Anakin A gdyby tak... Jeszcze raz? 1 sierpnia 2017, 19:08

Siedze w domu i rycze. Sama nie wiem dlaczego. Prawdopodobnie nad ogolna marnoscia mojego zywota. Przyznam sie, ze chcialam dzis w drodze z pracy kupic test i zrobic juto rano. Wyguglalam tez 'test i co dalej' i juz niemal umawialam sie na wizyte u gina, aby potwierdzic ciaze. NIE WIERZE, ze to sie dzieje, ze tak sie schizuje. Maz pociesza mnie w tym dolku, ale on do konca nie rozumie o co chodzi... Sytuacja jest taka, ze my nie rozmawiamy o naszych staraniach. Zima postanowilismy, ze chcemy miec dzieci (taka ogolna rozmowa, bez wybierania imion i koloru farby do pokoju dzieciecego). Postanowilismy tez, ze nie bedziemy nic wyliczac tylko po prostu 'zobaczymy co bedzie'. A na moje marudzenie 'ja juz jestem stara, ze moglismy o dzieciach myslec juz lata temu' maz odparl 'jestesmy jeszcze mlodzi, nie widze problemu w dzieciach po 30 a nawet ok 40'. Dla niego wszystko jest proste (w koncu facet). Ja natomiast od razu panika i zal do siebie, ze teraz to juz powinnam miec dzieci w wieku szkolnym. No wiec niby staramy sie 'na luzie', ale to ja kazdego miesiaca sie nakrecam. I nie mowie mu o tym. Mozecie twierdzic, ze to glupie, ze powinnismy o tym rozmawiac, ale maz jest takim dosc skrytym i przy tym bardzo konkretnym facetem. Ciezko z niego cos wyciagnac i wiem, ze na moja uwage 'martwi sie, ze nie zachodze w ciaze' on odpowie 'nie ma co sie martwic, w niczym to nie pomoze, mamy jeszcze czas'. I wiem, ze jesli powiem 'dzis chyba dni plodne' to tylko niepotrzebnie by go to zestresowalo (w pierwszym miesiacu jak przestalismy sie zabezpieczac bylo widac, ze sie stresuje :) to byl miesiac bez staran hehe i to nie z mojej winy hehe, teraz sie z tego podsmiewuje, ze wtedy nie bylo mi wesolo, juz myslalam, ze cos mu sie zepsulo). Tak wiec jestem sama z moim zawodem :( Nie powiedzialam mu jeszcze, ze moj endo zalecil badanie nasienia. Czekam na jakis klimatyczny moment, bo on moze ciezko to zniesc (zapewnie powie, ze nie czuje potrzeby badacn i lepiej jeszcze poczekajmy). Ogolnie: chyba nie chce zeby sie dowiedzial, ze bardzo mi zalezy. A jednoczesnie nie wiem czy mi samej az tak bardzo zalezy, czy chodzi o jakies dziwne udowodnienie sobie, ze tez moge zajsc i urodzic... K****, co sie dzieje??? :(((

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 1 sierpnia 2017, 19:40

wieczór się zbliża i jest nadal gorąco,lubię lato no ale bez przesady,jutro ma być tak samo ehh.Deszcz pada źle,mróz jest też źle upał jeszcze gorzej...człowiekowi naprawdę trudno dogodzić...

Agiii37 Do trzech razy sztuka 1 sierpnia 2017, 19:53

6 TC
5+0
Dzisiaj odebrałam wyniki z czwartkowej Bety HCG 122,5, w piatek jadę do szpitala tam na miejscu mi powtórzą jeszcze raz badanie, bede wiedziała odrazu, wtedy tez mój gin powie mi kiedy kolejna wizyta, mam nadzieję że wszystko bedzie dobrze, powoli zaczynam się oswajać z myślami.

