dunia1287 Będzie co ma być. 23 sierpnia 2013, 18:11

Chcę dziś kupić siemię lniane w tych brązowych małych ziarenkach,nie mielone.Wiem,że @ i tak przyjdzie i chcę spróbować brać je na śluz,bo wiesiołka brać nie mogę.Możecie mi napisać jak je stosować,aby miało jak najlepsze działanie?I czy można je stosować cały czas?

Agi Radość.. 23 sierpnia 2013, 18:41

Kochane jak siadacie do komputera ( i jesteście na ovu ) pamiętajcie co macie na kuchence i co gotujecie ..własnie doszedł do mnie zapach przypalonego ryżu..zapomniała :/

Bajka jak na karuzeli... : ) 23 sierpnia 2013, 19:12

Żaadnych objawów.. tak, nie zaznaczam żadnych objawów na ovu bo cyrk ze mną. Cały zcas patrzyłam na procenty "detektora ciąży" i jak tylko mnie cos zakłuło, zabolało czy cokolwiek to odrazu pędziłam żeby nanieść na wykres... aż ten biedny detektor pokazał że na 70 % ciąża, istne wariactwo, dość. Zaznaczać zamierzam samą temperaturkę bo to ogólnie ważne żeby poznać swój organizm, żadnych objawów nie wpisuje. Postanawiam wrzucić na luz, zająć się ważnymi sprawami w życiu bez natarczywych mysli o staraniach (przynajmniej przez jakis czas) a upragniony dzidziuś może wtedy zechce przyjść :)) a dziś mam ochote na jakieś pyszne półsłodkie winko hmm... :)

Ewciaczek CZEKANIE 23 sierpnia 2013, 20:10

Dziś masakra biust boli mnie od ponad tygodnia ale dziś jest chyba najgorzej. Jest powiększony nabrzmiały i obolały. Nie czuję się jak przed @ ale myślę, że jutro już będzie. Nie wiem jak to zelżyć.....

Dzis zostalam sama na 2 dni... M. wyjechal w swoich sprawach do Polski. I w sumie nic w tym nadzwyczajnego, ale jakiegos takiego doła złapałam... to szczyt moich dni płodnych, i choć poserduszkowaliśmy sobie wczoraj, to mam takie przeczucie, że w tym mies. i tak z tego nic nie będzie..:( Ponadto dzis pomagałam znajomej uprzątnąć strych i chyba się lekko przeforsowałam...parę razy dźwignęłam troszke zbyt ciężki karton i teraz dokucza mi dziwne kłucie w podbrzuszu. No nic, ide zrobic sobie ciepłą kąpiel i do łóżka, jutro nowy lepszy dzień i na rano do pracy :) Pozdrawiam was wszystkie dziewczyny!!

Zapytałam dziś męża "KOCHANIE CZY MASZ OCHOTĘ NA SWOJĄ ŻONKĘ OD TYŁU" dwa razy nie trzeba było powtarzać to ten na dole tylko usłyszał i tyyyn już sterczy na baczność :D

1241495mdx1dziinn.jpg

Na luzie bez ciągłego myślenia czy coś z tego wyniknie, rozkoszujemy się sobą <3

Mona :) Starania 24 sierpnia 2013, 03:15

dziś powinnam dostać okresu ale jak narazie się nie zapowiada, jak ja nie cierpie tych niereguralnych cykli...boli mnie głowa i pobolewaja jajniki..mam strasznie wydęty brzuch..wyglądam jak wieloryb.. mam dosc

