Emocje trochę opadły ale nadal nie dowierzam ze przede mną 3 pełne cykle przerwy w staraniach....byłam dziś w przychodni i za tydzień w poniedziałek o 13.30 mam wizytę u rodzinnej lekarki aby sprawdzić czy jestem zdrowa i czy mogę przyjąć szczepionkę. niestety będzie to szczepionka 3 w 1 - odra, świnka, różyczka.
na czas tych 3 mies muszę zająć czymś myśli...rzuciliśmy się w wir przygotowań do wyjazdu w Tatry. Mąż planuje trasy schroniska mamy już zarezerwowane no i mi trzeba kupić nowe buty i plecak ok 38 litrów. także mimo iż wyjazd dopiero 11 czerwca przygotowania juz idą pełną parą
aaa no i rozglądam się za czytnikiem e-booków żeby nie dźwigać kilku książek bo ja mol książkowy jestem 
Wiadomość wyedytowana przez autora 3 kwietnia 2017, 15:44
Dzień 5.
Jest mi dzisiaj smutno.
Zrobilam skalpel 20 min. Nie mogę na siebie patrzeć,źle mi ze sobą.. źle mi z tym wszystkim. Nie przypuszczalam,że tak zacznę starania- poronieniem 
Wciąż czekam na @. Jest mi cholernie przykro jak patrzę,że dziewczyna rosną bety a moja spadła.. kibicuje kaźdej,ale pytam u góry dlaczego nie ja? Dlaczego? ..ćwiczę,jem zdrowo,dbam o siebie,biorę witaminy..
Smutno mi no.
Wiadomość wyedytowana przez autora 15 września 2018, 21:44
jak sie dziś czuje? nie wiem...
Pan debil bo inaczej sie nie da zarzucił w sobotę focha. O co ? nie wiem.
poprostu powiedział śpisz dzisiaj w domu odwrócił sie i poszedł.
co śmieszniejsze moje cudowne przeczucia dały znak p.t. sprawdz jego fejsbuczka...
i tak zrobiłam o 20.18 napisał do jednej znajomej żeby podała swój numer a o 20.26 do mnie sms że nie bedzie sie prosił o coś co mu sie należy plus teksty w typie zapomnij o mnie i bla bla bla...
dziwne prawda?
teraz sie zastanawim co z tym zrobić.
Pojechać jak go nie bedzie spakować swoje rzeczy i klucze zostawić w skrzynce, a może dorzucić do tego jakiś liścik sama nie wiem.
Ale po tylu latach to chyba coś mi się należy jakieś słowo wyjaśnienia. Co usłyszałam że mam duuuużo za uszami... ale bez konkretów.
Na ten moment jestem wściekła
Dzisiaj też przepłakałam pół dnia:( Nie wiem jak to jest, że tak bardzo chciałam być w ciąży a teraz nie czuję ej radości, mąż też się wogóle mną nie przejmuje. W dodatku przez opieszałość urzędników wszystko idzie nie tak jak chcielibyśmy z budową i pewnie nie zaczniemy w przyszłym roku. A mamy pieniążki na etap surowy, boję się że jak będziemy musieli zacząć dopiero za dwa lata to przez podwyżki cen nie zrobimy tego co planowaliśmy.
W dodatku wkurzam się że to ja muszę się tym przejmować, czytać te urzędowe rzeczy itd a powinien to robić facet. Mój to taka troche dupa...
Wszystko jest nie tak dzisiaj...dzisiaj się tak zestresowałam że nie wiem czy nie poronię przez to wszystko:(
Dzisiaj też przepłakałam pół dnia:( Nie wiem jak to jest, że tak bardzo chciałam być w ciąży a teraz nie czuję ej radości, mąż też się wogóle mną nie przejmuje. W dodatku przez opieszałość urzędników wszystko idzie nie tak jak chcielibyśmy z budową i pewnie nie zaczniemy w przyszłym roku. A mamy pieniążki na etap surowy, boję się że jak będziemy musieli zacząć dopiero za dwa lata to przez podwyżki cen nie zrobimy tego co planowaliśmy.
W dodatku wkurzam się że to ja muszę się tym przejmować, czytać te urzędowe rzeczy itd a powinien to robić facet. Mój to taka troche dupa...
Wszystko jest nie tak dzisiaj...dzisiaj się tak zestresowałam że nie wiem czy nie poronię przez to wszystko:(
Dzisiaj też przepłakałam pół dnia:( Nie wiem jak to jest, że tak bardzo chciałam być w ciąży a teraz nie czuję ej radości, mąż też się wogóle mną nie przejmuje. W dodatku przez opieszałość urzędników wszystko idzie nie tak jak chcielibyśmy z budową i pewnie nie zaczniemy w przyszłym roku. A mamy pieniążki na etap surowy, boję się że jak będziemy musieli zacząć dopiero za dwa lata to przez podwyżki cen nie zrobimy tego co planowaliśmy.
W dodatku wkurzam się że to ja muszę się tym przejmować, czytać te urzędowe rzeczy itd a powinien to robić facet. Mój to taka troche dupa...
