Coraz mniej tu zagladam i pisze pomimo ze wieczory mam wolne bo dzieci dosyc szybko ida spac ale ja jakos nie mam juz do tego glowy. W dodatku czas leci tak szybko. U nas znowu bylo chorobowo. Julian zlapal zapalenie spojowek potem przeszlo to na Christiana. Maximilian sie uchowal amy z Arkiem zaziebilismy sie. U mnie to przeszlo na zatoki chociaz nie chce sie wierzyc zeby latem bylo mozliwe na to chorowac. Teraz juz jest dobrze wiec wczoraj zrobilismy sobie wycieczke do zoo. Super sie bawilismy a dzieci byly zachwycone zwierzetami. Julian dzielnie zniosl cala droge do zoo i w nim a ani razu nie jeknol ze bola go nogi. Dzielny chlopak. Christian dostal kolejnego piatego zeba a szosty przebije sie lada moment. Troszke bywa przez to rozdrazniony ale nie jest zle. Julian nie chce wspolpracowac w odpieluchowaniu sie i juz trace nadzieje ze uda nam sie to zrobic w tym roku. Nie wiem czy to moja wina czy tez te moje dzieci sa takie opornea tak dobrze nam szlo 
W druga ciaze zajdziesz szybo...!
Po pierwszym porodzie z druga ciaza pojdzie latwiej...!
I jeszcze kilka tekstow tego typu w moim przypadku sie nie sprawdzilo
juz rok i drugiej ciaz nie ma...Bylo parcie na drugie bylo i na luzie (choc czy da sie na luzie jak zawsze gdzies w glowie siedzi mysl ze owulacja ze moze to tym razem sie udalo) i madal nic. 5 miesiecy temu moj gin kazal dac sobie jeszcze troche czasu dalismy teraz czas zaczac sprawdzac co sie dzieje i dzialac aby sie udalo.
Wierze ze doswiadcze kolejnego cudu 
A moj pierwszy cud dal dzis mamie popalic...Najpierw dostalam drewnianym klockiem po glowie pozniej bankami mydlanymi(pudeleczkiem) po twarzy. A i oczywiscie caly dzien mamo mmamusi mama mamus oc bawic plosie
cudaczek maly ma tysiace pomyslow na minute 
18t3d
(do tp pozostało 151 dni)
Witajcie
My standarowo, po wizycie więc daję znać.
Ta wizyta miała się co prawda odbyć równo tydzień temu, ale przełożyli, bo lekarka się nie wyrabiała i miałam dzisiaj, połówkowe. Troszkę wcześnie ale od 7 sierpnia do 1 września jej nie ma bo ma urlop i dlatego musiała teraz, żeby się zmieścić w wyznaczonych klamrach.
A więc:
Wg usg wychodzi nam dzisiaj 19+0. Nadal jestem chłopcem! Podobno takiego sprzętu nie da się nie zauważyć.
Mam 277gramy i wszystkie organy prawidłowe. Mam też piękne oczy, uszka i nosek, oraz idealne małe serduszko.
Co prawda podczas usg schowałem prawą rączkę za siebie i lekarka nie umiała jej zobaczyć, ale za moment się obróciłem i już było w porządeczku
Na następnej wizycie pomierzymy wszystkie kosteczki jeszcze, ale na ten moment wyniki super w siatkach centylowych. Mam powpisywane w kaledarzu ciąży jak coś 
Teraz już w sumie mogę przyzwyczajać się do myśli, że to nasz Misiu na poważnie- bo raczej to już pewne 
U nas wiele się wydarzyło tak poza tym od ostatniego wpisu. Tydzień temu w sobotę byliśmy z synkiem na podwórku i po 15 minutach zabawy, biegł za piłką a dzieciak sąsiadów popchnął go i młody tak nieszczęśliwie upadł, że złamał rękę. Kość promieniowa wygięta a łokciowa złamana. Operacja i dwie tytanowe śruby. 2 dni w szpitalu. 31 sieprnia konsultacja i będzie decyzja kiedy je wyciągną, prawdopodobnie w połowie września, pod koniec może. W poniedziałek w drodze do domu ze szpitala mieliśmy na dodatek stłuczkę, całe drzwi kierowcy do wymiany, koszmar. Na szczęście nic nam się nie stało. Tyle tych problemów się nam skumulowało, że mam wrażenie że to jakieś pieprzone fatum! Rok temu idealnie w ten sam dzień wyszliśmy z synkiem ze szpitala po tym koszmarnym zatruciu, po 5 dniach. Normalnie to już jakieś dziwne się robi, mam wrażenie, że to nie przypadek. Półżartem- półserio powiedziałam mężowi, że choćby nie wiem co w przyszłym roku w połowie lipca jedziemy do polski żeby oszukać przeznaczenie. Na szczęście dziś już jest lepiej. Rączka nie boli- jutro idziemy na ściągnięcie szwów i mam nadzieję, że od tego momentu już będzie ok. A auto... to tylko auto. Naprawa nie jest aż taka droga- oby, więc nie martwię się na zapas. Najważniejsze, że dzieciaki zdrowe, my też i jakoś po mału poleci.
