maduśka1989 Tak dla samej siebie... 18 czerwca 2017, 13:14

Jaaa pierwszy wpis.. Nie wierze:) fruniemy sobie seteczka po S8... Wracamy z długiego weekendu u rodziców.. Pięknie, pięknie.. Nawet cudnie. Po drodze setki bocianów. P. śmieje się, że teraz napewno coś przyniosą :) jego mama czeka na wnuka ale nie od nas... Cóż może życie ja zaskoczy na stare lata:) :)

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 18 czerwca 2017, 13:41

dziś ovufriend wyznaczył mi ovulkę oczywiście nie potwierdzoną,wydaję mi się że to troszkę za wcześnie i nie miałam jeszcze płodnego śluzu a w każdym cyklu go mam,długość cyklu też by się nie zgadzała moje cykle są 31-32 dniowe co oznaczało by za krótka fazę folikularną.Wydaję mi się że to wina temperatur staram się je mierzyć mniej więcej o tej samej porze,pomiar zawsze w tym samym miejscu ciała tym samym termometrem,no nic zobaczymy co będzie dalej.Przez to może też zmienić mi się data ewentualnego testowania...

lady_evelona Cel - test na dwa ! :) 18 czerwca 2017, 14:42

18 DC
Ehh jakże zleciał ten weekend... Długi ale miły :)
Młody aktywnie spędzał czas u Taty, za to my mieliśmy duuużo wolnego czasu dla siebie <3 owu dawała o sobie znać wczoraj pełną parą, przez co moje samopoczucie było troszkę podupadłe, ale mój wspaniały M wiedział jak odpowiednio zadbać o swoją obolałą staruszkę hehe :D a uwierzcie, tak się czułam :(

chcebardzobycmama Nie poddam się. 18 czerwca 2017, 15:26

24t3d
Maluszek fikal o godzinie 8,teraz troszke rozruszalam malenstwo batonikiem i truskawkami. Truskawki w tym roku jak nigdy mi wchodza :) chyba moje dziecko tez je bedzie uwielbialo :)

Dziś byłam na USG piersi. Wynik wzorowy. Odebrałam również cytologię i takie coś mam napisane na wyniku : Czynniki infekcyjne : zmiana flory sugerująca dysbakteriozę pochwy. Inne zmiany nienowotworowe : odczynowe zmiany komórkowe związane z zapalenie. Zapalenie dużego stopnia.

Wiem, więc że po raz n-ty muszę iść do lekarza. A najbliższy wolny termin jaki dostałam i to jeszcze nie do mojej kobietki tylko do innej to 6 lipiec....Ależ mi się chce czekać .....


Ale może ktoś z was wie czy taki wynik ma wpływ na płodność ?

anemic Wielkie chcenie ... 18 czerwca 2017, 18:21

Wczoraj monit. Czerwińska mówi: " pęcherzyki mamy, ale nie liczę nigdy bo to złudne" Hahah
Z racji tego, że wczoraj sobota to musiałam pojechać do Katowic. I laorantka mi mówi, że nie mam grupy krwi. Więc jej mówię, że mnie to w zasadzie w ogóle nie interesuje bo Bielsko powiedziało, że mam komplet badań. Mają sobie to wyjaśnić między klinikami. No kuźwa! A jak nie to niech mi robią na cito. Ja już nie mam zamiaru się denerwować.
Punkcja jutro.
Przeciwciała tpo/anty... 3800 Podano mi wczoraj od razu intralipid i przed transferem też mi podadzą.

Wczoraj 10dc - estradiol:2309, progesteron:0,615 Co sądzicie o tym?

Nie wierzę, że to wszystko się dzieje.


Wiadomość wyedytowana przez autora 18 czerwca 2017, 19:16

03.06.2017 - druga punkcja, pobrali 6 komórek, jest 6 zarodków, ale słabe.
06.06.2017 - transfer dwóch zarodków 8A/B, 10A/B
11 dpt. beta 20,65
Wszystko wskazuje na ciążę biochemiczną.
Już mam nawet plamienia i bóle jak na @
We wtorek powtórka bety i zobaczymy.


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 20:00

2w2h17s.jpg
2cgoplh.jpg
2mgl4s7.jpg

Dzis siedzielismy w domu ;) pogoda w sam raz do opalania i znowu sie zjaralam :/

Majzu Przewrotność losu ???? 18 czerwca 2017, 22:39

Jestem ...dziś wg Belly 6w0 ...
W czwartek idę po raz pierwszy podejrzeć Ciebie moja istotko...smam nadzieję że tam jesteś i ujrzę twe serdunio.

