3 dc / 11cs
Niebawem urlop i dziś zapisałam się na pierwszy w życiu monitoring owulacji :D. Pierwszy monitoring będę miała wykonany w 10dc. W poprzednim cyklu właśnie 10-tego dnia miałam owulację według moich przypuszczeń i według wykresu ovu :). W 14 dc jedziemy w góry na 5 dni więc ogromna szansa że właśnie podczas pobytu w górach będą płodne i owu :D. Nadal modlę się do Św. Rity i do Jana Pawła II i fajnie się z tym czuję, jakoś jakby mi lżej? :)

Nie ma słów, by to wszystko opisać. Po prostu ich nie ma.

Wczoraj pożegnaliśmy się z naszym cudem.

efta historia jak ich wiele... 4 sierpnia 2017, 18:29

35 tydzień (34+5) Piątek
zaczynam 9 miesiąc

Dziś kupiłam śliczną ciązową sukienkę na jutrzejsze wesele :) tak się ciesze. Na dniach fote wstawie. Normalnie kamień z serca. Jutro pójde zadowolona ze swojego wyglądu. Nie bede się wstydzić i zastanawiać czy dobrze wyglądam. :D

Coś mnie tknęło i poprosiłam wczoraj męża, aby przymierzył swój garnitur, ot tak na wszelki wypadek, kupował go niedawno i miał na sobie tylko raz. Olaboga , spodnie za małe!!! :/ No jak nie urok to sraczka.
Dobrze, że przymierzył go wczoraj, a nie jutro pół godziny przed ślubem
Dziś od rana maraton po sklepach w poszukiwaniu garnituru. W naszym cudownym miescie tylko 4 sklepy z garniturami.... wszystkie w roznych koncach miasta.
Całe szczęscie znaleźliśmy 2 garnitury w odpowiednim rozmiarze - łatwo nie było. Mąż ma 190cm wzrostu i 113 kg wagi... Międzyczasie zawieźliśmy te za małe spodnie do krawcowej, żeby spróbowała poszerzyć. Udało się, dała radę póznym popołudniem odebralismy spodnie. Całe szczescie nie było potrzeby kupowania całego nowego garnituru - kupa kasy zaoszczędzona.

kwiaty i pamiatka kupione, kasa na prezent przyszykowana w kopercie, fryzjer i kosmetyczka umówione (kolezanki) ja mam co ubrać, mąż też, opieka dla synka załatwiona chyba o niczym nie zapomnielismy Jutro się weselimy , obym dała radę cieszyć się tym dniem choć do 24:00 ;)


Wiadomość wyedytowana przez autora 4 sierpnia 2017, 18:20

Dzwoniłam do lekarza i powiedział, że mam się nie martwić jeśli ból się nasili to mam do niego przyjechać. Plamienia brązowe ustały są lekko żółte. MuSI BYĆ DOBRZE! :)

Jaja jak berety. Miałam dziś wieczorem tak silne mdłości, że aż zwymiotowałam. Po prostu rzygałam jak kot ! Nosem i buzią ! Tragedia..... Jeśli to nie jest objaw ciąży to nie wiem co niby innego mi jest! Nie wymiotowałam od 20 lat. Jutro rano robię test - mam bardzo czułego Pinka. Do tej pory czuję ściśnięcie w żołądku.... TRAGEDIA!!!!! Boli mnie też prawa pierś, ale to nic takiego , bo przed okresem zawsze mnie bolą piersi ( no może nie zawsze, ale często ). Jutro test. Mój mąż to cieszył się, że rzygam ! Bo już ma nadzieję - chodzi i się głupio uśmiecha :-P

Aaa i juz w poniedzialek jedziemy na urlop jupi jupi

Ciąża rozpoczęta 8 lipca 2017

Dwie wyraźne kreski na teście o czułości 25 mlU/ml.

