1dc
Jest okres hurrrrra!!!!!!
22dc
Nie wiem czy mi sie zdaje czy juz pojawilo sie napiecie w piersiach i pobolewanie brzucha (typowe przed @)... musze jeszcze dzis poobserwowac. Wczoraj mega apetyt (wbrew postanowieniu najadlam sie slodyczy i slonych przekasek).
Jutro wyczekana konsultacja telefoniczna z panią immunolog, mamy omówić wyniki badań. Czy dowiem się czegoś sensownego? Mąż oczywiście sceptycznie nastawiony co nie dodaje mi nadziei...
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2021, 21:22
14 tc (13t4d)
Urlopik
Jak dobrze nie myśleć o pracy, tylko my - ja i Fasolka od rana na kanapie po śniadanku oglądające politykę hehe 
Weekend zaczął się bardzo fajnie - byliśmy na 30tce mojego brata ciotecznego i jego żony (robili wspólną posiadówkę nad Wisłą). To u nich byliśmy na chrzcinach w kwietniu, kiedy to dostałam trochę doła ale też motywacji, żeby podjąć jeszcze jakieś próby starania, żeby bezczynnie nie czekać. Mieliśmy teraz świetna okazję powiedzieć im o ciąży
Pogratulowali nam z całego serca bo wiedzieli, że w podobnym czasie zaczęliśmy się starać i w końcu nam też się udało
A ich synek teraz będzie miał cioteczne rodzeństwo 
Dowiedziałam się też, że modlili się za nas - to bardzo wierząca rodzinka. Bardzo miło mi się zrobiło, że to już nie pierwsze osoby, które pamiętały o nas i naszych niepowodzeniach. Ale dobro wraca, im też życzę wszystkiego najlepszego 
Humor popsuł mi tylko mój Mąż, który znalazł sobie świetnych kompanów do picia i w przeciągu 2,5 godziny się upił... Nie lubię strasznie jak on jest w takim stanie, nie potrafię wtedy nad nim zapanować i wkurza mnie, że nie pomyślał o mnie, o NAS. Przez to znowu się pokłóciliśmy - on zarzuca mi, że jestem mało rozrywkowa, że on nie chce zdziadzieć i siedzieć ciągle w domu, a ja jemu zarzucam, że ma niedojrzałe i nieodpowiedzialne podejście. I o to właściwie chodzi ciągle w naszych klótniach od ślubu i ciągle staramy się to tłumaczyć "docieraniem się". Ale ile jeszcze będzie można to tak tłumaczyć?
Cóż, nie chcę sobie psuć dnia, musimy się w tym tygodniu dogadać bo w sobotę wyjeżdżamy nad morze i nie chcę jechać w atmosferze niedomówień.
Miłego dnia wszystkim 
8 dc
Dziewczyny powiem Wam, że wstąpiły we mnie nowe siły i pokłady nadziei.
Po wizycie u androloga, który powiedział, że wyniki M. są dobre i nie powinno być większych problemów z poczęciem, stwierdziłam, że w końcu musi nam się udać. Przecież moje wyniki też są w normie, wręcz książkowe.
Kupiłam mężowi suplement diety PARENTON i zobaczymy jakie będą skutki 
Coraz częściej zaczynam się zastanawiać nad tym co androlog powiedział M. a mianowicie o wizycie u psychologa. Może faktycznie wina leży w moim nastawieniu ?
Ktoś z Was korzystał z takiej pomocy ?
Nie do wiary !!!!! Moja kolejna znajoma jest w ciąży ! Bardzo ich kocham i ciesze sie ze beda mieli dzidziusia. Ale powiedzcie mi jak to jest? Co za niesprawiedliwy świat ! I najlepsze jest to, że ona akurat rzucila prace, ale jej ginekolog powiedział, że po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych przez pierwsze 3 miesiące to nie ma szans
HA HA HA co to za bujda ! Oczywiście wpadli od razu ! Za pierwszym razem! Rozumiecie to ?! A ona prace właśnie miała zmieniać
i teraz sama nie wie co zrobic. Ale mój mąż wczoraj po raz pierwszy pokazł mi , że go to boli. Jak już 4 para spośród naszych najbliższych przyjaciół po prostu wpadła. Ale niestety nie wiem czy nam się w końcu uda. Boże daj mi bobaska !
07:30 dzwoni budzik na mierzenie temperatury. Otwieram oczy, biorę w łapki termometr, następuje czas mierzenia, słyszę dźwięk wieszczący koniec pomiaru i modlę się by nie spadła.
Wyciągam termometr przed siebie i z radości mam ochotę wyskoczyć z łóżka widzę 36,88 i czuję że @ dzisiaj nie nadejdzie.