małaU piszę, bo czuję, że zwariuję 1 sierpnia 2017, 21:54

Nie pisałam bo nic się nie działo.. W pracy baaaardzo intensywnie, nawet chwilami nie miałam sekundy na ucieczkę myśli.. Wzięłam wszystkie nadgodziny i projekty w ramach zbierania kasy.. Zaczęłam mieć to wszystko gdzieś.. Obojętne już mi.. I wtedy nagle w jakiejś podróży G. zaczął temat, że on musi zacząć działać w tym zakresie, że czekanie na nic go wykańcza.. Czas podjąć konkretne kroki.. Rozmawialiśmy krótko o adopcji.. Kilka dni później zapytałam go co on na to, żeby sprawdzić adopcję komórek w innych klinikach.. Wiem, że są dużo droższe, ale też termin oczekiwania ma ramy czasowe, a nie tak jak w naszej obecnej klinice.. Czekamy i nic.. Po zastanowieniu, zapożyczeniu i odnalezieniu kliniki, która brzmi najbardziej rozsądnie i jest na drugim końcu Polski, umówiliśmy się na wizytę.. Za tydzień.. I tym sposobem moja obojętność zniknęła w sekundę.. Ten temat nigdy nie będzie mi obojętny, jakkolwiek bym siebie oszukiwała to najważniejszy temat w moim życiu..

Bardzo boję się wizyty, co powiedzą i jakie szanse nam dają.. Mój organizm sypie się coraz bardziej.. Od operacji miałam jeden normalny cykl, reszta dwukrotnie wydłużona.. Obecny ma już grubo ponad 50 dni..

Agar88 Czekając na największy skarb 1 sierpnia 2017, 22:16

7t0d wg Om
6t0d wg USG
Dzidziuś jest - całe 3,6 mm szczęścia. Serduszko biło 144 uderzenia na minutę.
Mam zrobić masę badań i za 3 tyg się zgłosić do pani gin.
Jesteśmy szczęśliwi i mówimy cały czas do brzuszka :)

Korci mnie żeby rano zatestować. Mąż mi w tym wtóruje i mamy klops. Zobaczymy, jeśli tempka poleci na pysk to oczywiście będę pokornie czekała na @. Chyba ;)

25dc I zero nadzieji... temperatura spadla a ja czekam na @. Dzis albo jutro przyjdzie. Przynajmniej o 2 dni za wczesnie.. chyba powinnam bardziej cykle wyregulowac.

Ostatni cykl "staraniowy".....
Co jakiś czas podsyłam mężowi mailem informacje o in vitro.... bez szczegółów. O szczęśliwych zakończeniach, informacje z klinik itp. Wiem, że czyta i myśli, zaczyna się łamać. Jak on się złamie to i ja też. Tematu w rozmowach skutecznie unikamy, ja widzę, że on nadal wierzy w naturalny cud, ja już nie.

MakoMary86 Póki jest nadzieja 2 sierpnia 2017, 08:38

6 tydzień 2 dzień

Trochę przestałam świrować z tym, że coś jest nie tak, bo nie mam objawów ciąży. Doszły mdłości. Na szczęście bez wymiotów, ale przyjemne nie są. Tak jak w poprzedniej ciąży pojawiają się nie tylko rano. Wtedy kiedy mam pusty żołądek bezczelnie atakują. Póki co walczę z nimi za pomocą mleka, migdałów i musów owocowych. Jakoś nie mam ochoty jeść. Nie wiem czy przez ten upał czy przez ciążę. Wczoraj w mojej miejscowości rodzinnej było 35 stopni w cieniu. W słońcu zabrakło skali. Niestety taki cudowny dzień wymyśliłam sobie na powrót do Warszawy. Na szczęście bilet kupiłam na wieczorny kurs. Teraz całkowicie muszę się przerzucić na polskiego busa, bo w pksie bez klimatyzacji chyba bym nie wytrzymała.

Nie czekaj roku z badaniami. Daj sobie czas 3 cykli a potem zrób drożność i nasienie. Szkoda czasu.

