Może moje sny odzwiwrciedlają to co się dzieje w mojej głowie?
26 dc, mozliwe ze 12dpo ( pisalam, ze nie zamierzalam w tym cyklu specjalnie sie mierzyc itp).
bardzo chcialabym sie ludzic, ale nie odwaze sie testowac do 30 dc.... @ moze przyjsc miedzy dzisiaj a +2 dni... to jest najgorszy moment cyklu. nie cierpie go.
8dc
W zeszly Piatek pozegnalam malego Ktosia
Poronienie samoistne calkowite 9 tydz ciazy. Maluszek nie wygladal na 9 tydz przestal sie rozwijac kolo 6 tyg. Tlumacze sobie, ze natura wie co robi, ze to dziecko moglo nie byc zdolne do zycia. Mimo tego ciezko sie z tym pogodzic.
Starania na razie wstrzymane, boje sie ze nastepna ciaza skonczy sie tak samo i nie wiem czy kiedykolwiek pokonam ten strach. Mamy juz Olinka to naprawdze duzo pomaga. W szpitalu marzylam zeby jak najszybciej moc go przytulic.Jestem na zwolnieniu lekarskim. Do pracy wracam 10 Lipca.
13DC
Kurczę... robię testy owu i nawet cienia drugiej kreski nie ma. Owulka powinna byc jutro, pojutrze. Chyba cykl bezowulacyjny będzie. Trudno:) przecież moim miesiącem przeczuciowym jest wrzesień
nie przejmuje sie zbytnio, ale im ja sie mniej przejmuje tym mój M. ma wieksze ciśnienie... no nic. Okaże się... miłego dnia kochane

P.S. zabieram sie za dietę chyba... ale brak czasu
pusta lodówka i żywię się gotowymi produktami. Walczę by to zmienić
bo figura cos traci...
Ciąża rozpoczęta 2 czerwca 2017
Wymodlony, wyczekany, wystarany, pokochany dziś od 5.30 rano gdy zrobiłam te testy - NASZ NAJWIĘKSZY CUD NA ŚWIECIE!!!

Nie mam pojęcia jakim cudem to się stało w naszej sytuacji i jestem pełna obaw, ale skoro wierzyłam w cuda, to będę wierzyć w nie dalej. Będę wierzyć, że wszystko będzie dobrze.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2017, 12:40
7 DC
Miałam ciężki tydzień w pracy mnóstwo pracy. Na szczęście o ostatni dzień i od dziś zaczynam długo oczekiwany urlop.
Mój zaczyna wolne od poniedziałku, ale za to ma 3 tygodnie wolnego też bym tyle chciała. Ale cóż.
Pogoda okropna, nie wiem kiedy i gdzie tak naprawdę pojedziemy.
Jeśli w góry to do Karpacza a nad morze..... szczerze nie wybrałam miejscowości. Nie mam pojęcia. Myślałam nad kątami rybackimi, Gdynią czy Gdańskiem, Władysławowem, Juratą. Chcę jechać tam gdzie można dużo pochodzić.
Może wy mi cos doradzicie?
wczoraj miałam niezłe przeżycie. Przyszedł do mnie kolega z innego działu i tak sobie rozmawialiśmy. Wszedł na temat mojego urlopu a potem dzieci, czy je posiadam i czy z nimi na urlop jadę. Ja powiedziałam ze nie mam i nie chce mieć dzieci. A ten mnie przekonywał że warto mieć itd. Aż w końcu powiedział może jest jakaś przyczyna że nie możesz mieć dzieci. Jak Robert mój kolega. I co.... łzy mi stanęły w oczach i powiedziałam że nie mogę mieć i tyle.
Ten zaczął mnie przepraszać, że w ogóle zadawał mi takie pytanie. Przytulił i ucałował mnie. Nic więcej nie powiedział. Doskonale mnie rozumiał bo jego bliski kolega też nie ma dzieci.
Byłam w szoku nie spodziewałam się że tacy ludzie istnieją. Ale jednak.
Najgorsze jest to że kiedy zamykam temat starań zawsze jest ktoś kto rozbudzi moje emocje.
ehhhhh
Byłam dziś po odbiór wyników badań i jestem zła bo morfologia jest do powtórzenia ponieważ był skrzep w próbce:-(
TSH 2,35 i FT4 13,9
W końcu dostałam wynik AMH
AMH 2,64 ng/ml
31-35 lat 1,88
(0,07-7,35)
chyba wynik dobry, ale widać że nie jest za wielki, ale mógłby być niższy.
W sumie młoda nie jestem.
z 12 lat brałam tabletki anty może one też swoje robiły ehhhh
z ważniejszych badań mam
tsh 1,38
ferrytyna 47 (4- 200) jak na mnie nie jest źle
Homocysteina 6,5 <12
p/p plemnikowe ujemny
w poniedziałek krzywa cukrowa i insulinowa.