Ciąża zakończona 19 czerwca 2017

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 19 czerwca 2017, 13:32

dzis piękna pogoda:-)
a w moim cyklu przełom dziś tempka niziutka,szyjeczka poszła w górę i zrobiła się bardziej rozpulchniona plus wodnisty śluz,brzmi obiecująco:-)teraz tylko ovulka i staranka:-)

gozik "Miłość na szkle" po stracie 19 czerwca 2017, 07:23

10dc, 17cs, 4cpp

Dziś dalej plamię...po każdym serduszku z Mężem pojawia się żywa krew.Nie wiem co jest grane. Wykańcza mnie to...Jutro mam z rana monitoring u swojej Pani dr, więc może powie mi czy mam się czym martwić, czy nie muszę. Próbuję się zapisać się do immunologa, ale ciągle zgłasza się jego poczta. Z Mężem postanowiliśmy zapisać się do kliniki naprotechnologicznej. Ciekawa jestem ile czasu będzie trzeba czekać na wizytę.Zastrzyk z pregnylu czeka na mnie w lodówce ;) Czekamy...

14 DC
Gdzie są moje płodne???
Śluz dalej kremowo-lepki w dużych ilościach. Czy to możliwe aby acard mi zmienił śluz?
No ale szyjka jest niżej i twardsza już więc już nie płodna ewidentnie, Objawy już się pojawiły w postaci zaparć i trądziku więc czyżby po jajku? a może mój termometr zwariował?? nie wiem.
Nie przejmowałabym się tym rzuciłabym w kąt mierzenie ale mam brać dupka od 16 DC, i nie wiem czy go brać czy nie, kupię dziś test ovu zrobię zobaczymy, a jak nic nie skoczy do środy to może wcisnę się na monitoring do gina.

chcebardzobycmama Nie poddam się. 19 czerwca 2017, 10:08

24t4d
I dopadla mnie tez choroba,bol gardla ,kaszel ale najbardziej walcze z katarem ktory po wolutku sie pojawia. Na walke mam 4dni.. nie fajnie isc obsmarkana do oltarza. No i walczymy baturalnymi metodami zeby maluszkowi nie zaszkodzilo. Mamuska wlasnie zrobila syrop cebuli,no kochanie zobaczysz jakie smaczne,no ale musze :(
Polozna dzwonila,przesunelam wizyte z ponoedzialku juz na nowy adres zamieszkania.
Dzis usg. Sprawdzamy nerki i przy okzaji zobaczymy czy nadal jestes dziewczynka. Boje się,ale wierze ze wszystko bedzie dobrze , z rana dalas mamie znac o sobie.
Tak bardzo kocham moja kilka gram szczescia.

Banelova Nowy etap w staraniu :) 19 czerwca 2017, 11:15

2DC

Czuję, że to nie będzie TEN CYKL. W sumie nawet nie chcę. Może trochę, bo 4 lipca nasza 2 rocznica ślubu i wtedy akurat będę mieć owulację, więc dzidzia byłaby prezentem :) Już sama nie wiem... Ale w maju mam wesele naszych starszych. Fajnie byłoby pójść. Nie wiem czemu, ale mam przeczucie, że we wrześniu się uda. Byłoby wtedy idealnie :) Gdybym mogła wybierać byłby to wrzesień. Miałabym jeszcze czas by pocieszyć się latem, małżeństwem. Wyjechać gdzieś razem. Teraz jesteśmy zestresowani bo budowa domu dopiero co się rozpoczęła...
Gdybym miała pewność, że się uda... Ale nie mam. Starania będą, ale raczej bez ciśnienia. Poobserwuje dalej cykl, połykam suplementy i czas pokaże.
Wierzę, że mimo że teraz nie rozumiem czemu się nie udaje, to jak w końcu się uda będę wiedzieć i dziękować Bogu, że zesłał ten dar akurat w tym momencie :) Nie ma tego złego...
Będzie dobrze! :)
P.S. Mam nadzieję, że nie zabraknie cierpliwości i optymizmu :)Nic innego mi nie pozostało. W tym roku brak funduszy na klinikę. Dom pochłonął wszystko. Mam tylko nadzieję, że nie będzie kiedyś stał pusty...

