klina Podobno cuda się zdarzają .. 5 września 2017, 06:21

No to dzisiaj mamy polowinki 142dzien ciąży i 141 do porodu. Głowa na szczęście troszkę mniej boli.. Ale po wczorajszej wizycie bolała że masakra. Mały leżał na plecach było widać główkę i kręgosłup. Serduszko ok wątroba przepona żołądek.. A ja go chciałam całego zobaczyć tak jak kiedyś jak był maciupki.. Spał nie fikal.. Ehhhhhh mamuśka troszkę zawiedziona. Ale za tydzień połówkowe więc może więcej się dowiem. Waga na dziś 345gram 20+3*wg wagi. Wg kalendarza 20+0.

Furiatka Third time is a charme 8 października 2018, 18:20

Byłam na wizycie w piątek. Ginka omówiła ze mną szczegółowo wyniki prenatalnych. Jak jej opowiedziałam o lekarzu bucu, to była zdziwiona, ale rozwiała wszystkie moje wątpliwości, które buc wzbudził. O łożysku powiedziała, że faktycznie jest nisko ulokowane, ale uspokoiła, żeby na razie się tym nie martwić, bo macica - tak, jak pisałyście w komentarzach - się rozciąga i łożysko się podnosi. Mówi, że małe prawdopodobieństwo przodującego w moim przypadku. Mam nadzieję, że się nie myli.
Wg jej teorii, choć podkreśliła, że nie jest naukowa, tylko oparta o jej medyczne obserwacje na podstawie ułożenia organów płciowych, będzie dziewczynka. Oficjalnie płeć po 15 t. Szczerze to jakoś obstawiałam chłopaka, ale grunt, żeby było zdrowe dziecko :).

Podczytujące mnie chciałam zapytać, czy Wam też na początku II trymestru (u mnie aktualnie 13t3d) zdarzały się kłucia w kroczu? Od soboty kłuje mnie w okolicach krocza/wzgórka łonowego po lewej stronie. Nie jest to uciążliwe, tylko oczywiście się schizuję. W nocy nie kłuje, kłucie pojawia się dopiero po kilku godzinach od wstania. Poza tym żadnych niepokojących objawów. Nic, co mogłoby wskazywać na jakąś infekcję lub tym podobne. Szyjka podczas piątkowego badania 3,7 cm. Myślicie, że to rozciągająca się macica? Skonsultowałam się online z położną z Luxmedu. Stwierdziła, że tylko krwawienia są powodem do niepokoju i zakazała czytać Google :D. No nie wiem, czy mogę jej wierzyć. Do Luxmedu to ja raczej zaufania nie mam. Może szukam dziury w całym, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.


Wiadomość wyedytowana przez autora 8 października 2018, 18:21

gozik "Miłość na szkle" po stracie 5 września 2017, 08:42

OM:4w6d
Wczoraj na USG zobaczyliśmy pęcherzyk ciążowy, który odpowiadał 5tyg ciąży. Uspokoiłam się,że wszystko jest na swoim miejscu, że to nie ciąża pozamaciczna.
O Dubrawskim opinie się zgadzają...zachowuje się jak gbur. Robi wykłady z rzeczy, które nie dotyczą("jak by po 1nym poronieniu każdy chciał się badać,to Państwo by zbankrutowało..."). Mąż zaczął się wkurwiać podczas wizyty jego arogancją (" o 2 kg wyników Pani mi przynosi! widzę,że większa część na NFZ - no tak, za darmo to można się badać we wszystkie strony, a jak by już miało się za to zapłacić, to pewnie nie chętnie...") - nie ku@#$ nie płacę składek na ZUS, więc po co mam z tego korzystać?!? albo "wie Pani, zaczyna się badania od AMH, hormonów by wiedzieć co może być nie tak", a jak mu dałam wynik AMH, to powiedział "po co Pani je robiła, przecież jest Pani młoda"...żal dupę ściskał, przy tych jego komentarzach. 0_o'
Nie mniej jednak zalecił branie encortonu w tej samej dawce co Pani nowa Pani dr, z tą różnicą,że moja Pani dr wpierw chce znać wyniki krwi, a dopiero potem dołączyć Clexane, a on chciał od razu bez refundacji.
Wyszliśmy z wizyty z Mężem...przechodzimy pod oknami gabinetu i mówię do Męża "Kochanie - jak miniemy gabinet,to chciałabym wiedzieć co myślisz.". Mąż do mnie "No właśnie chciałem zadać Ci to samo pytanie"...i razem jednogłośnie stwierdziliśmy,że facet działa na nerwy ;P

1dc z transferem?