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 2 sierpnia 2017, 09:19

24dc 6dpo
Mleczko już wypite,pora uzupełnić dzisiejszy wykres i pamiętnik.
Nie wiem o co chodzi z tą tempką,po ładnych wzrostach dziś poszła w dół...Ciekawe co będzie się działo w kolejnych dniach...Dziś już trochę mniej pozytywnego myślenia,może jeszcze wróci,dobrze by było:-)
I ten dzisiejszy sen nie za fajny...Byłam w szpitalu odwiedzić mojego męża nawet nie wiem co mu było,stałam na korytarzu i zaczął boleć mnie brzuch,powiedziałam pielęgniarce o tym,przywiozła wózek i zabrała mnie do gabinetu lekarskiego,pojawiło się krwawienie.Lekarka mnie zbadała i powiedziała że mam dziwna szyjkę zapytała kiedy miałam okres i stwierdziła że jestem w ciąży ale ta ciąża jest pusta i niepełna:-(
Potem znalazłam się w innym miejscu był to budynek przedszkola do którego ma chodzić moje dziecko,okazało się że przedszkole przenieśli do innego miasta...a ja mam szukać nowego jeśli mi nie pasuję dowozić do nowej siedziby przedszkola...
Zwykle nie zwracam większej uwagi na to co mi się śni ale ten sen był taki wyraźny i zapadł mi niestety w pamięci.Po napisaniu go czuję się trochę lepiej:-)Chyba sobie założę zeszyt i będę zapisywać w nim moje sny

chcebardzobycmama Nie poddam się. 2 sierpnia 2017, 09:53

30t6d
Dzis o 13 usg boje sie. A jeszcze maluch cos leniwy

jagodowa91 Nadszedł czas. 2 sierpnia 2017, 10:01

15dc.
Wkraczamy w fazę dni płodnych, majsterkowanie o rodzeństwo dla Zochy rozpoczęte :) zobaczymy co los przyniesie.. dziś wolne i oficjalnie ogłaszam dzień śmierdzącego lenia! :D leżę i pachnę ;) miłego dnia dla wszystkich czytających moje wypociny!! :)

Heh, nie wiem, czy mój Anioł Stóż, św. Antoni, czy św. Rita... wczoraj przez ponad godzinę miałam taką litanię, bo...
Zgubiłam ślubną biżuterię. Rzadko ją nosze, ale akurat z miesiąc temu założyłam na wesele kuzynki. Wczoraj nagle mnie coś tknęło po 22, że ciekawe gdzie ona jest. No i zamiast z mężem się przytulać :P to przewróciliśmy caaałe mieszkanie do góry nogami. Wychodzimy już ze stanu przeprowadzkowo - remontowego, więc większość rzeczy ładnie poukładana, ale nigdzie biżuterii nie ma :( Nawet najbardziej dziwne miejsc sprawdzone, beznadzieja, zero pomysłów. Więc zaczęłam modlić się do ww. Instytucji. I znalazłam :D
W jeszcze bardziej absurdalnym miejscu niż myślałam, zupełnie nie pamiętam bym tam kładła tą biżuterię. Mąż zdziwiony, co ja miałam w głowie, jak ją tam(koszyk z apaszkami itp.)chowałam. Ale JEST :) więc chyba warto wierzyć ;)

Upały, upały, dobrze, że od soboty urlop - też w upalnym klimacie, ale ta perspektywa mi się podoba.

Teścior za mną. Jak zawsze coś mi tam miga, ale nie doszukuję się. Negatyw. Tempka utrzymała się na wczorajszym poziomie, ale przezornie najpierw sprawdziłam jeszcze szyjkę i czy przypadkiem już nie ma brunatnego śluzu. Wszystko grało, więc...no cóż. Muszę uzupełnić zapasy testowe :P Może jutro nie, ale pojutrze powtarzamy :) O ile oczywiście @ nie będzie się zbliżała.

bertha Drzewo nadzei... 2 sierpnia 2017, 10:58

9dpo... wczoraj i dzisiaj negatyw. Ale sie nie poddajemy! to dopiero pretesty ;) od jutra wchodzimy w okres testów właściwych!
przyszly do mnie testy First Response z UK, mega czułe.. moze one przyniosa szczescie :)

8tc+5

To już jest koniec, koniec naszego cudu i chwilowego szczęścia wciąż podszytego strachem.