Teraz trzeba czekać aż do 8 września na wizytę. Mam nadzieję, że uda mi się wcisnąć gdzieś dodatkowo w międzyczasie. Zobaczymy.
Endo za to 21.08 
Panie Boże miej nas w Swojej opiece 
Misiu rośnij zdrowo Kochanie, czekamy na Ciebie 
Za duzo Ovu. O zgrozo, rowniez w pracy. Internet w komorce to ZŁO! Dzis 29dc. Brak plamienia. Wczoraj poszlam biegac i czulam, ze cos "cieknie", myslalam nawet, ze ruch przyspieszyl nadejscie @, ale to byly tylko uplawy... hmmm, nie calkiem bezbarwne, ale tez nic brazowego/rozowego. Raczej zolte. Powiedzialabym, ze predzej wygladaloby to na jakas mala infekcje-ale nic.mi nie dolega, nie ma swedzenia/pieczenia. Obiecuje sobie zajrzec tu dopiero jutro. Rzucam sie w wir roboty.
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2017, 07:30
6 CS, 3 PP, 25 DC, 10 DPO
Hej kochane 
Ale upały
lubię taką pogodę! 
Pierwszy raz mam tak stabilny wykres, tempka prawie równa. dziwne. może to od dupka, ale w tamtym cyklu też był dupek a wahania były większe. No ale zobaczymy jak będzie dalej.
Coś się ruszyło w sprawie zmiany pracy, ale nie chcę zapeszać. Jak się coś wyjaśni, na pewno napiszę. I w związku z tym chyba zatestuję 14 dpo. Żeby wiedzieć w którą stronę iść.
Śluz lepko kremowy, spore ilości, ciągle czuję prawy bok, kuje od jajnika. lekko senna. i sikam. kawa dziwnie smakuje. źle.
23dc 5dpo
Siedzę sobie z kubkiem ciepłego mleka,zawsze piłam kawę lub kawę inkę a dziś nie mam na nie ochoty,na samo mleko owszem i to bardzo:-)
Za oknem ładna pogoda,później pewnie będzie gorąco,najchętniej w te dni posiedziałabym w domu tu jest zdecydowanie chłodniej ale wiem że dziś będę musiała jechać z moim P do dentysty.
Co do mojego cyklu to jestem 5 dni po owu jeśli jestem w ciąży to być może mój maluszek się zagnieżdża???Od wczoraj czuję już piersi lekko bolą,mrowią i są jakby napięte cięższe.Ogólnie czuję się jakoś inaczej,niż zawsze,moje przeczucia na dziś,że się udało:-)wiem że nie powinnam tyle o tym pisać nakręcać się,po potem może przyjść rozczarowanie....przyjdzie @ trudno.Będzie następny cykl albo i nie będzie kto wie:-).Ogólnie czuję spokój i mam dobry nastrój mam nadzieję że pozostanie on ze mną na dłużej:-)

6t+3dz mdłości jakby minęły wczoraj mnie trochę na wieczór mdliło a tak to spokój 2 dzień urlopu jutro niestety powrót do pracy nie bardzo mi się chce
Jutro o 18 wizyta u gina mam nadzieję zobaczyć serduszko jak nie to chyba będzie źle ale odpędzania od siebie ta myśl musi być dobrze
Oprócz mojej mamy nikt o ciąży jeszcze nie wie tak myślałam powiedzieć dopiero po prenatalnych w 12 tygodniu jak będzie wszystko dobrze( musi być)
W weekend byliśmy u moich rodziców. Generalnie w ruch poszły moje tabletki ziołowe na uspokojenie, co było niezbędne zważywszy na różnicę poglądów, ale o dziwo, pierwszy raz od niepamiętnych czas nie było żadnego iskrzenia. Wszyscy się starali by omijać temat i za to jestem wdzięczna rodzicom i dumna z siebie, że nie wybuchłam ani razu 
Na imprezie rodzinnej były dwie zaobrączkowane kuzynki. Żadna nie wypiła szampana, ale czy są w ciąży nie wiem... może lepiej że (jeszcze?) nie wiem.