Boże chroń to maleństwo.

https://zapodaj.net/aebd5bfe3aac8.jpg.html


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2017, 06:45

chcebardzobycmama Nie poddam się. 17 sierpnia 2017, 18:48

Witamy sie w 33tc.
Jesteśmy po USG 4d.
Znowu potwierdziło się że chłopiec :)
No i nie dało się ładnie zobaczyć buziaka przez moje łożysko na przedniej ścianie ,mały zasłaniał się też rączkami także widzieliśmy nóżki ,rączki i nosek ;)
Oskar waży już prawie 2kg ;) moje szczęście największe

29 DC, 14 DPO/ 4 tc

Drżącymi rękami piszę pierwsze słowa na tej stronie.
Dziś test dwie wyraźne krechy. Test czułości 25 mlU/ml.
Targa mną radość i strach. Ale wierzę że będzie dobrze. Teraz musi być!
Zresztą czuję się inaczej, dużo lepiej. Nie boli mnie ta brzuch jak wtedy, przede wszystkim nie plamię! a wtedy plamiłam w sumie całą fazę lutealną.
Mam dupka na kolejne 10 dni. A na 16 sierpnia umówię się do lekarza.
W poniedziałek zrobię betę i progesteron, powtórzę w środę i daj Boże ładny przyrost.

Modlę się o to aby było wszystko dobrze!


Wiadomość wyedytowana przez autora 5 sierpnia 2017, 05:33

Kinia16 Chciałabym cudu 5 sierpnia 2017, 08:31

Tak się cieszę na mój urlop że już się boję że się coś wydarzy o albo będę ściągnięta do pracy albo co innego. W tamtym roku nie miała urlopu bo mi zabrali no jedna odeszla z pracy i nie miał ktoś pracować. W tym roku zapytałam kierowniczka czy da mi dwa tyg urlopu, jak przyniosła grafik to się ucieszyłam bo widziałam że mam dwa. Jupi. Ale moja radość nie trwała długo.. Oczywiscie inne dziewczyny mają po tyg tylko i już wszystkie głupie docinki wali itp. Są dwie takie dziewczyny które mnie pocieszają że mam się ni przejmować itp. Postanawiam od dzisiaj się nie przejmować, niech gadają co chca. Za dużo się wszystkim przejmuje i wg mojego M dlatego się nie udaje. Biorę teraz z Was dziewczyny tutaj przykład i w tym miesiącu przestaje się stresować itd, jeżeli to wgl bd możliwe. Dzisiaj mam nadzieję że @ zniknie na dobre i zaczynamy starania :)

29t3d

Termin porodu: 74dni

Ciąża donoszona: 53dni

hchy9n7331bi2osr.png

Noo to sobie popanikowałam troszkę ostatnio, a na wizycie Gin zalewa mnie falą swojego spokoju i informuje, że "mamy obraz zdrowej i prawidłowo rozwijającej się ciąży - brak jakichkolwiek oznak przedwczesnego porodu".. Ufff uff uff.
Moja szyjka trzyma narazie elegancko, twarda, zamknięta i ma 4,5cm. Piękna sprawa! Miejsce po krwiaku zagoiło się CAŁKOWICIE! :-D A Antosia waży 1300g <3
Na kolejnej wizycie zaczynamy już od podłączenia pod ktg :-) Nie mogę się już doczekać, żeby mój Małż mógł posłuchać sobie serduszka :-)

Włączamy suplement Żelazek, bo mimo brania Sorbiferu samo żelazo spadło poniżej normy, nie wspominając już o samej hemoglobinie. Jestem Człowiek-Zagadka ;-)
Za to bakterie udało się wytępić!

Aaaa! NAJWAŻNIEJSZA informacja z wizyty u gina była taka, że- cytuje słowa gina: "Możesz się trochę więcej uruchomić". Oooo Panie! Czekałam na te słowa całe 24tygodnie! :-D Choć tak całkiem serio to mimo to, w mojej głowie zaszły już tak nieodwracalne zmiany, że z jednej strony wpadłam w euforię a z drugiej i tak boję się korzystać z tego pozwolenia.. Fakt, pozwalam sobie w domu na więcej - zrobiłam ostatnio SAMA pranie i je wywiesiłam. Pierwszy raz od 24tyg!, zrobię bardziej wymyślny obiad, trochę więcej ogarnę w domu. Nie wychodzę natomiast sama na dwór, do sklepu. Nie, to się nie zmieni. Zresztą moja kondycja i ogólna wydolność organizmu spadła do poziomu zerowego, więc wole nie ryzykować. Wejście na II piętro to dla mnie nie lada wyczyn.. A nie mogę doprowadzić do napadu astmy. I tak jestem z siebie dumna, bo jak narazie od początku ciąży NIE UŻYŁAM inhalatora :-D Jestem Mistrzem!

