An1 Mama dwòch aniołkòw 10 maja 2017, 12:12

A i w 30 dc mia£am endometrium 8 mm. Nie wiem czy to mało czy dużo?

@ punktualna jak nigdy. Przynajmniej moje ciało miało tyle przyzwoitości, żeby mnie nie karmić złudzeniami.

Ciąża zakończona 10 maja 2017

Kończę przygodę krótką z fioletową stroną. moja beta po 48 g spadła z 39 na 29, krwawienie się nasila. oby samo się oczyściło.
w pt mam powtórzyć betę jak spadnie to nie będzie potrzebny zabieg.
wiele z was wie co czuję. ciężko to opisać. ból, rozpacz, złość, masa emocji. szkoda że jestem z tym sama, mąż w trasie, cierpi na swój sposób :(
pocieszające jest to że to teraz a nie za kilka tyg albo miało by się dzieciątko urodzić chore albo umrzeć. tak mi wszyscy powtarzają żebym się nie załamała.


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja 2017, 12:47

Marta1990 Starania o pierwsze dziecko 10 maja 2017, 13:27

Rozpoczynam pisanie tego pamiętnika, aby ulżyć emocjom, których jest sporo. Zmotywowały mnie pamiętniki innych dziewczyn. Jakoś dodały mi energii i spokoju, że nie tylko ja mam ciężko :)Od 10 lat choruję na nerwicę lękową z napadami paniki. Aktualnie jestem w najlepszym możliwym stanie, dlatego psychiatra zezwolił mi na ciążę. Nadal przyjmuję lek, ale w najmniejszej możliwej dawce. Wiem, że i tak jest ryzyko, że lek może zaszkodzić dziecku, ale mam wybór pomiędzy nieurodzeniem dziecka a ryzykiem (14,7%) dwa razy większym niż u zdrowych kobiet (7,8%), że coś może być nie tak. Jedno poronienie samoistne mam za sobą. Wierzę, że kiedyś urodzę zdrowe maleństwo.

Marta1990 Starania o pierwsze dziecko 10 maja 2017, 13:38

26 dc

Od kilku dni czuję pobolewania w podbrzuszu i jajnikach. Temperatura wysoko, jednak jeszcze dwa dni do okresu. Dotychczas zrobiłam dwa testy, ale oba negatywne, więc raczej czekam na okres. Czuję strasznie mokro.. W niedzielę byliśmy z mężem w Matemblewie - Sanktuarium Matki Boskiej Brzemiennej, ta wizyta wpłynęła na mnie bardzo dobrze, już nie czuję takiej spiny, jakoś się uspokoiłam. Staram się ćwiczyć, jeździć na rowerze, dbać o siebie robiąc maseczki na twarz i włosy, utrzymywać większy kontakt ze znajomymi i rodziną, żeby normalnie żyć, a nie tylko myśleć o dniu cyklu :D

etola Runął mi świat... 10 maja 2017, 13:57

Po wizycie
Wszystko jak na razie jest w porządku. Serduszko bije jak dzwon:) Szyjka prawidłowa. Zalecenia to dbać o siebie, nie przeciążać się, odpoczywać. Dostałam magnez tak zapobiegawczo na skurcze.
Ogólnie czuję się dobrze. Nie mam zachciewajek. Od jakiegoś czasu zaczęłam tylko strasznie chrapać:D W poradach na belly wyczytałam, że w ciąży tak się zdarza i mam nadzieję, że po ciąży to minie, bo mój mąż pewnie tak długo by tego nie zniósł;P
A propos męża:)
Wczoraj wieczorem przyłożył głowę do mojego brzucha i usłyszał bicie serduszka naszego synka! Ale był zaskoczony i szczęśliwy!:) Bardzo miły widok dla mamy:) Strasznie lubię takie momenty Ostatnio jest ich u nas nie za wiele, bo zmagamy się z remontem pokoiku. Jest już bliżej jak dalej, ale jeszcze sporo pracy przed nami. Przede mną to nawet nie wspominam;P
To już 30 tydzień ciąży, a jeszcze nie mam gotowej całej wyprawki dla Maluszka i dla mnie, ciuszki dostanę, ale chciałam je wyprać już po remoncie, podobnie jak wózek i fotelik dla niemowlaka. Łóżeczko nie pomalowane, materac kupiony, ale nie wietrzony, bo w domu kurz i pogoda ostatnio w kratkę. Martwię się, że nie zdążymy ze wszystkim. Szwagierka urodziła w 36 tygodniu, więc musimy się jakoś sprężać.
Mam nadzieję, że w tym tygodniu skończymy remont. Powoli sprzątam, co mogę. W zasadzie został mi już tylko do ogarnięcia "ten" właśnie pokój. W salonie, kuchni, przedpokoju i łazienkach błysk. Chciałabym to wszystko jakoś przyspieszyć.
Ostatnio zaczynam też coraz intensywniej myśleć o porodzie. Boję się samego porodu, ale najbardziej chyba to nacinania krocza i ewentualnego cesarskiego cięcia. To za sprawą mojej choroby zrostowej. Boję się, że te cholerne zrosty w jakiś sposób uniemożliwiłyby poczęcie i rozwój kolejnego dzieciątka, a tego bym nie chciała.