9 dzień cyklu

Poniedziałek nawet znośny :) Rano zdążyliśmy jeszcze z mężusiem zjeść wspólnie śniadanko i wypić kawkę. No, a potem każde w swoją stronę, oddelegowani do swoich obowiązków. Dobrze nam zrobiło to wydłużone wolne <3 Mam wrażenie, że prawie wcale nie rozmawialiśmy o problemie number one - wydłużonych staraniach o dziecko. Chociaż ja mam gdzieś tam z tyłu głowy skumulowane myśli o wynikach badania nasienia, które już w tym tygodniu. Wiem, że on też o tym myśli... Mój mąż to taki typ człowieka, co to nie znosi drążenia tematu. Porozmawia, owszem - ale raz. Może i jest to dobre podejście, bo co to zmieni, że będziemy teraz wałkować ten temat?! Nie ma co gadać, trzeba działać, robić swoje. Dlatego też czekamy cierpliwie za wynikami i wtedy zdecydujemy - what now?

Jeśli chodzi o temperaturę to nie wiem czy zmiana termometru wniosła cokolwiek do mojego życia :) Tak pokręconego wykresu nie miałam jeszcze nigdy. No, ale też nigdy do wykresu nie podchodziłam tak olewająco jak teraz. Może to świadomość, że w tym cyklu bara-bara w dni płodne nie będzie, tak na mnie wpływa?

"Gdyby uśmiechnął się jeszcze szerzej, końce jego warg mogłyby się spotkać z tyłu i nie wiem, co stałoby się wówczas z jego głową! Obawiam się, że odpadłaby!" - Alicja po drugiej stronie lustra <3

efta historia jak ich wiele... 19 czerwca 2017, 15:35

29 tydzień.

Dziś dostałam bardzo miłego maila tzn wiadomość prywatną na ovu. Kobieta/dziewczyna napisała mi, że przeczytałam mój pamiętnik na różowej stronie pogratulowała wytrwałosci itd. Fajnie tak być dla kogoś inspiracją, przykładem. Zachęciło mnie to do przeczytania tych moich wypocin. Powiem szczerze, że z niektórych określeń i wydarzeń śmiałam się w głos inne wzruszyły mnie do łez i płakałam jak bóbr. Fajnie jest tak zerknąć w przeszłość. Nie żałuję , że opisałam te wszytkie wydarzenia.
ale żałuję, że pisze tak mało na fiolecie. Musze się częsciej mobilizować i coś skrobnąć.

O np to. Dziś byłam u położnej środowiskowej. Tzn wybrać jedną z dwóch dostępnych. Obowiązkowo nalezy to zrobić do 21 tygodnia ciąży. eee nic się chyba nie stało, spóźniłam się tylko 8 tygodni ;)
Tak wiec połozna wybrana. Wybrałam tą samą, co w pierwszej ciąży, wydaje mi się być normalniejsza niż ta druga. Spytała się mnie czy chcę chodzić do szkoły rodzenia, a potem sama sobie odpowiedziała , że rodzić już pewnie umiem ;) Swoją drogą gówno prawda bo miałam cesarkę ale jej się już nie tłumaczyłam, bo i po co.

Na wadze mam pół kilo wiecej - takie stałe pół kilko. Nie jest źle zostało 2 i pół miesiąca do porodu a ja przytyłam 4,5kg. chyba nawet lepiej być nie mogło.

Brzuch zaczyna mocno ciążyć. ruchy mam wolniejsze, łapie się na tym że jak ide bujam się na boki.

dziś rano sąsiad co mnie dawno nie widział zapytał co to się stało , że tak przybrałam na wiosnę ;) odpowiedziałam , że wzdęło mnie po kapuście. Strasznie go to rozbawiło.
Prawda jest taka, że jak bym się nie ubrała ciązy juz bym nie ukryła. Nie mówie, że ukrywam, raczej się nią chwalę, ot po prostu napisałam takie stwierdzenie.

Ide na słonko. W tym roku jakoś wyjątkowo nie uciekam przed słońcem. Od kilku lat unikałam opalania, było mi źle, duszno i nie dobrze. W tym roku jestem już pieknie opalona , skóra schodziła mi już chyba z kazdej częsci ciała po 2 razy oczywiscie bez brzucha. Tego miejsca nie opalam.
Pogoda cudna, bede poprawiać nogi, głowa i brzuch w cieniu nogi na słoneczku :) wczoraj spiekłam twarz i dekolt to dziś bede te miejsca oszczędzać ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 15:43

Dziennik pokładowy:
255 dc, donaszam dalej.



