pati87 kolejne starania, czy warto? 17 lutego 2017, 21:09

31t1dz
62 dni do tp

Dzis wyszlam ze szpitala.
Dostalam duphaston 3x1 i sorbifer zamiast tardyferonu.

Szyjka skrocila mi sie o kolejne 2mm od wtorku i ma 30mm.
A corcia od wtorku przybrala 150g :)

Postanowiliśmy spędzić tą niedzielę razem. Wstaliśmy o 11, zjedliśmy śniadanie i pojechaliśmy do Wrocławia. Poszliśmy sobie na obiad, potem spacerkiem do galerii, kupiliśmy sobie spodnie, mój mąż sam, z własnej woli kupił sobie ciuch. Zazwyczaj jest walka, bo on twierdzi, że nic nie potrzebuje. Potem poszliśmy na piwko. To znaczy mąż piwko, ja soczek, bo ktoś musiał prowadzić. Fajnie było. Musimy sobie tak raz w miesiącu pojechać na coś dobrego i spędzić razem cały dzień.

Uśmiałam się nieziemsko. Zalecenia Ojca Sroki...



Zalecenia praktyczne:

1. Zasięgnąć porady lekarza specjalisty po upływie roku od rozpoczęcia starania się o potomka. (Najlepiej tego znającego się na naprotechnologii- przypis autora). A jeżeli będzie to konieczne wykonać dodatkowe badania – dotyczy to zarówno męża jak i żony.

2. Rzucić palenie, dotyczy to obojga małżonków, choć kobiecie palenie szkodzi bardziej.

3. Zaleca się by małżonkowie jedli dużo nasion słonecznika (zawierają witaminę E), kiełki pszenicy i surówki oraz owoce (zwłaszcza te o kolorze czerwonym mp. aronia, porzeczka, borówka czarna, ciemne winogrona). Owoce te zawierają w swoim składzie przeciwutleniacze, które neutralizują wolne rodniki. Można też stosować przeciwutleniająco działającą witaminę C.

4. Łoże powinno być odpromieniwane (położyć skórę baranią lub koc wełniany).

5. Oboje małżonkowie powinni stosować miód pszczeli z pyłkiem pszczelim i propolisem. (Ojciec Grzegorz zalecał Bonimel pyłkowo-propolisowy dla żony oraz Bonimel pyłkowo – propolisowy z dodatkiem wyciągu z korzenia żeń-szenia dla męża- przypis autora).

6. Dobrze mieć pożycie między godziną 2 a 5 rano - to bardzo korzystny czas na poczęcie.

7. Lepsze jest pożycie gdy oboje małżonkowie są głodni. Są silniejsi.

8. W miesiącu swego urodzenia kobieta jest najbardziej płodna, najlepiej skorzystać z pożycia pod koniec jajeczkowania.

9. Dobrze by było poczynać dzieci między nowiem a pełnią księżyca, jeżeli wystąpi jajeczkowanie. Nie poleca się poczęcia na zmniejszającym się księżycu. Dzieci poczęte na „starym”, kończącym się księżycu często są słabe i częściej chorują.

10. Wygoda życia u żony utrudnia poczęcie i donoszenie ciąży. Żona przed pożyciem powinna być zmęczona, upracowana, głodna (urządzić pranie, sprzątanie, długą meczącą przechadzkę).

11. Nie sprzyja poczęciu alkohol i powoduje opłakane skutki, nie trzeba tego udowadniać.

12. Silne nerwice, pragnienie posiadania potomstwa, lęki, przesądy, uprzedzenia, obawy, nieświadomości, nie sprzyjają łatwemu poczęciu.

13. Tragedie, smutki, płacz, żałość, boleści, kataklizmy sprzyjają poczęciu.

14. Po klimakterium kobieta nie zachodzi w ciążę (u nas 48-56 lat).

15. Po pożyciu poczęciowym nie należy mieć kolejnego stosunku. Najmniej przez 8 dni trzeba wstrzymać się od pożycia. Inplantacja następuje dopiero w 6-8 dni od poczęcia. Często pożycie wcześniejsze powoduje trudności w zagnieżdżeniu się zarodka.