Mama jak zwykle zabrała mnie na tournee po swoim ogrodzie i po raz milionowy przy tej okazji zaczęła snuć plany,że będzie super jak będą tu biegać dzieci. Ja jej na to, żeby się zwróciła do mojego brata (8 lat młodszy
) o wnuki i lepiej na mnie nie liczyła i że nie chcę o tym gadać. Ale oczywiście, moja rodzicielka, pierwszy manipulator RP, w pewnym momencie tak mnie dorwała i zagadnęła, że w końcu jej powiedziała, że chcemy, że biorę leki, że mąż ma wyniki w normie, że niby jestem zdrowa, tylko jakoś tych dzieci nie ma
W sumie to mi się jakoś lżej zrobiło, chociaż niestety mama nie jest osobą, której się zwierzam ze swoich problemów, a jak to robię, to zawsze żałuję. Może tym razem będzie inaczej. Mama dała mi książeczkę o świętej Ricie i specjalny różaniec/koronkę do tej świętej. Może warto i tutaj zapukać po pomoc...
Upałłłł, oby tak nas z pracy wcześniej zwolnili, byłoby idealnie, bo planuję wypad do Ikei 
30t4d
Wlaczylo mi soe gadanie przez sen. Przez sen opierdzielam meza 
Jutro usg 3trymestru,ide na nie sama,maz nie.moze,zaczynam sie denerwowac
zawsze mam tak przed usg. Boje sie co z nereczkami,mam nadzieje ze maly sie wysiusial
30t5d
Wlaczylo mi soe gadanie przez sen. Przez sen opierdzielam meza 
Jutro usg 3trymestru,ide na nie sama,maz nie.moze,zaczynam sie denerwowac
zawsze mam tak przed usg. Boje sie co z nereczkami,mam nadzieje ze maly sie wysiusial
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 sierpnia 2017, 09:41
Ciąża rozpoczęta 19 czerwca 2017
Ciąza zakończona 23.08.2017
Wiadomość wyedytowana przez autora 2 marca 2018, 16:00
Opalanie dzień 3. Korzystam z witaminy d3 
Mial byc dzien w pracy bez Ovu ale kit z tym. Plamienie rozpoczete oficjalnie. W czwartek przywitam sie z @...
wczoraj kupiłam ovarin za jedyne 43,49. miałam iść dziś na krew ale jakoś nie mogłam się rano zebrać. 2 podejście w pt z rana.
21dc / 10cs
Trochę się martwię...
Zwykle moje cykle są regularne 28 dniowe książkowo. W ciągu tych 10 cykli raz miałam @ wcześniej o 4 dni i teraz też wychodzi na to że tak będzie chyba. Niby wszystko ok bo przecież 4 dni to nie jest tragedia tylko właśnie w tym cyklu załatwiłam sobie wolne na 2 sierpnia czyli na jutro żeby sprawdzić progesteron pierwszy raz bo jutro miało być 7 dni przed @ a tak zaleciła mi Pani doktor. Niestety przez szybszą owulację @ mogę dostać 4 sierpnia (tak wskazuje wykres) a sprawdzanie progesteronu dwa dni przed teoretycznie @ chyba nie ma sensu? Chyba że się mylę to wyprowadźcie mnie z błędu. Niby żadna tragedia bo przecież mogę zrobić progesteron w kolejnym cyklu ale niestety nie mogę... Jest czas urlopów i mniej ludzi w pracy więc już ten jeden dzień na jutro wychapałam prawie na siłę więc teraz najszybciej załatwię sobie wolny dzień we wrześniu
. Dylemat mam teraz czy robić jutro progesteron ale 2 dni przed @ to co on tam wskaże? Nie bardzo chyba można takim wynikiem się sugerować prawda?... W sierpniu urlop wakacyjny mam ale wtedy będę miała prawdopodobnie płodne dni więc też nie sprawdzę progesteronu... ehhh ciągle pod górę. Naprawdę nie wiem czy jest sens jutro sprawdzać progesteron czy poszukać laboratorium u siebie w mieście, które jest czynne do 15:00 chociaż bo pracuję do 13:00 to może w następnym cyklu bym po pracy zrobiła...