Ale ale! W ramach tego pozwolenia wybieram się dzisiaj na działkę nad jezioro. Oczywiście moja rola sprowadza się do tego, że wchodzę po schodach, wsiadam do samochodu, wysiadam na działce i zasiadam na leżaku, ale i tak się cieszę, że pooddycham świeżym powietrzem :-) A właściwie pooddychamy ;-)

Z rzeczy wyprawkowych to caaały czas się grzebie :-P Małż skończył co prawda remont w całym mieszkaniu, ale jego graty nadal leżą, bo ma jeszcze kilka małych poprawek. Wczoraj puściłam OSTATNIĄ pralkę z ciuszkami. W połowie sierpnia lub pod koniec otworzę materac co by pooddychał sobie trochę i powciągał "domowy" zapach, ubiorę łóżeczko, poszykuje ubranko na wyjście. Jak odbierzemy wózek na początku września to mam nadzieję, że będę mogła napisać, że wszystko jest zapiete na ostatni guzik :-)

=============

Wizyta u gina

14.08
29.08
12.09

===========

Letrox 1x1
MagneB6 3x2
Duphaston 3x1
MamaDHA Premium + 2x1
FemiSept Uro 2x1
Cyclo3fort 2x1
Sorbifer Durules 1x1
Żelazek 2x1

========

Panie Boże czuwaj nad Nami.
Janie Pawle II miej Nas w swojej opiece.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 5 sierpnia 2017, 10:48

8 dc 6 cs (pełną parą)

Witajcie kochane :*
M niestety dopiero wraca z Warszawy czyli urodziny spędzam samotnie :( trochę przykro ale co się poradzi :/
Jestem dzisiaj szczęśliwa bo jednej z nas udało się ujrzeć dwie upragnione kreski i trzymam mocno kciuki za ich zdrowie :*
Zaraz kończę kawę, małe śniadanko i zabieram się do codziennych obowiązków :)
Lewy jajnik dokazuję od samego rana :D za 2 dni wizyta zobaczymy co się dzieję :D

Miłego dnia kochane :*

morowa "Wciąż naprzód i naprzód" 5 sierpnia 2017, 10:53

Motto, z rodzinki Robinsonów. taka motywacja , ehhhh..............

Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 6 sierpnia 2017, 22:42

jest późny wieczór a ja nie mogę zasnąć,mam tyle myśli w głowie...Jak to będzie?czy sobie poradzimy?czy maluszek będzie zdrowy?i wiele innych myśli i pytań.Z pewnoscią odpowiedzi i rozwiązania wkrótce się pojawią.Teraz muszę sie skupić na sobie i przede wszystkim moim dziecku:-)
Jak pisałam wcześniej nie mam typowych objawów ciążowych.Czuję się jakbym nie była w ciąży a przed okresem z wyjątkiem spokoju który nie towarzyszyłby mi przed okresem

Malinowaa Czasem słońce, czasem deszcz. 5 sierpnia 2017, 11:14

11dc

Piękny dzień się dziś zapowiada :) niestety M w pracy, ale rano trochę pokorzystaliśmy <3 dzisr w ramach odstresowania wybieramy się do parku trampolin, poskaczemy, powygłupiamy się jak dzieci to moze to cale napięcie z nas zejdzie :)
Zaraz lecę do kuchni i zamierzam zrobić biszkopta z moimi kochanymi borówkami <3 żeby nie było biszkopta sama będę piekła, a co taka ze mnie zdolniacha! :D
W tym cyklu ucze się sprawdzania szyjki, jak na razie idzie opornie, ale w końcu kiedyś się nauczę :P pytanko do Was, jak czuje chyba szyjkę opuszkiem palca to znaczy, że jest ona wysoko czy średnio? :P

monia53213 Marzenie - kiedy się spełni 24 sierpnia 2025, 10:06

4 dc
Od 3 do 7 dc dnia mam przepisane na poprawę pęcherzyka letrozol oraz NAC
Mam dylemat, bo w sobotę mamy ślub znajomych. Muszę to jakoś pogodzić ze zastrzykami z Accofilu żeby nie zapomnieć o niczym.
Kilka dni temu zrobiłam sobie plan na cały miesiąc co aktualnie przyjmuję:

Euthyrox 50 mg x 1 (niedoczynność tarczycy)
Letrozol 2,5 mg x 1 (3 do 7dc)
NAC 600 mg x 2 (3 do 7dc)
PrenaCare Aliness (codziennie)
Accofil (tydzień przed owulacją oraz po owulacji) (dawki 1/2 co 48 h przed owulacją i potem co 72 h)
NAC na poprawę śluzu (od 7 dc do około 16 dc)
Ovitrelle 2x (na wywołanie owulacji)
Utrogestan 300 mg x 2 (faza poowulacyjna)

Do zastrzyków się przyzwyczaiłam.
Do życia dostosowanego pod mój cykl się przyzwyczaiłam.
Do niepłodności się przyzwyczaiłam.



Rene Szczęśliwy wakacyjny cykl:-) 5 sierpnia 2017, 13:27

27dc 9dpo
Udało mi się zajrzeć na ovu:-)Dziś dwie koleżanki z wątku zobaczyly dwie kreseczki na teście:-)A.i M.kochane cieszę się razem z Wami:-)
A ja zrobiłam test i wyszła mi jedna kreska,szczerze nie zdziwiło mnie to ani nie załamało bo wiem że to poprostu mogło być za wcześnie.ovu dał mi 18%szans na pozytywny test jeśli jestem w ciąży trochę mało.Jutro kolejny test bo czemu nie. Co do moich przeczuc to nadal są dobre:-)Napewno nie będe sobie na siłę wkrecac,wszystko na spokojnie i tego się trzymam:-)

4 dc.

"Okresowa" chandra powoli mija. Powoli odliczam dni. 31 sierpnia lecimy do Polski, 2 września wesele na zamku, 5 września ruszamy do Czech.

Dzisiaj włączyło mi się "chcenie". Małego, łysego kota. Sfinksa. Jest tak bardzo brzydki, że aż śliczny :D i na pewno milusi i cieplusi w dotyku.
Poczekamy kilka miesięcy i zobaczymy :) aktualnie mamy setki innych wydatków związanych z weselichem i urlopem, a taki pieso-małpko-koteł z rodowodem tani nie jest. I ciężko jest go znaleźć. Buziaki :*

No i standardowe- dawno nic nie pisałam.
Nie chciało mi się. Starania zeszły na dalszy plan, poświęciłam się pracy.
Właśnie mija pierwszy tydzień urlopu a już widzę powrót do pracy we wrześniu i miesiąc słuchania zapłakanych dzieci i równie zapłakanych mamuś...
Chyba stałam się nieczuła na te rodzinne "dramaty". Hit lipca ? Mama obserwująca nas przez lornetkę. Mieszka dwa bloki dalej i sprawdza czy jej 4letni dzidziuś się bawi. Jak dzieć się zmęczył i po prostu chciał sobie posiedzieć na ławce to przyleciała ze łzami w oczach i zabrała go do domu bo "pewnie jest nieszczęśliwy". Ogólnie to mamuśka piekielna, najchętniej to przyszyłaby synusia do cycusia na stałe. Na jej "nieszczęście" ma też niemowlaka, którym musi się opiekować i nie może 100% czasu poświęcić starszemu dziecku. Ale ale... Potrafi tego niemowlaka (sam siedzi) posadzić w piachu i ze starszym iść np na huśtawkę. Muszę dodawać że to małe nie raz i nie dwa inne mamusie podnosiły bo się kładło buźką w piach? A raczej upadało z krzykiem. Gdyby ktoś mi to opowiadał to powiedziałabym ze łże, że matki takie nie są. A jak już, to jakieś patologiczne na patologicznym osiedlu. A nie pięknym i drogim, w dużym mieście wojewódzkim. Przez miesiąc oboje (tatuś również- jest jeszcze gorzej ześwirowany na punkcie dziecka niż matka) zszargali mi nerwy. Bogu dziękować że od września idą do innej placówki.

Już trzeci cykl prowadzę obserwacje modelu Creightona, gdyby nie to że instruktorką jest moja znajoma to raczej nie szłabym tą drogą. Staram się trzymać dietę odpowiednią dla IO, pozytywne skutki jak najbardziej są. Mam okres ok 40 dc i to chyba tyle. Niezależnie od diety chudnę i tyję na przemian.