Belly radzi, że jeżeli nie mogę zasnąć, to mam się obłożyć poduszkami. Po pierwsze - żadna poduszka nie jest w stanie zamortyzować kopniaków mojej córki. Wczoraj tak szalała, że nie mogłam zasnąć do drugiej w nocy, bokserka jedna. Raz to mi nawet chrupnęło w żebrach. Ot, imprezka. Najlepsze jest w tym to, że i tak znajduję w tym masochistyczną przyjemność, gapię się na brzucho i aż nie umiem sobie wyobrazić, że to się kiedy skończy. A po drugie - upał się rozkręca. Najchętniej chodziłabym z gołym tyłkiem i wietrzyła cyce. Mam perwersyjne marzenia o chlupaniu się w gumowym baseniku, oczywiście topless. A tu mi wyjeżdżają z poduszkami, kiedy ja kołdrze mówię stanowcze "won mi stąd!".

Temperatura sprzyja za to hurtowemu praniu. Pralka przeżywa teraz zapierdziel życia. Po dwie sesje na każdy kolor i kategorię - jedno wstępne, drugie właściwe. Zostało jeszcze kilka rzeczy specjalnej troski. Spora część leży już wyprasowana w nowej komodzie. Wózek się wietrzy. Tylko to lóżko biedne leży i kwiczy. Mąż spróbuje je dziś przerobić. Jak widzę, że chce przykręcać grube konfirmaty bez nawiercenia, to mnie krew zalewa, ale cóż... Dam mu szansę. Niech się wykazuje. Jak by nie patrzeć - zorganizowałam 90% wyprawki, pora na tatuśka.

W środę ostatni występ z chórem i ćwiczenia. I mam dylemat. To mój ostatni bastion pozorów życia w społeczeństwie, takiego samodzielnego. Chcę i boję się, bo nikt mi tyłka nie zawiezie. Czuję jednak, że tego potrzebuję - nawet nie wiem, na ile wyjścia do ludzi a na ile takiego rytualnego pożegnania dotychczasowego życia. Mam tylko milion obaw... Kij, że jak przyjadę do miasta to w razie wu mój mąż będzie miał do mnie bliżej niż na wioskę, ale stres jest.

Psychicznie wpadam codziennie ze zbiornika euforii do basenu krwi, potu i łez. I na odwrót. Jestem podekscytowana i przerażona. Chcę rodzić nawet dziś, a za chwilę nigdy. Tęsknię do czasów przed ciążą a potem myślę sobie, że czuje się, jakbym była w ciąży cale życie i ja juz nie pamiętam, jak to jest nie uważać na brzuch przy skłonie. Rollercoaster jakich mało, a oznak porodu ani widu ani słychu. Tylko macica mi się czasem napnie, ale to bardziej chwilowy dyskomfort niż ból. Cale szczęście torbę do szpitala mam prawie spakowaną.

Ych, sama sobie nie pomagam tak w ogóle, bo wpierdaczam cukry jak świnka. Arbuzy, truskawki, brzoskwinie, banany, borówki... No i słodycze. Nie umiem im się oprzeć. Na warzywa z mięskiem patrzę spod byka i nie widzi mi się w upale ich jeść. Dość słaba strategia, zważywszy, że dzieć robi masę i czemu wolę tłuszczyk od mięśni to ja nie wiem... No głupiam. A mąż jeszcze sobie zażyczył pierogi. Powinniśmy jeść kurczaka z rękawa z batatami! Hmm, zrobię jutro.

Także o. Dzień z życia ciężarówki.
Tak po prawdzie dopiero teraz się tak czuję. Jak sapiącą, wielka, z trudem łapiąca oddech i równowagę w zakrętach ciężarówka. Tii-diit! Z drogi, śledzie, bo Marysia ze zdeformowaną od opuchlizny twarzą jedzie...


Wiadomość wyedytowana przez autora 19 czerwca 2017, 15:39

s1985 walcząc 19 czerwca 2017, 16:08

9t3d
detektor nadal nie chce ze mną współpracować, zabiorę go na wizytę 24.06 niech mi pani doktor pomorze, 30 czerwca jadę do Gdańska umówić się na prenatalne

15 DC
Szyjka znowu płodna, wysoko i miękka, ale śluz wodnisto-kremowo-grudkowy... ehh.
tempka nadal nijaka, test owu wczoraj negatywny. dziś powtórka ale koło 11 żeby był wiarygodny.

brać jutro dupka czy nie brać?
mąż chyba jutro wraca :) <3

zaczynam łykać OVARIN :) gin go polecił. zobaczymy co mi da, czy pomoże czy nie :)

od wczoraj czuję pracę jajników. mam wrażenie że obydwa na raz pracują... może jajko dopiero będzie?

Wczoraj test ovu blada druga kreska -NEGATYWNY
dziś test ovu kreska ciemniejsza niż wczoraj ale troszkę jaśniejsza od kontrolnej


Wiadomość wyedytowana przez autora 20 czerwca 2017, 10:46

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)