bertha Drzewo nadzei... 10 maja 2017, 13:57

Mamy dwa zarodki w pierwszej dobie!
Jedno jajo nie było dojrzałe.. czyli już straciliśmy 33% szans..
Chcemy podać 2 zarodki, wiec teraz musiałyby oba przeżyć do piątej doby... czy to w ogóle możliwe...?
Następne info dostanę w piątek 12.05.2017 - za dwa dni..

Tak się zastanawiam co jest gorsze, czy to, tak jak mam ja, że nie można zajść w ciążę, czy to, że się w nią zachodzi ale nie można jej utrzymać... w drugim przypadku przynajmniej się zachodzi...

Jestem trochę przerażona moją rosnącą wagą... Nie jem już słodyczy odstawiłam całkowicie białe pieczywo na prawdę nie jem dużo,jak tylko pogoda pozwala to chodzę na długie spacery a kilogramy ciągle przybywają już mam 12kg do przodu a gdzie tam do końca ciąży... Oczywiście najważniejsze jest to żeby mój skarb rozwijał się zdrowo bo kilogramami będę przejmować się po porodzie tylko martwię się żeby nie mieć jakichś problemów i komplikacji przez ten duży przyrost wagi...

-3 dc-
Jestem po wizycie. Dr Biernat ma bardzo dobrą opinię i ja też ją bardzo pozytywnie odebrałam. Zrobiła bardzo dokładny wywiad. Pytała czy współżyjemy regularnie 2-3 razy w tygodniu, kiedy moja mama miała dzieci, czy miała menopauzę, czy mój mąż już kiedyś z kimś się starał o potomstwo i wiele, wiele innych. Dobrze, że miałam tyle różnych badań porobionych. No i wyniki nasienia. Powiedziała, że zmniejszona ruchliwość przy takiej ilości plemników nie stanowi problemu (22,2% A+B, ilość 70 mln/ml; 234 w ejakulacie). Powiedziała mi też, że mam bardzo ładną macicę :D Wszystko wyglądało ok, tylko zastanawiała ją moja długość cyklu. 23-26 dni to trochę mało, ale zawsze tyle trwały..
Plan na teraz: sprawdzić AMH. Jeśli będzie ok, to poczekać jeszcze kilka miesięcy. Ponoć innych hormonów nie ma sensu robić, bo AMH załatwia sprawę wszystkich. Co najwyżej mogę progesteron sprawdzić ok. 19 dc, no i witaminę D. Zastanawiam się czy czekać z tym AMH do tego 19-ego dnia, żeby oszczędzić sobie kłucia, czy lepiej zrobić je już jutro, bo najchętniej przebadałabym się na wylot i to jak najszybciej ;)
Jeśli AMH wyjdzie średnio, kolejnym krokiem będzie badanie drożności jajowodów. Albo sonoHSG, albo laparoskopowo, jeśli AMH wyjdzie <1.
Możemy też zrobić monitoring cyklu, ale skoro widać skok temperatury (pokazałam 3 ostatnie wykresy z OF), to nie jest to konieczne. Co do inseminacji, to powiedziała, że szanse wynoszą ok 13% i nie są większe niż przy zwykłym współżyciu podczas pierwszego roku, więc nie ma co się spieszyć. To będzie kolejny krok kiedyś tam. Życzyła też, żebym na kolejną wizytę przyszła w ciąży :) Za wizytę zapłaciłam 200 zł. Wyniki mam jej przesłać mailem i zadecydujemy co dalej robić. Co do suplementów, jedyne udowodnione działanie odnośnie ruchliwości plemników ma L-karnityna, a ja mam brać tylko kwas foliowy i witaminę D, bo udowodniono, że przy obniżonym poziomie wit. D trudniej zajść w ciążę.
Chyba tyle. Kolejny krok za mną (za nami). Cieszę się na ten cykl i jestem pozytywnie nastawiona. Przesyłam pozytywną energię :)