Już po scratchingu. Nasza lekarka niestety wybyła na (zasłużony!) urlop, ale zapisałam się do innej na kontrolę i okazało się, że torbiel się wchłonął:) Przystąpiliśmy więc od razu do działania: Intralipid + scratching. Miało mniej boleć niż ostatnio, bo ponoć wprowadzili jakieś nowe końcówki, a tu guzik! Bolało tak pierońsko, że aż krzyknęłam, żeby przestali bo nie wytrzymam już dłużej... A to wszystko i tak po ketonalu i nospie:/ Na szczęście teraz mam chwilę oddechu. Tylko chwilę. Myślałam, że @ przyjdzie dopiero 3 dnia po odstawieniu tabletek (tak jak to kiedyś bywało), a tu niespodzianka. Wygląda na to, że rozpocznie się już w 1 dniu bez antków, czyli dzisiaj! Zaczynam się stresować. Przez brak spotkania z naszą lekarką nie jesteśmy w ogóle pewni planu działania. Kiedyś miałam brać przed transferem sterydy i inne leki, a teraz mam rozpisany jedynie Estrofem przez inną lekarkę i nic poza tym:( Była też mowa o ew. podmianie sterydów na wlew domaciczny, ale kurcze nie mam pojęcia kiedy! Co jeśli przegapię moment?? Wizyta u naszej lekarki dopiero za 2 tygodnie:( Co robić? Co robić??:( Tak bardzo chcemy, żeby udało się za pierwszym razem, tyle czasu już czekamy...:(

An1 Mama dwòch aniołkòw 5 września 2017, 10:34

5dc
Po zwiększeniu dawki duphastonu dostałam po 3 dniach okres. Czuje się teraz o niebo lepiej.
Wczoraj zrobiłam badania:
Fsh 4,50 mIU/ml
Lh 4,33 mIU/ml
Estradiol 28,04 pg/ml
Prolaktyna 20,04 ng/ml
Wydaje mi się że prolaktyna jest w górnej normie. Chciałam się umówić dzisiaj do ginekologa ale nie mogę się dodzwonić

sudari Kiedy będziesz z nami Fasolko? 5 września 2017, 10:54

20 tc (19t5d)

Wolne...!!! Wolne aż do 2019 roku :)
Wczoraj dzień zabiegany - wizyta u ginekologa, potem ze zwolnieniem do pracy, zdać telefon, przekazać parę informacji, pożegnać się, potem do domu i wieczorem jeszcze endokrynolog.

Co muszę zrobić w najbliższym czasie: posiew moczu.
Co muszę zrobić za miesiąc: badanie moczu, toksoplazmoza IgM i IgG, glukoza po obciążeniu, czystość pochwy i konsultacja ginekologa + przedłużenie zwolnienia (2 października).
Co muszę zrobić za 2 miesiące: kontrola TSH i wizyta u endokrynologa (pozostajemy przez ten czas przy dawce 75 Euthyrox) + USG 4D w 28 tygodniu.

A tymczasem miesiąc zwolnienia bez pracy, bez stresu, bez odbierania telefonu :) Po 8 latach pracy należy mi się i zamierzam spędzić ten czas jak najlepiej, by Alicja również miała spokój :)

Teraz na tapecie mamy z Mężem wykończenie pokoiku i kupno większego samochodu. Już jutro jedziemy jakiś obejrzeć, w sumie nie ma na co czekać. Do zimy chcę mieć pewność, że mamy pojemne i sprawne auto, chcę poopłacać co trzeba (bo i w Wydziale Komunikacji spędzę trochę czasu) więc lepiej teraz się tym zająć a w zimę tylko czekać :)

A dziś zajmę się porządkami - jak to dobrze, że nic już nie muszę :D

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 5 września 2017, 11:10

11 dc 7 cykl

Witajcie kochane :*

Pogaduchy u przyjaciółki pomogły jak dobra terapia u psychologa :D Czuję się lżejsza o kilka kg :D :D :D
Wieczór z M był bajeczny <3 Fakt faktem zasiedzieliśmy się w restauracji i nie było szans na <3 ale wróciły te stare czasy gdy śmiejemy się, żartujemy i bawimy się dobrze <3 Jestem taka szczęśliwa <3

