Po dwumiesiecznej przerwie wracam do staran obecnie 9 cs

14 Dc

Przez trzy dni przytulanie i dalej bedzie ;-)

Teraz jestem spokojnieksza i bardziej optymistyczna ;-)

pati87 kolejne starania, czy warto? 3 marca 2017, 11:15

33t1dz
48dni do tp

Dzis rano bylam na pobraniu krwi
Tesc mnie zawiozl bo oczywiście auta niby ma byc do odbioru dopiero w przyszlym tygodniu.
Znajac moje szczęście na wtorek auto nie będzie zrobione a wtedy rano mam wizytę u gina a potem na 10.30 mam kosmetyczke na paznokcie umowiona. A oba miejsca mam daleko. Jedynie do gina prywatnego co mam we wtorek na 17.30 to mam okolo 10minut piechotą. Tesciowa ani tesc mnie nie zawioza. Moze siostry się spytam chociaz mi glupio ją znowu prosic o pomoc tym bardziej ze do mnie ma jakies 10km.
Jeszcze żeby przystanek autobusowy byl blizej przychodni.
Nic jakos sobie poradze.

Kaczuszka86 Aniołkowa mama 3 marca 2017, 11:29

Ciąża rozpoczęta 4 lutego 2017

21 dc 5dpo

Wczoraj:

Kiepski miałam dzień. Obudziłam sie rano obalała niewyspana i z gorączką ( tak podejżewam bo, zaginał mi gdzies termometr). Organizm błagał, bym została w domu i tak też zrobiłam. Cały dzień czułam ciężką głowę i ogólnie dopadło mnie osłabienie.

Dziś:

A dziś, dalej to samo, a nawet jeszcze gorzej. Obawiam sie, że coś chyba złapałam przez tą zróżnicowaną pogode w UK - Raz słońce 15 stopni a innego dnia wiatr urywa Ci głowę.

A tak z innej beczki, czyli troche o uczuciach:
Chce by ten miesiąc był własnie TYM miesiącem. W głowie myśli, że sie udało, że jest tam Dzwoneczek - no bo przecież czemu miało by się nie udać. Gdzieś przeczytałam, by wierzyć, że to czego pragniemy, jest naprawdę. Więc wierzę, bo czemu by nie <3

Czytam Wasze pamiętniki Dziewczyny i chce byście wiedziały, że stawiacie na nogi. Nie sądziłam, że odnajdę tu tyle nadziei, pozytywnych myśli i porad. Dziękuje Wam :*

Emily89 W oczekiwaniu na Kropka 3 marca 2017, 12:37

16dc.
Nadal nie mam pewności, że owu wystąpiła w 13 dc...
Jutro pewnie się juuż rozjaśni...

Dziś takie rozdwojenie nastroju. Z jednej strony cieszę się wiosną, dobrym samopoczuciem i tym, że dziś spotykam się z przyjaciółkami, a zdrugiej... Smutno, że wykres jest niejednoznaczny i wciąż nie wiem, czy już po owu czy nie...

Ciężki ten cykl, fizycznie i psychicznie... Minęło 10 miesięcy jak jesteśmy otwarci na przyjęcie dziecka...

wczoraj czyli w 17dc zrobilam ponownie test owulacyjny i wyszedl juz negatywny, czyli owulacja juz była pewnie miedzy 15/16 dc, tak wskazal test i temperatura, sama juz nie wiem, pozostalo czekac.

Dawno nie pisałam, ale i co tu pisać. Zaczęłam drugą Nowennę - po prostu skoro medycyna stoi w miejscu, a na tapecie jest leczenie męża, to czuję, że ja też muszę coś robić. Działać. Pomoże? Taką mam nadzieję, a w każdym razie modlitwa na pewno nie zaszkodzi :)

W poprzednim cyklu @ przyszła w normalnym terminie. Może to wpływ Ovarinu? Ten cykl też normalny. Ovu wyznaczyło owulację z dniem wahnięcia od moich samodzielnych obserwacji, więc jest ok, piersi już bolą, ale to norma, a poza tym nie obserwuję żadnych dziwnych zjawisk. Zresztą, skod by się miały wziąć w 6dpo.

Jednak nie nastawiam się, no dobrze, nie bardziej niż co miesiąc :P M. dopiero drugi miesiąc bierze clostila, więc jeszcze co najmniej miesiąc czekania na efekty, a później badanie nasienia i zobaczymy czy kuracja pomoże.