16. Plemnik ma żywotność najczęściej 5-48 godzin. (Ich żywotność zwiększa się gdy w diecie stosuje się produkty z dużą zawartością selenu np. grzyby, brokuły i orzechy brazylijskie. Ruchliwość i żywotność plemników wzrasta także wtedy gdy zmniejsza się stres antyoksydacyjny, dlatego warto stosować zalecenia z pkt. nr 3 - przypis autora).

17. O ile możliwe, należy często jadać młodą baraninę i owcze sery (nie bryndzę) i mleko.

18. Żywność ma być zdrowa, naturalna, z dużą ilością mikroelementów, nie zabrudzona chemicznie. Ma zawierać dużo pełnowartościowego białka. Jeść często, a mało.

19. Raz na tydzień ubić zapłodnione przez koguta jajko z jedną łyżeczką miodu. Posiada dużo witamin i życia. UWAGA: jak rozpoznać, że jajko jest zapłodnione? Można to rozpoznać w ten sposób, że jajko będzie się podświetlać silnym snopem światła. Promienie światła przechodzące przez skorupkę uwidocznią mały ciemny punkt lub plamkę. W odróżnieniu od takiego jajka, jajko niezapłodnione będzie miało jednolity kolor. Jajka takie najlepiej kupować w gospodarstwach wiejskich – czyli z miejsc, gdzie żyją zarówno kury jak i kogut.

20. Nosić obuwie na średnim obcasie – szpilki szkodzą.

21. Unikać bielizny osobistej wykonanej z tworzyw sztucznych. Używać mydła: szarego np. biały jeleń (bez dodatków zapachowych), można także do mycia używać Bonidermu czyli Pomady O. Grzegorza. Możliwe do wykorzystania są także mydła dla dzieci. (Mydła takie nie wywołują uczuleń, podrażnień, a zawarte w nich łagodne substancje zapachowe nie wpływają negatywnie na organizm kobiety – przypis autora).

22. Obojgu małżonkom nie wolno pić wina swojej roboty – zakwasza.

23. Wzajemna służba sobie, pomoc, zaufanie, delikatność, modlitwa, oddanie, wierność, unikanie stresów sprzyja poczęciu.

24. Stosować mieszankę ziołową, recepturę której przedstawiamy powyżej.

25. Poczęciu sprzyja intensywne i długie nasłonecznienie np. pożycie w Tunezji w lipcu lub sierpniu w okresie jajeczkowania.

18+6

Jeszcze troszkę i połowa za Nami ;)

Moje zakupowe szaleństwo też idzie pełną parą. Szafeczka dla Nikoli powoli się zapełnia a malutka jest chyba zadowolona bo co już mi przyjdzie to zaraz łaskocze mnie po brzuszku <3

Nawet łóżeczko mi przyszło z całym kompletem:

f25554573cbf304dmed.jpg
8f2efb00464d71c0med.jpg
c0ee5eca950dda9bmed.jpg
2889bc91d3c01e8fmed.jpg

A tu 3x body i 3x skarpeteczki <3
9fce0316046b7904med.jpg
3a0969336cbbcc94med.jpg


A taki kocyk kupiłam z kaftanikami gdy oglądałam wózki ;)

0dc08322563c23bdmed.jpg

A w poniedziałek ma przyjść wózek, który wybrałam ;) udało mi sie natrafić na super okazje:

0f381bc172635b06med.png

Klauka90 Plan idealny 18 lutego 2017, 09:35

Ciąża rozpoczęta 14 stycznia 2017

Klauka90 Plan idealny 18 lutego 2017, 09:39

Początki..początki są najtrudniejsze niby wielka radość ale wszyscy wokół razem z lekarzem sceptyczni, ostrożni czeekamy...
16.02.2017 beta 248

omii Maluszek 18 lutego 2017, 10:52

7 miesiąc starań, 5dc
i chociaż jedna dobra wiadomość, po miesiacu brania Glucophage xr:

Testosteron z dn. 8.12.2016 (badanie 4dc)
137 ng/dl (norma: 14-76)

Glucophage początek brania 17.01.2017

Testosteron z dn. 17.02.2017 (badanie 4 dc)
93 ng/dl (norma: 14-76)