Ogólnie czuję się dobrze, oprócz tego, że od 3 dni mój żołądek kompletnie nie chce przyjmować niektórych rzeczy z którymi do tej pory nie miałam problemów :/
Nawet po kawie mam okropne uczucie mdłości :/ idzie zwariować...
Ale na szczęście ukojeniem na to wszystko jest kubek gorącej pysznej zielonej herbaty ;)

I to by było na tyle dobrych wieści u mnie ! :D

Miłego dnia kochane :*

Marti... Goniąc czas 5 września 2017, 11:58

@ jak nie bylo tak nie ma.

wczoraj sie pomylilam. dzis jest 28dc.

cycki ciut daja o sobie znac.. wiem, ze sa.
macica cos dzis cicha. poki co.

zobaczymy jak rozwinie sie sytuacja.

milego dnia :)

bertha Drzewo nadzei... 5 września 2017, 11:59

Antykoncepcja czas start!!!
@ przyszla, wczoraj jeszcze tak delikatnie, nie wiem kiedy liczyc 1dc, ale niech bedzie ze wczoraj.
Od dzisiaj Marvelon - antykoncepcja :)
Wizyta do Lewego umowiona. 22.09.2017 godz 13.
Teraz byle wyleczyc te cholerne bakterie... w czwartek wizyta, mam nadzieje, ze @ juz nie bedzie i bedzie lekarz mogl pobrac wymazy..
O, mozesz skocze teraz zrobic badania z krwi!

Kasiekkul Póki co wciąż jedna kreska... 5 września 2017, 13:33

Od trzech dni przytulam toaletę. Wszystko co zjem ląduje właśnie tam :( mam dość jestem okropnie zmęczona. Nie wychodzę z łóżka, nawet w drodze do toalety kręci mi się w głowie.... w dodatku syn się rozchorowal. Ma wirusowe zapalenie tchawicy , krtani, gardła. Non stop gorączkuje i kaszle....

Marya Nigdy nie będę w ciąży 5 września 2017, 15:02

Nie wiem czemu, ale czuję, że ten cykl będzie udany... jestem pozytywnie nastawiona.

PatuŚ Czekając na dwie kreski :) 6 września 2017, 11:56

12 dc 7 cykl

Witajcie kochane :*

Za mną wspaniały dzień :* ten też zapowiada się wspaniale :D <3
Dzisiaj z M już będziemy świętować jego urodziny <3 mam już pomysł na piękny wieczór :D :D

Jeżeli chodzi o moje samopoczucie czuję się bardzo dobrze ;) Czuję, że mój dołek psychiczny odchodzi w zapomnienie i oby tak zostało :D
Fizycznie dzisiaj rano też było lepiej ;) po kawie już mnie nie mdli, śniadanie też przyjęłam normalnie bez większych problemów ;)

Od jutra zaczynam robić testy owulacyjne, ciekawe co pokażą :D Jajniki niby czuję i szyjka jest wysoko, ale czy coś z tego będzie ? Nie wiem ;)
Trzeba czekać :D

Miłego dnia kochane :*

Dzisiaj miał bć bardzo ale to bardzo robotny dzień, haha. O 7 badania, potem zakupy, a potem sklepy a potem to już obiad i nauka do wieczora. Taaaa. Skończyło się na tym, że badanie o 9 praktycznie, potem posiedziałam w szpitalu z koleżanką, która właśnie urodziła synka. Potem pojechałam na zakupy i całość mnie tak zmordowała, że o 12 30 położyłam się do łóżka i spałam do 14:45. Oczywiście obudziłam się zła. O teraz właśnie wracam do domu z pracy. Powinnam mieć wszystko ogarnięteeee brrrr! Czemu ze mnie taki śmierdzący leń? Jak ja mam dojść do czegoś w życiu.

Wczoraj była owulacja. Nie było <3 bo przed badaniem prolaktyny nie można. No to już na 100 % cykl w plecy. Z naszym nasieniem raczej byłby to cud, żeby w owulacje nie serduszkować a mimo to zajść w ciąże.