Ogólnie czuję się trochę rozbita i zmęczona, ale to może znowu przez kiepsko przespaną noc. Ahh...
Mam ogromną nadzieję, że to jest to 
Jest wieczór i @ nadal nie ma !
dodatkowo pojawiły się zawroty głowy ale staram się nie nakręcać 
Coś boli mnie brzuch na @, albo to z głodu 
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2017, 23:35
@ trwa w najlepsze i to jest dziwne...
Przez ostatnie pół roku miałam dość skąpe krwawienia. Góra do 2 dnia, a tu 3 dzień mnie zalewa. Bez przesady, ale jednak bardziej niż zwykle.
Poza tym miniony cykl miał tylko 24 dni. To też odbiega od mojej normy 29 dni 
Zastanawiam się czy to może być efekt uboczny Miositogynu lub Glucofagu?
Dniu pracy kończ się !!!
No i po co? Zrobiłam, negatyw! Czekam na mojego M i tabliczkę czekolady. Najgorsze jest to, że nie czuję nadciagajacej @.
5 tydzień
Nie wiem dlaczego, ale mam złe przeczucia. Może to tylko stres a może intuicja. W weekend nieco bolały mnie piersi a dziś nic. Wydaje mi się, że senność jest mniejsza. Dziś rano wstałam bez problemu o 7 i w zasadzie jakoś senności nie odczuwałam. Czuje jak cały czas buzuje we mnie adrenalina. Najchętniej to codziennie badałabym betaHcg.
Ciąża zakończona 24 lipca 2017
Nikola ur.12:55
3060g i 53cm 
Wiadomość wyedytowana przez autora 25 lipca 2017, 05:58
Mamy 3 dpo, więc dziś poszedł pierwszy cukierek luteiny. Wróżenie z objawów czas zacząć
Jestem dobrej myśli, ale staram się nie nakręcać. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak coś to testuję dopiero 3 sierpnia. Może dostaniemy prezent na 2 rocznice ślubu 
Mdłości brak. Wciąż nie potrafię spać - dziś pobudka 4.50. Boję się, że coś jest nie tak. Poszłam na beta Hcg. Mój wynik 862. Także jak na 4t4d chyba dobry. Będzie dobrze... musu być
Wiadomość wyedytowana przez autora 26 lipca 2017, 16:06
29t5d
Ale czas szybko leci. Dzis moje dziecie skopalo mnoe o 4:30 . Bylo mu nie wygodnie chyba,albo obudzilam go bo sie napilam 
Maz w pracy a ja sie szykuje bo dzis wizytujemy,oby nasza pani doktor nic nie nawymyslala. A waga na plusie strzelam ze plus dwa kg bo ostatnio mamuska nie stronila od slodyczy 
Wczoraj byla polozna . Od czwartku zaczynami liczyc ruchy malenstwa no i w czwartek pierwsze spotkanie w szkole rodzenia 
Cierpliwie czekam na @. Chcę już wysiąść z tej kolejki
cykle jednak mi się wydłużyły, szkoda, ale przynajmniej też nie pojawiają się plamienia
nadejścia wredoty nadal nie czuję, mam tylko nadzieję, że nie da mi popalić, bo ostatnio w robocie zwijałam się chyba na każdej kozetce póki 3 tabletki mi nie pomogły 
Dziękuję za słowa otuchy :* miłego dnia :*
Ten cykl przyszedl niespodziewanie...bo kilka dni wczesniej. Nastepny cykl pewnie bedzie przed 25sierpnia... chcialabym opoznic o kilka dni...moze jakies pomysly? Czytalam ze wit.c i wapno z tydzien wczesniej pic to opoznia do 4dni .niby sprawdzony patent... bo o stresie lub zmeczeniu... nie ma mowy zwlaszcza tydzien przed urlopem. Urlop zaczynam 28sierpnia temu zalezy mi aby dostac tak 25sierpnia najwczesniej, ponieważ 11lub12 dc mam przyjść na wizyte do lekarza po letrozolu;-) nie chcialabym calej polski przejechac w ekstremalnym tempem . Takze moze ktos slyszal o innych pomyslach na opoznienie cyklu? Dodam ze zaczne pic po lampce wina kilka razy w tyg -na pewno nie zaszkodzi 
Dziewczyny mam takie pytanie czy wasi mężowie/partnerzy dbają o was w ciąży?