Wszystko jest nie tak dzisiaj...dzisiaj się tak zestresowałam że nie wiem czy nie poronię przez to wszystko:(
Ciąża zakończona 3 kwietnia 2017
Pierwszy tak ciepły weekend w tym roku, a ja co - GRYPA!
Półprzytomna, z bólem głowy, mięśni i kosmicznym bólem gardła przeleżałam w łóżku.
Z resztą nadal jest tak sobie.
W końcu zaczęłam ćwiczyć, a tu znowu tydzień przerwy... i jak tu ćwiczyć regularnie...?!
A w piątek jeszcze planowałam wycieczkę rowerową...
30 dc 19 dpo
Dajej mnie brzuch pobolewa i teraz się zastanawiam czy to "ktoś" jest tego przyczyną czy to zaparcie które dzisiaj miałam po przebudzeniu. Wczoraj wieczorem zepsuł się mój termometr owulacyjny...
Wizyta w invicta. In vitro w połowie listopada. Ustalone, klepniete. Długi protokół. Zaczynamy z najbliższą miesiączka czyli za ok 2 tygodnie. Czuję się wspaniale. Może się uda?
Powinnam pisać tutaj więcej..albo prowadzić jakiego sensownego blogaska.
Tydzień pracy zaczął się dość intensywnie zresztą mam pracy coraz więcej a ludzi coraz mniej. Wydaje mi się że im to nawet na rękę ze nie mogę mieć dzieci bynajmniej maja niezawodnego pracownika. Bo akurat mam tak że jak wchodzę do pracy to jest praca i nie wnoszę życia osobistego tam. Ha Ha maja mnie tam za twardą babkę i tak się zastanawiam czy to na pewno dobrze? Przygotowuje się psychicznie na wyjście w piątkowa noc na ekstremalna drogę krzyżową między Jastrzębia Górą a Helem 49 km marszu w milczeniu i boje się że nie dam rady..Ale mam intencje i dość mocną ale..czy wiara w tą intencje da mi siłe do marszu? czy wytrwam? Zobaczymy
K**wa mać! Czasem człowiek strasznie próbuje być grzeczny i uprzejmy, ale z idiotą się tak zwyczajnie nie da!!! Wrrr... Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, żeby oszczędzić sobie niepotrzebnych nerwów.
Wczoraj spedzilismy dzien w domku
jakos na dworzu nie bylo ciekawie wiec zostalismy 











Moja przylepka kochana 
Nelka w porownaniu do Tomusia bardzo rzadko zasypia w tej pozycji gdy mam ja na rekach
lubi zasypiac na rekach ale na lezaco a najbardziej uwielbia spac w bujaczku
lozeczko niestety gryzie ja w dupke :p j za kazdym razem jak jest do niego odkladana to po kilku minutach sie budzi.
Udalo mi sie do poludnia troche szyc
i takie oto cudenko powstalo 

36 tydzień 3 dzień
I zbliżamy się do finału 
W tym tygodniu ma do mnie przyjechać położna. Pouczę się od niej trochę.
Czuję się różnie. Kiedy jest ciepło na zewnątrz cierpię, bo puchną mi nogi. Jestem spora, i to bardzo. Wczoraj na wadze było 81 kg! Wiem, że to w większości woda, ale jest dokładnie tak samo jak w ciąży z Antkiem. Dlatego leżę z nogami w górze i odpoczywam, póki mogę.
Za tydzień wizyta
ciekawe jak Janek urósł 
Próby na Triduum idą pełną parą, dlatego jeszcze nie mam co myśleć o porodzie 
Pozdrawiam
36 tydzień 3 dzień
I zbliżamy się do finału 
W tym tygodniu ma do mnie przyjechać położna. Pouczę się od niej trochę.
Czuję się różnie. Kiedy jest ciepło na zewnątrz cierpię, bo puchną mi nogi. Jestem spora, i to bardzo. Wczoraj na wadze było 81 kg! Wiem, że to w większości woda, ale jest dokładnie tak samo jak w ciąży z Antkiem. Dlatego leżę z nogami w górze i odpoczywam, póki mogę.
Za tydzień wizyta
ciekawe jak Janek urósł 
Próby na Triduum idą pełną parą, dlatego jeszcze nie mam co myśleć o porodzie 
Pozdrawiam
Pomimo, że na nogach od 5 to pełna energii jestem 
Malutka jest ostatnio grzeczna, od czasu do czasu kopnie ale tak delikatnie i chyba muszę stwierdzić, że taka jej natura. A może wie, że mamusia na pełnych obrotach w dzień i nie chce jej za bardzo męczyć? 
Myślę jeszcze o rzeczach, które muszę kupić i zostały mi produkty do pielęgnacji dla małej i wyprawka dla siebie do szpitala. Zastanawiam się również nad szlafrokiem bo mam jeden u swojego i on miał mi służyć ale jest z grubego polaru a w lipcu będzie gorąco i zastanawiam się czy nie dokupić jakiegoś cieniutkiego
A z kolei w przyszłym miesiącu kupię już proszek i płyn i wezmę się za pranie ciuszków, pościeli a w czerwcu zacznę kupować produkty do pielęgnacji i pampersy. A no i tak pod koniec czerwca złożę wózek i będę go wietrzyc na balkonie
Hmm no i w sumie to by było na tyle z przygotowań dla Niki...
