGÓLNIE ZA KAŻDE MIŁE SŁOWO I KAŻDY UŚMIECH
Witaj 23 tydz.
Witaj 6 mies.!
Witaj CÓREŃKO!
Od wczoraj wiemy, że Nasze maleństwo jest dziewczynką. Rozwija się prawidłowo. Termin USG pokrywa się z terminem z mies. wiec jesteśmy szczęśliwi 
sprawdziłam w internecie , jest już wynik : beta 81,920 . Nie wierzę własnym oczom , może to jakaś pomyłka. Muszę iść po 16 dostać kartkę do ręki.
Hej, hej.... oprócz sukni wczoraj załatwiłam też jednego z fotografów.
Spoooory kamień zleciał mi z serducha!
Mówię Wam, wczoraj zrobiło mi się tak lekko jak już dawno się nie czułam 
Teraz wszystko już z górki, mam nadzieje że plan bezstresowego podejścia do ślubu teraz, po małej ale bardzo intensywnej panice, dojdzie do skutku 
Oby!
Ania chyba już się przyzwyczaiła do dotyku. Wcześniej zabierała nóżki (albo inne części ciała, trudno powiedzieć ;p) jak ją dotknęłam przez brzuch. Teraz wręcz przeciwnie- jak ją dotykam jeszcze bardziej się nastawia.
Szyjka skróciła się o 0.5cm w ciągu miesiąca. Dostałam leki i mam leżeć. Niby nie jest jeszcze tak źle, ale wolę dmuchać na zimne i leżeć w domu niż do końca ciąży w szpitalu. Nie wytrzymałam tam 3 dni a co dopiero 2 miesiące
W czwartek trzecie prenatalne. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, zwłaszcza, że mam przeboje z tą toxoplazmozą.
Impreza przedszkolna udana, rodzice oraz dzieci zachwyceni! nawet mi się udziela bardzo dobry humor
siedzę i kleję śnieżynki (czas zmieniać dekoracje z jesiennych na zimowe) ! Dziś 13dc, niby po owulacji ale nadal zielone światełko świeci, tym samym działać trzeba:) Może pomimo problemów się uda? ...
6 dc
Dzis jestem kompletnie zdolowana. Rano zrobilam test owulacyjny (clearblue) i... wyszedl pozytywny!!! Wyc mi sie chce... Jak to mozliwe??
Poprzedni cykl mega krotki, teraz ten test calkiem od czapy.
Jutro ide na usg (cale szczescie, ze cos mnie tknelo i umowilam sie), wiec zobacze, co tam sie dzieje. Na pewno nic dobrego.
Tak sie boje komplikacji, a te chyba sa nieuniknione. Torbiele? PCOS?
Szlag by to wszystko trafil...
Wiadomość wyedytowana przez autora 8 listopada 2016, 11:28
33 dc
Zrobiłam przed chwilą test i są II. Nie wierzę zbytnio bo wiem że zdarzają się wadliwe testy. Ten był bobo test plytkowy o czułości 25. Boję się i jutro rano powtórzę. Dopóki nie zobaczę na USG to nie uwierzę.
Ciąża rozpoczęta 10 października 2016
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.