I na tym etapie zakańczam badania.
Wiadomość wyedytowana przez autora 30 czerwca 2017, 17:47
Dziennik pokładowy:
266dc, 37+6
Dzisiaj krótko, no bo ileż można?
Nope! Dalej nie rodzę.
Miewam za to coraz częstsze "okresowe ćmienia". Jedyna ich upierdliwość polega na tym, że myślę za każdym razem "Czy to już?!", ale nie - wystarczy, że zmienię boczek i natychmiast przechodzą.
Latam na kibelek bez przerwy. No dobra, z przerwami. Na drożdżówkę, jogurcik i truskawki.
Mój sen to dalej jakaś paranoja. W nocy znów zasnęłam o 3.00, obudziłam się o 9.00, a o 11.00 znowu kimonko do 14.00... WTF?
Rozśluziłam się. Nie wiem, czy to kwestia wiesiołka, a może... Sączące się wody? Kurde, nie wiem. Nie ma tego aż tak dużo, ale jest wyczuwalnie mokro co jakiś czas. Czopa nie widziałam.
Mała daje czadu. Jak nie orły na sadle to czkawka.
Szczerze... Nie wyobrażam sobie przenosić. Do końca lipca miałabym się tak bujać? Uh.
Jestem też chodzącym przykładem tego, że rozstępy do głównie geny. Smaruję się codziennie po prysznicu - brzuch, uda, biodra, cycki. Dokladnie tym samym - oliwką z HIPP albo balsamem z Babydream. Załatwienie tego w kabinie to najlepsza metoda - nakładam od razu na wilgotne ciało, myję zęby a potem delikatnie się osuszam i już - nic się nie klei i jestem ready to go. Ale do rzeczy... Na cyckach mam rozstępy a wszędzie indziej nie, pomimo identycznego traktowania. Zobaczymy po porodzie. O ile dziecko mi się bardziej nie roztyje...
No i wreszcie.
Wrócił.
I będzie już ze mną po sam koniec.
Miśka nieświadomie swoją decyzją o niewyjściu uratowała nas przed rozwodem, serio.
Mi teraz oczywiście jest mega durnowato po wpisie na temat odgrażania się na starym, ale trudno. Życie.
Pora dać od siebie odpocząć za jakiś czas.
To jak? Kiedy urodzę?
Stworzyłam ten pamiętnik, ponieważ potrzebuję miejsca, w którym będę mogła wyrzucać wszystkie swoje myśli krążące wokół starań, złości, smutki i żale, ale również nadzieje, pragnienia i zdobytą wiedzę. Do tej pory uzewnętrzniałam się przed swoją drugą połówką, ale czuję, że on już sam nie wyrabia na tym emocjonalnym rollercoasterze i potrzebuje czasu, przestrzeni, na odpoczynek. Rozumiem go. A jeżeli to, co tutaj napisze, przyda się też komuś innemu - będę bardzo szczęśliwa. 
Dziś jest 8 dc, i równocześnie 2dc, w którym mierzę temperaturę.
Przyznaję się, że jak narazie w ogóle nie rozumiem o co w tym całym wykresie chodzi... Wiem tylko, że skok temperatury następuje po owulacji, więc pozostało mi cierpliwie czekać i aktywnie współpracować z G. 
Dzisiaj też skończył mi się kwas foliowy i postanowiłam zainwestować w witaminy prenatalne. Farmaceutka zaproponowała mi kilka produktów różnych firm, ale ostatecznie zdecydowałam się na Pregna Plus, być może dlatego że jako jedyny miał na opakowaniu napis, że prócz dla kobiet w ciąży i karmiących piersią, jest również przeznaczony dla kobiet starających się o dziecko. Siła sugestii... Od jutra zaczynam stosować.
Już po wizycie i chyba jakaś iskierka nadziei się pojawiła.
Przez 3 najbliższe cykle próbujemy z luttagenem, a jak się nie uda to hsg i laparoskopia.
Tak bym chciała, żeby w końcu nam się udało.
No nic, teraz oczekiwanie na owulację, a potem...
zobaczymy...
Niestety dopadła mnie pokrzywka ciążowa na sam koniec ciąży
!!! w środę byłam u pani dermatolog powiedziała , że to możliwa alergia po truskawkach i dostałam tabletki przeciwhistaminowe Rupafin 1*1 i płyn do kąpieli Mediderm ( do skóry z łuszczycą , egzemą, Atopowe zapalenie skóry). Wysypka i świąd skóry się nasilił i dzisiaj poszłam do doktor rodzinnej stwierdziła , że to reakcja na ciepło i dostałam tabletki Clatra Blistrum też tabletki przeciwhistaminowe 1*1 i syrop HYDROXYZINUM Polfarmex 2*1 ( łyżeczkę) po przeczytaniu ulotki i w internecie nie można tego stosować w ciąży . Zadzwoniłam do mojego lekarza prowadzącego ciąże i kazał n ie brać tabletek doustnych i iść jeszcze raz do dermatologa po receptę na maść
Już tydzień się męczę , skóra zdrapana do krwi i żaden lek mi nie pomógł , wapno także nie pomogło !!!!