U mnie maz zachowuje się trochę jak gdyby nic nie to że chce być na rękach noszona no ale lekka taryfa ulgowa powinna chyba być
No i tak dziś pojechaliśmy do marketu po zakupy cotygodniowe wracając mówię że wolałabym nie nieść więcej niż 3kilo no i mąż wziął jedną siatke zważył w rękach i mówi masz nie ma 3 kilo no ciężka trochę była wzięłam ją wchodzę do domu z ciekawości zwazylam a ty 5 kilo potem mnie trochę brzuch rozbolał i się wystraszyłam
Wieczorem trochę mu wygarnelam że nie dba o mnie nie pyta się jak się czuje po prostu puściły mi nerwy chyba hormony się odezwały na to on że nie wie o co mi chodzi i że on nie będzie się cackal ze mną i głaskał po pupci i że niedługo szklanka wody będzie dla mnie za ciężka
No nie powiem smutno mi się zrobiło gorzej się rozpłakałam później oczywiście przepraszał no ale jednak ale pozostało no i poczułam się trochę zlekceważona
I jeszcze mi powiedział żebym nie czytała tych forów bo popadam w paranoję
A jak jest u was może faktycznie przesadzam
Wiadomość wyedytowana przez autora 24 lipca 2017, 23:32
25.07.2017
Niedziela:
Wieczorem zglosilam się na IP bo już od 3 dni meczyly mnie bóle różnego rodzaju. Porobili wszystkie badania, podlaczyli pod KTG, na którym nie zapisywaly sie zadne skurcze. Podjeli decyzje, że w poniedzialek rano zrobia mi test OCT...
Poniedziałek:
Rano po obchodzie wzięli mnie na czczo na ten test. Bylo może po 8, może 8:30.
Położyli na porodowke, podpieli KTG a potem kroplowke z oksy. Długo nie musiałam czekać na skurcze. Najpierw kilka było słabych ale z kazdym kolejnym coraz bardziej sie wiercilam. Zeby tego bylo mało, to ja juz mialam bardzo bolesne skurcze ale one nie chcialy sie zapisywac na KTG. Trzymali mnie z godzine, poltorej na tym tescie a po tym puscili ze skurczami na oddzial...
Meczylam się caly czas z tymi skurczami, najgorsze to były te krzyzowe. Na sama mysl mam dosc! W miedzyczasie zaczyly mi wody odchodzic. Ale mysle sobie ze chyba sie posikalam bo chcialo mi sie w sumie. Przyszla moja mama z moim i juz wiedzieli ze pewnie urodze bo te skurcze sie nasilaly. A potem znowu wody odeszly... No to mamuska po pielegniarke, ta mnie na badanie. Okazuje sie ze szyjka zgladzona, 2cm rozwarcia no to dawaj na porodowke!
Tam znowu KTG, cwiczenia na pilce aby powiekszyc rozwarcie. Nie wspomnę, ze juz wtedy umieralam przy skurczach. Po kilku minutach badanie i okazuje się ze juz mam 4cm rozwarcia, za chwile 8cm a za moment slysze ze jest pelne rozwarcie!
Mielismy niestety problem przy partych. Glowka malutkiej nie chciala przejsc, w dodatku gubilo jej sie tetno. Padlo haslo: ciecie... Juz sie przygotowywali, wzywali lekarzy, ale za chwile znalezli tetno malej i odwolali decyzje o cc. Kilka parc i mialam dosyc, ale przy ostatnim pamiętam jak polozna krzyczy aby parla jak najdluzej, ja juz resztkami sil pre a nagle patrze a polozna ma juz malutka na rekach
potem mialam juz ja na brzuchu.
Niestety, pojawil sie kolejny problem. Łożysko utknelo i nie dalam rady go urodzic. Musieli mnie usypiac i dopiero wtedy mogli mocniej szarpnac.
Tak wiec moj porod trwal od 10:30 do 12:55 a ja juz o 14:00 bylam na nogach 
A tu przedstawiam Wam moja królewne Nikole ur. 24.07.2017 o godzinie 12:55, waży 3060g a mierzy 53cm


5dpo, 18dc, 18cs, 5cpp
Dziewczyny mam podobny dylemat co Agusia_pia, tyle że ja idę do dentysty w ten piątek. To będzie 8dpo, a wiem,że lekarz ma mnie znieczulać, bo będzie mi się wwiercał w jedynkę i trójkę dolną. Bez znieczulenia raczej nie da rady... Zastanawiam się co zrobić. Czy zrobić profilaktycznie test ciążowy ?- Choć wiadomo nic na nim nie wyjdzie ;/ O zgrozo ;/ nie wiem co mam zrobić, serio ...0_o' z drugiej strony zastanawiam się, czy pregnyl już ulotni się z organizmu, a będzie wtedy 10 dni po zastrzyku. Choć powiedzmy sobie szczerze mam przeczucia,że w tym miesiącu będzie dupa blada jak zwykle.
Mam stresa przed wizyta. Zawsze sie stresuje. W kolejne spodnie sie nie dopinam 
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.