Już tak nie wiele Nam zostało. Za 8 dni stuknie mi studniówka a BBF pokazuje mi 16 kwietnia III trymestr!
Yyyyy... Noooo... Wiecie... Za szybko ten czas leci...
23 Dzień Cyklu
Po wizycie u Androloga w porządku 
Wszystko w jak najlepszym porządkuuu... !! 
Zapisał w razie "wu" Fertilmen Plus 
Kurcze, tylko drogie to .. 120 tabletek 160 zł
Ale, czego się nie robi dla dzidziusia, a nóż widelec się uda 
Idę dzisiaj pojeździć rowerkiem
Widzę że ładna pogoda za oknem 
Jery, skasowałam połowe wpisu
Pierdziele nie będę drugi raz pisać 
8dc
w poniedziałek bylam u lekarza na ktorego tyle czekalam ... i znowu dowiedziałam się czegoś nowego tym razem dowiedzialam sie ze mam zespół PCOS jajniki torbielowate....
ciekawe czy w ogole mam owulacje bo cykle mam bardzo regularne ...
jutro jade na kolejne badania ktore polecił mi Pan Doktor tzn
- ALLO - MLR
- Test cytotoksyczny
- Genotyp KIR
- aktywnosc komorek NK ( ale te badania dopiero 20 kwietnia )
moze ktos robił te badania i moze mi cos wiecej o nich powiedziec??
w poniedziałek robie raz jeszcze
-cytologie
-wymaz na chlamydie
- wymaz na Mycoplasma i ureaplasma
- wymaz bakteriologiczny
choc robilam to ostatnio w listopadzie wszystko bylo super ale mam powtorzyc.... ciekaweeee wiec jednak ten miesiac odpuszczamy i dalej sie badamy
w poniedziałek po wizycie bylam totalnie załamana tym PCOS nigdy wczesniej nikt mi o tym nie powiedział ... i kolejne badania i znowu nic ciekawe czy jeszcze kiedykolwiek bede w ciazy .... 




od poniedziałku mam totalnego doła...
mam nadzieje ze ten miesiac zleci szybko i w maju bede mogla zaczac starania na nowo...
12t0d
Pomiary z wczoraj:
Wg OM 11t6d
Wg USG 12t4d
Łapki w górę i robimy falę! Sialalala
Jeszcze tydzień i przywitamy się z Kłębkiem w 2 trymestrze 
Wczorajsza wizyta z cyklu "panikarskich". Po poniedziałkowej wizycie w zeszłym tygodniu - 1,5 tyg bez plamień - we wtorek pojawiły się znowu. Najpierw dostałam prawie zawału, ale na drugi dzień uspokoiłam się, zluzowałam i czekałam na rozwój sytuacji. Zwłaszcza, że nic mnie nie bolało. Cierpliwie czekałam, aż się skończą. Cierpliwość skończyła się wczoraj o godz 13:00
Zadzwoniłam do gina - kazał podjechać. O 13:15 byłam już w gabinecie i wg Małża spędziłam tam prawie 1h. Noo możliwe, bo gin bardzo długo wszystko sprawdzał. No i jakie wnioski? Krwiaki zmalały, nawet ich nie mierzył, żadnych odwarstwień i niepokojących zmian w kosmówce nie ma. Plamienia mogą być pozostałością po krwiakach. Oglądając sobie dokładnie gin znalazł mieśniaka. Oczywiście szok zarówno dla mnie jak i dla niego, bo nigdy nie miałam z tym cholerstwem do czynienia
Aktualnie jest bardzo mały i nie mam sobie nim głowy zaprzątać. Będziemy po prostu obserwować. Ale! Co do Kłębuszka to mamy już 5,7cm. Od poniedziałku urósł o cały centymetr
Pomachał do Nas syrką i poszedł spać
Cmok :* :*

Gin wysłał mnie również do hematologa. Chciałby podnieść dawkę Clexane, ale z drugiej strony chcę mieć opinię hematolog nt moich wyników krwi. No to udało mi się umówić na 20.04.
A w piąteczek, 07.04 mamy badania prenatalne w Poznaniu. Mała wycieczka podczas tego leżakowania 
===========================
Letrox 100mg 1x1
PregnaPlus 1x1
Magne B6 3x1
Duphaston 3x1
Clexane 0,4mg 1x1
==================
Panie Boże czuwaj nad Nami.
Wiadomość wyedytowana przez autora 5 kwietnia 2017, 15:54
37t6dz
15dni do tp
Dzis sobie zrobilam dzien piękności 
Tzn nałożyłam sobie peeling, maseczkę oczyszczajaca a potem nawilzajacą.
Po porodzie nie wiem czy będę miała na to czas.
Wczoraj jak polozylam sie spac brzuch mnie bolal jak na okres przez poltorej godziny.
Wogole zwróciłam uwagę ze wieczorami ostatnio zle się czuje bo jakies bole,skurcze czy zmeczenie mnie męczy.
To czekamy dalej. Do tp coraz blizej
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.