Byłam też u mojej stałej gin. głównie po leki na tarczycę, zrobiła mi badanie na fotelu i stwierdziła, że jest ok. USG nawet nie robiła. Pytałam o ewentualne kliniki niepłodności, o inseminację, ale powiedziała, że skoro mąż bierze clostilbegyt, to dobrze i dajmy sobie jeszcze szansę (jak długo lekarze mi to będą mówić???? :|), a jak jego wyniki się nie poprawią to ona da namiar na jej znajomego androloga. Zastanawiam się, czy facet faktycznie dobry, czy tylko ona mu nagania pacjentki (nie pamiętam nazwiska, więc na razie nie zweryfikuję w necie opinii). Nie ważne, mam nadzieję, że obejdzie się bez niego :)

chcebardzobycmama Nie poddam się. 3 marca 2017, 14:29

9t1d
Mdlosci prawie nie mam,bol piersi przechodzi..martwie sie. Usg dopiero 5kwietnia. Serduszko musisz z nami zostac.
Wyniki badan rozyczka,toksoplazmoza,glukoza I cala reszta wszystko idealnie.
Dzis brzydka pogoda,udziela mi sie na humor zdecydowanie .


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2017, 14:23

Karola___ Czy kiedyś się uda... ? 3 marca 2017, 14:48

Hej dziewczyny !

mam nadzieję, że nie pośpieszyłam się z zaznaczeniem na ovu ciąży i że wszystko będzie w porządku.

Dziś zrobiłam drugie badanie bety, żeby sprawdzić przyrost. Zwiększyła się z 268,25 mlU/ml na 730,24 mlU/ml, więc powiem szczerze: kamień spadł mi z serca.
Oczywiście wciąż googluje wszystko co może mi się przytrafić do końca 12 tygodnia, ale w końcu sama dzisiaj doszłam do wniosku, że stresem tylko mogę zaszkodzić i powinnam się cieszyć z tego co mam teraz. Według belly jestem w 4 tygodniu i 5 dniu ciąży !!:)

Dzisiaj o 17 mam pierwszą wizytę u gin. Dostinex na prolaktynę powinnam wziąć dzisiaj, bo to raz na tydzień, na ulotce info, żeby w ciąży nie brać, więc głównie po to się umówiłam.
Oczywiście łudzę się, że mi pokaże już na monitorku moje wielkie szczęście, ale to chyba za wcześnie.

Zastanawiam się nad lekarzem, u tej mojej Pani doktor byłam dwa razy, mam ją za darmo w ramach przychodni z pracy. Okazała się skuteczna, nie kazała mi czekać roku, żeby się zacząć badać (jak poprzednia, prywatna) i od razu zleciła badanie prolaktyny po obciążeniu metoklopramidem, potem leki. No i udało się !!! W sumie dzięki niej jestem teraz w tym miejscu ! Ale czy Pani doktor jest też dobrym lekarzem od utrzymania i prowadzenia ciąży, to nie wiem, nie poszłam do niej z polecenia tylko tak po prostu.
Więc dziewczyny jeśli macie kogoś zaufanego i godnego polecenia w Warszawie, to dajcie znać, będę bardzo wdzięczna.

I proszę trzymajcie kciuki w dalszym ciągu, ostatnio pomogły ! :***

Balladyna Małe szczęście!! 3 marca 2017, 16:57

38t0d

Witam się w 39 tygodniu!
Dzisiaj z samego rana pojechaliśmy do przychodni. Maciek poszedł do laboratorium. Potem do ginekologa. Kolejka na 2h czekania. U położnej wszystko dobrze, skurczy brak.
U lekarza informacja, że mała jest bardzo nisko w kanale, rozwarcie na 4cm. Wszystko może rozpocząć w każdej chwili, albo wcale.

Będę kontynuować ćwiczenia na piłce, herbatę z liści malin i stymulację sutków.

Karmel z solą Sama nie wiem. 3 marca 2017, 17:43

Weekend miał być wspaniały, niestety. Wczoraj strasznie pokłóciłam się z M. :(
Byłam dziś zrobić badania na toxo i tsh, potem zakupy i pół dnia poszło, drugie pół sprzątałam.
Okropnie bolą mnie plecy, nie daję rady założyć spodni :(
Źle mi.


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2017, 17:40

An1 Mama dwòch aniołkòw 3 marca 2017, 17:44

Jak mnie denerwuje obserwacja śluzu! Czy on nie może być konkretnie do określenia????? Tylko takie nie wiadomo co i nie wiem jak go okre$lić

Dzis byl piekny dzien..

Jechalam do pracy i mily Pan przepuscil mnie na skrzyzowaniu. Mysle sobie: Fajnie sie dzien zaczal!
Od razu jak to pomyslalam, to sie skonczyl - korek na autostradzie, spoznilam sie na wazne spotkanie w pracy. W glowie same "Faki". Chlopak z zespolu zlozyl mi wypowiedzenie (wyjezdza za granice), a na spacerze moj pies wytarzal sie w kupie - I love my life!!!