Jestem szczęśliwa że coś się zaczęło dziać :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2017, 11:33

aisak95 Nowy cykl nowe możliwości :) 18 lutego 2017, 10:58

Temperatura, chyba unormowała się :) NARESZCIE :D ale i tak zaczęłam mieć mętlik w głowie :O Wczoraj, gdy zaznaczałam temp 36,36 jako normalną, ovu zaznaczyło mi owulację na ostatnią temp. z przed choroby, co wiedziałam, że jest niemożliwe. Zaczęłam trochę martwić się, bo oznaczało to, że ovu całkiem powariowało przez moją chorobę :( Dziś temperatura 36,18 (całkiem moja hah). Zaznaczyłam jako prawidłową - ovu nie zaznaczyło owulacji, z ciekawości zmieniłam też wczorajszą na normalną i na szczęście nie pokazały się kreski owulacji :) Samopoczucie w normie :) choroba, oprócz kaszlu od czasu do czasu, nie dobija mnie, spokojnie walczę z nią :D antybiotyk nadal biorę i zostanie tak co najmniej do poniedziałku/wtorku. Wg. śluzu owulacja powinna być dziś/jutro. The time will tell :)

Wyniki wizyty mojego męża u androloga są takie : ma jakieś żylaki , ale poniewaz jeden wynik o niczym nie swiadczy to ma czekac 3 miesiace i po tym czasie ponownie wykonac badanie nasienia. Dostal androvit plus i jakies tabletki na recepte ktore maja rozszerzyc naczynia krwionosne. Przy obecnych wynikach męża androlog powiedzial ze prawdopodobienstwo zajscis w ciaze jest jak przy kobiecie ktora lyka tabletki antykoncepcujne. Ryczec mi sie chce akurat dzis. Niby sie z tym pogodzilam ze mam czekac , ale dzis dostalam plamienie i jutro wypada mi okres. Jak sobie to przypomne, ze znow mi sie nie udalo to bierze mnie na raz złość i rozczarowanie !!!!!!! Chcialabym to gdzieś wykrzyczeć !

28dc, 11dpt.

jeszcze parę dni temu łudziłam się, że się udało, ale wczoraj przyszły pierwsze wątpliwości... przestały mnie boleć sutki.
Dzisiaj moje wątpliwości się potwierdziły, test negatywny, beta 0,13.

Nie mamy zamrożonych zarodków, wszystko będzie trzeba zacząć od nowa... kolejne kilkanaście tysięcy zapłacone tylko za to, żeby trochę podsycić nadzieję...


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2017, 14:34

No cóż przeziębienie mnie nie ominęło...gardło boli już mniej ale teraz męczy mnie katar i zaczynam kaszlec dalej lecze się babcinymi sposobami i prenalenem ale jak do poniedziałku nie poczuje się lepiej to pójdę do lekarza.

Wiecie co...zrobiłam test...i kurwa ja COŚ tam widzę. Jakiś kuzyn cienia cienia cienia :D

wqobdf.jpg

W poniedziałek powtórzę o ile nie dostanę @.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 lutego 2017, 12:46

14dc 5dpo
Wydęło mnie dzisiaj strasznie :/ wyglądam jakbym była w czwartym miesiącu ciąży :/ ubrałam się na czarno żeby mniej było widać ale i tak mam wrażenie,że wszyscy patrzą na mój brzuch
Wieczorem relaksuje się przy piwku słuchając muzyki :) coś wspaniałego :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 lutego 2017, 17:42

Ciąża zakończona 18 lutego 2017

Wszystko dobrze moje Kochane dziękuję za wasze kciuki i wsparcie;) dzidzia ma się dobrze ale lekarka przeprowadzajaca badanie fatalna nic nie mówiła usłyszałam może kilka słów od niej a na moje pytanie czy wszystko jest dobrze odpowiedziała ze na ta chwilę tak...No nie tak sobie wyobrażałam to badanie do mojego męża też nie powiedziała ani słowa żadnego niech Pan popatrzy tu jest golowa rączka albo cokolwiek no generalnie masakra i na drugie prenatalne na pewno do niej nie pójdę...ale najważniejsze ze z moją iskierka wszystko dobrze;)kolejny raz kamień spadł mi z serca. Ja ciągle bez zmian czuję się bardzo dobrze oczywiście nie licząc przeziębienia które swoją drogą już przechodzi, ciągle nie czuję się jak w ciąży a marzę o tym żeby w koncu to poczuć;)

14 luty tego roku .... przyszła i zniszczyła moją nadzieję... nadzieję, iż się udało.