Zmieniłam światopogląd. Robię teraz wszystko co mogę, żeby w marcu pchnąć ten głupi egzamin i mieć święty spokój jak już nie jestem i nie będę w ciąży w najbliższym czasie. No trudno. Nie mogę zmarnować tego czasu który mam na myślenie o ciąży, bobasach i innych pierdołach. Muszę działać. Motywacja, motywacja! I tak będę myśleć, wiadomo. Badania muszę porobić. Piszę tu pamiętnik a udaje że nie myślę o dzieciach. Eh :D

to co do tej pory udało mi się ustalić:
u mnie
badania z 2 dc
Prolaktynan 14,20
estradiol <20
progesteron-5 dpo 9,38
TSH - 2.64 - wynik z czerwca 2017 - powtórka końcem września


Nasienie:
morfologia 5%
25mln/ml

To nasz drugi cykl na zołach o. Sroki ale nic to nie daje. W tym cyklu nie czułam nawet owulacji. Dobra. Plan na dziś jest taki, że mam się pouczyć i tak zrobię, tylko poczekam na męża z obiadem :)

Chwile Bez zmian -chociaż należę do osób nielubiących zmian, to w tym pamiętniku "bez zmian" nie brzmi optymistycznie :(

Mąż robił ponownie badanie nasienia, a moja owulka przyszła za wczesnie, wiec skończyło się na jednym serduszkowaniu w tym cyklu. Marne szanse :\

Wyniki m. wyszly nienajgorzej. Morfologia 4% czyli 2 (tak, DWA) poprawne plemniki na 50 - brzmi beznadziejnie.
Nie mam wynikow przy sobie, ale przynajmniej ilość ok, a i prędkość sie poprawiła.

A ja czekam na wyniki mutacji DNA
no wiec etap - czekamy..... trwa nadal

klina Podobno cuda się zdarzają .. 5 września 2017, 17:29

Dziękuję m nadzieję że wszystko będzie dobrze ☺️

Peggie Cuda. Cudzie trwaj! 5 września 2017, 18:28

Ciąża rozpoczęta 26 lipca 2017

Trzy wysikane pozytywy. Szok totalny. Pojechałam do gina. Ciąża jest w macicy, także pół sukcesu. Ale młodsza niż powinna, ale mam sie nie martwic i przyjść za 2 tygodnie. Boziu, trzymajcie kciuki.

Cholernie sie boję... Wypiłam ostatnio chyba 4 piwa 2%, a wczoraj lampkę wina w gościach... Panikuję.


<img src="http://i63.tinypic.com/29mtzed.jpg" width="300" height="500" />

29mtzed.jpg


Wiadomość wyedytowana przez autora 6 września 2017, 16:00

22 DC

I mogę oficjalnie potwierdzić. To mój ostatni cykl, wiem ze się nie udało.
Czuję to w kościach, już mam PMS czyli @@ za rogiem.
Mimo brania progesteronu pewnie wraz z nim przylezie.
Nie mam sił walczyć. Trudno, nic nie poradzę na to. Nie będę walzyła z wiatrakami.
Z pierdzieloną immunologią.
Nie każda kobieta może być matką, to jest pewne.
Jestem zła na to że Bóg pomaga patologi, ale jak on tak chce niech tak będzie.


Dzięki dziewczyny za wsparcie, zawsze mogłam na was liczyć.
Ale moja przygoda się kończy, zmarnowałam rok czasu, rok nerwów rok pieniędzy.
Gdybym wiedziała wyjechałabym z tych pieniędzy na jakąś wycieczkę zagraniczną a tak nie mam nic ani dziecka, ani pieniędzy ani wycieczki.
Czas na odpoczynek. Powiedziałam DOŚĆ.

Sheis 2 niepowodzenia 5 września 2017, 18:49

Jutro mam wizyte u gina. Mam glowe pelna obaw. Nie czuje sie dzis najlepiej. Czuje takie dziwne pieczenie brzucha i ,,sciaganie". Podobnie mialam w 1 ciazy. Boje sie ze to nie wrozy nic dobrego. Radosc uciekła daleko. Boje sie.

gozik "Miłość na szkle" po stracie 5 września 2017, 18:58

APTT i czas protrombinowy są poniżej normy co wskazuje na nadkrzepliwosc albo trombofilie, więc... Mając receptę od Dubrawskiego wysłałam Męża do apteki i zrobiłam sobie zastrzyk :) wizyta u Pani dr przyspieszona do tego czw. Za tydzień 14.09 usg... Kurcze oby wszystko było dobrze. Bo chyba dobrze zrobiłam, nie? :/

7 DC

Okres już się właściwie skończył. Jestem bardzo ciekawa, czy w tym cyklu będzie owulacja (w poprzednim jej nie było). Mierzę temperaturę i rozważam jeszcze może kupienie testów owulacyjnych.

Mąż ma jutro bardzo ważne egzaminy. Ostatnio jest zupełnym wrakiem człowieka, bo pracuje na dwa etaty plus nauka. W ogóle nie ma go w domu, a rano ledwo wstaje. Dlatego bardzo, bardzo czekam na weekend i liczę, że trochę odsapnie.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)