efta historia jak ich wiele... 10 maja 2017, 16:47

23 tydzień

Dziś odebrałam wyniki. Morfologia chyba ok, tylko podwyzszone neutrocyty - reszta miesci sie w normach . za to badanie moczu mnie zmartwiło. oprócz tego że liczne bakterie (czego sie spodziewałam bo coś ostatnio za czesto "pęcherz czuje" to do tego jeszcze białko w ilości 21 mg/dl :/
Panie w laboratorium skomentowały, że trzeba by zrobić posiew a białko koniecznie skonsultować z lekarzem. Prosto z lab. poszłam na wizytę do położnej. Ta się wynikami wcale nie przejęła tylko ostro skomentowała, że panie z laboratorium nie powinny komentować wyników bo tylko straszą pacjentki. Na moją prośbę żeby dała skierowanie na posiew nic nie odpowiedziała i skierowania oczywiscie nie dała. chociaż nie bąknęła coś o źle pobranej próbce to jej odpowiedziałam, że pobrałam środkowy mocz a wcześniej się podmyłam. (głupia nie jestem i wiem jak się oddaje próbkę moczu do badania) Nie walczyłam o to skierowanie , bo jutro po porstu poprosze o nie lekarza. Dostalam za to skierowanie na krzywą cukrową. Na ktg wszytko ok dzidzia akurat sie strasznie wierciła. Ciśnienie i waga ok. Z przybranych kilogramów jestem zadowolona, do tej pory przybyło mi 4,5 kg. Było juz 5 ale ostatnio trochę spadło, oby tak dalej.
Na jutrzejszą wizytę lekarską zabiorę męża- niech sobie chłopina popatrzy na córę.

Dziennik pokładowy:
215dc, 31 tydzień



Wiecie co... żeby nie było - każdy wpis zostawiony tutaj to dla mnie tona mniej zmartwień z głowy. Ale ostatni zrzucił ton aż dwie. Naprawdę. Matko, jak mi ulżyło, że to wszystko gdzieś spisałam. Dobrze mawiają jednak - zacznij od nazwania tego, co Cię boli. Ja nazwałam aż nazbyt wyczerpująco, ale przynajmniej od paru dni spokojniej śpię. No i Wasz odzew bardzo mi pomógł, jak zawsze. Polecam - Maryś.


Co tam u mnie... kicham i prycham, ale jakoś dumnie to znoszę. Leżę w łóżku, nie nadwyrężam się. W sumie w porównaniu do poprzedniego razu to nawet nie jest tak źle. Prenalen znowu ratuje mi dupkę.

Ruszyła ciężka artyleria na walkę ze Stefanem. Nie wiem, czy dobrze robię stosując leki bez konsultacji z lekarzem, ale bez samochodu, kogoś, kto by mnie w ogóle przetransportował i z gilem w nosie nawet nie wiem, jak miałabym nawiedzić ginekologa. Tak czy siak jesteśmy uzbrojone - Procto-Glyvenol, jakieś homeopatyczne czopki (czyżby babka z "Mamo to ja" wyprała mi na warsztatach mózg?), saszetka kory dębu i żel do higieny intymnej z tymże sładnikiem. Starałam się zrobić możliwe jak najbardziej wyczerpujący risercz, raczej nie powinnam zaszkodzić Miśce, tym bardziej, że planuję stosować połowę wszelkich dawek.

Ach, w ogóle patrzę na swój terminarz i nie dowierzam. Gdzie ten pilates? Gdzie joga z przyjaciółką? Gdzie kolacja z mężem? Gdzie kino? Teatr? Zakupy? Paznokcie? Pfff - póki co wygląda to tak:

Jutro - zadzwonić w sprawie położnej środowiskowej.
15 maja - kontrola u dentysty i dermatologa z kurzajem Gienkiem (coraz więcej mam tych "przyjaciół"...)
19 maja - badanie moczu i krwi, w tym na przeciwciała RH-
22 maja - kontrola u ginekolog
23 maja - kontrola u endokrynolog


Ach, no i tak - 13 maja zaczynam chodzić też na cotygodniowe spotkania w ramach projektu "Gdy się rodzi Małyssak". Mam wrażenie, że odczaruje to moje zdanie na temat darmowych spotkań i warsztatów po ostatnim niewypale.
http://malyssak.pl/gdy-sie-rodzi-malyssak/

No... i tyle "fascynującego" życia.

26 dzień Cyklu.

Dokładnie tydzień temu dowiedziałam się że mam insulooporność..
Po 3 latach bezskutecznych starań coś wyszło nie tak w badaniach..
Biorę metformax 500 zobaczymy czy coś pomoże.