Z męże układa się w miarę dobrze. Zależy kiedy. Nie mam siły na jego fochy i obrażanie się o byle gó*no. Po prostu go wtedy olewam. Stosuję przedszkolne metody. Nie odzywa się trzy dni? Ok, to się nie odzywaj. Ale będą konsekwencje. Nie będę okazywać ci czułości, nie będę nigdzie z tobą wychodzić, mam w nosie gotowanie ci obiadków i prania twoich rzeczy. Przez co najmniej sześć dni. O seksie zapomnij. Pomaga. Albo się przełamiesz i o trudnych rzeczach będziemy rozmawiać albo wracaj do mamci. Nie mam już siły czekać aż on będzie "gotowy" na rozmowy, zamiast reagować na spięcia obrażaniem. Miał na to czas do końca podstawówki.

Zaczeliśmy wychodzić na randki- kino, kolacja/spacer. Jest lepiej. Kocham go, nawet kiedy mam ochotę wysłać go do kąta żeby przemyślał swoje zachowanie ;)

W tym roku miało nie być wspólnych wakacji, urlop miałam spędzić u rodziców. Ale plany to spis rzeczy, które się nie wydarzą, prawda ? Tak przynajmniej uważa mój lokaj z simsów.
Jadę na wakacje- zabieram moje nieletnie rodzeństwo i szalejemy za 500+ :P


Wiadomość wyedytowana przez autora 1 października 2017, 23:40

Mamax Walka o Bobo. 5 sierpnia 2017, 14:29

Mam mentlik w głowie. Wczoraj maz był w przedszkolu na rozmowie u pani dyrektor. Wcześniej umówiła się z nim na ta rozmowę mówiąc ze chodzi o Maximiliana i jego zachowanie. Byliśmy wiec przekonani ze sie nasłuchamy przykrości no i juz sie zastanawialiśmy nad rozmowa z nim, jaka dać mu kare ba nawet mowilam mężowi zeby zapytał się jej co ona nam radzi... Brałam tez pod uwage wizytę u psycholog bo my juz czasami sami nie wiemy jak z nim postępować... Maximilian od małego jest bardzo ekscentrycznym dzieckiem. Bardzo inteligentny ale duży indywidualista. Przez co nie dogaduje się z kolegami..No i pani dyrektor powiedziała ze owszem bywa często niegrzeczny ( nie słucha ich, nie chce robić co mu karzą, stawia trudne pytania i sie złości gdy mu nie odpowiedzą. Chce rządzić i decydować o sobie, co będzie teraz robił. Kto ma kolo niego siedzieć. A jak nie jest po jego myśli to krzyczy, kłóci się z nimi itp) ale ze to ze jest bardzo zdolnym dzieckiem i denerwuje się gdy ma robić coś co go nudzi. Chce robić rzeczy trudniejsze a nie np. wycinac kołeczek czy malować szlaczek. Ale przecież musi to robić bo przecież w szkole nie będzie mogl robić tylko wybranych przez siebie zadań... No i teraz nie wiem czy mam sie cieszyć z tej opinii czy płakać. Fajnie ze jest zdolny ale co dalej. Po wakacjach beda mu zrobic jakieś testy na inteligencje ( żeby sprawdzić na jakim jest poziomie) a w zerówce będzie mial dodatkowe indywidualne zajęcia. Dyrektorka wspomniała tez coś ze być moze będzie musiał iść do specjalnej szkoły dla dzieci zdolnych. Chociaż ja bym go chciała dać do tej co mu wybraliśmy. Mówiła ze musimy dużo z nim pracować bo on ciagle potrzebuje nowych bodźców. No i ze nie można zmarnować jego talentów. Nie chce mi się w to wierzyć, nie mam pojęcia jak postępować. Boje się ze go zmarnujemy. Chciałabym żeby byl normalnym chłopcem z 4 na świadectwie. Takiego latwiej wykształcić a u Maximiliana to nie jest powiedziane czy skończy szkole bo podobno dzieci zdolne gdy nie są zrozumiane szybko się zniechęcają . Wiec co z tego ze taki zdolny.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)