Moj pamiętniku! Wstałam dzis z okropnym nastrojem.. Czekam na @ przepłakałam pól nocy i nawet teraz jak pisze leca mi łzy. Co ja takiego zrobiłam ze nie mogę mieć dziecka przecież nie jestem zla kobietą czemu Boże czemu każesz? Mam tak fatalny nostalgiczny nastrój a zaraz musze jechać do pracy. Oczy popuchnięte wyglądam jak wiedźma.. Chyba nie dane jest mi sie cieszyc i byc szczęśliwą.. Napisze cos później jeszcze bo do pracy czas
Juz powróciłam tzn jestem w pracy wymarzonej własnej firmie o której marzyliśmy z mężem tylko nawet ona mnie nie cieszy ze zarabiam pieniądze i mogę wiecej.. Rozwaliłam sie na milion kawałków i dziś nie umiem ich pozbierać do kupy.. Dis dzien płaczu i wspomnień.. Wiedzialam ze kiedyś ten dzien nadejdzie.. To wlasnie dzis.. Musze sie trzymac bo ludzie patrzą lecz moja smutna twarz mówi wszystko wiec utarg będzie słabszy..
Myślałam że przejdzie mi ten nastrój lecz nie dalej się utrzymuje... Oby ten dzień skończył się szybko....:(:(


Wiadomość wyedytowana przez autora 24 sierpnia 2013, 12:09

10 Dc, strasznie boli mnie podbrzusze i nie wiem dlaczego :( za kilka dni powinna pojawić się owulka. Niech ten czas szybciej mija bo rzeczywiście jak się na coś czeka to się okropnie dłuży. Zresztą podczas przestaję się nastawiać bo moja druga połówka zaczęła przekładać pracę nad wszystko a sama fasolki sobie nie zrobię :(

Asi Walczymy o tę ciążę... 24 sierpnia 2013, 08:13

Wczorajszy dzień i dzisiejsza noc to jakaś tragedia. Ból głowy nie do zniesienia. Pierwszy raz w ciąży bolała mnie głowa.Byłam pewna,że kiedy się położę ,zasnę wszystko minie ale nie.Ból obudził mnie w nocy ...cała głowa pulsowała ,ból promieniował aż na tył...mam nadzieję ,że już nie wróci bo jeszcze nigdy głowa nie bolała mnie tak mocno.
Dzisiaj pojadę chyba do lasu na spacer ,powdycham troszkę świeżego powietrza ,leśnego ...

Karen Stwarzam Swój Mały Cud 24 sierpnia 2013, 08:51

Pierwsza wizyta powinna się odbyć około 6 tygodnia płodu (czyli około 8-9 tygodnia ciąży). Wówczas lekarz daje skierowania na badania, pyta o ogólny stan zdrowia, o przebyte choroby. Uświadamia, na co należy uważać w pierwszym trymestrze, jaka dietę stosować, jakie ewentualne witaminy, no i przestrzega przed "mocnym" współżyciem...
Mnie dodatkowo badał wziernikiem i ręcznie, żeby sprawdzić ułożenie szyjki macicy.

w sumie- tyle. Najważniejsze jest, żeby lekarz był wyrozumiały i odpowiadał na każde pytanie...

Nie, nie i jeszcze raz nie!! Przylazła znienawidzona panna @, bezczelna przylazła nieproszona i do tego za wcześnie. Wczoraj kiedy zobaczyłam plamienie miałam jeszcze nadzieje lecz dzisiaj ta nadzieja odeszła bardzo szybko. No więc brzuch mnie boli, jestem wściekła. Zastanawia mnie co się nagle stało, miałam regularnie. No nic może szybciej odejdzie sobie i nie będę tak się męczyć... A miało być tak fajnie... Chyba dam sobie na luz... w tym miesiącu bez żadnych obliczeń, mierzenia temperatury,bez nóżek w górze, nie będę sprawdzać kiedy mam dni płodne bo przecież nie kochamy się tylko w wyznaczone dni. Zobaczymy :) pozdrawiam

Czasem przychodzą źle myśli i czlowiek rozwala sie na milion kawałków tak jak ja dzis i nie mogę pozbierać tych kawałków do kupy.. Dzis dzien płaczu i wspomnień.. Jutro mam nadzieje będzie lepiej

Ale mi sie niechce wstawac do pracy.... chetnie zostala bym w lozku.
Dzis ovu zaznaczył przerywaną kreseczką wystąpienie owulacji w 10 dniu cyklu... czas serduszkowania mamy bardzo dobry, więc zobaczymy :-) chyba jest szansa że jednak ten miesiąc będzie owocny!!! Ściskam was wszystkie kochane!!!