To miała być ciąża bliźniacza, tu mogły zabić aż dwa serduszka - nie zabiło ani jedno. Jeden zarodek się wchłonął, drugi w ogóle nie pojawił. W pęcherzyku są tylko dwa pęcherzyki żółtkowe, dla dwóch maleństw.

Jutro czeka mnie zabieg w szpitalu.

Jest tak bardzo ciężko :(

gozik "Miłość na szkle" po stracie 3 sierpnia 2017, 08:36

2dc, 19cs, 6cpp
Nie wiecie jak sprawić by @ się pojawiła ? - zróbcie test...u mnie zawsze to działa ;( O ironio...to był mój 1szy i ostatni cień na teście.Więcej testów przed terminem okresu nie robię. Koniec i basta.
Trochę się martwię, bo po raz kolejny mój cykl się skraca- ten ostatni trwał 25dni.A chyba w życiu tak krótkiego nie miałam.
Idę dziś po 13 do swojej Pani dr. Proszę ją o CLO (będzie to mój 1szy cykl ze stymulacją w życiu), pregnyl na pękniecie,(bo skoro płodne mi się znów przesuną to zdążę przed wyjazdem) oraz o Duphaston na plamienia przed @. Jakoś wiary w powodzenie brak. Jednak mam postanowienie - mierzę temperaturę by wiedzieć kiedy ta owulacja prawdopodobnie nastąpi, działam z pregnylem i chyba na wakacje nie biorę termometru,bo nie zamierzam tam patrzeć który to dzien cyklu, czy tempka jest wysoko, bo mam tego po prostu dosyć.

1 dc / 11cs
Niestety ;( rozpoczynam nowy cykl... Jestem bardzo rozbita :( od rana tylko ryczę :(. Dlaczego innym się udaje a mi nie? Dlaczego kiedyś cykle był regularne zawsze 28 dni a teraz raz 28 raz 27 i niby dzień różnicy to nic złego ale ten cykl miał 21 dni :O a to już jest konkretna różnica.... Mam wrażenie, że teraz jak uważam co jem i ogólnie bardziej o siebie dbam to jest gorzej niż kiedyś jak nie zwracałam uwagi na nic. Mam naprawdę dosyć... Dziś w nerwach i w płaczu powiedziałam mojemu R że nie chcę już dziecka bo za dużo nerwów mnie to kosztuje :( Oczywiście chcę bardzo ale mam dość... Dostanę @ Mówię mojemu ukochanemu i On odpowiada "Trudno następnym razem się uda, bierzemy witaminy i dbamy o siebie itp więc w końcu musi się udać" i tyle... Wiem, że przezywa po prostu to po swojemu ale ja nie potrafię powiedzieć sobie "trudno, następnym razem musi się udać" Ja ryczę i moja psychika dostaje ostro po tyłku przez to... Czuję że sobie nie radzę. Po @ idę do lekarza ginekologa polecanego u mnie w mieście, przyjmuje oczywiście tylko prywatnie i nie wiem czy będzie mnie stać na wizytę w sierpniu gdzie jedziemy na urlop i dwa weselicha przed nami i w ogóle ogrom wydatków ale po cichu liczę że nie skasuje mnie za wizytę za dużo. Pewnie za ten rozregulowany cykl i za zygzaki na wykresie i plamienia przed @ których nigdy wcześniej nie miałam odpowiada progesteron więc zbadam to sobie na pewno też w tym cyklu. To tyle.. idę popłakać sobie dalej....

bertha Drzewo nadzei... 2 sierpnia 2017, 14:29

Fasolka, dobra, koniec juz tych zabaw w kotka i myszkę! proszę tu ładnie się mamusi ujawnić jutro z samego rana!!!

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)