Teraz czekam na meza, oby przynisol chipsy na poprawe humoru ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 marca 2017, 10:20

Pozmieniałam trochę słów w popularnej kościelnej piosence i oto mój efekt;

Pod Twą obronę ojcze na niebie
Ja Twoja córka swój powierzam los
Ty mi błogosław obdarz cudem życia
I spraw bym matka była drugi raz

Czy ton spokojna czy hucza fale
Gdy Ty Twe dzieci w swej opiece masz
Wznoszę dziś modły o dar macierzyństwa
I dar ojcostwa dla mnie i męża

Teraz cały czas sobie powtarzam ja w myślach i jakoś tak spokojniej się czuje..


Wiadomość wyedytowana przez autora 3 marca 2017, 20:02

anemic Wielkie chcenie ... 3 marca 2017, 20:36

Wczoraj.
Przyjechaliśmy do kliniki 8.30 Mnie podpięli pod intralipid ( 1,10 min). Dariusz wypełnił dokumenty i oddał wszystko co najlepsze z siebie :) Inseminację wykonywał lekarz, którego pierwszy raz widziałam. Ale wydawał się być doświadoczny w inseminacji, żeby nie powiedzieć, że podszedł do tematu rutynowo.
Moment wydawał się idealny, w trakcie USG prawdopodobnie pękały jajeczka. Endometrium piękne. 24 mln plemników. Inseminacja była dość bolesna, ale do przezycia. Po, leżałam z 20 min.Podano mi jeszcze pregnyl, tak na wszelki wypadek, żeby pękły wszystkie. Z resztą ovitrell 160 zł, a pregnyl 14 zł... Od niedzieli dopochwowo, przez 2 tyg progesteron.
Wczoraj krwawiłam troche, ale to chyba z podrażnienia.
Psychicznie... spokojna jestem. Może dlatego, że lekarz powiedział, że jakby warunki były idealne. Czyli na ten moment już nic więcej nie zrobie. Myślę sobie, że w tym momecie wędruje sobie komóreczka i szuka miejsca do zagnieżdzenia. Ale to już proces samoistny. Zrobiłam wszystko co mogłam.
Pozostaje czekać.

Buko Wrzucić na luz i czekać na cud 3 marca 2017, 20:49

Dzisiaj mija tydzień od IUI, więc jeszcze tydzień czekania przed nami, chociaż mąż już wczoraj stwierdził, że mogę robić test :D Przez ostatnie 3 dni troszkę gorzej się czułam, ale to wszystko przez to, że za wcześnie poczułam wiosnę i trochę mi przewiało zatoki i dzisiaj mąż tradycyjnie zapytał jak się czuję i moja odpowiedź, że dobrze chyba go nie ucieszyła, bo stwierdził, że jakbym się czuła kiepsko, to byłby dobry znak, a tak to nie wróży mu to ciąży...ehh faceci :)

An1 Mama dwòch aniołkòw 3 marca 2017, 20:58

Dobrze że już weekend, jestem strasznie zmęczona po tym tygodniu. Praca z taką ilością dzieci coraz bardziej mnie męczy, przez to mniej pracowałam przy remoncie mieszkania a blaty czekają na dalsze olejowanie. Swoją drogą ciekawe kiedy przyjadą zamówione przeze mnie meble do kuchni? Już miesiąc z hakiem minął. Brzuch lekko wzdęty, czułam dzisiaj pracę prawego jajnika

Ale jestem zlaaaaaa!!! Jutro zaczynamy 18tc, od kilku dni usiluje skontaktowac sie moim ginem zeby wizyte umowic a ten ma mnie mocno w dupie, nie odbiera, nie oddzwania, nie odpisuje na sms. Dochodza mnie sluchy ze odchodzi ze szpitala tylko dlaczego dowiaduje sie od osob trzecich a nie od niego samego. Wyszlo na to ze w prawie polowie ciazy musze szukac nowego lekarza ktory zechce mi ciaze do konca poprowadzic. Poprostu jestem wsciekla jak niewiem. Zostalam na lodzie.

Wypis z cyklu pozytywnych:)

Muszę się pochwalic bo w pracy dostałam podwyżkę:) Zapieprzałam jak wół w pracy i w końcu się zbuntowałam i poszłam do szefa.Wcześniej nie chciałam iść bo jak ciąża to jak to będzie wyglądać że poszła po podwyżkę a tu zaraz ciąża.No ale teraz stwierdziłam że na ciążę to mogę czekać wiecznie a dodatkowe pieniądze się przydadzą:)

No i dziś jestem zadowolona piękny prezent na dzień kobiet:)

Eh... strasznie nudno w tej chacie.... sprzątać sie nie chce, zreszta, mam jeszcze tydzień do przyjazdu teściowej :) teraz dopiero do mnie dotarło ze mam strasznie niewygodny materac ! Masakra... plecy bolą :( nie wytrzymam tak jeszcze 7 miesięcy :( dzisiaj oglądałam poduszkę dla ciężarnych. Widziałam 120 cm i 170. Która byście brały?

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)