Jestem już wykończona tym życiem ;( To mój ostatni cykl starań i chyba nic z niego nie będzie ;( Jutro wracam do domu a owulki jak nie było tak nie ma ;( A tak bardzo chciałam się doczekać tego malutkiego szkraba, który będzie brił który wkońcu powie mamusiu tatusiu kocham was... ;( Dlaczego to wszystko takie trudne? Dlaczego nie możemy spełnić swoich marzeń? Poddaję się ;(

dejzik Czekam i już wiem:))) 24 sierpnia 2013, 10:51

Dziś znowu ten gorszy dzień, trochę pochlipałam sobie nad swoim losem, na fb moja koleżanka chwali się swoją ciążą a ja sobie cierpię w milczeniu, nawet nie klikam "lubię to", na razie... Jest w 4 miesiącu - zazdroszczę... nie powiem "o losie dlaczego ona a nie ja" - nawet tak nie pomyślę, nie wolno mi, ona ma już swoje szczęście w brzuszku i się cieszy, ja jeszcze poczekam. Kiedyś i to mnie spotka. To czekanie jest najgorsze, już tydzień po owulce i intensywnym serduszkowaniu i nic... najmniejszego sygnału, że coś się dzieje, piersi - nic, ugniatam, dotykam - nie reagują, nie bolą nie szczypią; samopoczucie - bez zmian, żadnego plamienia - nic, nic, nic! Więc czekam na @, powinna dokładnie za tydzień być. No i od początku zabawa - wiesiołki nie wiesiołki, tempki, śluz, ehhhhh...
Dlaczego to takie trudne? Dlaczego dni płodne + serduszkowanie nie = ciąża????

Muszę sobie zapisać, bo zapomnę.

Na poprawę endometrium dobrze działa min. fasola, brązowy ryż, soczewica, pestki dyni i słonecznika, seler, buraki oraz suszone śliwki.
W okresie okołoowulacyjnym endometrium powinno mieć około 10 mm (pomiędzy 8-13 mm).

Dziewczyny opiszę Wam inną historię z lekarzem. Cały czas zastanawiam się czy nie pociągnąć go do odpowiedzialności. Mam na to jeszcze 3 lata. I jestem coraz bliższa pójścia z tym na policję. A mianowicie jako nastolatka miałam problem z okresem. Wiedziałam, że jest coś nie tak. Poszłam do pani ginekolog, a ta dała mi skierowanie do ginekologa-endokrynologa. I leczyłam się u tego pana kilka lat. Były to wizyty w poradni w szpitalu, więc nie wymagałam zbyt dużo od nich. Zresztą byłam młodziutką dziewczyną, która nie miała zbyt dużej wiedzy jeszcze na temat swojego problemu. I jak poznałam swojego męża poszłam z nim na wizytę. A ja jeszcze dobrze nie weszłam do gabinetu, a ten mnie wywalił, że dla takich jak dla mnie, to są inne gabinety. I dał mi wizytówkę do prywatnego gabinetu. I powiedział, że ja jestem w ciąży i mam więcej tu nie przychodzić. Na nic były moje tłumaczenia, że to niemożliwe bym była w ciąży. Zapisałam się jeszcze na jedną wizytę. I nie wyglądała dużo inaczej. Tyle, że nie wytrzymałam nerwowo i wyleciałam z gabinetu i więcej już tam nie poszłam.
Po paru dniach poszłam do kartoteki skserować swoją dokumentację medyczną. Jak to oglądałam to myślałam, że to niemożliwe. Ale jednak... Według tej karty byłam wtedy trzeci raz w ciąży. W karcie były nie moje wyniki. Poznałam to po złych peselach, złych imionach, inny lekarz dawał skierowania, skierowania z innej poradni. Oczywiście to nie jeden był taki wynik. Tak więc przez kilka lat jak chodziłam to tego konowała, on leczył mnie, nie na mój problem. Dzięki niemu do dnia dzisiejszego nie możemy z moim lekarzem dojść do ładu z moimi hormonami. Najprawdopodobniej dzięki niemu dziś mam taki wielki problem z zajściem w ciążę. W moim mieście są tylko dwa szpitale. W jednym pracuje wyżej wymieniony pan, w drugim przeżyłam tragedię z Gabrysią. Wierzcie mi, że gdy uda mi się zajść w ciążę, nie pojadę do żadnego z nich nawet z najmniejszym bólem. Będę gnała 100km do Warszawy bo tu nie ma szans (chociaż w moim przekonaniu), żeby coś człowiekowi pomogli. Tutaj potrafią tylko zniszczyć człowiekowi życie.
Wynik bety będę miała po 14-tej. Ale wam napiszę dopiero wieczorem jak wrócę do domku. Wczoraj strasznie bolały mnie jajniki. Miałam wrażenie jakby się skręcały. Co do bety, to nie łudzę się, że będzie inna niż we wtorek.