Okres spóźniał mi się 3 dni, niby nic, ale dla mnie która ma regularne cykle, dało to wielką nadzieję, że jednak w tym cyklu nam się udało. Złość i rozczarowanie czuje do dzisiaj. Nie pomaga mi w tym fakt, iż w ostatnim czasie większość moich znajomych koleżanek a nawet i przyjaciółka są w ciąży ... w stanie, o którym ja marzę od roku. Jedna ze znajomych, jak na złość codziennie zdaje mi szczegółową relację z przebiegu swojej ciąży ... a ja? a ja zamiast cieszyć się jej staniem, to czuję wściekłość, która wynika z zazdrości. Wiem nie jest dobre zachowanie z mojej strony, ale to jest silniejsze ode mnie i nie potrafię sobie z tym poradzić .... :(

Kurcze będąc pod koniec stycznia na wizycie u ginekologa, dowiedziałam się, że mam idealne warunki ( grubość endometrium, wielkość pęcherzyka) by zajść w ciążę. Ale jak widać nie udało się, owulacja się widać przesunęła przez antybiotyk, który brałam przedtem ... wrrrrrr!

Dlatego od tego cyklu postanowiłam, że zacznę prowadzić kalendarz owulacyjny. Zakupiłam termometr i zacznę mierzyć temperaturę, sprawdzać śluz itp. By być pewną kiedy występuje owulacja.

Wczoraj w południe skończyła mi się @ a dzisiaj dostałam jakieś dziwne krwawienie, niepodobne do miesiączkowego... może przez te nasze serduszkowanie wczorajsze ... :(

Sheis 2 niepowodzenia 18 lutego 2017, 18:03

Wrocilam. Niedawno nasz urlop sie skonczyl i znowu zaczynam myslec o staraniach. Nie lubie tego samego-czekanie na dni plodne-seks-nadzieja-test-brak dwoch kresek-nadzieja mimo wszystko-okres-rozczarowanie i od poczatku. Ehh. Do tej pory zylam wyjazdem, cieszylam sie. Skupilam swoje mysli na urlopie. A teraz gdy wrocilismy znowu to samo. Chociaz mam wiecej energii i pozytywnych mysli. Dzis zrobiłam test i byl negatywny. Ale staram sie byc twarda. Jak mi przejdzie przeziebienie to.chyba zaczne chodzic na basen.
Przez to, ze nam sie nie udaje. Jestem zla na moje kolezanki co maja dzieci i ich unikam. Czuje szczera zazdrosc. To okropne ze jestem taka jedza ale tak czuje. Nie mam ochoty ich widziec. Chyba zostane zgorzkniala baba.
No nic zycie toczy sie dalej. Byle do.nastepnych dni plodnych.

2+... Nadzieja nie umiera! 18 lutego 2017, 18:04

Plamienie na szczęście się nie rozkręciło, ale niestety przy podcieraniu rano znowu trochę miałam taki zaróżowiony śluz. Nie mam już do tego siły. Czuję się nadal jakby coś mi siedziało na żołądku.I chyba wszystko zaczyna mnie denerwować, co zwiastuje jedno.

W poniedziałek wracam do pracy po 3 tygodniowym zwolnieniu. Już widzę te spojrzenia i głupie teksty, że na pewno wypoczęłam. Mam nadzieję, że nie będę tam już długo pracować.W ogóle to miałam nadzieję, że zajdę w ciążę, pójdę na zwolnienie a dopiero po macierzyńskim zwolnię się i zacznę szukać nowej pracy, no ale widocznie ma być inaczej...

5t3d

Pierwsza poważna imprezka Fasolinki przed Nami <3

Starając się Walka o 2 dziecko 7 marca 2017, 15:41

Tarczyca sprawdzona wszystko ok.wrecz książkowo. W przyszłym tygodniu kontrolą u lekarza i skierowanie na krzywą cukrowa i insulinową. Niby lekarstwa jakie biorę na wyrzut insuliny wpływają na płodność (na jej zwiększenie) , ale ja tego nie odczułam do tej pory. Pamiętam starania o pierwsze Dziecko... Płacz i depresje co miesiąc...I te wszystkie brzuchatki...O tym nie ma jak nie myśleć...

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)