Jery, musiałam tyle czasu czekać i się męczyć ?
Wystarczyło zrobic badanie obciążenia insuliną i glukozą.

Z jednej strony się cieszę bo wkońcu coś wiadomo :)
Ale z drugiej to mi smutno bo coś jednak jest nie tak ..
Dziwne wiem.

A więc od poniedziałku siłownia i zaczynamy powoli dietę
i uwaga teraz najgorsze - rezygnacja ze słodyczy :(
Ale ! Czego się nie robi dla dziecka :)
Mam nadzieję że wkońcu się uda! :)

4 DPO

No to chyba się doczekałam owulacji :) I teraz, jak co miesiąc, odliczanie do 12. Czy ten maj okaże się dla Nas wyjątkowy?

Wczoraj była Nasza pierwsza rocznica ślubu <3

Mąż znowu pytał, kiedy będzie wiadomo. Marzę o tym, by przekazać mu taką nowinę. Marzę, jak co miesiąc.

Wszystko jak w szwajcarskim zegarku.... @ nastała...
Zaczynam sie powaznie zastanawiac czy za moje niepowodzenia nie odpowiada przypadkiem progesteron, ktorego wartosc kilka miesiecy temu wyniosla 12,8 ng/ml (7 dni po owu). Oczywiscie wiem, ze wartosc tego hormonu waha sie w ciagu doby, a mialam badanie wykonane raz. Jednak taka wartosc jest niepokojaca wg wszystkich, oprocz moich ginekologow, ktorzy twierdza ze wszystko jest w normie. Jak zyc?

zrobiłam sobie znowu badania przed wizytą u nowego endo :
FSH - 6.01 mIU/ml
f.pęcherzykowa 3,5-12,5 f.owulacyjna 4,7-21,5 f.lutealna 1,7-7,7
po przekwitaniu 25,8-134,8



LH -5.22 mIU/ml
faza folikularna 2,39 - 6,60 mIU/ml środek cyklu 9,06 - 74,24 mIU/ml
faza lutealna 0,90 - 9,33 mIU/ml po menopauzie 10,39 - 64,57 mIU/ml




E 2 -36.17 pg/ml
f.pęcherzykowa 12,5-166 f.owulacyjna 85,8-498 f.lutealna 43,8-211
po przekwitaniu 5,0-54,7 ciąża I trymestr 215 - 4300


poprzednie robione dawno temu-11.10.2013

FSH 5.80 ( norma 1.70 do 134.80)
LH 8.25 (norma 1.00 do 95.60)
estriadiol 33.94 ( norma 12.00 do 498)


Jak widać FSH zbytnio do góry nie poszło za to LH niższe , z estradiolem też szału nie ma. Ciekawe co powie endo.


Wiadomość wyedytowana przez autora 11 maja 2017, 14:51

Caroline Czekam na dwie kreski 10 maja 2017, 20:48

Ciąża zakończona 10 maja 2017

Marta1990 Starania o pierwsze dziecko 10 maja 2017, 21:16

Nie wytrzymałam i zrobiłam kolejny test- negatywny, 14 dpo.

chcebardzobycmama Nie poddam się. 10 maja 2017, 21:24

Kupiłam pierwsze ubranko dla szkraba :) są to spodenki z piętkami w kolorze biaľo błėkitnym. Stwierdziłam ,że w niebieskie moge ubrać zaròwno chłopca i dziewczynkę. Kupiľam rozmiar 62 bo malutkich na 56i58nie bylo. No i jeszcze mam dla malenstwa skarpetki tez bialo blekitne w kroliczki :)


Wiadomość wyedytowana przez autora 10 maja 2017, 21:17

elinkagd Starania o drugie dziecko 10 maja 2017, 22:00

Niedawno zaczął się kolejny cykl. Prawie drugi cykl (bo zaczęłam brać w połowie cyklu) brania Inofemu ale chyba na mnie to nie działa. Tak dla pewności zamówiłam jeszcze jedno opakowanie. Chce spróbować tego co mogę. Co nie jest jeszcze strasznie drogie.
Jak dostałam okres troszeczkę poleciały mi łzy ale chyba najbardziej to odeszła mi nadzieja ze w końcu się uda. G.też nie był zadowolony ale stwierdził że kiedyś uda mu się wstrzelić.
Ten cykl ma być inny. Dostałam od gina Clostilbegyt. Dziś (5dc) jest pierwszym dniem kiedy je wzięłam i tak przez 5 dni a 12dc mam umowiona wizytę na monitoring cyklu.
Ciekawe co z tego będzie. Ale zbytnio nie robie sobie nadziei.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)