A jakby tego było mało znowu usłyszałam że moje wahania temperatur są dziwne i że mam zygzaki na wykresie a to nic dobrego i że to pewnie właśnie wina progesteronu.... Czyli mimo że temperatura póki co utrzymuje się na dobrym poziomie to mam nie robić sobie nadziei bo są zygzaki?.... Coraz mniej wiem chyba
Wiadomość wyedytowana przez autora 1 sierpnia 2017, 15:11
4 dc 6 cs (pełną parą)
Witajcie kochane :*
M jutro znowu wyjeżdża do Warszawy na 3 dni
ahh nawet nie mam jak się nim nacieszyć skoro od 8dc lekarz kazał wstrzymać się od serduszkowania, to będą moje urodziny i chyba po raz pierwszy nie będziemy się trzymać zaleceń
a co raz się żyję 
Po @ nie ma śladu
Przynajmniej dzisiaj będziemy mogli poszaleć przed wyjazdem 
Pogoda cudowna dzisiaj na maksa naładowałam baterię i od jutra biorę się za porządki w domu i może małe SPA dla lepszego samopoczucia ?
Miłego wieczoru kochane :*
31dc
@ nie ma ale jest plamienie, podejrzewam ze przez noc @ się rozkreci.
Jutro umawiam się z ginem na monitoring cyklu. Kazał mi zrobić badanie progesteronu w 8dpo. Dzisiaj odebrałam wyniki: 15,76 ng/ml. Chyba nie jest źle 
21 dc / 10cs
Ok jednak postanowiłam że idę jutro sprawdzić progesteron ! Jeśli faktycznie owu była w 10 dc to @ przyjdzie szybciej i wyjdzie na to że zrobiłam progesteron dwa dni przed @ no trudno a nóż widelec miesiączka przyjdzie jak zwykle 28 dnia cyklu czyli 9 sierpnia i wtedy czas na progesteron jutro idealny
.
Urlop w końcu rozpoczęty. Dzisiaj aktywnie - zaliczony trening, porządne sprzątanie w domu, troszkę opalania jeszcze w planach pieczenie ciasta 
Dziś już 24dc , brzuch od wczoraj potrafi niemiłosiernie zaboleć jak na miesiączkę , piersi bolą od paru ładnych dni gdzie nigdy tak u mnie nie było... chciałabym by to był ten szczęśliwy cykl lecz wiem,że to nie ten czas.. odpuściliśmy z braku sił te najważniejsze dni... troszkę przykro ale z drugiej strony cieszę się ,że za 2 tygodnie poszalejemy z Miśkiem na maxa.
Kupiłam ostatnio zestaw witamin dla kobiet planujących ciążę. Pilnujemy się również z Miśkiem by dobrze się odżywiać.
Oby 9 cykl był tym owocnym ! 
21 dc / 10cs
Myślałam, że już dziś więcej wpisów nie będzie ale muszę to napisać no po prostu muszę bo jakoś tak złapałam nadzieję... może za wcześnie na radość ale przed chwila byłam w wc i jak zwykle przed załatwieniem potrzeby sprawdziłam jak tam mój śluz i moim oczom ukazało się troszkę śluzu kremowego błyszczącego i razem z nim różowe plamki... czy to plamienie implantacyjne? Nigdy prze nigdy wcześniej nie miałam czegoś takiego.... Nigdy nie plamiłam przed @ a różowych plamień to ja nawet nigdy nie widziałam
. takie jakby niteczki czy coś. Teoretycznie biorąc pod uwagę moje standardowe cykle 28 dniowe to @ powinnam dostać dopiero 9 sierpnia ale biorąc pod uwagę, że niby teraz miałam owu wcześniej bo w 10dc to wykres pokazuje mi że @ powinnam dostać 4 sierpnia ale tak czy siak dziś mamy 1 sierpnia (piękna data zresztą "01.08.1944r PAMIETAMY!"). Cieszyć się? czy to za wcześnie?....
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.
Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.
Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.