Najgorzej swiąd pojawia się w nocy przez co oczywiście nie mogę spać...
1 DC
No i zaczęliśmy 19 cykl starań , niedługo już zaczniemy chyba obchodzić rocznicę starań o maleństwo , wchodzi w krew 
Wczoraj była niedziela. Byliśmy na urodzinkach Szymonka no i wujek nie wiedziac ze jestem w ciąży mowi oj Marysia u Ciebie to teraz córeczka bedzie. Zobaczymy czy ma racje podobno nigdy sie nie myli 
Na 12:00 wizyta jestem cała w nerwach...
24t3d
Termin porodu: 109dni
Ciąża donoszona: 88dni
No i odebrałam wyniki posiewu moczu. Kolorow nie jest. Dziadostwo Escherichia coli nam wyszło..
Jak? Skąd? Przy mojej nadmierniej dbałości.. Szybka rozmowa z ginem, bo oczywiście musiało się posypać jak wyjeżdża akurat na urlop.. Właściwie niewiele wiem. Mam leki. I tyle.. Byle do 18.07.
Duomox 2x1 ---> Furaginum 3x2
InVag 1x1 ---> Trivagin 1x1
Dobra. Mój żołądek i wątroba płaczą. Z ogólnych rozrachunków wychodzi 25 tabletek dziennie. Mam nadzieję, że to wszystko nie zaszkodzi Małej.. Tośka trzymaj się tam Moja Dzielna 
==========
Panie Boże czuwaj Nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.
37+6
Wczoraj miałyśmy wizyte 
Nikola waży 2739g i... się chyba obraziła 
Nie dość, że dalej jest w brzuszku to jeszcze znowu nie chciała buzki pokazać 
Szyjka krótka (1,5-2cm), rozwarcie dalej na palec
mam pozwolenie na swobodne poruszanie bo lekarka pozwoliła mi już spokojnie rodzić 
Hah tylko ciekawe co ten mój uparciuch sobie wymyśli 
Dzisiaj i jutro zamierzam dobrze się bawić na Dniach Tyskich - dni mojego miasta. Nie zamierzam martwić się ani myśleć o porodzie. Mam zamiar całkowicie się rozluźnić 
A być może Niki się spodoba impreza i zadecyduje wyjść? 
Aaaaa no i najważniejsze.
Tatuś nie może się doczekać. Codziennie zadaje pytanie kiedy rodze

Jeszcze troszkę a bedziemy w trójkę 
Niby 3 osoby a jednak całość 
Nieskończona miłość

14 dc
Udało mi się zarejestrować do endokrynologa pod koniec listopada.
Ciąża zakończona 7 sierpnia 2017
3 dc, tylko którego cyklu
?
odstawiłam wszystkie leki. nie wiem czy dobrze, muszę odpocząć i moja wątroba też 
poprzedni cykl zaczęłam 10 dniami postu dr Ewy Dąbrowskiej, i co? pierwszy raz od 3 lat @ przyszła sama! i to punktualnie! i to bez żadnych leków! toż to cud! i niech nikt mi nie próbuje wmawiać, że to zbieg okoliczności
od jutra znowu zaczynam post 
a ja? hmm ogólnie czuje się dobrze. wierzę ciągle, że kiedyś nam się uda. informacje o ciążach w otoczeniu powodują u mnie kłucie w sercu i smutek, na szczęście nie trwa on długo. niestety podejrzewam, że będę mieć kryzys na tym foncie w tym tygodniu. bratu męża rodzi się drugie dziecko. jestem pewna, że po odwiedzinach u bobasa w domu będzie wycie w poduszkę. cóż zrobić.
najbardziej boli mnie fakt, że moja córka nie ma rodzeństwa. nie wiem czemu? przecież jest tylu jedynaków, a ja uważam to za koniec świata.
rozważam naprotechnologię. stymulowanie clo i zastrzyki przez 3 cykle nic nie dały. inseminacja? też nie wiem czy coś da. poza tym chciałabym znać przyczynę tego stanu rzeczy. w klinice po wynikach 3 hormonów stwierdzili, że wszystko ok i stymulacja. no chyba jednak coś nie jest ok. jutro zadzwonię do kliniki napro i zapytam się o terminy.
Ciąża rozpoczęta 4 czerwca 2017
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.