Jutro nasza rocznica. Miala być tak wyjatkowa ale nie jest. Trudno był upadek,trzeba wstać i isc dalej. Było mi ciężko pogodzić się z brakiem ciąży. Na dodatek dowiedziałam się ze znajomy miał skok w bok z byle jaka dziewczyna i już jest ojcem. Nie sa rodzina i nigdy nie będą. Dlaczego im się udało a nam nie!..Staram się nie przejmować za bardzo bo przecież nic mi to nieda..Bog na nas patrzy i na nasze cierpienie. Mysle ze nie długo zrealizuje nasze upragnione marzenie. Choc nie naleze do osob mocno wierzących staram się modlic w wolnym czasie. Wiem ze moja wiara chwiejna jest i zbyt plytka ale mam nadzieje ze to się zmieni.
Na jutrzejszy dzień zaplanowana wycieczka do Czech-SKALNE MIASTO. Już nie mogę się doczekać uwielbiam góry. Może kuzynka meza z rodzina pojada z nami.. bo znajomym nie pasuje!
Chcialam cos zrobić na prezent dla meza ale brak mi pomyslow. Mzoe uda mi się cos wymyslec do jutra. Kurde chyba się wypaliłam. Jak zawsze mnóstwo pomyslow w mojej glowie tak teraz pustka..
Bylam ostatnio na rozmowie w sprawie pracy w przedszkolu do kuchni. Fajnie by było jakby się udało bo i blisko ale watpie. Kurde ja już po malu w nic nie wierze!! Jestem zdolowana i się do tego przyznaje. Mój M wczoraj dal mi kase na zakupy zebym sobie humor poprawila. Ale ja wiem jak on ciężko pracuje na te pieniazki i nie potrafie ich o tak sobie wydawac. KOcham go i dobrze ze go nie zostawiłam!!! Wiem ze jest w stanie dla ,mnie zrobić wszytsko i ja dla niego tez.

Te uczucie, że zaraz zwymiotuje jest nie do zniesienia :( i ten ból piersi, a teraz dodatkowo ból brzucha i jakoś tak się denerwuje, chciałabym przesiedzieć te dni pod kołderką wtulona w Niego ale niestety nie mogę. Nawet zwolnienia nie mogę wziąć naprawdę potrzebuję odpocząć szkoda, że urlop już za mną :( chce gdzieś wyjechać, nie myśleć o niczym. Ewentualnie spać, ostatnio wyspać się nie mogę, mogłabym spać i spać. Co się ze mną dzieje?? P. się śmieje, że starość mnie dopadła ale jak to starość w wieku 25... no za 2 dni będę miała 25lat myślałam, że dostanę prezent w postaci dwóch kreseczek ech... mam ochotę się upić z rozpaczy, z bezsilności ale nie mogę ;)

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)